Czy są tu mamy pracujące w nocy?

06.06.10, 08:30
Dostałam fajną ofertę pracy ale tylko na nocne zmiany(od 22.00 do
5.00 rano)sad
Mam dwuletnie dziecko które już rzadko sypia w ciągu dnia;-(
Są też i dziadkowie którzy "chętnie" deklarują chęć opiekowania się
małą ale u nich to bywa różnie bo dziś chcą,jutro już nie bardzo.
Stąd moje pytanie czy jest tu jakaś mama pracująca na nocną zmianę?
Jeśli tak to jak sobie radzi,czy da się przyzwyczaic do pracy w
takich godzinach i co dla mnie najważniejsze-kiedy odsypia?
    • kosmitka06 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 09:33
      Ja swojego czasu pracowałam na nocną zmianę. Od godz 22 do 6 rano.
      U mnie to nie zdało egzaminu, zależy jeszcze jaką pracę ma Twój mąż.
      Mój wyjeżdzał czasmi już po 5,6 rano- ja była w domu dopiero o 6.30
      więc w tym czasie ktoś musiał już być z dzieckiem.
      Druga zmiana była także uciażliwa, mąz wracał czasami o 16 a czasami
      o 20 taka praca i już.
      Dziadkowie byli umęczeni to fakt.
      U mnie podobnie jak u Ciebie, na początku deklarowali pomoc jednak z
      dnia na dzień odbijało się to na mnie i na dziecku.
      Zmiany były tygodniowe więc jak miałam noce to cały tydzień. Gdy
      szłam na noc w poniedziałek to gdy schodziłam z nocy to w ogóle nie
      spałam. Po prostu wsiadałam w samochód z małą i jechałam na zakupy.
      Gdy mała zasnęła w ciagu dnia na 1h to ja wtedy przy niej ale to było
      bardzo rzadko i długo tak się nie pociągnie. Podobnie gdy szłam w
      piątek na noc do pracy to w sobotę już nie spałam. Wytrzymałam cały
      dzień i szłam spać o 20 tak jak moja mała.
      Ale wtedy już nie było żadnych imprez, trzeba było zrezygnowac i
      czasami coś odwołać- bo po prostu nie dasz rady.
      Jeżeli chodzi o 2 zmianę takze było ciężko, bo rano zanim poszłam do
      pracy tez cos chciałam zrobic i w efekcie moi rodzice całey dzień z
      dzieckiem.
      Wytrzymałam tak 2 mies moze tobie się uda.
      Tak jak wspomniałam wcześniej zależy to jeszcze od tego jaki
      charakter pracy ma Twój mąż.
      Pozdrawiam
    • gazeta_mi_placi Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 10:54
      Nie polecam nocnej zmiany (chyba że za naprawdę konkretną kasę),zajedziesz się kochana uncertain
      • hanka20074 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 13:46
        Mąż zazwyczaj wychodzi do pracy ok 9.00 i wraca różnie(własna działalność)tak ok 18.00-20.00.
        Praca jaką mi zaoferowano jest zarówno atrakcyjna pod względem finansowym i jak zakres obowiązków.
        Muszę chyba sama się przekonać bo każdy mówi co innego.
        Myślę jeszcze o 1/2 etatu ale musiałabym wtedy mieć zmiennika tzn. ktoś też musiałby chcieć pracować na pół etatu.
        • marzanna_2015 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 21:47
          ja pracuję w systemie zmianowym ale nocy w mcu mam ok 7 i to nie pod rząd,
          zmiana nocna trwa od 19 do 7,mąż ma na 8 więc spokojnie wracam przed jego
          wyjściem, dzieci 1 rok i 4 latka, nie śpie w dzien, muszę dać radę,
          przyzwyczaiłam się, zresztą jak mam spokojny dyżur to moge zdrzemnąć się parę
          godzin ale nie zawsze-pracuję w domu pomocy społecznej.
          • misi24 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 22:57
            Pracowałam w nocy ok. 3 lata. Dawałam rade było ok, spałam po kilka razy w ciągu
            dnia po parę godzin. Kiedy zaczynałam mój mały miał niewiele ponad 2 lata. Musze
            jednak przyzanac, że kolejny raz bym się nie zdecydowała mimo tego, że kasa
            super.....
            • unkaunka Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 06.06.10, 23:07
              ja pracuję na nocną zmianę, przed ciążą pracowałam 3 lata, po macierzyńskim
              wróciłam na stare stanowisko.Nie jest źle, codziennie budzę się około 13, mam
              jeszcze dużo czasu dla dziecka, co było dla mnie najważniejsze gdy wracałam do
              pracy, o 20 go kąpie i idę z nim spać jeszcze na 2 godz. Ja pracuję od 23-7, a
              moje dziecko ma 10 miesięcy. Tylko, że ja mam zapewnioną opiekę dla mojego
              dziecka na cały dzień i jeśli byłabym bardzooo zmęczona to mogę pospać dłuzej.
              Mój mąż pracuje 3 dni w tygodniu z czego 2 w weekend(firma utworzyła specjalną
              zmianę dla tatuśkówsmile i on zajmuje się dzieckiem w ciągu dnia.. Ja się
              przyzwyczaiłam, a po za tym widzę wiele plusów. Fakt, że nieraz brakuje sił, ale
              wtedy zawsze mogę wziąć kilka dni urlopusmile
    • el_jot Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 09:41
      Ja pracowwałam na noce kilka razy w miesiącu i nie miałam wtedy
      dziecka. Nie wyobrażam sobie pracować cały czas na nocki. Gazeta ma
      rację, szybko będziesz miała dość fizycznie, ale przede wszystkim
      nie wyrobisz psychicznie, to jest naprawdę bardzo obciążające, a
      przy dwulatku to już całkowicie odpada.
      • palina22 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 10:40
        wlasnie dzisiaj zaczynam nocna zmiane wrocilam do pracy jak maly
        mial 10 miesiecy spalam razem z nim 2 razy dziennie nie raz
        wrzucalam go w wuzek i bujalam a ja drzemalam jak mial poltora roku
        bylo gorzej ale dalo sie wytrzymac a teraz maly ma prawie trzy i
        informuje go ze mama byla w pracy w nocy wlanczam bajki(wiem malo
        wychowawcze ale trzeba sobie radzic) ze jest nakarmiony picie stoi
        na stoliku i zeby sie pobawil ja sie przespie a pozniej pojdziemy na
        spacer na przyklad i on to rozumie daje spacsmile
        • hanka20074 palina22 07.06.10, 10:54
          No Twój post nastawił mnie bardzo pozytywniesmileDziękismile
    • nombrilek Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 12:29

      Chciałabym taka prace, przynajmniej miałabym duzo czasu dla dziecka.
      Ja bym rozwiązywała to tak ze po powrocie ide spac, mąż rano zawozi
      dziecko do dziadków (jesli jest taka mozliowsc) a ja bym spala,
      chocby do tej 13 a potem caly dzien z dzieckiem. Jesli nie mogłabym
      zawiesc dziecka to bym takiej pracy nie wzieła
      • majan2 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 08.06.10, 02:58
        Ja kiedyś (nie miałam dzieci!!) pracowałam od 4 rano do poludnia (co drugi
        dzien) i było to wykanczające. Czytałam,ze to jest niezdrowe dla organizmu
        (przestawianie dnia z noca)+ oczywiscie ogólny brak snu, mam nadzieje, ze nigdy
        nie bede musiała podjąć takiej pracy.
    • najma78 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 12:43
      Jako matka nie wzielabym takiej pracy, pracowalam kiedys popoludniami i bylo
      okropnie, nigdy wiecej. Nocki sa bardzo ciezkie, sen w ciagu dnia nie jest taki
      sam jak w nocy, nie wypocznie sie tak samo, nawet wracajac do domu o 6-7 rano
      zanim sie zasnie jest ok 8, do 13 to zaledwie kilka godzin. Po pierwszej,
      drugiej nocy jeszcze ok. a pozniej ''zombie''. Wbrew pozorom czasu dla dziecka
      wcale nie ma az tak duzo, a ''caly dzien'' to pomylka. Jesli juz to nie wiecej
      niz 3 noce w tygodniu. Znam kilka osob pracujacych na noce i nikt tego nie
      chwalil, zawsze bylo to tylko na krotki okres.
    • patka_s Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 19:44
      Pytam z czystej ciekawości - jakie zawody wykonujecie/wykonywałyście
      pracując w nocy?
    • lilka69 Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 07.06.10, 20:17
      a moim zdaniem bedzie ci baaaaaardzo ciezko. jak czlowiek jest niewyspany to
      caly swiat widzi w czarnych kolorach. nie pracowalam tak nigdy ale mialam
      doswiadczenie z niewyspaniem jak syn sie urodzil i juz nie spalam 8 godz tak jak
      zawsze tylko 5-6 z przerwami przez 2 pierwsze miesiace.
      • thaures Re: Czy są tu mamy pracujące w nocy? 08.06.10, 08:06
        Przez parę lat wychodziłam raz w tygodniu na noc- ale parę godzin udawało mi się
        tam przespać. Było to idealne rozwiązanie- dwa dni nie było kłopotu z dzieckiem.
        Po powrocie do domu spałam ze 2-3 godziny i jakoś się kręciło. Po paru latach
        przez rok znowu tak pracowałam, ale spać się już nie dało, ja zdecydowanie
        gorzej znosiłam te noce i mimo,że w domu spałam, przez cały dzień chodziłam z
        lekka "przetrącona"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja