Cała Polska chroni dzieci?

07.06.10, 12:24
wyborcza.pl/1,75478,7979371,Ta_zlowieszcza_Europride.html

I co wy na te e-mamy?
Ja jestem ZA tzn. ograniczeniem tych paradek. Nie pluję na
homoskesulaistów gdy ich widzę ale to nie ja paraduję przed ich
domami z plakatem "chłopak i dziewczyna - to normalna rodzina".

Ich plany nie sięgają adpocji? ha ha ha ... dobre..
    • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 12:25
      Przed czym chcesz dziecko chronić? Że mu jeden z drugim "pokażą", że
      może pan z panem? Czy może boisz się, że wtedy trzeba będzie to i owo
      wyjaśnić?
      • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:21
        Czy może boisz się, że wtedy trzeba będzie to i owo
        > wyjaśnić?


        Chce wyjaśniać takie sprawy ale sama ,zmęczona już jestem
        atakowaniem mnie informacjami „to my, my homoseksualiści, jesteśmy
        normalni”. Do szału doprowadzają mnie pogadanki organizowane w
        szkołach i wchodzenie tam homoseksualistów, jako przedstawicieli
        mniejszości. Jakoś nie widzę uświadamiania w zakresie: Cygan też
        człowiek, Były kryminalista zasługuje na szansę, Policjant zawód
        zaufania społecznego….

        To nie są dla mnie autorytety, sama chcę uczyć moje dziecko, prawo
        do tego mają jeszcze nauczyciele określone zdobytymi kwalifikacjami

        • kkokos Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 17:42
          Do szału doprowadzają mnie pogadanki organizowane w
          > szkołach i wchodzenie tam homoseksualistów, jako przedstawicieli
          > mniejszości.

          poproszę o adresy tych szkół, w których szaleją takie pogadanki. serio proszę.

          u nas na wsi - w centrum warszawy - w szkole mojego dziecka ani dzieci moich
          znajomych takie pogadanki nie szaleją, a bardzo szkoda.
          • menodo Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 20:04
            > poproszę o adresy tych szkół, w których szaleją takie pogadanki. serio proszę.
            >
            > u nas na wsi - w centrum warszawy - w szkole mojego dziecka ani dzieci moich
            > znajomych takie pogadanki nie szaleją, a bardzo szkoda. "

            W liceum mojego dziecka (centrum Warszawy) bylo spotkanie z pania tzn.
            transseksualista po zmianie plci. (nie wiem czy zrecznie sie wyrazilam, bo
            troche sie na tym nie znam)

            Moje dziecko wrocilo pod wielkim wrazeniem klasy intelektualnej, wrazliwosci ,
            dystansu do siebie i serdecznosci tej osoby.
            Nie zamiarza jednak zmieniac wlasnej plci - bo we wlasnej czuje sie swietniesmile
            (to uwaga do osob, ze tego rodzaju spotkania maja cel "misyjny")
            • kkokos Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 22:17
              menodo napisała:

              > W liceum mojego dziecka (centrum Warszawy) bylo spotkanie z pania tzn.
              > transseksualista po zmianie plci.

              dzięki menodo. poproszę o dalsze przykłady - wszak te pogadanki SZALEJĄ po
              szkołach.

              > Nie zamierza jednak zmieniac wlasnej plci - bo we wlasnej czuje sie swietniesmile
              a to naprawdę bardzo dziwne - przecież to oczywiste, ze po jednej pogadance
              nastolatek, który właśnie się dowiedział, że istnieją takie osoby i jak trudno
              jest żyć w ciele znamionującym inną płeć niż odczuwana przez psychikę,
              natychmiast zapragnie stać się z chłopaka dziewczyną lub odwrotnie. jakieś
              bezrozumne chyba to twoje dziecko, w ogóle nie zrozumiało, o co kaman smile
              • menodo Re: Cała Polska chroni dzieci? 09.06.10, 11:30

                kkokos napisała:
                > dzięki menodo. poproszę o dalsze przykłady - wszak te pogadanki SZALEJĄ po
                > szkołach. "

                No, mam w zanadrzu jeszcze przyklad swojego syna - przez 3 lata w liceum mial
                wychowawce geja. W zasadzie mozna by to uznac za "wielka trzyletnia szalejaca
                pogadanke"...
                Syn wyrosl na czlowieka, ktory od 6 lat ma te sama dziewczyne, ale kazdemu
                homofobowi bylby w stanie dac ryj, a jest z niego kawal chlopa i wszelkie
                sporty walki nie sa mu obcesmile
                Poza tym jest bardzo milym facetem a jego byly wychowawca i nauczyciel wiodacego
                dla niego przedmiotu jest jedna z najwazniejszych osob w jego zyciu.
          • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 13:14
            > poproszę o adresy tych szkół, w których szaleją takie pogadanki.
            serio proszę.
            >
            > u nas na wsi - w centrum warszawy - w szkole mojego dziecka ani
            dzieci moich
            > znajomych takie pogadanki nie szaleją, a bardzo szkoda.

            Zdaję sobie dobrze sprawę, że tego typu pogadanki po szkołach nie
            szaleją, to oczywiste przecież ale temat wchodzenia homoseksualistów
            do szkół jest znany i tyle. Tu chodzi właśnie o metodę „krok po
            kroku” i warto zdawać sobie z tego sprawę.

            Wolę, żeby moje dziecko nauczane było w szkole etyki i tolerancji –
            są ku temu prawem określeni specjaliści. Ostateczną rolę i tak
            odegra rodzina.

            Wkurza mnie, że konkretny homoseksualista czuje potrzebę
            przekazania mojemu dziecku, swojego punktu widzenia a ja mam się na
            to zgodzić, bo inaczej to ojojoj : „nie umiem poszanować praw
            człowieka”. Jeżeli odmówię udziału mojemu dziecku w takiej pogadance
            to z góry skażę je na wizerunek nietolerancyjnego gnoma klasowego.
            To mnie wkurza właśnie.

            • kkokos Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 21:01
              kwiat_polskiej_yntelygencji napisała:

              > Zdaję sobie dobrze sprawę, że tego typu pogadanki po szkołach nie
              > szaleją, to oczywiste przecież

              no to dlaczego napisałaś w jednym z pierwszych postów, że szaleją? nie
              kontrolujesz tego, co piszesz?

              Tu chodzi właśnie o metodę „krok po
              > kroku” i warto zdawać sobie z tego sprawę.

              parszywi homoseksualiści, cacy księża. religię wprowadzano do szkół metodą
              małych kroczków, krok po kroku - i było to bardzo chwalebne. homoseksualiści
              walą głową w mur próbując gdzieniegdzie zorganizować pogadankę - bo, jak sama
              piszesz, nie masowo - i są parszywie podstępni. gratuluję relatywistycznego
              spojrzenia.

              > Wolę, żeby moje dziecko nauczane było w szkole etyki i tolerancji –
              > są ku temu prawem określeni specjaliści.

              czyli kto? jeśli w szkole alternatywą jest religia lub etyka - teoretyczną
              alternatywą, bo przypomnijmy, że szkół z lekcjami etyki jest jak na lekarstwo -
              i nie ma możliwości chodzić na to, i na to, to określonym specjalistą od
              tolerancji okazuje się katecheta.
              napisz to wprost: wolę, żeby moje dziecko słuchało od katechety o tym, że
              homoseksualista jest be, niż żeby ktokolwiek innym w ogóle mógł mu zasugerować,
              że być może nie jest be.

              Ostateczną rolę i tak
              > odegra rodzina.

              to czego się boisz? co z ciebie za matka i wychowawczyni własnego dziecka, jeśli
              nie jesteś pewna, że takiego prostego, prymitywnego, odwołującego się do
              najniższych - a więc najłatwiej sterowalnych - instynktów przekonania jak
              "homoseksualiści są obrzydliwi" nie potrafiłaś mu wpoić i wdrukować??? tu się tu
              starasz tyle lat, a tam jedna pogadanka i całe twoje dzieło wniwecz obrócone??
              powtórzę: co za ciebie za matka?!

              > Wkurza mnie, że konkretny homoseksualista czuje potrzebę
              > przekazania mojemu dziecku, swojego punktu widzenia

              aaa, tu jest pies pogrzebany. KONKRETNY HOMOSEKSUALISTA. człowiek z krwi i
              kości, normalnie wyglądający, niemający dwóch głów, trzech rąk, rogów i kopytka.
              może się nawet zdarzyć, ze sympatyczny, inteligentny i dowcipny. o zgrozo,
              niedający się sprowokować dresom w ostatnim rzędzie. i, generalnie, normalny.
              zwykły człowiek.
              wiesz, tak się podobno szkoli morderców - DEHUMANIZUJĄC. przeciwnik powinien być
              bez twarzy, bez osobowości, bez nazwiska, bez charakteru, bez uczuć. takimi
              łatwiej pogardzać i zabijać. bo jak nie daj boże spotkać się z którymś z nich
              wzrokiem i dostrzec w jego oczach człowieka, to zabić może nie być tak prosto.

              strasznie ten twój homofobiczny pogląd na świat okazuje się z jednej strony
              faszystowski, z drugiej podszyty strachem i niepewnością. zwyczajnym,
              śmierdzącym strachem przed nieznanym. strasznie to malutkie, wiesz?


              a ja mam się na
              > to zgodzić, bo inaczej to ojojoj : „nie umiem poszanować praw
              > człowieka”.

              tak, nie umiesz. ja uważam, że nie umiesz. i co teraz? stało się coś, że
              usłyszałaś taką opinię o sobie? żyjesz dalej?


              Jeżeli odmówię udziału mojemu dziecku w takiej pogadance
              > to z góry skażę je na wizerunek nietolerancyjnego gnoma klasowego.

              to już wiesz, jak czują się ci, który boją się nie posłać swojego dziecka jako
              jedynego w klasie na religię. ale znowu - podwójna moralność. oni, ci obrzydliwi
              niewierzący są hipokrytami posyłając dzieci na religię ze strachu, a ja, z góry
              wstydząc się odmówić, jeśli kiedykolwiek pojawi się "szalejące" pogadanka
              konkretnego homoseksualisty, który może okazać się normalnym człowiekiem, jestem
              uciśniona....




              • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 11.06.10, 07:11
                A co Ty mi tu za zajadłą odpowiedź skleciłaś. Szalejesz jak osa w
                słoiku. Opętana jesteś złością, że hej, przyjrzyj się może swoim
                negatywnym emocjom. Ale do rzeczy:

                > no to dlaczego napisałaś w jednym z pierwszych postów, że szaleją?
                nie kontrolujesz tego, co piszesz?

                Czasami nie pamiętam po prostu ale przestudiowałam szybko moje
                wypowiedzi i słowa „szaleją” jakoś znaleźć nie mogę…

                > parszywi homoseksualiści, cacy księża. religię wprowadzano do
                szkół metodą
                > małych kroczków, krok po kroku - i było to bardzo chwalebne.
                homoseksualiści
                > walą głową w mur próbując gdzieniegdzie zorganizować pogadankę -
                bo, jak sama
                > piszesz, nie masowo - i są parszywie podstępni. gratuluję
                relatywistycznego
                > spojrzenia.

                No tu jeż pojechałaś na całego. Co żeś tak agresywnie z tą religią
                wyskoczyła „jak Filip z konopi”. Gdzie napisałam, że wprowadzenie
                religii do szkół jest chwalebne? Nie twórz teorii na swój użytek.
                Kto tu jest z uprzedzony? Z góry zakładasz, że ktoś kto jest przeciw
                Twoim teoriom jest fanatycznym katolikiem, zasługującym na
                potępienie. Za religią w szkole też nie jestem, takie mam zakręcone
                poglądy, których Twój relatywizm nie przewiduje jak widać…

                > czyli kto? jeśli w szkole alternatywą jest religia lub etyka -
                teoretyczną
                > alternatywą, bo przypomnijmy, że szkół z lekcjami etyki jest jak
                na lekarstwo -
                > i nie ma możliwości chodzić na to, i na to, to określonym
                specjalistą od
                > tolerancji okazuje się katecheta.
                > napisz to wprost: wolę, żeby moje dziecko słuchało od katechety o
                tym, że
                > homoseksualista jest be, niż żeby ktokolwiek innym w ogóle mógł mu
                zasugerować,
                > że być może nie jest be.

                Qwa, ale Ty zajadła jesteś. Co szalejesz z tym katechetą. O takich
                specjalistów mi chodzi: jak osoby po studiach, uprawnione do
                nauczania etyki i filozofii. Z realiów zdaję sobie sprawę i z tego
                jak wyglądają możliwości nauczanie etyki. W tym właśnie kierunku
                moim zdaniem powinny iść zmiany. Mówię o tym jak ja chcę to widzieć.
                I przestań mi wkładać w usta słowa „homoseksualista jest be”,
                chciałabyś żeby wszystko było takie czarno-białe, prawda? Swoim
                pluciem na mnie skończyłabyś dyskusję i tyle. Sprawa załatwiona: mam
                rację i koniec. Rozszerz perspektywę trochę.

                > to czego się boisz? co z ciebie za matka i wychowawczyni własnego
                dziecka, jeśl
                > i
                > nie jesteś pewna, że takiego prostego, prymitywnego, odwołującego
                się do
                > najniższych - a więc najłatwiej sterowalnych - instynktów
                przekonania jak
                > "homoseksualiści są obrzydliwi" nie potrafiłaś mu wpoić i
                wdrukować??? tu się t
                > u
                > starasz tyle lat, a tam jedna pogadanka i całe twoje dzieło
                wniwecz obrócone??
                > powtórzę: co za ciebie za matka?!

                „CO Z CIEBIE ZA MATKA???? CO Z CIEBIE ZA MATKA????? „ Pokrzyczałaś
                sobie, czy jeszcze, potrzebujesz wylać z siebie nagromadzone w ciągu
                dnia toksyny? Współczuję Twojemu dziecku przebywania z takim
                poziomem złych emocji. Na basen pochodź to się odprężysz jak inaczej
                nie umiesz…
                Znowu Tworzysz swoje urojone obrazy „homoseksualiści obrzydliwi” ,
                bardzo tego potrzebujesz, stworzyć sobie takiego mitycznego
                homofoba, co?
                Ja wychowuję moje dziecko i przekazuję mu swój system wartości. Do
                szkoły posyłam po wiedzę a nie po to żeby Pan Jacek homoseksualista,
                którego nie znam jako CZŁOWIEKA, przychodził i rozmawiał z moim
                dzieckiem tylko dlatego, że ma taką a nie inną orientację seksualną,
                co to za specjalizacja, pytam się, bez Twojej chorej ironii?

                > aaa, tu jest pies pogrzebany. KONKRETNY HOMOSEKSUALISTA. człowiek
                z krwi i
                > kości, normalnie wyglądający, niemający dwóch głów, trzech rąk,
                rogów i kopytka
                > .
                > może się nawet zdarzyć, ze sympatyczny, inteligentny i dowcipny. o
                zgrozo,
                > niedający się sprowokować dresom w ostatnim rzędzie. i,
                generalnie, normalny.
                > zwykły człowiek.

                Rozumiem, że jak „z ulicy” przyjdzie do szkoły Pan Marek, który
                chciałby pogadać sobie z moim dzieckiem na temat: jaki jest
                szczęśliwy ze swoją żoną Asią w swoim hetero małżeństwie, to też mam
                to uszanować, wyrażać zgodę na pogadankę, bo sympatyczny taki i
                inteligentny jakiś. Ocknij się i SPRÓBUJ zrozumieć o co mi chodzi?

                > wiesz, tak się podobno szkoli morderców - DEHUMANIZUJĄC.
                przeciwnik powinien by
                > ć
                > bez twarzy, bez osobowości, bez nazwiska, bez charakteru, bez
                uczuć. takimi
                > łatwiej pogardzać i zabijać. bo jak nie daj boże spotkać się z
                którymś z nich
                > wzrokiem i dostrzec w jego oczach człowieka, to zabić może nie być
                tak prosto.

                To Ty tworzysz sobie właśnie takich przeciwników, szkoda, że tego
                nie zauważasz. A z Tobą spotykać to mi by się nie chciało, bałabym
                się, że byś mnie opluła po prostu.

                > strasznie ten twój homofobiczny pogląd na świat okazuje się z
                jednej strony
                > faszystowski, z drugiej podszyty strachem i niepewnością.
                zwyczajnym,
                > śmierdzącym strachem przed nieznanym. strasznie to malutkie,
                wiesz?

                Jakoś faszyzmem to mi od Ciebie bije. Używasz ważnych słów,
                ekscytujesz się swoją tolerancją a nie stać Cię na merytoryczną
                dyskusję. Nadużycia, nadinterpretacja, nienawiść….. to głównie bije
                z Twojego postu. Strasznie to malutkie, wiesz?

                > tak, nie umiesz. ja uważam, że nie umiesz. i co teraz? stało się
                coś, że
                > usłyszałaś taką opinię o sobie? żyjesz dalej?

                No żyję i o so Ci chodzi?

                > to już wiesz, jak czują się ci, który boją się nie posłać swojego
                dziecka jako
                > jedynego w klasie na religię. ale znowu - podwójna moralność. oni,
                ci obrzydliw
                > i
                > niewierzący są hipokrytami posyłając dzieci na religię ze strachu,
                a ja, z góry
                > wstydząc się odmówić, jeśli kiedykolwiek pojawi się "szalejące"
                pogadanka
                > konkretnego homoseksualisty, który może okazać się normalnym
                człowiekiem, jeste
                > m
                > uciśniona....

                Nie ma już sił, z Twoimi interpretacjami. Mam wrażenia , że
                pomieszały Ci się w głowie posty na które odpowiadasz. Zdaję sobie
                sprawę jak czują się dzieci, które nie chcą chodzić na religię.
                Gdzie ja napisałam coś takiego „ oni, ci obrzydliwi niewierzący są
                hipokrytami posyłając dzieci na religię ze strachu”. Mam wrażenie,
                że potrzebujesz odpoczynku.. naprawdę.









    • martishia7 Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 12:28
      Już o tym pisałam pierdyliard razy, ale mogę jeszcze raz.
      Uważam, że osoby homoseksualne powinny mieć prawo do przysposobienia dziecka, co
      do którego ich partner posiada pełnię władzy rodzicielskiej. W dobie surogatek i
      in vitro przeciwne rozwiązanie prowadzić może do naprawdę dramatycznych sytuacji.
      • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:22
        Nie jestem jednoznacznie przeciw adopcji przez pary homoseksualne.
        Wciąż się waham, studiuję temat i nie jestem w stanie powiedzieć tak
        i chyba jednak nie powiem.

        Krytykuję zaprzeczanie przez środowisko planom idącym w kierunku
        adopcji, niech przynajmniej mają odwagę się określić.
        • kiniox Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 16:11
          kwiat_polskiej_yntelygencji napisała:
          > Krytykuję zaprzeczanie przez środowisko planom idącym w kierunku
          > adopcji, niech przynajmniej mają odwagę się określić.

          Tu nie chodzi o odwagę, tylko o skuteczność. Metoda "krok po kroku"
          jest po prostu skuteczniejsza w każdej kontrowersyjnej kwestii.
          Jeżeli śledziłaś nieco uważniej proces wchodzenia religii do szkół,
          to wiesz, na czym to polega. Dlaczego wymagasz od homoseksualistów,
          żeby mieli więcej odwagi cywilnej niż księża i KK? Dlaczego
          oczekujesz, że strzelą sobie w stopę?
          • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 13:15
            Dlaczego wymagasz od homoseksualistów,
            > żeby mieli więcej odwagi cywilnej niż księża i KK? Dlaczego
            > oczekujesz, że strzelą sobie w stopę?

            Masz rację nie ma co na to liczyć, pozostaje tylko oświecanie
            innych, że na adopcji parom homoseksualnym jednak zależy i to
            bardzo.....

          • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 13:20
            Dlaczego wymagasz od homoseksualistów,
            > żeby mieli więcej odwagi cywilnej niż księża i KK? Dlaczego
            > oczekujesz, że strzelą sobie w stopę?

            Masz rację nie ma co na to liczyć, pozostaje tylko oświecanie
            innych, że na adopcji parom homoseksualnym jednak zależy i to
            bardzo.....
            • kiniox Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 14:38
              Wielu ludzi po prostu chowa głowę w piasek. Kilku homoseksualistów,
              których znam ma własne dzieci i nie musi nikogo adoptować. Dlatego
              jestem nieco zdziwiona argumentem "a bo nie wiadomo, co by z takich
              dzieci wyrosło". Jak nie wiadomo, to wystarczy popatrzeć na dzieci,
              które już w takich rodzinach wyrosły. Sęk w tym, że wygodniej jest
              nie patrzeć, bo może się okazać, że problemu tak naprawde nie ma i
              klops. O czym wtedy krzyczeć na wiecach politycznych? Jakie
              niebezpieczeństwo napływające z liberalnego zgniłego zachodu jeszcze
              wyciągnąć na sztandary? A tak zawsze można bezkarnie coś tam
              twierdzić, zwłaszcza jeśli to coś jest po myśli większości.
              Natomiast w kwestii adopcji przez homoseksualistów jako lekarstwa na
              przepełnione domy dziecka zgadzam się z forumką, która jasno pisze -
              domy dziecka sa pełne dzieci "nieadoptowalnych" i z tym w obecnym
              stanie prawnym niewiele da się zrobić z kilku powodów. Po pierwsze,
              rodziców chętnych do adopcji jest zbyt wielu, a dzieci za mało. Po
              drugie, chyba w 2007 roku (w tej chwili nie pamiętam dokładnie) w
              całej Polsce adoptowano dziewięcioro tzw. trudnych dzieci (chorych
              fizycznie i psychicznie), na resztę byli chętni wyłącznie za
              granicą, a polskie prawo takie adopcje czyni niemal niemożliwymi.
              Skoro nie oddaje się dzieci ludziom mieszkającym za granicą, chociaż
              formalnie niby jest taka możliwość, to czy naprawdę ktokolwiek
              wierzy, że oddano by je homoseksualistom?
    • jowita771 Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 12:30
      Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby moje dziecko wiedziało o istnieniu takich
      rodzin. I tak kiedyś się dowie, a jak będzie to odpowiednio wcześnie i we
      właściwy sposób, to będzie to traktować naturalnie. Jeśli moje dziecko wyrośnie
      na homofoba, będzie to moja porażka wychowawcza.
      A o adopcji przez osoby homoseksualne się może nie wypowiadaj, bo z tego jednego
      Twojego zdania widać, że nie masz pojęcia o temacie.
      • abdullah_abdullah Re: 07.06.10, 12:37
        jestem pod wrazeniem, respect dla tych gosci. brawo Zoll Kukiz i Nowak
      • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:24
        > A o adopcji przez osoby homoseksualne się może nie wypowiadaj, bo
        z tego jedneg
        > o
        > Twojego zdania widać, że nie masz pojęcia o temacie.

        Wypowiadam się bo mam swoje zdanie i jak dobrze wiesz, nie jest ono
        jedyne i odosobnione. Tylko Twoje jest prawdziwe?
        A o Twojej kulturalnej tolerancji świadczy chociażby Twoja
        sygnaturka, nieźle się wyniosłaś ponad mamę studentkę – nie ma co,
        ubaw po pachy, swoje dziecko tez uczysz takich zachowań?
    • angazetka Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 12:42
      > Nie pluję na homoskesulaistów gdy ich widzę

      Łaskawca.
      • abdullah_abdullah Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:02
        dawno dawno tamu (a wlasciwie wcale nie tak dawno) homoseksualizm w europie byl
        penalizowany i wiele osob mialo przez to przes..ane, ostatnio wspominany
        przyklad pana Turinga. Wtedy sam wybral bym sie na pochod gdzie wznoszono by
        hasla rzadajac tolerancji, bo wara panstwu od tego z kim ja sie trzymam za
        kolanko pod stolem. potem tolerancja stala sie faktem a rozpedzone srodowiska
        homo szturmem braly kolejne barykady tym razem barykady zdrowego rozsadku. sluby
        gejow - mamy, homoadopcja - mamy, pisniesz cos ze ci sie to nie podoba - proces
        (mowie tu o krajach zachodu). wiec teraz raczej przyzwoity czlowiek stanie w
        pochodzie przeciw lamaniu zasad zdrowego rozsadku, tylko czy sa lobby ktore beda
        zdrowy rozsadek promowaly ? dlatego brawa dla tych panow.
        • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:06
          Ale gdzie ty widzisz brak zdrowego rozsądku w przestrzeganiu praw
          człowieka?
          • abdullah_abdullah Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:24
            > Ale gdzie ty widzisz brak zdrowego rozsądku w przestrzeganiu praw
            > człowieka?

            brak rozsadku widze w braku postawienia bariery pomiedzy tolerancja,
            przestrzeganiem praw czlowika a przegieciem paly w druga strone kiedy lamie sie
            prawa czlowieka wlasnie jak w GB gdzie po rozmowie w radiu z pania psycholog
            kiedy ta wyrazila swoje niepokoje o dzieci adoptowane przez pary homo na drugi
            dzien zapukala policja bo stala sie podejrzana o nawolywanie do nienawisci !
            wczesniej bylo - jestes homo - masz proces o bycie homo
            dzis - wyrazasz swoje poglady - masz proces o to ze nie masz pogladow jedynie
            slusznych
            i przeciw temu protestuja ci panowie
            • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:32
              Bo trzeba uważać, JAK się wyraża swoje poglądy - nie odpowiada mi, na
              ten przykład, sposób, w jaki dresy i kibole wyrażają swoje poglądy. I
              też bym na nich nasyłała policję.
              Jeżeli ktoś będzie się napierniczał z samotnych matek i powie, że
              "tylko wyraża swój pogląd", to go też zaskarżę.
              • abdullah_abdullah Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:37
                myslisz ze pani psycholog w bbc wyzywala i uzywala slow powszechnie uznanych za
                obrazliwe, albo napieprzala sie z kogos? ona jako specjalista wyrazila swoje
                zdanie jako expert. ale okazalo sie ze jej zdanie nie jest jedynie sluszne czyli
                ze homorodzina jest rownie dobra, ba moze nawet lepsza niz normalna.
                • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:42
                  Operujemy nieodpowiednim aparatem pojęciowym - nie ma "dobrej" ani
                  "złej" rodziny w tym ujęciu. Nie ma "słusznego" ani "niesłusznego"
                  zdania - w żadnym ujęciu, bo opinii się nie ocenia. Mogą być obraźliwe
                  dla kogoś.
                  • abdullah_abdullah Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:45
                    Nie ma "słusznego" ani "niesłusznego"
                    > zdania - w żadnym ujęciu, bo opinii się nie ocenia. Mogą być obraźliwe
                    > dla kogoś.

                    ??
                  • miliwati Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:47
                    miaowi napisała:

                    > Operujemy nieodpowiednim aparatem pojęciowym - nie ma "dobrej" ani
                    > "złej" rodziny w tym ujęciu. Nie ma "słusznego" ani "niesłusznego"
                    > zdania - w żadnym ujęciu, bo opinii się nie ocenia. Mogą być
                    obraźliwe
                    > dla kogoś.

                    Nie wiem co się tam stało w Anglii, ale oskarżenie kogoś o obrazę X
                    na podstawie li tylko tego, że powiedział "Y jest lepsze od X"
                    spokojnie może być wniesione. Co więcej, wygrane. Potrzebny jest
                    tylko odpowiedni PR wmawiający że negatwyne ocenianie X jest
                    obraźliwe.
                    • abdullah_abdullah Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:56
                      jeśli expert wypowie sie w programie ze osoby z 100% utrata wzroku nie powinny
                      prowadzic autobusow szkolnych to czy to znaczy ze ktos niewidomy ma prawo
                      oskarzyc experta o sianie nienawisci do osob niepelnosprawnych a wlasciwie czy
                      taka wypowiedz ma byc scigana z urzedu? wlasnie o cos takiego mi chodzi,
                      zatracono zdrowy rozsadek oraz jak sie ma do tego wolnosc slowa?
                      • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 21:29
                        Zdanie eksperta od niewidomych łatwo zweryfikować. Inaczej sie
                        wypowiada w kwestii "jeśli niewidomy proowadzi pojazd, to...", a
                        inaczej w kwestii tak niejasnej jak "dla dziecka lepiej jest,
                        kiedy...". Bo jak udowodnisz, że lepiej? Co niby jest miarą? To, czy
                        ktoś miewa udane związki w życiu dorosłym? Czy to że się nie pociął po
                        osiągnięciu pełnoletności? Jakie jest kryterium oceny, jaka sytuacja
                        jest najlepsza dla dziecka?
          • elza78 Re: Cała Polska chroni dzieci? 11.06.10, 07:59
            prawo do rozmnazania maja ludzie ktorzy sie moga rozmnazac lub ludzie chorzy -
            wiadomo choroba to pewnego rodzaju patologia z ktora nalezy walczyc, geje ni
            cholery razem dziecka nie zrobia to po gryzba chca adoptowac?
            to jest granica zdrowego rozsadku tongue_out
            • elza78 Re: Cała Polska chroni dzieci? 11.06.10, 08:00
              chorzy - bezpolodni zjadlo mi wyraz tongue_out
      • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:25
        > Łaskawca.

        O cześć angazetko, cięta riposta?
        Nie zrozumiałaś chyba… ja nie z tej bandy po prostu…..
        • marychna31 Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 18:46
          Dobrze ci napisała. Zamiast ironizować lepiej się nad tym zastanów bo trafiła w
          sedno!
          • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 07:56
            > Dobrze ci napisała. Zamiast ironizować lepiej się nad tym zastanów
            bo trafiła w
            > sedno!

            A co to ironia to jakaś zabroniona tajemna figura stylistyczna?
            Sedno, powiadasz? To tylko Twoje życzenie niestety.
            Za stara jestem, żebym nie wiedziała co myślę i czy „Łaskawca” w tym
            ujęciu do mnie pasuje.
            Łaskawie Ci więc wyjaśnię : „Nigdy nie utożsamiałam się z hołotą
            plującą na homoseksualistów i krzyczących ze strachem :” a fuj” na
            ich widok, jednak nie pasuję też do organizacji promujących
            hasła „NIE HOMOFOBII”- widzę tam niestety nadużycia i naciąganie
            wizerunku krzywdzonego na każdym kroku homoseksualisty i zbyt
            przerysowane domaganie się praw: na zasadzie pokrzyczeć , pokazać
            swoje, z głębokim aroganckim „wdupiemaniem” innych.
            Wolno mi? Odpowiem za Ciebie: Wolno.
    • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:43
      Ja mam akurat córkę - jej więcej krzywdy zrobi normalny facet hetero
      niż jakikolwiek homoseksualista.
      Wiem po sobie.
    • aluc Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:56
      szanuję wolność słowa, zatem ergo niechże sobie protestują do woli,
      oby tej wolności nie przekraczali

      jednakowoż względem dzieci dziękuję bardzo, będę chroniła po swojemu
      • madeleine.b Re: Cała Polska chroni dzieci? 09.06.10, 17:41
        sorry, że się czepiam, ale ergo to takie łacińskie zatem
    • babsee Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 13:59
      Jak najbardziej ZA-ograniczyc.
    • kawka74 Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 18:55
      Wisi mi to, tzn. parady i protesty.
      O adopcji pisałam jakiś brazylion razy i nie chce mi się powtarzać.
    • mama303 Re: Cała Polska chroni dzieci? 07.06.10, 19:17
      Jestem przeciwna ograniczaniu takich parad.
      Nie widze absolutnie żadnego zagrożenia ani dzieci czy dorosłych ani
      przez parady homoseksualistów, ani przez ich śluby, ani nawet przez
      prawo do adopcji.
      Więcej zagrożenia widzę w powszechnym przyzwoleniu na bicie dzieci.

      • majenkir Re: 07.06.10, 20:11

        mama303 napisała:
        > Jestem przeciwna ograniczaniu takich parad.

        A ja nie! A na pierwszy ogien wzięlabym parade bożocialowa wink.
        • des4 a ja jestem za ograniczaniem 07.06.10, 21:44
          niech faceci z piórkiem w dooopie, óżowych stringach i lateksowych
          mundurkach pseudopolicyjnych wsadzają sobie conieco w swoich czterech
          kątach, ich prawo...

          nie życzę sobie kiedy machają swoimi 4 literami w tzw. "paradach"
          przechodząc po moimi oknami...
          • w_miare_obyczajna Re: a ja jestem za ograniczaniem 08.06.10, 08:26
            nalezy rozroznic geja od homoseksualisty, w moim slowniku pojec homoseksualista
            to osoba o odmiennej orientacji seksualnej a gej to uczestnik tzw. kultury
            gejowskiej czyli tych wyśmiewanych zachowań, jacykowów, zeslodzonych głosików,
            dziwnych ubrań mających manifestować swoja odmienność, na takie parady normalni
            homoseksualiści nie chodzą, znam 3 i żaden nigdy tam nie pójdzie bo uważa, ze to
            głupie, ze to nie pomaga tzw. sprawie a tylko drazni Polakow i gdybysmy od tych
            parad mieli nauczyc się tolerancji to byloby to juz dawno. Ci moi znajomi
            mieszkaja z parterami, nikt im nic zlego nie robi, oni tez nie krzycza z rana na
            balkonie tym jak wspaniale byc gejem, jakos nadal zyja.
            • des4 Re: a ja jestem za ograniczaniem 08.06.10, 09:21
              gej to nie homoseksualista??? ciekawe...

              poza tym zgadzam się, nie interesuje mnie kto komu i gdzie wkłada w
              swoim mieszkaniu...

              zaczyna mnie interesować kiedy "aktywiści" wylegają na ulicę
              miaucząc o tzw. "tolerancji"...
              • w_miare_obyczajna Re: a ja jestem za ograniczaniem 08.06.10, 17:41
                o matko, myslalam ze pisze do inteligentnej osoby, ktorej nie trzeba bedzie
                lopatologicznie, ale skoro jest inaczej to wyjasnie:
                gej i homoseksualista to pojecie tozsame, co nie oznacza ze ja w swoim prywatnym
                slowniku zrobilam rozdzielenie na normalnych homoseksualistow, ktorzy nie musza
                paradowac, cytuje, "z piorkiem w doopie", i na uczestnikow kultury gejowskiej,
                ktorych chyba bawi takie zachowanie a`la pussy (wyrazenie ze slangu gejow).
                mnie to drazni co nie zmienia faktu, ze nigdy nikomu z tego powodu krzywdy nie
                zrobie
    • alabama8 Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 08:20
      Tak się zastanawiam, czym różni się dziecko wychowywane przez parę
      lesbijek od dziecka wychowywanego przez parę matka-babcia? Już wiem!
      Wagą! Babcie mają skłonność do przekarmiania wnucząt wink
      • kietka Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 08:33
        tak z ciekawosci sonda, zna moze ktos pare homo z powiedzmy 15to-
        20to letnim stazem zwiazku? tak z ciekawosci pytam...
        • majenkir Re: 08.06.10, 17:41

          kietka napisała:
          > tak z ciekawosci sonda, zna moze ktos pare homo z powiedzmy 15to-
          > 20to letnim stazem zwiazku?


          Ja znam! I to w Polsce. Mieszkaja razem "od zawsze", maja psy i
          koty smile.
        • aniorek Re: Cała Polska chroni dzieci? 09.06.10, 13:41
          Nie z ciekawosci pytasz, tylko za chwile bedziesz probowac udowadniac, ze
          homoseksualisci sa niestali w uczuciach, wiec nie powinni miec dzieci.
      • des4 Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 09:22
        proste, mama z babcią nie obśliniają się nawzajem...
        • verdana Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 09:48
          Jestem za partadą, za pokazaniem dzieciom, ze ludzie są różni, za
          tym, aby promować kochające sie zwiazki, niezaleznie kto je tworzy.
          zagrożenia nie widze za grosz.
          natomiast tolerancja nie polega na tym, aby powiedzieć "Nie mam nic
          przeciw..., byle siedzieli cicho" - to bzdura. Taka sama jak "Nie
          mam nic przeciw kobietom, ale po co pchaja się do męskich
          zawodów"? , "Nie mam nic przeciw Żydom, ale niech trzymają się z
          dala od polityki". Nagle okazuje się, ze jest się za "równoscią",
          ale na warunkach większosci. Jednak mniejszość może być tylko wtedy,
          gdy się podporzadkuje i zrezygnuje z pewnych zachowań, dozwolonych
          dla innych.
          Znam parę, mieszkającą ze sobą ponad 30 lat. Starszych pań. Bardzo
          dobry zwiazek.
          jakby nie bylo parad, to by nie było dyskusji i jednak ewolucji
          pogladów- a bez dyskusji homoseksualisci nadal musieby się ukrywać.
          • des4 Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 10:03
            tolerancja to nie akceptacja

            ludzi się rozni...owszem...tych kochajacych zwierzątka i male dzieci
            też bedziesz maluchom pokazywać???
          • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 10:19
            verdana napisała:

            > Jestem za partadą, za pokazaniem dzieciom, ze ludzie są różni, za
            > tym, aby promować kochające sie zwiazki, niezaleznie kto je
            tworzy.
            > zagrożenia nie widze za grosz.
            > natomiast tolerancja nie polega na tym, aby powiedzieć "Nie mam
            nic
            > przeciw..., byle siedzieli cicho" - to bzdura. Taka sama jak "Nie
            > mam nic przeciw kobietom, ale po co pchaja się do męskich
            > zawodów"? , "Nie mam nic przeciw Żydom, ale niech trzymają się z
            > dala od polityki". Nagle okazuje się, ze jest się za "równoscią",
            > ale na warunkach większosci. Jednak mniejszość może być tylko
            wtedy,
            > gdy się podporzadkuje i zrezygnuje z pewnych zachowań, dozwolonych
            > dla innych.

            To nie jest tak. W przypadku homoseksualistów coraz bardziej uderza
            mnie, ich buta w stylu : nasze warunki nie podlegają dyskusji.
            Czy to, że ktoś jest w mniejszości oznacza, że wszelkie formy jego
            działań mają być dla mnie akceptowalne?, bo moim zdaniem
            homoseksualiści tym zaczynają grać; szantażem. To że są w
            szykanowanej mniejszości stawia ich na piedestale prawdy. Wszelka
            krytyka ociera się o brak poszanowania praw człowieka a to nie tak…


            > Znam parę, mieszkającą ze sobą ponad 30 lat. Starszych pań. Bardzo
            > dobry zwiazek.
            > jakby nie bylo parad, to by nie było dyskusji i jednak ewolucji
            > pogladów-

            Mam wrażenie, ze parady to główny element kampanii i niestety tylko
            przez swoje kontrowersyjne stroje paradowe oraz plakaty
            homoseksualiści próbują budować dyskusję. Więcej dobrego dla nich
            zrobił jeden wywiad z Jackiem Poniedziałkiem niż 100 parad. Szkoda,
            że tego nie widzą.


            >a bez dyskusji homoseksualisci nadal musieby się ukrywać.

            To już zbyt mocno powiedziane. Ukrywają się Ci , którym brak odwagi
            przyznać się przede wszystkim przed samym sobą, ewentualnie rodziną.
            Bojówki antygejowskie to nie jest stały element uliczny i to nie one
            są powodem ukrywania się homoseksulaistów.

      • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 12:48
        Dobre smile

        Jasne, bo niby jak się dwoje ludzi przeciwnej płci obślinia przydziecku
        to jest świetnie i trzeba to pokazywać, tak?
        • verdana Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 14:37
          Jak rodzice sie całują, to to też oczywiscie jest obrzydliwe? Niech
          dziecko wie, ze calowanie się jest paskudne - tylko nie nalezy potem
          dziecka całować.
          • des4 Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 14:40
            mama z tatą to rodzice, więc pocałunek nie jest niczym nienaturalnym
            i obrzydliwym...
            • miaowi Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 15:35
              A jak mama z listonoszem, to już be?

              Komu oceniać, co jest "w porzo" a co "demoralizuje"?

              Całowanie się generalnie nie jest obrzydliwe, to wam próbuję udowodnić.
              Jak miłość może być zła?
              • verdana Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 15:38
                Jak nie jest taka, jak kosciół nakazuje...
                Wolalabym dla dziecka parę kochających się homoseksualistów niz
                bardzo powszechną w Polsce parę - zapracowaną mamusię i tatusia
                alkoholika. Ale przeciw takim rodzinom nikt nie protestuje.
                • iuscogens Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 16:43
                  Piękna manipulacja słowna Verdana smile Para homo dobra, para hetero zła. Idąc
                  twoim tropem napiszę, ze ja tam wolę kochającą się parę hetero, a nie tych
                  rozwiązłych homosiów smile
                  od kiedy zycie jest takie czarno-białe??
                • kawka74 Re: Cała Polska chroni dzieci? 08.06.10, 17:37
                  Dobrze wiesz, że konieczność takiego wyboru nie istnieje.
          • majenkir Re: 08.06.10, 17:46

            verdana napisała:
            > Jak rodzice sie całują, to to też oczywiscie jest obrzydliwe?

            To zalezy od stanu uzebienia wink.
            A tak na powaznie: jest calowanie i calowanie.
            Nikt normalny (hetero czy gej) nie "idzie w sline" (ze sie tak
            jelegancko wyraze) przy dzieciach.
            • zofijkamyjka Re: 08.06.10, 17:50
              majenkir napisała:

              > A tak na powaznie: jest calowanie i calowanie.
              > Nikt normalny (hetero czy gej) nie "idzie w sline" (ze sie tak
              > jelegancko wyraze) przy dzieciach.
              >
              Specjalnie nie, ale przypadkiem dziecko prawdopodnie ma szansę
              zaobserwować choćby na filmie.
              Moje dziecko obejrzało pewną reklamę, w której całują sie geje.
              Szczerze mówiąc obrzydziło ją samo całowanie a nie to że to jest
              dwóch facetów wink
              • majenkir Re: 08.06.10, 18:00

                Moje dzieci w ogole sa obrzydzone widokiem calujacych sie w tiwi.
                Przeciagle "yyyyyyyy" i "ja nigdy nie bede TEGO robic" wink.
                Chyba jakies aseksualne beda albo co? tongue_out

                www.youtube.com/watch?v=RS6mlIbr5NA&feature=related
                Naprawde to jest dla ciebie obrzydliwe?
            • miliwati Re: 09.06.10, 15:41
              majenkir napisała:

              >
              > verdana napisała:
              > > Jak rodzice sie całują, to to też oczywiscie jest obrzydliwe?
              >
              > To zalezy od stanu uzebienia wink.
              > A tak na powaznie: jest calowanie i calowanie.
              > Nikt normalny (hetero czy gej) nie "idzie w sline" (ze sie tak
              > jelegancko wyraze) przy dzieciach.

              ???

              A co w tym jest nienormalnego?
    • narsen Chroni przed czym? 08.06.10, 16:51
      Kurde, czasami już siły nie mam do ludzi...
      Sam pomysł adopcji dzieci przez pary gejowskie jest dla większości jakimś złem wcielonym, ostateczną demoralizacją i czym tam jeszcze.
      A właściwie z jakiego powodu? Tak (nie lubię tego słowa) - merytorycznie?
      Bo to nienaturalne? O jakiej naturze mówimy? O naturze zwierząt? Istnieje bardzo wiele udokumentowanych przypadków homoseksualizmu wśród zwierząt.
      Że sami by nie mogli? A bezpłodni? Też sami nie mogą. Lesbijki za to jak najbardziej.
      Że społeczeństwo dziecka nie zaakceptuje?
      Że będą wyśmiewane? Trzeba uczyć tolerancji - wtedy nie będą. Proste.
      Że rodzina nie jak z obrazka? A samotne matki? Samotni ojcowie? Dzieci wychowywane przez babcie? Też do obrazka nie pasują.
      O teoryjkach, że każdy gej to pedofil ze względu na higienę intelektualną nawet nie wspomnę.

      Suma summarum wszystko sprowadza się do tego, że homoseksualista to ktoś gorszy. Żyje niezgodnie z naukami kościoła, robi w łóżku swoim dziwne rzeczy, o których "ja" nie chcę nawet myśleć.
      Tak więc od dzieci wara dziwolągowi. "Tolerancja tolerancją, ale racja musi być po naszej stronie."


      • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:33
        Może lepiej spojrzeć na adopcję z punktu widzenia dziecka, a nie praw
        homoseksualistów?
        • aluc Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:42
          świetny pomysł

          jak w takim razie rozumieć koncept skądinąd szanowanego przeze mnie
          niezmiernie prof. Zolla, który mówi "adopcja dla gejów - tak, ale PO
          śmierci partnera, który jest rodzicem biologicznym" smile stary, do
          którego zwróciłam się z milczącym pytaniem w oczach, odpowiedział
          jedynie "no wiesz, on jest z Krakowa" smile
        • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:43
          kawka74 napisała:

          > Może lepiej spojrzeć na adopcję z punktu widzenia dziecka, a nie
          praw
          > homoseksualistów?

          A nie da sie jednego i drugiego połaczyć?
          • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:47
            Na razie nie. Moim zdaniem w tej chwili dobro dziecka adoptowanego i
            zaspokojenie potrzeb rodzicielskich homoseksualistów nie idą w parze.
            • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 21:03
              kawka74 napisała:

              > Na razie nie.

              A kiedy?

              >Moim zdaniem w tej chwili dobro dziecka adoptowanego i
              > zaspokojenie potrzeb rodzicielskich homoseksualistów nie idą w
              parze.

              Jak najbardziej idą w parze,jestem pewna że potrzeby rodzicielskie
              nie zależą zupełnie od orientacji seksualnych.
              • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 21:08
                > A kiedy?

                Poszukam wątku, w którym o tym pisałam, i zalinkuję smile

                jestem pewna że potrzeby rodzicielskie
                > nie zależą zupełnie od orientacji seksualnych.

                Ale w adopcji potrzeby rodzicielskie są na drugim miejscu.
                • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 21:12
                  kawka74 napisała:

                  > Ale w adopcji potrzeby rodzicielskie są na drugim miejscu.

                  Nieprawda. Silna potrzeba rodzicielska jest najlepszą motywacją do
                  adopcji
                  • kawka74 Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 09:44
                    Prawda, prawda.
                    • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 14:40
                      kawka74 napisała:

                      > Prawda, prawda.

                      nieprawda, nieprawda.
                      Jedno powinno iśc w parze w drugim.
        • kkokos Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:49
          kawka74 napisała:

          > Może lepiej spojrzeć na adopcję z punktu widzenia dziecka, a nie praw
          > homoseksualistów?

          no dokładnie
          lepiej mieć dwóch kochających ojców lub dwie kochające matki czy spędzić życie w
          bidulu?
          • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 17:54
            Taka alternatywa nie istnieje.
            Na adopcję czeka się latami, bo dzieci, które mogą być adoptowane, jest bardzo
            bardzo mało - ba, będzie ich coraz mniej, bo sądy nie kwapią się do odbierania
            praw rodzicielskich nawet tam, gdzie na poprawę warunków i relacji nie ma
            najmniejszej szansy.
            To nie jest tak, że po dopuszczeniu do adopcji przez pary homo domy dziecka
            masowo opustoszeją.
            • verdana Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 18:03
              Ale problem jest raczej w niemozliwosci adopcji dziecka partnera,
              niż w adopcji sierotki z biduka. A to już jest zwykla krzywda dla
              dziecka.
              Poza tym - jestem zdecydowanie za tym, aby pierwszeństwo przy
              adopcji miały małżeństwa z pewnym stazem. Ale zawsze w DD pozostaja
              dzieci, ktorych nikt nie chce - chore, z rodzeństwem, starsze,
              innych ras, a czasem niestety - po prostu brzydkie. Jeśli para
              homoseksualistów adoptowałaby takie dziecko - to bylaby to niego
              krzywda? lepszy dom dziecka?
              • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 18:30
                Ale problem jest raczej w niemozliwosci adopcji dziecka partnera,
                > niż w adopcji sierotki z biduka.

                Ale taki jest powszechny odbiór - ludzie wierzą, że pary homoseksualne rozwiążą
                problem sieroctwa społecznego.
                Co do adopcji w związku niby jest rozwiązanie - 'niby', bo można dokonać adopcji
                ze wskazaniem, niby partner rodzica może wystąpić o adopcję, ale założę się, że
                w wypadku pojawienia się rodziny matki czy ojca dziecka to oni będą mieli w
                oczach sądu większe prawo do opieki. W takim układzie faktycznie może i lepiej
                byłoby przeprowadzić adopcję dziecka partnera.

                Jeśli para
                > homoseksualistów adoptowałaby takie dziecko

                Jeśli.
                Ty też wierzysz, że bidule masowo opustoszeją, jeśli pary homo będą mogły
                adoptować?
                • verdana Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 20:18
                  Nie wierzę. Ale nawet, jeśli bardzo mało dzieci znajdzie w ten
                  sposób dom - to i tak będzie dobrze.
            • kkokos Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 22:09
              > To nie jest tak, że po dopuszczeniu do adopcji przez pary homo domy dziecka
              > masowo opustoszeją.

              masowo na pewno nie. ale powiedz to tym kilkorgu, że straciły szansę, bo ich
              było za mało na "masowość".
        • narsen Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 18:48
          Kawko z całym szacunkiem wolałabyś spędzić życie w bidulu czy w rodzinie? Homoseksualnej nawet, ale rodzinie. Gdzie dba się o człowieka, wspiera go, troszczy, opiekuje, kocha?

          Ciekawe, że nikt nie pyta dzieci z domów dziecka. Czego one by chciały.
          • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 18:59
            Narsen, z całym szacunkiem, ale chyba nie masz pojęcia o adopcji. Nie istnieje,
            co już napisałam kilka razy, alternatywa bidul vs. rodzina homoseksualna. Dzieci
            w domach dziecka w znakomitej większości przypadków mają rodziców, którzy ani
            nie chcą ich wychowywać, ani nie chcą zrzec się praw, ani nie można ich tych
            praw pozbawić. Dopuszczenie par homoseksualnych do adopcji niczego nie zmieni.
            • narsen Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 21:40
              A co z dziećmi niepełnosprawnymi? Niechcianymi? Te także nie mają alternatywy?
              • kawka74 Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 21:48
                Rozumiem, że pary homo mają wystąpić w roli wybawców, którymi pary hetero być
                nie chcą?
                • narsen Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 22:19
                  A co w tym złego?
                • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 08.06.10, 22:38
                  kawka74 napisała:

                  > Rozumiem, że pary homo mają wystąpić w roli wybawców, którymi pary
                  hetero być
                  > nie chcą?

                  Chcesz im zabronić?
                  • iwles Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 08:32

                    a skąd taka pewność, że pary homoseksualne na pewno podejmą się wychowywania
                    tych dzieci, których nie chcą pary hetero ?
                    • melmire Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 08:38
                      Dajcie im takie prawo, to sie okaze - albo niechciane przez hetro dzieci znajda
                      rodziny, i bedzie plus, albo nie znajda, i nie beda wychowywane przez homo, co
                      dla wielu, jak widac, tez plus smile
                      • kawka74 Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 09:45
                        Na razie takie takiego prawa nie dostaną, bo adoptować wspólnie może tylko
                        małżeństwo, a na zgodę w tym zakresie raczej liczyć nie można, póki co.
                        • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 14:47
                          kawka74 napisała:

                          > Na razie takie takiego prawa nie dostaną, bo adoptować wspólnie
                          może tylko
                          > małżeństwo, a na zgodę w tym zakresie raczej liczyć nie można,
                          póki co.

                          Dlatego manifestują
                          • kawka74 Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 16:57
                            Powinny zatem dołączyć do manifestacji konkubinaty hetero ;p
                            • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 17:47
                              kawka74 napisała:

                              > Powinny zatem dołączyć do manifestacji konkubinaty hetero ;p

                              Tylko że im nikt nie zabrania związek zalegalizować.
                              • kawka74 Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 17:50
                                Prawda.
                    • zofijkamyjka Re: Chroni przed czym? 09.06.10, 14:46
                      iwles napisała:

                      >
                      > a skąd taka pewność, że pary homoseksualne na pewno podejmą się
                      wychowywania
                      > tych dzieci, których nie chcą pary hetero ?

                      Pewność? jaka pewność? nikt nie pisze o pewności. To jest
                      indywidualna decyzja.
                      >
                      >
            • miliwati Re: Kawka, krótkie pytanie: 09.06.10, 15:26
              kawka74 napisała:

              Krótkie, proste pytanie. Da się na nie odpowiedzieć "tak" lub "nie"
              i takiej odpowiedzi oczekuję.

              Czy uważasz że lepiej jest dla dziecka żeby do ukończenia 18 lat
              siedziało w bidulu, niż żeby zostało adoptowane przez dwójkę
              homoseksualistów?

              Tylko nie rób teraz tchórzliwych zjazdów w dywagacje o statystykach
              adopcji. To już słyszeliśmy. Teraz odpowiedz czy jeżeli dziecko ma
              możliwość zostać adoptowane przez dwóch pedałów to lepiej dla niego
              żeby do tego nie doszło i żeby do końca dzieciństwa siedziało w domu
              dziecka?
              • kawka74 Re: Kawka, krótkie pytanie: 09.06.10, 16:56
                Odpowiedzi na to pytanie udzieliłam już w postaci, jak to nazywasz, tchórzliwych
                zjazdów i przy nich pozostanę. Jeśli Ci to nie odpowiada, to Twoje zmartwienie.
                • miliwati Re: Kawka, krótkie pytanie: 09.06.10, 17:10
                  kawka74 napisała:

                  > Odpowiedzi na to pytanie udzieliłam już w postaci, jak to
                  nazywasz, tchórzliwyc
                  > h
                  > zjazdów i przy nich pozostanę. Jeśli Ci to nie odpowiada, to Twoje
                  zmartwienie.

                  Aha. No cóż, twoja sprawa. To było zresztą do przewidzenia, pytanie
                  było praktycznie retoryczne. Czego innego można oczekiwać po takich
                  kruchtowych potakiwaczach jak ty?
                  • kawka74 Re: Kawka, krótkie pytanie: 09.06.10, 17:17
                    Skoro to było do przewidzenia, to po co pytasz?
                    • miliwati Re: Kawka, krótkie pytanie: 10.06.10, 09:29
                      kawka74 napisała:

                      > Skoro to było do przewidzenia, to po co pytasz?

                      Z ciekawośći poznawczej. Żeby sprawdzić czy jesteś rzeczywiście
                      kolejną odbitą ze sztancy gąską, czy może wykazujesz jakieś objawy
                      własnego myślenia.
                      • kawka74 Re: Kawka, krótkie pytanie: 10.06.10, 10:41
                        Zdecydowanie jestem gąską odbitą ze sztancy bez objawów własnego myślenia.
    • majenkir Lesbijki lepiej wychowuja dzieci! 08.06.10, 18:16
      www.webmd.com/parenting/news/20100607/kids-of-lesbian-parents-are-well-adjusted
      • miaowi Re: Lesbijki lepiej wychowuja dzieci! 08.06.10, 22:26
        A ja mam taką propozycję - może byśmy się odpierniczyli od tego, w
        jakich konfiguracjach kto wychowuje dzieci, dopóki tym dzieciom nie
        dzieje się krzywda? Bo ja moje dziecko będę kochać niezależnie od tego,
        czy woli własną płeć, czy przeciwną. I chcę, żeby wiedziała, że nikt
        jej nie wbija do głowy jednego "słusznego" modelu na życie.

        A mam dziwne wrażenie, że większa krzywda czeka kobietę w związku
        hetero z tłukącym ją alkoholikiem niż w związku lesbijskim.
        • majenkir Re: 09.06.10, 01:43

          miaowi napisała:
          > A mam dziwne wrażenie, że większa krzywda czeka kobietę w związku
          > hetero z tłukącym ją alkoholikiem niż w związku lesbijskim.

          Ba! a poza tym jest z kim poplotkowac i isc na zakupy wink.
          • des4 nieśmiertenlny argument, hehe 11.06.10, 07:45
            tłukący alkoholik ...

            żałosne...
    • a_gurk Re: Cała Polska chroni dzieci? 09.06.10, 02:25
      W UK szybciej dostanie pozwolenie na adopcje para
      homoseksualistów/lesbijek niż wierzące i praktykujące małżeństwo
      chrześcijan. Bo nie jest neutralne światopoglądowo ... .
    • izabellaz1 Re: Cała Polska chroni dzieci? 09.06.10, 08:41
      Ja tylko nie wiem po co niektórym na takich paradach frywolne wdzianka i
      obsceniczne zachowania - poza tym nie rusza mnie ta demonstracja.

      Obszar tej imprezy nie zajmuje całej powierzchni Warszawy więc nie widzę
      problemu. Jeśli nie chcę oglądać, ruszam w przeciwnym kierunku.
    • kwiat_polskiej_yntelygencji Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 10:53
      Tu też podrzucę:

      www.mamaitata.org.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=36


      Ja podpisałam.
      • miska_malcova Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 22:18
        kwiat_polskiej_yntelygencji napisała:

        > Tu też podrzucę:
        >
        >
        rel="nofollow">www.mamaitata.org.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=36
        >
        >
        > Ja podpisałam.

        a ja nie i nie zamierzam
    • lelija05 Re: Cała Polska chroni dzieci? 10.06.10, 12:44
      Mam wrażenie, że parady gejów przynoszą skutek odwrotny od zmierzonego, czyli
      zamiast przekonać, wzbudzają niechęć i agresję.
      Nie mogą tego robić w mniej nachalny sposób?
      Nie mam nic przeciwko gejom, jako osobom, świat dzielę jak Pawlak na mądrych i
      głupich, ale to ich przekonywanie wszystkich do swoich poglądów i no nie wiem
      jak to nazwać, sposobu lokowania i okazywania uczuć, drażni mnie.
      Przecież normalny, inteligentny człowiek nie odwróci się na pięcie, po
      usłyszeniu od rozmówcy, że jest gejem! A jeżeli o np osoby typu kibol, lub
      moherowy beret to żadna demonstracja nie pomoże, a wręcz zaszkodzi.
      A adopcji przez pary homoseksualne jestem przeciwna i nie będę się nad tym
      rozwodzić. Nie i już.
      Niech najpierw państwo ułatwi adopcję parom hetero, które muszą teraz pokonać
      lawinę przeszkód wszelakich, a potem niech się wezmą za adopcję wśród gejów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja