DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :)

11.03.04, 13:11
Pisząc tu o moim postanowieniu do czego się zobowiązuję...
Postanowiłam rzucić palenie. Jestem w złym nastroju,mam okropną cerę, a
przede wszystkim chcę coś zmienić w moim życiu. Padło na fajki. Już się boję
i żałuję napisanych słów ale się nie dam !!!! Palę 4 lata 2,5 sztuk dziennie.
W ciąży nie paliłam i zastanawiam się po co znowu zaczęłam ????? I co WY na
to ?? Może założymy jakiś klub rzucających to świństwowinkMoże wspierając się w
tych trudnych chwilach słabości razem damy radę?? Kto jest ze mną???????
Proszę o wskazówki i przemyślenia. Jak WAM się udało?? I czy to jest w ogóle
możliwe.
Pozdrawiam gorąco
marta(już nie tak pewna swej decyzji jak na początku tego liściku)
    • ewa2233 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 13:15
      Będę trzymać kciuki!
      Jestem zagorzałą zwolenniczka niezatruwania siebie i otoczenia!
      I dlatego ode mnie możesz otrzymać 200% aprobate dla swego postanowiena!!!
      Nowa wiosna - nowe płuca! smile
    • kingaolsz Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 13:21
      Gratuluje swietnego pomyslu.
      Ja rzucilam 3 lata temu po 7 latach "jarania" min. paczki dziennie, wiec jest
      mozliwe. Inna sprawa ze moj maz to cudowny i skuteczny srodek na rzucenie wink))

      Trzymam kciuki
      Kinga - obecnie bardzo zagozala przeciwniczka palenia
    • wierz_14 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 14:05
      Fajny pomysł! Jakoś nie mogę do tego zmusić mojego męża, choć ciosam mu kołki
      na głowie z powodu palenia. Aby Ci się udało! Czy jesteś mamą Maciunia? Kasia
      • marta_mamamaciunia Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 14:12
        Hej, tak mam synka Maćka smileFafny facecik z niego. 2 kwietnia kończy dwa lata.
        Pozdrawiam i... cieszę się z podjętej decyzji smile
        • wierz_14 Re: Maciuś 11.03.04, 14:42
          Ja też mam Maciusia - 4 latka i jest to najpiękniejsze imię, nie sądzisz? Kasia
          • ewa216 Ja też paląca 11.03.04, 17:01
            Witaj
            Ja chyba nie czuję się gotowa na rzucenie palenia.
            Jeszcze w ciągu tyg.pewnie bym dała radę nie palić ale jak pomyślę o sobocie w
            jakimś lokalu, drinku itd. to .... nie rzucanie palenia chyba nie jest dla mnie.
            Pozdrówki.
            Trzymam za Ciebie kciuki.Uda się na pewno.
            Ewa
    • celestynka0 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 18:12
      Cześć Marto!
      Rzucenie palenia jest możliwe! Ja rzucilam i nie pale juz od trzech lat.
      Najgorzej jest na poczatku, bo trudno znalezc cos w zamian, ja pilam duzo wody
      niegazowannej, przegryzalam suszone owoce, slonecznik, peski dyni itp. I musze
      ci powiedziec, ze poprawia sie cera i sampoczucie, a potem czlowiek jest z
      siebie dumny, ze ma taka silną wolesmile))
      Zycze powodzenia!!!!!
    • ligia76 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 21:54
      Też mam synka Maciusia i również w kwietniu (21) skończy 2 latka.
      Palę ok. 15 lat. Mam rzucić w maju.
      Mój szanowny małżonek nie pali już pół roku.
      Pożyjemy, zobaczymy.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • wawrz Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 22:02
      Ja myślę tak ze, każda kobieta która pali i nagle zachdzi w ciąze to jest dla
      mnie logiczne ze kobieta odpowiedzialna przestaje ,póżniej jest okres karmienia
      piersia i to tez jest dla mnie logiczne ze dalej nie pali a jak przestaje
      karmić ,to jest juz głupota ze chwyta się za parierosa.Pozdrawiam (była paląca
      która jest na etapie karmienia i co będzie póżniej nie wiem mam nadzieje ze nie
      głupota smile )
      • anek.anek Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 22:55
        A dla mnie to niestety nie było takie oczywiste, że rzucam palenie w ciąży.
        Oczywiście wstydzę się tego potwornie, ale paliłam w ciąży (zeszłam co prawda z
        półtorej paczki do 1-2 sztuk dziennie, ale to i tak straszne).
        Udało mi się (?!) dopiero teraz, kiedy mój syn ma 2,5 roku. Moje dziecko dwa
        miesiące temu wyciągnęło mi z torebki papierosy, przyniosło mi i mówi :"mama to
        bleee". To dopiero zadziałało mobilizująco. Obiecałam swojemu synowi (na głos,
        uroczyście), że postaram się rzucić i jak na razie przez dwa miesiące prawie
        (był 1 papieros na imprezie) mi się udaje. Po prostu nie mogę zawieść synka.
        Ale to jest cholernie trudne, nawet po takim czasie. Autorce wątku życzę
        powodzenia i proponuję po wsparcie udać się na forum nałogi. Tam jest bardzo
        dużo napisane o rzucaniu fajek, może pomóc w trudnych chwilach.
      • marta_mamamaciunia Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 21.03.04, 20:08
        Głupota głupotą a silna wola to coś innego tongue_out Życzę Ci silnej woli bo o
        poziomie Twojej głupoty na podstawie niepalenia nic nie mogę powiedzieć, ja
        natomiast nie uważam się za osobę głupią lecz mającą pewne słabostki
    • polihymnia Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 11.03.04, 23:37
      Myślę, że tak jest najlepiej - obiecać komuś, kogo się bardzo ceni, kogo zdanie się dla nas liczy, przed kim za nic nie chcielibyśmy się zbłaźnić, że nie zapali się więcej. Ja rzuciłam palenie 3 lata temu. Obiecałam i byłoby mi cholernie głupio, gdybym się później złamała. Nie przed tym facetem, nie dam mu tej satysfakcji smile
      Poza tym mój mąż nie pali, więc mi się udaje. Pierwsze miesiące po odstawieniu fajek były piekielnie trudne (jadłam dużo słodyczy sad, słonecznik, pestki dyni), ale potem już coraz łatwiej.
      Trzymam za Ciebie kciuki.
      Aśka
    • unruzanka Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 13.03.04, 19:54
      Witaj!
      Rzucenie palenia papierosów jest możliwe!
      Ja wprawdzie nie mam pojęcia o tym nałogu (nigdy nie paliłam i jestem zagorzałą
      przeciwniczką palenia), ale mój mąż rzucił palenie 2 lata temu, a palił 25
      papierosów dziennie (wkrótce po naszym poznaniu). Oczywiście na początku było
      mu ciężko, ciągnęło go do papierosów, ale nie złamał się i całe szczęście,
      ponieważ teraz mamy w domu córeczkę - wcześniaczka: dym papierosowy byłby dla
      jej niedojrzałych płucek zabójczy.
      Pozdrawiam i życzę siły w walce z nałogiem. Trzymam kciuki smile
      Ania, dzielny Sławek i Oleńka (22.01.2004)
      • anatemka Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 14.03.04, 02:54
        ja rzucałam kilka razysmile) pierwszy raz na 1,5 roku, później jak zaszłam w ciążę
        i karmiłam. Palę ok. pół paczki dziennie. Bo lubię. Jak jestem na
        etapie "niepalenia", to z zazdrością i zawiścią patrze na ludzi z papierosem.
        Kiedy po półtora roku sięgnęłam po papierosa czułam przed soba wstyd, że sie
        złamałam i wielką radość i ulgę: że znowu razem, hehehehehe. Czasami ma się w
        życiu tak niewiele przyjemności... ja nie bede sobie tej odbierać. Ale życzę
        wszystkim powodzenia!!!!
    • marta_mamamaciunia Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 21.03.04, 20:19
      Niestety złamałam się i zapaliłam...Silny stres to nie usprawiedliwienie ale
      jednak tak się stało... Ale będę próbować dalej. Dziękuję za miłe słowa, będę
      zdawać relację jak mi idzie smilePOZDRAWIAM
    • kochamcie Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 22.03.04, 07:47
      Nie pale juz ponad miesiac! Ale nie mowie, ze rzucilam, tylko sprawdzam, jak
      dlugo wytrzymam bez papierosow...Lubie palic, sprawia mi to przyjemnosc.
      Wszystkie moje kolezanki pala i niestety jak sie nie pali, to ten kontakt juz
      wyglada troche inaczej (np nie wychodze juz z nimi na papieroska). Ale na razie
      sie trzymam. Zaczelam palic majac 15 lat. Jedyna przerwa byla ciaza i
      karmienie. Wrocilam wtedy do palenia, bo tylko czekalam na to, az bede mogla
      (glupia jakas smile. A teraz stalo sie samo - zachorowalam i lezalam w domu przez
      tydzien z ciezko chorym gardlem. Nawet nie myslalam o paleniu. No i jak
      wyzdrowialam, to pomyslalam, ze jak tydzien wytrzymalam, to moze wytrzymam
      dluzej? No i na razie daje radesmile Ale paczke fajek nosze w torebce!!
      • marta_mamamaciunia Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 22.03.04, 09:13
        Kurcze, zazdroszczę CI smileSęk w tym, ze ja też bardzo lubię palić. Nie chcę być
        gołosłowna, ale moment euforii przeszedł i nie wiem, czy nie będę czekać na
        następną taką chwilę. Chwilę mocnego postanowienia...
        • anet22 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 22.03.04, 12:31
          A słyszałyście o czymś takim jak BICOM??
          Jest to metoda likwidacji nałogu - po prostu przestaje się mieć nałóg, wtedy
          pozostaje jedynie opanowanie odruchowego sięgania po papierosa. Brzmi
          nieeeeeprawdopodobnie, ale działa!!! Ja sama nigdy bym w to nie uwierzyła,
          gdyby nie to, ze moja własna matka- zawsze sceptycznie zapatrująca się na
          takiego typu rzeczy - wybrała się na ten zabieg i od tego dnia nie pali już 3
          lata!!!
          Zabieg kosztuje 50 zł. Więc nie jest to drogo - porównując ile wydaje się na
          papierosy miesięcznie.
          Uwaga! Ta metoda jest dla tych, którzy rzeczywiście chcą rzucic palenie. Dla
          tych, którzy lubią palić to bez sensu - w końcu sięgną po papierosa. A po
          pierwszym wypalonym papierosie nałóg powraca...
          Polecam i pozdrawiam
          Anet
          Dla zaineresowanych: www.bicom.ng.pl/
    • saba76 Re: DZIŚ NADSZEDŁ TEN DZIEŃ :) 23.03.04, 21:54
      Marta. zycze ci duzo samozaparciai dobrej woli. Ja osobiscie niepaliłam i
      niepale, ale małzonek żucił to świństwo 8lat temu i jest ok. Nieciagnie go do
      palenia, a po tylu latach mówi ze wkoncu moze pełnią płuc oddychac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja