Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce?

07.06.10, 13:37
Dziewczyny co byście zrobiły?
Jakiś czas temu moja wówczas trzylatka bawiła się lalkami nie wiedząc, że
przysłuchuję się zabawie. Posadziła misia w środku, lalki w kółeczku wokół
niego po czym zaczęła mówić "ciuś, ciuś, taki duży i kupę w majty zrobił"
lekko zgłupiałam bo w domu nie używamy takich zwrotów ale słuchałam dalej, no
i słyszę, jak krzyczy na tego misia, ja Ci zaraz pokaże jak sie zachować,
zaraz w tyłek dostaniesz, wynocha do Krasnoludków (grupa zza ściany) zobacz
jak należy się zachowywać. Zaczęłam Młodą podpytywać co sie dzieje.
Dowiedziałam się że do grupy doszedł nowy chłopiec (to był listopad jakoś)i w
pierwszy dzień zrobił kupsko w majtki, Panie wzięły go na środek, reszta
dzieci zrobiła kółko i robiły "ciuś, ciuś" oniemiałam i już wtedy
zastanawiałam się czy coś z tym zrobić ale co niby miałam powiedzieć, że
trzylatka mi powiedziała? i komu? nie miałam pojęcia które to dziecko i kto
jest jego matką. Kilkakrotnie później podpytywałam córkę o tego chłopca,
mówiła, że jest niegrzeczny i Panie na niego często krzyczą, szarpią go i dają
mu klapsy. Poprosiłam żeby pokazała mi to dziecko, na zebraniu poznałam jego
mamę ale cały czas nie miałam odwagi przekazać tego co usłyszałam bądź co bądź
od dziecka.....
Dzisiaj poszam odebrać córkę wcześniej bo miałyśmy lekarza, weszłam do sali a
wychowawczyni akurat tłukła tego chłopca po rękach, zgłupiała jak mnie
zobaczyła, zaczęła się tłumaczyć, że rozerwał jakieś ważne dokumenty.
Dziecko jest chyba wcześniakiem, jest drobne, opóźnione rozwojowo, nic nie
mówi, nie powiem jest z niego diabełek, miałam okazję widzieć go w akcji na
urodzinach w sali zabaw ale czy to tłumaczy zachowanie nauczycielek?
Pogadać z matką? powiedzieć wszystko czy tylko to co sama widziałam?
    • kawka74 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:39
      Powiedzieć matce o tym, co sama widziałaś.
      Ja bym tak zrobiła.
      • bacha1979 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:44
        Słonko, powiedz- wolałabyś wiedzieć o takich rzeczach gdyby dotyczyły Twojego
        dziecka? Bo ja tak...I masz odpowiedź.
        • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:47
          Basia oczywiście, że wolałabym wiedzieć ale jednak gdyby jakaś kobieta
          powiedziała mi, że jej trzyletni syn twierdzi, że nad moim dzieckiem ktoś się
          znęca to niekoniecznie przyjęłabym to za pewnik....
          • kub-ma Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:52
            Nie przyjełabyś jako pewnik, ale miałabyś oczy i uszy otwarte. A
            może inne dzieci też takie wieści przyniosły do domu?
          • bacha1979 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:03
            Dzisiaj poszam odebrać córkę wcześniej bo miałyśmy lekarza, weszłam do sali a
            wychowawczyni akurat tłukła tego chłopca po rękach,


            Widziałaś przecież jak bije dziekco- nieważne dlaczego, nieważne czym,, ważne,
            że BIJE...
            Słonko proszę Cię nie zastanawiaj sie tylko powiedz matce, wyobrażasz sobie jak
            sie musi czuć to dziecko???

            Idiotów trzeba tępić.
          • kawka74 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:09
            Masz do przekazania WŁASNE obserwacje - nad czym tu się jeszcze zastanawiać?
            Możesz się ewentualnie podeprzeć opowieściami córki, ale Twoja relacja na temat
            tego, co widziałaś, jest kluczowa. Matka chłopczyka może zanegować opowieść
            dziecka, ale trudno jej będzie przejść do porządku nad tym, co powie osoba dorosła.
            Tak czy siak, matka dziecka MUSI się dowiedzieć.
          • ata99 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 10.06.10, 14:12
            No ale sama widziałaś!Gdyby twoje dziecko było prane po łapkach, wolałabyś wiedzieć-prawda?
            • ichi51e Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 11.06.10, 12:02
              Mowic matce nie mowic wsjo rawno - co ja bym zrobila to bym poszla
              natychmiast do dyrektor(a) i zapytala czy to prawda (z tym cius cius -
              BOZE), albo czy wie ze pracownice takie maja metody i zaznaczyla bym
              ze sobie nie zycze, tak samo z klapsami (niech sobie znajda inne
              metody podobno, zwrocenie uwagi, przytulenie i powiedzenie nic sie nie
              stalo tez dziala, odkryto ostatnio) - co to za roznica twoje dziecko
              czy cudze?
        • rysia.z.poczty Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:50
          Mało ja bym jeszcze do dyrekcji przedszkola polazła.
    • babsee Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:42
      Zartujesz prawda?widzialas jak kobieta bila dziecko i sie
      zastanawiasz czy powiedziec??
      wszytsko bym powiedziala,wyraznie rozdzielając co powiedzialo
      dziecko a co widzialas ty.Natychmiast.
      A sama z siebie bym poszla do dyrektorki.Nie wyobrazam sobie,zeby
      jakas baba bila moje dziecko...
      • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:45
        zastanawiam się czy powiedzieć to co wiem od córki? nie mam powodów aby jej nie
        ufać ale jednak to tylko dziecko z dużą wyobraźnią, jaki to argument dla
        dyrektorki na przykład? powiedziałybyście wszystko?
        • angazetka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:53
          Powiedzieć także to, co wiesz od córki. Nie ma po co zakładać, że
          kłamała, zwłaszcza po tym, co zobaczyłaś (zaznacz tylko, co mowiła
          córka, a co sama widziałaś).
        • madzioreck Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:54
          Z jaką wyobraźnią? Przecież Ty też widziałaś, jak chłopiec był bity?!
          • e.logan Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:11
            Nadal nei rozumiesz??? Jakis chlopiec był bity nie jej dziecko! A
            jak powie to moze jejcorce sie pogorszy.. aprzeciez slonko
            potrzebuje tego przedszkola i inne dziecko nie wazne wazna jej
            corka. To przeciez naturalna reakcja dla waszej epoki.
    • alexa0000 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:44
      Smetny, senny dzień, a twoja historia urzekła mnie i zagotowała
      skutecznie.

      Gdyby twoje dziecko było wysmieawne grupowo i tłuczone, chciałabyś
      wiedzieć?
      • e.logan Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:11
        Ale nie wysmiewaja wiec co ja to obchodzi?? NO bedzie obchodzic jak
        tyknie jej dziecka a tak..
    • sueellen Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:46
      Nie tłumaczy.

      A gdyby to o Twoje dziecko chodzilo, chciałabys by inny rodzic przygladal się
      biernie?

      Natychmiast poinformowałabym matkę chłopca, zgłosiła sprawe do wydziału swiaty i
      napisała wniosek o przeniesienie swojego dziecka gdzie indziej. Jakby nawet nic
      to nie dalo, to taką rozpierduche bm zrobiła tym kobietom, że nie odważyłyby mi
      się nawet sprobowac "mscic" na moim dziecku.

      Powinnas dzialać.
      • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:53
        > Natychmiast poinformowałabym matkę chłopca, zgłosiła sprawe do wydziału swiaty
        > i
        > napisała wniosek o przeniesienie swojego dziecka gdzie indziej. Jakby nawet nic
        > to nie dalo, to taką rozpierduche bm zrobiła tym kobietom, że nie odważyłyby mi
        > się nawet sprobowac "mscic" na moim dziecku.
        >
        > Powinnas dzialać.

        i tutaj się nie do końca zgadzam, bo to sprawa matki, pytałam córkę wielokrotnie
        czy ktoś ją uderzył albo krzyczał, nic takiego nie miało miejsca, ona uwielbia
        swoje przedszkole i panie. Nie widziałam całej sytuacji i to nie ja ją powinnam
        wyjaśnić.
        • angazetka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:55
          Chcesz, by twoja córka miała wychowawczynię, która bije dzieci i je
          upokarza?
          • sueellen Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:58
            wygląda na to, ze jej to nie przeszkadza. Ona z tych co się nie wtrącają.

            Bicie JAKIEGOKOLWIEK dziecka to nie tylko sprawa jego rodzicow.
        • kub-ma Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:03
          Widziałaś pewną sytuację, o innych wiesz od córki. Jesteś w to
          wplątana. Wśród osób zainteresowanych nie ma osoby wiedzącej więcej
          na ten temat niż Ty. A chłopiec się nie poskarży, bo nie mówi.
        • sueellen Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:03
          Zapewne, gdybys była sasiadką
          Baby
          P
          , też bys się tylko zastanawiala jak prawdopodobnie inni sasiedzi bo "nie
          widzieli dokladnie, dobrze nie slyszeli"
        • jowita771 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:17
          > i tutaj się nie do końca zgadzam, bo to sprawa matki, pytałam córkę wielokrotni
          > e
          > czy ktoś ją uderzył albo krzyczał, nic takiego nie miało miejsca, ona uwielbia
          > swoje przedszkole i panie

          Bo ma szczęście, że panie ją lubią. Jeśli się jednak zdarzy Twojej córce
          rozwolnienie i nie zdąży, tylko zrobi w majtki, to będzie miała okazję być na
          miejscu tego chłopca.
          Metody tej pseudowychowawczyni są z poprzedniej epoki, jak można upokarzać
          dziecko, co to za pedagog? Dziecko było nowe w grupie, może się wstydziło/bało
          powiedzieć, że chce kupę, nie było w zachowaniu tego dziecka nic, czego nie
          dałoby się zrozumieć, ale nie rozumie tego pani, która z racji wykształcenia
          powinna takie rzeczy wiedzieć. Aż się we mnie gotuje na myśl o tym babsztylu.
          --
          nigdzie nie na pisałam że jestem 100% katoliczką
          by gabi683 (pisownia oryginalna)
    • kub-ma Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:53
      Porozmawiałabym z matką, a wcześniej pobiegłabym do dyrekcji.
    • mariolka55 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 13:54
      no oczywiście że powiedzieć
    • osa551 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:01
      Chciałabyś wiedzieć, gdyby to dotyczyło Twojego dziecka?

      Zawsze możesz powiedzieć matce, co widziała Twoja córka i zaznaczyć, że jest to
      z jej opowieści.

      W przedszkolu do którego chodzi moja córka, dyrekcja bardzo poważnie
      potraktowała sprawę o wiele bardziej lajtową niż ta.

      Nie chciałabym aby moja córka chodziła do grupy, w której wychowawczynie
      zachowują się tak w stosunku do któregokolwiek dziecka. Zastanów się jaki to
      przekaz jest do dzieci. Nie ma przemocy w domu - to się naogląda w przedszkolu
      gdzie spędza kilak godzin dziennie.
    • deodyma Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:18
      oczywiscie, ze powinnas o tym powiedziec matce tego chlopca.
      ja bym sie nawet nad tym nie zastanawiala.
      • tina1000 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:35
        Powiedz matce zrowno o tym co Ty widzialas jak i o tym co mowila
        Twoja corka. To prawda, ze dzieci maja bujna wyobraznie ale moim
        zdaniem twoja corka opisala sytuacje, ktora miala miejsce. Wlasnie
        podczas zabawy dzieci "wykorzystuja" zdarzenia, ktorych byly
        swiadkiem badz tez same doswiadczyly. Na tym polega zabawa- na
        nasladowaniu swiata (doroslych, zwierzat, bajek itd)
        Szkoda chlopca, nie dosc ze nowy w grupie to jeszcze tak perfidnie
        upokazany i nie moze sam sie poskarzyc bo nie mowi sad
        Wychowawzyni zachowuje sie skandalicznie i nie powinna w ten sposob
        traktowac dzieci. Nie chodzi tu tylko o bicie ale rowniez znecanie
        psychiczne- bo tym wlasnie jest takie upakarzanie. "Sytuacja z kupa"
        jest nie do przyjecia tak samo jak bicie!
    • eweliska18 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:26
      jestem w szoku, całą sprawę zgłosiłabym do dyrekcji i powiedziała o
      wszystkim mamie dziecka, wg mnie takie osoby nie powinny pracować w
      przedszkolu, nic nie tłumaczy psychicznego i fizycznego znęcania się
      nad dzieckiem (biedne dziecko - aż trudno wyborazić sobie jak
      musiało się czuć stojąc w środku, wyśmiewane przez wszystkich).
      • meggi502 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:34
        powiedzieć wszystko i to jak najszybciej. takiego zachowania nie można
        tolerować. to co opowiedziała Ci córka również. dzieci mają fantazję i potrafią
        zmyślać, ale Twoje dziecko dość dokładnie opowiedziało Ci co zaszło więc wątpię
        żeby zmyślała. pomóż temu chłopcu, nie zostawaj bierna. pozdrawiam
    • najma78 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 14:49
      Slonko co ty wogole piszesz! Jesli cos takiego widzialas powinnas to od razu
      zglosic dyrekcji i matce! Nad czym tu sie zastanawiac, bicie dzieci, osmieszanie
      itd to karalne, to nie sa metody, taka osoba nie powinna pracowac z dziecmi!
      • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 15:54
        Najma matce powiem to co widziałam ale cały czas nie wiem czy mówić to co
        słyszałam z zabawy.

        Napiszę Ci dwie sytuacje w których brała udział moja córka.

        1. Alka była gdzieś z babcią, wracały autobusem, wcześniej była "niegrzeczna" w
        pojęciu mojej mamy. Powiedziała więc do niej w autobusie, "powiem mamie, że
        byłaś niegrzeczna to da Ci w tyłek" albo pupę nie wiem dokładnie ale mniej
        więcej taki przekaz. Alka zaczęła histeryzować i prosić żeby babcia nic nie
        mówiła. Załóżmy, że autobusem jedzie sąsiadka, co sobie myśli? ano że pewnie
        lejemy dzieciaka bo się tak boi, co myśli moja mama: ha nastraszyłam ją będzie
        już grzeczna, ALka cały czas błaga ją aby nic nie mówiła. Przychodzą do domu,
        mama nic mi nie mówi ale jak wychodzi ALka zaczyna histeryzować: "Nie chcę
        czopka, mamo ja nie chcę tego czopka, proszę Cię mnie nic nie boli". Ja
        głupieję, nie mam pojęcia o co chodzi. A o co chodzi? nie bijemy dzieci, nie
        straszymy też biciem i klapsami, więc groźby moje dziecko nie zrozumiało
        zupełnie tak jak się spodziewała moja mama, za to dwa dni wcześniej jej młodszy
        brat miał temperaturę i dostawał czopek no i moja córka z tekstu mojej mamy
        wydumała sobie, że czopka dostanie. Sytuacja wyjaśniła się dopiero kilka dni
        później jak moja matka przyznała mi się, że jej tak powiedziała a dokładniej
        pochwaliła mi się jak zadziałało....

        2. Kilka dni temu, moja córka pyta mnie "mamo kiedy pójdziemy na to boisko?", ja
        znowu głupieję: "gdzie?, na jakie boisko?" Alka już mina w podkówkę, "no jak to
        obiecałaś, że pójdziemy z dziećmi na boisko", ja dalej nie mam pojęcia o co
        chodzi, zaczyna się płacz, "no jak to przecież obiecałaś" młoda cała spłakana
        idzie spać,za kilka dni przypominam jej, że jutro mamy ognisko i bingo, mojemu
        dziecku pomyliły się słowa bo to o obiecane ognisko jej chodziło.

        Wcześniej mimo, że cała sytuacja chodziła mi po głowie cały czas uważam, że nie
        było podstaw aby cokolwiek mówić matce, zwłaszcza, że zupełnie nie znam tej
        kobiety. Moja czterolatka nie kłamie ale czasami źle interpretuje sytuację, coś
        pomyli, dopowie sobie. Jak wypytuję ją o jakieś szczegóły tego co się dzieje
        gdzieś to się zacina, mówi mi tylko to co chce powiedzieć.

        Teraz sprawa nabrała innego wyrazu, widziałam, że kobieta-nauczycielka uderzyła
        dziecko co absolutnie mieć miejsca nie powinno i o czym powiem matce jak tylko
        ją spotkam ale uważam, że nie ja powinnam zgłaszać sprawę do dyrekcji i to nie
        ja powinnam to wyjaśniać dalej. Opowieści Ali nabrały sensu, raczej tego nie
        zmyśliła ale jednak to tylko była zabawa trzylatki, dlatego nie wiem czy
        wspominać o tym w ogóle kobiecie, nawet jeżeli ona sprawę pociągnie (bo nie wiem
        czy to zrobi może również stosuje klapsy na przykład) to co powoła się na jakieś
        inne dziecko, że coś powiedziało, że odegrało scenkę z lalkami? jaki to dowód,
        jak to zabrzmi? i owszem ja jestem w stanie potwierdzić to co ja widziałam i to
        mogę zaświadczyć ale nie wiem czy wciągać w to Alutę i jej opowieści.
        • angazetka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 16:01
          Zwłaszcza pierwszy przykład niewiele wnosi do sprawy. Moim zdaniem -
          skoro córka ci opowiedziała o tej sytuacji z kupą (nie tylko ja
          odegrała w zabawie), to powinnaś o tym powiedzieć.
        • anorektycznazdzira Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 16:11
          posłuchaj, w analogicznej historii, którą ja miałam swego czasu
          rozstrzygnąć (masz poniżej) miałam identyczne wątpliwości. A bo może
          mi się zdaje, a bo może ona używa nieadekwatnych słów aby opisać
          sytuację, a może jej się w ogóle przywidziało, opisuje historię
          zasłyszaną, podejrzaną w telewizji, przejętą z bajki itp. Tymi
          wątpliwościami podzieliłam się więc szczerze z panią Dyrektor
          podczas rozmowy. Rozmawianie i zbieranie rzeczowych informacji od 4-
          latka nie zawsze jest łatwe i nawet średniej klasy pedagog to wie.
          Moje dziecko bało się tej pani (szarpiącej, nie Dyrektorki),
          prosiło, żebym nic nikomu nie mówiła i niestety musiałam ją
          nakitować, że OK, nie powiem. Obecnie młoda (ma lat 13) doskonale
          pamięta agresywną przedszkolankę i całe zajście, a od kilku lat wie
          również, kto to wtedy załatwił tongue_out
          Uwierz mi, że nie zmieniła swojej interpretacji i opisu zajść ani
          trochę a nawet uzupełniła pewnymi szczegółami, których mi wtedy nie
          mogła powiedzieć, bo jako bardzo małe i bezbronne dziecko nie
          zdawała sobie sprawy, że ktoś postępuje źle. Wtedy miałam głupie
          wątpliwości, teraz, rozmawiając z nastolatką, nie darowałabym sobie
          tego, że nic nie zrobiłam.
          • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 16:21
            Poradzę się dzisiaj pedagoga który ma nadzór nad przedszkolami i szkołami co
            zrobić w takiej sytuacji i czy mieszać w to córkę. Muszę też spotkać jakoś matkę
            chłopca, jutro młoda nie idzie do przedszkola bo mamy lekarza ale może się uda
            pojutrze.
            Macie może jakiś pomysł jak skontaktować się z którymś z rodziców? zostawić
            kartkę z telefonem w szatni? co napisać żeby zadzwoniła?, bo kobieta w innych
            godzinach odbiera dziecko, w sumie nawet nie wiem czy sama to robi, spotkałyśmy
            się w szatni ze dwa razy.
            • anorektycznazdzira Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 16:28
              slonko1335 napisała:

              > co
              > zrobić w takiej sytuacji i czy mieszać w to córkę.

              Już Ci od razu mówię, ze NIE mieszać. I kategorycznie, bardzo
              wyraźnie żądać od każdej osoby, z którą rozmawiasz, żeby
              Twojego dziecka nawet nie wspominać przy omawianiu i załatwianiu
              problemu na dowolnych szczeblu. Zastrzec, że nikt z nią nie będzie o
              tym rozmawiał, o cokolwiek wypytywał, sprawdzał itp (choć jeśli
              będziesz miała do czynienia z profesjonalna kadrą zarządzającą, to
              nie będą nawet próbować). Sama też nie przedstawiaj dziecku
              szczegółów akcji i izoluj od egzaltowanych rozmów z dorosłymi
              członkami rodziny i przyjaciółmi nt wrednych (jak by nie było) pań.

              Szczegóły techniczne dotarcia do matki to mniejsze piwo. Naprawdę
              zrobiłabym to przez dyrektora, ale może pedagog coś ci jeszcze
              podpowie sensownego.
              • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 22:09
                Jestem po rozmowie z pedagog albo psycholog już nie wiem którą bo mi się
                pomyliły, w każdym razie była nieco zaskoczona tym co powiedziałam. Alka
                pośrednio zostanie wmieszana jednak, bo poradnia (poradnia
                psychologiczno-pedagogiczna)zrobi kilka "nalotów" na przedszkole udając, że
                obserwują Alę a w rzeczywistości zwrócą uwagę na to konkretne dziecko i to jak
                sobie radzą z nim nauczycielki. Wiem prywatnie już też, że dyrektorce składać
                skargi nie muszę bo to niewielki ma sens, ona murem stoi za personelem, to
                kameralne przedszkole i sprawę wyciszą, co najwyżej przeproszą poszkodowanych.
                Nie wiem czy taka wizytacja coś da bo wiadomym jest, że nauczycielka na bicie po
                łapach sobie nie pozwoli w obecności takiej osoby nawet jak będzie myślała, że
                robi portret psychologiczny innemu dziecku...
                Nie wiem też na ile poradnie takie współpracują z przedszkolami i czy dyrektorka
                się nie dowie po prostu o co chodzi i skąd ten "nalot". Pedagog prosiła żebym na
                razie wstrzymała się i nie straszyła matki ale uważam, że ta jak najbardziej
                powinna wiedzieć, wstrzymam się jednak do tej wizytacji, która ma być jeszcze w
                tym tygodniu coby przed tą wizytacją nauczycielki nie podejrzewały że może ona
                kogoś innego jednak dotyczyć....
                • anorektycznazdzira Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 22:17
                  No to trzymam kciuki.
                  Strategia może być dobra, bo po pierwsze przypomni paniom, ze ktoś nad
                  nimi "stoi", po drugie panie będą mogły poobserwować różne rzeczy. Nie
                  oczekuja pewnie bicia, ale już np. czy dziecko się przedszkolanki boi
                  mozna zaobserwować. Można je też o najróżniejsze rzeczy niby
                  przypadkiem zapytać. Pozdrawiam!
                • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:47
                  Uwazam, ze to bardzo dobry pomysl (aczkolwiek niekoniecznie cos wykryje - przy
                  nich na mur beton takich akcji nie bedzie). Ale moze sama ich obecnosc pania
                  utemperuje.

                  Tym bardziej jednak powinno sie powiadomic matke chlopczyka - jej dziecko jest
                  przedmiotem interwencji, a ona nic nie wie? Osobliwe...
          • osa551 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 21:28
            Obecnie młoda (ma lat 13) doskonale
            > pamięta agresywną przedszkolankę

            Ja mam 37 lat i doskonale pamiętam jak 34 lata temu pomocnica przedszkolanki
            ubrana w bluzkę w biało-niebieską kratkę i posiadająca długie czerwone paznokcie
            była uprzejma wbijać mi e paznokcie w ramie podczas szarpania.

            Do przedszkola nie chciałam chodzić przez miesiąc.
        • najma78 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 20:17
          Rozumiem cie, w takim razie powiedz matce dziecka co widzialas, o
          tym co mowila corka nie wspominaj na razie. Po rozmowie z mama
          chlopca bedziesz miala jasniejszy obraz jej osoby (bi jak piszesz
          nie znasz jej) W kazdym razie gdybym ja zobaczyla taka scene czyli
          bicia, szarpania zglosilabym to osobiscie dyrekcji i urzedowi pod
          ktory przedszkole podlega. Nie tolerowalabym, na miejscu chlopca
          moze byc kazde inne dziecko, ta osoba stosuje przemoc, a pracujac z
          dziecmi nie moznasobie na to pozwalac.
    • anorektycznazdzira o matko jedyna!!!! 07.06.10, 15:04
      A jak by Twoje dziecko tłukli i poniżali, to wolałabyś żeby ktoś Ci
      powiedział czy się pozastanawiał?!
      Poza tym, skoro panie do tego zdolne, inne dzieci są zagrożone takim
      samym traktowaniem, kiedy tylko coś sobie te panie upatrzą!!!
      Ja bym poszła do Dyrektora. Od razu. Opowiedziała bardzo dokładnie,
      co się dowiedziałam i w jaki sposób (już ktoś zrobił krzywdę Twojemu
      dziecku- pokazał mu, ze takie zachowanie jest normalne). Powołując
      się na oczywistą logikę zażądałabym, aby dyrektor, robiąc porządek z
      paniami, nawet się nie zająknął o moim nazwisku i dziecku, chyba, że
      zamierza je wywalić. Zrobiłam tak kiedyś, w nieco bardziej
      "lajtowym" ale podobnym przypadku: pani wnerwiona szarpała dzieci,
      moje też. Odbyłam bardzo spokojną rozmowę (dyra była suuuper) i
      sprawa została ZAŁATWIONA. jak można nic nie zrobić?!
    • czar_bajry Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 15:28
      nie tylko matce ale i dyrektorce trzeba powiedzieć.
      Jak nie powiesz to tak jak byś przyklaskiwała poczynaniom pani.
    • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 16:15
      Jedno slowo - mow.

      Nad czym tu w ogole sie zastanawiac? Jak ci nie uwierzy, to juz jej problem.
      Chcesz narazac chlopczyka na dalsze bicie i upokorzenia, bo hamletyzujesz?
    • dziub_dziubasek Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 19:55
      ja bym nie tylko matce powiedziała, ale też poinformowała dyrektorkę o tym co
      usłyszałaś i widziałaś. Koniecznie!
    • suazi1 Zdecydowanie powiedzieć!!! 07.06.10, 20:55
      Wiem, że może być ciężko, ale ja bym nie odpuściła takiej babie.
    • guderianka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 21:31
      O ja pier...
      Słonko-Ty się jeszcze zastanawiasz?
      Brak mi słów na sukowatość personelu. Nie boisz się , że z
      takimi "kompetencjami" i "sercem" te kobiety zrobią krzywdę i Twojej
      córce ?!!
    • edytataraszkiewicz szok! 07.06.10, 21:44
      Co za przedszkole???
      Jak mozna tak ponizac dzieciaka,kimkolwiek on by byl.To
      nieslychane.Ja bym zwrocila uwage przedszkolance jak zobaczylabym,ze
      bije dziecko.

      Niezle metody wychowawcze panuja w tym przedszkolu.
      • zona_mi edytataraszkiewicz 07.06.10, 22:59
        Sygnaturka nie powinna przekraczać wysokości 4 wersów:
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
    • nombrilek Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 21:55

      ja zgłosiłabym to gdzies wyżej, kuratorium np
    • nangaparbat3 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 22:10
      Powiedziec, ale nie matce, tylko co najmniej dyrektorce przedszkola.
      • phantomka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 22:41
        O wow, mamy tu doskonaly przyklad, jak to jednak bicie to nie moja
        sprawa. Oczywiscie zaraz sie zbulwersujesz, ale powiedz, czym
        roznisz sie od tych sasiadow zza sciany, ktorzy nie reaguja na
        przemoc? Zmrozilas mnie, serio.
        A poniewaz doswiadczenie przedszkolne jako rodzic mam duze, to musze
        Ci powiedziec, ze to nie jest sprawa tej matki, to jest sprawa
        wszystkich rodzicow. Juz nie raz zdarzylo mi sie interweniowac w
        przedszkolu z roznych powodow. Jak uslyszalam, ze corka dostala w
        tylek, to nie zastanawialam sie, czy ona ma 3 czy 10 lat, tylko
        poszlam wyjasnic sytuacje.
        Kiedy dostalam sygnal od rodzicow, ze dyrektorka zle traktuje
        dzieci, to poszlam do niej z ultimatum "albo sie pani uspokoi albo
        bedziemy interweniowac z wydzialem edukacji" Dlatego takiego
        chowanie glowy w piasek jest dla mnie smieszne.
        • marcysia51 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:14
          zgadzam sie z przedmówczynią.Takie sytuacje mogą zdarzyć sie i naszym dzieciom
          dlatego trzeba wczesniej interweniować aby temu zapobiec.
        • lila1974 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:22
          A gdzie widzisz chowanie głowy w piasek?

          To, że słonko nie wyjechała na babę z pyskiem ani nie poleciała w e pędy do
          dyrektorki, tylko poprosiła o profesjonalną pomoc uważam za słuszne.

          Jeśli podejrzewa (a może nawet ma pewność), że dyrektorka nie będzie obiektywna
          i spróbuje zamieść sprawę pod dywan, nadaje jeszcze większy sens opcji, którą
          słonko wybrała.

          Śmieszne, to jest wyrokowanie o człowieku na podstawie kilku postów.
        • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:35
          > O wow, mamy tu doskonaly przyklad, jak to jednak bicie to nie moja
          > sprawa. Oczywiscie zaraz sie zbulwersujesz, ale powiedz, czym
          > roznisz sie od tych sasiadow zza sciany, ktorzy nie reaguja na
          > przemoc? Zmrozilas mnie, serio.

          nie moja droga mamy tutaj doskonały przykład jak nie znając sytuacji można wydać
          wyrok i komuś zaszkodzić opierając się głównie na opowieściach trzylatki, tak
          owszem bardzo niepokojących opowieściach. Jesteś pewna, że chciałabyś aby
          rzeczywiście tak to działało?
          Ja nie mam zamiaru dochodzić do tego jak do sytuacji doszło, ja mogę dać znać
          matce że takowa miała miejsce a nauczycielka niech jej się tłumaczy i to niech
          ona wyciąga konsekwencje. Dania po łapie dziecku za wielką zbrodnię nie uważam
          ale owszem nauczycielka na takie zachowania pozwalać sobie nie powinna ale i ona
          powinna mieć możliwość wytłumaczenia się.
          Zapewniam Cię, że gdyby chodziło o moje dziecko sprawa byłaby wyjaśniona ale
          może matka tego dziecka w dawaniu mu po łapach nie widzi problemu?
          • phantomka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:44
            Widzialas bite w przedszkolu dziecko? Tak? To nie mam wiecej pytan.
            Delikatnoscia to sie mozna podetrzec w takiej sprawie.
            No ale skoro dawanie po lapach to zadne halo. No i na koniec
            uswiadom, jak ta matka ma zareagowac, skoro Ty nie podzielilas sie z
            nia ta wiedza?
            I doprawdy jestem wrecz w 100%, ze gdyby ta sprawe opisala jakas
            anonimowa matka, to zostalaby zlinczowana, ale ze to stala
            bywalczyni, to juz strusie zachowania sa jak najbardziej w porzadku.
            • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:48
              No i na koniec
              > uswiadom, jak ta matka ma zareagowac, skoro Ty nie podzielilas sie z
              > nia ta wiedza?

              a w jaki cudowny sposób miałam się z nią to wiedzą podzielić? telepatycznie?
              • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:52
                Zostawic kartke w przegrodce? Dac kopie chlopczykowi jako list dla mamy? "Dzien
                dobry, nazywam sie Iksinska i jestem mama Beatki, chcialabym przekazac pani
                pewna informacje na temat Piotrusia, czy zechcialaby pani do mnie zadzwonic w
                tygodniu po godzinie 19? Pozdrawiam, Iksinska".
                • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:02
                  Mogę to zrobić w środę, czyli matka albo ktoś znajdzie kartkę po południu, już
                  po "wizytacji" i uważam, że tak będzie ok.
                  Chociaż wolałabym jeszcze wcześniej znać wnioski pedagoga na temat pań i tego co
                  dalej z tym zrobić, bo mam dostać odpowiedź czy informować tylko matkę czy
                  sprawa idzie wyżej. Nie mam zamiaru informować jej o kontroli bo dotyczy ona
                  mojej córki oficjalnie, jeżeli wnioski natomiast będą takie że trzeba z tym
                  wyżej to jak najbardziej ale też że to przy okazji pracy nad moim dzieckiem
                  wnioski wyciągnięto.
                  • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:06
                    Wiesz co, masz chyba dobre checi, ale strasznie kombinujesz smile

                    Odwroc po prostu sytuacje - gdyby na skutek meldunku innej matki do przedszkola
                    przychodzila wizytacja, aby obserwowac, czy twoje dziecko jest nadal (!)
                    obiektem przemocy, to chcialabys o tym wiedziec czy nie?...
                    • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:15
                      to nie jest meldunek, to przysługa, nic nigdzie oficjalnie nie zgłosiłam,
                      żadnych nazwisk poza nazwiskiem mojego dziecka nie podałam, panie mają się
                      przyjrzeć grupie i zachowaniu nauczycielek oraz temu jak sobie one radzą z
                      dziećmi, stwierdziły, że bez problemu wyłuskają tego chłopca i inne sprawiające
                      problemy wychowawcze...
              • phantomka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:02
                A to przypadkiem nie sa Twoje slowa? "Zapewniam Cię, że gdyby
                chodziło o moje dziecko sprawa byłaby wyjaśniona ale
                może matka tego dziecka w dawaniu mu po łapach nie widzi problemu?"
                Czyli po pierwsze, sama o swoje dziecko zatroszczysz sie od razu, o
                cudze juz niekoniecznie. Po drugie, skad sugestia, ze tej matce to
                nie przeszkadza, skoro ona jest nieswiadoma?
                • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:08
                  oczywiście, że moje bo ja nie toleruję bicia mojego dziecka przez obcych ale
                  wiele osób nie ma z tym problemu, i nic nie sugeruję tylko zwyczajnie nie wiem
                  jak jest w tym wypadku, może kobieta nie ma ochoty na zgłaszanie "takich rzeczy"
                  komukolwiek. Wiesz moja córka ostatnio została nakarmiona żeby było szybciej,
                  zakrztusiła się i zwymiotowała, uprzedziłam panie, że nie życzę sobie więcej
                  takich sytuacji bo ona jeść sama potrafi a skoro marudzi i nie wystarcza jej
                  czas jaki jest przeznaczony na jedzenie to niech po prostu zabiorą talerz,
                  słyszałam za to prośbę rodzica który akurat z wręcz przeciwnym stanowiskiem się
                  zgłaszał twierdząc, że dziecko nic nie je i schudło i czy nie mogłyby go Panie
                  nakarmić....
                  • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:11
                    slonko1335 napisała:

                    > oczywiście, że moje bo ja nie toleruję bicia mojego dziecka przez obcych ale
                    > wiele osób nie ma z tym problemu, i nic nie sugeruję tylko zwyczajnie nie wiem
                    > jak jest w tym wypadku, może kobieta nie ma ochoty na zgłaszanie "takich rzeczy
                    > "
                    > komukolwiek.

                    Moze i tak byc, ale nie powinnas podejmowac takich decyzji za nia.
                    • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:17
                      > Moze i tak byc, ale nie powinnas podejmowac takich decyzji za nia.

                      i nie mam takiego zamiaru ale też nie mam zamiaru rozwiązywać za nią sprawy
                      jeżeli ona tego nie będzie chciała
                      • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:21
                        Ale ona musi wiedziec, zeby czegos chciec czy nie chciec smile

                        Uwazam, ze to nie w porzadku, ze rozkreca sie sprawa dotyczaca jej dziecka, a
                        matka dowiaduje sie na koncu. Jesli w ogole.
                        • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 06:52
                          cherry.coke napisała:

                          > Ale ona musi wiedziec, zeby czegos chciec czy nie chciec smile

                          no toć cały czas piszę, że nie mam zamiaru bicia po łapkach ukrywać przed nią
                          • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 11:07
                            No to powiedz juz powiedz, bo watek zaraz setki dobije smile
                            • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 11:51
                              przykro mi ale dzisiaj mamy lekarzy więc w przedszkolu nie będziemy ale jak
                              powiem dam znać jak zareagowała, sama jestem ciekawa, opcji którą napisała
                              Kalipso w ogóle nie brałam pod uwagę a w sumie nie powinnam jej wykluczać....
                              • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 10.06.10, 14:08
                                Na razie d... chłopca nie ma, chyba chory. Znalazłam matkę na NK i wysłałam
                                wiadomość z prośbą o kontakt ale nie wiem jak często sprawdza, w każdym razie od
                                wczoraj cisza.
                            • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 15.06.10, 12:22
                              Cherry matka już wie, nie ode mnie. Nauczycielka chyba się wystraszyła i sama
                              powiedziała dyrektorce. Obie mnie przeprosiły za sytuację, dyrektorka
                              powiedziała, że nauczycielka dostała upomnienie (nie wiem czy to prawda) że taka
                              sytuacja się nie powtórzy więcej. Powiedziałam im, że powiem matce ale
                              powiedziały że matka już wie, bo jej również powiedziały. Nie wierzyłam do końca
                              czy aby na pewno powiedziały ale wczoraj dostałam odpowiedź na moją wiadomość na
                              NK. Matka napisała, że wie w jakiej sprawie chcę się z nią skontaktować ale nie
                              ma takiej potrzeby bo ona już wszystko wie i wyjaśniła sprawę. Nie wiem jak bo
                              nic więcej nie napisała, chłopca cały czas nie ma, nie wiem czy jest chory czy z
                              powodu tych klapsów. Podpytuję Alę co jakiś czas żeby się nie zorientowała co
                              się dzieje lub działo w przedszkolu, pytam o krzyczenie, szarpanie dzieci, bicie
                              po łapach, klapsy. Mówi że panie podobnych zachowań dopuszczały się tylko przy
                              tym dziecku, no krzyczą czasami i na inne, dyscyplinują stawianiem do kąta lub
                              wysyłaniem do grupy obok lub siedzeniem za karę przy stoliku lub na ławce na
                              placu zabaw.
                              Cały czas jestem umówiona z pedagogiem na wizytację w przedszkolu ale czeka na
                              znak kiedy będzie chłopiec.
                              W przyszłym tygodniu mamy piknik rodzinny myślicie, że zaczepić matkę o to czy
                              po takim mailu już dać sobie spokój? oczywiście o ile w ogóle będzie?
                  • phantomka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:23
                    Bicie KAZDEGO dziecka w placowce wychowawczej (a zreszta
                    gdziekolwiek) jest zabronione. I w nosie mialabym, co sobie mama
                    zyczy, bo ja nie umiem patrzec na krzywde dziecka i w tej sprawie to
                    ono jest najwazniejsze, nie Ty, nie Twoja corka, nie rodzice tego
                    dziecka. Niestety to u nas typowe. Moja corka od zeszlego roku
                    chodzi do przedszkola, jest obecnie w starszakach. A ja sie
                    dowiaduje, ze rodzice starszakow maja wielkie zastrzezenia do
                    dyrektorki juz od czasu, kiedy ich dzieci byly w maluchach. I
                    naprawde nie znalazla sie zadna osoba, ktora mialabym w nosie
                    konwenanse, uklady, ukladziki, ew. szykany swojego dziecka. To jest
                    niewiarygodne, bo przeciez to sa placowki, nad ktorymi ktos sprawuje
                    piecze i naprawde w takich miejscach mozna uzyskac pomoc, tylko
                    trzeba chciec.
                    • phantomka Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 00:23
                      corka jest w sredniakach, pomylilo mi siesmile
                    • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 06:50
                      To jest
                      > niewiarygodne, bo przeciez to sa placowki, nad ktorymi ktos sprawuje
                      > piecze i naprawde w takich miejscach mozna uzyskac pomoc, tylko
                      > trzeba chciec.

                      no właśnie do takiej placówki zwróciłam się o pomoc w tej sprawie, widzę, że
                      zgadzamy się w tej kwestii
          • mandziola Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:44
            A ja myslę, że się usprawiedliwiasz.. bo ja bym złapała Pania za te łapy i
            spytała co robi.
            Ja nie wierzyłam synowi, który chodził do prywatnego przedszkolo złobka.. nie
            wierzyłam jego płaczom jak szedł do przedszkola, rozmowom, ze ciocia djae klapsa
            Adasiowi bo sika na dywan.. nie wierzyłam dopóki sam nie przyszedł z odbitymi
            palcami dorosłej osoby na uszach.. Jak tam pojechalismy to usłyszelismy, ze to
            kolega.. Tia.. wielkie palce na obu uszach. Powiedziałam cPani co nieco.. i
            natychmiast go zabrałam z przedszkola.
            Masz szczęście bo Twoja córka nie sprawia problemów - a jak zacznie??
            To nie sa tylko rojenia 3 latki - Ty widziałas przemoc na własne oczy i nic z
            tym nie zrobiłas. A takie rzeczy trzeba na goraco.
            • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:52
              > A ja myslę, że się usprawiedliwiasz.. bo ja bym złapała Pania za te łapy i
              > spytała co robi.

              a ja nie złapałam za łapy tylko spokojnie stwierdziłam, że mam nadzieję iż nie
              są to normalne metody wychowawcze stosowane w przedszkolu, nie łapałam nikogo za
              łapy, zwłaszcza że było to na sali pełnej dzieci, tak nauczycielka zaczęła się
              tłumaczyć, zresztą bardzo mętnie jak na moje ale dalej uważam, że to chyba nie
              mi powinna to wytłumaczyć.

              > To nie sa tylko rojenia 3 latki - Ty widziałas przemoc na własne oczy i nic z
              > tym nie zrobiłas.

              no własnie zrobiłam to co uważam za słuszne, ty możesz sie z tym nie zgadzać
              • mmena Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 10.06.10, 15:20
                slonko1335 napisała:

                > a ja nie złapałam za łapy tylko spokojnie stwierdziłam, że mam
                nadzieję iż nie
                > są to normalne metody wychowawcze stosowane w przedszkolu

                A ona oczywiscie z miejsca przyznala sie, ze tak, to sa normalne
                metody wychowawcze? Tak? Czego sie spodziewalas? Ze sie przestraszy
                i od tej pory zacznie normalnie traktowac dzieci?
                Jak sama przyznajesz, mialas okazje porozmawiac z mama chlopczyka na
                zebraniu. Dalas d... i okazje zmarnowalas.
                To ze ta kobieta bije inne dziecko nie oznacza, ze nie moze zaczac
                bic twojego. Wystarczy zeby nie spodobalo jej sie ze ktoregos dnia
                wyleje na podloge sok albo nie zdazy do toalety.
                Szokujacy jest fakt, ze to tolerujesz i usprawiedliwiasz swoja
                obojetnosc.
                • slonko1335 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 10.06.10, 16:22
                  > A ona oczywiscie z miejsca przyznala sie, ze tak, to sa normalne
                  > metody wychowawcze? Tak? Czego sie spodziewalas? Ze sie przestraszy
                  > i od tej pory zacznie normalnie traktowac dzieci?

                  a czego ty się spodziewałaś? że podejdę i dam jej w mordę na sali pełnej dzieci
                  - no to by było świetne rozwiązanie...

                  > Jak sama przyznajesz, mialas okazje porozmawiac z mama chlopczyka na
                  > zebraniu. Dalas d... i okazje zmarnowalas.

                  zebranie było wcześniej zanim sytuacja zaistniała...

                  > Szokujacy jest fakt, ze to tolerujesz i usprawiedliwiasz swoja
                  > obojetnosc.

                  umiesz czytać? bo chyba w innym wątku jesteś....
          • cherry.coke Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 07.06.10, 23:48
            > Zapewniam Cię, że gdyby chodziło o moje dziecko sprawa byłaby wyjaśniona ale
            > może matka tego dziecka w dawaniu mu po łapach nie widzi problemu?

            Ty sie nie zastanawiaj, ty po prostu jej powiedz, a ona niech sobie wtedy
            wyrabia wlasne zdanie.

            Gdybys ktos lal twoja niemowiaca corke, a inna mama zastanawiala sie, czy ty aby
            nie aprobujesz lania - fajnie by ci bylo? Czy moze jednak wolalabys poznac jej
            obserwacje?
    • kali_pso Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 07:23

      Ja bym powiedziała, ale idę o zakład, że pani Cię objedzie,
      ewentualnie nie zrobi nic...sytuacja trwa od listopada a ona nic nie
      zauważyła? Wolne żarty.....
    • dorek3 Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 08.06.10, 11:49
      Przede wszystkim porozmawiałabym z mama chłopca dokładnie rozgraniczając to co widziałam sama i to co pochodzi z opowieści Twojej córki. Na koniec ustaliłabym czy oczekuje ode mnie zgłoszenia sprawy do dyrekcji/poradni czy sama zajmie się sprawą.
    • totorotot Re: Sytuacja w przedszkolu-powiedzieć matce? 10.06.10, 16:36
      nic nie mow, po coz sie wtracac w nieswoje sprawy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja