Ależ jadłam paskudny jogurt...

13.06.10, 23:05
Uwaga na firmę Milbona. Słodzą jogurty jakimś potwornym świństwem,
gorsze to nawet niż aspartam. Zjadłam jogurt, podobno super bo chudy,
ale nie mogę się za Chiny pozbyć tego obrzydliwego słodzikowego
posmaku. Diabli wezmą odchudzanie, jak będę dalej trafiać na takie
g..wniane produkty.
    • gazeta_mi_placi Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:18
      Nie znam marki tego jogurtu.
    • sueellen Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:21
      Przy odchudzaniu je sie jogurty nauralne i nie zadne aktivie czy inne
      superlighty. Trzeba patrzec na opakowanie i sprawdzac ile bialka i ile cukru,
      najlepsze sa te ktore maja najmniej cukru i najwiecej bialka. Potem dodac swieze
      owoce, zmiksowac - pycha. Mozna dorzucic troche pestek dyni czy innych nasion,
      kilka orzechow laskowych/wloskich, otreby i ma sie pyszne sniadanie.

      Z dostepnych w Polsce na 100% odpadaja Zott, Danone, Onken, wszystkie light - te
      zawsze maja duzo cukru.
      • miaowi Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:23
        Właśnie, ten miał zero cukru.
        Jak ktoś nie zna tej marki, tym lepiej dla niego.
        No cóż, blender mam, to będę mieszać naturalny z jakimiś truskawkami.
        • anyx27 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:28
          Moja młoda je jogurt naturalny pomieszany z dżemem St.Dalfour:

          www.stdalfour.co.uk/products.htm
          w składzie tylko owoce, pektyny i sok winogronowy - żadnych słodzików, cukru,
          konserwantów. Dżemy dostępne w tesco i Piotrze i Pawle.
          • jakostak5 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:45
            > www.stdalfour.co.uk/products.htm
            > w składzie tylko owoce, pektyny i sok winogronowy - żadnych
            słodzików, cukru,
            > konserwantów. Dżemy dostępne w tesco i Piotrze i Pawle.

            tez kupuje te dzemy ale nie oszukujmy sie, sok winogronowy to cukier
            w czystej postaci. jest go tam bardzo duzo i pod wzgledem zawartosci
            cukru nie rozni sie od dziemu z cukrem. lepiej owoce wrzucic dziecku
            do jogurtu naturalnego.
            • anyx27 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:51
              jakostak5 napisała:

              > tez kupuje te dzemy ale nie oszukujmy sie, sok winogronowy to cukier
              > w czystej postaci.

              a w innych owocach nie ma? Fruktoza jednak to nieco inny cukier. My nie używamy
              białego cukru.
              • sueellen Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 00:01
                Inny nie inny, w tej chwili w krajach najbardziej dotknietych otyloscia (m in UK
                gdzie mieszkam) coraz glosniej mowi sie zeby eliminowac owoce na rzecz warzyw
                wlasnie ze wzgledu na cukier. Z reszta na polskich stronach tez czytalam aby nie
                dawac dzieciom za duzo sokow owocowych.
                • anyx27 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 00:47
                  sueellen napisała:

                  >
                  Z reszta na polskich stronach tez czytalam aby ni
                  > e
                  > dawac dzieciom za duzo sokow owocowych.

                  Bp to racja, dlatego moje dziecko pije tylko wodę i soki warzywne robione przeze
                  mnie. Jedynie sok z winogron w dżemie, ale łyżeczka takiego dżemu raz na 2-3 dni
                  przestępstwem według mnie nie jest.


                  • sueellen Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 09:42
                    ale łyżeczka takiego dżemu raz na 2-3 dn
                    > i
                    > przestępstwem według mnie nie jest.

                    no pewnie, ze nie. Nie nalezy popdac w paranoje.
                    • jakostak5 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 17:09
                      pewnie ze nie, tez nie wpadam w paranojesmile. tylko ze producenci
                      tych dzemow i nie tylko tez leca na fali ,,bezcukrowych" produktow
                      a tak naprawde to cukier w nich jest, tylko nie ma dodanego cukru
                      jako osobny skladnik. on jest po prostu naturalnym skladnikiem w
                      owocach, tu winogronach. cos jest z tymi winogronami na rzeczy, jak
                      pisalam nie pamietam wyjasnien, ktore mi udzielano, ale to sa jedne
                      z owocow, ktorych nie moga jesc cukrzycy. w niektorych dietach
                      opartych na GI tez winogrona sie wyklucza, pewnie wlasnie ze wzgledu
                      na ogromna zawartosc cukru.
                      • anyx27 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 18:38
                        Nie tylko winogrona, ale i banany.

              • jakostak5 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 00:06
                we wszystkich owocach jest ale w winogronach jest go bardzo duzo
                dlatego na tym soku sa oparte ,,bezcukrowe" dzemy, soki, batoniki
                dla dzieci. kiedys tez myslalam ze jest roznica pomiedzy takim
                cukrem to znaczy produktem poslodzonym sokiem winogronowym a bialym
                curem, ale wytlumaczono mi to naukowo juz dokladnie nie pamietam
                jak, ale w tym przypadku roznicy nie ma. tlumaczyly osoby, ktore sie
                na tym znaja i ja wiem ze sie znajasmile jest roznica w porownaniu owoc
                naturalnie zawierajacy cukier a poslodzone bialym cukrem owoce czy w
                ogole jakies slodycze. w przypadku produktow slodzonych sokiem
                winogronowym i tak trzeba sprawdzic ilosciowa zawartosc cukru. co
                nie zmienia faktu ze zwykle te rzeczy sa lepszej jakosci bez innych
                zlych dodatkow tylko nie mozna ich traktowac jako bezcukrowych wiec
                tez z umiarem trzeba.
              • aurita Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 07:15
                akurat winogrona maja glukoze a nie fruktoze (nie zalecane w diecie)
        • sueellen Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:37
          No wlasnie sobie sprawdzilam te ich "dietetyczne" jogurty smile Z reszta, wszystkie
          light sa tak naprawde heavy.
    • sueellen Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:31
      Milbona
      Diet Yoghurt
      Nutrition Facts
      Serving Size: 100g

      Sodium 0mg 0%
      Total Carbohydrate 8.3g !!!
      Protein 4.9g

      Jogurt ktory na codzien kupuje:

      Typical Values Typical values per 100g -

      Protein 6.8 g
      Carbohydrate 3.2 g
    • skubany_kotecek Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 13.06.10, 23:33
      To moze zrob jogurt sama? ja sie własnie zastanawiam nad jogurtownica
    • marghe_72 Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 00:24
      Produkty light są light tylko z nazwy.
      A konsument daje sie robic w przysłowiowa trąbę.
    • narsen [...] 14.06.10, 01:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • deyani Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 08:43
        o, poniosło Panią big_grin
    • deodyma Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 08:44
      a coz to za firma?
      nie spotkalam sie z nia jeszcze.
      • peonies Re: Ależ jadłam paskudny jogurt... 14.06.10, 19:04
        Milbona to marka nabiału dyskontowego zdaje się z Lidla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja