Wdzięczność dorosłych dzieci.

29.05.10, 20:24
Co czwarty rodzic pomaga finansowo dorosłym dzieciom.
W drugą stronę zaledwie co 10-ty dorosły pomaga finansowo swoim rodzicom.
I jeszcze te pretensje,że babcia woli dorobić niż za darmo bawić wnuka big_grin
    • lykaena Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:27
      hahahahaha
      No tak za darmo, przecież mi w kieszeni siedzisz.
      • czar_bajry Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 23:14
        lykaena napisała:

        > hahahahaha
        > No tak za darmo, przecież mi w kieszeni siedzisz.

        uderz w stół a nożyce się odezwąsmirk
      • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:00
        Gdybyś jej dobrze płaciła nie uciekłaby do innej pracy big_grin
    • aluc Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:29
      wniosek - rodzice powinni natychmiast przestać pomagać dorosłym
      dzieciom, a dorosłe dzieci powinny natychmiast przestać traktować
      jakąkolwiek pomoc ze strony rodziców jako ich psi obowiązek

      poziom wdzięczności gwałtownie by wtedy wzrósł
    • lilka69 Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:31
      a co w tym zlego skoro sami rodzice tego chca. moje dziecko ma 4 lata a ja z
      mezem wiemy, ze staniemy na glowie ale mieszkanie mu kupimy. stac nas pewnie
      bedzie tylko na kawalerke ale za dyplom wyzszej uczelni bardzo chetnie mu to
      mieszkanie kupie! warunkiem jest dyplom panstwowej wyzszej uczelni( politechnika
      najmilej widziana-to tak przy okazji).

      ja bym bawila wnuka. co w tym zlego? i co w tym zlego, ze mlodzi tego oczekuja.
      przeciez matka obecenej babci tez z duzym prawdopodobienstwem bawila tego wnuka.
      a czego ty oczekujesz od starszej 65-letniej kobiety? ze zacznie kariere w tym
      wieku?
      • angazetka Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:35
        > za dyplom wyzszej uczelni bardzo chetnie mu to
        > mieszkanie kupie! warunkiem jest dyplom panstwowej wyzszej uczelni
        ( politechnika najmilej widziana-to tak przy okazji).

        Biedny ten wasz czterolatek.

        > a czego ty oczekujesz od starszej 65-letniej kobiety? ze zacznie
        kariere w tym wieku?

        LOL. Mogla zacząć wcześniej.
        • lilka69 Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:54
          ja i moj syn mamy w czterech literach twoje wspolczucie angezetko.
          • lilka69 Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:55
            poza ty TY mozesz swoje dziecko/dzieci wyrzucic na bruk w wieku , ktory uznasz
            za odpowiedni. i nawet sie z nimi nie kontaktowa jesli masz ochote. co mnie to
            obchodzi!
            • angazetka Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 21:44
              Bredzisz dziś okrutnie.
          • angazetka Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:55
            Liluś, to jest forum. Każdy ma prawo napisać swoje zdanie, pogódź
            się z tym.
            • lilka69 Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 22:26
              ja jestem od dawna pogodzona wiec mam twoje opinie w czterech literach. to
              tylko net! forum mnie bawi. i tobie polecam takie nastawienie bo wiedze po
              zdrobnieniach, ze juz troche newry cie poosza... to typowe dla forum-
              poirytowani nie napisza, ze ktos jest glupia c..ą bo wykasuja post zatem sila
              sie na zdrobnienia.

              to nie sil sie. bo ja mam dystans.
              • angazetka Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 22:28
                Nie baw się w psychologię, Liluś (zdrobnienie bowiem jest dowodem na
                to, jak poważnie cię traktuję wink).
      • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 21:27
        >stac nas pewnie
        bedzie tylko na kawalerke ale za dyplom wyzszej uczelni bardzo chetnie mu to
        mieszkanie kupie! warunkiem jest dyplom panstwowej wyzszej uczelni( politechnika
        najmilej widziana-to tak przy okazji).

        A co będzie jak po mamusi okaże się głąbem i ledwie skończy gimnazjum?
        • lilka69 gazeta... 30.05.10, 19:13
          NIC nie dostanie. tego rczej moglas/mogles sie domyslic. skoro pisze, ze jak
          skonczy to dostanie to logiczne jest , ze jak nie skonczy to NIE dostanie.
          • gazeta_mi_placi Re: gazeta... 30.05.10, 19:49
            A skąd pomysł,ze w ogóle skończy państwową uczelnię?
            Znasz przysłowie:

            "Nie porodzi sowa sokoła tylko taką samą jak i ona"

            big_grin
      • czar_bajry Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 23:18
        a czego ty oczekujesz od starszej 65-letniej kobiety? ze zacznie kariere w tym
        > wieku?

        Może jeszcze ubrać się odświętnie i do trumny położyćtongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:02
          No co Ty,są przecież jeszcze takie rozrywki dla tych starszych Pań jak wizyty u lekarzy i nabożeństwa w kościele.
          Ale to akurat można spokojnie połączyć z opieką nad wnukiem.
      • czar_bajry Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 23:20
        lilka69 napisała:

        ale za dyplom wyzszej uczelni bardzo chetnie mu to
        > mieszkanie kupie! warunkiem jest dyplom panstwowej wyzszej uczelni( politechnik
        > a

        rozumiem że bez dyplomu Twoje dziecko będzie bezdomnetongue_out
    • krokre Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:33
      Ja sobie nie wyobrażam abym moim dzieckiem miała obarczać rodziców czy to swoich
      czy męża. Dla mnie takie wykorzystywanie dziadków to wyzysk, no chyba że sami
      dziadkowie będąc na emeryturze wręcz napraszają się do opieki nad wnukami.

      Nie dziwię się że dziadkowie chcą sobie dorobić w końcu wszyscy wiemy jak płaci
      ZUS, a znając życie od dorosłych dzieci nie wezmą kasy wink
      • madzioreck Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:43
        Gazetka założyła ten wątek nakręcona oburzeniem w wątku lykaeny, a jej mama
        właśnie zobowiązała się do opieki nad dzieckiem, kategorycznie sprzeciwiając się
        posłaniu malucha do żłobka, po czym się rozmyśliła i jednak pójdzie do pracy.
        Wdzięczność mamie za opiekę dotychczasową to jedno, a to, ze mama postąpiła nie
        fair, to całkiem inna sprawa.
        • lykaena Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 20:51
          hehe
          masz priva
          • heca7 Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 29.05.10, 21:40
            Oj Lilka to późnotongue_out
            Nasze mają 3,5,8 lat i każde ma mieszkanie+ działkę. Na wdzięczność nie liczę.
            Po prostu my z bratem dostaliśmy własne domy z ogródkiem od rodziców. Mieliśmy
            dzięki temu łatwiejszy start i takie same warunki teraz zapewniliśmy dzieciomsmile
        • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:06
          >kategorycznie sprzeciwiając się
          posłaniu malucha do żłobka, po czym się rozmyśliła i jednak pójdzie do pracy.


          Tylko krowa nie zmienia zdania smile
          Poza tym co ma do tego sprzeciw babci? To matka decyduje komu powierzy opiekę
          nad dzieckiem.
          Gdyby chciała mogłaby przecież wybrać żłobek mimo propozycji swojej matki.
          Poza tym czy jest powiedziane,że w żłobku byłoby lepiej? Podobno dzieci tam
          bardziej chorują niż przy indywidualnej opiece,więc...
          • madzioreck Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:12
            Gazeta, czy ja gdzieś piszę, że nie masz racji? suspicious Oczywiście, że masz. Ale to
            nie zmienia faktu, że ktoś postawiony w takiej sytuacji jak lykaena ma prawo być
            wkurzony, zawiedziony. Każdy ma prawo robić ze swoim życiem, co chce, mama ma
            prawo odmówić opieki nad wnukiem nie tylko dlatego, że idzie do pracy, ale że
            chce zostać tancerką salsy, jej sprawa. Tylko po co robić takie dalekosiężne
            obietnice? Nie wkurzyłabyś się, jakby Cię ktoś nagle wystawił do wiatru, wyparł
            się tego, co obiecał, i to z własnej inicjatywy?
          • czar_bajry Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:26
            gazeta z uporem maniaka ciągniesz wątek lykaeny.
            • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:30
              A co innego proponujesz do ciągnięcia? big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:32
                Poza tym bardziej liczyłam na dyskusję w stylu czemu starsi przeważnie rodzice utrzymują dorosłe dzieci (czy też pomagają im finansowo,mimo że dzieci w większości zdrowe i młode) a w drugą stronę to nie działa (zaledwie co 10 pomaga finansowo rodzicom) skoro to właśnie starsi rodzice z przeważnie niedużymi emeryturami prędzej potrzebują wsparcia uncertain
                Skąd się biorą takie dysproporcje?
          • franczii Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 08:47
            > Gdyby chciała mogłaby przecież wybrać żłobek mimo propozycji swojej matki.

            Tak, a wtedy babcia moglaby sie poczuc urazona i moglaby to odebrac jako brak
            zaufania bo corka woli oddac male dzieko obcym ludziom niz kochajacej babci.
            A propozycja babci jest kuszaca i chyba nie ma matki, ktora by z takiej nie
            skorzystala bo zlobek naprawde nie jest najwspanialszym miejscem dla dziecka i
            na pewno najlepsze warunki ma w rodzinie (szeroko pojetej).
    • princy-mincy Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 00:29
      moi rodzice nie naleza na szczescie do tej grupy
      a wdziecznosc okazywac mozna na wiele sposobow, nie tylko finansowo

      ja od mojej mamy nie wymagam, by bawila wnuka, bo ma swoja ulubiona
      prace, realizuje sie teraz zawodowo
      druga babcia jest juz na emeryturze i chociaz bardzo by chciala
      bawic dziecko, ma do nas niestety za daleko
      jesli zas mieszkalaby blisko i byla chetna do opieki nad dzieckiem-
      skorzystalabym, bo to lepsza opcja niz opiekunka czy zlobek, i
      bynajmniej nie finanse mam na mysli
      • dragica Re: Wdzięczność dorosłych dzieci. 30.05.10, 08:03
        Nie potrafilabym,majac 31 lat,wziac pieniedzy od mojego ojca,chyba,ze bylabym w
        sytuacji,ze nie mam pieniedzy na jedzenie albo leczenie mojej corki.Staram sie
        pomagac mojemu tacie,ale nie pienieznie,bo on ode mnie nie wezmie
        pieniedzy-poprzez jakies zakupy itp.Nie wiem czy to nazwalabym
        wdziecznoscia,raczej normalnoscia-pomagamy ludziom,ktorych kochamy.Nie bede
        wymagala od swojej corki wdziecznosci,bo wolalabym,aby corka mnie kochala i
        szanowala ,a nie tylko odczuwala wdziecznosc za wychowanie,wyksztalcenie itp.Tak
        samo nie chcialabym aby babcia-czy to moja macocha,czy tesciowa,opiekowaly sie
        corka.Fizycznie to niemozliwe,bo mieszkam daleko od jednych i drugich,jednak
        uwazam,ze w takim ukladzie wczesniej czy pozniej dojdzie do konfliktu -babcia z
        reguly ma inne spojrzenie na wychowanie niz rodzice.
        Ekstremalnym przykladem zadania dowodow wdziecznosci od swoich dzieci sa rodzice
        mojego meza-maja po 55 lat,ogromne gospodarstwo rolne i co miesiac zadaja od
        meza pelnych zakupow,pozyczek,ktorych nigdy nie oddaja,finansowania wszelkich
        mozliwych swiat itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja