Planowane oszczędności w Niemczech:)

08.06.10, 17:06
Jak Wam się podobają?
Ograniczenie socjalu w pierwszej kolejności.

Przeszłoby w Polsce?
    • pitahaya1 link 08.06.10, 17:08
      biznes.onet.pl/niemcy-oszczednosci-i-protesty,18543,3238701,1,news-detal
      • kropkacom Re: link 08.06.10, 18:10
        A co w Polsce chciałabyś zabrać bezrobotnym? Te marne zasiłki dawane na chwilę.
        Phi ... tongue_out
        • lilka69 kropka 08.06.10, 19:47
          a co korzystalas, ze wiesz?
          • iwoniaw Lilka 08.06.10, 20:36
            Nie każdy musi osobiście coś przeżyć, żeby mieć o tym jakieś pojęcie.
            Przestań tak do siebie wszystko porównywać, bo horyzont ciaśniutki i
            wiele nie ogarniesz.
          • kropkacom Re: kropka 08.06.10, 20:41
            Ojej, czy ja ci Liluś na odcisk nadepnęłam? Pewnie nie raz, co? big_grin
      • bsl Re: link 08.06.10, 18:14
        jak jeszcze w UK zaczna zabierac to troche towarzystwa wroci do
        kraju smile
        • kropkacom Re: link 08.06.10, 18:23
          W UK już są cięcia bo kryzys tam szaleje a ludzie jednak masowo nie wracają. To
          znaczy ci którzy sobie tam ułożyli zostaną na pewno. smile
          • beniusia79 w koncu zaczynaja robic cos w tym kierunku 08.06.10, 20:01
            o ludziach zyjacych w Niemczech z socjalu mam bardzo zle niemanie.
            ciesze sie, ze w koncu przestana kasowa ciezka kase za siedzenie w
            domu....
            • kropkacom Re: w koncu zaczynaja robic cos w tym kierunku 08.06.10, 20:42
              No to super. Jest się z czego cieszyć wink
              • beniusia79 jest, jest bo w koncu moja i meza kasa i innych 08.06.10, 21:20
                pracujacych idzie na nich. czesto jest tak, ze tacy na socjalu maja
                wiecej w miesiacu niz moj maz i ja (a pracujemy) i to jest
                najgorsze, ty pracujesz jak dziki osiol a oni za siedzenie i nic nie
                robienie dostaja kasiore, ba panstwo daje im nawet na papieroski,
                dostaja dopomoge na ksiazki i rzeczy dla dzieci do szkoly, gdy
                dziecko jedzie na wycieczke, dostaja 80 euro (wielu uwaza, ze to
                zbyt malo); gdy moja corka pojedzie na wycieczke nikt sie mnie nie
                spyta czy bede miala ja za co na nia wyslac.... moze teraz zaczna w
                koncu co niektorzy pracowac bo do niedawna wielu z nich twierdzilo,
                ze im sie nie oplaca robic bo teraz wiecej dostana...
                • pitahaya1 Re: jest, jest bo w koncu moja i meza kasa i inny 09.06.10, 08:08
                  A u nas nie ma podobnych sytuacji?

                  "Mamy dwójkę dzieciaczków, trzecie w drodze, ja nie pracuję, nie mam prawa do
                  zasiłku, mąż pracuje na czarno. Co nam się należy???"
                  I zaczyna się wyliczanka...idź tu, złóż tam...
                  Czasem ktoś głośniej krzyknie, żeby pomyśleli i postarali się pójść do pracy.
                  Ale wtedy najczęściej "nie da się, mąż chory, ja może i bym poszła ale dzieci
                  chore, mąż z nimi nie zostanie...".

                  I nie mam tu na myśli ludzi, którzy nagle stracili pracę, zamknięto im firmę,
                  szef likwiduje stanowisko, dziecko im choruje, sami zachorowali czy też inne
                  wypadki losowe.

                  Mam na myśli ludzi, którzy znaleźli taki oto sposób na życie: zasiłki, zapomogi,
                  dofinansowania, dożywiania i praca na czarno lub za minimum krajowe, żeby
                  oficjalnie dochodu nie powiększać.
                  • deodyma Re: jest, jest bo w koncu moja i meza kasa i inny 09.06.10, 08:45

                    pitahaya1 napisał:

                    > A u nas nie ma podobnych sytuacji?
                    >
                    > "Mamy dwójkę dzieciaczków, trzecie w drodze, ja nie pracuję, nie
                    mam prawa do
                    > zasiłku, mąż pracuje na czarno. Co nam się należy???"
                    > I zaczyna się wyliczanka...idź tu, złóż tam...
                    > Czasem ktoś głośniej krzyknie, żeby pomyśleli i postarali się
                    pójść do pracy.
                    > Ale wtedy najczęściej "nie da się, mąż chory, ja może i bym poszła
                    ale dzieci
                    > chore, mąż z nimi nie zostanie...".
                    >






                    sa takie sytuacje u nas, zgadzam sie.
                    tylko ile u nas te zasilki wynosza a ile w Niemczech?
                    u nas to marne grosze a oni sobie zyja , jak PANY.
                    taka prawda.
                • moni692 Re: jest, jest bo w koncu moja i meza kasa i inny 09.06.10, 08:26
                  Kochana bieniusiu, to trzeba sie bylo nauczyc porzadnego zawodu, albo sobie
                  porzadna prace znalezc. Nawet jak studiowalam i pracy potrzebowalam, to na 3/4
                  etatu mialam zajecie, dzieki ktoremu dostawalam duzo wiecej kasy (napiwkow nie
                  liczac), anizeli bedac na socjalu, chociaz to zajecie bylo typowo studenckie
                  (pracowalam jako kelnerka).
                  Jak umiesz to licz na siebie, poza tym jesli pracujesz na tak glodowej stawce,
                  to zawsze mozesz pojsc do urzedu po dodatek.
                  • beniusia79 studiowalam i mam niezla wyplate 09.06.10, 20:30
                    ale po zaplaceniu podatku, kasy chorych i reszty zostaje mi moze
                    60%. ty kochana chyba nie masz pojecia jaka kase dostaje sie bedac
                    na socjalu?
                    pracujac na 3/4 etatu nie zarabialas kokosow, jakos w to nie
                    uwierze. widze, ze tak do konca realia niemieckie nie sa tobie
                    znane. masz kogos znajomego, kto siedzi na socjalu? spytaj sie ile
                    ma kasy miesiecznie. w wiesz, ze im nawet przysluguje co miesiac 17
                    euro na papieroski?
    • aniorek Re: Planowane oszczędności w Niemczech:) 09.06.10, 12:54
      pitahaya1 napisał:

      > Jak Wam się podobają?
      > Ograniczenie socjalu w pierwszej kolejności.

      O, to czesc naszej Polonii pewnie wroci na Ojczyzny lono, bo im sie przestanie
      oplacac zdzierac z Niemcow. Jezyka i tak sie nie nauczyli, na panstwo narzekaja,
      wiec nic ich tam juz trzymac nie bedzie.
    • green_hill Re: Planowane oszczędności w Niemczech:) 09.06.10, 13:37
      Pamietam, jak zadzwonilam do Arbeitsamtu z informacja, ze rezygnuje z terminu o ustanowienie zasilku dla bezrobotnych, bo wlasnie dostalam prace. Urzedniczka byla w ciezkim szoku, powiedziala, ze nawet pracujacy moga sie ubiegac o zasilek, jesli malo zarabiaja. Ja z kolei przyzwyczajona do polskiej rzeczywistosci doznalam ciezkiego szoku, ze mozna pracowac i jednoczesnie pobierac zasilek dla bezrobotnych. Bardzo uprzejmnie podziekowalam.

      Coz, twierdzilam i twierdze, ze w Niemczech panuje gleboki socjalizm, zasilek mozna tu dostac niemal za wszystko. Jest cala masa bezrobotnych, ktorzy latami nie pracuja, plodza kolejne dzieci i dostaja niezla kase, doplaty do mieszkania, przedszkola, lodowki, telewizora etc.. etc. Nie maja zadnej motywacji do tego, aby pracowac. Do tego sporo pracujacych Niemcow uwaza, ze im sie od panstwa po prostu wiele nalezy (wielu moich znajomych z pracy). Prawdopodobnie jest to jakas spuscizna bylego DDR, czy podobna mentalnosc panuje na w zachodnich Niemczech, tego nie wiem.

      Na pewno przydaloby sie zreformowac system przyznawania zasilkow, bo obecne rozwiazania sprzyjaja naduzyciom i promowaniu pasozytow spolecznych. Z drugiej strony tnac wydatki socjalne Merkel pojechala po linii najmniejszego oporu. Nie odwazyla sie odebrac przywilejow rolnikom oraz emerytom, bo to jej elektorat.

      Sama jestem ciekawa, jak rozwinie sie sytuacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja