przyjęcie urodzinowe dla dzieci

25.06.10, 12:38
Urządzacie dzieciom takie przyjęcia na które zapraszają wybranych przez siebie
kolegów?
Dysponuję domem z ogrodem a moje dzieciaki mają urodziny w lecie, więc w
zeszłym roku robiłam
Nie powiem, kosztowało mnie to sporo wysiłku i pieniędzy ale uznałam, że warto
bo dzieci bawiły się fajnie a moi solenizanci byli zachwyceni.

W tym roku więc znów dzieciaki zaniosły zaproszenia do przedszkola - w
zaproszeniu podany nr kontaktowy do mnie żeby potwierdzić obecność na
imprezie. Tym razem trochę inny skład uczestników miał być

No i co? Jutro impreza córki i nikt nie pofatygował się żeby do mnie
zadzwonić. Mam kontakt telefoniczny z kilkoma mamami, więc w końcu ja
zadzwoniłam i orzymywałam odpowiedź w stylu "może wpadniemy" Co qfra ma być i
co oznaczać to nie wiem? Więc szykuję się na 5-tke dzieci tyle ile było
zaproszone. Wczoraj jeszcze obdzwoniłam (chowając dumę do kieszeni) znów te
mamy z którymi mam kontakt żeby ostatecznie potwierdzić obecność dzieci, ale
żadna z pań nie raczyła odebrać telefonu i do dziś nikt się nie odezwał.
Szykuję więc tą imprezę i szlag mnie trafia. Już widzę minę młodej jak będzie
czekać na gości i nikt się nie zjawi. Tak trudno dać odpowiedź choćby odmowną?
W przyszłym roku chromolę kinderbale i będziemy urodziny świętować inaczej.
Młodzież będzie pewnie rozczarowana ale czuję, że robię z siebie kretynkę i
wkładam mnóstwo wysiłku i pieniędzy w coś co inni olewają.
A wy robicie takie przyjęcia u siebie? Czy dzieci same wybierają kolegów
których zaproszą? I czy ktoś ma równie negatywne doświadczenia jak ja z
chamskimi rodzicami?
    • papalaya Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 12:47
      rozumiem, że brak telefonów potwierdzających upoważnia cię do
      wyzywania kogoś od chamów?

      widac boją się z tobą rozmawiać i narażać swoje dzieci na stres
      obcowania z tobą
      • iwles Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:10
        papalaya napisała:

        > rozumiem, że brak telefonów potwierdzających upoważnia cię do
        > wyzywania kogoś od chamów?

        oczywiscie.

        Jesli na zaproszeniu wyraznie jest informacja z prosba o potwierdzenie - to
        obojetnie, czy jest to zaproszenie na wesele w super-lokalu, czy na kinderbal we
        wlasnym ogrodzie - kulturalny czlowiek oddzwania.
        • papalaya Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:13
          myslę, że autorka wątku nie bedzie więc miala oporów aby ich nazwać
          tak wprost w bezpośredniej rozmowie z nimi

          też zapraszałam dzieciaki na imprezy swoich dzieci i też zdarzało mi
          się, ze ktoś nie potwierdził mimo prośby, oczywiście nie jest to w
          porządu, ale nie upowaznia mnie do obsypywania tej osoby bluzgami i
          wyzwiskami
          • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:22
            tak świetnie znasz autorkę wątku, że jesteś w stanie przewidzieć co powie?smile
            Wyobraź sobie, że nie będę reagować. Mam nauczkę, więcej takich urodzin nie wyprawię
            Zachowanie rodziców nadal uważam za chamskie i jak widać nie tylko ja

            No tak, ale przecież trzeba być miłym i szlachetnym nie? Nawet jak ktoś ci robi
            kupę (za przeproszeniem) na głowę.
            Buziaczki i papatki!
            • gringo68 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:32
              zawsze możesz im to powiedzieć bezpośrednio używając tych samych
              słow...
          • iwles Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:25

            to nie jest wyzywanie innych rodzicow bluzgami i wyzwiskami, tylko okreslenie
            ich zachowania w tej konkretnej sytuacji. A to jest roznica !
            • gringo68 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:33
              nazywanie kogoś chamem bez dostatecznie "cięzkiej" podstawy, jest
              dla mnie bluzgiem
              • iwles Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:45


                gwoli scislosi - padl tam przymiotnik "chamski", a jest to synonim slowa
                "niekulturalny". Czyli wszystko sie zgadza.
                • marychna31 jak jesteśmy pry "gwoli ścisłości" 25.06.10, 19:13
                  > gwoli scislosi
                  gwoli ścisłości to ja bym jeszcze chciała ustalić, czy nasz forumowy orzeł
                  intelektu-papalaya zapomniał się przelogować, tym razem z nicka "gringo".
    • broceliande Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 12:51
      Odpowiedź "może wpadniemy" jest dziwna. Bo to przecież albo albo.
      Faktycznie głupio, że nie wiesz, ile dzieci przyjdzie. Też bym się
      bała, że dziecko będzie czekać na gości, lub konkretnego gościa, a
      ten się nie zjawisad
    • joanna_poz Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 12:53
      > A wy robicie takie przyjęcia u siebie? Czy dzieci same wybierają
      kolegów
      > których zaproszą? I czy ktoś ma równie negatywne doświadczenia jak
      ja z
      > chamskimi rodzicami?

      tak, robiliśmy. syn ma urodziny latem więc też wyprawialiśmy w
      ogrodzie przyjęcie.
      w tym roku się waham, czy nie załatwić imprezy w jakimś klubie/ sali
      zabaw, bo już mnie przeraza ta cała organizacja i zamieszanie.

      syn sam wybiera gości, ja co nawyżej delikatnie stopuję, jesli lista
      nadmiernie się rozrasta.

      co do potwierdzenia przybycia - no nie wyobrażam sobie sytuacji w
      której się znalazłaś, że nie wiecie na czym stoicie.
      po prostu dobre wychowanie wymaga potwierdzić albo jednoznacznie
      odmówić.
      • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:10
        To jest trochę specyfika miejsca w którym mieszkam. Tu czas spędza się z rodziną
        i kropka. Wszelkie próby wyjścia poza ten schemat są traktowane z rezerwą
        Papalaya nie ekscytuj się tak. Owszem brak jakiejkolwiek odpowiedzi na
        zaproszenie uważam za brak kultury. Odpowiedzi w stylu "może wpadniemy" również
        - bo w domyśle jest ewidentne "spływaj". Czy tak trudno zamiast "może wpadniemy"
        powiedzieć "przykro nam mamy inne plany".I ja wtedy wiem na czym stoję, i mogę
        uprzedzić dziecko, które całą tą szopkę bardzo przeżywa, że goście nie dopiszą,
        ale zrobimy coś innego równie fajnego. Sytuacja w której teraz się znalazłam
        jest naprawdę mało fajna. I jest mi przykro ze względu na córkę która póki co
        nie zdaje sobie z niczego sprawy - dmucha baloniki i czeka na gości.
        Uważasz papalayo, że zachowanie rodziców zaproszonych dzieci jest kulturalne? I
        że nie mam prawa go ocenić jako chamskie?
        Nie sądzę żeby zbyt wiele wymagała - ot po prostu zwykła odpowiedź na
        zaproszenie - zajmuje to jakieś 30 sekund - a mi oszczędza kupę roboty, wydatków
        a dziecku rozczarowania
        • pazdziernik2009 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:15
          > To jest trochę specyfika miejsca w którym mieszkam.

          AFRYKA??????
        • papalaya Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:20
          chamskie? nie, niezręczne, niestosowne, nieuprzejme, ale nie
          chamskie, ponieważ to już wyzwisko z grubszej rury i stosowane w
          zupełnie innych sytuacjach
          • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:24
            październiku tak daleko szukać nie trzebasmile wystarczy małe 40tys miasto w
            województwie pomorskimwink zetknięcie się taką mentalnością to normalnie przygoda wink
    • moofka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:32
      ja robilam na sali zabaw
      i tez prosilam o potwierdzenie
      z calego grona zaproszonych wiekszosc zadzwonila i potwierdzilo
      tak jak mowisz to krotka mila rozmowa ok 30 sekund
      bedziemy - cieszymy, ew, wzgledy organizacyjne
      2 osoby nie zadzwonily
      uznalam to za wybitnie niegrzeczne
      podobnie jak Ty
      na miejscu okazalo sie ze jeden z niepotwierdzonych chlopczykow
      jednak sie pojawil
      no ale ze dziecko niewinne, ze mama nieobyta na szybko donieslismy
      nakrycie i zabawa sie potoczyla bez przeszkod smile
      ja w takich przypadkach odzwaniam zawsze - to jakby oczywista
      oczywistosc


      • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:38
        No właśnie to taka sytuacja jak najbardziej może się zdarzyć, że ktoś nie
        potwierdził a mimo to zjawi się i nie wyobrażam sobie że dla takiego dziecka nie
        będę miała gotowego nakrycia, paczuszki z małym prezentem itp. więc szykuję dla
        całej zaproszonej piątki...
        i okazuje się, że jeszcze powinnam się wstydzić za użycie słowa "chamski"
        • moofka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:40
          nie powinnas
          chamówa jak nic smile
    • majenkir Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:40
      Xxe-lka, na Twoim miejscu na czas planowanej imprezy wybylabym z
      domu - poszlabym do kina, cukierni, czy gdzie tam jeszcze,
      celebrowac urodziny "w rodzinnym gronie".
      Wydaje mi sie, ze goscie nie przyjda i solenizanci beda
      rozczarowani, a nawet jak przyjda i pocaluja klamke, to moze ich to
      nauczy kultury.

      Dla mnie to w ogole kosmos jakis. Organizowalam juz wiele przyjec
      dla moich dzieciakow i nigdy nie mialam ani jednej takiej
      sytuacji.
      • niezwykladziewczyna Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 17:04
        majenkir napisała:
        > Xxe-lka, na Twoim miejscu na czas planowanej imprezy wybylabym z
        > domu - poszlabym do kina, cukierni, czy gdzie tam jeszcze,
        > celebrowac urodziny "w rodzinnym gronie".
        > Wydaje mi sie, ze goscie nie przyjda i solenizanci beda
        > rozczarowani, a nawet jak przyjda i pocaluja klamke, to moze ich to
        > nauczy kultury.

        Ale XXe-lka wtedy tak samo chamsko się zachowa jak rodzice tamtych
        dzieci. Ja bym poczekała przynajmniej 1,5godz.od planowego rozpoczęcia
        przyjęcia, jeżeli nikt by nie przyszedł wtedy faktycznie wybyłabym z
        dziecimi z domu. Dzieciaki nie są niczemu winne tylko ich nieokrzesani
        rodzice.
    • montechristo4 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:43
      nie jesteś przewrażliwiona, dobre wychowanie wymaga, żeby zadzwonić
      i potwierdzić lub nie.
      A może olej zabawę, zabierz za te pieniądze dziecko do jakiegoś
      wypasionego miejsca? Jeżeli można córce wytłumaczyć, oczywiście.
      Zostając, ryzykujesz, że jednak nikt nie przyjdzie i wtedy będzie
      płacz.
      • joanna_poz Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:48
        > Zostając, ryzykujesz, że jednak nikt nie przyjdzie i wtedy będzie
        > płacz.

        no sytuacji, że dziecko czeka na gości i nie przychodzi nikt, albo
        jedna osoba, to nawet nie próbuję sobie wyobrazić..
        jest to chamskie w stosunku do tego dziecka - jubilata
    • mikas73 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:44
      Też uważam, że to chamstwo i brak wychowania....
      Szkoda,że w pomorskim mieszkasz bo bym ze swoim 2,5 latkiem
      przyszła smile
      Raz byłam u koleżanki do której na urodziny tylka ja przyszłam, w
      podstawówce, nigdy nie zapomnę, jak fatalnie się czułam i wstydziłam
      za pozostałych a co dopiero ona...
      Takie olewanie przez rodziców do takich historii prowadzi właśnie..
    • kropkacom Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 13:57
      Spotkała nas taka sytuacja. Z racji, że zaproszenia dawane były stosunkowo późno
      zrozumiałabym odmowę przyjścia. Ale matka przyjaciółki córki nie zadzwoniła na
      podany telefon a jak ją spotkałam to powiedziała, że może przyjść dzień później
      i jeszcze zadzwoni. Dzień po oficjalnych urodzinach zrobiłam małej torcik i
      czekałyśmy. Nie przyszła, nie zadzwoniła. Teraz młoda chce się z nią spotkać
      poza przedszkolem. Wiem jednak że jak zostawię nr telefonu (a nie mam już okazji
      spotkać tej mamy) to i tak nie zadzwoni. Także chyba wytłumaczę córce że
      niestety się nie da spotkać. Nie cierpię takich ludzi. Bleee...
    • vefa Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 14:50
      Absolutnie rozumiem Twoją złość i chamskie jest wyrzucanie Ci to, że
      nazwałaś rodziców chamskimi! Tacy dokładnie są.
      W tym wszystkim najbardziej szkoda Twojego dziecka...
      Ktoś tu zapodał super pomysł żeby zwyczajnie wyjść z domu, zrobić dziecku jakąś
      niespodziankę. Na drzwiach zostawiłabym kartkę - MOŻE BĘDĘ.

      Mnie podobna złość kiedyś ogarnęła (no może na mniejszą skalę) kiedy bratanicy
      mojego męża (jego chrześniaczce) wysłaliśmy prezent urodzinowy, z kartką, z
      życzeniami i... zero dziękuję. Nic a nic. Nie winię dziecka (miała wtedy 9 lat),
      ale jego chamskich rodziców, że nawet głupiego smsa, telefonu...
      Kiedy mąż zadzwonił i zapytał czy prezent dotarł - ' a... tak, dostała, dzięki'.

      Szkoda słów. Niektórzy ludzie po prostu nie myślą.
      • sylwiawkk Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 23:08
        ja mam tak w rodzinie wysyłałam kartki co roku dzieciakom i czasem kase i
        nic-zero, dziekuje, jakis telefon sms nic kompletnie tez sie spytałam czy doszła
        kartka - a tak dzięki, porażka normalnie.
    • jakostak5 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 15:20
      robilam przyjecie w domu, na lace i w sali zabaw. wszystkie byly
      udane. tez kilka osob nie odpowiadalo za kazdym razem, ale
      zapraszalismy wiecej niz 5tke nie bylo z tego powodu problemow. tez
      nie lubie jak ktos odpowiada. na zaproszeniach byla prosba o
      odpowiedz. w twojej sytuacji nastepnym razem wprost bym poprosila o
      odpowiedz. mozesz wytlumaczyc ze musisz wiedziec na ile osob sie
      przygotowac zawczasu. jak moje dziecko gdzies idzie to odpowiadam
      czy moge czy nie, a nie ze moze wpadne. przeciez wczesniej sie
      kupuje prezent. a potem co prezent jest i wpadne albo nie?
    • beatulek Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 25.06.10, 19:05
      Hej - jeśli to na trasie Gdynia Wejherowo to z przyjemnoscią wpadnę
      z moimi urwisami jeśli nie przyjda zaproszeni goscie. A tak na
      poważnie - ja osobiście czułabym się zobowiązana do potwierdzenia
      przybycia. Nie dziwię się Tobie wcale, ze się denerwujesz.
      Przygotować całe przyjecie tylko po to by dziecko się rozczarowało i
      było smutne. Ja miałam tyle szczęścia, że goscie potwierdzili swoja
      obecnosć. Jedna mama zadzwoniła na 2 godz. przed rozpoczęciem
      urodzin powiedziec, ze syn będzie - trochę późno ale nie robiłam
      żadnego problemu - nawet się ucieszyłam bo już zaczełam corkę
      przygotowywac, ze kolega nie przyjdzie aby się własnie nie
      rozczarowała i nie czekała z tortem a tu taka miła niespodzianka
      jednak. Zresztą ja od razu się nastawiłam na to, ze jak ktoś
      wyraźnie nie odmówi to znaczy, że przyjdzie. U nas goscie nie
      zawiedli.
    • dontteaseme Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 26.06.10, 16:51
      Masz zupelna racje i pelne prawo czuc sie wkurzona. Jesli ktos nie ma na tyle
      obycia, by potwierdzic na WYRAZNA prosbe czy przybedzie czy tez nie na jakas
      uroczystosc, to szkoda w ogole wysilku na takie znajomosci...
      Mnie w ogole takie hiperluzackie podejscie do umawiania sie denerwuje, a juz nie
      znosze hasla typu 'zdzwonimy sie' i potem narzekania, ze ze mna to sie ciezko
      'spontanicznie' umowic. Mam takich jednych znajomych, lubie ich, ale chyba sobie
      odpuszcze te znajomosc... Maja synka w wieku mojej corki i jak juz sie spotkamy
      to jest fajnie - ale do spotkania dochodzi tylko wtedy, jak to my laskawie sie
      do nich dostosujemy, i zwykle na jest to takie spotykanie sie na leb, na szyje.
      Umawianie sie na konkretny dzien i godzine to jakis kosmos, oni nigdy nie wiedza
      czy beda mogli bo 'moze pojada gdzies tam, a moze beda szli gdzies indziej, a
      moze to czy tamto'... i slysze haslo: 'to jak nie pojedziemy tam czy siam to sie
      zdzwonimy i MOZE jakos umowimy'. Czyli jestesmy jakby planem B czy nawet C wink.
      Dla mnie to jest olewactwo i tyle. Albo jestem na tyle fajna, zeby sie ze mna
      umowic KONKRETNIE albo nie, szkoda zachodu obu stron. Efekt? Mieszkamy jakies
      15-20 min.na piechote od siebie, a od 3 miesiecy sie z nimi nie widzialam, oni
      potrafia zadzwonic do mnie z haslem czy dam rade za 10 min. spotkac sie z nimi
      na placu zabaw bo wlasnie wyszli z malym... a ja jestem np. w trakcie robienia
      obiadu, corka ma popludniowa drzemke albo jade wlasnie cos zalatwiac. Kurde,
      kazdy na swoje zycie, sprawy, obowiazki, prace i wypadaloby to uszanowac.
    • barbaraonly Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 26.06.10, 18:56
      > w
      > zaproszeniu podany nr kontaktowy do mnie żeby potwierdzić obecność

      Jesli napisalas prosze potwierdzic obecnosc, to oczywiste, ze ci,
      ktorzy nie beda, nie czuja sie zobowiazani do dzwonienia.

      Ja zawsze podaje nr telefonu i pisze "prosze o odpowiedz" i
      przewaznie wiekszosc rodzicow dzwoni, zeby odpowiedziec, czy beda
      czy tez nie.
      • tysia77 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 26.06.10, 23:59
        Wszyscy zawsze potwierdzają przybycie na przyjęcie,takie zachowanie
        to dla mnie norma.nie wyobrażam sobie,że mogłabym nie odpowiedzieć
        na zaproszenie.Nie chciałabym szykować imprezy nie wiedząc czy
        wogóle ktoś przyjdzie.Mam nadzieję,że jednak goście przyjdę i dzieci
        nie będą rozczarowanesmile
        • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 27.06.10, 07:53
          No to po imprezie
          Z piątki zaproszonych małych gości zjawiła się dwójka. Z czego jedna
          potwierdziła obecność w dniu imprezy około południa, drugie w ogóle nie
          potwierdzało a się zjawiło. Pozostała trójka milczy jak grób.
          Na szczęście córa jakby nie wyłapała co się dzieje, była zaaferowana tortem,
          życzeniami, prezentami i obecnymi gości, szaleli na całego.
          A ja wyleczyłam się z wizji kinderbalów w moim domu. Od przyszłego roku urodziny
          będziemy spędzać inaczej. Bo ja chyba naprawdę żyję w jakimś buszu społecznym i
          towarzyskim - jak mówiłam tu się raczej w dorosłym życiu nie integruje z resztą
          współmieszkańców, tylko spędza czas li i jedynie z rodziną. Nie zamierzam więcej
          tak się czuć i robić z siebie kretynki.
          • montechristo4 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 27.06.10, 09:34
            buractwo i chamstwo ot co. Założę się, że jak wspomnisz przy jakiejś
            okazji mamuśkom tej nieobecnej trójki, że Twojej córce było przykro,
            albo że liczyłas na telefon - w ich mniemaniu Ty będziesz chamidłem.
            Dobrze, że ktoś jednak przyszedł i Twoja córka miała jednak swoje
            przyjęcie.
          • majenkir Re: 27.06.10, 13:24

            xxe-lka napisała:
            > Nie zamierzam więcej
            > tak się czuć i robić z siebie kretynki.

            Samopoczucie, domyslam sie, mialas paskudne, ale kretynkami to
            akurat okazaly sie tamte matki.
    • ylunia78 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 27.06.10, 16:09
      dlatego jak robię przyjęcie do dzieci to zapraszam rodzinę z dzieciakami...ale
      kuzynostwo z którym się naprawdę trzymamy i mam jeszcze dwie przyjaciołki nie
      zamężne i nie dzieciate,bo robię imprezkę i dla dZieci i dla dorosłych.A jako,że
      mam obydwoje dzieci z czerwca to wręcz idealnie mi pasuje.Zapraszam tylko jedną
      koleżankę syna bo i tak sama się z nią koleguję.Nie mam wtedy problemów,że
      zapraszam i ktoś ma mnie w pompiesmile
      • xxe-lka Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 27.06.10, 16:18
        no tak najlepiej. Tylko, że u mnie w rodzinie moje dzieci są jedyne póki co. A
        koleżanki mam bezdzietne albo takie z dziećmi już w wieku nastoletnim, więc nie
        bardzo na kinderbalwink Zresztą to dzieciom zależało na kolegach z przedszkola i
        myślałam, że to normalna sprawa. Ale tutaj jest jednak normalnie inaczejwink
        No nic było minęło, mam nauczkę na przyszłość. Z mamami dzieci nie zamierzam
        zamienić więcej słowa, więc jakoś przeżyję
        Jeszcze syna urodziny muszę przetrwaćwink ale tutaj chyba trochę lepiej będzie -
        już dwójka na wstępie telefonicznie odwołała, dwójka potwierdziła reszta nie
        wiem - jak sobie chcą.
        • agni71 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 27.06.10, 17:22
          A moze to jakas biedna okolica jest i ludzie nie chcą na prezent
          wydawać?

          A swoja drogą, naprawdę przykra sytuacja. Dobrze chociaz, że ta
          dwójka przyszła i córka nie poczuła sie rozczarowana i odtrącona.
          Ja niedawno wyprawiałam po raz pierwszy córce 6. urodziny dla
          równieśników. Zaprosiłam 6 osób, jedna nie przyszła i nie odwołala
          oczywiście. Z tych co przyszli, nie każdy potwierdził, za to jeden
          chłopiec przyszedł z bratem smile
          dziewczynka, która nie była sama zagadała mnie pózniej, ze nie mogła
          przyjśc bo rodzice byli na glosowaniu. Jesli musieli w tym celu
          wyjechac gdzies dalej to rozumiem, ale w sumie telefon z
          wyjasnieniem zająłby im 3 minuty. Cóż....
        • jakostak5 Re: przyjęcie urodzinowe dla dzieci 28.06.10, 10:46
          najwazniejsze ze sie udaly urodziny dziecka i ono bylo zadowolone.
Pełna wersja