obgryzanie paznokci

29.06.10, 09:51
U mnie problem pojawil sie w wieku okolo 4 lat - dzisiaj mam dwadziescia
wiecej i jeszcze sie z nim nie uporałam. Czasem pomaga pomalowanie paznokci,
ale i to nie zawsze sad Poprostu to jest jak nałóg... silniejsze ode mnie.

Niedawno zauważyłam ten brzydki zwyczaj u kuzynki - niestety w jej wieku przez
najblizszych kilka lat odpada malowanie paznokci lakierem, a tzw gorzki
paluszek wogole odpada - mała uwielba jest też np orzechy i inne takie. A o
ile pamiętam ja to gorzki paluszek skutecznie uniemożliwiał nawet proste
zjedzenie kanapki.
Jej rodzice uwazaja, że wyrośnie z tego. Sęk w tym, że sami nie mają w tej
kwesti doświadczeń. A moje są zupełnie przeciwne.

Macie jakieś pomysły, jak skuteczenie poradzić sobie z tym problemem? Bo wiem,
że niby to sprawa rodziców, ale szkoda mi tego dzieciaka i nie chcę, żeby ono
później tak samo cierpiało jak ja (zwłaszcza jak chciało by się mieć ładne i
długie, ale niestety kształt płytki już nie ten) sad
    • elza78 Re: obgryzanie paznokci 29.06.10, 10:51
      ja tam sie u siebie poddalam mi pomoze tylko akryl big_grin
      onychofagia to rodzaj samookaleczenia jesli do tej wiedzy juz dotarlas to dobrze wink
      to choroba ktora sie leczy, mysle ze warto zaprowadzic dzieciaka do psychologa
      ktory okresli skad sie bierze napiecie rozladowywane w ten sposob.
      gorzkie paluszki lakiery i inne pierduty to jedynie leczenie objawowe, czesto
      bywa tak ze osoba ktora zostaje oduczona tego typu zachowan wyladowuje sie w
      inny sposob bo przyczyna nie zostaje usunieta. to zlozony problem, swiadczy o
      okreslonej konstrukcji psychicznej.
      • kocianna Re: obgryzanie paznokci 29.06.10, 12:15
        Ja może nie do krwi, ale obgryzam regularnie, zamast obcinania, siedząc przy
        komputrze i czytając forum (czyli żadne stresy i odreagowywanie). Długich mieć
        nie mogę, bo mnie szlag trafia, jak muszę je malować po każdym myciu włosów
        (niezależnie od jakości podkładu/lakieru/utwardzacza i innych niewidów), poza
        tym długie uniemożliwiają mi sprawne wykonywanie funkcji matki pięciolatki.

        I dobrze mi z tym. Rano obgryzione pazury wyglądają jak elegancko opiłowane, a
        jeśli tak nie wyglądają, to sięgam po pilniczek smile
    • agazagie Re: obgryzanie paznokci 29.06.10, 13:49
      Obgryzałam paznokcie do studniówki. Moja siostra też obgryzała.. i mama też...
      Chyba to u nas dziedziczne wink Na studniówce chciałam mieć ładne paznokcie więc
      postanowiłam nie obgryzać. Jak zobaczyłam jak ładnie może wyglądać dłoń to od
      tamtej pory tego nie robię smile Chyba to jest kwestia nastawienia smile
      • pradziadka_mnog Re: obgryzanie paznokci 29.06.10, 13:53
        Obryzam do mięsa, krwi. 3 razy w zyciu mialam przerwę. Oprócz silnej
        woli, ktora nie pomaga, gdy paznokcie sie rozdawajaja, nic innego sie
        nie sprawdza. Teraz znow bede próbowała. Mam zamiar wykupić sobie jaki
        pakiet u kosmetyczki, tak by mnie to wszystko wygładziła, nareperowała,
        bym mogla wreszcie zobaczyć, ze moje palce moga normalnie wyglądać
        . Drogi pakietsmile
        • elza78 Re: obgryzanie paznokci 29.06.10, 14:22
          ja mam ten sam problem, podobnie to wyglada, kosmetyczka i akryl/zel na bank
          pomoga, kiedys nosilam i to byla dluga przerwa w procederze...
          powodzenia bo wiem o cyzm mowisz i potrafie ci wspolczuc, ja sie tez nosze z
          zamiarem "zatipsowania"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja