Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc

24.06.10, 13:25
forum.gazeta.pl/forum/w,571,113250056,113250056,Nagly_powrot_ojcowskich_uczuc.html czytacie to. czy to jest wysyp troli czy wiekszosc facetow naprawde tak mysli i zaluje skrzywdzonego tatuska ? solidarnosc kulek w majtach ?
    • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 13:35
      Tauczyński to bardzo nieszczęśliwy człowiek (żona się z nim rozwiodła,musiało go
      to bardzo zranić bo na forach rozwodowych ZAWSZE atakuje kobiety).
      Żal mi w sumie człowieka,powinien pójść ze swoim poczucie żalu do kobiet do
      specjalisty.
      Nikt normalny nie bierze jego wypocin serio.
    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 13:52
      kontopremiumizelkazaglowe napisała:

      > czytacie to. czy to jest wysyp troli czy wiekszosc facetow aprawde
      tak mysli i zaluje skrzywdzonego tatuska ? solidarnosc kulek w
      majtach ?

      Tatulka? Żałować trzeba raczej dziecka. Opis sytuacji jest
      fragmentaryczny, więc może ten ojciec rzeczywiście robił im realną
      krzywdę - ale też i gołosłowne "co myśmy przez niego przeszli" nie
      oznacza tak naprawdę nic. Nic poza tym, że matka nie lubi tego ojca.

      Jej prawo go nie lubić, ale prawem dziecka jest tego ojca znać, a
      ona (pod pozorem "ochrony") tego prawa je pozbawia.
      • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 13:56
        Pewnie, jej wina, bo przecież nie tatusia, który latami miał dziecko w czterech
        literach.
        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:10
          angazetka napisała:

          > Pewnie, jej wina, bo przecież nie tatusia, który latami miał
          dziecko w czterech
          > literach.

          Rozpłacz się jeszcze. Czy dlatego że ojciec był g*nym rodzicem przez
          kilka lat, to już nigdy to dziecko nie ma mieć ojca? Facet mógł po
          prostu dojrzeć. To się zdarza.
          Nikt nie każe tej kobiecie nawet wpuszczać go do domu. Ale dać
          szansę dziecku - powinna. Jak po następnych 9 latach dziecko
          zapyta "mamo, a dlaczego ja nie znam ojca, chociaż on kiedyś do mnie
          przychodził" to co ma mu odpowiedzieć? Że nie dała mu tego ojca
          poznać bo za mało zapłacił?
          • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:14
            Wiesz co, byłam takim dzieckiem. Ojciec przypominał sobie o mnie co jakiś czas,
            potem mu się nudziło, a ja zostawałam z poczuciem olania i z wieczną wewnętrzną
            szarpaniną: Przyjdzie-nie przyjdzie. Dzięki, wolałabym nie fundować czegoś
            takiego własnemu dziecku.
            I nie wiem, czy zauważyłaś, ale dziecko nie wyżywi się rosą i energią słoneczną.
            Potrzebuje pieniędzy. Aż tak cię zdumiewa fakt, że matka oczekuje od ojca, który
            się nagle objawił, partycypowania w kosztach utrzymania wspólnego potomka?
            • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:23
              to już nigdy to dziecko nie ma mieć ojca" hehe czytaj uwaznie bo ktos jest juz dla niego ojcem , mowi do niego tato
            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:28
              angazetka napisała:

              > Wiesz co, byłam takim dzieckiem. Ojciec przypominał sobie o mnie
              co jakiś czas,
              > potem mu się nudziło, a ja zostawałam z poczuciem olania i z
              wieczną wewnętrzną
              > szarpaniną: Przyjdzie-nie przyjdzie. Dzięki, wolałabym nie
              fundować czegoś
              > takiego własnemu dziecku.

              Najfajniej jakby wszyscy byli kochanymi tatusiami. Z wyjątkiem
              mamuś, oczywiście. Ale jak już nie są, to może jednak lepiej
              pozwolić dziecku spróbować? Przecież nie ma wcale pewności że "się
              znudzi". Nie za pierwszą taka próbą. Ba, może on w ogóle jest w
              stanie funkcjonować tylko jako ojciec "z doskoku" i stałe obowiązki
              go przytłaczają? Ale przynajmniej jakiś jest i ma (przynajmniej
              teraz) dobre chęci.
              Jesteś pewna że lepiej jest człowiekowi jak może sobie
              powiedzieć "nic nie wiem o swoim ojcu" niż "mam ojca nieporadnego,
              niewytrwałego, ale mimo wszystko jakiegoś tam mam i on jakoś jednak
              o mnie pamięta"?

              > I nie wiem, czy zauważyłaś, ale dziecko nie wyżywi się rosą i
              energią słoneczną
              > .
              > Potrzebuje pieniędzy. Aż tak cię zdumiewa fakt, że matka oczekuje
              od ojca, któr
              > y
              > się nagle objawił, partycypowania w kosztach utrzymania wspólnego
              potomka?

              A zdumiewa? Nie wydaje mi się.

              Tylko koszty kosztami, a relacja między dzieckiem a ojcem to osobna
              sprawa. A może on rzeczywiście nie jest w stanie dać więcej niż te
              50 złotych na miesiąc? Czy z tego powodu trzeba utrudniać dziecku
              poznanie go?

              • wuika Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:40
                > Tylko koszty kosztami, a relacja między dzieckiem a ojcem to osobna
                > sprawa. A może on rzeczywiście nie jest w stanie dać więcej niż te
                > 50 złotych na miesiąc? Czy z tego powodu trzeba utrudniać dziecku
                > poznanie go?

                Ale bycie ojcem to nie tylko prawa (widzenia się z dzieckiem, poznanie go, wpływ
                na jego wychowywanie), ale też pewne obowiązki (np. odpowiedzialność za niego,
                udział w utrzymaniu). Takie to dziwne, że matka 9-letniego dziecka, które było
                przez te lata olewana, nie odnosi się bardzo optymistycznie o ojcu, który
                przypomniał sobie o prawach, a zapomniał o obowiązkach?
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:51
                  wuika napisała:

                  > Ale bycie ojcem to nie tylko prawa (widzenia się z dzieckiem,
                  poznanie go, wpły
                  > w
                  > na jego wychowywanie), ale też pewne obowiązki (np.
                  odpowiedzialność za niego,

                  A nie zastanawia Cię dlaczego dotychczas nie próbowała wydostać od
                  tego człowieka żadnych pieniędzy (chyba że umknęła mi jakas
                  informacja) i dopiero jak się ponownie pojawił w życiu dziecka to
                  nagle zaczęło to mieć znaczenie?

                  > udział w utrzymaniu). Takie to dziwne, że matka 9-letniego
                  dziecka, które było
                  > przez te lata olewana, nie odnosi się bardzo optymistycznie o
                  ojcu, który
                  > przypomniał sobie o prawach, a zapomniał o obowiązkach?

                  Niech się nie odnosi optymistycznie, ale niech DZIECKU pozwoli
                  spróbować nawiązać kontakty z ojcem.
                  I sorry, ale wersja że "dziecko nie chce" ma duże szanse tak
                  naprawdę znaczyć "chcę, żeby dziecko nie chciało".
                  • bsl Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:41
                    miliwati napisała:
                    A nie zastanawia Cię dlaczego dotychczas nie próbowała wydostać od
                    > tego człowieka żadnych pieniędzy (chyba że umknęła mi jakas
                    > informacja) i dopiero jak się ponownie pojawił w życiu dziecka to
                    > nagle zaczęło to mieć znaczenie?




                    czasmi nie da sie wyegzekwoawac alimentow nawet jak tatus jezdzi
                    najnowszym mercedesem
                    to tak na marginesie
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:48
                      bsl napisała:

                      > miliwati napisała:
                      > A nie zastanawia Cię dlaczego dotychczas nie próbowała wydostać
                      od
                      > > tego człowieka żadnych pieniędzy (chyba że umknęła mi jakas
                      > > informacja) i dopiero jak się ponownie pojawił w życiu dziecka
                      to
                      > > nagle zaczęło to mieć znaczenie?
                      >
                      > czasmi nie da sie wyegzekwoawac alimentow nawet jak tatus jezdzi
                      > najnowszym mercedesem
                      > to tak na marginesie

                      Czasami tak. A czasami 50 zł miesięcznie to wszystko na co tatusia
                      stać.
                      • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:13
                        Na przykład jak tatuś ma 17-lat i po szkole dorabia ulotkami,wtedy taka kwota
                        jest w sam raz...
                        Od dojrzalszych osób wymaga się nieco więcej...
                        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:16
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Na przykład jak tatuś ma 17-lat i po szkole dorabia ulotkami,wtedy
                          taka kwota
                          > jest w sam raz...
                          > Od dojrzalszych osób wymaga się nieco więcej...

                          To niech wymaga. Ale niech nie stawia sprawy tak, że jak tatuś
                          zapłaci to dziecko będzie się z nim mogło spotkać.
                          • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:36
                            Dlaczego?
                            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:52
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Dlaczego?

                              Bo to jest biologiczny ojciec tego dziecka. Co moim zdaniem daje
                              temu dziecku prawo do kontaktu z nim. Tak, wiem. Dziecko kontaktu
                              nie chce. Odpowiedzi na podstawowe pytanie o przyczynę nadal brak.
                              • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:16
                                > Bo to jest biologiczny ojciec tego dziecka. Co moim zdaniem daje
                                > temu dziecku prawo do kontaktu z nim. Tak, wiem. Dziecko kontaktu
                                > nie chce. Odpowiedzi na podstawowe pytanie o przyczynę nadal brak.

                                Juz pisalam ponizej, ze prawa nie sa zabierane od tak sobie,
                                hobbystycznie, kochajacym rodzicom.

                                Przy adopcji dzieci maja prawo sie skontaktowac z rodzicem (w
                                odpowiednim wieku), ale rodzic nie ma prawa nachodzic malego jeszcze
                                dziecka wbrew jego woli.
                              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:22
                                > Bo to jest biologiczny ojciec tego dziecka.

                                Dlaczego ma nie płacić na utrzymanie własnego biologicznego dziecka?

                                >. Co moim zdaniem daje
                                > temu dziecku prawo do kontaktu z nim.

                                A gdzie obowiązki ojca względem dziecka typu partycypowanie w kosztach jego
                                utrzymania?

                                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:43
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > > Bo to jest biologiczny ojciec tego dziecka.
                                  >
                                  > Dlaczego ma nie płacić na utrzymanie własnego biologicznego
                                  dziecka?

                                  Nie wiem, czemu to mnie zadajesz takie pytanie? Czy to ja coś
                                  takiego twierdzę?

                                  > >. Co moim zdaniem daje
                                  > > temu dziecku prawo do kontaktu z nim.
                                  >
                                  > A gdzie obowiązki ojca względem dziecka typu partycypowanie w
                                  kosztach jego
                                  > utrzymania?

                                  Tam, gdzie zostawiła je matka.

                                  Ciekawe dlaczego wszyscy starają się gadać o ojcu (jakby ktoś go
                                  bronił), kiedy ja od samego początku wyraźnie i konsekwentnie mówię
                                  o interesie dziecka?
                      • burza4 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:18
                        miliwati napisała:


                        > Czasami tak. A czasami 50 zł miesięcznie to wszystko na co tatusia
                        > stać.

                        sam też żyje za 50 zł? nie? to widać jednak stać go na więcej. Normalny rodzic
                        najpierw da jeść dziecku, potem zje sam. Albo nie zje, jak brakuje.
                        • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:45
                          Może to bezdomny spod dworca który oddaje dziecku wszystkie wyżebrane pieniądze?
              • thegimel Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:43
                Wszystko zależy od tego dlaczego dziecko się z ojcem nie chce widywać. Czy
                rzeczywiście tatuś zafundował rodzinie koszmar, czy też autorka wyolbrzymia i
                odcięła dziecko od ojca z zemsty. Jeśli dziecko ma powód żeby się ojca bać, inny
                niż to co mogła opowiadać o nim matka, ja bym nie naciskała na takie kontakty na
                siłę. Albo inne wyjście - jeśli te krzywdy to głównie porzucenie rodziny, można
                spróbować zakopać topór wojenny, dla dobra dziecka podtrzymywać poprawne
                stosunki- o ile się da i może skorzystać z pomocy psychologa. Jeśli powód był
                taki, że np tatuś pił, a teraz jest po odwyku i chce naprawić błędy, to też
                można mu to umożliwić, ale również pod kontrolą. Nie doczytałam niestety tamtego
                wątku w całości- zmęczyły mnie riposty tauczynskiego, ale wydaje mi się, że
                autorka opisała całą sytuację zbyt ogólnie by cokolwiek sensownie doradzić, bo
                właściwie wszystko jest tam możliwe. Zarówno zwykły choć nieprzyjemny rozwód jak
                i przemoc w rodzinie.
              • miaowi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:56
                Czy ty się czytasz?
                "Być moze jest ojcem tylko z doskoku, moze nie umie inaczej, ALE
                JEST"
                Znaczy co, mam się cieszyć i skakać pod chmurkę, bo jest dawca
                plemnika, a mogłoby go nie być?
                BO może jest nieodpowiedzialnym gnojkiem, ale za to mam pewność, że
                co jakiś czas zapuka do moich drzwi?
                Otóż WAZNA jest jakość. Bo od matki wymaga sie, żeby była
                odpowiedzialna, zaradna (jak nie dostaje alimentów, to musi się ostro
                wziąć do roboty), przewidująca, zawsze obecna. Od ojca wymaga się
                żeby był - mało, nawet nieregularnie, po 10 latach, wszystko jedno
                jaki.
                Ojciec to nie mały chlopiec w krótkich gaciach tylko dorosly
                człowiek, tak samo jak ja. I ma TAK SAMO czuć odpowiedzialność za
                dziecko, a nie z usmiechem powiedziec:
                - To ty się zajmuj na codzien, a ja raz na miesiąc zabiorę na lody.
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:59
                  miaowi napisała:

                  > Czy ty się czytasz?

                  A Ty siebie?

                  > "Być moze jest ojcem tylko z doskoku, moze nie umie inaczej, ALE
                  > JEST"
                  > Znaczy co, mam się cieszyć i skakać pod chmurkę, bo jest dawca
                  > plemnika, a mogłoby go nie być?

                  Nie (i to jest Twój problem jak to wyczytałaś z tego, co ja piszę).
                  Ale dlaczego zabraniasz innemu dziecku cieszyć się z tego?
                  • miaowi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:01
                    Odpuść sobie. Nikomu niczego nie zabraniam, rozumiem jednak matkę,
                    ktora zabrania i ma wątpliwości. Ty najwyraźniej NIE rozumiesz. Ale nie
                    mam zamiaru się z tobą spierać.
                    Ojciec ma stanąć na wysokości zadania, a nie usprawiedliwiać się, że
                    "umie być tatą tylkoz doskoku". Albo się jest rodzicem, albo nie.
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:25
                      miaowi napisała:

                      > Odpuść sobie. Nikomu niczego nie zabraniam, rozumiem jednak matkę,
                      > ktora zabrania i ma wątpliwości. Ty najwyraźniej NIE rozumiesz.
                      Ale nie
                      > mam zamiaru się z tobą spierać.

                      Zgadza się. Nie rozumiem jak matka może sobie rościć prawo do
                      sterowania uczuciami dziecka do ojca. Wiem, oczywiście, że tak się
                      nierzadko dzieje, ale nie rozumiem jak można własne dziecko
                      traktować tak przedmiotowo - obłudnie jeszcze zarzucając takie
                      podejście drugiej stronie.
                      Gdyby w relacji tej kobiety były jakies konkretne zarzuty o
                      stwarzaniu zagrożenia - sprawa wyglądałaby inaczej. Ale tak jak
                      jest - to wygląda wyłącznia na "ma nie chcieć się spotykać z ojcem,
                      bo nie".

                      > Ojciec ma stanąć na wysokości zadania, a nie usprawiedliwiać się,
                      że
                      > "umie być tatą tylkoz doskoku". Albo się jest rodzicem, albo nie.

                      No ale co, jak nie mamy napodorędziu ojca idealnego to odbieramy
                      dziecku każdego, jaki jest?

                      (Tylko nie mówicie że to dziecko już do kogoś mówi "tata", bo to
                      przecież jeszcze nie świadczy o jakości tego człowieka. Do takiego
                      efektu wystarczy że matka konsekwentnie nazywała go w ten sposób i
                      dziecko po prostu się przyzwyczaiło)
                  • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:42
                    autorka wyraźnie napisała, że dziecko nie chce z ojcem się spotykać, więc nie
                    pisz nieprawdy, że ktoś tu komuś zabrania kontaktów z ojcem
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:47
                      attiya napisała:

                      > autorka wyraźnie napisała, że dziecko nie chce z ojcem się
                      spotykać, więc nie
                      > pisz nieprawdy, że ktoś tu komuś zabrania kontaktów z ojcem

                      Na razie kłamiesz Ty. Gdzie ja mówię że matka zabrania
                      kontaktów z ojcem? Cytat proszę.
                      • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:53
                        "Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
                        powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem. A wiele
                        wskazuje na
                        to
                        że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji
                        matka."
                        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:06
                          dynema napisał:

                          > "Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
                          > powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem. A wiele
                          > wskazuje na
                          > to
                          że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji
                          > matka."

                          Nadal czekam na cytat, w którym będzie coś o ZABRANIANIU. A może
                          potrzebujesz wyjaśnienia różnicy między "zabrania" a "uniemożliwia"?
                          • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:11
                            Wijesz się potwornie, wiesz? smile Daruj sobie.
                      • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:43
                        a gdzie konkretnie kłamię?
          • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:48
            >Czy dlatego że ojciec był g*nym rodzicem przez
            kilka lat, to już nigdy to dziecko nie ma mieć ojca?

            Ma ojca który go utrzymuje,wychowuje,mieszka z nim i jego matką pod jednym
            dachem i mały mówi do niego "tato",ale dla niektórych babsk najważniejszy jest
            biologiczny choćby latami nie dał na dzieciaka ani grosza,choćby pił i bił i
            przez lata z własnego wyboru nie interesował się dzieckiem.
            Heh...

            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 14:54
              gazeta_mi_placi napisała:

              > >Czy dlatego że ojciec był g*nym rodzicem przez
              > kilka lat, to już nigdy to dziecko nie ma mieć ojca?
              >
              > Ma ojca który go utrzymuje,wychowuje,mieszka z nim i jego matką
              pod jednym
              > dachem i mały mówi do niego "tato",ale dla niektórych babsk
              najważniejszy jest
              > biologiczny choćby latami nie dał na dzieciaka ani grosza,choćby
              pił i bił i
              > przez lata z własnego wyboru nie interesował się dzieckiem.
              > Heh...

              A dlaczego rościsz sobie prawo do decydowania ZA DZIECKO czy
              biologiczny ojciec, który wszak żyje, ma mieć dla niego znaczenie,
              czy nie?
              • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:37
                Jeśli panu zależy niech idzie do sądu z wnioskiem o ustalenie
                kontaktów z synem.
                Tatuś znikający punkt jest destrukcyjny dla psychiki i emocji
                dziecka, co znakomicie widać na przykładzie udzielającej się w wątku
                A1my.
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:51
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Jeśli panu zależy niech idzie do sądu z wnioskiem o ustalenie
                  > kontaktów z synem.
                  > Tatuś znikający punkt jest destrukcyjny dla psychiki i emocji

                  Za to tatuś o którym matka opowiada niestworzone i nieweryfikowalne
                  historie to sam miód psychologiczny. Zwłaszcza kiedy dziecko sobie
                  uświadomi że nosi jego geny.

                  > dziecka, co znakomicie widać na przykładzie udzielającej się w
                  wątku
                  > A1my.

                  Akurat Ty, z Twoimi kompleksami i uprzedzeniami, nie jesteś
                  najlepszą osobą do wypowiadania się o destrukcji psychiki. Acz jako
                  eksponat - jesteś niezła.
                  • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:08
                    Nie wiesz czy matka opowiada rzeczy i jakie rzeczy.

                    Jakimi uprzedzeniami? Litości, na każdym kroku podkreślam, że eks ma
                    bardzo dobre relacje z synem, widuje dziecko bardzo regularnie (U
                    MNIE W DOMU! - z wygody logistycznej zazwyczaj + zabiera na
                    weekendy), mamy poprawne kontakty i uważam go za przyzwoitego ojca.
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:10
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Nie wiesz czy matka opowiada rzeczy i jakie rzeczy.

                      Ty też nie.
                  • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:32
                    a ja myślę, że mogłabyś od Triss wiele się nauczyć ale wolisz destrukcyjnego
                    cudaka z właściwego wątku
              • nutka07 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:55
                A Ty nie roscisz sobie prawa to zmuszania dziecka do kontaktow? Syn nie jest
                zainteresowany, nie chce dla Ciebie to za malo?
              • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:02
                > A dlaczego rościsz sobie prawo do decydowania ZA DZIECKO czy
                > biologiczny ojciec, który wszak żyje, ma mieć dla niego znaczenie,
                > czy nie?

                Tak to wyglada w przypadku np. adopcji. jesli rodzice sie
                wymiksowali i zostali pozbawieni praw rodzicielskich to niech
                pozniej nie laza do szkoly dziecka na koniec roku bez ostrzezenia, i
                przy sprzeciwie dziecka.

                Swoja droga to wlasnie ty sugerujesz ze ma zadecydowac ZA dziecko,
                bo dziecko mowi wyraznie "NIE" i nalezy zgodnie z ta wola postapic.
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:12
                  dynema napisał:

                  > Swoja droga to wlasnie ty sugerujesz ze ma zadecydowac ZA dziecko,
                  > bo dziecko mowi wyraznie "NIE" i nalezy zgodnie z ta wola postapic.

                  Pytanie - skąd się ta wola wzięła. Czy z własnych przeżyć dziecka,
                  czy z tego co słyszało od matki. Przyznasz chyba że to różnica?
                  • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:15
                    A Ty skad wiesz?
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:17
                      dynema napisał:

                      > A Ty skad wiesz?

                      Ja nie wiem, ja spekuluję. Tylko że ja się umiem przyznać do
                      wątpliwości, a nie walę że na 100% facet to świnia i rzeba go tzymac
                      na dystans.

                      A teraz odpowiedz na moje pytanie z poprzedniego postu, proszę.
                  • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:34
                    Prawa rodzicielskie odebrac jest bardzo trudno, wiec jesli do tego
                    doszlo to oznacza to ze przed sadem udowodnione zostalo: znecanie
                    sie, przemoc psychiczna, fizyczna, zaniedbywanie lub choroby
                    psychiczne/ uzaleznienia.

                    Tylko w serialach TV kochajacy, zaanagazowany ojciec jest przez
                    bezduszne prawo pozbawiany praw.
              • gemmavera Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:03
                Miliwati, bądź uprzejma nie przytaczać całej wypowiedzi osoby, którą cytujesz, a
                jedynie ten fragment, do którego chcesz się odnieść. Bo póki co cytujesz 10
                linijek, a piszesz trzy.

      • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:06
        no proszę Cię, nie pisz takich głupot
        ojca biologicznego dziecko nie widziało przez 9 lat
        partner kobiety jest dla niego niczym prawdziwy ojciec, chłopiec mówi do niego tato
        zresztą cytując Elżbietę Tudor "ci co nas spłodzili, robili to co natura im
        kazała, ale ci co nas wychowali, włożyli w to prawdziwy rodzicielski trud" I
        partner autorki robił to przez kilka ostatnie lat.
        Poza tym byłabyś zadowolona gdyby autorka zaczęła opisywać krok po kroku co
        przeszli 9 lat temu? Wszystkie krzywdy, cierpienie itd? Dlaczego uważasz, ze to
        jest gołosłowne? Skoro sąd 9 lat temu pozbawił go praw rodzicielskich, to
        widocznie miał ku temu poważne podstawy.
    • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:01
      cóż, panowie piszący w tym wątku to żenada
      w zasadzie każdy może pisać co mu "ślina na język przyniesie", gorzej, że część
      z nich naprawdę tak myśli
      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:34
        Nie za pierwszą taka próbą. Ba, może on w ogóle jest w
        stanie funkcjonować tylko jako ojciec "z doskoku" i stałe obowiązki
        go przytłaczają? Ale przynajmniej jakiś jest i ma (przynajmniej
        teraz) dobre chęci."


        ojojoj wszyscy 9 lat czekali az jasnie pan laskawie zaszczyci ich obecnoscia . DZiecko nie chce sie z nim spotykac i nie bedzie tego robic aby tatus mogl poczuc sie lepiej. moze tatus sobie przypomnial ze kiedys bedzie stary i to on bedzie potrzebowal opieki.a co do tego ze nie moze wiecej niz 50 zl to moze niech matka tez sie zwolni z pracy i powie dziecku masz 50 zl kup sobie jedzenia na miesiac u bran kapke
        • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:40
          To już się robi żenujące.
          Dobrymi chęciami piekło wybrukowano.
        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:47
          kontopremiumizelkazaglowe napisała:

          > Nie za pierwszą taka próbą. Ba, może on w ogóle jest w
          > stanie funkcjonować tylko jako ojciec "z doskoku" i stałe
          obowiązki
          > go przytłaczają? Ale przynajmniej jakiś jest i ma (przynajmniej
          > teraz) dobre chęci."
          >
          >
          > ojojoj wszyscy 9 lat czekali az jasnie pan laskawie zaszczyci ich
          obecnoscia .
          > DZiecko nie chce sie z nim spotykac i nie bedzie tego robic aby
          tatus mogl pocz

          Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
          powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem. A wiele wskazuje na
          to że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji matka.

          > uc sie lepiej. moze tatus sobie przypomnial ze kiedys bedzie stary
          i to on bedz
          > ie potrzebowal opieki.a co do tego ze nie moze wiecej niz 50 zl to
          moze niech m
          > atka tez sie zwolni z pracy i powie dziecku masz 50 zl kup sobie
          jedzenia na mi
          > esiac u bran kapke

          Wiesz co, ja też tak potrafię: Matka rozwodzi się z mężem, bo za
          mało zarabia. Nienawidząc go za to że nie mogła go wydoić tak, jak
          by chciała załatwia też odebranie mu praw rodzicielskich, a jego
          samego straszy swoim nowym, bogatszym gachem z dużymi mięśniami
          (podkoloryzowała mu wcześniej swoje "cierpienia"), żeby się nie
          pokazywał. Oczywiście dziecku powtarza jaki niedobry był ojciec i
          jak ich skrzywdził nie dając im dużo pieniędzy.
          Kiedy gach poszedł w odstawkę i został zastąpiony nowym z grubszym
          portfelem, ale mniej skorym do mordobicia, ojciec dziecka próbuje
          nawiązać ponownie kontakt ze swoim synem.

          Oczywiście powiesz że to wszystko wymysły, a jedynie prawdziwa jest
          Twoja wizja - chociaż tak samo wyssana z palca.
          • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:49
            Sorry ale nie da się ot tak "załatwić" pozbawienia praw
            rodzicielskich. O tym decyduje sąd na podstawie dowodów.
            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:52
              triss_merigold6 napisała:

              > Sorry ale nie da się ot tak "załatwić" pozbawienia praw
              > rodzicielskich. O tym decyduje sąd na podstawie dowodów.

              Żaden problem dla zdeterminowanej rozwódki skombinować odpowiednie
              papiery i świadków.
              • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:57
                znam wiele ludzi po 'mojej wizji' swoja to chyba w jakims filmie widzias
              • nutka07 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:58
                Odnosisz sie do autorki zalinkowanego watku?
              • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:04
                Aha. Pan również może mieć świadków zeznających na jego korzyść,
                prawda? Może także wnieść o badania w RODK.
                Znam 1, słownie: JEDEN, przypadek kiedy ojciec został pozbawiony
                praw rodzicielskich i ma orzeczony przez sąd zakaz kontaktów - nigdy
                nie płacił alimentów, alkoholik, przebywający w więzieniu za
                kradzieże, po rozstaniu z matka dziecka nie utrzymywał kontaktów z
                dzieckiem. Wyrok wydany zaocznie, bo pan nigdy nie stawiał się na
                rozprawy.
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:15
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Aha. Pan również może mieć świadków zeznających na jego korzyść,
                  > prawda? Może także wnieść o badania w RODK.

                  Może. A może być potulnym i niezaradnym niezgułą który po prostu nie
                  umie o to zadbać. Facet odstawiany od dziecka "bo matka wie/umie
                  lepiej" to zupełnie popularny model. (oczywiśćie potem są żale że on
                  się w ogóle nie udziela). Pewnie że sądowne załatwienie sprawy to
                  już hardkor, ale nie niemożliwy - a tak naprawdę nic bliższego o
                  sprawie nie wiemy.


                  • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:19
                    Zaraz się wzruszę. Biedny, uciśniony tatuś.
                    • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:30
                      Biedny sad
                      Pewnie zawsze w życiu było mu pod górkę,a jeszcze nie dość,że sąd się na niego uwziął pozbawiając praw do dziecka (pewnie zresztą przekupiony) to jeszcze dziecko nie chce go znać a on sam biedak jest niepełnosprawnym rencistą I grupy i tylko 50 zł może dziecku zaoferować i jeszcze źle ;-(
          • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:01
            Dobra, spróbuj może utrzymać dziecko za 100 zł miesięcznie. Potem pogadamy.
            Ojciec łaski nie robi - płacenie na dziecko jest jego obowiązkiem. Co tu jest
            dla ciebie niezrozumiałe? Burzysz się strasznie, sugerujesz matce dziecka
            materializm, a tym samym dajesz ojcu przyzwolenie na to, by nadal miał dziecko w
            poważaniu.
          • wyssana.z.palca Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:03
            > Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
            > powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem. A wiele wskazuje na
            > to że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji matka.


            powtarzasz w kółko to samo a nie widzisz istoty sprawy. Dziecko NIE
            CHCE sie widywac z ojcem. Autorka napisała, że NIE CHCE go spotykać
            (dziecko, nie matka) i NIE CHCE isc na zakonczenie roku, bo on tam
            bedzie. Wołami ma matka go zaciągać na spotkania z tatusiem, bo MUSI
            go poznac?
            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:22
              wyssana.z.palca napisała:

              > powtarzasz w kółko to samo a nie widzisz istoty sprawy. Dziecko
              NIE
              > CHCE sie widywac z ojcem. Autorka napisała, że NIE CHCE go
              spotykać

              A zadałaś sobie może pytanie DLACZEGO DZIECKO NIE CHCE?
              Czy po prostu opierasz się na jakże precyzyjnym "tyle przez niego
              wycierpieliśmy"?
              • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:30
                Może na przykład nie chcieć, bo tatuś miał go gdzieś przez tyle lat. Proste i
                prawdopobne. Wiem, że przyjemniej jest wierzyć, że to zła matka dziecko nakręca,
                tyle że dzieci mają swój rozum.
              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:44
                Gdyby dziecko chciało się spotykać matka byłaby "be" bo nie chce aby dziecko widywało się z tym facetem.
                Dziecko nie chce się widywać-też matka "be".
                Co by nie zrobić kobieta zawsze jest tą złą a "alimenciarz" (choć ten nawet nie jest alimenciarzem) biedna owieczka której zawsze pod górkę,a to z alimentami,a to ze spotkaniem z własnym dzieckiem...
                Ach biedni ci dobrzy,odpowiedzialni ojcowie,nie migający się od regularnego płacenia alimentów i spotkań z dzieckiem,nie tylko wtedy gdy jest już jest fajnym odchowanym dzieckiem,ale i kolkującym niemowlakiem i "marudnym" wymagającym ustawicznej uwagi dwulatkiem.
                Ech,każdy by chciał mieć "gotowe" najlepiej powyżej pewnego wieku dziecko i jeszcze takie któremu wystarczy na całe utrzymanie 50 zł.
              • burza4 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:48
                miliwati napisała:


                > A zadałaś sobie może pytanie DLACZEGO DZIECKO NIE CHCE?


                bo dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, jaką daje rodzina i spokojny dom.
                I taką sytuację ma. Pojawienie się dawcy spermy, który rości sobie prawa do jego
                uczuć - jednocześnie nie zważając na nie - ten spokój zaburza.
                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:56
                  burza4 napisała:

                  > miliwati napisała:
                  >
                  >
                  > > A zadałaś sobie może pytanie DLACZEGO DZIECKO NIE CHCE?
                  >
                  >
                  > bo dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, jaką daje rodzina i
                  spokojny dom
                  > .
                  > I taką sytuację ma. Pojawienie się dawcy spermy, który rości sobie
                  prawa do jeg
                  > o
                  > uczuć - jednocześnie nie zważając na nie - ten spokój zaburza.

                  Dlaczego zakładasz że sobie rości? Dlaczego uważasz że nie zważa?
                  Dlaczego zakładasz że dziecko ma poczucie bezpieczeństwa?

                  TSD, czy dziecko w ogóle dostaje te listy, które sa do niego pisane?
                  I tę forsę?
                  • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:11
                    > Dlaczego zakładasz że sobie rości? Dlaczego uważasz że nie zważa?
                    > Dlaczego zakładasz że dziecko ma poczucie bezpieczeństwa?

                    Bo nic nie wskazuje na to ze matka ma wyrokiem odebrane prawa.
                    Domniemanie niewinnosci nie dotyczy tych po wyroku.

                    Sytuacja jest analogiczna do tej przy dziecku adoptowanym.
                    Zostalo "adoptowane" przez rodzine, mowi do mamy 'mamo', do
                    ojczyma 'tato', a wtedy po latach pod szkola zaczyna sie pojawiac
                    biologiczny rodzic.

                    O ile rodzina miesci sie w granicach normalnosci, to dla dziecka
                    adoptowanego nie jest szczytem szczescia pojawianie sie rodzicow
                    biologicznych mimo sprzeciwu z jego strony, bo budzi to uczucie
                    zagrozenia dotychczasowej normalnosci
                    • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:18
                      jeszcze jedno nawet jesli matka mowila dziecku jak byla zle traktowna pprzez bylego meza to czy to jest to okropne nastawianie ? ja nie chcialabym znac clowieka ktory znecal sie nad zwierzeciem a co dopiero nad wlasna matka...
                      • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:25
                        Może dla dobra sprawy matka ma kłamać,że wcale nie pił,nie bił i bardzo
                        interesował się zawsze dzieckiem...
                        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:49
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Może dla dobra sprawy matka ma kłamać,że wcale nie pił,nie bił i
                          bardzo
                          > interesował się zawsze dzieckiem...

                          A czy ten pił i bił? Możesz przytoczyć jakiś cytat? Bo nie, "tyle
                          się przez niego nacierpieliśmy" to nie jest miarodajna informacja o
                          choćby pozorach obiektywizmu.
                          • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:39
                            miliwati napisała:


                            > A czy ten pił i bił? Możesz przytoczyć jakiś cytat? Bo nie, "tyle
                            > się przez niego nacierpieliśmy" to nie jest miarodajna informacja o
                            > choćby pozorach obiektywizmu.
                            a byłabyś zadowolona jakby autorka ze szczegółami opisała Ci, co się działo?
                            a co wg Ciebie oznaczają słowa "mało się przez niego nacierpieliśmy" - autorka
                            chyba nie ma na myśli zakazu oglądania tv?
                            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:45
                              attiya napisała:

                              > a byłabyś zadowolona jakby autorka ze szczegółami opisała Ci, co
                              się działo?

                              A może przestałabyś sobie mnie ustawiać na pozycji potwora żądnego
                              krawaych kawałków, co? Ja wiem że wtedy się łątwiej "dyskutuje", bo
                              nie musisz szukać argumentó tylko rzucisz jakąś aluzją do moich
                              patologicznych żądzy, ale może daj działać swojej inteligencji, a
                              nie lenistwu?

                              > a co wg Ciebie oznaczają słowa "mało się przez niego
                              nacierpieliśmy" - autorka
                              > chyba nie ma na myśli zakazu oglądania tv?

                              Właśnie o to chodzi że one mogą oznaczać niemal wszystko. Od bicia i
                              picia, do po prostu zostawienia ich. Wszystko to naganne, ale chyba
                              przyznasz że jest różnica między obawą przed ojcem który bił - więc
                              może uderzyć znowu, a obawą przed ojcem który po prostu odszedł -
                              czego tu się bać przy kontaktach pod kościołem?

                              (Żeby nie obniżać poziomu dyskusji pomijam w tym "wycierpieniu"
                              postać debilki dla której cierpieniem jest to, że nie chciał
                              mieszkać z jej mamusią i oglądać razem z nimi Mody na Sukces)
                              • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:42
                                miliwati napisała:

                                >
                                > A może przestałabyś sobie mnie ustawiać na pozycji potwora żądnego
                                > krawaych kawałków, co?

                                sama się stawiasz na tej pozycji, ja już nie muszę tego robić

                                Ja wiem że wtedy się łątwiej "dyskutuje", bo
                                > nie musisz szukać argumentó tylko rzucisz jakąś aluzją do moich
                                > patologicznych żądzy, ale może daj działać swojej inteligencji, a
                                > nie lenistwu?
                                >
                                > Właśnie o to chodzi że one mogą oznaczać niemal wszystko. Od bicia i picia,
                                do po prostu zostawienia ich. Wszystko to naganne, ale chyba przyznasz że jest
                                różnica między obawą przed ojcem który bił - więc może uderzyć znowu, a obawą
                                przed ojcem który po prostu odszedł - czego tu się bać przy kontaktach pod
                                kościołem?
                                >

                                wg ciebie na pewno akurat to drugie tam występowało

                                > (Żeby nie obniżać poziomu dyskusji pomijam w tym "wycierpieniu"
                                > postać debilki dla której cierpieniem jest to, że nie chciał
                                > mieszkać z jej mamusią i oglądać razem z nimi Mody na Sukces)

                                o to to - wg Ciebie na pewno tak właśnie było
                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:47
                      dynema napisał:

                      > > Dlaczego zakładasz że sobie rości? Dlaczego uważasz że nie
                      zważa?
                      > > Dlaczego zakładasz że dziecko ma poczucie bezpieczeństwa?
                      >
                      > Bo nic nie wskazuje na to ze matka ma wyrokiem odebrane prawa.
                      > Domniemanie niewinnosci nie dotyczy tych po wyroku.

                      A ktoś tu ma jakiś wyrok? Jak ktoś słusznie zauważył - ojciec może
                      nie mieć praw bo w ogóle nie został formalnie uznany za ojca.

                      > Sytuacja jest analogiczna do tej przy dziecku adoptowanym.
                      > Zostalo "adoptowane" przez rodzine, mowi do mamy 'mamo', do
                      > ojczyma 'tato', a wtedy po latach pod szkola zaczyna sie pojawiac
                      > biologiczny rodzic.

                      I co, zabronisz dziecku kontaktów z nim?

                      > O ile rodzina miesci sie w granicach normalnosci, to dla dziecka
                      > adoptowanego nie jest szczytem szczescia pojawianie sie rodzicow
                      > biologicznych mimo sprzeciwu z jego strony, bo budzi to uczucie
                      > zagrozenia dotychczasowej normalnosci

                      Ale to nie jest dziecko adoptowane. Skąd w ogóle w życiu dziecka
                      adoptowanego ma się nagle wziąć biologiczny rodzic? Czy przypadkiem
                      informacji o miejscu pobytu adoptowanego dziecka się nie utajnia?

                      To jest dziecko mające biologicznego rodzica, o którym wie. I
                      zauważcie, że w relacji matki nie było żadnych wzmianek o tym że ten
                      ojciec stwarza zagrożenie. Jej nie pasuje że on po prostu jest.
              • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:30
                no ale byłabys usatysfakcjonowana jakby autorka wątku przedstawiła Ci dokument z
                obdukcji? I napisała, że bił, że znęcał się psychicznie i opisała każdą sytuację?
                • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:32
                  Na pewno sama się obiła a obdukcję wystawił przekupiony lekarz big_grin
                  • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:35
                    szafka spadla z ona wykorzystala sytuacje tongue_out
                    • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:49
                      kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                      > szafka spadla z ona wykorzystala sytuacje tongue_out

                      haha smile sory, że się śmieję ale to zaczyna być dyskusja ślepego z głuchym o
                      kolorach czy też tam innych smakach smile
                      obiektywizm obiektywizmem ale i trochę realnego podejścia do sytuacji trzeba
                      mieć a nie w kółko bronić pana, co to po 9 latach nagle się pojawił
                      • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:52
                        attiya napisała:

                        > obiektywizm obiektywizmem ale i trochę realnego podejścia do
                        sytuacji trzeba
                        > mieć a nie w kółko bronić pana, co to po 9 latach nagle się pojawił

                        A ktoś tu w ogóle zajmuje się bronieniem pana? Bo ja, od samego
                        początku wyraźnie to mówię, pytam się o rolę DZIECKA w tej całej
                        sprawie.
                        To Wy dopowiadacie sobie do subiektywnych ogólników rzuconych przez
                        kobietę że "nacierpieliśmy się" oznacza "pił i bił". Tymczasem nic
                        takiego tam nie ma. I sorry, ale nie próbujcie mi wmawiać że się
                        wstydziła o tym napisać. Jak się wstydzi takich rzeczy w anonimowym
                        poście, to się w ogóle nie wchodzi na forum. Brak konkretów (i nie,
                        nie musi być obdukcja) niestety wskazuje na to, że "cierpienia" nie
                        mają realnych podstaw w zagrożeniu.

                  • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:46
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Na pewno sama się obiła a obdukcję wystawił przekupiony lekarz big_grin

                    no fakt, nie doszłam jeszcze do tego, że matka sama nad sobą się znęcała a
                    wszystko zrzuciła na bogu ducha winnego tatusia smile
          • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:10
            >Wiesz co, ja też tak potrafię: Matka rozwodzi się z mężem, bo za
            mało zarabia.

            Czytaj chłopie ze zrozumieniem.
            Ona się nie rozwiodła,nigdy nawet nie mieszkali razem.



            • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:16
              Ktoś korzysta z Twojego nicka? Zmieniłeś leki? Psychoterapia była
              grana? Wpływ frontu atmosferycznego?
              • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:41
                triss_merigold6 napisała:

                > Ktoś korzysta z Twojego nicka? Zmieniłeś leki? Psychoterapia była
                > grana? Wpływ frontu atmosferycznego?

                a może to ten pył z Islandii? smile
          • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:14
            > Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
            > powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem.

            Tu nie ma mowy o zabranianiu, a o zmuszaniu do spotkan dziecka,
            ktore sie boi pojsc na zakonczenioe roku szkolnego.

            Odpisuj na to co zawarte jest w poscie, bez dodawania dodatkow w
            postaci przelatujacych kosmitow i zielonych psow.
            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:19
              dynema napisał:

              > > Tatuś? A ktoś tu mówił o tatusiu? Mowa jest o dziecku. Że nie
              > > powinno mu się uniemożliwiać kontaktu z ojcem.
              >
              > Tu nie ma mowy o zabranianiu, a o zmuszaniu do spotkan dziecka,
              > ktore sie boi pojsc na zakonczenioe roku szkolnego.

              Ale - dlaczego się boi?

              > Odpisuj na to co zawarte jest w poscie, bez dodawania dodatkow w
              > postaci przelatujacych kosmitow i zielonych psow.

              Dopiero co nie odpisałaś mi na pytanie zawarte w poście. Źdźbło i
              belka w oku?
              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:38
                Może się boi obcych bliżej nieznanych mu mężczyzn...
              • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:43
                > Ale - dlaczego się boi?

                Pewnie boi sie tego za co ojciec zostal pozbawiony praw.

                > Dopiero co nie odpisałaś mi na pytanie zawarte w poście. Źdźbło i
                > belka w oku?

                Na sytuacje opisana projektujesz jakies swoje osobiste lub widziane
                w serialach TV przezycia. Mozna zasugerowac inne spojrzenie na
                sprawe lub inne okolicznosci, ale trzymanie sie jak pijany plotu
                zalozenia ze kazdy post na forum to klamstwo w ogole mija sie z
                sensem prowadzenia tutaj dyskusji, bo autorka opisuje sytuacje
                zwiazana z pozbawionych praw rodzicielskich czlowiekiem, a ty sie
                upierasz ze to nie czlowiek a pies i problemem jest to ze jezdzi na
                rowerze.
          • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:31
            czort swojo a pop swojo
            tak samo ty tu mędrkujesz

            a na jakiej podstawie uważasz, że biedne dziecię jest załamane bo mu matka
            ogranicza kontakty z ojcem?
            Ma owego ojca, który go wychowuje, zakładam bo czemu nie, że jest mu z nim
            dobrze i tyle. Nie dopowiadam sobie całej historii a przyjmuję zapewnienie, że
            nie jest mu w obecnej sytuacji źle. I tyle.
    • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 15:59
      nawet jak matka z watku napisze, ze ngdy do tej pory nie zabraniaal kontaktor ani nie nastawiala to pewnie powiesz ze stsosowala przekaz podprogowy. co jeszcze wymyslisz zeby usprawiedliwic niedojrzalych alimenciarzy ktorych jest na peczki
      • triss_merigold6 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:10
        W momencie likwidacji FA było pół miliona alimenciarzy. Armia.
        Uświadomcie to sobie: w tym kraju żyje PÓŁ MILIONA śmieci, którzy
        nie są uprzejmi uczestniczyć w kosztach utrzymania własnego
        potomstwa.
        • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 16:39
          wg Miliwati i Tautchinskiego tę armię tworzą panie co to bez mózgu skoczyły do
          łóżka tym biednym, niewinnym panom, zapewne przywiązały ich do drzewa,
          wykorzystały, okradaja państwo z alimentów a teraz jeszcze zabraniają kontaktów
          z dzieckiem
          nie wytłumaczysz, choc godne podziwu z jaką cierpliwością podchodzisz to tematu
          Kaczyński kontra Komorowski to wybór
          między rakiem a AIDS by figrut
          • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:00
            attiya napisała:

            > wg Miliwati i Tautchinskiego tę armię tworzą panie co to bez mózgu
            skoczyły do

            Kłamiesz. Mało tego, łżesz. Nie znajdziesz w moich wypowiedziach
            takich stwierdzeń. Ani w poglądach.


            • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 17:41
              a co to jest kłamstwo?
              • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:53
                attiya napisała:

                > a co to jest kłamstwo?

                Świadome pisanie nieprawdy. Na przykład przypisywanie mi twierdzeń
                tego jakiegoś tam na "T".
                • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:40
                  miliwati napisała:

                  > attiya napisała:
                  >
                  > > a co to jest kłamstwo?
                  >
                  > Świadome pisanie nieprawdy. Na przykład przypisywanie mi twierdzeń
                  > tego jakiegoś tam na "T".

                  no to w takim razie nie pisz tej nieprawdy
                  • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:52
                    attiya napisała:

                    > miliwati napisała:
                    >
                    > > attiya napisała:
                    > >
                    > > > a co to jest kłamstwo?
                    > >
                    > > Świadome pisanie nieprawdy. Na przykład przypisywanie mi
                    twierdzeń
                    > > tego jakiegoś tam na "T".
                    >
                    > no to w takim razie nie pisz tej nieprawdy

                    Jakiej nieprawdy, kłamczucho? Gdzie ja kłamię, cytat poproszę?
                    • dynema Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:56
                      "A wiele
                      wskazuje na
                      to że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji
                      matka."


                      Przedstaw dowody ze wskazuje, skoro niby jest tego tak wiele wink

                      I mam nadzieje ze to ograniczy ciagniecie tego toczacego sie w kolko
                      watku.

                      OVER
                      • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:16
                        dynema napisał:

                        > "A wiele
                        > wskazuje na
                        > to że właśnie tym głównie zajmuje się w tej sytuacji
                        > matka."
                        >
                        > Przedstaw dowody ze wskazuje, skoro niby jest tego tak wiele wink

                        Oto cytaty pochodzące z postu kama0111, inicjującego całą sprawę:
                        Nigdy razem nie mieszkaliśmy - to praktycznie zamyka sprawę
                        Waszych teorii o piciu i biciu, nieprawdaż?
                        kiedyś syn utrzymywał z ojcem sporadyczne kontakty. Od roku
                        przysyła mu jeden list w miesiącu + 50zł dołączone do listu. W maju
                        była
                        komunia - przyszedł, później przychodził cały biały tydzień. Cały
                        czas
                        podchodził do dziecka i ciągle chciał z nim rozmawiać.
                        - To
                        przecież opis utrzymywania kontaktów, czyż nie? Nawet jeżeli to
                        kontakt listowny - to też jest kontakt. A co w reakcji na to
                        utrzymywanie kontaktu robi matka? A to:
                        Więc przestaliśmy chodzić w ciągu tygodnia - oczywiście winny
                        jest ojciec, co? Chciał się kontaktować, więc trzeba było przerwać
                        te kontakty, to oczywiste.
                        Nie wiem co można zrobić ale mamy dość jego "nagłego" powrotu
                        ojcowskich uczuć.
                        - jak to "nagłego", skoro kontakty utrzymywał
                        i od roku utrzymuje?
                        Cierpię na depresję i te spotkania z nim mnie dołują na maksa.
                        - I tu prawdopodobnie tkwi klucz do sprawy. Już ktoś wspominał,
                        że jak dziecko widzi że po jego kontakcie z ojcem matka wpada w
                        depresję, to czuje się winne.

                        Potrzeba Ci jeszcze dokładniejszego wyjaśnienia? Przykładów jak
                        matka ucina kontakty z ojcem dziecka jest pełny list. Uzasadnienie
                        jest tylko jedno - depresja. Depresja matki, a nie dziecka. Gdzie
                        masz jakikolwiek dowód że ojciec wyrządził im jakąs faktyczną
                        krzywdę?
                        • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:27
                          > To przecież opis utrzymywania kontaktów, czyż nie? Nawet jeżeli to
                          > kontakt listowny - to też jest kontakt.

                          Jasne. Cieszmy się, że nie był to kontakt telepatyczny.

                          > Chciał się kontaktować, więc trzeba było przerwać te kontakty, to
                          oczywiste.

                          Chciał sie kontaktować, dziecko nie chciało - dobro dziecka jest
                          ważniejsze niż nagłe potrzeby tatusia.

                          > Gdzie
                          > masz jakikolwiek dowód że ojciec wyrządził im jakąs faktyczną
                          > krzywdę?

                          Tu, że go nie było cały ten czas. Że dawał na dziecko oszałamiające
                          50 zł i miał je poza tym w nosie - kurczę, wepchałabym mu te smieci
                          do gardła przy pierwszej okazji. Mało?
                          • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:39
                            >> Gdzie
                            > masz jakikolwiek dowód że ojciec wyrządził im jakąs faktyczną
                            > krzywdę?


                            Ograniczenie praw rodzicielskich bierze się z powietrza?
                        • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:42
                          >Nigdy razem nie mieszkaliśmy - to praktycznie zamyka sprawę
                          Waszych teorii o piciu i biciu, nieprawdaż?

                          A co ma wspólne mieszkanie do tego?
                          Pobić kogoś można nie tylko pod wspólnym dachem.
                          Alkoholikiem też można być nie mieszkając z kobietą pod jednym dachem,prawda?
                          • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:49
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            > >Nigdy razem nie mieszkaliśmy - to praktycznie zamyka sprawę
                            > Waszych teorii o piciu i biciu, nieprawdaż?
                            >
                            > A co ma wspólne mieszkanie do tego?
                            > Pobić kogoś można nie tylko pod wspólnym dachem.
                            > Alkoholikiem też można być nie mieszkając z kobietą pod jednym dachem,prawda?

                            o to to smile
                            nie wiedziałam, że tylko jak się razem mieszka to można kogoś dręczyć, bić i na
                            inne sposoby "umilać" życie
                            ale widocznie u miliwati problem przemocy kojarzy się li i jedynie jak się
                            mieszka pod jednym dachem
                    • attiya Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:44
                      no proszę, zanim zaczniesz obrażać, to może naucz się wpierw cytować
                      zdaje się, że adminka już uwagę zwróciła ci
    • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 20:17
      Nie wierze, ze dziecko samo z siebie nie chce widziec ojca. Moj odszedl jak
      mialam 1,5 roku ale zawsze jako dziecko pragnelam jego bliskosci.
      Mysle, ze dziecko jest ustawione przez matke
      • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 20:24
        Skąd to wiesz?
        • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 20:36
          gazetko slodka, napisalam "mysle" a nie "wiem"
          A mysle tak na podstawie wlasnych doswiadczen. Czytalam tylko pierwszy post w
          tamtym watku i kobieta mowi, ze ma depresje i nie chce sie z nim spotykac a
          przeciez nie musi sie z nim spotykac prawda? a ta depresja zapewnie
          emocjonalknie szantazuje dziecko.

          Abstrahujac od kasy (50 zl to smieszne) dzieci kochaja swoich rodzicow
          jacykolwiek by byli.
          • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 22:08
            >a ta depresja zapewnie
            emocjonalknie szantazuje dziecko.

            Akurat to nie szantaż.Ta kobieta faktycznie choruje na tą chorobę.

            >> Abstrahujac od kasy (50 zl to smieszne) dzieci kochaja swoich rodzicow
            > jacykolwiek by byli.

            Mylisz się i to bardzo głęboko.
            Ja na przykład nie chcę ojca na oczy widzieć (nikt mnie nie
            nastawiał),zazdrościłam innym koleżankom fajnych rodziców.

            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:56
              gazeta_mi_placi napisała:

              > >a ta depresja zapewnie
              > emocjonalknie szantazuje dziecko.
              >
              > Akurat to nie szantaż.Ta kobieta faktycznie choruje na tą chorobę.

              A czy ktoś mówi że nie?
              I czy to że choruje na chorobę powodującą przekłamania percepcji
              rzeczywistości nie daje Ci nic do myślenia w kontekście tego, co ona
              mówi o relacjach dziecko-ojciec?

              > Mylisz się i to bardzo głęboko.
              > Ja na przykład nie chcę ojca na oczy widzieć (nikt mnie nie
              > nastawiał),zazdrościłam innym koleżankom fajnych rodziców.

              I dzięki temu WIESZ że tamto dziecko też samo z siebie nie chce
              widzieć ojca?
              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:32
                >I dzięki temu WIESZ że tamto dziecko też samo z siebie nie chce
                widzieć ojca?

                Ty nie dopuszczasz takiej opcji?

                >> I czy to że choruje na chorobę powodującą przekłamania percepcji
                > rzeczywistości...

                To nie schizofrenia,pomyliły Ci się pojęcia.
                Osoba chora na depresję (tym bardziej,że się leczy) jak najbardziej może
                normalnie odbierać rzeczywistość,obniżenie nastroju spowodowane tą chorobą nie
                oznacza automatycznie że taka osoba zakłamuje rzeczywistość.


                • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 12:40
                  osoba w depresji widzi swiat w czarnych kolorach, jak to nie jest przeklamywanie
                  rzeczywistosci to co to jest?
                  • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:22
                    Obniżony nastrój i odczuwanie smutku przy depresji nie oznacza automatycznie
                    przekłamywania rzeczywistości.
          • mariolka99 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 22:08
            > Abstrahujac od kasy (50 zl to smieszne) dzieci kochaja swoich
            rodzicow
            > jacykolwiek by byli.

            No więc dziecko kocha mam i tatę.
            Dawcy plemników nie chce znać, to takie dziwne?
            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 09:57
              mariolka99 napisała:

              > > Abstrahujac od kasy (50 zl to smieszne) dzieci kochaja swoich
              > rodzicow
              > > jacykolwiek by byli.
              >
              > No więc dziecko kocha mam i tatę.
              > Dawcy plemników nie chce znać, to takie dziwne?

              Dziwne? Niekoniecznie - jeżeli się zna sytuację. Dziwne to jest
              zakładanie na byle jakich podstawach że na pewno nie chce.
              • dynema Troll- nie nabiajcie gimnazjalistce postow 25.06.10, 10:09
                > Dziwne? Niekoniecznie - jeżeli się zna sytuację. Dziwne to jest
                > zakładanie na byle jakich podstawach że na pewno nie chce.


                Niezle wziawszy pod uwage twoja grafomanie i co raz wiecej
                insynuacji. W kontekscie tych slow, kazdy twoj post powinien byc
                skasowany.

                Nie nabijajcie trolince postow. Przypominam ze zaczely sie wakacje.
      • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 20:43
        > Nie wierze, ze dziecko samo z siebie nie chce widziec ojca.

        A to uwierz. Nigdy nie czułam potrzeby spotkania ojca.
      • kawka74 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 21:15
        > Nie wierze, ze dziecko samo z siebie nie chce widziec ojca

        Możesz w to spokojnie uwierzyć. Zwłaszcza że dziecko z omawianego wątku MA do
        kogo mówić 'tato'.
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 24.06.10, 21:58
          hmm a jak matka mi powiedziala ze dostalam od tatusia ksiazke i maskotke na urodziny ktora dostalam kiedys od dziadkow i lezaly popostu w mieszkaniu, z ktorego sie z mama wyprowadizlysmy.

          a jak mi powiedziala, ze na lody mnie zabieral a ta pani co tam byla to jego kochanka.

          a jak mowila, ze nie szanowal jej. nie placil za mieszkanie. zapuscil je po naszej wyprowadzce

          no powiedz prosze to jest nastawianie ? ma klamac kobieta ze tatus to wspanialy czlowiek a to ze mamusie ma za scierke od podlogi to taki szczegol.
          • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 08:02
            moje drogie, moge sie odnosic tylko do wlasnych doswiadczen.
            Aktualnie tez nie chce widziec mojego ojca, tylko ze teraz ja nie jestem juz
            dzieckiem. Jako dziecko chcialam, pomimo faktu, ze nas zostawil, mial inna babe,
            placil smieszne alimenty i swiadomie widzialam go pierwszy raz jak mialam 13 lat.
            Matka nigdy bezposrednio ojca nie sktytykowala ale ja zawsze wiedzialam co moge
            o ojcu w jej obecnosci powiedziec.
            Tata adopcyjny, piekna rzecz ale dawca plemnikow to dawca plemnikow wink

            > czlowiek a to ze mamusie ma za scierke od podlogi to taki szczegol.
            nie, mamusia nie musiala mowic ze tatus to wspanialy czlowiek ale nie musiala Ci
            takze opowiadac o problemach doroslych (kochanka, czynsz za mieszkanie itp)
            Doroslam i niestety wiem ze za rozpad pozycia odpowiadaja dwie strony, nawet
            swiete mamusie (i ze moj ojciec nie jest wspanialy tez juz wiem)
            • mariolka99 Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 08:10
              To ja też na własnym przykładzie:
              dziecko debilem nie jest i WIDZI co się dzieje.
              Moja matka nastawiać mnie do ojca nigdy nie musiała. Sam mnie do siebie
              nastawił wink
              • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:02
                mariolka99 napisała:

                > To ja też na własnym przykładzie:
                > dziecko debilem nie jest i WIDZI co się dzieje.
                > Moja matka nastawiać mnie do ojca nigdy nie musiała. Sam mnie do
                siebie
                > nastawił wink

                A jak nastawia do siebie ojciec, który nie ma dostępu do dziecka?
                Znaczy, jak on to technicznie robi?
                • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:21
                  Ojciec, który nie chce mieć kontaktu z dzieckiem? No pomyśl, jak on
                  to może robić...
                  • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:27
                    angazetka napisała:

                    > Ojciec, który nie chce mieć kontaktu z dzieckiem? No pomyśl, jak
                    on
                    > to może robić...

                    Ktoś mówił o ojcu który NIE CHCE? Możesz wskazać? Bo u mnie to
                    znajdziesz pytanie o ojca który NIE MA DOSTĘPU. Trzeba Ci
                    wytłumaczyć róznicę?
                    • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:30
                      Jakby chciał, miałby dostęp. Jakby się interesował, zaiegał, pytał,
                      znał dziecko. W bajeczki o złej matce i cudnym a pokrzywdzonym
                      tatusiu od dość dawna nie wierzę wink
                      • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:37
                        angazetka napisała:

                        > Jakby chciał, miałby dostęp. Jakby się interesował, zaiegał,
                        pytał,
                        > znał dziecko. W bajeczki o złej matce i cudnym a pokrzywdzonym
                        > tatusiu od dość dawna nie wierzę wink

                        A w bajeczki o cudnej matce która by sercem całym dziecku ojca dała,
                        cóż gdy on łotr i nie chce - to wierzysz?
                        • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:57
                          Tak, bo tak to właśnie najczęściej wygląda.
                          • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:19
                            angazetka napisała:

                            > Tak, bo tak to właśnie najczęściej wygląda.

                            A mówi ci to twoja głęboka wiara i opowieści z "Życia na Gorąco"?
                            • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:28
                              Nie, kotuś, życie. Dziś zdecydowanie nie na gorąco, za oknem jakieś
                              15 stopni wink
                              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:36
                                Ciekawe co stoi na przeszkodzie żeby ten miły i dobry tatuś poszedł po prostu do
                                sądu po przywrócenie praw rodzicielskich i prawne ustalenie kontaktów z dzieckiem.
                                Przecież nikt mu tego nie broni i sprawa będzie jasna (przynajmniej z prawnego
                                punktu widzenia).


                                • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:55
                                  aurita

                                  mam wrazenie ze ty masz mentalnosc takiego zbitego psa co to zawsze pana bedzie kochal bo to PAN. sa takie kobiety maz zdradza i pije ale ona mowia to jest moj MAZ a wina tez pewnie po mojej stronie a dziecko dziecko musi miec ojca. a potem chca przelac ta swoja poddanczosc na dziecko'

                                  nie mow mi ze matka miala mi nie mowic jaki byl ojciec bo ja nie bede szanowac kogokolwiek kto niszczy psychcznie moja matke i nie wazne czy jest to sam jasnie ojciec czy przelozony z pracy. jakiesz to sa sprawy rodzicow ?jesli narobil dlugow ktore matka musiala splacac kosztem naszej rodziny. nie pierpol mi tutaj ze wina jest po dwoch stronach bo nie znasz ani mojej sytuacji ani sytuacji wielu innych kobiet a to 'nastawianie; to jest pokazywanie dzicku ze ono tez ma swoja wartosc i zeby nigdy nie powtorzylo losu matki. i wyobraz sobie ze mimo ze mialam 5 lat to doskolane widizlam co sie dzieje .

                                  jesli tobie pasuje bycie zabawka/podnozkiem dlakogokolwiek to super ale nie namawiaj na taka postawe kogokolwiek bo jeszcze uwieza
                                  • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 12:03
                                    Dla niektórych przekazywanie negatywnych,ale prawdziwych faktów o ojcu to już
                                    jest "nastawianie".
                                  • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 12:42
                                    > mam wrazenie
                                    szkoda ze wrazenia nie podpierasz umiejetnoscia czytania ze zrozumieniem

                                    > nie mow mi
                                    nic CI nie mowilam

                                    to forum ogolnodostepne, nie jestes jego centrum
                                  • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:17
                                    kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                                    > nie mow mi ze matka miala mi nie mowic jaki byl ojciec bo ja nie
                                    bede szanowac
                                    > kogokolwiek kto niszczy psychcznie moja matke i nie wazne czy jest

                                    A jeżeli to matka sama się niszczy psychicznie?

                                    • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:25
                                      Czy Ty naprawdę nie dopuszczać możliwości są sytuacje (oczywiście nie w każdym
                                      jednym przypadku) gdzie naprawdę ojciec nie jest i nigdy nie był fair wobec
                                      własnego dziecka?
                                      Czy zawsze musisz wszystko zwalać na kobietę?
                                      Ja nie widzę powodu,żeby (to tylko przykład) matka nie miała przedstawiać
                                      dziecku faktów,także tych negatywnych o ojcu np.że pił i znęcał się nad rodziną.
                                      Dlaczego w przypadku takiego ojca ma okłamywać dziecko,że tatuś jest super tylko
                                      "wyjechał daleko" albo coś w tym stylu...
                                      • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:37
                                        gazeta_mi_placi napisała:

                                        > Czy Ty naprawdę nie dopuszczać możliwości są sytuacje (oczywiście
                                        nie w każdym
                                        > jednym przypadku) gdzie naprawdę ojciec nie jest i nigdy nie był
                                        fair wobec
                                        > własnego dziecka?

                                        Dlaczego nie? Oczywiście że douszczam. Ale czy Ty przypadkie nie
                                        mylisz "dopuszczam" z "zakładam od początku"?

                                        > Czy zawsze musisz wszystko zwalać na kobietę?

                                        Zawsze? Zwalam?

                                        > Ja nie widzę powodu,żeby (to tylko przykład) matka nie miała
                                        przedstawiać
                                        > dziecku faktów,także tych negatywnych o ojcu np.że pił i znęcał
                                        się nad rodziną
                                        > .

                                        Ja też nie. Czy gdzieś znalazłaś moją wypowiedź która by zabraniała
                                        przedstawiania faktów?

                                        > Dlaczego w przypadku takiego ojca ma okłamywać dziecko,że tatuś
                                        jest super tylk
                                        > o
                                        > "wyjechał daleko" albo coś w tym stylu...

                                        A czy ja coś takiego proponuję?

                                        A teraz jeszcze powiedz mi, czy jest w porządku wobec dziecka
                                        samotnie wychowujący dziecko ojciec który po każdym spotkaniu z
                                        matką tego dziecka popada w depresję prezentując dziecku w sposób
                                        trwały wzorzec "spotkaliśmy mamę - tata płacze"? Czy ten ojciec jest
                                        w porządku wobec dziecka, jeżeli nic z tą depresją nie robi (no,
                                        może bierze doraźnie prochy)?
                                        • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:31
                                          Dla mnie mówienie prawdy o ojcu(także tej negatywnej) to nie jest nastawianie
                                          dziecka.
                                          • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:44
                                            gazeta_mi_placi napisała:

                                            > Dla mnie mówienie prawdy o ojcu(także tej negatywnej) to nie jest
                                            nastawianie
                                            > dziecka.

                                            Bo nie jest.

                                            Natomiast jest nastawianiem demonstrowanie dziecku niezadowolenia z
                                            tego, że ojciec spotkał się z dzieckiem. I nazwę też nastawianiem
                                            sytuację kiedy opowieści o tej "prawdzie" nasilają się przed
                                            spotkaniem dziecka z ojcem. Lub też kiedy w ogóle są stałym
                                            elementem wychowywania.

                                            Dotyczy to także depresji. Ją trzeba wyleczyć; da się to zrobić.
                                            Dopuszczanie do tego że dziecko kojarzy widok ojca z depresją matki
                                            jest po prostu nieuczciwe wobec tego dziecka. Bo to jest problem
                                            matki, a nie dziecka.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:02
                                              Dziecko ma już ojca,po co mu mącić Panem który już wypiął się raz na dziecko???
                                              • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:15
                                                gazeta_mi_placi napisała:

                                                > Dziecko ma już ojca,po co mu mącić Panem który już wypiął się raz
                                                na dziecko???

                                                Z tym wypięciem to jakoś tak nie do końca jasno jest. Jak na
                                                wypiętego kontaktował się jednak dość zauważalnie.
                                                • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 16:51
                                                  Szkoda,że nie widać tego było po kasie....
              • angazetka Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 10:20
                O, to to. Miałam tak samo.
                • czar_bajry Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 11:45
                  A mnie zastanawia zjawisko nagminne na samodzielnej- dla większości tam
                  piszących, tatuś to święta krowa na specjalnych prawach.
                  Co któraś napisze iż biologiczny ojciec dziecka( pozbawiony praw,
                  nieinteresujący się i nie płacący pseudo tatuś) zapałał nagle wielka miłością do
                  potomstwa i rozwala jej życie, to od razu głosy oburzenia:
                  że zła matka, co z tego że życie ma poukładane ale dziecko chce ojca pozbawić
                  itd. w ten deseń.
                  A ja chciałam zauważyć że za tytuł super ojca nikt praw rodzicielskich nie odbiera.
                  I taki tatuś sam zrezygnował z tego żeby być ojcem a to że nagle mu się
                  odwidziało- no cóż za błędy należy płacić i nie bardzo rozumiem czemu zawsze ma
                  płacić kobieta?
                  To ona została sama w ciąży albo z małym dzieckiem często bez kasy na życie-
                  czy ktoś się nad nią litowała? - nie przecież widziały gały co brały.
                  Ojcem jest ten który wychował, i był przy dziecku zawsze kiedy go potrzebowało.
                  Kobieta nie ma większego wroga niż druga kobietatongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 12:06
                    >tatuś to święta krowa na specjalnych prawach.

                    Czerwony dywan mu za to,że raczył w ogóle zainteresować się po tylu latach
                    dzieckiem.
                    I co najmniej kilka Panów z tego wątku przyczepiło się do tych nieszczęsnych 50
                    zł: "niech matka odda lub odeśle te pieniądze",he he...
                    No tak,to w końcu majątek.
                    Pewnie gdyby napisała,że odsyłała to znowu byłyby pretensje jakim prawem
                    dysponuje kasą dziecka.
                    Jak chce się uderzyć psa kij się zawsze znajdzie...
                  • aurita Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 12:47
                    > piszących, tatuś to święta krowa na specjalnych prawach.

                    chyba nie te same samodzielne czytamy? smile wydaje mi sie tam zawsze ze faceci to
                    samo zlo, az dziw bierze, ze ktos z nimi rodzine planowal

                    > A ja chciałam zauważyć że za tytuł super ojca nikt praw rodzicielskich nie odbiera

                    moj mial odebrane poniewaz matka chciala mnie w tajemnicy przed nim zabrac
                    zagranice (i dobrze zrobila, to bylo za komuny, wiec wyjechac nie bylo i tak latwo)

                    > odwidziało- no cóż za błędy należy płacić
                    > czy ktoś się nad nią litowała? - nie przecież widziały gały co brały.
                    no wiesz to dziala w obie strony
                    • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:30
                      >chyba nie te same samodzielne czytamy? wydaje mi sie tam zawsze ze faceci to
                      samo zlo, az dziw bierze, ze ktos z nimi rodzine planowal.

                      Wiesz,są też osoby które mają dobre kontakty z byłymi.
                      Ich byli partnerzy płacą regularnie na dziecko i się nim interesują.
                      Ale przeważnie na forach (nie tylko tym jednym) omawia się raczej problemy niż
                      sytuacje gdy wszystko z byłym mężem/partnerem jest ok.
                      Więc nie dziwię,że akurat na tym forum jest akurat o tych Panach z którymi są
                      problemy.
                      Kobiety których byli partnerzy są fair raczej nie mają potrzeby pisać na tym forum.
                      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:35
                        matka sama sie niszczy psychicznie? a to dobre. moze juz lepiej nic nie mow bo wymyslasz coraz to glupsze pierdoly . moze to ty tautshynski bo retoryka podobna haha?
                        • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:41
                          kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                          > matka sama sie niszczy psychicznie? a to dobre. moze juz lepiej
                          nic nie mow bo
                          > wymyslasz coraz to glupsze pierdoly .

                          Cóż, tą wypowiedzią udowodniłaś właśnie że bardzo, ale to naprawdę
                          bardzo mało wiesz o tym, co człowiek może sam sobie narobić. I mimo
                          tej niewiedzy wypowiadasz się autorytatywnie - z wyżyn swoich
                          uprzedzeń nabytych w relacji z samotną matką która zaniedbała
                          uregulowania własnych problemów z byłym męzem i przeniosła je na
                          dziecko. Które to dziecko, jak to dziecko, idealizowało mamusię i
                          nie dopuszcza teraz myśli że to ona mogła coś zrobić źle.


                          • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 14:54
                            moze dlatego ze calym zyciem udowodnila ze jest WSPANIALA matka, ale masz za waskie horyzonty zeby ogarnac taka sytuacje, w ktorej ojciec jest komletny zerem. pewnei nawet taki co bil swoje dzieci jest dla ciebie ok bo to w kocnu wlasny ojciec. nie mow mi o mojej matcei o tym co zorbila zle a co dobrze bo nie znasz naszej sytacji ale co nie wiesz to dopowiesz. no ale co tu sie produkowac jesli widac golywm okeim ze to tautszynski pisze.
                            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:20
                              kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                              > moze dlatego ze calym zyciem udowodnila ze jest WSPANIALA matka,

                              Wierzę. Tylko że to nie wyklucza tego, że miała problemy z którymi
                              nie mogła sobie poradzić. I że te problemy odbijają się w Tobie.

                              ale masz za wa
                              > skie horyzonty zeby ogarnac taka sytuacje, w ktorej ojciec jest
                              komletny zerem.

                              To, że ojciec jest zerem nie jest równoważne temu, że ojciec jest
                              nieskończonością.
                              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:27
                                Czy dopuszczasz do siebie także taką sytuację że biologiczny ojciec dziecka może
                                być bandytą/psychopatą/pedofilem/sadystą?
                                To że ktoś jest biologicznym ojcem nie oznacza automatycznie,że jest dobrym
                                człowiekiem.
                          • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:00
                            i oczywiscie nie znasz ludzi ktorzy nie sa warci szacunku? jesli ktos jest tatusiem to co by nie zrobil dziecko nie moze o nim slyszec prawdziwych rzeczy od matki? kto ci tak mozg wypral tautszynski ? a mzoe to ty sam sfixowales bo nikt cie kocha i nie szanuje.
                            • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:16
                              kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                              > i oczywiscie nie znasz ludzi ktorzy nie sa warci szacunku? jesli
                              ktos jest tatu

                              Ależ znam, czemu nie?

                              > siem to co by nie zrobil dziecko nie moze o nim slyszec
                              prawdziwych rzeczy od m

                              Zacytuj choc jedno miejsce gdzie twierdzę że przed dzieckiem trzeba
                              ukrywać prawdę.

                              > atki? kto ci tak mozg wypral tautszynski ? a mzoe to ty sam
                              sfixowales bo nikt
                              > cie kocha i nie szanuje.

                              Popatrz na siebie. Wystarczyło napisać "a może Twoja matka nie jest
                              tak idealna jak Ci się wydaje" i przestajesz nad sobą panować,
                              spieniasz się i rzucasz. Takich tekstów ludzie do siebie na forum
                              wypisują setki dziennie, to jest uwaga o znikomym znaczeniu. Nie
                              jest obelgą, nie podważa niczyich dokonań ani kompetencji, po prostu
                              jest spojrzeniem z zewnątrz. A Ty nie potrafisz jej znieść. Popatrz
                              na siebie.
                              • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:30
                                Miliwati,zgadzam się,że są uczciwi i dobrzy ojcowie którym matki czasem
                                złośliwie utrudniają kontakt z dzieckiem.
                                Ale dopuść do siebie także myśl,że są ojcowie którzy są niegodni bycia
                                ojcem,którzy są psychopatami,alkoholikami,przemocowcami i kontakt dziecka z kimś
                                takim naprawdę nie służy mu.
                                Czemu widzisz tylko jedną stronę medalu?
                                Jak w życiu: są ojcowie i tacy i tacy...
                                A w Twojej świadomości istnieją tylko ci dobrzy...
                                • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:36
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > Miliwati,zgadzam się,że są uczciwi i dobrzy ojcowie którym matki
                                  czasem
                                  > złośliwie utrudniają kontakt z dzieckiem.

                                  A zdajesz sobie sprawę z tego, że są takie matki które utrudniają
                                  nie złośliwie, a nawet nie świadomie? Ja nie zakładam niczyjej złej
                                  woli. Bo ludzie w większości są poczciwi. Ale zakładam niewiedzę i
                                  brak głębszego pomyślunku nad własnym zachowaniem - bo to jest
                                  powszechne.

                                  > Ale dopuść do siebie także myśl,że są ojcowie którzy są niegodni
                                  bycia
                                  > ojcem,którzy są psychopatami,alkoholikami,przemocowcami i kontakt
                                  dziecka z kim
                                  > ś
                                  > takim naprawdę nie służy mu.

                                  Ależ oczywiście że są. Czy ja gdzieś mówię coś innego?

                                  > Czemu widzisz tylko jedną stronę medalu?
                                  > Jak w życiu: są ojcowie i tacy i tacy...
                                  > A w Twojej świadomości istnieją tylko ci dobrzy...

                                  Nie. To Tobie się tak wydaje, bo nie rzucam się od razu na tego
                                  faceta który próbuje się spotkać z własnym dzieckiem, tylko zadaję
                                  niewygodne pytania o okolicznosci.
                                  • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:41
                                    jesli znasz osoby niegodne szacunku to dlaczego nie mozesz uwiezyc ze moj ojciec taki byl ?
                                    • miliwati Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:46
                                      kontopremiumizelkazaglowe napisała:

                                      > jesli znasz osoby niegodne szacunku to dlaczego nie mozesz uwiezyc
                                      ze moj ojcie
                                      > c taki byl ?

                                      Mogę. Tylko że ja chyba nawet jedym słowem nie odnoszę się do
                                      Twojego ojca. Nie zauważyłaś tego?
                                      • kontopremiumizelkazaglowe Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:57
                                        z checia odnosisz sie za to do mojej matki ktora rzekomo nastawiala mnie . niegdy nie wyrazala niezadowolenia ze spotkan z ojcem, wrecz zmuszala mnie do tego a ty jej opowiadanie mi np o tym, ze mieszkanie bylo tak zapuszczone i zadluzone ze musiala przez 2 tygodnie na kolanach je szorowac bierzesz za ' nieuporzadkowanie problemow' widzialam jakie mieszkanie zostawil kilkanasie lat pozniej-zaraz po swojej naglej smierci i 2 tyg to STANOWCZO za malo. moze miala mowic nie pojedziesz na wycieczke bo nie roziwiazalam problemow z nim (czytaj nie splacilam jego dlugow)
                                  • gazeta_mi_placi Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:59
                                    >A zdajesz sobie sprawę z tego, że są takie matki które utrudniają
                                    nie złośliwie, a nawet nie świadomie?

                                    Jeżeli ojciec jest zdeterminowany zrobi wszystko aby jednak mieć kontakt z dzieckiem (niezależnie od stanowiska eks-partnerki),nie zniechęci go nawet 10 rozpraw przed sądem.
                                    Jeżeli jest to faktycznie złośliwe utrudnianie sąd weźmie stronę ojca.
                                    Chyba że eks żona jest z klanu rodzin z pierwszej setki najzamożniejszych Polaków i jest w stanie przekupić wszelkie sądy....
                                    Ale to sam przyznasz zdarza się dość rzadko wink


                      • czar_bajry Re: Nagły powrót ojcowskich uczuc 25.06.10, 15:52
                        chyba nie te same samodzielne czytamy? wydaje mi sie tam zawsze ze faceci
                        > to
                        > samo zlo, az dziw bierze, ze ktos z nimi rodzine planowal.
                        >

                        Ja tak trafiam, w większości wypadków tekst jest podobny:
                        ... w końcu to ojciec i nie można mu utrudniać kontaktów z dzieckiem...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja