Zakaz oglądania piłki nożnej

18.06.10, 10:17

Zabroniłam mężowi oglądać piłkę nożną sad

ale do rzeczy

mój mąż nigdy nie oglądał piłki , nigdy go to nie interesowało
dopiero teraz jakieś 4 dni temu zaczął być kibicemsmile

Więc od razu zakomunikowałam ,mu że niech sobie ogląda tylko niech
to sie nie odbija na nas
Znam go juz tyle lat i wiem ,że jak juz sie czemus poświęci to na
amem

no i sie zaczęło ; nie chodż, cicho itp itd

rano obiecał naszej 3 letniej córeczce,że po obiedzie zabierze ja na
lody i co
taki z niego kibic ,ze nie wie kto kiedy i o której godzinie gra big_grin

zobaczył przypadkiem ,ze jest mecz i on juz nie idzie nic go nie
obchodzi płacz dziecka go nie wzrusza bo zobacz leci mecz

Podobnych sytuacji przez te 4 dni było mnóstwo
ale kiedy ja sie kąpałam i młoda zawołala o picie ten dał jej to
picie nie szczędząc jej swojego zrzędzenia co doprowadziło małą do
płaczu

Wyszłam z wanny wyłączyłam telewizor i ze by nie było że jestem
totalna s..ka kazałam mu iśc sobie do samochodu i tam przez radio
słuchaćbig_grin

dodam iz mi tez sie oberwało bo poleciały nie zbyt przyjemne epitety
di mnie no moze nie typowe jak suka czy tam inne ale mnie to uraziło
nie bedzie nikt do mnie odnosił sie takim tonem i z takim wyrazem
twarzy

Zakaz całokowity na ogladanie meczy

Jedyny plus to to że mój mąż juz zdał sobie sprawe ,że zle robił ale
ja nadal jestem zła i nie pozwole na ogladanie meczu sad







    • morekac Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:27
      No wiesz? Zakaz oglądania telewizji przez najbliższe 3 tygodnie?
      • weronisia_net Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:28

        Zakaz oglądanie piłki w domu
        • angazetka Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:30
          A jak będzie wychodził do pubu czy do kolegi, to co na tym zyskasz?
          • chococino Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:32
            Nie no, ona mu pozwala słuchać w aucie transmisjiwink
        • pelapa Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:31
          To żart, prawda? Taka podpucha trola? Ja nie to zgroza, dzieci
          biora sie za reprodukcję. Czy Wy macie po 3 lata?
        • maniusza Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:32

          może nie ujęłabym tego jak potworowski big_grin ale sens jego wypowiedzi
          podzielam.

          proponuję równiez ograniczyć mu seks jedzenie i wszelkie
          inne "przywileje". co wy jesteście przedszkolaki? jak słyszę
          o "zabranianiu" czego kolwoek męzowi czy żonie to mnie pusty smiech
          ogarnia. jak mąż pójdzie na lody z córeczką po meczu to co traumę
          będzie miała czy co?...
    • angazetka Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:29
      A nie można tak zrobić, że przez 4,5 godziny dziennie (a za chwilę
      mniej) on ma swoje mecze, a potem jest cały dla was? Mundial jest
      raz na cztery lata raptem.
    • sueellen Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:31
      eee tam, ja pozwalam. Ba, oglada te mecze na moim kompie. Taka dobra jestem.
      Zabronic facetowi oglodac meczy to jak zabrac dziecku loda. Faceci to proste
      urzadzenia.
      • pelapa Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:32
        Ja można coś zabronić dorosłemu człowiekowi? To ma być związek
        partnerski czy nie?
        • sueellen Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 13:52
          Pozwalam na swoim kompie. Teraz tez leci a ja pisze z jego zamulonego kompa.
    • deodyma Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:32
      tak tak oczywiscie. i moze jeszcze facet bedzie na tyle glupi, ze
      sie do Twojego zakazu zastosujebig_grin
      • maniusza Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:43
        tak jak to ktoś wczesniej ujął - o matko zgroza chłop ośmiela się
        mieć jakieś hobby i kolegów. no cham i prostak jeden. powinien cały
        dzień patrzeć zonie w oczy i nie myślec o głupotach.

        proponuję zając cię czyms. hobby koleżanki.. oczywiście jak
        mąż "pozwoli" wink
    • aluc Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:46
      i on, podwinąwszy ogon pod siebie, poszedł do samochodu????
      i nawet "typowo od suki nie wyzwał"???

      święty człowiek, naprawdę, na klęczkach do Częstochowy powinnaś iść za
      takiego meża podziękować
      • weronisia_net Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:52

        Problem w tym ,że jak ja mam gdzies wyjść to musze sobie organizować
        kogos do opieki bo on w tym czasie jest właśnie zajety
        albo juz sie na ryby umówił

        mi też sie coś od zycia nalezy
        dopiero co wróciłam z pracy a ze zbliza ise urlop to on zostaje co
        jakis czas na nadgodziny a ja biore dodatkowe zlecenia do domu
        i cholera jasna chce mieć w tym czasie spokój

        ja juz nie znajde czasu zeby dodatkowo jeszcze za niego wypełniać
        obowiązki domowe bo on kibicem zostaje

        niech sobie cos odrzuci i w to miejsce wstawi piłke nozną


    • pitahaya1 To ja mam taki pomysł:) 18.06.10, 10:54
      Niech wpadnie do mnie. Piwo zimne mu postawię, obejrzy se chłopina mecz w spokoju.
      Ja mam w domu trzech facetów i wszyscy oglądająsmile Jestem jakby w opozycji. Mecze
      oglądam, może nie z takim zainteresowaniem ale rozeznanie mamsmile
      Do głowy by mi nie przyszło, żeby zabraniać oglądania czegoś raz na cztery lata.
      Właścicielką tego telewizora jesteś?
      Wyluzuj trochę, zabierz dziecię na lody i nie marudź.

      Myślałam, że ja jestem menda. Pobiłaś mnie na głowęsmile
    • weronisia_net Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:54
    • moofka Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:54
      zamilowanie do mundialu nie moze dezorganizowac zycia rodzinie i zwalniac z podstawowych obowiazkow
      obronczynie laskawe
      to niech oboje siada ogladac mecze, lodowka sama sie zapelnia a czterolatka obrabia i karmi
      przeciez kobita tez moze lubic sport
      a zielony relaksuje
      • aluc Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 10:59
        nie sądzisz jednakowoż, że skoro mąż taki posłuszny, to należało
        wygonić go z córką na lody, a nie do samochodu?

        dezorganizować niby nie może, to fakt, ale House dezorganizuje mi
        życie rodziny już od paru sezonów wink
        • mama_kotula Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 11:11
          A ja myślę, że te mecze to była przysłowiowa kropla, która przepełniła czarę.
          Autorka czuje się przeładowana obowiązkami i rozżalona, że mąż od dłuższego
          czasu bezstresowo i kiedy chce korzysta ze swoich rozrywek, nie oglądając się na
          nikogo, na nią, na dzieci, prowadzi sobie kawalerski żywot i ma generalnie
          wszystko w doopie. Kiedy mąż olał obietnicę daną dziecku, autorce wątku się
          ulało. I słusznie. Mnie by też się ulało.
    • weronisia_net Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 11:09
      lody były popołudniu a zabroniłam mu oglądać wieczorem
    • des4 ?????????????????????? 18.06.10, 11:14
      mzą robił źle bo oglądał mecze???

      lecz się...
      • kukurydzazpuszki12345 Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:20
        Przczytaj cały wątek to dowiesz się, że nie o mecz tu chodzi.
        Autorce wątku radze porozmawiac z mężem, że obowiązki powinny byc
        dzielone po równo. Nie może być tak, że oboje pracują a w czasie
        wolnym żona robi w domu wszystko (sprząta, gotuje, pierze,
        prasuje...) a mąż tylko ryby, piłka nożna i browary. Niech oglada
        mecze ale nie zaniedbuje obowiązków, żony i dziecka smile
        • des4 Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:25
          chodzi o mecz, syndrom suki ogrodnika i dorobioną do tego
          pseudoydeologię...
          • moofka Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:30
            z cala pewnoscia nie chodzi o mecz
            zapewniam cie ze jak chlop dobry to mu sie zimno piwo jeszcze do
            meczu poda
            opisany truten jest ogolnie nieprzydatny i rozlazly
            mecz jest tylko wymowka
            • morgen_stern Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:35
              jedna moofka zrozumiała, o co tu biega.
              • pelapa Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:41
                No to mów od razu że masz pretensje o podział obowiązków, a tu z
                meczami wyjeżdzasz. Bo mowienie ze coś się męzowy zabroniło to
                jakieś niepoważne jest. Co mu zrobisz jak włączy dziś telewizor?
                Obetniesz kieszonkowe?
              • mama_kotula Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:45
                morgen_stern napisała:

                > jedna moofka zrozumiała, o co tu biega.
                >Cicho noo, jeszcze ja <foch> tongue_out
                • morgen_stern Re: ?????????????????????? 18.06.10, 12:06
                  Cytat >Cicho noo, jeszcze ja <foch> tongue_out

                  cicho, bo nie dostaniesz w dupsko tongue_out
            • weronisia_net Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:36

              gdyby to był tylko mecz i był naprawde kibicem to bym mu otwarte
              piwo podawała i chipsy

              nie mozna mieć syndromu psa ogrodnika pozwalając na inne
              przyjemnościbig_grin

              ja od poczatku zaznaczyłam ,że niech sobie ogląda pod warunkiem ,że
              nie bedzie zaniedbywał naszej córeczki i innych obowiązków domowych
              bo ja juz wiecej nie przejme na swoje barki

              wyjscie na lody moze i błacha sprawa

              ale;

              1- córka była juz ubrana i ma dopiero 3 latka nie zna pojecia czasu
              i sam ja uczy ,ze telewizja to nie wszystko

              2-to był mój czas wolny który na dodatek musiałam przeznaczyć na
              prace bo wbrew pozora musze kiedys iść spać

              • des4 Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:42
                oczywiście, że nie masz syndromu psa ogrodnika

                masz syndrom suki ogrodnika

                a także misję...

                rozumiem, ze zakaz "zereo meczów wieczorem" bedziesz egzekwowała
                nieugięcie, a wasze układy malzenskie rozkwitna, zwłaszcz po tym
                kiedy truteń kokaja ci się u kolanek...

                przypomina mi się skeczowa zona Benny Hilla...
                • kub-ma Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:46
                  To zaproponuj inne rozwiązanie dla autorki wątku. Lepsze oczywiście.
                  • des4 Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:53
                    najłatwiej nazwać meża leniwym trutniem, a autorce wytrzyć
                    zasmarkany nosek bo oczywiście z defaultu każda to matka polka
                    przestawiająca sprawy krystalicznie o obiektywnie?

                    jakie rozwiązanie dla autorki watku? proste...zakup 2 bateryjek AAA,
                    nalepiej energizer alkaline i zapalenie sobie nad głową aureolki...
                    • imasumak Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:56
                      des4 napisał:

                      najłatwiej nazwać meża leniwym trutniem,


                      Czemu nie, jeśli na takie miano zasługuje?
                      A Tobie najłatwiej, zamiast się obiektywnie przyjrzeć sytuacji, nazwać Weronisie
                      suką ogrodnika? A fe!
                      • des4 Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:58
                        skoro weronisia leży całymi dniani na kozatce ze wzdeciem od
                        zjedzonej grochówki, tez do robotnych nie należy...
                    • kub-ma Re: ?????????????????????? 18.06.10, 11:59
                      Pewnie,że autorka przedstaia sprawę ze swojego punktu widzenia.
                      Trudno, żeby robiła to z punktu widzenia męża.
                      Ja pytam poważnie o radę dla autorki, a Ty z aureolą.
                      • imasumak Tego pana nie pytaj o poważne rady 18.06.10, 12:02
                        ten pan nie może być poważną osobą, skoro całe dnie zajmuje się ripostowaniem na
                        babskim forum wink
      • imasumak Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 11:51
        który nie dotrzymuje dziecku danego słowa? Też kłapiesz dziobem, gdy dziecko che
        się czegoś napić?
        • des4 Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 11:54
          jak dziecko chce się napić to sobie bierze i pije...

          problem?
          • mama_kotula Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:00
            des4 napisał:

            > jak dziecko chce się napić to sobie bierze i pije...

            Na lody też sobie samo idzie tongue_out
          • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:00
            ahahahah aleś palną. Dla trzylatka to może być problem. A zakichanym obowiązkiem
            ojca jest je obsłużyć bez kłapania.
            • des4 Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:11
              dla trzylatka może to byc problem??? weronisia nic nie pisala, ze ma
              upośledzone dziecko...
              • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:16
                Nie dający sobie rady z nalaniem picia trzylatek to jeszcze norma, zwłaszcza gdy
                trzeba podnieść ciężką butelkę z wodą, odkręcić sok itp
                Upośledzony jest ktoś, kto tego nie rozumie.
                • des4 Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:22
                  kubek niekapek, duży kubek niekapek, dwa kubki niekapki, trzy kubki
                  niekapki

                  uposledzeni są rodzice utrudniający sobie życie
                  • malila Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:45
                    W niekapkach teraz wodę sprzedają?
                  • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:46
                    des4 napisał:

                    uposledzeni są rodzice utrudniający sobie życie

                    Czyli zgadzasz się, że mężem Weronisi jest coś nie tak?
                    • des4 Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 12:54
                      ależ ja najbardziej tak, bo chce oglądac mecz

                      z nią jest nie tak bo mu zabrania

                      i ciekawe na co liczy???
                      • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 13:01
                        A z nim jest nie tak, bo przedkłada mecz nad obowiązki związane z ojcostwem.
                        • des4 Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 13:03
                          bo to mecz
                          • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 13:59
                            des4 napisał:

                            bo to mecz

                            Normalny, średnio rozwinięty emocjonalnie facet, nie przedkłada meczu nad
                            potrzeby dziecka.
                            • chococino Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 14:13
                              Normalna, średnio inteligentna żona pozwala mężowi na 90 minut meczu, a nie
                              szuka dziury w całym.
                              • imasumak Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 14:19
                                Pod warunkiem, że mąż nie zaniedbuje potrzeb dziecka.
                                • chococino Re: Des4 a Ty jesteś takim trutniem, 18.06.10, 14:22
                                  Ludzie czy wy nie potraficie rozmawiać z partnerem, że do głupiego oglądania
                                  meczu dorabiacie jakieś dziwne ideologie? To się pyta męża: wyjdziesz z
                                  dzieckiem przed meczem, po meczu, jutro? A może zamiast wyjścia zjecie lody w
                                  domu? No sorry, ale najlepiej strzelić focha i pobiec na forum wyżalić się, że
                                  zły mąż i ojciec mecze ogląda, tak? Dziecinada
    • imasumak A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 11:40
      Każdy może oglądać mundial, nawet chłop, ale pod warunkiem, że nie rozwala przy
      tym życia rodzinnego.
      • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 13:18
        Umarłam. To, że chłop chce sobie mecz obejrzeć, to jest rozwalanie życia
        rodzinnego? Do wynoszenia śmieci też dorabiasz taką ideologię?
        • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 13:52
          chococino napisała:

          > Umarłam. To, że chłop chce sobie mecz obejrzeć, to jest rozwalanie życia rodzinnego?

          Następna potrafiąca czytać.
          Problem nie w tym, że facet ogląda mecz, ale w tym, że ktoś ponosi tego koszty nie otrzymując nic w zamian. W tym przypadku koszty poniosły: dziecko, które zostało olane przez tatusia oraz matka, która musiała w tym momencie dzieckiem się zająć i ułagodzić sytuację wynikłą z "tata nie dotrzymał obietnicy". Jako że wczoraj się nie urodziłam, wiem, że dziecko wyładowuje gniew spowodowany przez innych (nauczyciela, przedszkolankę, koleżankę, ojca, babcię, rodzeństwo) przeważnie na osobie najbliżej stojącej tongue_outtongue_out i przeważnie dziwnym trafem niemal zawsze obrywa się matce.
          • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:11
            Wow. A mamusi by dupę rozerwało, jakby się łaskawie poświęciła. Mecz trwa 90
            minut. Ale to trzeba być naprawdę wrednym babskiem, żeby mężowi na złość robić i
            jeszcze się dzieckiem usprawiedliwiać.
            • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:23
              chococino napisała:
              > Wow. A mamusi by dupę rozerwało, jakby się łaskawie poświęciła. Mecz trwa 90
              minut. Ale to trzeba być naprawdę wrednym babskiem, żeby mężowi na złość robić i
              jeszcze się dzieckiem usprawiedliwiać.

              Widzisz, Chococino - post autorki nie jest wyrwany z kontekstu.

              Jak napisałam wyżej, co wynika z postów autorki - ano to, że to była ta
              przysłowiowa kropla co przelała czarę. Z postów autorki wynika, że ona się
              większość czasu poświęca, podczas gdy pan sobie wesolutko uprawia rozrywki.
              Kropla czarę przelała, autorka postanowiła mieć poświęcanie się w odwłoku - jej
              pech, że ulało jej się akurat w tak kontrowersyjnym na forumku temacie jak
              święty mecz tongue_out

              I nie, mamusi by dupy nie rozerwało. Niemniej nie chodzi o to, aby dziecko
              poszlo na lody, tylko chodziło o to, że miało iść na lody Z OJCEM, który
              OBIECAŁ. Po czym radośnie bez słowa wyjaśnienia olał dzieciątko na rzecz
              telewizora. Podejrzewam, że nie pierwszy raz tatuś dzieciątko olał, co zresztą
              wynika z postów autorki. Co jest najbardziej zastanawiające - jakby zamienić
              miejscami autorkę wątku i jej męża, ciekawe jakby się rozłożyły opinię. Z
              pewnością zostałaby okrzyknięta podłą suką, co olewa własne dziecko i że
              przecież mecz mało ważny, można się poświęcić.
              • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:28
                To jest historia, którą znamy z jednej tylko strony, więc wydedukowałaś ze słów
                autorki postu to, co chciała.
                • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:37
                  chococino napisała:

                  > To jest historia, którą znamy z jednej tylko strony, więc wydedukowałaś ze
                  słów autorki postu to, co chciała.

                  Być może. Ty natomiast wydedukowałaś że autorka jest czepialską leniwą suką, bo
                  nie pozwoliła panu (który z definicji jest święty i nic nie ma za uszami)
                  obejrzeć meczu.
                  Problemem w wątku jest KOMUNIKACJA. Natomiast nie sądzę aby średnio inteligentna
                  kobieta zabroniła mężowi oglądać mecz bo ma taki kaprys i ją to wkurza. Co
                  powinna zrobić - ano, powinna wyegzekwować od pana męża wyjaśnienie dziecku,
                  dlaczego tatuś nie może pójść teraz na lody i dlaczego mecz jest dla niego aż
                  tak ważny. 10 minut na wyjaśnienia pana nie zbawi, mecz trwa 90 tongue_outtongue_outtongue_out
                  Skoro nie było problemu ze złamaniem obietnicy, nie powinno być też problemu z
                  uzasadnieniem tego i poniesieniem konsekwencji. Chyba, że jest się tchórzem,
                  egoistą i ma się w dupie własne potomstwo.
                  • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:45
                    Wiesz, co tu jest problemem? Oprócz komunikacji fakt,że można dorosłemu facetowi
                    zakazać takiej dupereli, jak oglądanie meczu. Nie wydedukowałam, że jest leniwa,
                    ale że czepialska i na rękę jej była ta kłótnia. To, że facet ma w tyłku
                    dziecko, to daleko idące wyolbrzymienie, bo jak mój mąż ogląda mecz, to nie
                    wysyłam go z córką na spacerywink
                    • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:54
                      CytatTo, że facet ma w tyłku dziecko, to daleko idące wyolbrzymienie, bo jak
                      mój mąż ogląda mecz, to nie wysyłam go z córką na spacerywink


                      Czytamy ze zrozumieniem.
                      1. pan obiecał dziecku lody po obiedzie
                      2. pan zjadł obiad
                      3. pan włączył telewizor
                      4. w telewizorze był mecz
                      5. pan przedłożył mecz nad obietnicę daną dziecku

                      Autorkę mogłabym uznać za czepialską pizdę, jeśli by wysłała męza na spacer
                      wtedy, gdy mąż ma zaplanowany mecz. Niemniej - to autorka miała zaplanowane
                      wykonanie pracy zleconej podczas gdy mąż miał zaplanowane wyjście na spacer z
                      dzieckiem.

                      Ja też, kiedy mój niemąż ma inne plany, nie wysyłam go na spacer z dzieckiem.
                      Niemniej pan miał nie miał w planach meczu, miał za to w planach spacer z
                      dzieckiem. Więc niech teraz dziecku wytłumaczy kwestię, że plany czasem się
                      zmieniają (bo się zmieniają) i dlaczego się zmieniają, niech zadośćuczyni żonie,
                      że spieprzył jej organizację (podczas spaceru męża miała zajmować się pracą) - a
                      jeśli nie ma na to ochoty, to niech potem nie dziwi się, że dzieciątko coś
                      obiecuje i ma w doopie, bo przykład idzie z góry.

                      Facet rozwalił radośnie dzień dwóm osobom, ale oczywiście winna jest laska. No
                      zlituj się tongue_out
                      • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:56
                        Aha - co do kwestii że autorka zachowała się jak idiotka z piaskownicy, to się
                        zgadzam. Powinna swoją dezaprobatę wyrazić w bardziej cywilizowany sposób.
                        Niemniej uważam, że do dezaprobaty miała pełne prawo.
                        • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 15:11
                          A jaki to jest bardziej cywilizowany sposób? Bo według mnie to nie ma się co
                          obrażać w tej sytuacji, tylko rozmawiać, rozmawiać... Rzeczywiście to że facet
                          chce obejrzeć mundial, to z jego strony podłość i dezorganizacja życia rodzinnego.
                          • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 15:19
                            Złe sformułowanie. Powiem ogólnie: jeśli fakt, że członek rodziny chce znienacka
                            oglądać mecz (czy uprawiać jakąkolwiek inną rozrywkę), sprawia, iż znienacka
                            pieprzy się organizacja i inne osoby z rodziny ponoszą tego koszty - to tak,
                            jest to bezmyślne i egoistyczne rozwalanie życia rodzinnego.
                            • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 15:23
                              hehe to powinien uprzedzać, że być może zainteresuje się czymś, co być może
                              żonie jest całkowicie obce? dziwne macie relacje z partnerami
                              • mama_kotula Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 16:08
                                chococino napisała:

                                > hehe to powinien uprzedzać, że być może zainteresuje się czymś, co być może
                                żonie jest całkowicie obce? dziwne macie relacje z partnerami

                                Nie. Powinien ruszyć łepetyną, zanim bezmyślnie spieprzy komuś jego plany w imię
                                własnego widzimisię.
                    • imasumak Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 15:00
                      chococino napisała:

                      Wiesz, co tu jest problemem? Oprócz komunikacji fakt,że można dorosłemu
                      facetow i zakazać takiej dupereli, jak oglądanie meczu.


                      Chciałam zauważyć, że zakaz nastąpił w momencie, kiedy nieodpowiedzialne
                      zachowanie pana sięgnęła zenitu. Nie twierdzę, że Weronisia postąpiła słusznie,
                      ale rozumiem, że mogło ją ponieść.

                      że czepialska i na rękę jej była ta kłótnia.

                      O, a skąd wniosek, że kłótnia jej była na rękę?


                      To, że facet ma w tyłku dziecko, to daleko idące wyolbrzymienie, bo jak mój
                      mąż ogląda mecz, to nie
                      wysyłam go z córką na spacerywink


                      Jeśli Twój mąż wpierw obiecuje dziecku spacer i lody, a potem się z tego
                      wycofuje, to przykro mi to stwierdzić, ale ma w tyłu wasze dziecko, a jest ono o
                      tyle bardziej pokrzywdzone od dziecka Weronisi, że jego mama przymyka na to oko.
                      • pelapa Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 15:26
                        A w jaki sposób zakazuje sie chłopu oglądać, tak technicznie? Bo
                        jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Gdyby mąż napierał na kłótnie
                        to by ten telewizor włączył. I co wtedy?
                        PS nie kwestionuje prawa autorki do równego podziłu obowiązków,
                        prawa do odpoczynku itd. Raczej dziwię się formie. Bo wyrywaniem
                        sobie pilota to zajmują się moje dzieci. Gdybym powiedziała
                        swojemu: 'koniec oglądania meczu, marsz do samochodu" to by mnie
                        chyba zawiózł na pogotowie z podejrzeniem udaru.
                        • imasumak Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 16:20
                          pelapa napisała:

                          > A w jaki sposób zakazuje sie chłopu oglądać, tak technicznie? Bo
                          > jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Gdyby mąż napierał na kłótnie
                          > to by ten telewizor włączył. I co wtedy?


                          Nie wiem, bo nie praktykuje. Z postu startowego wywnioskowałam, że autorkę
                          poniosło, więc nie sądzę, żeby się zastanawiała w danym momencie nad możliwymi
                          reakcjami męża.

            • imasumak Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:25
              chococino napisała:

              Wow. A mamusi by dupę rozerwało, jakby się łaskawie poświęciła. Mecz trwa 90
              minut. Ale to trzeba być naprawdę wrednym babskiem, żeby mężowi na złość robić i
              jeszcze się dzieckiem usprawiedliwiać.


              Nie wiem czy zakonotowałaś, ale mamusia, na ten czas gdy tatuś odkrył w sobie
              pociąg do kibicowania, zajmowała się głównie pracą zleconą.
              Nie wiem jakim leniwym trutniem trzeba być, żeby w tej sytuacji nie zareagować
              na prośbę dziecka.
        • imasumak Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:22
          chococino napisała:

          Umarłam. To, że chłop chce sobie mecz obejrzeć, to jest rozwalanie życia
          rodzinnego?


          Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Może obejrzeć, pod warunkiem, że nie
          opuszcza się w swoich obowiązkach.

          Do wynoszenia śmieci też dorabiasz taką ideologię?

          Jeśli sa wyniesione, to nie tongue_out
          • chococino Re: A co wyście się tak jej czepili 18.06.10, 14:33
            Dobrze byłoby mieć tylko takie problemy.
    • kawka74 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 11:40
      No bo pan mąż może.
      Słowo daję, czasem obrona panamężowych wolności jest na tym forum totalnie
      bezmyślna.
      • mama_kotula Kawka, OT, masz maila na gazetowym n/txt 18.06.10, 11:46

        • kawka74 Re: Kawka, OT, masz maila na gazetowym n/txt 18.06.10, 15:28
          Masz odp. smile
      • aluc być może... 18.06.10, 14:02
        ...następuje w drodze naturalnej reakcji na powszechne traktowanie na
        tutejszym forum mężczyzn jak bezmyślnych troglodytów, którym należy
        ustawiać priorytety za pomocą kopa
        • kawka74 Re: być może... 18.06.10, 14:04
          Może nie byłoby od czapy traktować każdy przypadek indywidualnie? ;p
          • aluc Re: być może... 18.06.10, 14:14
            nie mogę, każdy indywidualny przypadek jest kroplą, która przepełnia
            kielich, i mi się ulewa wink
            • malila Re: być może... 18.06.10, 14:25
              Są teraz śliniaczki i ładne, i niedrogiewink
              • aluc Re: być może... 18.06.10, 14:29
                o ulewaniu pierwsza napomknęła kotula, niech i ona ma coś z życia smile
                • malila Re: być może... 18.06.10, 16:17
                  Dobra, niech ma. Śliniaczków jest dużo i dla wszystkich starczy. Ja
                  już mamwink
            • kawka74 Re: być może... 18.06.10, 15:22
              Nie mów nic o ulewaniu, pliz ;p
        • imasumak Re: być może... 18.06.10, 14:18
          Czyli uważasz, że mąż autorki słusznie postąpił nie dotrzymując obietnicy
          dziecku i pyskując do niego, bo śmiało się upomnieć o picie?
          Rozumiem, że Ty, Aluc w tej konkretnej sytuacji, ochoczo i z przytupem podałabyś
          jeszcze swemu chłopu schłodzone piwo? Jakoś nie wierzę wink
          • aluc Re: być może... 18.06.10, 14:28
            zauważ łaskawie, że krytykuję reakcję - wyłączenie mężowi telewizora
            i wysłanie go do samochodu, by posłuchał sobie radia, oraz wydanie
            zakazu oglądania meczów w przyszłości jest absolutnie idiotyczne,
            natomiast doskonale wpisuje się w koncepcję związku pod hasłem "jak
            nie kijem go, to pałką"

            w rezultacie wygrany jest jedynie mąż, bo siedzi w samochodzie i
            żona mu nad łbem nie gdacze, dziecko zaś jak było ojcowsko
            niezaopiekowane, tak jest nadal

            żona co prawda posiada chwilową satysfakcję z przypieprzenia
            facetowi w bolesny punkt, ale jej satysfakcja skończy się szybciej
            niż się zaczęła, jak to zwykle z satysfakcją z przypieprzenia bywa
            • imasumak Re: być może... 18.06.10, 14:31
              No cóż, to wysłanie go do samochodu też mnie dziwi, zdecydowanie zamknęłabym go
              w piwnicy tongue_out
              • aluc Re: być może... 18.06.10, 15:24
                no widzisz, a ja posłałabym na lody z dzieckiem, za jednym zamachem
                pozbywając się i meczu i niesłownego męża i marudzącego dziecięcia wink

                i natychmiastowo włączyła Hałsa big_grin
                • malila Nie masz racji. 18.06.10, 16:13
                  Bo Monka.
            • kawka74 Re: być może... 18.06.10, 15:28
              Reakcja była dla mnie zrozumiała - autorce wątku też miało prawo się ulać.
              Jak ktoś jest wqrwiony, robi rzeczy niekoniecznie racjonalne.
              I tak autorce się dostało, a pan mąż sączy zimne piwko i ogląda dwudziesty piąty
              mecz, zwolniony całkowicie z jakichkolwiek obowiązków wobec rodziny.
    • paskudek1 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 12:00
      wiesz co kobieto kilka osób cię tu zjechało kilka wzięło w obronę i rozumie. Ja tez rozumiem. Mó co prawda kibic umiarkowany i żaden mundial czy ine euro nam nie rozwala życia domowego. Zwłąszcza że telewizor nie jest jeden w domu ale też by mnie wkurw trafił na pyskowanie do dziecka bo pić chce a tatus cholerny mecz ogląda i nic poza tym nie widzi. Zareagowałas dośc ostro ale podziwiam CIę za to bo ja w podobnych sytuacjach reaguję całkowicie źle - w duchu pyskuje na chłopa a w realu wykonuje to co czasami miał zrobić on.
    • najma78 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 12:33
      A nie lepiej bylo wydrukowac mu tabele z datami meczow i poprosic o nie
      ogladanie wszystkich a tych wazniejszych, taki kompromis?
      Wiesz, moj maz tez nie jest zapalonym kibicem, ja bardziej ale ogladamy i
      dogadujemy sie. Teraz przyszedl czas na igrzyska i tym sie zyje, hahaha, nawet
      lekcje sa glownie na ten temat w kazdej klasie.smile
      • imasumak Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 12:52
        najma78 napisała:
        A nie lepiej bylo wydrukowac mu tabele z datami meczow i poprosic o nie
        ogladanie wszystkich a tych wazniejszych, taki kompromis?


        No proszę Cię smile. To nie dość, że za trutnia musi obowiązki wykonywać, to
        jeszcze ma mu rozpiskę z meczami drukować? wink

        Teraz przyszedl czas na igrzyska i tym sie zyje, hahaha, nawet
        lekcje sa glownie na ten temat w kazdej klasie.:


        No i to uważam debilne jest. Podporządkowywanie życia spektaklom, w których
        stado chłopów ugania się za piłką.

        • des4 trutnia 18.06.10, 12:56
          być może dzięki temu "trutniowi" ma co do paszczy wlożyć i czym 4
          litery wytrzeć...

          ale tego nie napisała, bo nie pasuje do z gory zadanej tezy, hehe...
          • imasumak Re: trutnia 18.06.10, 12:59
            des4 napisał:

            ale tego nie napisała, bo nie pasuje do z gory zadanej tezy, hehe...


            Ależ owszem, napisała, że oboje są przed urlopem, ona bierze dodatkowe zlecenia
            do domu, żeby więcej zarobić, a truteń nawet dzieckiem się nie zajmie, żeby ona
            mogła spokojnie popracować.
            • iwoniaw Re: trutnia 18.06.10, 13:04
              Cytat Ależ owszem, napisała

              Ale to by trzeba było po pierwsze ze zrozumieniem czytać, a po drugie
              to do tezy desiowi nie pasuje wink
            • des4 Re: trutnia 18.06.10, 13:04
              czyli zarabia kiepsko, a on utrzymuje rodzinę...

              coś nie pasuje???
              • imasumak tak sobie myślę 18.06.10, 13:57
                że dobrze jak truteń ma żonę lekarkę, może sobie truteń popierdaczyć na babskim
                forum, a żona zadba o to, co do gara, jak również o to, czym się wyciera drugą
                końcówkę przewodu pokarmowego tongue_out
        • najma78 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 13:03
          A kto mowi o podporzadkowywaniu zycia, facet z postu juz zrozumial, ze robil
          zle, chce byc kibicem, polubil mecze, ma prawo ludzie sie zmieniaja, kiedys sie
          nie lubilo a teraz tak, nie lepiej sie dogadac? Mistrzostwa sa raz na 4 lata i
          trwaja kilka tygodni, na poczatku sa czesciej, pozniej to sie zmienia, to nie na
          zawsze.
          To co jedni uwazaja za debilne dla innych jest dobra rozrywka i odwrotnie, a
          odrobina zrozumienia nikomu nie zaszkodzi, maz autorki juz zrozumial i pewnie
          sie zmieni wiec i na nia kolej odpuscic.
      • corneliss Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 12:52
        daj na luz mundial jest raz na 4 lata; moj tez nie jest zapalonym kibicem
        kopanej (woli siatkowke), ale nawet ja ogladam te mecze o 13.20 i mu pozniej
        relacjonuje wink
        moj maz potrafi podzielic czs miedzy skladanie klockow ze starszym a ogladaniem
        meczu, nie trzeba tepo siedziec i gapic sie w odbiornik

        odwroc sytuacje i pomysl ze ci maz wylaczy tv w trakcie serialu
        i opisze gdzies tryimfalnie ze zabronil

        jak tu najma napisala tym sie zyje raz na jakis czas;
        tu gdzie mieszkam jak grala druzyna narodowa to dzieciaki z grup 5/6 mogly
        obejzec mecz w holu szkoly, starsze 7-8 mialy krocej lekcje
        • najma78 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 13:18
          tu gdzie mieszkam jak grala druzyna narodowa to dzieciaki z grup 5/6 mogly
          obejzec mecz w holu szkoly, starsze 7-8 mialy krocej lekcje

          Moj niespelna 3-latek w stroju pilkarskim nawet spi. Juz w przedszkolach sie
          zaczyna, opiekunowie/ki w strojach pilk. chodza, w szkolach podobnie, w biurach
          dekoracje lepsze jak na Boze Narodzenie. Udziela sie wszystkim. Mnie to nie
          przeszkadza, zawsze lubilam pilke nozna.
      • iwoniaw No proszę Cię... 18.06.10, 13:00
        Ona ma mu drukować? A co to, chłop upośledzony i sam sobie wydrukować
        tabeli z godzinami i datami nie potrafi i w terminarz wpisać tak,
        żeby mu się nie nakładało z innymi zajęciami, zwłaszcza obowiązkami?

        Zaprawdę, zadziwiająca jest skłonność na tym forum do matkowania
        dorosłym chłopom i obwinianie żony o całe zło tego świata. No
        niestety, mundial nie mundial - dziecko się samo nie zaopiekuje sobą,
        chałupa nie ogarnie ani lodówka nie zaaprowizuje. Autorka wątku
        pracuje zawodowo nie mniej niż mąż i słusznie nie widzi powodu, by
        sama miała ciągnąć resztę. Jeśli ktoś chce oglądać mecze (czy oddawać
        się dowolnym innym rozrywkom) to świetnie - zorganizuje się,
        zrobi co do niego należy i po sprawie smile
        • imasumak Re: No proszę Cię... 18.06.10, 13:02
          iwoniaw napisała:

          Jeśli ktoś chce oglądać mecze (czy oddawać się dowolnym innym rozrywkom) to
          świetnie - zorganizuje się,
          zrobi co do niego należy i po sprawie smile


          Zawsze też można obejrzeć powtórkę w nocy.

        • des4 Re: No proszę Cię... 18.06.10, 13:05
          iwoniaw napisała:

          . Autorka wątku
          > pracuje zawodowo nie mniej niż mąż >

          ile pracuje autorka a ile maż? slyszysz głosy i ci powiedziały?
          • iwoniaw Re: No proszę Cię... 18.06.10, 13:15
            Nie, potrafię czytać. Spróbuj i ty.
    • titta Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 12:50
      <nie bedzie nikt do mnie odnosił sie takim tonem i z takim wyrazem
      <twarzy

      <Zakaz całokowity na ogladanie meczy

      Slusznie. A jak sie obrazi, to wyslac spac bez kolacji wink
      • najma78 Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 13:12
        Tak, ukarac, bo sie zerwal ze smyczy. Juz sie kiedys przekonalam ze nie tedy
        droga, choc za zasadmi ''kady robi co chce'' tez nie jestem to jednak w
        malzenstwie trzeba brac pod uwage potrzeby drugiej osoby, a potrzeba rozrywki
        tez wazna jest. Owszem, skoro facet sie zakrecil to bym wydrukowala mu tabelke
        taka z miejsami na wyniki meczow i powiesila na lodowce, ustalamy kiedy na lody
        z dzieckiem, kiedy na zakupy itp, a kiedy czas na mecz, pan ma zaznaczone na
        czerwono i te oglada. W ub. tygodniu moj maz, (a fajny z niego maz) tez chcial
        obejrzec mecz a dzieci chcialy do parku, wczesniej bylismy wspolnie na rowerach
        i zakupach, marudzily ze tata nie jedzie ale jakos fajnie z mama w parku sie
        bawily. Jeszcze kolacje pyszna zrobilam. Nastepnym razem zamiana.
      • weronisia_net DES!!! 18.06.10, 13:19
        Czy ty masz uposledzenie jakieś czy nie dowidzisz?

        kogo ty bronisz???

        Czytaj ze zrozumieniem mój mąż juz przyznał mi racje ,że zle
        postępował
        ale ja nadal jestem zła za jego chamskie odzywki wobec mnie i naszej
        córki

        Na poczatku było ustalone ,że niech sobie ogląda ale bez
        zaniedbywania obowiązków

        nie dotrzymał słowa wiec teraz jak chce byc kibicem niech zrezygnuje
        z innych przyjemności

        chce miec dzisiaj wolny wieczór prosze bardzo niech ogląda

        w niedziele nie bedzie żadnych ryb bo ja od rana robie sobie domowe
        spa
        • des4 Re: DES!!! 18.06.10, 13:23
          zakaz tv, zakaz spa

          zakaz zakaz zakaz

          super sposób na życie malzenskie
          • weronisia_net Re: DES!!! 18.06.10, 13:26

            To się nazywa ponoszenie konsekwencji swoich czynów
            • des4 za 2 minuty Niemcy-Serbia 18.06.10, 13:29
              taniec z gwiazdami po wakacjach

              zakaz zakaz zakaz

              nauczycielka...
            • chococino Re: DES!!! 18.06.10, 14:17
              Dzieci w piaskownicy lepiej się bawią i dogadują niż ty i twój mąż. Co to za
              zakazy, nakazy, szantaże? Śmiechu warte.
    • weronisia_net Re: Zakaz oglądania piłki nożnej 18.06.10, 13:33
      Jezeli przez to ,że facet nie dotrzymał słowa i ponosi tego
      konsekwencje ....idzie do innej

      to tylko Dziękować Bogu ,że gsię od nie go uwolniłyśmy

      teraz to jest oglądanie telewizji i mozna sie z tego posmiać

      ale problem tkwi nie w ogladaniu ale w nie dotrzymaniu słowa i
      jeszcze obraza za to
      według mnie jest to nie szanowanie drugiej osoby
Pełna wersja