czar_bajry
01.06.10, 23:24
Zakładam nowy wątek chociaż podobny jest...
Po przeczytaniu zapisu z ostatnich minut naszło mnie kilka refleksji...
Dlaczego większość z tego co mówiła "niezidentyfikowana" osoba jest
niezrozumiałe, reszta czyli słowa załogi, obsługi wieży oraz załogi drugiego
samolotu jest wyraźna a tu co zakłócenia?
I co najważniejsze czemu podczas ostatnich minut nie ma ani słowa od dowódcy
tupolewa? Padają komendy i ostrzeżenia, jest nakaz podniesienia samolotu w
górę a załoga jakby ogłuchła i cały czas obniża lot?
To co oni tam nagle zidiocieli i ogłuchli? I czemu Protasiuk milczy?