Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie...

09.06.10, 21:41
powinno sie uczyć mamy że trzeba prosić o ustąpienie miejsca.
    • kebbe Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 09.06.10, 21:57
      Dziewczyny z natury śmiałe poproszą bez uczenia smile
      Ja niestety mam z tym pewne problemy, ale znalazłam super
      rozwiązanie, tadam :

      www.modanaciaze.pl/gadzety-ciazowe-torby-przypinki/details/36/14/gad%C5%BCety-ci%C4%85%C5%BCowe--torby,-
      przypinki-i-inne/torba-ust%C4%85p

      www.modanaciaze.pl/components/com_virtuemart/shop_image/product/Torba_Ust__p_4b943d1556699.jpg

      Moim zdaniem znacznie lepszy pomysł, niż koszulka Mothercare, bo
      przydaje się też na zakupy. Tylko jakoś ostatnio luzy w autobusach i
      nie mam na kim wypróbować >smile
      • bosman_wroclaw Ustepować! A jak nie chce to opieprzyć... 10.06.10, 07:22
        ...I truć d... tak długo aż młoda mama zrozumie beznadziejność sytuacji i posłucha.

        Z naszych doświadczeń wynika, że wcale nie jest tak źle. Zdarzają się osoby
        przepuszczające w kolejkach i ustępujące miejsca. Nie widziałem również
        przypadku, aby osoba poproszona nie ustąpiła

        Do przyszłej mamy:
        - Czujesz potrzebę posadzenia czterech (ośmiu a może i więcej wink) liter na
        siedzeniu, to użyj otworu gębowego i poproś kogoś o ustąpienie miejsca. Może sam
        się nie domyśli, nie zauważy ciąży itp.

        Do pozostałych osób:
        - Widzicie przypadek, że pani w ciąży stoi za Wami w kolejce, ustąpcie miejsca.
        Jak powie, że wszystko OK i nie trzeba, to marudźcie jej tak długo, aż zrozumie.
        Może mama nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ten sposób może zaszkodzić sobie i
        dziecku. Nadmierny wysiłek jest zdecydowanie nie wskazany przez większość ciąży
        (a może i całą nawet).

        PS: To, jak często ustąpimy miejsca ciężarnym, jest miarą odległości, na jaką
        odeszliśmy od drzewa, z którego jakiś czas temu udało nam się zejść.
        • huston_mamy_problem kto kazal im zachodzic w ciaze?? 10.06.10, 13:07
          same sa sobie winne,zachodza w ciaze i licza na przywileje,
          rozpychaja sie z tymi brzuchami jak by byly jakimis secjalnymi
          obywatelami, placa wiecej za bilet? teraz beda grube brzydkie i beda
          mialy faldy na brzuchu...o miejscach intymnych nawet nie wspomne.
          Jedno uczucie ktorym darze takie damulki to litosc...a z litosci
          mozna by czasem ustapic miejsca smile)
          • byakhee Re: kto kazal im zachodzic w ciaze?? 10.06.10, 13:17
            huston_mamy_problem napisała:

            > same sa sobie winne,zachodza w ciaze i licza na przywileje,
            > rozpychaja sie z tymi brzuchami jak by byly jakimis secjalnymi
            > obywatelami, placa wiecej za bilet? teraz beda grube brzydkie i
            beda
            > mialy faldy na brzuchu...o miejscach intymnych nawet nie wspomne.
            > Jedno uczucie ktorym darze takie damulki to litosc...a z litosci
            > mozna by czasem ustapic miejsca smile)

            >

            O swojej matce tez tak mowisz? Ze jest gruba i brzydka? Ze sama
            sobie winna, ze ma takie glupie potomstwo?
            • deodyma Re: kto kazal im zachodzic w ciaze?? 10.06.10, 19:29

              > O swojej matce tez tak mowisz? Ze jest gruba i brzydka? Ze sama
              > sobie winna, ze ma takie glupie potomstwo?
              >



              ze jej matka dorobila sie glupiej corki, to faktbig_grin
          • deodyma Re: kto kazal im zachodzic w ciaze?? 10.06.10, 19:28

            huston_mamy_problem napisała:

            > [b]same sa sobie winne,zachodza w ciaze



            i jeszcze napisz, ze same w ciaze sobie zachodzabig_grin
          • an_iia Re: kto kazal im zachodzic w ciaze?? 14.06.10, 10:36
            dziecko, skoro jesteś tak źle nastawiony do matek to co robisz na forum emama i
            czytasz takie artykuły? no proszę Cię na obrażanie masz miejsce na placu zabaw...
    • zawiej Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 09.06.10, 21:59
      Nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, w której ktoś nie ustąpiłby mi
      miejsca czy odmówił pomocy, gdy prosiłam o nią, będąc w ciąży czy z małym
      dzieckiem. Komunikacją miejską jeżdżę bez przerwy i stale stykam się z
      życzliwością wobec ciężarnych- a chyba nie jestem jedynym takim przypadkiem w
      skali Polski.
      Poza tym, gdy ktoś nie zauważy, a potrzebujemy usiąść- warto połknąć dumę (że
      zacytuję dosłownie tłumaczony artykuł) i bez pretensji poprosić. Naprawdę
      działa smile
      • olias Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 11:36
        bo żyjemy w zacofanym kraju. na szczęście.
      • gawliki Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 16.06.10, 18:23
        w ciazy jechalam moze z 5razy tramwajem-nikt nigdy mi nie ustapil.......a raz
        to nawet ja iustapilam bedac w ciazy innej...a raz z wozkiem zmienialam miejsce
        zeby ciazwej ustapi-obok mlodziez....faceci-i nic!!!!!!!! ja
    • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 09.06.10, 22:03
      temat walkowany na forum juz niejednokrotnie.
      wnet rozrosnie sie do 300 postow, gdzie wszyscy beda walczyc o swoje
      racje zebami i pazurami, niczym prawdziwa dziczbig_grin
    • archianna Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 09.06.10, 22:05
      Jestem bardzo nieśmiała i miałabym rzeczywiście spory problem z
      poproszeniem o ustąpienie mi miejsca. Na szczęście gdy byłam w ciąży
      i poruszałam się komunikacją miejską nigdy nie miałam tego kłopotu-
      często wręcz pasażerowie nalegali żebym usiadła nawet jeśli tego
      zupełnie nie potrzebowałam smile Miałam szczęście spotkać mnóstwo
      życzliwych ludzi, tak samo jak później kiedy potrzebowałam pomocy
      przy noszeniu wózka po schodach autobusów.
      • venettina Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:25
        Dokladnie, w Warszawie ludzie zrywaja sie gdy tylko zauwaza brzuch.
        Jasne, ze zdarzaja sie jakies chamowate typy, ale to mniejszosc,
        ludzie regularnie wstaja.
        • wujek-leszek Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 22.12.11, 15:47
          G* Prawda - nikt się nie zrywa z miejsca na widok ciężarnej kobiety!
          Moja żona jest w piątym miesiącu, ciążę znosi bardzo źle - boli ją kręgosłup, miewa bardzo silne zgagi i zawroty głowy.
          Brzuch ?! - Widać go dość dobrze, ale kiedy tylko wsiada do komunikacji miejskiej, to kiedy z nią jadę widzę jak ludzie się natychmiast odwracają. Zaledwie kilka dni temu wracając ze Starego Miasta staliśmy w zatłoczonym autobusie i pilnowałem jej, żeby nikt nie docisnął jej brzucha do słupka lub oparcia, a ludzie i tak przepychali się i ją szturchali...
    • theorema miałam taki przypadek.. 09.06.10, 22:46
      kiedyś objadłam się w Mc Donaldzie, był upał, miałam modną sukienkę odcinaną pod
      biustem... I jakiś facet zerwał się żeby ustąpić mi miejsca, bo w moim stanie...
      nie powinnam... szarpie ...itp.itd
      dostałam strasznej głupawki i on się kompletnie pogubił. Bo nie rozumiał, że ten
      brzuch wyglądający na 5 miesiąc - a ja w ogóle b.szczupła jestem..to Mac Chicken
      z frytkami i colą
      myślę, że on już nigdy nie ustąpi miejsca żadnej kobiecie sad
      ale ja naprawdę nie mogłam pohamować śmiechu - z samej siebie
      od tego czasu moja siostra, jak się objem, pyta - i co, jak tam mały chicken?
      rośnie?smile
      • angazetka Re: miałam taki przypadek.. 09.06.10, 22:56
        Przepraszam, ten McChicken z colą to ci sterczał z jelit czy jak? Bo
        od samego zjedzenia brzucha się nie dostaje.
        • theorema Re: miałam taki przypadek.. 09.06.10, 23:06
          dostaje się - wzdęcia tongue_out jak się tłuste żarcie popije pół litrem mocno
          gazowanej, lodowatej coli to wzdyma brzuch jak balon. A szczupli w ogóle
          najczęściej tak mają - co zjedzą, nawet najmniejszy posiłek, to od razu widać -
          od lat obserwowałam na kilku znajomych szczupłych paniach a teraz na sobie -
          rano brzuch płaski, po śniadaniu...no tak 4. miesiąc smile
          • czar_bajry Re: miałam taki przypadek.. 09.06.10, 23:28
            Mnie parę razy zdarzyło się poprosić o zwolnienie miejsca, dawno to było i nie w
            ciąży tylko z córką jeździłamsmile zresztą tak mnie wyuczyła inna pasażerkatongue_out
          • marta-zs Re: miałam taki przypadek.. 10.06.10, 08:46
            tak to prawda, u szczupłych kobiet, po zjedzeniu sytego posiłku
            wyskakuje na brzuchu balonik ;P można go wtedy pomylić z ciążą.
            U mnie to mniej wiecej wygląda na 6/7 miesiąc w porównianiu z
            brzuchem ciązowym.
            Co do proszenia się o miejsce w czasie ciąży-nie prosiłam.
            O dziwo samowolnie częsciej miejsca ustępowały kobiety, i to nie te
            młode tylko starsze(dziękuje tym wszystkim paniom) wink
            • byakhee Re: miałam taki przypadek.. 10.06.10, 09:48
              marta-zs napisała:

              > tak to prawda, u szczupłych kobiet, po zjedzeniu sytego posiłku
              > wyskakuje na brzuchu balonik ;P można go wtedy pomylić z ciążą.
              > U mnie to mniej wiecej wygląda na 6/7 miesiąc w porównianiu z
              > brzuchem ciązowym.

              Dokladnie. I mnie tez po poranne toalecie jest plaski brzuch, a po
              wiekszym posilku robi sie dosc duzy - moze nie koniecznie 6 miesiac
              co prawda big_grin
        • ollele Re: miałam taki przypadek.. 15.06.10, 13:56
          ja również należę do szczupłych i po porządnym obiedzie kiedy mam
          obcisła koszulke również mój brzuch wygląda na ciążowy. jednak
          ludzie nie zauważają nawet brzucha 9 miesiecznego. sama tego wiele
          razy doświadczyłam.
          prowadziłam testy w komunikacji miejskiej; stawałam na osobą
          siedzącą na miejscu uprzywilejowanym tak że mój brzuch znacznie
          wkraczał w jej obszar widzenia i cóz się okazywało?! szyja tejże
          osoby wykręcałą się o prawie 180stopni!!!!! niesamowite!!!
          nie oczekiwałam specjalnego traktowania, jak potrzebowałam usiąść to
          prosiłam o miejsce i siadałam, jednak uważam, że osoba siedząca na
          miejscu uprzywilejowanym widząć ciężarną sama powinna wstać i
          ustąpić miejsca, w końcu to miejsce wydzielone specjalnie dla
          potrzebujących, i nie tylko ciężarnych. jeśli chodzi o wszytskie
          pozostałe miejsca to nie oczekiwałam zrywania się na mój widok,
          jednak miło było jak ktoś ustępowała miejsca-chodzi przecież o
          bezpieczeństwo i zdrownie dziecka szczególnie w zaawansowanej ciąży.
      • tom_aszek Trzeba było po prostu skorzystać :) 10.06.10, 11:14
        theorema napisała:

        > objadłam się w Mc Donaldzie, był upał, miałam modną sukienkę odcinaną pod
        > biustem... I jakiś facet zerwał się żeby ustąpić mi miejsca, bo w moim stanie...
        > nie powinnam... szarpie ...itp.itd

        W czym problem?! Trzeba było po prostu:
        = podziękować miło
        = usiąść wygodnie
        = mieć nadzieję że to nie jakiś znajomy męża / partnera / chłopaka, który zaraz poleci do niego z gratulacjami smile
        • keszurka Re: Trzeba było po prostu skorzystać :) 12.06.10, 13:09
          Dokładnie, bo póxniej taki DELIKWENT juz nigdy miejsca ciężarnej nie
          ustąpi, skoro jakaś KObitka wyśmiała jego DOBRE checi. Wiadomo, że
          głupawa może każdemu się trafić, ale w takich sytuacjach -gdy facet
          może miec do konca życia traumę, lepiej się opanowaćsmile
    • couldbehappy Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 09.06.10, 23:34
      a skąd mam wiedzieć, że ta pani z brzuchem nie jedzie na ten przykład
      do kliniki aborcyjnej? ustępować mam niby?
      • guru133 Ty grubianinie chyba w Sowietskim Sojuzie się 09.06.10, 23:48
        wychowałeś, gdzie gientelmenow monogo, no swabodnych miest w awtobusie niet.
      • madziula987 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 01:10
        nie jedzie do "kliniki aborcyjnej" (btw nie ma czegoś takiego tongue_out) bo skoro widać spory brzuszek to już jest za późno smile także możesz być spokojny o to i ustąpić miejscasmile
      • zdzichu_bhp Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 07:03
        Taaaa, pewnie matka jedzie tramwajem do Holandii sprzedać dziecko parze
        homoseksualistów - ironizując. Czasami warto ruszyć głową zanim się ruszy
        palcami po klawiaturze.
      • pxyz no fakt... 10.06.10, 09:19
        Tobie też przecież nikt nie ustępuje, mimo że jeździsz ze wzrokiem tęskniącym za rozumiem...
      • yola13 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:54
        mowa w artykule jest o ciązach widocznych, a ciaze widoczne szanowny
        kolego to powyzej 6 miesiaca, nigdzie sie nie usuwa takich ciaz,
        cham zawsze bedzie chamem i wymysli pie... zeby tylko nie ustapic,
        z tym sie trzeba pogodzic i tyle, najlepiej nie jezdzic komunikacja
        miejską
    • guru133 Chamstwo zawsze szuka wytłumaczenia dla swojego 09.06.10, 23:45
      chamstwa.
      • ojca Re: Chamstwo zawsze szuka wytłumaczenia dla swoje 10.06.10, 08:34

        Też jestem tego zdania. Chociaż miałem sytuację gdy po ustąpieniu miejsca
        kobieta się zaczerwienił mówiąc, że nie jest w ciąży to wciąż ustępuje miejsca
        kobietom w ciąży. Ustepuje tylko kobietą w ciąży,osobom z małym dzieckiem,
        osobom w wieku podeszłym i chorym...wszelkiej maści ludziskom w wieku 55-65 z
        zasady nie ustępuje.
    • margot452 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 08:56
      Polacy nie ustępuja miejsca w środkach komunikacji, ponieważ nikt
      ich nie nauczył podstawowych zasad kultury.
      Nie ma odruchu ustępowania miejsca kobiecie w ciaży, osobie starszej
      czy takiej, po której widac, ze źle sie czuje i ledwo żyje. Jest
      natomiast odruch rozsiadania się - zwłaszcza stosowanego przez
      meżczyzn szpagatu (chyba po to, zeby sobie jaja wywietrzyć) oraz
      drugi - mamus z dziećmi, które same stoja a dziecko siadzaj na
      siedzeniu. Jak z takiego bachora ma wyrosnac dobrze wychowany
      człowiek, skoro od najmłodszych lat jest przyzwyczajany do tego, ze
      to on ma siedzieć, inni są nieważni.
      Zajmijmy się moze własna kulturą zamiast zasłaniać się nie
      odróznianiem brzuszka cieżarnej od brzuszka osoby z nadwaga -
      kulturalny meżczyzna ustapiłby miejsca tylko dlatego, ze
      współpasazerka jest kobietą - no, chyba, ze zmieniamy
      kategorię "słaba płeć".
      • aniakoles Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:05
        "> drugi - mamus z dziećmi, które same stoja a dziecko siadzaj na
        > siedzeniu. Jak z takiego bachora ma wyrosnac dobrze wychowany
        > człowiek, skoro od najmłodszych lat jest przyzwyczajany do tego, ze
        > to on ma siedzieć, inni są nieważni."
        jasne, 2/3latek ma stać i sam się trzymać...widać, że nie masz dzieci albo nie
        jeździsz autobusem...
        • margot452 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:38
          Jeżdzę autobuasmi, nawet codziennie.
          I jak widzę jak matka stoi a dziecko sadza to szlag mnie trafia - na
          kolana wziąć nie łaska? Matka zmęczona stoi, a dziecko się rozsiada -
          i od najmłodszych lat jest przyuczane do tego, ze to ono jest
          najważniejsze. Mija lat powiedzmy 10 i takiemu nastolatkowi nie
          przyjdzie do głowy, ze kobiecie należy ustapic miejsca - po co?
          Przecież jemu wbijano do głowy od dziecka, że to ono jest
          najważniejsze i to jemu ma byc wygodnie. Baba z brzuchem niech stoi,
          co go to obchodzi?
          • jowita771 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:57
            > I jak widzę jak matka stoi a dziecko sadza to szlag mnie trafia - na
            > kolana wziąć nie łaska?

            A teraz wyobraź sobie sytuację, że ta matka siedzi i trzyma dziecko na kolanach.
            Przed ich siedzeniem jest drugie siedzenie. Autobus jedzie, ale nagle hamuje, bo
            ktoś wyskakuje na ulicę. Wiesz, co się dzieje z dzieckiem, które matka trzymała
            na kolanach?
            Dla dziecka jest po prostu bezpieczniej jak siedzi na tym siedzeniu bez mamy.
            • esr-esr Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 05.09.11, 14:51
              rozumiem, że to samo dziecko siedzące samo na siedzeniu bezwładowi nie będzie podlegać? to mama spowoduje, że przy ostrym hamowaniu dziecko poleci do przodu, bez mamy będzie dalej siedziało na siedzeniu? ja jestem skłonna zaryzykować teorię przeciwną - mama trzymając jedną rękę na oparciu siedzenia przed nią jest w stanie przytrzymać dziecko na kolanach, małe dziecko siedzące samodzielnie na fotelu nie będzie potrafiło się utrzymać samo.
          • tom_aszek Na kolanach u mamy nie zawsze jest bezpiecznie 10.06.10, 11:19
            margot452 napisała:

            > jak widzę jak matka stoi a dziecko sadza to szlag mnie trafia - na
            > kolana wziąć nie łaska? Matka zmęczona stoi, a dziecko się rozsiada -

            To jest po prostu bezpieczniejsze dla dziecka. Na kolana też można wziąć ale tylko jeśli się siada tyłem do kierunku jazdy; w przeciwnym przypadku przy hamowaniu czy ostrym zakręcie matka i dziecko lecą do przodu i albo spadają z siedzenia albo dziecko uderza się o poręcz.
            Oczywiście dotyczy to małych dzieci. Starsze potrafią po prostu stojąc dobrze trzymać się poręczy.
          • paniusiapobuleczki Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 04.09.11, 21:02
            Dzieci siedzą, matki stoją, bo tak jest wygodniej. Łatwiej było mi posadzić dzieciaka, obok niego oprzeć torbę niż gnieść się z młodym na kolanach i siatą nie wiadomo gdzie. Skąd wiesz co potem myśli sobie taki nastolatek, którego matka sadzała w autobusie? Nie wiesz czy wstaje czy nie, wyobrażasz sobie tylko, że jest chamem .Moi synowie w wieku obecnie nastoletnim miejsca ustępują lub nie siadają w ogóle. I nie ma to nic wspólnego z tym, że pozwalałam im siedzieć lub co gorsza nawet miłe młode kobiety ustępowały im jako trzylatkom miejsce.
      • fairycharlotte Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:07
        A mi często ustępowano miejsca, choc nie prosiłam (nieśmiała jestem). Kilka razy
        zdarzyło się, że nikt nie ustąpił pomimo że brzuszysko miałam ogromne (z
        otyłoscia ciezko pomylic, bo poza tym bylam szczupła), ale jechalam wtedy tylko
        kilka przystankow więc gra niewarta świeczki. To nieprawda, że nikt nigdy nie
        ustepuje miejsca, tak samo jak i nieprawda jest, że wszyscy zawsze ustepuja.
        Prawda jak zwykle lezy gdzies posrodku. A co do mylenia ciąży z otyłością to
        fakt, ja tez czasem mam takie dylematy jak widze kobiete która może jest w ciaży
        a może jest otyła.....
      • lola211 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:26
        Jak z takiego bachora ma wyrosnac dobrze wychowany
        > człowiek, skoro od najmłodszych lat jest przyzwyczajany do tego,
        ze
        > to on ma siedzieć, inni są nieważni.

        Nie rozumiesz.Duzo wygodniej jest matce posadzic dziecko i nie
        martwic sie , ze upadnie podczas gwałtownego szarpania jak to sie
        dzieje w srodkach komunikacji miejskiej, a samej stac nad dzieckiem-
        a jeszcze jak sie ma zakupy to juz w ogole posadzenie sobie dziecka
        na kolanach(grzeje, gniecie ubranie)jest mocno problemowe.Nie ma to
        nic wspolnego z wychowywaniem rozwydrzonego bachora.

        Co do ustepowania miejsc kobietom jak leci- w dobie nacisku na
        równouprawnienie oczekujesz, ze mezczyzni beda szarmanccy? Wiele
        kobiet odbierze taki gest negatywnie-skad facet ma wiedziec jakie
        poglady wyznaje ta kobieta?

        Co do cięzarnych- nie wiem jak jest teraz, ale kilkanascie lat temu
        miejsca ustepowano.Co do ciazowego brzucha- nie dalej jak wczoraj
        widzialam kobiete z wydatnym brzuchem, ale mialam naprawde duze
        problemy z ustaleniem na oko czy to ciaza czy nadwaga- ten brzuch
        nie był twardy, napiety tylko taki jakis rozlewajacy sie pod t-
        shirtem, reszta sylwetki w miare szczupła.Niby ciaza, ale nie do
        konca.
        A brzuszek w 5 m-cu dajmy na to czesto jest po prostu dla
        postronnych niezauwazalny mimo ze mamie sie wydaje, iz z daleko
        ciąze widac.
        • margot452 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:43
          lola211 napisała:

          > Nie rozumiesz.Duzo wygodniej jest matce posadzic dziecko i nie
          > martwic sie , ze upadnie podczas gwałtownego szarpania jak to sie
          > dzieje w srodkach komunikacji miejskiej, a samej stac nad
          dzieckiem- a jeszcze jak sie ma zakupy to juz w ogole posadzenie
          sobie dziecka na kolanach(grzeje, gniecie ubranie)jest mocno
          problemowe.Nie ma to nic wspolnego z wychowywaniem rozwydrzonego
          bachora.


          Wybacz, ale jeśli grzanie w kolana i gniecenie ubrania jest
          ważniejsze to po co było mieć dziecko?
          >
          > Co do ustepowania miejsc kobietom jak leci- w dobie nacisku na
          > równouprawnienie oczekujesz, ze mezczyzni beda szarmanccy? Wiele
          > kobiet odbierze taki gest negatywnie-skad facet ma wiedziec jakie
          > poglady wyznaje ta kobieta?
          >
          Tak, oczekuję kultury zawsze i wszędzie, takie zboczenie mam. Zawsze
          mozna odpowiedzieć z usmiechem "dziękuję, postoję".


          > Co do cięzarnych- nie wiem jak jest teraz, ale kilkanascie lat
          temu miejsca ustepowano.

          Oj, sama wiem, ze czasem na pierwszy rzut oka trudno odróżnic -
          ciąża to czy tłuszczyk. A co do ustepowania - naprawdę, jeżdżę
          transportem miejskim, pociągami i autobusami, i to naprawdę
          rzadkosć, zeby cieżarnej kobiecie ktos ustapił miejsca. Jeśli już to
          ustepuja kobiety w wieku... powiedzmy... rozrodczym - nigdy nie
          widziałam, zeby wstał meżczyzna czy nastolatek dowolnej płci.
          • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:16
            > > Co do ustepowania miejsc kobietom jak leci- w dobie nacisku na
            > > równouprawnienie oczekujesz, ze mezczyzni beda szarmanccy? Wiele
            > > kobiet odbierze taki gest negatywnie-skad facet ma wiedziec jakie
            > > poglady wyznaje ta kobieta?
            > >
            > Tak, oczekuję kultury zawsze i wszędzie, takie zboczenie mam.
            Zawsze
            > mozna odpowiedzieć z usmiechem "dziękuję, postoję".

            A co to za definicja kultury? Jak jesteś taka konserwatywna, to jako
            kobieta zamknij się i niepytana o zdanie nie odzywaj się.
            Niby dlaczego mężczyzna w tym samym wieku ma ustępować miejsca
            kobicie w tym samym wieku? Kulturowy seksizm czystej wody.
            Typowy dla polek domorosły feminizm, hehehehe.
            • margot452 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 11:10
              trans.sib napisał:

              A co to za definicja kultury? Jak jesteś taka konserwatywna, to
              jako kobieta zamknij się i niepytana o zdanie nie odzywaj się.

              Własnie takie buractwo miałam na myśli pisząc o braku kultury.
              Nie myl chłopczyku pojęć jeśli się już odzywasz wśród dorosłych.
              • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 11:32
                margot452 napisała:

                > Własnie takie buractwo miałam na myśli pisząc o braku kultury.
                > Nie myl chłopczyku pojęć jeśli się już odzywasz wśród dorosłych.

                Naucz się wariatko poprawnie cytować.
                Prześmieszny jest ten twój mentorski ton jak u starej ciotki. Nie
                mówiąc już o zerowej jakości merytorycznej tych 2 zdań.

                Kultura na którą się powołujesz nie upoważnia cię, jako kobiety, do
                zabierania głosu. I widzę nawet pozytywne jej skutki. Przynajmniej
                byś nie produkowała zbędnego spamu, pustosłowia.
          • lola211 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 11.06.10, 12:57
            > Wybacz, ale jeśli grzanie w kolana i gniecenie ubrania jest
            > ważniejsze to po co było mieć dziecko?
            > >
            Nie zrozumialas.Wolałabym postac niz siedziec z dzieckiem na
            kolanach, bo byloby to dla mnie wygodniejsze.Tyle w temacie sadzania
            dziecka w komunikacji miejskiej.
            > Tak, oczekuję kultury zawsze i wszędzie, takie zboczenie mam.
            Zawsze
            > mozna odpowiedzieć z usmiechem "dziękuję, postoję".

            Strach siadac.Co przystanek trzeba by komus proponowac miejsce.

            Cale szczescie nie jezdze komunikacja miejska, uff.
          • ira_07 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 12.06.10, 13:53
            > Wybacz, ale jeśli grzanie w kolana i gniecenie ubrania jest
            > ważniejsze to po co było mieć dziecko?
            > >

            Umarłambig_grin Co się babo obchodzi, że ktoś sadza dziecko zamiast siedzieć? Siedzenia są dla wygody, jeśli komuś niewygodnie to nie siada, a małe dziecko raczej nie ustoi.

            . A co do ustepowania - naprawdę, jeżdżę
            > transportem miejskim, pociągami i autobusami, i to naprawdę
            > rzadkosć, zeby cieżarnej kobiecie ktos ustapił miejsca.

            To mieszkasz w mieście wyjątkowych buraków.
            • vanilia_cz Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 12.06.10, 14:33
              > Umarłambig_grin Co się babo obchodzi, że ktoś sadza dziecko zamiast siedzieć? Siedzen
              > ia są dla wygody, jeśli komuś niewygodnie to nie siada, a małe dziecko raczej n
              > ie ustoi.
              no to jak dziecko nie ustoi to widocznie jest na tyle male ze raczej tez samo
              nie usiedz,i a jak juz autobus zahamuje to juz wogole w orbite wylecibig_grin ale masz
              racje nie powinno nas interesowac co robi matka, czy sadza dziecko czy sama
              siada, mi bardziej chodzilo o to ze czasem jest tak ze wchodzi ktos do autobusu
              ktoremu powinno sie ustapic miejsca - starsza osoba, kobieta w ciazy ale matka
              nie zwraca uwagi na taka osobe a dzieciak w najlepsze siedzi, no tego to juz nie
              zrozumie i nie chodzi mi o male dzieci ale wieksze po kilka lat!
              • yula Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 16.06.10, 12:45
                tak, kilka lat czyli 5-7 to już taki odpowiedzialny wiek że każde dziecko w tym
                wieku ustoi w szarpiącym autobusie/tramwaju. A tramwaj to jest pełny staruszek i
                kobiet w ciąży, że akurat dziecko ma ustępować miejsce. I matka trzymać kurczowo
                jedną ręką dziecko, drugą zakupy, a poręczy to chyba zębami.
      • ira_07 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 12.06.10, 13:49
        > Nie ma odruchu ustępowania miejsca kobiecie w ciaży, osobie starszej
        > czy takiej, po której widac, ze źle sie czuje i ledwo żyje.

        Przeciwnie, na widok starszego, osoby o kulach, ciężarnej zawsze ktoś wstaje, nieraz podnosi się nawet kilka osób. Czego nie można powiedzieć raczej o niektórych krajach kiperkulturalnego zachodu. Nigdy nie rozumiałam narzekań, ze młodzi nie ustępuja miejsc. Ustępują, często wcale nie siadają, gdy wolnych miejsc jest mało.
      • yula Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 16.06.10, 12:38
        co do pretensji o mamy z dziećmi to zaczekaj aż sam/a będziesz mieć dzieci. Ja
        myślałam podobnie, dopóki nie pojawiły sie moje dzieci. Jak jestem z jednym
        maluchem to staram sie w takiej sytuacji brać go na kolana. Ale czasem nie chce
        mi sie i wolę go posadzić, aby sie nie wywrócił lub nie musieć ganiać za nim po
        autobusie.Jak jestem z 2-ką, to one siadają a ja stoje nad nimi. Mimo to uczone
        by ustępować miejsca osobom starszym, w ciąży. Małe dziecko po prostu nie
        utrzyma równowagi w szarpiącym autobusie, a często tak jest.
      • lila1974 bzdety wypisujesz 13.08.10, 09:23
        Polacy są uczeni ustępowania - w domu, w szkole.

        Bywały sytuacje, że i ja sadzałam dziecko, a sama stałam. To było zwyczajnie
        bezpieczniejsze dla dziecka 2-5 letniego.

        I jakoś nie wyrosły mi egoistki. Obie ustępują miejsca, gdy widzą, że go nie ma
        dla innych. Bo oprócz tego, że je sadzałam, kiedy uważałam, że jest taka
        potrzeba, to również tłumaczyłam, ze są sytuacje, kiedy należy ze swojego
        miejsca zrezygnować, by usiadł ktoś, kto tego miejsca potrzebuje bardziej. W
        dodatku widziały, ze ich mama ustępuje.

        Dziś mają 6 i 9 lat i dobre odruchy.
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:14
      Jakoś nie miałam z tym specjalnych problemów, w razie czego prosiłam o
      ustąpienie miejsca. Z wózkiem to samo - prosiłam o pomoc przy wniesieniu lub
      zniesieniu z autobusu. A dziecko sadzam niemal zawsze - mniej jest łatwiej
      utrzymać się w szybko jadącym i skręcającym autobusie niż kilkulatkowi.
      • srebrnarybka Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 11.06.10, 12:00
        i dlatego Twoje dziecko nie będzie ustępowało miejsca kobietom w
        ciąży, bo uczysz je, że jemu się zawsze miejsce należy. Proste
        • lila1974 srebrnarybko 13.08.10, 09:24
          nie pleć bzdur.
    • claudel6 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:45
      Nie mam problemów z miejscem, dlatego, ze na swoje wielkie szczęście jadę do
      pracy 5 minut i nawet jak mi nikt nie ustąpi (zdarza się), to 5 minut spokojnie
      mogę postać.
      Ale zastanawia mnie jedna rzecz: do tej pory zdarzyło się kilka razy (więcej niż
      5 mniej niż 10), że ktoś mi ustąpił. Ale uwaga – ZAWSZE – bez wyjątku była to
      kobieta. I nie w wyniku przypadku, ze same kobiety jechały tramwajem – kilka
      razy stałam centralnie nad panem ze swoi m brzuchem, az w końcu ustępowała mi
      kobieta z dalszego miejsca. Zastanawiałam się dlaczego. Czy faceci nie zauważają
      mojej ciązy (nie da się - 8-my miesiąc!)? czy uznają, że ustępowanie mi się nie
      nalezy? Wytłumaczenie, ze faceci są generalnie nieczułymi chamami jest jednak
      zbyt proste...

      • byakhee Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 09:54
        Ja jechalam w ciazy srodkiem komunikacji miejskiej tylko raz w tloku
        (metro) i momentalnie jak weszlam, miejsca ustapil mi mlody chlopak.
        Tylko, ze ja nie w Polsce mieszkam...
      • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:19
        claudel6 napisała:

        > Nie mam problemów z miejscem, dlatego, ze na swoje wielkie
        szczęście jadę do
        > pracy 5 minut i nawet jak mi nikt nie ustąpi (zdarza się), to 5
        minut spokojnie
        > mogę postać.
        > Ale zastanawia mnie jedna rzecz: do tej pory zdarzyło się kilka
        razy (więcej ni
        > ż
        > 5 mniej niż 10), że ktoś mi ustąpił. Ale uwaga – ZAWSZE – bez wyjąt
        > ku była to
        > kobieta. I nie w wyniku przypadku, ze same kobiety jechały
        tramwajem – ki
        > lka
        > razy stałam centralnie nad panem ze swoi m brzuchem, az w końcu
        ustępowała mi
        > kobieta z dalszego miejsca. Zastanawiałam się dlaczego. Czy faceci
        nie zauważaj
        > ą
        > mojej ciązy (nie da się - 8-my miesiąc!)? czy uznają, że
        ustępowanie mi się nie
        > nalezy? Wytłumaczenie, ze faceci są generalnie nieczułymi chamami
        jest jednak
        > zbyt proste...

        Męska solidarność, przecież ty tym brzuchem popsułaś jakiemuś
        facetowi życie...
        Poza tym ewolucja, mężczyźni nigdy nie inwestują w nieswoich
        potomków. W naszym interesie jest nawet szkodzenie im, aby zwiększyć
        szanse własnych potomków.
        • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:33

          > Męska solidarność, przecież ty tym brzuchem popsułaś jakiemuś
          > facetowi życie...




          rownie dobrze mozna powiedziec, ze wielu mezczyzn psuje kobietom
          zycie, zapladniajac jebig_grin
          • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 11:28
            deodyma napisała:

            > rownie dobrze mozna powiedziec, ze wielu mezczyzn psuje kobietom
            > zycie, zapladniajac jebig_grin

            Mimo kulturowych zmian w postawach ludzi, kobiety znacznie częściej
            deklarują chęć posiadania dziecka niż mężczyźni.

            Poza tym w naszym kraju, całość finansowego obowiązku utrzymania
            dziecka spada na mężczyznę. 97% dzieci po rozwodzie zostaje przydzielonych matce, a rolę ojca ogranicza się w tych 97%
            przypadkach do obowiązku alimentacyjnego. Tyle o równouprawnieniu.
            • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:01

              > Mimo kulturowych zmian w postawach ludzi, kobiety znacznie
              częściej
              > deklarują chęć posiadania dziecka niż mężczyźni.




              czyzby?
              na Twoim miejscu nie bylabym tego taka pewnabig_grin


              > Poza tym w naszym kraju, całość finansowego obowiązku utrzymania
              > dziecka spada na mężczyznę. 97% dzieci po rozwodzie zostaje
              przydzielonych matc
              > e, a rolę ojca ogranicza się w tych 97%
              > przypadkach do obowiązku alimentacyjnego. Tyle o równouprawnieniu





              ale bierzesz pod uwage to, ze w naszym kraju to z reguly mezczyzna
              wiecej zarabia od kobiety i miedzy innymi to przez to obowiazek
              utrzymywania rodziny spada wlasnie niego?
              co do rozwodow, to alimenty sa smiesznie niskie i za te psie grosze
              nie utrzymasz dziecka, chocbys na rzesach stawalsmile
              i zdajesz sobie z tego faktu, ze wielu panow miga sie od zobowiazan
              wobec swoich dzieci a dziecmi tez wielu tatusiow sie w ogole nie
              interesuje?
              kto ma wtedy przerypane?
              pan, ktory zyje sobie, jak kawaler i ma wszystko w dupie?
              czy pani, ktora czesto gesto ledwo wiaze koniec z koncem, aby tylko
              utrzymac swoje dzieci i siebie?
              • joxanna Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:26
                Nigdy nie miałam problemu - tzn nie zawsze mi ustępowano, ale nigdy nie czułam się tak źle, żeby musiała poprosić.

                Zaskakują mnie natomiast kolejki do kas uprzywilejowanych. Raz miałam taką przygodę, że stałam w kolejce, przechodził ktoś z obsługi marketu i zrobił aferę - że kasa uprzywilejowana i wszyscy proszę się odsunąć. Trochę czułam się skrępowana, ale nie chciałam robić problemu, przeszłam do przodu.

                Tuż przede mną jeszcze wskoczyła dziewczyna z jakąś legitymacją - dość, że po aferze, już obie byłyśmy przy kasie, a ja jeszcze czekałam -

                i nasłuchałam się tylu przykrych komentarzy.... że nie powinnam robić zakupów jak nie mogę poczekać w kolejce... że oni mają lody, które się rozpuszczają, a ja nie, więc mogę poczekać... że kobietom w głowach się przewraca...

                Bardzo, bardzo to było przykre. Nie mam dobrych argumentów na te zarzuty. Są głupie. Nie chce mi się tłumaczyć całej sytuacji i wyjaśniać dlaczego niektórym można pójść na rękę. Mimo, że jestem dość asertywna - wątpię, żebym kiedyś poprosiła o ustąpienie, czy wpuszczenie.

                Poprzednią ciążę przechodziłam we Francji. Jeździłam autobusem - zawsze ktoś ustąpił (jeśli nie było miejsc), a w sklepie kasjerka wyłapywała kobiety w ciąży (w kasie uprzywilejowanej tylko) i wyciągała do przodu - nawet kazała zdejmować zakupy już z taśmy. Pozostali klienci przepraszająco mruczeli i wycofywali się. Nikt nigdy nie skomentował.
                • byakhee Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 13:15
                  Nastepnym razem odpowiedz:
                  "To Pan/i moze mi zrobic zakupy, bym nie padla z glodu - bo bez
                  jedzenia padne; Pan/i bez lodow nie, wiec nie trzeba bylo lodow
                  kupowac, jesli nawet nie moze Pan/i poczekac. I nie mi sie
                  poprzewracalo, tylko chyba to pracownik panstwa poprosil by mnie
                  przepuszczono, nie podoba sie? Idzcie do innego sklepu."
                • yula Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 16.06.10, 12:57
                  to my w takiej sytuacji proponujemy poczytać informacje o kasie uprzywilejowanej
                  i nie stawać w takiej kolejce. Jak dzieci były malutkie to też jechaliśmy do
                  kasy uprzywilejowanej i wpychaliśmy sie. Parę razy osoby stojące w kolejce
                  woleli przejść do innej jak podeszła kolejna para z dzieckiem w koszyku czy
                  kobieta z brzuszkiem. Nie mam ochoty robić przyjemności tym co nie potrafią
                  czytać i gotować sie w sklepie z krzyczącym niemowlakiem czy w zaawansowanej
                  ciąży przy kasie pierwszeństwa. Z wykle podchodziliśmy do takiej kolejki i
                  grzecznie pytaliśmy czy mają uprawnienia do tej kasy, jeśli nie to proszę nas
                  przepuścić. Często było zdziwienie, podziękowanie i przejście do innej kolejki.
                  Jak ktoś chamił to było zwracanie sie do kasjerki.
              • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:39
                deodyma napisała:

                > czyzby?
                > na Twoim miejscu nie bylabym tego taka pewnabig_grin

                Czemu akurat na moim miejscu? A pisałem nie o moim przekonaniu, tylko
                o wynikach badań społecznych.

                > ale bierzesz pod uwage to, ze w naszym kraju to z reguly mezczyzna
                > wiecej zarabia od kobiety i miedzy innymi to przez to obowiazek
                > utrzymywania rodziny spada wlasnie niego?

                Więcej zarabia, bo więcej pracuje. Więcej pracuje, bo jest kulturowo
                urobiony i zmuszony do utrzymania rodziny. Poza tym w Polsce różnice w
                zarobkach między płciami są niższe niż np. w opanowanej przez feminizm Skandynawii. Przy czym wraz z liberalizacją gospodarki ta różnica
                rośnie, a nie spada.

                > co do rozwodow, to alimenty sa smiesznie niskie i za te psie grosze
                > nie utrzymasz dziecka, chocbys na rzesach stawalsmile

                Alimenty rzędu 700 zł. przy pensji 1500 zł. to nie mało. No i to ma
                być wkład w utrzymanie dziecka, ale ty już stereotypowo piszesz o
                kompletnym utrzymaniu. I to jest właśnie ta kulturowa dyskryminacja.
                Kobiety w ogóle się nie poczuwają do finansowego utrzymywania
                potomków. Ba, większość utrzymuje się sama z alimentów zasądzonych na
                rzekome utrzymanie dziecka.

                > i zdajesz sobie z tego faktu, ze wielu panow miga sie od zobowiazan
                > wobec swoich dzieci a dziecmi tez wielu tatusiow sie w ogole nie
                > interesuje?

                Tak, zdaję sobie z tego sprawę, tylko że nie jest to na pewno 97%
                rozwodników.

                > kto ma wtedy przerypane?
                > pan, ktory zyje sobie, jak kawaler i ma wszystko w dupie?
                > czy pani, ktora czesto gesto ledwo wiaze koniec z koncem, aby tylko
                > utrzymac swoje dzieci i siebie?

                Widać po prostu on tego dziecka nie chciał, a kobieta posunęła się do
                starego jak świat kobiecego szantażu. Zupełnie przypadkowo nagle
                zaszła w ciążę. I w takiej sytuacji, oszukany mężczyzna który nie chce
                mieć dziecka, jest zmuszony przez państwo do łożenia na to dziecko.
                • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 14:36

                  > Czemu akurat na moim miejscu? A pisałem nie o moim przekonaniu,
                  tylko
                  > o wynikach badań społecznych.
                  >




                  tym bym sie akurat tak bardzo nie sugerowala, jak i badaniami
                  naukowcow, ktorzy niejednokrotnie glupoty belkocza.



                  > Więcej zarabia, bo więcej pracuje. Więcej pracuje, bo jest
                  kulturowo
                  > urobiony i zmuszony do utrzymania rodziny.






                  przepraszam bardzo, ale bywaja kobiety, ktore zsuwaja cale dnie a i
                  tak nigdy nie zarobia tyle, co mezczyzna.



                  > Alimenty rzędu 700 zł. przy pensji 1500 zł. to nie mało. No i to
                  ma
                  > być wkład w utrzymanie dziecka, ale ty już stereotypowo piszesz o
                  > kompletnym utrzymaniu








                  o jakich 700-set zlotych Ty mowisz?
                  nie znam kobiety, ktora ma az tak wysokie alimenty na dzieci a jesli
                  juz je ma, to gora po 300 zlotych, chociaz panowie zarabiaja po
                  ponad 2 tys zeta na reke.
                  a co powiesz o samotnych matkach, ktorych dzieci sa chore, one nie
                  moga isc do pracy a alimenty, jakie dostaja na dzieci to 250-300
                  zeta w porywach do 400 zl?
                  takie kobiety tez znam.



                  > Widać po prostu on tego dziecka nie chciał, a kobieta posunęła się
                  do
                  > starego jak świat kobiecego szantażu. Zupełnie przypadkowo nagle
                  > zaszła w ciążę. I w takiej sytuacji, oszukany mężczyzna który nie
                  chce
                  > mieć dziecka, jest zmuszony przez państwo do łożenia na to dziecko.














                  nie mierz wszystkich swoja miara.
                  w zyciu bywa roznie.
                  moze Tobie sie wydaje, ze jakas pnna chcialaby Cie zlapac na
                  dzieciaka?
                  wybacz, ale ja bym na takiego chlopa nawet nie spojrzala.
                  • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 14:55
                    deodyma napisała:

                    > > Czemu akurat na moim miejscu? A pisałem nie o moim przekonaniu,
                    > tylko
                    > > o wynikach badań społecznych.
                    > tym bym sie akurat tak bardzo nie sugerowala, jak i badaniami
                    > naukowcow, ktorzy niejednokrotnie glupoty belkocza.

                    No oczywiście, bo ty wiesz wszystko najlepiej. Wszyscy głupi, kit z
                    badaniami, dorobkiem naukowym 2 stuleci, bo ty masz "kobiecą
                    intuicję".

                    > przepraszam bardzo, ale bywaja kobiety, ktore zsuwaja cale dnie a i
                    > tak nigdy nie zarobia tyle, co mezczyzna.

                    No bywają... a to powinna być norma, że się na siebie zarabia. Kto
                    nie pracuje, ten nie je, jak to mówił św. Paweł.
                    Poza tym co znaczy "zarabiać tyle co mężczyzna". Mężczyźni zarabiają
                    od 900 zł. miesięcznie do kilku milionów na dzień. Każdy zarabia
                    tyle, na ile jego pracę wycenia społeczeństwo i system przez to
                    społeczeństwo ustalony.

                    > > Alimenty rzędu 700 zł. przy pensji 1500 zł. to nie mało. No i to
                    > ma
                    > > być wkład w utrzymanie dziecka, ale ty już stereotypowo piszesz o
                    > > kompletnym utrzymaniu

                    > o jakich 700-set zlotych Ty mowisz?
                    > nie znam kobiety, ktora ma az tak wysokie alimenty na dzieci a
                    jesli
                    > juz je ma, to gora po 300 zlotych, chociaz panowie zarabiaja po
                    > ponad 2 tys zeta na reke.

                    Te 300 zł. to chyba przy 5 dzieciach, za 1 dziecko.
                    A 700 zł. płaci mój znajomy. Tyle, że to nie wszystko. W ostatnią
                    zimę musiał mimo alimentów, kupować 10 letniej córce buty, bo
                    chodziła w dziurawych z przemoczonymi nogami. Jak zapytał swoją eks
                    dlaczego do tego doprowadziła, to matka powiedziała, że sama też musi
                    się ubrać i żeby "za dużo nie fikał" bo w ogóle przestanie widywać
                    się z dzieckiem...

                    > a co powiesz o samotnych matkach, ktorych dzieci sa chore, one nie
                    > moga isc do pracy a alimenty, jakie dostaja na dzieci to 250-300
                    > zeta w porywach do 400 zl?
                    > takie kobiety tez znam.

                    Ja bym takie kobiety w kamieniołomach zamykał. Gdzie miały one łeb
                    zachodząc w ciąże, gdy nie było żadnych perspektyw na wychowanie tego
                    dziecka w dobrobycie? Zrobić dziecko każdy potrafi, ale wziąć
                    odpowiedzialność za jego dorastanie, to już tylko niektórzy. Później
                    w TV oglądam takie matki wyjące do kamery z 5 dzieci na kolanach.
                    Mieszka w 2 pokojach z kuchnią, dzieci karmi margaryną, a kolejne
                    dziecko już w drodze. Ich cały pomysł na życie, to hasło, że "państwo
                    ma dać", echh...

                    > nie mierz wszystkich swoja miara.
                    > w zyciu bywa roznie.
                    > moze Tobie sie wydaje, ze jakas pnna chcialaby Cie zlapac na
                    > dzieciaka?
                    > wybacz, ale ja bym na takiego chlopa nawet nie spojrzala.

                    No tak, typowo kobieca postawa. Kilka słów prawdy, które nie zgadza
                    się z wyuczonym światopoglądem, w którym wszystko jest proste i
                    schematyczne, więc trzeba uciekać, albo silić się na epitety.
                    Poza tym skąd wiesz, może jednak kiedyś spoglądałaś...
                    • sakis Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 17:41
                      Wtrącę się na słówko do dyskusji - z tymi alimentami piszesz o
                      konkretnym przypadku, więc nie generalizuj. Słyszy się o kobietach,
                      które "łapią" facetów na dziecko, jak też słyszy się o mężczyznach,
                      którzy nie interesuja się swoimi chcianymi dziecmi i nawet nie łozą
                      na ich utrzymanie, często tych marnych 200-300 zł miesięcznie.
                      Ludzie są różni i różne się zachowują, wg mnie nie należy wyciągać
                      ogólnych wniosków na podstawie konkretnych sytuacji z otoczenia.
                      Poza tym co z tego, ze facet zapłaci nawet te 700 zł miesięcznie,
                      jak i tak obowiązek wychowania i opieki spoczywa na matce?
                      • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 17:49
                        raz w zyciu mialam do czynienia z kobieta, ktora dostawala na syna
                        800 zeta alimentow, ale nie dlatego bo walczyla o nie, jak lwica.
                        jej byly maz mial firme, ktora swietnie prosperowala i to on sam
                        zaproponowal, zeby zlozyla wniosek w sadzie o podwyzszenie
                        alimantow, poniewaz syn rosl, mial coraz wieksze potrzeby a z nieba
                        nic za darmo nie spada.
                        kto lapie chlopa na dziecko, ten lapie, ale nie wszyscy.
                        w moim miasteczku kobiety moga co najwyzej dostac 300-400 zeta
                        alimentow na dziecko a sama taka kobieta ile zarobi? 1000-1200 zeta
                        na reke?
                        a oplat co miesiecznych to nie ma?
                        nie wszystkie kobiety mieszkaja w stolycy i nie wszystkie zarabiaja
                        najmniej po dwa patyki na reke.
                        • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 20:55
                          deodyma napisała:

                          > raz w zyciu mialam do czynienia z kobieta, ktora dostawala na syna
                          > 800 zeta alimentow, ale nie dlatego bo walczyla o nie, jak lwica.
                          > jej byly maz mial firme, ktora swietnie prosperowala i to on sam
                          > zaproponowal, zeby zlozyla wniosek w sadzie o podwyzszenie
                          > alimantow, poniewaz syn rosl, mial coraz wieksze potrzeby a z nieba
                          > nic za darmo nie spada.

                          No to coś ci się, po babsku, zeznania pomieszały. Walczyła jak lwica,
                          czy ojciec sam zaproponował?
                          Jak sam zaproponował podwyższenie alimentów, to widać że niegłupi
                          chłop. Nie do łapy, tylko wszystko na papier, żeby kiedyś mamusi nie
                          odbiło i nie poszła do sądu pokazywać jaki z niego zwyrodnialec, że
                          zarabia x, a jej daje y.
                          • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 21:46

                            > No to coś ci się, po babsku, zeznania pomieszały. Walczyła jak
                            lwica,
                            > czy ojciec sam zaproponował?



                            a Ty umiesz czytac ze zrozumieniem?
                            wroc i przczytaj jeszcze raz a moze zakumasz.
                            o mamusie sie nie boj bo kobieta ma swoj interes od kilku lat i
                            nikogo o kase prosic nie musi.
                      • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 20:52
                        sakis napisała:

                        > Poza tym co z tego, ze facet zapłaci nawet te 700 zł miesięcznie,
                        > jak i tak obowiązek wychowania i opieki spoczywa na matce?

                        Ale nikt tego obowiązku siłą na nią nie rzucił. Większość ojców
                        rozwodników chce wziąć dzieci do siebie bez żądania jakichkolwiek
                        pieniędzy od matek (w ogóle w PL nie ma takiego tematu w społecznej
                        świadomości, żeby kobieta płaciła alimenty).
                        • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 21:50
                          wiesz, ja akurat nie znam takiego rozwodnika, ktory palilby sie do
                          wychowywania swoich dzieci.
                          panowie zyja sobie , jak kawalerowie na wydaniu, bawia sie , baluja,
                          imprezuja, dziecmi zainteresuja sie moze raz na rok a sa tacy,
                          ktorzy swoich dzieci i po 3 lata nie widzabig_grin
                          trudy wychowywania dzieci spada wlasnie na ich matki a pan sobie
                          bimba, jak moze.
                          dobrze, ze te kobiety maja z tymi delikwentrami tylko po jednym
                          dziecku.
                        • echtom Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 23:22
                          > Większość ojców rozwodników chce wziąć dzieci do siebie bez żądania jakichkolwiek pieniędzy od matek

                          Trans.sib, powieść sci-fi piszesz czy co? Czytam Cię z coraz większym zdumieniem.
                        • sakis Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 11.06.10, 08:22
                          A może po prostu chce wychowywac i opiekowac się swoim dzieckiem,
                          tylko w pojedynkę jest po prostu cięzko.I nawet te 700 zł nie
                          pomogą. Piszesz, że większośc ojców rozwodników chce wziąć dzieci do
                          siebie - a na jakiej podstawie to piszesz?Robiłes ogólnopolskie
                          badanie na ten temat?Nie chce Cię oceniać, ale podejrzewam, że to
                          znowu ogólne stwierdzenie na przykładzie konkrtengo przypadku z
                          otoczenia. Poza tym z tego co się orientuję to na kobiety także
                          nakłada się obowiązek alimentacyjny, jesli np. dziecko zostało
                          przyznane ojcu (tak, takie sytuacje sie naprawdę zdarzają).
                    • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 17:42
                      o jakich ty 300 zlotych mowisz na jedno dziecko przy piatcebig_grin
                      jedn a z moich kolezanek dostawala alimenty na chorego syna przez
                      kilka lat w wysokosci 250 zeta i sad podwyzszyl alimenty do 400 zl a
                      tatus i tak robil wszystko, zeby tylko nie placic.
                      na jakim Ty swiecie zyjesz czlowiekubig_grin
                      niejednokrotnie na forach gazety czyta sie, ile alimentow dostaja
                      matki na jedno dziecko i nie sa to na pewno kwoty 700 zl.
                      za wszystkowiedzaca sie nie uwazam, wiec jestes w bledzie.




                      > Ja bym takie kobiety w kamieniołomach zamykał. Gdzie miały one łeb
                      > zachodząc w ciąże, gdy nie było żadnych perspektyw na wychowanie
                      tego
                      > dziecka w dobrobycie? Zrobić dziecko każdy potrafi, ale wziąć
                      > odpowiedzialność za jego dorastanie, to już tylko niektórzy.
                      Później
                      > w TV oglądam takie matki wyjące do kamery z 5 dzieci na kolanach.
                      > Mieszka w 2 pokojach z kuchnią, dzieci karmi margaryną, a kolejne
                      > dziecko już w drodze. Ich cały pomysł na życie, to hasło,
                      że "państwo
                      > ma dać", echh...





                      a slyszales przyslowie FORTUNA KOLEM SIE TOCZY?
                      w zyciu nigdy nic nie wiadomo.
                      nie tak dawno czytalam o kobiecie, ktora miala swietna prace, byla
                      niezalezna, dobre4 zarobki, miala partnera, ktory chcial miec z nia
                      dziecko.
                      dzis jest w ciazy, mieszka u rodzicow a partner ja zostawil, choc
                      wczesniej tak bardzo ja kochal.
                      z reala tez znam rozne historie, ze wlos sie jezy na glowie, jak to
                      sie panom nagle potrafi odwidziec zycie u boku zony i jeszcze
                      nienarodzonego dziecka.





                      > No tak, typowo kobieca postawa. Kilka słów prawdy, które nie
                      zgadza
                      > się z wyuczonym światopoglądem, w którym wszystko jest proste i
                      > schematyczne, więc trzeba uciekać, albo silić się na epitety.
                      > Poza tym skąd wiesz, może jednak kiedyś spoglądałaś...





                      nie musze sie z Toba zgadzac, moge miec inne zdanie i tego mi nie
                      zabronisz i juz nie pisz tu lepiej o kobiecej intuicji bo jak widac
                      w zyciu ona czesto w stosunku do Was chlopw te kobiety zawodzibig_grin
                      • deodyma Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 17:44
                        ach, pisales o kobiecej postawie nie o intuicji.
                        Ty sie lepiej zajmij sswoja meska postawa bo jak widac, jest ona w
                        stosunku do kobiet dosyc nieciekawa...
                        nawiazujac do tych programow, ktore to ogladasz, jak to rodzice z
                        piatka dzieci gniezdza sie w dwoch pokoikach, to Twoim zdaniem
                        kobieta wiatropylna jest i tak sama sobie w ciaze zachodzila?
                        chyba chlop jej ta piatke dzieci zrobil, nie?big_grin
                    • annamariamuff Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 13.08.10, 10:50
                      trans.sib napisał:


                      >
                      >.
                      > A 700 zł. płaci mój znajomy.

                      A moj byly maz placi 160 zl na 17 letniego syna ,mozemy sie
                      policytowacwink))
                      Placi to za duze slowo bo nigdy tych pieniedzy na oczy nie
                      widzialam , machnelam reka na te zawrotna sume domysl sie dlaczego

        • ognista998 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 16:40
          w naszym kraju nie ma normy prawnej regulującej przywileje wobec ciężarnych.

          ludzie są różni jedni ustąpią inni zgnoją jeszcze inni udają że nie widzą brzucha.

          ale kobiety w ciąży też są różne. jedne poproszą jeśli źle się poczują inne tego
          nadużywają, bo myślą że brzuch to prawo do wszystkiego.


      • setisun Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:25
        Problem jest w mamach i sposobie, w jaki wychowują swoich synów. Po
        pierwsze, chłopcu nie wypada być mięczakiem i ustępować miejsca. Po
        drugie, większość chłopców wychowywana jest na króla wszechświata
        (sprząta się w jego pokoju, zbiera jego brudy z całej chaty,
        rozpieszcza, nagradza, wzmacnia, etc.), któremu absolutnie NALEŻY
        SIĘ odpoczynek na siedząco. A reszta jest nieistotna, z brzuchem czy
        nie - nieważne, bo JA muszę siedzieć.
        • claudel6 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 10:58
          setisun napisała:

          > Problem jest w mamach i sposobie, w jaki wychowują swoich synów.

          nie, sluchaj, ale ci sami faceci zrywają się na widok staruszek. wiec to nie to.
        • trans.sib Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 11:35
          setisun napisała:

          > Problem jest w mamach i sposobie, w jaki wychowują swoich synów. Po
          > pierwsze, chłopcu nie wypada być mięczakiem i ustępować miejsca. Po
          > drugie, większość chłopców wychowywana jest na króla wszechświata
          > (sprząta się w jego pokoju, zbiera jego brudy z całej chaty,
          > rozpieszcza, nagradza, wzmacnia, etc.), któremu absolutnie NALEŻY
          > SIĘ odpoczynek na siedząco. A reszta jest nieistotna, z brzuchem
          czy
          > nie - nieważne, bo JA muszę siedzieć.

          Jakbym czytał feministyczną ulotkę...
      • kikki123 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 22:08
        Zastanawiałam się dlaczego. Czy faceci nie zauważaj
        > ą
        > mojej ciązy (nie da się - 8-my miesiąc!)? czy uznają, że ustępowanie mi się nie
        > nalezy? Wytłumaczenie, ze faceci są generalnie nieczułymi chamami jest jednak
        > zbyt proste...

        Może tu nie tyle chodzi o tych "nieustępliwych" mężczyzn ile o te kobiety? smile
        Też jestem w 8-ym mc i mam podobne chociaż może bardziej optymistyczne obserwacje smile. Prawie zawsze ktoś ustępuje mi miejsca i faktycznie, przeważnie są to kobiety w średnim wieku i starsze panie, może są po prostu bardziej zainteresowane tym co się na bieżąco dokoła nich dzieje i bardziej empatyczne ze względu na własne doświadczenia? ślepotę innych tłumacze sobie lekkim autyzmem komunikacyjnym, też na to cierpię - zamyślam się albo coś czytam i zupełnie nie widzę ludzi stojących obok
      • aandzia43 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 05.09.11, 00:03
        Claudel, chodząc w ciąży 24 lata temu poczyniłam podobne spostrzeżenia. A dokładniej: miejsca w autobusie ustępowały mi błyskawicznie panie w wieku od trzydziestki w górę i młodzi mężczyźni. Panowie w wieku średnim udawali, że nei widzą mojego brzucha, młode laski w mniejszym stopniu, a podobnie. To były dawne czasy, teraz naród podobno ciut schamiał, ale z moich obserwacji wynika, że nie tak strasznie. Ludzie nadal podnoszą tyłki na widok osoby mniej niż oni sprawnej.
    • naprawdetrzezwy Ale to w Wielkiej Brytanii? 10.06.10, 10:02
      Bo w Polsce nie spotykam ani tak spasionych kobiet nie w ciąży, ani
      jakiegoś manifestacyjnego nieustępowania miejsca proszącym o nie.

      (a może tam, gdzie korzystam w KM tego zjawiska nie ma...)

      Inna rzecz, że z artykułu przebija podtekst, że ciąża to jakaś
      choroba.
      (tak, wiem jak się zmienia fizjologia kobiety w czasie ciąży i nie o
      tym piszę)
      • justysialek Re: Ale to w Wielkiej Brytanii? 10.06.10, 11:01
        Tu nie chodzi o to, czy ciąża to choroba ani nawet o samopoczucie
        kobiety w późnej ciąży (że ją bola plecy czy jej słabo) tylko przede
        wszystkim chodzi o to, że w razie nagłego hamowania, gdyby taka
        kobieta uderzyła się w brzuch, to mogłby to doprowadzić do pęknięcia
        macicy lub worka owodniowego czy odklejenia łożyska a przy
        zaawansowanej ciąży to może oznaczać nie tylko śmierć dziecka ale i
        matki!
        Dlatego każda ciężarna powinna bezwzględnie siedzieć w
        środkach komunikacji nawet, jak się czuje super i nic jej nie dolega!
    • adawin26 Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 10.06.10, 10:33
      Jestem w czwartym miesiącu ciąży i mój brzuszek jest już widoczny.
      Ostatnio przez zamknięcie Wału Miedzeszyńskiego darza mi się jeździć
      do pracy pociągiem z jednej z podwarszawskich miejscowości.
      Następnie jest metro i tramwaj. Przyznam, że spotykam się z różnymi
      zachowaniami. Częściej jednak pasazerowie ustępują mi miejsca (nawet
      nie muszę wymownie spoglądać. Najczęściej jednak są to - SIC! - inne
      kobiety! Tak, tak. Panowie częściej udają, że czytają gazetę, śpią,
      albo - raz mi się zdarzyło, że pan w pociągu widząc mnie od razu
      zaczął przymykać oczy do drzemki. Na szczęście jestem kobietą
      asertywną i sama umiem sięgnąć po swoje. Po prostu podchodzę i
      mówię: "Przepraszam, czy mógłby mi Pan ustąpić miejsca, ponieważ
      jestem w ciąży?". Oczywiście nigdy nie spotkałam się z odmową, ale
      żeby tak sami wyskoczyli ... No cóż! Jak śpiewała Danuta
      Rinn, "Gdzie ci mężczyźni, orły, sokoły..?"

      A kobietom w ciąży radzę samemu dopominać się swego. Wasze zdrowie
      jest teraz najważniejsze!
    • sakis Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 10.06.10, 10:47
      Mieszkam w Warszawie, korzystam z komunikacji miejskiej i bardzo
      rzadko zdarza się, aby ktoś ustąpił mi miejsce (zdarzyło się to
      dosownie kilka razy). Jestem w 7 miesiącu ciąży, więc brzuch bardzo
      wyraźnie widaćsmile. Zauważyłam, że ludzie prędzej ustąpią miejsce
      osobie ze znaczną nadwagą z kilkoma siwymi włosami na głowie niż
      kobiecie w ciaży. Na szczęście całkiem dobrze się czuję i nie muszę
      nikogo prosić o ustąpienie, gdyż szczerze mówiąc głupio bym się
      czuła spotkawszy się z odmową.
    • rojberek A to znacie? Ponoć autentyk z Gliwic! 10.06.10, 10:49
      Sytuacja, która autentycznie wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.

      Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty), jednym z
      pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany.
      Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w zaawansowanej ciąży z zakupami
      jakaś babcia (i inne osoby). Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej:
      "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała
      - autobus już rusza. Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę
      brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi wniebowzięta.
      Czarnoskóry powiedział jej ładnie:
      "przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na
      zmęczoną, chyba niestanie się pani nic,jeśli postoi pani trochę a da usiąść
      tej pani."
      Na co babcia odpowiada:
      "Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj, w tym cywilizowanym kraju
      ustępuje się miejsca starym, schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."
      No niestety miała pecha, bo czarny mężczyzna najwidoczniej się mocno zirytował
      przytykiem
      rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:
      "Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe
      pizdy zjada się na kolację".

      Ponoć reakcja autobusu była nie do opisania.
      • krishka Re: A to znacie? Ponoć autentyk z Gliwic! 10.06.10, 11:14
        rojberek napisała:

        > Sytuacja, która autentycznie wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.


        No pacz pan - identyczna sytuacja wydarzyła się w autobusie linii nr 175 w
        Warszawie (w lipcu 2004), jak również w Gdyni, w trolejbusie nr 23 jadącym z
        Kaczych Buków. Kroniki miejskie South Hampton odnotowały podobne zdarzenie w
        kwietniu 1997 roku w autobusie linii 15 na trasie z Naval Station Norfolk do
        Robert Hall Boulevard. Może to jakaś trupa objazdowa - staruszka, murzyn i baba
        w ciąży?
      • oldbay LOL, O nie mogę ze śmiechu!! 13.08.10, 03:17
        HA HA HA!
    • sueellen Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 10.06.10, 11:17
      mieszkam w londynie. nie widzialam aby ktos komus ustepowal miejsca w
      autobusie czy kolejce. Stoisz bez wzgledu na to czy masz lat 80, jestes
      w ciazy czy o kulach
      • byakhee Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:36
        Mi ustopiono. Do tego mlody chlopak i to bardzo chetnie. Ale fakt,
        to bylo jedno razowo, jak odwiedzilam Londyn, wiec jak jest na
        codzien, to nie wiem.
      • miska_malcova Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 22:09
        sueellen napisała:

        > mieszkam w londynie. nie widzialam aby ktos komus ustepowal miejsca w
        > autobusie czy kolejce. Stoisz bez wzgledu na to czy masz lat 80, jestes
        > w ciazy czy o kulach

        i uważasz, ze to normalne jest?
        • sueellen Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 11.06.10, 12:22
          tutaj tak. W Polsce nie.
    • olias Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 10.06.10, 11:34
      to się musiało tak skończyć. w krajach starej unii nie jest wskazane
      ustąpienie kobiecie przy wejściu. bo ... świnia szowinistyczna, męska
      oczywiście. więc teraz mają konsekwencje. dobrze że my jesteśmy ciemni,
      zacofani, w większości zaprzańcy i ciemnogród. może kiedyś UE odrodzi się z
      naszą pomocą?
      • malapsotka Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:50
        www.optimumpopulation.org/
        Fragment:

        The Optimum Population Trust believes that Earth may not be able to
        support more than half its present numbers before the end of this
        century, and that the UK's long-term sustainable population level
        may be lower than 30 million. Research and policy are summarised on
        this website and available to all members in the OPT Journal.
    • izabellaz1 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 10.06.10, 12:41
      danz napisała:

      > powinno sie uczyć mamy że trzeba prosić o ustąpienie miejsca.

      Ale dlaczego nie? Jak ciężko, czy źle się czuje to nie widzę powodu, dla którego
      nie można o miejsce poprosić. Ludzie czasem zamyśleni patrzą w szybę, czasem
      czytają...mają się rozglądać na każdym przystanku "komu tu miejsce ustąpić"?
    • easz Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 10.06.10, 12:53


      Eee... dziwne tłumaczenie. Ja tam ustępuje miejsca i nie tylko ciężarnym. Po zaawansowanych widać a pomyłek się nie boję, bo przecież ustępując nie mówię - proszę, bo pani w ciąży/starsza/o kulach - nie wyjaśniam dlaczego ustępuję, czasem w ogóle tylko 'proszę' mówię, albo i nic, tylko miejsce zwalniam, czy uśmiechnę się przy tym i luz, jeszcze nie miałam problemów, o ile mnie pamięć nie myli. Przecież ustąpić miejsca można każdemu, nawet dziecku na dobrą sprawę.
      Imo takie tłumaczenia jak w artykule, to trochę ściemnianie.
    • virtuoz83 Polski brak kultury nie tylko w autobusie... 10.06.10, 13:25
      Przez 3 miesiące pracowałem w zakładzie gazowniczym jako dozorca i byłem świadkiem takiego zdarzenia, że była aktualizacja umów i dość spora kolejka. Przyszła kobieta w ciąży i chciała żeby ją przepuścić żeby to szybciej załatwić (z uwagi na widoczną ciążę) - NIKT się na to nie zgodził.
    • srebrnarybka Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 11.06.10, 12:07
      A dlaczego mieliby ustępować? Skoro jako najważniejszą wartość w
      wychowaniu uważa się asertywność rozumianą tak, żeby nie dać się
      wykorzystać? No to osoby wychowane w ten sposób nie dają się
      wykorzystywać przez kobiety ciężarne i wolą siedzieć same. To
      oczywiste. Poza tym jeszcze uczy się, że poświęcenie się dla kogoś
      obraża tę osobę, a ustąpienie miejsca nieznajomej jest niewątpliwym
      poświęceniem. Ale takie uczucia jak litość, poświęcenie, są złe i
      niszczą więzi międzyludzkie. Za to pozytywnym uczuciem jest "zdrowy"
      egozimz. Więc jakby ktoś ustąpił kobiecie ciężarnej, to jeszcze
      uznanoby, że ją obraża okazując litość albo się poświęcając? A jak
      asertywnie siedzi hodując "zdrowy" egoizm, to stosunki międzyludzkie
      są prawidłowe.
      Ja też wolę siedzieć sama, zasadniczo zresztą powinnam, bo mam
      poważną chorobę kręgosłupa, ale wychowano mnie w strasznych czasach
      czarnej pedagogiki i nauczono, że najważniejszą rzeczą w życiu jest
      być dobrym człowiekiem. A dobry człowiek ustępuje miejsca ciężarnej
      kobiecie, bo jej jest ciężej, niż mnie, a jeśli zemdleje albo
      przewróci się w autobusie, może doznać urazu, ucierpi ona i dziecko.
      Może więc ponieść większą szkodę niż ja, jeśli postoję. Dobrze, że
      mam już bliżej, niż dalej, a w ciąży już z pewnością nie będę. Pora
      umierać.
      • vanilia_cz Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 11.06.10, 19:26
        Jak ciężko, czy źle się czuje to nie widzę powodu, dla którego
        nie można o miejsce poprosić.
        to nie chodzi o samopoczucie, tylko tak jak dziewczyny napisaly, najbardziej
        niebezpieczne byloby jakies uderzenie w brzuch.
        na gorze byl watek o sadzaniu dzieci a same mamusie stoja, no i teraz mamusie
        bronia sie ze to nie kwestia wychowania tylko bezpieczenstwa a ja nijak nie moge
        sobie tego wyobrazic! co stanie sie z dzieckiem przypuscmy tak jak byla tu mowa
        o 3-4latkach siedzacym samemu na siedzeniu i nagle autobus gwaltownie hamuje
        wydaje mi sie ze jest to bardziej niebezpieczne niz siedzenie z dzieckiem na
        rekach, jedna reka trzymajac dziecko druga porecz przed nami. inna sprawa w
        pociagach skm itd. ale tu to wogole dzieciatko moze postac, ale nie siedziec
        musi bo jest panem i wladca. nastepna sprawa: widze ze dziewczyny ktore sa
        przeciwniczkami zwolnien w ciazy na zmeczenie, sa za tym zeby kobieta w ciazy
        siedziala, dlaczego pytam? skoro to nie choroba? mimo ze kazda kobieta ktora
        byla lub jest w ciazy wie ze to ciezki stan. mozesz pracowac to i postac mozna!
        a teraz sytuacja ktora mi sie przydarzylasmile ide pod gabinet lekarski po
        zaswiadczenie ze nie moge wykonywac pewnej rzeczy (zwiazanej z praca) bo jestem
        w ciazy, ale przed gabinetem stoi zeby nie sklamac wiecej niz 20 facetow i
        kazdemu lekarz mierzy cisnienie wiec fakt niedlugo to zajmuje ale jednak,
        obsluzyc tak 20 chlopa to troche dlugo. podchodze wiec do nich i muwie:
        przepraszam czy ja moglabym wejsc na chwilke teraz bo potrzebuje tylko
        zaswiadczenia ze jestem w ciazy. cos brzdakneli pod nosem wiec stoje i czekam, a
        chlopaki sie poodwracali, jeden wychodzi drugi wchodzi wiec mysle sobie ok,
        posiedze. i nagle słysze magiczne słowo: rownouprawnienie big_grin co jak co ale z
        takim podejsciem sie nie spotkalambig_grin dzis sytuacja mi sie ta przypomniala jak
        sluchalam radia i mowili ze feministki twierdza ze zenujace jest to ze zona
        podaje komorowskiemu obiad masakrauncertain jak dla mnie zenujace sa feministki jak i
        mezczyzni ktorzy na praktyki feministek powoluja sie przy kazdej nawet nie
        dotyczacej rownouprawnienia sytuacji.
        • tamitthecat Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 13:19
          wiesz z dziećmi 3 letnimi to czasem jest tak że lepiej posadzić je na siedzeniu
          a samej stanąć nad nim, a czasem lepiej mocno je trzymać na kolanach...to zależy
          od stanu mego- no jak mnie kolano lewe boli po kontuzji to naprawde podskakujący
          23 razy na minute trzylatek nie jest najlepszym okładem na nie , a czasem jak
          dzieciak zmęczony to po prostu lubi siedzieć przytulony do mamy...generalnie
          matka lepiej zna możliwości swego dziecka i to ona decyduje czy siedzi samo(ale
          pod jej kontrolą oczywiście) czy na kolanach więc jak ktoś robi łaske że ustąpił
          miejsca to niech się nie bulwersuje że kobieta wybiera jak im wygodniej
          będzie...a i mówię tu o jednym miejscu- jeżeli w autobusie jest tłok to
          niedopuszczalne jest zajmowanie przez matkę 2 miejsc- dla niej i dla dziecka-
          wtedy albo dzieciak na kolanka albo ona stoi i go pilnuje...2 miejsca tylko
          wtedy jak jest luźno i nikt nie stoi - tak ucyłam starszego syna i tak już
          zaczynam uczyć 3 latka
          • srebrnarybka Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 19:08
            nie chodzi o to, jak jest wygodnie, tylko o to, jak można nauczyć
            dziecko, że ustępuje się miejsca starszym, kobietom w ciąży czy
            inwalidom. I oczywiście dziecko starsze, niz 3 latka. Bo takiego 5-6
            można i powinno się już tego uczyć.
    • ann.k Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kobie... 11.06.10, 21:56
      Jestem w 5 miesiącu i mam duży brzuszek, wyraźnie widoczny i
      ciążowy. Poza tym nie jestem spasiona, więc ciężko się pomylić. Taki
      brzuszek mam już od miesiąca i w zasadzie jeszcze mi się nie
      zdarzyło, żeby mi nie ustąpiono miejsca w komunikacji miejskiej. Ale
      jedynymi ustępującymi są mężczyźni. Nigdy żadna kobieta się nie
      podniosła, a zdarzyło mi sie raz, że taka jedna gapiła mi się
      chamsko na brzuch. Jak się zaczęłam gapić na nią, odwróciła głowę big_grin
    • invalid.cursor Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 12.06.10, 13:58
      danz napisała:

      > powinno sie uczyć mamy że trzeba prosić o ustąpienie miejsca.

      Mi ustępowano, ja ustępuję chociaż mam "swoje
      lata". Gdyby mi nie ustępowano to i tak ja ustępowałabym.
      Nie ustępują, bo chyba nie muszą...
    • pola.cocci Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 12.06.10, 17:08
      A ja drugi raz jestem w ciazy i nigdy nie musialam prosic, bo mi
      zawsze ktos ustapil z wlasnej inicjatywy.
      A dzis w sklepie bylam ze starszym i stanelam grzecznie w kolejce do
      kasy uprzywilejowanej, bo kolejka mniejsza byla, a ze przede mna
      innych ciezarnych nie bylo to kasjerka poprosila, zeby mnie
      przepuszczono i obsluzyla jako pierwsza. Glupio mi bylo troche, bo
      ja nie lubie jak sie ze mna obchodza jakos specjalnie, ale ze strony
      kasjerki to bylo mile, a i zadna z osob, ktore mnie przepuscily nie
      miala nic przeciwko temu.
      Jak nie jestem w ciazy to do uprzywilejowanych kas nie chodze, a jak
      juz mi sie zdarzy to sobie nie wyobrazam zeby ciezarnej nie
      przepuscic, albo czlowieka na wozku. Tak samo w autobusie.
    • estel7 Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 12:47
      Lubicie psioczyc na innych, o dobrych zachowaniach mówi się rzadko,
      Wątpię żeby Śląsk bardzo róznił się od reszty polski, tydzień temu jechałam dość
      zatłoczonym tramwajem, w którym jechało dużo młodych ludzi.
      I zauważyła, że przy każdym przystanku po kilka osób na raz wstawało i
      ustępowało miejsca: starszym, kobietom z dziećmi, w ciąży, osobom o kulach, ot
      tak po prostu bez proszenia, czasem nawet bez zamienienia słowa, traktując to
      jako rzecz oczywistą.
      Może nie zawsze tak jest ale jest to raczej norma. Jak ja byłam w ciąży to jeśli
      było widać ze jestem w ciąży to zawsze mi ktoś ustąpił.
      • tamitthecat Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 13:26
        a i jeszcze taki cudowny wybieg jak macie przed sobą taką "obszerną w tali "
        osóbkę i nie wiecie czy to ciąża czy tusza- zwracacie się do niej- TERAZ TAKI
        UPAŁ - CZY NIE JEST PANI CZASEM SŁABO? MOŻE BY PANI USIADŁA? nawet jeżeli laska
        nie jest w ciąży nie będzie zażenowana tym że jej miejsce proponujecie wink
        • srebrnarybka Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 19:13
          Dlaczego zakładamy, że każdy, komu zrobimy uprzejmość, musi się
          obrazić? I dlaczego nie zakłądamy, że jak komuś nie zrobimy
          uprzejmosci, też się obrazi? Widać, że filozofuje się, żeby wymyślać
          wymówki wykrętnie usprawiedliwiające to, że zwyczajnie nie chce nam
          się zrobić komuś dobrze. Czy nie lepiej zamiast dzisiątek takich
          bzdurnych tłumaczeń zacząć zwyczajnie zachowywać się życzliwie i
          przestać tyle filozofować?
          • pluskotka Re: Dlaczego pasażerowie nie ustępują miejsca kob 14.06.10, 23:00
            Sama nie jestem jeszcze matką (rocznik 89), ale moja mama opowiadała mi nieraz
            jak jeździła autobusem do pracy czy gdziekolwiek. Nikt jej nie ustępował. A
            wręcz był taki tłok, że jeszcze jej brzuch gnietli.
            To samo w kościele. Stoi koło ławki jakichś starszych bab. Nie ustępują, ale
            mama się nie dziwi. Do czasu. Za chwilę przychodzi kolejna starsza pani i nagle
            miejsce się znajduje.
            Ja sama ustępuję "osobom uprzywilejowanym", ale paniom w średnim wieku nigdy.
Pełna wersja