weronisia_net
18.06.10, 10:17
Zabroniłam mężowi oglądać piłkę nożną
ale do rzeczy
mój mąż nigdy nie oglądał piłki , nigdy go to nie interesowało
dopiero teraz jakieś 4 dni temu zaczął być kibicem
Więc od razu zakomunikowałam ,mu że niech sobie ogląda tylko niech
to sie nie odbija na nas
Znam go juz tyle lat i wiem ,że jak juz sie czemus poświęci to na
amem
no i sie zaczęło ; nie chodż, cicho itp itd
rano obiecał naszej 3 letniej córeczce,że po obiedzie zabierze ja na
lody i co
taki z niego kibic ,ze nie wie kto kiedy i o której godzinie gra
zobaczył przypadkiem ,ze jest mecz i on juz nie idzie nic go nie
obchodzi płacz dziecka go nie wzrusza bo zobacz leci mecz
Podobnych sytuacji przez te 4 dni było mnóstwo
ale kiedy ja sie kąpałam i młoda zawołala o picie ten dał jej to
picie nie szczędząc jej swojego zrzędzenia co doprowadziło małą do
płaczu
Wyszłam z wanny wyłączyłam telewizor i ze by nie było że jestem
totalna s..ka kazałam mu iśc sobie do samochodu i tam przez radio
słuchać
dodam iz mi tez sie oberwało bo poleciały nie zbyt przyjemne epitety
di mnie no moze nie typowe jak suka czy tam inne ale mnie to uraziło
nie bedzie nikt do mnie odnosił sie takim tonem i z takim wyrazem
twarzy
Zakaz całokowity na ogladanie meczy
Jedyny plus to to że mój mąż juz zdał sobie sprawe ,że zle robił ale
ja nadal jestem zła i nie pozwole na ogladanie meczu