nowoczesna rodzina

19.06.10, 21:53

--Od jakiegos czasu czytajac dzieciom rozne ksiazki zaczelam sie zastanawiac
nad opisanym w nich modelu rodziny.kiedy przedstawia sie bohatera to b. czesto
taki Jas,Stas nie ma taty,tylko ojczyma,albo wogole mieszka tylko z mama.Tak
sobie pomyslalam,ze czytajac takie opowiastki dzieciom gdzies zazszczepiam im
taki wlasnie przyszly model rodziny..i naprawde nie wiem czy chce zeby w taka
strone ewaluowal nasz swiat.bez zadnych zasad talko z pedem na przetrwanie
gatunku.






***Czasem trzeba dlugo isc,aby dojsc do siebie***
    • kali_pso Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 21:59

      Uważam, że większą szkodę naszym dzieciom przynoszą opowieści
      typu :" Oto jest Kasia"( lektura szkolna!!!!!) gdzie rodzina
      wprawdzie pełna, ale zakłamanawink
      • melmire Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:05
        Ja dziecieciem bedac (rozwiedzionej matki) bardzo lubilam ksiazki Nostlinger,
        typu "Nowy maz dla mamy" i inne. Opisane byly rozne sytuacje rodzinne,
        pokazywane nie bez problemow, ale i bez dramatyzowania.
        Jak sie boisz "powiastek" czytaj im o plenych rodzinach, gdzie Krzys z tatusiem
        naprawiaja kontakt, a Zosia z mamusia smaza nalesniki smile
        • rysia.z.poczty Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 22:57
          No niestety tak właśnie wygląga życie wielu rodzin i myśle,ze taka
          wiedza nie zaszkodzi naszym dziecią,skąs muszą się dowiedzieć,ze
          rozstanie rodziców itp.to nie koniec świata.Czytając tego typu
          książki uczymy reagować na inność,niecodzienność .Stanie się to
          wtedy normalne,a w nas musimy znalezc siłe,zeby pokazać jak zyć w
          pełnej rodzinie.
      • wieczna-gosia Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 00:00
        o matko Kalipso "OTO jest Kasia" przeczytalam dopiero teraz, chyba
        jako dziecko nie czytalam jej w lekturach albo wyparlam te szmire,
        matko bosko, jakby sie chcialo ta rodzina potrzasnac, ta mamusia co
        smutne minki robi i tym tatusiem i tym dziadkiem......
        • verdana Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 14:34
          To powinna być obowiązkowa lektura dla rodziców z cyklu "Toksyczna
          rodzina, czyli wszystko to, czego NIE wolno robić".
          • truscaveczka Re: nowoczesna rodzina 21.06.10, 09:27
            Chyba muszę to w końcu przeczytać, jakoś mnie dotąd ominęło.
    • aluc Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:01
      pasjami ubostwiam moralność sprowadzona do niedopuszczalnosci rozwodów
      i bzykania się przed ślubem
    • kkokos Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:08
      mateoeasy napisała:

      >
      > --Od jakiegos czasu czytajac dzieciom rozne ksiazki zaczelam sie zastanawiac
      > nad opisanym w nich modelu rodziny.kiedy przedstawia sie bohatera to b. czesto
      > taki Jas,Stas nie ma taty,tylko ojczyma,albo wogole mieszka tylko z mama.Tak
      > sobie pomyslalam,ze czytajac takie opowiastki dzieciom gdzies zazszczepiam im
      > taki wlasnie przyszly model rodziny..i naprawde nie wiem czy chce zeby w taka
      > strone ewaluowal nasz swiat.bez zadnych zasad talko z pedem na przetrwanie
      > gatunku.
      >

      uuuuch, to straszne. dziecko ma zdrową, pełną, kochającą się rodzinę z mamą,
      tatą i rodzeństwem, gdzie wszystko jest pełne zasad, i nagle dowie się z
      lektury, że istnieją rodziny z ojczymami lub złożone tylko z matki i dziecka -
      i, o zgrozo, te rodziny też mają zasady!!!! a przecież to nieprawda - gdyby
      miały zasady, to by nie było ojczyma!!! dokąd to zmierza ten podły świat!!

      proponuję w tej piaskownicy czy innym przedszkolu, gdzie twoje dzieci spotykają
      inne dzieci, wypytać najpierw innych rodziców o ich stan rodzinny. przecież
      dzieci samotnych matek (z definicji wszak bez zasad) są trędowate - co z ciebie
      za matka, że dopuszczasz możliwość, iż twoje dzieci się z nimi bawią?????
      jeszcze się zarażą, fuj!!


      • mateoeasy Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:29
        ja wiem ,ze pisze sie o najczesciej o rzeczywistosci i wlasnie juz tu na forum
        slyszy sie ,ze lepiej osobno niz razem w zaklamaniu.w sumie najlatwiejsze
        rozwizanie-zawinac ogon i spierdz..bo o rozstaniach,rozwodach decydujemy za
        szybko albo wogole idziemy do lozka z nieodpowiednim facetem i potem sie tak
        tula samotnie czlowiek przez maciezynstwo.ale nie o tym chce tu pisac. co bedzie
        dalej? dzis wolnosc ale taka ,ze trzeba sobie pare wizyt u psychoanalitka
        wykupic. kobiety,mezczyzni bez pelnej rodziny w bardzo wielu przypadkach tez jej
        nie zakladaja,albo jak zakladaja to krzywdza siebie i ta osobe z ktora zyja.i
        tak wkolko same rozczarowania.
        • asia_i_p Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 10:14
          Pewnie twoja diagnoza jest w pewnym stopniu słuszna, ale cofnięcie się do stanu
          sprzed wolności sprawy nie rozwiązuje. Trzeba się nauczyć żyć w wolności tak,
          żeby sobie i innym nie zrobić krzywdy, a tego nie zrobimy ucząc dzieci, że
          "skromność - skarb dziewczęcia" tylko ucząc dzieci szacunku dla siebie i dla
          innych. Takie zachłyśnięcie się wolnością po paru wiekach przymusu jest
          normalne, nie ma co zaraz histeryzować, że przymus był lepszy. Zwłaszcza, że
          zazwyczaj mamy ocenzurowaną wizję tego, jak to było w starych dobrych czasach.
    • z_lasu Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:15
      > czytajac takie opowiastki dzieciom gdzies zazszczepiam im
      > taki wlasnie przyszly model rodziny..i naprawde nie wiem czy chce
      > zeby w taka strone ewaluowal nasz swiat.bez zadnych zasad talko z
      > pedem na przetrwanie gatunku.

      ????? A możesz wstawić jakiś logiczny wywód między przedostatnie a
      ostatnie zdanie? Bo jedno z drugiego w żaden sposób mi nie wynika.

      Przedstawiciele Homo Sapiens w ciągu swojego życia odczuwają
      pociąg seksualny do wielu osobników płci przeciwnej. Z faktem tym
      ludzkość na przestrzeni mileniów próbowała sobie radzić w różnoraki
      sposób. Był już promiskuityzm, wielożeństwo, wielomęstwo, ścisła
      monogamia (ścisła na pokaz oczywiście), teraz mamy tzw. monogamię
      seryjną. I każde z tych rozwiązań okazywało się wadliwe. Może Ty
      masz jakąś genialną propozycję dla ludzkości?
    • kawka74 Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:24
      Naprawdę myślisz, że niepełne rodziny są skutkiem ciśnienia na przetrwanie gatunku?
      I nie przyszło Ci do głowy, że te straszne opowiastki są konstruowane nie po to,
      aby kreować nowy model rodziny, ale żeby wyjaśniać pewne sytuacje?
      • mateoeasy Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:41
        pewnie tak to jest ta nasza rzeczywistosc i nie przeskoczy sie jej.Tylko,ze
        moze kiedys twoje dorosle dziecko przeczyta bajeczke swojemu jak to trzeba
        babcie koniecznie w domach starcow umieszczac albo trzeba skaracac im cierpienia
        w chorobie tak jak tatus akurat zrobil Burkowi. ja po prostu boje sie tego,ze
        gdzies tam przekroczymy jako ludzkosc granice.
        • kawka74 Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 09:49
          W tej chwili już kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi. Porównujesz rozwód
          rodziców z eutanazją?
        • iwles Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:30

          rozumiem, że po przeczytaniu w dziecinstwie Pippi - zostawiłes swoje dziecko
          samo w domu i wyruszyles w świat w poszukiwaniu przygód ?
    • makurokurosek Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:31
      Cóż może warto spojrzeć na te książki troszkę głębiej, może warto zastanowić się
      kiedy powstały baśnie Andersena i braci Grimm. Gdybyś pomyślała zauważyłabyś, że
      autorzy dostosowali bajki do sytuacji panującej w latach w których żyli, gdzie
      rodziny były wielodzietne, nędza i głód nie były abstrakcją, a ludzie
      wycieńczeni robota czy chorobami umierali w młodym wieku pozostawiając gromadę
      małych dzieci. To tylko w obecnej chwili przedstawia się czasy Anastazji jako
      czasy wielkich balów, pomijając głód i nędzę.
      • verdana Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 22:39
        Bo dziecko powinno czytać tyklko o wzorowych, pełnych rodzinach.
        zła. Nie martw sie - poczytaj sobie podreczniki do życia w rodzinie -
        z nich, tak jak chcesz, dowiesz się, ze w rozbiitej rodzinie
        wlasciwie nie da sie wychować porzadnego człowieka, że bezplodność
        jest efektem sypiania ze sobą przed slubem, a mało dzieci - aborcji,
        ze rodzina z jednym dzieckiem to rodzina niepełna.
        Dziecko z rozbitej czy małej rodziny dowie się, ze jego rodzina
        jest zatem zła, matka puszczalska, a z niego samego nic nie
        wyrosnie.
        Zadowolony?
        • mateoeasy Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 23:04
          mieszkam w kraju,gdzie akurat samotne matki lub zklejane rodziny to akurat 50
          procent albo wiecej spoleczenstwa.mam okazje to obserwowac z wieloma sie
          przyjaznie i wkolko sa tam problemy z ex,albo z kolejnym ex.przychodzi weekend i
          tak Jas do pana nr 1 a stas do pana nr 2 a mama ma akurat randke.matkami zostaja
          nastolatki,bo co tam seks jest dla wszystkich.i to jest akurat normalne.takie
          zycie. ale szczesliwy nikt nie jest ,bo najwazniejsze to fajnie sie bawic.jak
          nie z tym to uda mi sie z nastepnym. i coraz mlodsi maja taki wlasnie model
          rodziny.kiedys w przeczkolu na kawie byla taka dziewczyna.czytala glosno artykul
          o tym jak 13 latka zostala matka i skomentowala to tak..13 lat to juz
          przesada,ja mialam 17 jak urodzilam. w sumie zakladajac watek chcialm pokazac,ze
          dziecko musi miec swiadomosc co jest moralnie poprawne.ze na ogol powinno sie
          zalozyc rodzine ,niekoniecznie ze slubem.i to ze niekiedy zycie potoczy sie
          inaczej nie powiina tych najmlodszych zniechecac.a zwiazek dwojga ludzi to nie
          tylko sex i kasa.
          • landora Re: nowoczesna rodzina 19.06.10, 23:13
            Domyślam się, że UK? wink

            P.S. Nie chcę się czepiać, ale aż mnie w oczy ugryzło. "Przedszkole", nie
            "przeczkole". Bo jest przed szkołą, nie przed "czkolą" tongue_out
          • morekac Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 07:34
            ja mialam 17 jak urodzilam. w sumie zakladajac watek chcialm
            pokazac,z
            > e
            > dziecko musi miec swiadomosc co jest moralnie poprawne

            Aż mnie korci,aby zapytać: czy ty też wychowywałaś się na bajeczkach
            o nastoletnich matkach czy raczej na jedynie słusznych opowiastkach
            z elementarza?
            • kocianna Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 08:45
              Ja też mieszkam w kraju, gdzie 2/3 związków małżeńskich kończy się rozwodem. A
              przystawiający się facet na tekst "jestem mężatką" pyta: a w czym problem?

              A takich książeczek bardzo brakuje - to właśnie one pomagają ludziom oswoić
              rzeczywistość. Temat lekcji języka obcego "Moja rodzina" wzbudza popłoch wśród
              kursantów...a to przecież nic innego, tylko rzeczywistość.

              Jeśli czyta się książki dzieciom/ z dziećmi, to przecież zawsze można ją
              opatrzeć stosownym komentarzem, albo wywołać rozmowę. Świat zmienimy własnym
              przykładem i postępowaniem, a nie zakazami, nakazami i udawaniem, że to, co nam
              nie pasuje - nie istnieje.
          • makurokurosek Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 11:48
            czyli według ciebie 25 kobieta która rozpoczęła współżycie w wieku nastu lat i
            ma kilkuletnie dziecko nie ma prawa szukać szczęścia, ma pozostać połamaną
            emocjonalnie osobą niezdolną do miłości? Oczywiście nie popieram skakania z
            kwitka na kwiatek ale w opisanej przez ciebie sytuacji, problemem nie jest
            rozbita rodzina lecz odpowiedzialność za dziecko.

            "w sumie zakladajac watek chcialm pokazac,z
            > e
            > dziecko musi miec swiadomosc co jest moralnie poprawne."

            To raczej dulszczyzna, niż troska o moralność. Czym według ciebie jest
            moralność? nie ważne co czujemy ,nie ważne co nas łączy, ważne że przed ludźmi
            dobrze wyglądamy. Dziecko musi mieć świadomość konsekwencji rozpoczęcia
            współżycia seksualnego jak również odpowiedzialności za dziecko. Jeżeli nie
            nauczysz dziecka okazywania miłości to niezależnie czy będzie z jednym
            partnerem czy z dziesięcioma będzie traktowało swoje dziecko przedmiotowo.
        • undomestic_goddess.pl Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 00:19
          Verdana, ty zartujesz chyba? Naprawde sa take podreczniki? Wierzyc mi sie nie chce uncertain Nie mialam nigdy tego przedmiotu w szkole i ciezko mi uwierzyc, ze takie rzeczy moga byc w podrecznikach.
          • verdana Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 14:37
            Nie żartuję - z pięć lat temu pisałam artykul na ten temat
            (Konkretnie o modelach alternatywnych rodzin w podrecznikach), i jak
            wlosy mi stanęły dęba, to jeszcze nie opadły. Zresztą tego uczą
            takze na WOS-ie...
    • irmaiks Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 00:43
      Wiesz już chyba pzresadzasz, weź pod uwagę np, że np święta rodzina to była
      Mama+dziecko+ojczym tak naprawdę. z resztą uważasz że matka z dzieckiem i
      ojczymem to gorsza rodzina niż tradycyjna?
    • mdro Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 07:01
      Nie czytaj też dziecku żadnych powieści z II połowy XIX i I połowy
      XX wieku. Tam ciągle jakieś wdowy i jacyś wdowcy samotnie dzieci
      wychowują, a niekiedy ponownie wychodzą za mąż/żenią się.
    • asia_i_p Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 10:09
      Sama piszesz, że te modele są różne, więc jak możesz dziecku zaszczepić jeden
      konkretny? Jak czytałam "Sierotkę Marysię" chciałam być sierotką, ale jakoś mi
      szybko przechodziło.
      To nie chodzi o to, żeby przedstawić opisywane sytuacje jako pożądane, tylko
      jako normalne. Żeby dziecko z rodziny z samodzielnym rodzicem albo z rodziny
      patchworkowej nie czuło się jak wielbłąd.
      Nieważne, z ilu osób składa się rodzina. Ważne, jak ludzie ze sobą rozmawiają,
      jak pomagają sobie w rozwiązywaniu problemów. "Oto jest Kasia", do dzisiaj
      lektura szkolna, modelowa rodzina 2+3, opisuje takie postawy rodzicielskie i w
      taki sposób podsumowuje naturalną zazdrość i poczucie odrzucenia dziecka, że ja
      bym się zastanawiała, czy to dzieci powinny czytać. A przy "Braciach Lwie
      Serce", gdzie tatuś poszedł w siną dal, jakoś nie mam wątpliwości.
      • asia_i_p Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 10:09
        O, przeczytałam resztę wątku.
        Powtarzam się.
    • na_pustyni Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 10:19
      Uważam, że to bzdura.
    • undomestic_goddess Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 10:21
      Zgadzam sie calkowicie z Verdana. A w temacie ´wzorowych´ rodzin z
      mama, tata i 3 dzieci, to zawsze mam na koncu jezyka rodzine pani
      Dulskiej.
      Autorki watku, naiwnie przykladasz jedna miare do kazdej zyciowej
      sytuacji.
      • semijo Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 18:56
        O co chodzi z ta "Oto jest Kasia"?
        Pytam poważnie to była moja ukochana książka z dzieciństwa i
        szczerze mówiąc nie pamiętam w niej nic toksycznego. Uświadomcie
        mniesmile
        • broceliande Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:03
          Ja pamiętam tylko, że nie miała pojęcia, że będzie miała siostrę.
          Nikt jej nie przygotował, tylko postawił przed faktem.
          Żeby zwrócić na siebie uwagę z powrotem, dostaje złe oceny.
          I to jest piętnowane jako złe.
          • amarantha Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:10
            Dokładnie. Najpierw nie przygotowano Kasi na pojawienie się siostry (chyba do
            samego końca nie miała pojęcia, że pojawi się rodzeństwo), a potem całkowicie ją
            olano - rodzina, w tym dotychczas ukochany i rozpieszczający dziadek, skupiła
            się wyłącznie na małej. Oczywisty w tej sytuacji bunt Kasi jest przedstawiony
            jako karygodne fochy rozpieszczonej panienki i złośliwe dokuczanie rodzicom, a
            nie rozpaczliwa próba odzyskania uwagi bliskich.
            • verdana Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:19
              W rodzinie Kasi jest oczywiste, ze liczy się tylko najmłodsze
              dziecko. Ojciec nie dotrzymuje danych córce obietnic, ukochany
              dziadek nawet nie zamienia z nią slowa, przy czym wszyscy uwazaja,
              ze tak ma być. Kasia nie jest przedsawiana jako dziecko odsunięte i
              niesazczęśliwe, ale jako rozpuszczony bahor, który nie rozumie, ze
              jak ma siostrę, to rodzina przestanie w ogóle ją zauwazać. Tak ma
              być - gdy pojawila sie Kasia, rodzina olała starszego brata.
              wszystko, łącznie z uczuciem, rezerwuję sie tylko dla najmlodszego.
              A ta wstretna egoistka chce tez być wazna dla rodziców, a to po
              prostu karygodne, bo rodzice nie mają czasu na fochy dużego dziecka.
              Kaia przestaje się uczyc, probuje zamordować siostrę, bo jest z
              gruntu zła. No, ale się poprawia i rozumie, ze tylko zle dziecko
              moze oczekiwać, ze rodzice będą mieli czas dla starszych dzieci.
              Starsze dzieci maja bowiem obowiazek ustąpić mlodszemu nie tylko
              swoje rzeczy, ale i swoich rodziców - całkowicie.
              Zgroza. I nadal uczniowie piszą wypracowania o tym, jaka to Kasia
              byla wstrętna, a nie jaka to byla patologiczna rodzina.
              • amarantha Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:35
                Z tym morderstwem to może trochę przesada - Kasia nakrzyczała na Agnieszkę, ale zawsze odczytywałam to jako rozładowanie na siostrze swojej własnej frustracji. Kasia była doprowadzona do granic, jakby w afekcie - ale gdy już wyrzuciła z siebie złość, zobaczyła, co dzieje się z Agnieszką i jej pomogła.

                A Jurek ogólnie sportetowany jest dziwnie, psychicznie wydaje się nie piątoklasistą, tylko co najmniej starszym nastolatkiem. Jest mu zresztą łatwiej niż Kasi, bo rodzice okazują mu chociaż tyle szacunku, by powiadomić go, że będzie miał rodzeństwo.
                • broceliande Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 19:53
                  Z tym morderstwem to prawda.
                  Chciała, żeby mała zachorowała.

                  Ja na początku nie lubiłam Kasi, bo zawsze musiała być najlepsza i
                  sama ustalała zasady (ze skakanką na przykład).
                  A potem było mi jej żal.
                  • amarantha Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 20:05
                    broceliande napisała:

                    > Z tym morderstwem to prawda.
                    > Chciała, żeby mała zachorowała.
                    >
                    Mam w tej chwili tekst przed oczami. Kasia napawa się swoją przewagą nad Agnieszką (pierwszy raz chyba czuje, że jest od niej o wiele silniejsza, dotychczas przy zwartej koalicji rodziców, brata, dziadka i ciotki nie miała szans - dlatego to uczucie tak ją przytłacza), krzyczy na nią, ale gdy mała zaczyna się dusić, Kasia opamiętuje się. Kiedy siostra choruje, Kasia ma wyrzuty sumienia.

                    Kasia jest antypatyczna na początku, ale patrząc na metody wychowawcze jej rodziców, jakoś się nie dziwię.
                • kooreczka Jak to Kasię omawiano 20.06.10, 20:02
                  Chyba III klasa podstawówki. Nasza Nauczycielka kazała nam ją osądzić. Wybrano
                  10 oskarżycieli (co umieli sformułować zarzuty), sędzia, ławnicy i dwóch obrońców.
                  Nic nam nie sugerowano. Ludziki same z siebie określiły ją jako wredną i
                  rozpuszczoną. Ja i drugi obrońca (choć byliśmy do tych wydarzeń przygotowani
                  tak, że lepiej się nie dało) pamiętaliśmy jakim szokiem było pojawienie się
                  szkodników i dość mocnymi argumentami przekonaliśmy sędziego ("Gdyby moja mnie
                  tak nagle przywieźli do domu dziecko to bym się do nich nigdy nie odezwała").
                  Ten eksperyment powtarza się co roku- proporcje zazwyczaj są te same.
                • verdana Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 22:04
                  Kasia otworzyła okno, aby dziecię zmarzło i padło na zapalenie płuc.
                  • amarantha Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 22:10
                    verdana napisała:

                    > Kasia otworzyła okno, aby dziecię zmarzło i padło na zapalenie płuc.

                    Nie otworzyła. Okno uchylone zostawiła matka, gdy wychodziła, a na oścież
                    otworzył je wiatr.
                    • verdana Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 22:42
                      A Kasia dziecięcia świadomie nie przykryła i zachorowało.
                      • amarantha Re: nowoczesna rodzina 20.06.10, 22:48
                        Och, no pewnie że w sytuacji idealnej dziecko powinno przewidzieć, że niemowlak
                        może zachorować od przeciągu. Ale to była wzburzona ośmiolatka, w danym momencie
                        w takim ataku furii, że nawet nie czuła, że jej samej jest zimno (powiedziane
                        wprost w książce). Gdy ochłonęła, zaopiekowała się siostrą i przykryła ją, z
                        tym, że było już za późno. Nie, to nie była próba morderstwa.
    • triss_merigold6 Lecimy wzorcami literackimi? 20.06.10, 21:36
      "Chłopi" - stary wdowiec żeni się z młódką Jagną, która zdradza go z
      jego synem, ma miejsce przemoc domowa
      "Jaś i Małgosia" - wdowiec ma drugą żonę, za jej namową wyprowadza
      dzieci do lasu, żeby tam zostały
      "Pani Dulska" - mąż, żona, 2 córki, syn student robi brzuch służącej
      "Marta" - bezrobotna wdowa z córeczką mają niefajnie
      "Dziewczynka z zapałkami" - dziewczynka z pełnej patologicznej
      rodziny jest wysyłana do pracy, umiera na mrozie
      "Ania z Zielonego Wzgórza" - chcieli przygarnąć chłopca, żeby
      pomagał w gospodarstwie

      • verdana Re: Lecimy wzorcami literackimi? 20.06.10, 22:05
        "Pan Tadeusz" - dzieciaty zakonniksmile
        • kooreczka Re: Lecimy wzorcami literackimi? 20.06.10, 23:02
          Historia o zagarnięciu majątku z ojczyzną i miłością na ustachtongue_out
        • mdro Re: Lecimy wzorcami literackimi? 20.06.10, 23:54
          No, zakonnikiem to został już owdowiawszy, więc nic specjalnie
          szokującego w tym nie ma chyba? Ale majątek sprytnie zgarnęli, to
          fakt - z tym, że to raczej Sędzia zakombinował, nie Jacek.
      • iwles Re: Lecimy wzorcami literackimi? 20.06.10, 23:14


        > "Jaś i Małgosia" - wdowiec ma drugą żonę, za jej namową wyprowadza
        > dzieci do lasu, żeby tam zostały



        w oryginale, a nie w przeróbkach jest jeszcze gorzej, to rodzice, biedni,
        chcieli pozbyc się dzieci, a nie ojciec i macocha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja