znow maz spieprzyl mi wakacje....

01.06.10, 20:40
pracuje w szkole wiec mam zawsze wakacje wolne. od stycznia mowie
mezowi zeby ustawic jakas date na urlop i zeby juz go wypisal by
pozniej nie bylo jak w zeszlym roku (pojechalismy na urlop tylko na
kilka dni bo maz za pozno sie obudzil i nie dostal tyle wolnego ile
chcial). ale nie, on przekladal i przekladal, mowil, ze na
kalendarzu w prcy patrzyl i jeszcze nikt na lato urlopu nie wybieral
wiec ma jeszcze czas. jeczalam mu i jeczalam i w koncu poszedl
wypisac urlop i wrocil z kwitkiem. juz kilka tygodni temu
zecydowalismy sie na dwa tygodnie pod koniec lipca i poczatek
sierpnia. zaplanowalam wiec sobie te moje 6 tygodni wolnego,
poumawialam sie do wszystkich lekarzy na kontrole zeby miec z glowy,
dziecie do dentysty zapisalam, zaprosilam na ostatnie dwa tygodni
wakacji ciotke z bratanica (te z kolei wyjazd do nas poloczyc
chcialy z odwiedzinami calej rodziny z ktora juz sie poumowialy)
okazauje sie, ze urlopu maz nie dostanie w tym czasie i na tak dlugo
jak chcielismy. kiedys go chyba zastrzele. do dyspozycji mamy albo
jeden tydzien od razu po zakonczeniu roku szkolnego, albo dwa
ostatnie tygodnie sierpnia kiedy mieli do nas goscie przyjechac i
kiedy sama chcialm byc na miejscu by zaczac powoli przygotowywac sie
do pracy...
    • watermelon_woman Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 01.06.10, 20:45
      A nie mozesz wyjechac sama? Wiem, ze to nie to samo i lepiej byloby rodzinnie,
      ale... moze maz sie w przyszlym roku zastanowi nad wczesniejszym zgloszeniem urlopu?
    • eilian Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 01.06.10, 20:46
      ubiłabym normalnie
      • beniusia79 wydarlam sie na niego jak nie wiem 01.06.10, 20:54
        ale jego to nie ruszylo. przesadzam wg niego. chyba w nastepnym roku
        bede musiala sama pojechac do jego szefa i wypisac mu urlop wink w
        sumie mamy alternatywe, ale mi to nie odpowiada. nie pasi mi wyjazd
        zaraz po zakonczeniu roku szkolnego a poza tym na kilka dni nie chce
        mi sie jechac. pod koniec sirpnia os bylyby dwa tygodnie, ale ciotka
        juz wyjazd zaplanowala, juz nawet zostala zaproszona na jubileusz do
        jakiegos swojego krewnego i cieszyla sie, ze za jednym zamachem
        rodzine zwiedzi... jak sie wkurze to pojade sama z mala, brak mi
        bedzie tylko auta bo w Polsce, u mojej mamy bez auta to masakra...
        poza tym wakacje mielismy spedzic ze soba bo ostatnio prawie wcale
        sie nie widujemy a tu nici...
    • e.mama.s Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 01.06.10, 20:53
      wiesz, ja miałam dosłownie identyczną sytuację co roku. Teraz jadę
      sama z dzieckiem i babcią na długie wakacje. Też bym ci radziła, bo
      chyba nie będziesz cale wakacje siedzieć w domu?
    • mamelia Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 01.06.10, 20:57
      a nie możesz jechac bez niego?
      i bawic sie swietnie?

      a jemu niech żal ściska/wiesz co/
      • beniusia79 raczej tak wlasnie zrobie 01.06.10, 21:02
        smile moze czegos go to nauczy....
        • pudelek09 Re: raczej tak wlasnie zrobie 02.06.10, 09:45
          Moj co roku obiecuje(ma wlasna firme),ze pouklada tak sprawy zeby
          chociaz na TYDZIEN przyjechac do nas nad morze(my na cale
          wakacje).Zawsze konczy sie tak ze co drugi weekend przyjezdza na 2-
          4dni i mowi,ze jak sie zsumuje to bedzie tydzien.Dlatego za bardzo
          nie licze na niego!Wazne ze corka jest cale lato na wyjezdzie.Od
          kilku lat tez mloda jezdzi na ferie na tydz na oboz(czasem
          na2obozy).Maz zawsze obiecuje ze wyjedziemy sami chociaz na 3-
          4dni.Oczywiscie nie bylismy.
          Ja bym patrzyla na dzieciaki i pojechala sama.Moze da mu to do
          myslenia i na przyszly rok zadba o wczesniej zaplanowany termin.
          • kropkacom Re: raczej tak wlasnie zrobie 02.06.10, 09:49
            > Moze da mu to do
            > myslenia i na przyszly rok zadba o wczesniej zaplanowany termin.

            Może mu nie zależy na wspólnych wakacjach?
            • tully.makker Re: raczej tak wlasnie zrobie 02.06.10, 09:53
              > Może mu nie zależy na wspólnych wakacjach?

              tez mi sie nasunal taki - dosc oczywisty w sumie - wniosek.
              • bri Re: raczej tak wlasnie zrobie 02.06.10, 10:01
                I mi również.
              • beniusia79 no jasne, ma pewnie kogos na boku i tylko tupie 02.06.10, 10:22
                nózka i czeka z niecierplioscia az ja se pojade smile
                • kropkacom Re: no jasne, ma pewnie kogos na boku i tylko tup 02.06.10, 10:33
                  O tym akurat nie myślałam. Ale to Ty musisz wiedzieć big_grin Uważasz, że jest po
                  prostu roztrzepany? Może i jest a może ma w odwłoku wspólne wakacje?
                  • beniusia79 nie, jest niestety rozstrzepany i trzeba mu wiele 02.06.10, 10:38
                    rzeczy przypominac. ma tez niestety problem z poczuciem czasu.
                    • kropkacom Re: nie, jest niestety rozstrzepany i trzeba mu w 02.06.10, 10:41
                      To faktycznie za rok sama wypisz wniosek o urlop i zanieś do szefa big_grin
                • martishia7 Re: no jasne, ma pewnie kogos na boku i tylko tup 02.06.10, 10:33
                  Szczerze pisząc, to była pierwsza rzecz która przyszła mi do głowy po
                  przeczytaniu Twojego pierwszego posta.
    • vienetta Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 02.06.10, 13:18
      to jednak prawda, co mówią o nauczycielach, że mają wolne wakacje. A ciągle jak
      się o tym pisze, to się wypierają w żywe oczy. No a tu taki przykład przyznania
      się. pacz pani...
      • beniusia79 he, ale ja nie jestem nauczycielem :) 02.06.10, 14:48
        ktos kto pracuje w szkole nie musi byc odrazu nauczycielem wink
    • triss_merigold6 Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 02.06.10, 13:26
      Weź kasę i zorganizuj sobie wakacje tak jak TOBIE to odpowiada bez czekania na
      męża. Jemu najwyraźniej na wspólnym wyjeździe nie zależy.

      Nie ma problemu z poczuciem czasu, nie oszukuj się.
    • abdullah_abdullah Re: znow maz spieprzyl mi wakacje.... 02.06.10, 15:05
      skoro pracujesz w skole znaczy ze ktos musi zarabiac zeby utrzymac rodzine, wiec
      nie psiocz na meza, nie tak latwo sobie zalatwic urlop w srodku wakacji.
      • beniusia79 a skad wiesz, ile moj maz zarabia? 02.06.10, 20:05
        akurat tak sie sklada, ze wcale az tak duzej roznicy miedzy naszymi
        zarobkami nie ma smile co do urlopu-szef daje urlopy letem tym, ktorzy
        wczesniej zlozyli podanie a przede wszystkim tym, ktorzy maja dzieci
        w wieku szkolnym, wg niego my, rodzice przedszkolaka mozemy jechac
        na urlop w innym czasie. jego malo interesuje to, ze ja w innym
        czasie urlopu nie dostane. kiedys bywalo jeszcze gorzej,
        pierwszenstwo do wszelakich urlopow mieli zonaci, dzieciaci apotem
        dopiero kawalerowie. odkad jestesmy malzenstwem i mamy dziecko, jest
        troche lepiej. a wiecie co jest najsmieszniejsze? ze szef robi
        mezowi na zlosc. on nie dostaje urlopu a potem okazuje sie, ze przez
        lato nie ma roboty (jak prawie co roku latem nic sie nie dzieje bo
        ludziska na urlopach sa), sa upaly i oni zamiast do 16 pracuja potem
        do 11-12. tak wlasnie bylo zeszlego lata i to jeszcze bardziej mnie
        wkurza....
        • beniusia79 i jeszcze jedno... 02.06.10, 20:08
          jako, ze maz latem urlopu nie moze wybrac, ma potem zbyt duzo
          wolnych dni i zostaje kierowany na przymusowa urlop w okolicach
          pazdziernika, listopada. niezle co?
          • abdullah_abdullah Re: i jeszcze jedno... 02.06.10, 20:28
            wychodzi na to że skoro szef go nie lubi to i tak nie ma szans na urlop w lecie,
            nie dość że zły na szefa to ty jeszcze chłopu d.. trujesz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja