nie posprzątam bo co inni powiedzą.......

20.06.10, 10:13
chciałabym zasięgnąć Waszej opinii na pewien temat.poniżej zarys sytuacji -
powiedzcie co o tym myślicie.
są dwie znajome pracujące w jednym maleńkim biurze - jedna od dwóch miesięcy
pracuje przy komputerze ucząc się dopiero. druga starsza od niej od paru lat
sprząta tam.
sprzątająca prosi znajomą aby zastąpiła ją przez jakiś czas tj 5 razy i
ogarnęła te biuro chociaż po łebkach oczywiście nie za darmo tylko za stawkę
nawet wyższą niż jej płacą , a ona na to że co będzie jak ktoś ją zobaczy.
dodam tylko, że sprzątnięcie tego to około godzinka czasu, no i ta która przy
komputerze pracuje i tak zawsze wychodzi ostatnia i zamyka biuro...
    • lola211 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:30
      Propozycja pracy sprzataczki niekoniecznie musi budzic zachwyt- dla mnie to
      zrozumiałe.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:34
        lola211 napisała:

        > Propozycja pracy sprzataczki niekoniecznie musi budzic zachwyt- dla mnie to
        > zrozumiałe.
        owszem, ale ta pracująca przy komputerze sama wcześniej wyszła z propozycją, że
        w razie czego to może zastąpić koleżanke, a jak przyszlo co do czego to ją
        wystawiła.
        • lola211 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:38
          Zatem watek powinien być o niedotrzymaniu slowa.Sytuacja nie fair, zdarza
          się.Firma nie ma nikogo na zastepstwo?Jak pani sprzatajaca idzie na urlop czy
          chorobowe to nikt nie sprzata?
          • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:40
            lola211 napisała:

            > Zatem watek powinien być o niedotrzymaniu slowa.Sytuacja nie fair, zdarza
            > się.Firma nie ma nikogo na zastepstwo?Jak pani sprzatajaca idzie na urlop czy
            > chorobowe to nikt nie sprzata?

            pani sprzątająca nigdy nie ma urlopu ani chorobowego, ma być do dyspozycji dwa
            razy w tygodniu i nikogo to nie obchodzi, a jak idzie do szefa prosi o wolne to
            szef mowi " co, chcesz zrezygnować?"
            • sarling Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:45
              A to Ty jesteś tą panią sprzątającą? wink bo tak piszesz...
              Wiesz, czasami tak jest, że faktycznie niemile widziane jest
              wykonywanie nieswoich obowiazków. Poza tym jeśli "ktoś zobaczy", to
              kłopoty może mieć pani sprzątająca, że ktoś robi jej robotę.
              A jeśli dziewczyna pracuje 2 miesiące, to może tak rzuciła,że kiedyś
              może zastąpić, bo się rozkręcała, niepewna była itd, zrozum ją.
            • lola211 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 10:45
              Zatem pretensje do szefa głownie trzeba kierowac.
    • figrut Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 11:22
      U nas w pracy my, pracownice ogarniamy swoje stanowiska pracy,
      natomiast szefowa sprząta to, czego my w swoich obowiązkach nie mamy
      ujętego - toaletę, kuchnię, korytarz.
      Nie miałabym absolutnie żadnego problemu z przejściem z komputera na
      mopa jeśli odpowiednio by mi zapłacili. Uważam, że żadna UCZCIWA
      praca nie hańbi. Gdybym mogła, sprzedawałabym teraz ryby na
      targowisku za świetną stawkę. W 2000 roku miałam płacone za taką
      sprzedaż 100 zł. za dniówkę (7 godzin pracy) i miałam w d... to, że
      ktoś patrzył na mnie z góry, bo w rybach mieszam. Ja zarabiałam
      więcej od 95% tam kupujących.
      • czar_bajry Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 11:28
        A co praca sprzątaczki to hańba?
        Jak dla mnie to wstydzić się powinna ta osoba która tak twierdzi.
      • gazeta_mi_placi Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 10:15
        >W 2000 roku miałam płacone za taką
        sprzedaż 100 zł. za dniówkę (7 godzin pracy) /

        W Polsce?
        • figrut Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 14:31
          > W Polsce?
          Tak, w Polsce na targowisku.
    • nutka07 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 11:53
      A co to za malenkie biuro, ktore wymaga az godziny sprzatania?
    • beverly1985 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 13:26
      Gdybym obiecała wcześniej komus, ze zastąpię go przy sprzątaniu, które trwa
      raptem godzinę, to bym to z pewnoscią zrobiła. Pracowałam jako sprzątaczka w
      wakacje po maturze i nabrałam wprawy tongue_out
      Tylko jak ktos juz wspomniał to raczej wątek o niedotrzymywaniu słowa- bo to, ze
      ktos nie chce zając się sprzątnięciem potrafię zrozumieć.
    • kol.3 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 20.06.10, 15:04
      Koleżanka nie powinna sprzątać za sprzątaczkę, bo jak szef zobaczy że
      robi swoje i jeszcze sprząta, to jej wlepi sprzątanie na zawsze.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 09:15
        kol.3 napisała:

        > Koleżanka nie powinna sprzątać za sprzątaczkę, bo jak szef zobaczy że
        > robi swoje i jeszcze sprząta, to jej wlepi sprzątanie na zawsze.

        szefa zazwyczaj nie ma w biurze, a do tego jemu jest wszystko jedno kto to zrobi
        (prócz niego) byleby było czysto.
    • a1ma Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 14:38
      No cóż, ja też bym się nie zgodziła, nie widzę w tym nic dziwnego.
      Nie po to zlecam sprzątane własnego mieszkania, żeby sprzątać biuro.
      • figrut Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 14:52
        a1ma napisała:

        > No cóż, ja też bym się nie zgodziła, nie widzę w tym nic dziwnego.
        > Nie po to zlecam sprzątane własnego mieszkania, żeby sprzątać
        biuro.
        >

        "...owszem, ale ta pracująca przy komputerze sama wcześniej wyszła
        z propozycją, że
        w razie czego to może zastąpić koleżanke, a jak przyszlo co do czego
        to ją
        wystawiła."

        • a1ma Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą....... 21.06.10, 14:57
          Ale to już była informacja podana gdzieś w gąszczu drzewka, a nie w pierwszym
          poście, tak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja