Lato- zniesmaczenie

    • bez_seller Re: Lato- zniesmaczenie 13.06.10, 12:34
      Wiadoma jest rzecza, ze nogi sie brudza, staniki wystaja, a pod
      pachami wyrastaja krzaki i dziekibogu, ze nie musze tego
      przyrodniczego zjawiska konteplowac, bo po co? W naturze jest tyle
      ciekawych zjawisk, a te wlsnie, zaliczam do najmniej ciekawych.
      • 3-mamuska czar_bajry 13.06.10, 14:19
        No musialbys pomieszkac w Londynie, tu juz nic mnie nie zdziwi.
        Wczoraj w metrze mloda chinka miala sliczna letnia sukienke w cudnym(jak dla
        mnie niebieskim kolorze)do tego ubrane grube rajtuzy,jakie ubiera sie do spodnic
        zima,i na nogach biale kozaczki w wersji letniej i biala malutka na dlugim pasku
        torebke.
        Babeczka okolo 60 lat krotka bluzka konczaca sie pod biustem,spodnica do kolan a
        raczej material dlugosci kilku metrow owiniety w dooklola pasa i przezucony
        przez ramie ,wlosy siwiutenkie splecione w dlugi warkocz za tylek, i jakies
        klapki na nogach.To byl stroj normaly dla ich religi niezaleznie od wieku danej
        osoby badz wygladu.
        Nastepna ladnie ubrana modnie kobitka ale jak w stala i szla do drzwi to jak
        krowa na pastwisku tona lancuchow,wiele osob mialo usmiech na ustach,dzwonila
        jak jakis duch.
        Mozna by wyliczac takie osoby bez koncza dlatego nie ruszaja mnie juz takie
        watki i takie spostrzezenia.
        Dla mnie liczy sie tylko tyle ,zeby osoba ktora stoi blisko nie smierdziala ,ale
        niestety i takie osoby sie zdazaja.
        A co do dbania o siebie,moze ktos nie umie tego robic,ladnie zrobic paznokci czy
        brwi moze nie stac go na kosmetycze czy kremy do stop.
        Mnie smiesza damulki na gorze sliczne ladne od kosmetyczi czy fryzjera,a stopy
        jakby od kogos innego doczepione,lub z brudna torba albo butami.Lub obcas i
        potykanie sie nieustane.
        Albo na grila w ogrodzie szpile jak z teatru i przy kazdym kroku zapadajace sie
        w trawnik .
        • myelegans Re: czar_bajry 13.06.10, 15:46
          > Babeczka okolo 60 lat krotka bluzka konczaca sie pod
          biustem,spodnica do kolan
          > a
          > raczej material dlugosci kilku metrow owiniety w dooklola pasa i
          przezucony
          > przez ramie ,wlosy siwiutenkie splecione w dlugi warkocz za tylek,
          i jakies
          > klapki na nogach.To byl stroj normaly dla ich religi niezaleznie
          od wieku danej
          > osoby badz wygladu.

          Prawdopodobnie Hinduska ubrana w sari.
        • malila I dlatego 15.06.10, 12:00
          uwielbiam Londyn.
    • gku25 Re: Lato- zniesmaczenie 13.06.10, 14:02
      Jestem nienormalna, mi to wcale nie przeszkadza, ze ktoś w lustro nie patrzy.
      Przykładam natomiast wagę do swojego wyglądu, choć bez przesady.
    • myga skarpety do sandalow 13.06.10, 14:24
      czary bary, niestety nie jestes na biezaco z najnowszymi tendencjami w
      swiatowej modzie. Otoz w tym sezonie lato 2010 skarpety nosi sie do
      sandalow i jest to bardzo modne.
      www.moda-online.pl/trendy/czy-zalozysz-skarpety-do-sandalow
      • myga Re: skarpety do sandalow 13.06.10, 14:33
        www.zeberka.pl/art.php?id=8653
        www.w-spodnicy.pl/Tekst/Szafa/530001,1,Skarpety-i-sandaly--moda-na-skarpety-i-sandaly.html
        www.groszki.pl/groszki/1,95942,7915003,Trend_alarm__skarpetki_do_sandalow.html
        itd itp
      • kura17 Re: skarpety do sandalow 13.06.10, 14:46
        o, to wreszcie bede trendy!
        ja czasem nosze skarpety do sandalow... mam bardzo wrazliwa skore i buty noszone
        na gole nogi obcieraja mnie momentalnie, cale stopy mam w starych bliznach po
        obtarciach.
        robia tak buty zarowno nowe, jak i stare... w lecie, z czasem nogi sie
        przyzwyczajaja, ale na poczatku - kazde sandaly bez skarpet mnie obcieraja...
        jak jest goraco, to nosze te sandaly ze skarpetami i wisi mi, co inni powiedza.
        wole to, niz plasteki na krwawiacych stopach lub kiszenie sie w zakrytch
        butach... fakt, staram sie ubierac tak, zeby tego nie eksponowac, ale jak sie
        zdarzy eksponowac, to nie histeryzuje wink

        ... choc pewnie inne, wrazliwe estetycznie dusze, przyprawiam o zawal...
    • z_lasu Szczerze podziwiam takie osoby. 13.06.10, 14:35
      Bo swoim strojem dowodzą, że nie mają kompleksów i że nie przejmują
      się rzeczami nieistotnymi. Mnie to jednak przychodzi z trudem
      (chociaż pracuję nad tym tongue_out).
    • asia_i_p Re: Lato- zniesmaczenie 13.06.10, 15:46
      Może aż tak bardzo odbiegają od normy w kolorowych czasopismach i tyle już się o
      tym nasłuchali od życzliwych inaczej i tyle nałapali pogardliwych spojrzeń, że
      już im wszystko jedno.
      Tak krótko człowiek żyje, tak mało jest takich momentów, że sobie może po prostu
      popatrzeć na świat - naprawdę warto poświęcać te momenty na wyłapywanie, jak źle
      jest ktoś ubrany albo jakie ma popękane pięty? Psuć humor sobie i jemu, bo
      przecież ta kobieta pewnie widzi, jak jej te żylaki liczysz na nogach?
    • niezwykladziewczyna Re: Lato- zniesmaczenie 13.06.10, 17:25
      Może jestem nienormalna, ale Mnie te "niedoskonałości" się podobają.
      Różnorodność to super sprawa.
    • selavi2 Ooooo... 13.06.10, 20:40
      A mam w nosie doznania estetyczne ludzi. Sama sobie w upały noś tylko i
      wyłacznie długie, lniane spodnie - powodzenia.
      Skończe za chwilę 46 lat.
      Mam jedną nogę właśnie w fioletowych pajączkach plus z 10 blizn po powikłanej
      operacji na żylaki. Przez rok krepowałam sie założyc rybaczki. Długie spódnice
      też nie wchodzą w grę, bo choć nie jestem otyła, to udka mam takie, że obcierają
      mi się strasznie.
      W końcu uznałam, ze to zaden wstyd.
      Dlaczego mam się wstydzić czegoś, co jest chorobą, niezaraźliwą, na którą nie
      mam wplywu?
      Dynda mi, jakie uczucia będę wzbudzać.
      I za 10 lat, jak będę miała 56 lat, będę nosić topy na cienkich ramiączkach choć
      będę miała z pewnośćią pomarszczony dekolt i "tereski".
      A niby dlaczego mam się gotować w 40 st.?
      Bo się komuś nie spodobam?
      Sie podobałam, jak byłam mała.
      Najlepiej to powinnam się w giezło białe owinąć, wziąć łopatę do ręki i podążyć
      w stronę najbliższego cmentarza, tak?
      Ani mysle się wstydzić swojego starzejącego ciała i przemyślnie go okrywać.
      Jestem starzejącą się kobietą. To samo w sobie jest wystatrczająco niewygodne.
      Jestem czysta, schludna i zadbana i będę się ubierała tak, jak MI się będzie
      podobało i tak, jak MI będzie wygodnie.
      I niech się wstydzi ten, kto tak jak Ty ludzi widzi.
      Normalnie aż mi się adrenalina podniesła.
      • iminlove Re: Ooooo... 13.06.10, 22:00
        A później się wszyscy oburzają, że wszystkie laski w kolorowych
        magazynach wyphotoshopowane...uncertain
        Selavi2: tak trzymaćsmile
      • taka-sobie-mysz Re: Ooooo... 13.06.10, 22:07
        Zgadzam sie ze wszystkim co napisałaś
      • selavi2 Aaa i jeszcze... 13.06.10, 23:02
        I co z tego, że skarpety do sandałów wyglądają idiotycznie. Wszelkie "stopki" też.
        I co z tego, że to ostatni dzwonek na seksowne sandałki choćby i do lnianych
        spodni.;-P
        Mam stopy tak wrażliwe na otarcia, że w upały nie mam możliwości chodzenia w
        żadnych sandałach bez skarpet. Skarpety umożliwiają mi chodzenie, a chodzę
        dużo,dużo przebywam na dworze, bo jestem nianią.
        Oprócz tego poruszam się komunikacją miejską a to wiąże się ze staniem i
        niewygodami, siła rzeczy więc sandały do pracy sa przede wszystkim wygodne i nie
        zawsze choćby ładne. Bywa, że spędzam w nich prawie 8-10 h dziennie.
        Sporo mnie kosztuje wewnętrzna walka z tym cholernym stereotypem, ale nie
        poobcierane stopy warte są każdych poświęceń.
        Więc proszę się odpimpać drogie hordy estetek od w sandałach skarpetek!
        Może możliwym jest, że faceci ubierają skarpety do sandałów z podobnego, co
        powyższy, powodu?
        • aandzia43 Re: Aaa i jeszcze... 15.06.10, 12:55
          > Oprócz tego poruszam się komunikacją miejską a to wiąże się ze
          staniem i
          > niewygodami, siła rzeczy więc sandały do pracy sa przede wszystkim
          wygodne i ni
          > e
          > zawsze choćby ładne. Bywa, że spędzam w nich prawie 8-10 h
          dziennie.

          Latem często noszę sportowe sandały, obecnie Karrimora. Na całodniowe
          wędrówki po łonie natury, na rower, kajak, czasem po mieście, jak
          upał straszny, a mnie czeka długie chodzenie. Mój mąż od maja do
          września biega w podobnych sandałach. Nigdy nie zakładamy skarpet.
          Nie znam nikogo, kogo by tego typu sandały obcierały. Nie namawiam
          cie do rezygnowania ze skarpetek, ale może pomyśl nad wygodniejszymi
          sandałami? Acha, mam bardzo wrażliwe i wymagające stopy, 46 lat i
          początki pajączkówsmile
      • selavi2 Oraz 13.06.10, 23:11
        Słoniowe nogi też mam.
        Fajnie są wyeksponowane, kiedy się przełamię i założę spódnice zaraz za kolana.
        Cóż poradzę na to, że po wstaniu mam nóżki calkiem, całkiem a po 3-4 godzinach
        przez obrzęk kostki mi nie widać? O reszcie nie wspomnę, żeby się nie wkurzać.
        A żeby było śmieszniej, to namówili mnie na te sporadyczne co prawda ekscesy -
        faceci. I było ich więcej niż dwóch.;-P
        Bo nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.
        Się naprawdę zbulwersowałam tym postem, hihihi...
        --
        Dno jest po to, żeby było sie od czego odbić.
      • bacha1979 Re: Ooooo... 14.06.10, 14:21
        i "tereski".

        Co to są tereski???

        Najlepiej to powinnam się w giezło białe owinąć, wziąć łopatę do ręki i podążyć
        > w stronę najbliższego cmentarza, tak?



        big_grinbig_grin
        • grzalka czy to znaczy 14.06.10, 14:43
          że skoro mam problem skórny (choroba przewlekła, leczenie trudne i mało
          skuteczne) to powinnam w ogóle nie wychodzić z domu?
        • selavi2 Re: Ooooo... 14.06.10, 21:56
          "tereski" to taki dyndający tłuszczyk, w mniej lub bardziej obwisłej skórze, od
          łokcia do pachi. smile
    • aurita Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 11:32
      "gorąco ale jak by założyła jasne lniane spodnie wyglądała by świetnie. "

      tez byloby zle: mnie zawsze pytaja dlaczego nosze spodnie...
      • lalka-on-line Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 12:04
        mnie bardziej razi brak higieny niz co kto zaklada na grzbiet-np
        zaniedbane stopy u elegancko ubranej kobiety[widzialam nieraz,pani
        ladnie umalowana ,ubrana ,eleganckie sandalki-a stopy w
        odciskach,piety zaniedbane brr.nie mowie ze kazdy ma leciec na
        pedicure zaraz,chociaz to nie jest wielki wydatek,ale samemu tez
        mozna doprowadzic te stopy do porzadku]
        dobieranie stroju do mozliwosci figury to nie jakas tajemna sztuka
        ale w Polsce chyba jeszcze taktongue_out
        kobiety chca byc na sile sexy,bez wzgledu na swoje warunki wiec
        wychodza czasem zgrzyty.inna rzecz ze w Polsce pojecie sexownosci to
        najczesciej jak najkrocej i z jak najwiekszym dekoltem oraz na max
        obcasie-a to nie do konca o to chodzi.
        z rzeczy ktore mnie zdziwily to pamietam raz jak mialam kolege,ktory
        uparcie nosil kowbojki,caly rok praktycznie i w lato tez-ale
        twierdzil ze w takich butach wbrew pozorom jest wygodnie i noga sie
        nie poci.uwierzylam na slowotongue_out
    • koza_w_rajtuzach Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 12:45
      Każdy powinien ubierać się jak chce. Czemu chcesz odebrać ludziom prawo do tego? Sama noszę skarpety do sandałów wink. Wiem, że to "zbrodnia" modowa, mam tego świadomość, ale mam rozczapierzone palce u stóp jak kaczka, szerokie i wielkie te stopy z wysokim podbiciem (rozmiar 41/42 - zależy od firmy), nie lubię więc ich pokazywać, a w skarpecie czuję się bardziej komfortowo. Poza tym raczej staram się żadnych zasad w kwestii mody nie łamać, ubieram się stosownie do swojej figury. Zwykle chodzę w szortach mniej więcej do kolan i normalnych koszulkach, bo tak się najlepiej czuję i wiem, że nie wyglądam wtedy głupio. Sukienki jeśli już to noszę "kopertowe", bo wiem, że taki krój jest dla mnie najodpowiedniejszy, ale szczerze nie obchodzi mnie jak inni się ubierają.
    • ollele Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 15:07
      a ja się zamartwiam, że przytyłam do rozmiaru 36, i że jak podciagnę
      koszulkę to uwidacznia mi się narośl tłuszczykowa wink

      PS to tak na podpuchę byście mmnie zrugały wink
    • hanalui Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 19:55
      Jak dla mnie to inni moga sobie chodzic w majtkach na glowie, jesli
      komu to pasuje, z wlosem poroslym co tylko mozliwe, byle tylko nie
      smierdzieli, odzienie wierzchnie mieli czyste, a reszta mnie nie
      interesuje
    • zabulin Re: Lato- zniesmaczenie 15.06.10, 21:10
      A mnie to lotto zupełnie.
      Ludziska maja nie śmierdzieć, nie byc brudne, reszta nie mój biznes.

      Wiesz mam kolezanke, która wypowiada się o strojach innych w tym
      stylu co ty, a sama jak dla mnie ikona stylu nie jest. A jakby wręcz
      przeciwnie.

      Staram sie wyglądać estetycznie i nie robić z siebie dzidzi piernik.
      Mam 30 lat, rozmiar 38, ale do pracy nie założyłabym topu wiązanego
      na szyi np.

      Lubię spódniczki, a że jestem przy okazji ewidentnie uczulona na
      komary i mam jasną karnację, zwykle całe lato rozkoszuje smile się
      bąblami na nogach.
      Do pracy zkładam rajstopy, ale juz do marketu jade bez jak jest 30
      stopni, bo nie zmaierzam sie gotowac w porach. Jak się komus nie
      podobaja moje ukąszenia komarowe, niech nie patrzy.

      Ostatnio moja kolezanka sie złośliwie i z satysfakcją uzaliła, ze ja
      w tej spodniczce, taka pokąsana i nogi pokazuje. Ona też w spódnicy,
      ale powiedziałam żeby się nie martwiła, bo mi bąble zejda a jej w
      spódnicy zawsze będzie widać, ze ma krzywe nogi.
      Czemu ona sie obraziła, jak myślisz??? wink

      Zamiast się przejmowac czy ktos zakłada skarpetki do sandałów,
      spójrz na siebie. smile idź na lody, uwolnij orke, czy co tam chcesz :-
      )
      • w_miare_obyczajna Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 08:33
        bo to sa takie drobnomiejskie oburzenia prosto jak od bab z targu "wiesz jak ona
        sie ubrała?" "ooo nieee mozliwe" smile
    • sueellen Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 01:10
      Przesadzasz, naprawde. Mieszkam w Londynie i na fitnesie jest absolutna norma,
      ze muzulmanki nie gola sobie niczego. Poza tym, pol biedy kiedy sa zajecie tylko
      dla kobiet ale jesli na sali pojawi sie lub moze sie pojawic jakis facet, cwicza
      w burkach. Duchy skaczace na stepach - to dopiero jest widok!
      • beataj1 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 01:23
        Duchy skaczace na stepach - to dopiero jest widok!

        Cudne smile))
      • aurita Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 07:54
        > ze muzulmanki nie gola sobie niczego.

        ??? a to pierwsze slysze? muzulmanki zazwyczaj jednego niepotrzebnego wloska nie
        maja. Szczegolnie tam gdzie slonce nie dochodzi.
        • sueellen Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 10:25
          Hmmm... z moich obserwacji wynika cos innego. W zyciu nie widzialam tak
          owlosionych nog!
    • mikas73 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 09:52
      Po części rozumiem czar_bajry.

      Pełna akceptacja „inności innych” prowadzi do zrozumienia takich
      rzeczy jak: gruba kobieta w staniku w autobusie czy facet z nagim
      torsem - bo im tak gorąco (to z ostatnich upalnych dni), to kiedy
      zaczniemy majtki na ulicach oglądać? Mnie to już przeszkadza. Może
      kopii nie kruszę ale swoje pomyślę, machnę ręką i idę dalej. Ja
      dzielę osoby na: ”ktoś tak ma i zmienić tego nie może” i „komuś się
      nie chce i ma wszystko gdzieś”. Granica cienka i trudna do
      uchwycenia czasami ale zasadnicza przecież.

      Deklarowana tu akceptacja wystających majtek i zbyt ciasnych ciuchów
      przez niektóre to już przesada Ja to oceniam taką postawę jako:
      wdupiemanie siebie i innych i nie umiejętność zadbania o siebie
      właśnie. A te postulaty o udowadnianiu swojej wartości tylko i
      wyłącznie przez wnętrze to też uważam za naginanie na własne
      potrzeby. Dlaczego nie pokazywać bogatego wnętrza w gustownym
      opakowaniu? Bo się nie chce niektórym.

      Rozumiem jeżeli ktoś ma żylaki, pajączki i takie tam naturalne
      niedoskonałości (chociaż są kosmetyki pomagające w retuszu) ale mało
      u mnie zrozumienia dla eksponowania zaniedbanych pięt, wystających
      niechlujnie tłuszczy, zakładania ciuchów nie pasujących do figury po
      prostu. Ostatnio w sklepie widziałam kolekcje dla młodych dziewczyn
      w rozmiarach 42 do 50 ileś tam. No takie fajniutkie leginsy, tuniki,
      bluzeczki , na upały w sam raz, żałowałam, że mojego 38 nie ma (ktoś
      napisał, że to dużo ???????? ).

      A akceptacja starego ciała, jak najbardziej ale też widuję panie, z
      różnym podejściem do tematu ……. i nie chodzi mi o konieczność
      kamuflażu ale o gust, wyczucie i styl….
      • selavi2 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 10:53
        Ale przecież nie każdy ma "na stanie" - wyczucie i styl. Bo nie każdy musi. Tak?
        Wymagać czegokolwiek najlepiej jest od siebie. Tylko i wyłącznie.
        Nawet od swoich dzieci możesz wymagać tylko do pewnego momentu. Zresztą dzieci i
        tak najlepiej uczą się przez przykład.;-P
        Więc mamy-estetki, co to drażnią Was mankamenty innych - żyjcie i dajcie żyć
        innym. Źle ubrani ludzie nie stanowią przecież zagrożenia dla Waszego
        bezpieczeństwa, życia lub zdrowia, więc o co chodzi?

        A co do gołych męskich torsów, babek w bieliźnie - dziwne,że nikomu przeszkadza
        ci zalew reklam, notabene często ociekających seksem na pograniczu pornografii.
        • truscaveczka Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:05
          Reklamy są wyfotoszopowane, a estetki kochają fotoszopa i nawet
          potówki niemowlętom usuwają przed wrzuceniem zdjęcia na net.
          • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:17
            dzieci estetek nie mają potówektongue_out
            • kropkacom Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:19
              A jak mają to idą na zabieg ich usuwania big_grin
              • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 21:59
                o właśniebig_grin
        • mikas73 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:22
          > Ale przecież nie każdy ma "na stanie" - wyczucie i styl. Bo nie
          każdy musi. Tak?

          Wiem zdaję sobie z tego sprawę, tylko tak naprawdę znakomita część
          ludzi je jednak ma tylko im się nie chce, bo po co? Takie lenistwo
          mnie drażni.. .. drażni tylko, bo swoje życie mam i spać spokojnie
          mogę...

          >Więc mamy-estetki, co to drażnią Was mankamenty innych - żyjcie i
          dajcie żyć
          >innym.

          Oj selavi2, żadna ze mnie mama-estetka, uwierz i w realu mało kto
          mnie z krytyką innych kojarzy, to tylko tu sobie taki upust daję wink

          Jednak ja zawsze będę uczyć moje dziecko, żeby mu się chciało, bo
          uważam, że takie chcenie przerzuca się na wiele innych dziedzin
          życia. Np. kiedy do mnie z podaniem o pracę zwraca się taki jak Ty
          to nazywasz „esteta” to jakoś jego wolę z obawy , że temu drugiemu
          luzakowi, to o wiele więcej się nie chcieć może.. Dla niektórych
          niestety żadna różnica w autobusie w zbyt kusej sukienusi, czy w
          pracy a mity o nienagannie ubranych w pracy i tak dziwnie
          bezgustownie tylko po niej, to między bajki sobie można włożyć....

          >A co do gołych męskich torsów, babek w bieliźnie - dziwne,że nikomu
          przeszkadza
          >ci zalew reklam, notabene często ociekających seksem na pograniczu
          pornografii.

          Nigdzie nie napisałam, że mi to nie przeszkadza.... wqwia mnie
          wręcz....
          • selavi2 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:35
            smile))
            Ale, ale...
            Całe życie mam dowody na to, że najważniejsze to, co w głowie.
            Przez 27 lat pracy zawodowej widziałam tylu robotnych, obowiązkowych i fachowych
            "luzaków", że przyznam Ci się szczerze - sama byłam zdziwiona.
            Nie zawsze wygląd świadczy o człowieku. Na szczęście.
            Ja mam np. syna estetę.
            I co?
            I miglanc jakich mało, a robotny to może będzie jak II kl. liceum powtórzy.;-P
            • mikas73 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 11:41
              smile))
              > Ale, ale...
              > Całe życie mam dowody na to, że najważniejsze to, co w głowie.
              > Przez 27 lat pracy zawodowej widziałam tylu robotnych,
              obowiązkowych i fachowyc
              > h
              > "luzaków", że przyznam Ci się szczerze - sama byłam zdziwiona.
              > Nie zawsze wygląd świadczy o człowieku. Na szczęście.

              Co prawda,to prawda i zdaję sobie sprawę, że nie ma co uogólniać ale
              dla mnie najlepiej : mądry esteta - taki wymarzony ideał..

              > Ja mam np. syna estetę.

              A ja mam takiego męża... wytresował mnie jak widać nieźle.. big_grin
    • ida771 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 22:02
      Ojej, muszę sobie zapamiętać że nie wolno skarpetek do sandałków zakładać. I że
      mężczyźni powinni golić swe pachysmileAż strach pomyśleć co jeszcze należy wygolić
      żeby było na czasie big_grin
      Ja to mam pięty czarne bo latem koło domu na bosaka biegam z dziećmi i nie będę
      co chwila pedikiuru robić więc się nie patrz w tamtą stronę.
      Dobrze że nie jeżdżę tramwajem do pracy tylko rowerem, boby mnie zaraz panie na
      forumach opisały.
      • grudniowa377 Re: Lato- zniesmaczenie 16.06.10, 22:23
        Jeszcze bardziej od źle dobranych strojów przerażaja mnie ludzie,
        którzy, co niestety czuć, raczej nie zażywają zbyt często kąpieli.
    • laracroft82 Re: Lato- zniesmaczenie 18.06.10, 17:07
      czar_bajry napisała:


      > Dziewczyna ok 17 lat, rozmiar ok 46 i ubrana w króciutkie szorty i kusy topik
      > wiązany na szyi, szorty cały czas wyciągała z pachwiny a na dodatek wystawały
      > jej zielone gacie. Do topu miała założony zwykły biustonosz i zarówno
      > ramiączka jak i zapicie były całkowicie na wierzchu. Dodam tylko że była
      > blondynką o bardzo jasnej skórze a nogi miła pogryzione przez komary i słowo
      > dają zrobiła mi się niedobrze.
      > Nie uważam że wszyscy powinni być szczupli i wyglądać jakby zeszli z okładki
      > Vogue ale na miłość Boską są przecież lustra i naprawdę nie trzeba nosić ubrań
      > w rozmiarze 38 aby wyglądać świetnie.
      > Powiedzcie czy Ci wszyscy ludzie nie mają luster czy taż wzrok im szwankujesmile
      >
      >
      \
      zastanawiam sie jak trzeba miec nudne zycie zeby tak dokladnie zwracac na takie
      rzeczy uwage i je zapamietywac o zgrozo
      • aandzia43 Re: Lato- zniesmaczenie 18.06.10, 17:41
        > zastanawiam sie jak trzeba miec nudne zycie zeby tak dokladnie zwracac na takie
        > rzeczy uwage i je zapamietywac o zgrozo

        No ale wiesz, te rzeczy są czasem bardzo duże i trudno ich nei zauważyć wink
      • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 19.06.10, 00:04
        zastanawiam sie jak trzeba miec nudne zycie zeby tak dokladnie zwracac na takie
        > rzeczy uwage i je zapamietywac o zgrozo

        Jak byś uważniej poczytała to zauważyła byś że ja takimi rzeczami zajmuję się
        zawodowotongue_out
        I właśnie na tym to polega żeby zwracać uwagę i zapamiętywać.
        • selavi2 czar_bajry 19.06.10, 19:51
          A może mogłabyś się odniesć do moich wpisów, bo ciekawi mnie co Ty na to?
          • czar_bajry selavi2 20.06.10, 00:41
            Masz po prostu inne zdanie niż ja i tyle i tak na prawdę to każdy z moich wpisów
            jest w jakiś sposób odniesieniem do Twoich wypowiedzismile
    • moniakociara Re: Lato- zniesmaczenie 18.06.10, 18:31
      Tak, tak, teraz każdy samiec powinien sobie golic pachy, bo Tobie i innym
      kobietom nie podobaja sie tam włosy. Dla mnie sa ohydni faceci, którzy sie pod
      pachami gola, więc może najlepiej zeby faceci sobie pod jedna pacha golili a pod
      druga nie? I w zależnosci jaka kobieta koło nich stoi to beda się ogolona albo
      zarośnieta strona obracac.

      Pomyslałam, ze moze niektorzy nosza skarpety do sandałów wlasnie z powodu
      brzydkich paznokci (grzyb albo zwyrodnienie)? Moze od razu powinni w walonkach
      chodzi?

      To czepianie się ubioru drugiej osoby to chyba wystepuje tylko w Polsce. Ja mam
      gdzies, czy jakas 'tlusta' baba wyskoczy w szortach, jezeli ma taki dystans do
      siebie i ma odwage to prosze bardzo, nawet ja podziwiam. Bardziej niesmaczne niż
      nogi z zylakami jest takie plucie jadem, bo masz tego tyle w nadmiarze, ze tutaj
      na forum musisz go saczysz.
      • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 19.06.10, 00:11
        Tak, tak, teraz każdy samiec powinien sobie golic pachy, bo Tobie i innym
        > kobietom nie podobaja sie tam włosy.

        Nie nie muszą- wystarczy że założą koszulkę z krótkim rękawkiem.

        Pomyslałam, ze moze niektorzy nosza skarpety do sandałów wlasnie z powodu
        > brzydkich paznokci (grzyb albo zwyrodnienie)? Moze od razu powinni w walonkach
        > chodzi?

        A innych opcji oprócz walonek nie znasz? są bardzo ładne letnie mokasyny które
        do spodenek nadają się idealnie.


        Bardziej niesmaczne ni
        > ż
        > nogi z zylakami jest takie plucie jadem, bo masz tego tyle w nadmiarze, ze tuta
        > j
        > na forum musisz go saczysz.

        Jadem? To chyba masz jakieś problemy z czytaniem- ja się tylko zastanawiam i
        piszę o swoich odczuciach.
        A forum jest ogólnodostępne i mogę pisać o czym chcę- o ile nie naruszam
        netykiety- i nie musi to być nienawiść do teściowej albo szwagierkismile
        A jak Tobie temat nie odpowiada to możesz akurat ten wątek ominąć- nie ma
        przepisu że trzeba wszystko czytać.
    • tylna.szyba Re: Lato- zniesmaczenie 19.06.10, 05:01
      Zastanawiajace, ze cialo i ciuchy innych ludzi urastaja do rangi
      tematu na forum.
      • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 20.06.10, 00:43
        Zastanawiajace, ze cialo i ciuchy innych ludzi urastaja do rangi
        > tematu na forum.


        Skoro mogą być tematem w wielu programach TV to czemu nie mogą być poruszane na
        forum?
    • braktalentu Re: Lato- zniesmaczenie 20.06.10, 09:47
      Ostatnie trzy dni spędziłam podróżując komunikacją miejską, oczywiście upał na
      maksa więc większość osób porozbierana i najczęściej przychodziło mi do głowy
      pytanie: czy jedna z drugim lustra nie mają?


      Jak przypadkiem w miejscu publicznym zauważę taki lustrujący wzrok, to
      najczęściej przychodzi mi do głowy pytanie: naprawdę nie ma ciekawszych tematów
      do rozważań niż cudze gacie w pachwinie i obrzydliwe pięty?
      Gdyby mnie tak własne oczy gorszyły wybrałabym dobrą książkę.
    • czar_bajry Re: Lato- zniesmaczenie 20.06.10, 11:33
      Jak zdarta płyta... wszystko na jedną nutętongue_out
      • aandzia43 Re: Lato- zniesmaczenie 20.06.10, 23:57
        czar_bajry napisała:

        > Jak zdarta płyta... wszystko na jedną nutętongue_out

        Tak, na jedną nutę ;-P
        Ja z tych nieszczególnie osobiście zainteresowanych ciuchami. Ludzi obserwuję,
        bo lubię. Szaty, w które są przyodziani również obserwuję, bo są elementem ich
        wyglądu i w jakimś stopniu wyrażają ich osobowość. Każdy ubiera się, jak chce,
        jak mu wygodnie i nic mi do tego. Non comments. Nie ukrywam jednak, że
        przyjemniej jest mi przyglądać się ludziom maskującym w miarę możliwości swoje
        niedoskonałości, a przynajmniej nie wystawiających tychże na widok publiczny
        ostentacyjnie. Za to fajnie eksponujących walory. I na takich mijanych na ulicy
        osobach wzrok mój chętniej się zawiesza. No, chyba, że mam fazę na turpizmwink
        Luzik w podejściu do siebie jest ok, nie ma co się usztywniać i prasować
        nieustająco nieistniejące fałdy na odzieniu i ukrywać każdą zmarszczkę. Przyznam
        jedkak, że niektóre przypadki szczególnie ekstremalnego eksponowania felerów
        fascynują mnie niezmiernie. Jeszcze luzik, czy już problem ze sobą?
Pełna wersja