lojalność w związku

04.06.10, 13:03

proszę o Wasze wypowiedzi bo ja do swoich emocji nie mam juz
zaufania.staramy się z mężem odbudować nasze relacje po jego
zdradzie.mąż twierdzi że jest lojalny.ale...pewnego dnia kolega
napisał wieczorem żeby wybrał się z nim na koncert.mąż namawiał i
mnie ale nie miałam ochoty. powiedziałam żeby poszedł sam i się
dobrze bawił. na drugi dzień zajrzałam do jego telefonu(proszę bez
komentarzy-ciężko mi poprostu to zaufanie odbudować)okazało się że
zdążył wyjść z domu i napisał sms do koleżanki z pracy (oni pracują
dwójkami i ona jest takim jego partnerem pracowym) czy by nie
wybrała się z nim. nie wiem jak mam do tego się odnieść. dla mnie to
w naszej sytuacji jest nielojalne wobec mnie. ale sama już nie wiem
może wyolbrzymiam, on pewnie powiedziałby że się czepiam.
porozmawiałabym o tym ale jak? powiedzieć że zagladałam do telefonu.
pomózcie proszę.
    • triss_merigold6 Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:05
      To chyba Ty się starasz odbudować wasze relacje po zdradzie, a nie
      mąż.
    • shellerka Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:15
      nie podarowałabym tego. tym bardziej, ze zdradził.
    • margot.x Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:16
      może masz rację-czasem mam wrażenie że to ja staram się odbudować.
      mąż owszem poprosił o mozliwość odbudowania ale z biegiem czasu mam
      coraz większe wrażenie że to jest na jego zasadach. boję się że jemu
      nie zależy i dlatego zachowuje się jak chce. owszem pomaga w domu,
      zrobi mi sniadanie, odbierze dziecko.ale ja nie czuję miłości, nie
      czuję się kobietą. jednocześnie piszę "boję się" bo ja nie chcę
      zniszczyć czegoś co może jednak jest w tym naszym związku. do
      cholery jak mozna nie wiedzieć czy mąż mnie kocha czy nie???!!!!czy
      ja jestem nienormalna?
      • czar_bajry Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:26
        Współczuję i nie oceniam grzebania w telefonie i braku zaufania w obecnej
        sytuacji trudno się dziwić.
        Jak już wielokrotnie pisałam ja nie wybaczyła bym zdrady i nie starała bym się o
        odbudowę związku. Właśnie z takich jak podałaś powodów, za każdym razem
        zastanawiała bym się czy jest lojalny czy mnie nie zdradza itp. to było by
        okropne i doprowadzało by mnie do szału.
        A sprawy które w zwykłych sytuacjach byłyby normalne teraz urosłyby do rangi
        mega problemu. Tak więc od razu bym podziękowała dla swojego dobra zresztą.
      • imasumak Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:29
        Moim zdaniem, nie można nie wiedzieć, czy mąż kocha, czy nie. Tzn jeśli tego nie
        wiesz, to jest źle w waszym związku.
        Powiedz mężowi o tym, co znalazłaś w tej komórce. W waszej sytuacji szczerość to
        podstawa - Ty musisz wiedzieć, na czym stoisz, musisz wiedzieć, czy ratując
        związek, nie tracisz swojego, cennego czasu.
      • nombrilek Re: lojalność w związku 04.06.10, 13:33
        Nie dziwie sie ze grzebałas w telefonie, natomiast uważam, że pewnie
        on ta kolezanke traktuje jak kolezanke, i gdyby pracował z facetem
        to napisał by do faceta (byc może), a gdyby cos z nia krecił i
        traktował jak kobiete to po zdradzie i mozliwosci twoich podejrzec
        itd pewnie by skasował smsa. Osobiscie bym zapytała dlaczego tak
        zrobił i postarała sie o szczera rozmowe na temat jego uczuc przede
        wszystkim.
        A ja wiem ze po zdradzie nie umiałabym chyba juz byc z mezem, dla
        mnie to byłby koniec bo wykonczyłabym sie psychicznie z
        kontrolowaniem, podejrzeniami, napewno bym nigdy nie zapomniała
    • elza78 Re: lojalność w związku 04.06.10, 14:16
      on cos sie slabo stara uncertain
      a zeby poczuc sie kobieta nie trzeba meza zwlaszcza takiego sa inni faceci
      ktorzy szybko mu uswiadomia jaki ma w domu skarb. zajmij sie soba wlasnym
      szczesciem i wlasnymi sprawami, jego olej, tylko totalna zewka na to co robi
      jest w stanie przywrocic wasze malzenstwo do porzadku, zacznij zyc wlasnym
      zyciem a nie "odbudowywaniem relacji" zbyt duco TY wycierpialas przez NIEGO
      zebys jeszcze teraz musiala sie starac...
      druga rzecz- ty sama wzgledem siebie odbuduj swoje odczucia, nie mozna kochac
      kogos kto siebie nie kocha i caly czas sie zastanawia gdzie popelnil blad czy
      nie jest za gruby za chudy i tak dalej.
    • super-mikunia Re: lojalność w związku 04.06.10, 15:01
      Wcale nie tłumaczyłabym się mężowi za to, że mu przetrzepuję telefon - tym
      bardziej po tym co zrobił - natomiast z tego co tam znalazłam on musiałby mi się
      baaardzo tłumaczyć sad
      • mama_trzech Re: lojalność w związku 04.06.10, 15:31
        Małżonek powinien sam Ci powiedzieć, że nie idzie sam, tylko ze
        znajomą. Skoro jednak tego nie zrobił powodów może być kilka.
        Oczywiście może zdradził, a może.. odczuł już Twój brak zaufania na
        własnej skórze i aby nie doprowadzać do kolejnej, niepotrzebnej
        konfrontacji po prostu przemilczał sprawę ... ?
    • deodyma Re: lojalność w związku 04.06.10, 15:20
      na Twoim miejscu powiedzialabym, jakiego smsa znalazlam w jego
      telefonie i zazadalabym wyjasnien.
      zreszta sama trzepalabym meowi komore bez mrugniecia okiem, gdybym
      podejrzewala, ze mnie oklamuje.
      • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 15:28
        Piękne dajecie rady! kompletnie się z wami nie zgadzam.
        ok zdradził, ale jeżeli chcesz dać mu drugą sznsę to nie możesz zakładać z góry
        że to się powtórzy, bo inaczej może rzeczywiście nie ma co z nim zostawać...
        Ale skoro chcecie próbować to moim zdaniem powinnaś na nowo okazać mu zaufanie i
        nie inwigilować!
        Już przeczytałaś smsa...stało się...ale nie masz podstaw żeby myśleć że miał coś
        złego na myśli proponując jej wyjście...ja bym zapytala jak bylo, co robil kto
        byl...moze sam opowie, a jesli nic o niej nie wspomni to wtedy dopiero
        ewentualnie przyznala sie ze przeczytalam, z tym ze nie robiac mu wyzutow tylko
        proszac o szczerosc, bo jesli macie dalej byc razem to nie moze bac ci sie
        czegos powiedziec...myslac ze sie od razu zezloscisz(bo tak tez moze byc).
        Moim zdaniem problemem nie jest to że do niej napisał, ale że ci nie powiedział
        o tym...
        • anorektycznazdzira Re: lojalność w związku 04.06.10, 16:38
          A ja się nie zgadzam z takim tokiem rozumowania.

          Jeśli nie miał nic złego na myśli to dlaczego wychodząc nie
          zapytał "słuchaj, w takim razie zaproponuję X zeby sie przyłaczyła,
          mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu?" lub cos podobnego.
          Nie spytał, nawet się nie zająknął (jak rozumiem) w opowieściach
          pokoncertowych. Jesli maja być razem, to ona nie moze go ustawicznie
          prosic o szczerość, to jemu powinno zalezeć na tym, zeby jej
          zaufanie odzyskać. Powinien to okazywać i szanować jej wątpliwosci
          bo ona ma do nich prawo. Awantury nie doradzam, ale jasne
          postawienie sprawy, jak bardzo jesteś rozczarowana takim podejsciem
          do sprawy- i owszem. Trzeba się troche szanować.
          • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 17:32
            Bo myślisz jak totalna baba (bez urazysmile)
            Przyjaźnie i przyjaźniłam się z wieloma facetami i oni naprawdę myślą inaczej.
            Jeżeli dla niego ta koleżanka to tylko kumpela z pracy to nawet do głowy mu nie
            przyszło że robi coś złego, a co za tym idzie musi się tłumaczyć. Jeżeli poszło
            ich tam więcej osób to był to wypad ze znajomymi a nie z tą konkretną koleżanką.
            Większość facetów nie widziała by tu żadnego problemu...i go nie
            zrozumie....jedynie fakt że on zdradzał nasuwa tutaj obawy, a cała sytuacja jest
            dla mnie generalnie czymś normalnym.
            • imasumak Re: lojalność w związku 04.06.10, 18:23
              nvera napisała:

              Bo myślisz jak totalna baba (bez urazysmile)
              Przyjaźnie i przyjaźniłam się z wieloma facetami i oni naprawdę myślą inaczej.


              Zdradzona żona ma prawo do innego myślenia, niż Twoi znajomi faceci.

              Jeżeli dla niego ta koleżanka to tylko kumpela z pracy to nawet do głowy mu nie
              przyszło że robi coś złego, a co za tym idzie musi się tłumaczyć.


              To lepiej, żeby zaczął myśleć i przewidywać, co może spowodować niepokój żony,
              którego on sam jest przyczyną. Facet, który raz się dopuścił zdrady, pozostając
              w związku, musi się liczyć z tym, że wprawdzie otrzymał kredyt zaufania, ale
              jest to kredyt grożący natychmiastowym wypowiedzeniem w razie jakichkolwiek
              wątpliwości ze strony partnerki.

              Większość facetów nie widziała by tu żadnego problemu...i go nie
              zrozumie....jedynie fakt że on zdradzał nasuwa tutaj obawy, a cała sytuacja jest
              dla mnie generalnie czymś normalnym.


              A jesteś w sytuacji zdradzonej żony?
              • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 18:54
                imasumak oceniam sytuacje jako samo zdarzenie-zachowanie męża. Dodałam że fakt
                że już wcześniej zdradził zmienia trochę podejście do tematu. Z tym że jeżeli
                wcześniej tak robił że wychodził ze znajomymi(różnej płci) bez żony to trzeba mu
                powiedzieć dobitnie że w obecnej sytuacji zasady się zmieniają, a nie liczyć że
                się domyśli!
                Bo jeśli to nie zostało powiedziane nagłos, to on stara się być uczynny wobec
                żony, ale poza tym żyje normalnie...przecież nie o to chodzi żeby się o wszystko
                pytać i prosić, tylko sobie od nowa zaufać....
            • super-mikunia Re: lojalność w związku 04.06.10, 18:41
              Jeżeli dla niego ta koleżanka to tylko kumpela z pracy to nawet do głowy mu nie
              > przyszło że robi coś złego,


              o tak to jak wytłumaczysz fakt, że najchętniej zdradzają z koleżankami z pracy wink

              > Przyjaźnie i przyjaźniłam się z wieloma facetami i oni naprawdę myślą
              inaczej.


              wybacz, albo jesteś bardzo naiwna, albo znasz wielu facetów, ale niezbyt dobrze...
              o tak, to jak wytłumaczysz fakt, że najchętniej zdradzamy
              • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 18:59
                > o tak to jak wytłumaczysz fakt, że najchętniej zdradzają z koleżankami z pracy
                > wink
                yyy bo się z nimi widzą co dzień i mają ułatwiony kontakt, co nie znaczy że
                każda koleżanka jest potencjalną kandydatką na kochankę...to już lekka
                paranoja... ty też masz samych kolegów z pracy z którymi byś się chciała
                przespać??Jak by człowiek tak myślał, to by lepiej tego męża nawet na klatkę
                schodową nie wypuszczał, bo sąsiadki to też potencjalne kochankismile

                > o tak, to jak wytłumaczysz fakt, że najchętniej zdradzamy
                ?? i don't get it
                • super-mikunia Re: lojalność w związku 04.06.10, 20:21
                  > > o tak, to jak wytłumaczysz fakt, że najchętniej zdradzamy
                  > ?? i don't get it


                  bo tu nie ma co łapać tylko załapać, że przekopiował mi się kawałek zdania wink

                  Jak by człowiek tak myślał, to by lepiej tego męża nawet na klatkę
                  > schodową nie wypuszczał, bo sąsiadki to też potencjalne kochankismile


                  co innego spotkanie przez przypadek sąsiadki na klatce a co innego wysłanie do
                  niej esa żeby na nią wyszła tongue_out

                  ty też masz samych kolegów z pracy z którymi byś się chciała
                  > przespać??


                  nawet w innym stanie świadomości nie skusiłbym się na żadnego, ale też nie
                  wysyłam im zaproszeń na koncert, aby towarzyszyli mi w zastępstwie męża wink i
                  vice versa gdyby zamężny kolega postawiłby mnie w podobnej sytuacji uznałabym to
                  za jednoznaczne i niestosowne smile
                  • super-mikunia tfu 04.06.10, 20:21
                    żonaty kolega big_grin
                  • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 20:52
                    hm nie wiem może ja źle zrozumiałam ale z tego co pamiętam nie szli tam we
                    dwójkę...więc "w zastępstwie żony" to chyba lekka nadinterpretacja, ja to raczej
                    odebrałam tak że chciał żeby było więcej osób...nie tylko sami z kolegą...więc
                    zadzwonił po kogoś jeszcze. Może kolega też kogoś wziął. Autorka nie napisała co
                    mąż powiedział po powrocie...może ich tam było 15 osób!!
                    • nvera Re: lojalność w związku 04.06.10, 21:08
                      wiesz nie chcę gościa bronić bo go nie znam...nie zgadzam się jednak z opiniami
                      że "jak on może w takiej sytuacji nic nie mówić żonie" i "jak mógł tak zrobić"
                      może po prostu nie pomyślał, a sytuacja jest niewinna...
                      A jak ma zdradzić drugi raz to i tak to zrobi, nie ważne jaką awanturę mu się
                      teraz zrobi.
                      Ja na miejscu autorki zastanowiłabym się 10 razy czy chcę w takiej relacji
                      trwać...czy aż tak gościa kocham i czy psychicznie dam radę, czy jestem w stanie
                      mu ponownie zaufać(bo dozgonna inwigilacja to nie jest wyjście). A jeśli chcę z
                      nim być to nie robiła mu wyrzutów po fakcie(patrząc na omawianą sytuację) tylko
                      zechciała poznać jego znajomych i spędzać również czas wspólnie w ich gronie.
                      A teraz tak jak pisałam- zapytałabym jak było, żeby mi opowiedział dokładnie,
                      ile było ludzi na koncercie, czy jacyś znajomi, czy dobrze się bawił, itd itp
                      tak niewinnie żeby wybadać. Jeśli zatai obecność koleżanki to wtedy podpytała np
                      A czemu nie zadzwoniliście po Kryśkę albo Grześka, może by tez chcieli z wami
                      pójść...jeśli dalej by szedł w zaparte ujawniłabym akcje z smsem...
                      Nie wiem może jestem młoda i mało w życiu przeżyłam, ale uważam że jeśli chce
                      się tworzyć związek partnerski to nie można z góry zakładać że ktoś nas
                      specjalnie oszukuje(nawet jeśli raz to już zrobił)

                      Mój mąż np też mi takich rzeczy nie mówi, ale jak zastosuję opisaną metodę to
                      się dowiaduję tego co chcę.
                      No chyba że powinnam założyć że on tez mnie oszukuje i może zdradza...
                      • anorektycznazdzira Re: lojalność w związku 04.06.10, 21:41
                        Wydaje mi się, że poprostu dorosła osoba, która coś strefiła na całej linii, uzyskała przebaczenie i próbuje odbudować związek powinna dawać lepsze oznaki, że się stara.
                        Jak bym się sama puściła i uzyskała szansę na przebaczenie, to nie latałabym po mieście z kolegami nawet, gdybym ich kijem od szczotki nie zamierzała dotykać.

                        Co do sposobu myślenia, to część panów chętnie i obficie deklaruje, ze go nie mają, są prości jak budowa cepa, a ich żony i partnerki to histeryczki z urojeniami. Wygodne i skuteczne. Gdybym flirtowała namiętnie z kumplem z pracy nic bym innego chłopu nie mówiła jak tylko to, że nic się nie dzieje i mu się przywidziało. Jak by dalej naciskał, orzekłabym że ma obsesję.

                        Jest pytanie, czy mąż koncentruje się na odzyskaniu zaufania swojej zony, bo mu na żonie zależy, czy na udowodnieniu sobie (czy moze innym też) że jest wolny jak dzika świnia i będzie robił na co ma ochotę. Mnie sie rzucił w oczy inny fragment wypowiedzi. ten, w którym autorka pisze, ze nie odczuwa, że mąż o nią emocjonalnie dba i zabiega, że nie czyje się przez niego dowartościowana. Moim zdaniem ona myśli, ze on się nie stara a nie od razu, że ją zdradza, bo tego wcale nie wiadomo i pewnie nie zdradza. Tylko gdyby się wyraźnie starał, ona nabrałaby wreszcie pewności, że słusznie mu dała szansę bo on już nie chce jej oszukiwać. Zdrada to masakra psychiczna, dziewczyna chce odbudować swoje poczucie bezpieczeństwa i wartości w tym związku, tymczasem on jej nie pomaga tylko przeszkadza. Można zakładać rozkoszną naiwność, osobiście nie polecam. Panowie maja normalnie funkcjonujace mózgi i pełną percepcję.
    • cherry.coke Re: lojalność w związku 04.06.10, 15:32
      A co bys pomyslala przed zdrada? Gdybys olala - to olej i teraz. Gdybys
      interweniowala - interweniuj i teraz.
    • broceliande Re: lojalność w związku 04.06.10, 18:59
      Dlaczego nie poszłaś na ten cholerny koncert?!
      • epistilbit Re: lojalność w związku 04.06.10, 20:55
        A jest jakiś przymus?
        Rozumiem, że żeby nie być puszczonym w trąbę trzeba wszędzie z mężem chodzić?
Pełna wersja