Brud w sklepowych wózkach i koszykach

04.06.10, 07:54
Polecam do przeczytania:
www.emetro.pl/emetro/1,88815,7971389,Brudny_wozek_w_sklepie__Dzwon_do_sanepidu.html

Przyznaję, że nigdy nie zastanawiałam się nad tym co taki koszyk czy
wózek może zawierać i to dzięki nam klientom. To jak teraz zakupy
robić? Przyglądam się zawsze koszykom i wybieram ten czysty na oko.
Ale "na oko" to pewnie za mało smile
    • chicarica Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 08:26
      No cóż. Mnie na przykład rozwala, że ludzie wkładają do koszyka swoje dzieci -
      oczywiście w butach. Buty mają to do siebie, że służą do chodzenia i dziecku
      zdarza się wdepnąć np. w kupę psią czy czyjąś plwocinę. A potem ja mam tam
      wkładać jedzenie...
      Na szczęście rzadko robię wielkie zakupy, na normalne takie co drugi czy trzeci
      dzień mam własny, składany koszyk z materiału na aluminiowym stelażu, trzymam w
      samochodzie i zabieram ze sobą na zakupy, służy jako koszyk i jednocześnie
      ekologiczna siatka.
      • kub-ma Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:51
        Dobre rozwiązanie, warto skopiować
    • lolinka2 Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 08:28
      A skąd ten brud się bierze? M.in. z upupiających 10-latki mamusiek i
      tatuśków, którzy wpychają wielkiego jak krowa dzieciora do wózka, z
      butami zabłoconymi i wszystkim innym czym się da (i to NIE tam, gdzie
      się legalnie dziecko sadza, tylko do tej części na towary)... a obok
      chlebek, wędlinka, warzywka - życzymy smacznego sad

      Z niemowlęcymi wózkami dla 10latków rozkosznych w tym celu proszę
      sobie przychodzić, proszę państwa. Tego wózka potem może chcieć użyć
      kto inny, a tu jest typowy przykład nie wykraczania myślą poza czubek
      własnego zadka.
    • mikumama Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 08:57
      Mam dwójkę dzieci i do głowy mi nie przyszło aby wkładać dziecko do części gdzie
      przewozi się artykuły spożywcze. Jest to dla mnie odrażające. Niestety bardzo
      często spotykam mamy wożące dzieci w środku wózka na zakupy. Ja rozumiem że
      dzieci w sklepie mogą być niegrzeczne. Więc albo się dzieci nie bierze, albo
      niestety trzeba sobie jakoś inaczej radzić na zakupach. W większości sklepów są
      specjalne wózki-samochodziki do przewożenia dzieci, w zwykłych wózkach też jest
      miejsce na posadzenie dziecka, jest też rączka za którą dziecko może złapać mamę smile
      • ms135pt Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 09:02
        w wozku przy rączce jest siedzisko- przeznaczone wlasnie po to zeby mozna bylo
        tam dzieciaka posadzic. Niestety dzieci czesciej siedza w koszyku- i tak se
        rodzinka jedzie, dziecko duze, chodzace ( brudne buty) sobie w koszyku siedzi a
        rodzice je obkladaja porduktami spozywczymi jak piaskiem na plazy ( ach
        mrozonki, jogurtu, miesono super przyjemne to musi byc) a potem wrzask że brudno.
        • najma78 Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 09:43
          Jakis czas temu chyba na ''malym dziecku'' byla podobna dyskusja, ktos sie
          oburzyl, ze dzieci i to spore 9-10 latki sa wozone takimi wozkami wlasnie w
          srodku. Zwolennikow takiego postepowania bylo znacznie wiecej niz przeciwnikow,
          nic wielkiego, wiekszosc nawet zdejmuje dzieciom buty podobno, pomijajac to,
          takie dziecko zajmuje sporo miejsca wiec gdzie miejsce na zakupy? Logiki w tym
          zadnej, do tego czesciej moze dojsc do uszkodzen opakowan, rozlania, zgniecenia
          itp. przez dzieci wlasnie i jest to niebezpieczne dla samych dzieci. Mamy do
          tego czesto podkreslaly sie, ze majac dwoje malych dzieci jedno sadzaja do
          siedziska a drugie do srodka. Czy w PL nie ma podwojnych sidzisk w wozkach?
          Wozki uzywane ulegaja zabrudzniom, nie tylko przez dzieci, ale i stosjac na
          zewnatrz, czesto pisano, ze nie ma specjalnych pomieszczen na nie lub na
          parkingu jest bloto np. posniegowe itd. w zwiazku z tym nalezaloby je mysc
          poprostu. Inna sprawa sa czesci uzywane do pchania wozkow dotykane przez
          wszystkich, tak wiec tu nie ma zmiluj myjemy rece po, zreszta choc nie mam
          sklonnosci do przesady to rece np. po zakupach muje zawsze to naturalne, jesli
          nie mam takiej mozliwosci bo np. gdzies tam jeszcze jade to mam w torebce zel
          odkazajacy i chusteczki nawilzane dzieciece.
        • chicarica Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 09:45
          Ta półeczka to nie jest po to żeby sadzać dziecko, tylko żeby położyć tam
          torebkę, albo drobne zakupy. Tak dla uściślenia.
          • truscaveczka Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 09:50
            Czemu wobec tego narysowane jest tam dziecko i napisane jest "do 15
            kg"?
            • zoofka Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:15
              i po co są tam dziury na nogi? wszak torebka nóg nie ma...
            • chicarica Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:20
              A jest? Bo ja wręcz przypominam sobie oznakowanie, że dzieci tam wkładać nie
              wolno, ale nie pamiętam czy w Polsce to widziałam, czy gdzieś za granicą. Na
              najbliższych zakupach się przyjrzę...
          • mikumama Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 09:51
            Co za głupota.

            Jasne i otwory na nóżki torebce też są potrzebne smile
            • kropkacom Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:44
              > Jasne i otwory na nóżki torebce też są potrzebne smile

              Żeby sobie nóżkami pomachała big_grin
          • kropkacom Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:42
            Półeczka jest przeznaczona dla tych okropnych dzieci właśnie tongue_out Tak przynajmniej
            jest w Polsce i tu gdzie mieszkam. No, chyba że w Irlandii to miejsce na
            torebeczkę.
            • najma78 Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:51
              Chyba, ze niektorzy dzieci nie maja i pojecia nie maja do czego to lub maja ale
              traktuja jak torebki...
              To miejsce jak najbardziej przeznaczone dla dzieci do 15kg wlasnie, sa
              pojedyncze, podwojne (bynajmniej nie na dwie torebki) oraz np. z czyms w rodzaju
              lezaczka dla niemowlat, sa tez specjalne gdzie mozna polozyc niemowle we foteliku.
              Przecietny 4-latek+ wazy ponad 15kg wiec juz przewowzony w tym byc nie powinien,
              moze spokojnie dreptac kolo mamy, oczywiscie dochodzi problem potracania
              torebkami przez klientow, zadeptywania itp. no ale to juz kultura spoleczenstwa
              sie klania.
              Ja tez mam dwojke, starsze ma 7 lat i nie wpadlabym aby wsadzic je do wozka,
              mlodsze ma niespelna 3 i miesci sie jeszcze, siedziec nie cierpi wiec albo idzie
              albo musi siedziec w przeznaczonym do tego mijescu - ryk czasem jest ale w tej
              sprawie ja decyduje i wybieram bezpieczenstwo dziecka i zakupow.
    • lilka69 kiedys juz byl taki watek... 04.06.10, 09:38
      o wozkach sklepowych i wiekszosc matek w tym watku przyznala, ze wsadza swoje
      dzieci do sklepowych wozkow bez wzgledu na to czy zima czy jesien czy lato.


      jako zdecydowanej przeciowniczce takiego zachowania poradzono mi zakupy przez
      internet. dyskusja byla zarliwa...te "najmundrzejsze" forumki nic z niej nie
      wyniosly i pewnie dalej waza dzieci wielki jak krowa w tych wozkach.
      • gladys_g Re: kiedys juz byl taki watek... 04.06.10, 10:31
        Tzn dziecko siada w wózku i brudzi sobie łapki o to, co na butach zostawiło inne
        dziecko, następnie tymi brudnymi łapkami smaruje po świeżo zakupionym pożywieniu
        i swojej twarzy? Dość obrzydliwe big_grin
      • ms135pt Re: kiedys juz byl taki watek... 04.06.10, 12:57
        pamietam tamten wątek, masakra
        zupełnie jakby duże dziecko nie mogło samo chodzić, nie rozumiem tlumaczeń ze
        ucieknie- jak dziecko z tych uciekających to trzeba zostawic w domu z mama,
        tata, babcia, ciocią, albo robić zakupy we dwoje ( jedno pilnuje dziecka a
        drugie robi zakupy) pozatym w weekendy w centrach handlowych sa place zabaw i
        swietlice z zabawkami i opiekunem- żaden problem zostawic tam dziecko.
        Ale trzeba by bylo myslec i chciec.
    • kropkacom Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:40
      W gorszym stanie od wózków są koszyki a tam dziecia nikt nie upycha. Ciekawe ...
      Przyznaje, że zdarzało mi się wsadzić dziecko do koszyka. Nie, nie w zabłoconych
      butach. Także posypuję głowę popiłem. Zwróciłabym uwagę że wiele produktów które
      ląduje w koszyku też jest zabrudzonych, przechowywanych czy przewożonych na
      podłodze.
      • lolinka2 Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:58
        gdy moje starsze dziecko przekroczyło magiczne 15 kg (w wieku coś ok
        2,5 lat) zostało poinformowane "kochanie, tu jest napisane, że w tym
        wózku mogą jeździć dzieci, które ważą mniej niż ty" i 1) jeździliśmy na
        zakupy na dwa wózki - spacerówka i sklepowy w przypadku większych
        zakupów, 2) mniejsze zakupy załatwiało jedno z nas samo lub jeśli z
        dzieckiem - do pojemności kosza na zakupy u dołu wózka spacerowego.
    • czar_bajry Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 10:49
      To jak teraz zakupy
      > robić?

      Ze swoim chodzićsmirk
    • dynema Re: Brud w sklepowych wózkach i koszykach 04.06.10, 14:25
      Problemem sa nie tylko wsadzane dzieci ( w butach z psim g.., czy
      innym syfem), ale sam fakt ze przewozi sie tam produkty spozywcze -
      komus sie kerifek wyleje, sok z miesa pocieknie, komus cukier
      wysypie i juz rozne syfy maja czym sie pozywic przy namnazaniu
      sie....

      Ja w sklepach masowych jestem nieekologiczna i nie kupuje rzeczy bez
      opakowan, z reszta tam glownie i tak kupuje napoje,soki ,mleko itp.
      czyli rzeczy juz w opakowaniu.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja