Kolejne problemy mamy z dwójką...

18.06.10, 11:36
No i znowu trzeba by się rozdwoić jakoś....
Zapisałam dzieci na turnus w ośrodku leczniczym, coś w rodzaju sanatorium z
tym, ze robią też pełna diagnostykę. No i zonk bo młody nie dostał
skierowania, fakt przyznam szczerze że byłoby trochę naciągane.....nie mam jak
na 3 tygodnie zostawić go w domu a pojechać z córką, chciałam zabrać oboje
choć to też takie sobie wyjście by było no ale zawsze jakieś. Babcia
zaproponowała w takim układzie , że ona pojedzie z Młodą, w pierwszej chwili
stwierdziłam, że to świetny pomysł ale z drugiej strony, to 3 tygodnie na
drugim końcu Polski, badania i zabiegi nie zawsze przyjemne, dziecko z
chorobami przewlekłymi i wadą wrodzoną, ja z nią biegam po lekarzach, mama i
owszem coś tam się orientuje ale nie dokładnie a więc nie będzie wyśmienitym
źródłem informacji dla lekarza prowadzącego, no i przede wszystkim moja
czterolatka nigdy nie była tak długo bez rodziców....wrrr.....
    • an_ni Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 11:41
      wykup miejsce dla dziecka zamiast naciagac nas platnikow skladek
      zdrowotnych
      albo niech babcia zaopiekuje sie zdrowym dzieckiem
      • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 11:46
        Babcia nie da rady ze zdrowym dzieckiem niestety. Wykupienie dwóch miejsc nie
        wchodzi w grę, bo mamy jeszcze turnus nad morzem całą rodziną na którym również
        nam bardzo zależy ze względu na dzieci.
        • iminlove Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 11:54
          Ze zdrowym nie da, a z chorym da?
          • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 11:59
            Zdrowy to rozbrykany półtoraroczniak. Chora przewlekle (nic z nią odnośnie jej
            chorób na co dzień nie trzeba robić poza podawaniem wziewów 2 razy dziennie,
            pilnowaniem diety i kontrolami u specjalistów) jest czterolatka znacznie
            bardziej rozumna i samodzielna istota.
            • iminlove Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:10
              A na codzień jak tego półtoratoczniaka "ogarniasz"? Jest jakaś
              opiekunka? Ojciec? Może zestaw babcia+opiekunka+ojciec da radę? smile
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 13:00
                iminlove napisała:

                > A na codzień jak tego półtoratoczniaka "ogarniasz"? Jest jakaś
                > opiekunka? Ojciec? Może zestaw babcia+opiekunka+ojciec da radę? smile
                >

                na co dzień półtoraroczniaka ogarniam ja osobiściesmile
                • iminlove Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 14:28
                  Ok - powiem inaczej - nie można wiecznie sobie wmawiać, że jest się
                  niezastąpionym. Ojciec+babcia dadzą radę, a jak nie dadzą to... no
                  jakoś będą musieli. Najwyżej będzie chodził brudny i zasmarkany, od
                  tego się nie umiera.

                  Myślę, że jak pojedziesz z młodym i córką do sanatorium, to
                  większość uwagi poświęcisz młodemu. Na codzień też pewnie tak jest.
                  Dlatego też jedź sama z córką - poświęć jej w 100% te dwa tygodnie,
                  w końcu takie badania to też nie są wakacje dla czterolatki (dla
                  nikogo z resztą).

                  Pozdrawiam! smile
                  • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 14:41
                    Iminlove ja daleka jestem od bycia matką kwoką i uważania się za niezastąpioną i
                    wiem, że młodemu krzywda się nie stanie żądna. Ja po prostu patrzę obiektywnie
                    na możliwości własnej matki, moja mama po kilku godzinach opieki nad synem jest
                    wykończona, ma problemy z kręgosłupem, rękami, biodrem, skoki ciśnienia,więc
                    staram się korzystać tylko w przymusowych sytuacjach . Fakt przychodzi do nas
                    prawie codziennie ale wtedy ja jestem na miejscu,robie jakieś zlecenia w drugim
                    pokoju czy na chwilkę do firmy wyskakuję, czasami zabiera młodego na spacer czy
                    przypilnuje jak śpi żebym mogła w spokoju wyskoczyć na zakupy albo ze starszą do
                    jakiegoś lekarza ale przez tyle dni po tyle godzin nie da rady .... no ale
                    pogadam jeszcze z teściówką, bo może ona jakiś urlop w robocie weźmie i się
                    podzielą opieką...
                    Wyjazd jest na 3 tygodnie, drugi koniec Polski (my z Wybrzeża morza,ośrodek w
                    górach).
                    • iminlove Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 14:45
                      A mąż?
                      No ja rozumiem, wyjazd na 3 tygodnie to jest problem logistyczny,
                      ale pomyśl w pierwszej kolejności o córce. Jest chora, powinna mieć
                      swoje 5 minutsmile
                      Zaangażuj męża, teściową, mamę... może rozejrzyj się za jakąś pomocą
                      na te 3 tygodnie, może jakaś studentka/emerytka, która się młodym
                      będzie częściowo w tym czasie opiekowała? Może żłobek?
                      • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 21:45
                        Gadaliśmy z teściową, no i jest trochę problem, bo niby się zgadza, ze mogłaby
                        wziąć kilka dni urlopu a kilka pozostałych po pracy przyjechać i przejąc młodego
                        od mojej mamy aż mąż z pracy wróci ale szwagierka jest w ciąży, wtedy już będzie
                        na końcówce, szwagier za granicą pracuje a mają jeszcze pięciolatkę, więc może
                        być tam potrzebna...
        • gryzelda71 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 11:57
          No ale piszesz te wątki z nadzieją ze ktoś da przepis na rozdwojenie się?
          Mąż nie może wziąć wolnego?
          • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:00
            a nie w zasadzie to miało być pytanie czy wysłałybyście z tą babcią czy nie bo
            może jednak przesadzam i sobie poradzą? ale przepis na rozdwojenie wezmę chętniewink
            • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:06
              Slonko dla 1,5 rocznego dziecka raczej nie musisz mieć skierowania ani wykupywać
              prywatnie turnusu, zadzwoń do ośrodka który masz przyznany i dowiedz się jak to
              u nich wygląda. Jeżdżąc z młodym po sanatoriach często spotykam matki z
              maluchami na doczepkę- one nie mają zabiegów.
              Zresztą dzieci do 2 lat najczęściej wszędzie nie są liczone a skierowania do
              sanatorium dostaje się od lat 3smile
              Druga opcja- babcia też jest dobra, jak mój mąż sobie poradził będąc z młodym
              dwa razy w sanatorium to babcia też da radęsmileNajwyżej napisz jej instrukcję
              obsługi i listę z chorobamismile
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 13:03
                Dzięki za info, w sumie racja może jest możliwość aby go zabrać bez opcji
                zabiegów ewentualnie, nie pytałam o to bo po rozmowie z osobą nas zapisującą
                założyłam, że skierowanie bez problemu dostanie. Zadzwonię tam jeszcze dzisiaj i
                się wywiem coby była jakaś alternatywa jeszcze.
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 13:40
                No i kwestia zabrania młodego rozwiązana, zadzwoniłam i się wywiedziałam, bardzo
                miła Pani wszystko wytłumaczyła. Mogę go wziąć w opcji bez zabiegów bez
                dodatkowej opłaty, bo w pokoju który bym dostała z córką jest łózko dla niej i
                druga dwuosobowa kanapa więc mogę spać z nim. Policzą tylko jakieś grosze za
                dodatkowe zużycie wody i pól porcji wyżywienia. Tak sobie myślę, więc że jak
                pulmonolog da skierowanie dla niego to zabiorę dwójkę coby i on z zabiegów
                skorzystał ale nie wiem czy jak nie dostanę zostać z młodym w domu a starszą
                wysłać z babcią czy jechać z dwójką? Myślę, że faktycznie Alka jak będzie miała
                inhalację czy jakieś badania to nawet z nią posiedzieć nie będę mogła spokojnie
                ani nic bo będę za nim się uganiać, jak on będzie miał to przynajmniej jakaś
                korzyść będzie dla niego a tak tylko strata dla niej...
                • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 21:51
                  Zrobisz jak zechcesz ja bym pojechała z dwójkąsmile może zaproponuj mamie jeśli to
                  możliwe wspólny wyjazd- kwaterę można dla niej wynająć na mieście.
                  • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 22:17
                    Czar_bajry a jak dojeżdżasz z dwójką? byłaś z takimi maluchami? bo prawdę mówiąc
                    nie bardzo sobie to wyobrażam, pociąg na miejsce nie dociera, trzeba gdzieś z
                    tobołami się przesiąśc. I tak chyba musiałby nas ktoś zawieźć i odebrać potem
                    lub z nami jechać tym pociągiem.
          • anyaa Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:07
            Od wielu lat jeżdżę z synem na turnusy rehabilitacyjne i zwykle
            brałam też ze sobą młodszą córkę. Wykupienie miejsca dla drugiego
            dziecka zazwyczaj wiele nie kosztuje w porównaniu z cena turnusu.
            Raz zostawiłam córkę na 2 tyg, w ciągu dnia opiekowała się nim
            babcia, a mąż przejmował pałeczkę po powrocie z pracy.
            Jesli babcia może zająć się chorym dzieckiem, które pewnie trzeba
            wozić na zabiegi, pomagać, wcale nie jest to łatwa opieka, to
            dlaczego nie moze zostać ze zdrowym (z pomocą twojego męża)?


            1% podatku szansą dla Michałka
            • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 13:05
              > Jesli babcia może zająć się chorym dzieckiem, które pewnie trzeba
              > wozić na zabiegi, pomagać, wcale nie jest to łatwa opieka, to
              > dlaczego nie moze zostać ze zdrowym (z pomocą twojego męża)?

              Mąz jest poza domem 10 godzin, babcia niestety ma już swoje lata, ograniczenia i
              schorzenia i nie da rady tyle godzin przez dwa tygodnie (na tydzień mąż załatwi
              urlop)z Młodszym. Ze Starszą niewiele trzeba robić tak naprawdę, ona sama koło
              siebie wszystko zrobić potrafi, nawet o lekach pamięta, wie co może jeść a czego
              niesmile
    • kotka-kotka Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:02
      hej! sprobuj porozmawiać jesszcze raz ze swoim lekarzem!wyjasnij
      sytuacje, nie wiem dlaczego nie zgodził sie dać skierowania, pogadaj
      ze nie masz co zrobic z drugim dzieckiem
      • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:06
        Mamy wizytę u pulmonologa pod koniec miesiąca to spytam co on na to. Starsza ma
        zdiagnozowaną astmę oskrzelową, młodszy na razie tylko podejrzenie i stąd
        pediatra stwierdziła, że na razie nie widzi potrzeby takiego skierowania i że
        młodszy tylko utrudni nam życie na takim turnusie bo będę musiała za nim biegać
        i go pilnować zamiast korzystać z córką.
        • iminlove Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:12
          No i tu pewnie ma rację. Dlatego zostawiłabym jednak młodego w domu.
        • kotka-kotka Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:16
          synowi tez dobrze zrobi takie sanatoriumwink pocwiczy trochę, jakies
          inhalacje- jesli mieszkacie w miescie napewno sie troche na pluca
          przyda, tym bardziej jak ma podejrzenie astmy to pewnie cos tam
          sobie choruje na gorne czy dolne drogi oddechowe wiec sie mu przydawink

          oczywiście jesli sanatorium jest przepelnione to wiadomo, ze lekarz
          zleci je chorym dzieciom ale wiem z praktyki, ze czesto sa miejsca
          na takich oddziałach w sanatoriumwink pa
          • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 13:08
            kotka-kotka napisała:

            > synowi tez dobrze zrobi takie sanatoriumwink pocwiczy trochę, jakies
            > inhalacje- jesli mieszkacie w miescie napewno sie troche na pluca
            > przyda, tym bardziej jak ma podejrzenie astmy to pewnie cos tam
            > sobie choruje na gorne czy dolne drogi oddechowe wiec sie mu przydawink

            tak mieszkamy w dużym mieście. Młody ma nawracające obturacyjne zapalenia
            oskrzeli, jest alergikiem, ma płyn w uszach, nawracające zapalenia ucha, refluks
            żołądkowo-przełykowy. Na razie na lekach jest tylko okresowo, młoda przyjmuje je
            co najmniej dwa razy dziennie.
            Jedziemy nad morze i tam wykupiliśmy w ośrodku sanatoryjnym zabiegi dla dzieci
            dodatkowo, może mu to wystarczy...
    • a.m.a Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:04
      nie uwazasz, ze to jest troche niepowazne zajmowac miejsce w sanatorium innemu,
      choremu dziecku, bo ty nie masz co zrobic ze zdrowym? Cale szczescie, ze zdrowe
      nie dostalo skierowania. Tak, jak pisze jedna osoba - wykup zdrowemu miejsce,
      albo niech zostanie z kims innym i po sprawie.
      POmysl o tym, ze sa tu mamy z trojka, czworka czy piatka dzieci. Jakby tak
      kombinowaly, jak ty, to twoje chore mogloby pomarzyc o sanatorium.
      • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:08
        Ależ ja nigdzie nie napisałam, że mam pretensje do lekarza bo nie dał
        skierowania, ja rozumiem jego argumentację. No ale oczywiście zaraz się znajdują
        nadgorliwe mamusie które czytają między wierszami...
        • a.m.a Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:11
          mnie tylko dziwi, ze chcialas wcisnac zdrowe na miesjce chorego. Jakby kazdy tak
          robil, to w sanatorium byloby wiecej zdrowych niz chorych dzieci.
          • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:20
            mnie tylko dziwi, ze chcialas wcisnac zdrowe na miesjce chorego. Jakby kazdy ta
            > k
            > robil, to w sanatorium byloby wiecej zdrowych niz chorych dzieci.

            Daj pokój...
            • a.m.a Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:26
              Dlaczego mam dac spokoj? Mam srodkowe z astma oskrzelowa, starsze z alergia, a
              najmlosze zdrowe, ale przeciez przy takich obciazeniach genetycznych, to na
              pewno cos jej wydzie - mam zalatwiac sanatorium i leczenie dla calej trojki?
              Niech sobie pooddychaja, bo to zdrowo?
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 21:42
                Mam srodkowe z astma oskrzelowa, starsze z alergia, a
                > najmlosze zdrowe, ale przeciez przy takich obciazeniach genetycznych, to na
                > pewno cos jej wydzie - mam zalatwiac sanatorium i leczenie dla calej trojki?

                jak lekarz da ci skierowanie gdy tej najmłodszej już coś wyjdzie to nie widzę
                przeszkód. Ja nie mam zamiaru dawać w łapę i załatwiać turnusu dla dziecka po
                znajomości, choć mam lekarza w rodzinie więc mogłabym bez problemu...
          • miaowi Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:31
            Przecież można wykupić miejsce, niekoniecznie od razu wciskać dziecko
            za darmo.
            Ja nie wiem, ja mam jedno dziecko, ale za to jestem z nim sama. I biorę
            córcię ze sobą, gdzie się tylko da, szczególnie jak mam dłuższe
            wyjazdy, bo mała nie zaśnie beze mnie.
        • an_ni Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:17
          nie trzeba czytac miedzy wierszami zeby zauwazyc ze chcialas
          naciagnac NFZ czyli nas platnikow na sanatorium dla zdrowego
          dziecka, zajac miejsce innemu choremu

          absolutnie otwarcie i bezczelnie piszesz ze zglosilas zdrowe dziecko
          tylko dlatego ze nie masz co z nim zrobic albo nie masz kasy zeby
          zaplacic za jego pobyt bez zabiegow
          bylo miec tylko jedno !
          • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:21
            nie trzeba czytac miedzy wierszami zeby zauwazyc ze chcialas
            > naciagnac NFZ czyli nas platnikow na sanatorium dla zdrowego
            > dziecka, zajac miejsce innemu choremu
            >
            > absolutnie otwarcie i bezczelnie piszesz ze zglosilas zdrowe dziecko
            > tylko dlatego ze nie masz co z nim zrobic albo nie masz kasy zeby
            > zaplacic za jego pobyt bez zabiegow
            > bylo miec tylko jedno !


            O matko przenajświętsza...
          • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:59

            > nie trzeba czytac miedzy wierszami zeby zauwazyc ze chcialas
            > naciagnac NFZ czyli nas platnikow na sanatorium dla zdrowego
            > dziecka, zajac miejsce innemu choremu

            Misiu to nie sanatorium tylko ośrodek leczniczy, są tam zabiegi lecznicze
            podobne jak w sanatorium, oprócz tego diagnostyka. O jego istnieniu dowiedziałam
            się od lekarza, który poradził zapoznać się z tematem, bo według niego
            dzieciakom świetnie by to zrobiło (lekarz w szpitalu). Dzwoniłam zapisać dzieci
            na miejsce bo trzeba to zrobić z dużym wyprzedzeniem (mamy termin na
            październik)ale muszę i tak przed przyjazdem wysłać skierowanie więc nikomu bez
            skierowania miejsca nie zajmę nie martw się o to. Dzwoniąc dowiedziałam się, że
            podejrzenie astmy oskrzelowej, alergie, refluks, problemy laryngologiczne i
            częste obturacyjne zapalenia oskrzeli są jak najbardziej czynnikami które są
            uznawanymi przez ośrodek za zasadne do wydania skierowania. Ponieważ syn nie
            miał jeszcze pełnej diagnostyki i nic nie jest tak naprawdę potwierdzone ani
            przesądzone pediatra uważa, że przy takim maluchu pobyt tam nie ma sensu, nie
            wiem jeszcze co będzie uważać pulmonolog ale z pediatrą zgadzam się, że na
            wyjeździe całą trójką straci córka.
            • an_ni Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 14:21
              nie misiuj mi slonko
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 14:25
                a ty nie szukaj na siłę czegoś czego nie ma...
            • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 21:54
              Napisz gdzie to jest albo daj jakiś namiar.
              • slonko1335 Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 22:00
                Ośrodek dziecięcy Bucze:
                www.osrodek-bucze.pl/oferta.php
        • czar_bajry Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:19
          Zadzwoń do ośrodka- wszystkiego się dowiesz i wtedy będziesz się zastanawiać co
          zrobić- jak już pisałam na takich turnusach zawsze są matki z 2- młodszym na
          doczepkęsmile
      • a.m.a Re: Kolejne problemy mamy z dwójką... 18.06.10, 12:09
        Przepraszam, doczytalam, ze interesuje cie tylko rada, czy puscic babcie ze
        starsza. To twoje dziecko, sama wiesz najlepiej. Ja bym nie puscila, bo moje
        dzieci widza babcie raz na 2-3 miesiace z powodu odleglosci, wiec nie sa tak
        bardzo zzyte, by razem chodzic na nieprzyjemne zabiegi.
        • des4 OT 18.06.10, 12:13
          co są te "zonk" i "wrrr"??? jakieś onomatopeje???

          a realu też wydajesz takie dziwne dźwieki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja