Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstawowej

29.05.10, 20:42
Co o tym myślicie?
Czy zostawiać dzieci czy pchać dalej w nadziei, że nadrobią zaległości?
Porażka to szkoły, dziecka, rodziców?
Takie rozważania, bo koniec roku szkolnego tuż tuż...
    • gazeta_mi_placi Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 20:44
      Może odziedziczył zdolności po mamusi big_grin
      • gryzelda71 Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 21:03
        > Może odziedziczył zdolności po mamusi big_grin

        Bardziej po tatusiu jak już...
    • angazetka Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 20:49
      Jak dla mnie - porażka wszystkich, ucznia, rodziców, szkoły. Jako
      uczennica nie wyobrażałam sobie takiego wstydu.
      Ale myślałam, że w dzisiejszych czasach już się tego nie praktykuje.
      • asia_i_p Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 22:53
        Chyba przesadzasz. Ludzie podchodzą do kursów prawa jazdy po kilka-kilkanaście
        razy, zaczynają się uczyć języków po sześć i jest OK. Ze szkolną wiedzą też nie
        każdy się od razu upora.
        Jak dla mnie fajnie by było, żeby powtarzanie roku było traktowane w kategorii
        potrzeby, a nie porażki.
    • narsen Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 21:01
      Porażka szkoły. Na samą myśl o naszej edukacji dostaje konwulsji.
      • taka-sobie-mysz Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 13:09
        dlaczego szkoły? raczej ucznia - bo sie nie przykładał i rodziców - bo nie
        przypilnowali. no ale najłatwiej całą winę na nauczycieli zrzucić...
    • mama303 Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 21:17
      aglod2 napisała:

      > Co o tym myślicie?
      > Czy zostawiać dzieci czy pchać dalej w nadziei, że nadrobią
      zaległości?

      Trudno uogólniać. Jedno nadrobi, inne nie.

      > Porażka to szkoły, dziecka, rodziców?

      Nie koniecznie. Czasem mimo starań lepiej dla dziecka aby powtórzyło
      klasę.
    • makurokurosek Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 22:22
      "Czy zostawiać dzieci czy pchać dalej w nadziei, że nadrobią zaległości? "

      Według mnie lepiej zostawić niż pchać i pogłębiać zaległości. W przypadku
      przedmiotów ścisłych często zaległość wywołuje niemożność zrozumienia następnego
      materiału.

      "> Porażka to szkoły, dziecka, rodziców?"

      To zależy,jeżeli szkoła sygnalizowała problem, a zazwyczaj tak jest, to jest to
      porażka rodzica i dziecka. Szkoła ma przekazać wiedzę, a dziecko odpowiada za to
      by ta wiedzę przyswoić, rodzic zaś by kontrolować dziecko i pomóc mu w przypadku
      problemów.
      • makurokurosek Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 22:35
        Przeczytałam poniższą wypowiedz i zgadzam się z nią. w przypadku dysfunkcji nie
        jest to żadna porażka, jest to po prostu uzależnione od możliwości dziecka,
        warto wówczas bardziej niż na stopnie zwrócić uwagę na podwyższenie samooceny
        dziecka, rozwijać jego zainteresowania tak aby nie traktowało siebie jako
        "głupka" ale wiedziało, że i ono jest w czymś dobre
    • agacz2905 Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 22:27
      Jestem mamą syna rocznik 2001 - w dodatku gość jest ze stycznia, czyli ma w tej
      chwili skończone 9 lat. Wyłącznie moją decyzją było pozostawienie Szymka w
      przedszkolnej zerówce - owszem, jest do tego potrzebna tzw. opinia poradni
      psych. - ped. i wydana na jej podstawie "decyzja" szkoły. Mój syn nie jest
      upośledzony w sensie medycznym, neurologicznie jest zdrowy. Ale czytać nauczył
      się dopiero gdzieś w połowie roku szkolnego - parę m-cy temu, i to dzięki pomocy
      przychodzącej do nas pani ("siła fachowa")i specjalnym książkom "Kocham czytać"
      prof. Jagody Cieszyńskiej z UJ. Dużo by pisać - w każdym razie tak pokrótce:
      wiek to tylko cyferki, przywiązanie do dat, liczb. Każde dziecko rozwija się
      indywidualnie (wiem, banał, ale prawdziwy). Między moimi dziećmi jest 2,5 roku
      różnicy - ale w szkole będzie je różnił jeden rok. Mój syn, mimo ze najstarszy w
      klasie i nieupośledzony (jedynie wyniki testów psych. na inteligencję wskazują
      na znaczne mikrouszkodzenia CUN) radzi sobie ŚREDNIO w szkole. Fakt, jest w
      dobrej i tzw."normalnej" klasie. Z matmy świetnie, z pisania, czytania,
      wypowiedzi, pamięci krótkotrwałej itd. - baaaardzo przeciętnie. Nie zabiję go,
      kijem go do nauki też nie zagonię - po prostu akceptuję. Ja jako dziecko byłam
      niepełnosprawna ruchowo (i jestem jako dorosła). On ma inne deficyty, których ja
      nie doświadczyłam, ale muszę je zaakceptować. To nie moja wina. Moje młodsze
      dziecko jest już bardziej tzw."normalne" - społeczna, zależy jej na koleżankach,
      rówieśnikach, bardziej otwarta - przeciwieństwo brata. A tak samo wychowywani,
      dzieci tych samych rodziców. Przepraszam, że rozpisałam się nt. moich osobistych
      dzieci. Odpowiadając na pytanie zadane przez autorkę wątku - w ogóle nie
      rozpatrywałabym problemu w kategoriach porazki, tylko raczej jakiegoś deficytu
      po stronie dziecka, bez przypisywania mu za to winy. Oczywiście nie wiemy nic o
      np.ew. zaniedbaniach rodziców, warunkach, w jakich wychowuje się dziecko, czy
      poświęca mu się czas, itd. Dlatego odpowiadam tak a nie inaczej - ze swojego
      punktu widzenia i osobistego doświadczenia.
    • czar_bajry Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 29.05.10, 23:10
      Wg mnie lepiej zostawić dziecko na drugi rok niż pchać za wszelką cenę dalej,
      wszystkie braki i tak wyjdą nie ma tak że nagle dziecko stanie się geniuszem.
      I jeszcze nie traktowała bym repety jako porażki, czasami tak jest i już.
      Nie znaczy to oczywiście że problemu nie ma i zamiast załamywać ręce i szukać
      winnych należy dziecku pomóc.
      • kocianna Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 03:38
        Rozumiem, ze mowa jest o klasach 1-3, kiedy to rodzic decyduje, czy
        sie zgadza z opinia rady pedagogicznej i dziecko powtarza rok, czy
        nie. Widzialam pare takich sytuacji i chyba bym dzieciaka zostawila -
        jesli 9-latek nie umie dobrze czytac, to kolejne etapy edukacji
        beda dla niego tylko meczarnia. Ale zastanawialabym sie tez wtedy
        nad zmiana szkoly, zeby nie przypinac dziecku latki.

        W wyzszych klasach - w podstawowce NAPRAWDE trzeba sie postarac,
        zeby dostac 1 na koniec roku z jakiegokolwiek przedmiotu. Zazwyczaj
        okazuje sie, ze taki ktos przez rok nie robil absolutnie nic - nie
        odrabial prac domowych, nie nosil podrecznika, nie opanowal zadnego
        fragmentu materialu, nie wykazal sie najmniejsza aktywnoscia, nie
        walczyl o poprawienie czastkowych pal. Nauczyciel musi sie tlumaczyc
        z jedynek na koniec roku i uzasadniac, ze uczen nie wyrazal checi
        poprawy swojej sytuacji - bo nauczyciel ma obowiazek mu to
        umozliwic. W takim przypadku pozostawienie na drugi rok uwazam za
        naturalna konsekwencje niewykonywania obowiazkow.
    • patka_s Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 14:09
      Najłatwiej to tak prosto z mosu podsumować: porażka szkoły! Rodzice
      nie dopilnowali! Znacie tego ucznia/tych uczniów? Ich rodziców?
      Nauczycieli w tej szkole? Po całym roku nauki chyba wiesz na co stać
      każdego ucznia. Nie można wszystkich wrzucić do jednego wora. Są
      uczniowie zdolni, mniej zdolni i tragicznie zdolni sad Tym trzecim
      robiłam kiedyś sprawdzian na zakończenie taki, żeby napisali go na
      minimum dopuszczający, poznałam ich możliwości, wiedziałam, że choć
      bym 20 razy tłumaczyła przekształcanie wzorów - nie załapie. Nie
      wiem czego uczysz, w jakiej szkole, jakie uczniowie mają braki więc
      trudno doradzić. Ale... W pierwszej gimnazjum na początku roku
      kazałam przeczytać zadanie z książki i okazało się, że ledwo składał
      litery - takiego bym zostawiła i kazała pedagogowi skierować na
      badania.
      • najma78 Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 16:19
        Porazka systemu.Gdyby w szkolach dzielono uczniow w ramach klasy na grupy i
        pracowano z dziecmi uwzgledniajac ich mozliwosci zamiast zrownywac wszystkich do
        jednego poziomu jak sie to robi od lat w tym skostnialym systemie problem bylby
        mniejszy. Sa dzieci bardzo zdolne i srednie z przedmiotow scislych, a mniej lub
        niezdolne z przedmiotow humanistycznych i na odwrot, sa sredniacy oraz dzieci z
        problemami choc wcale nie uposledzeni tyle, ze komu sie chce. Komu sie chce
        cokolwiek zmieniac, czy w ministerstwie edukacji specjalisci pracujacy nad
        reformami robia to dobrze, czy biora przyklady od innych, wszak Pl juz dlugo w
        EU wiec to nie jest tajemnica, czy wspolpracuja z lokalnymi samorzadami a te z
        dyrektorami szkol, a ci z kolei z nauczycielami i rodzicami? Watpie,
        przeprowadzaja pseudoreformy, bo UE wymaga, to takie wmiatanie smieci pod dywan,
        jakby co to pieniedzy nie ma. Edukacja w PL jest beznadziejna a wysoki poziom to
        mit. Smutne.
    • asia_i_p Re: Drugi rok w tej samej klasie w szkole podstaw 30.05.10, 22:49
      Zależy od warunków.
      W idealnych - zostawić, nie rozpatrywać w kategorii porażki. Ale chyba ciężko
      znaleźć na raz taką szkołę i rodzinę, żeby to przeszło.
Pełna wersja