Wakacje na bałtykiem- WSTYD?

29.06.10, 10:22

Mamy z meżem kupiona działke koło łeby 50 m od morza cisa i spokój
na plaży tylko mieszkańcy wsi i właściciele działek .

Mamy własna przyczepę wypośażona juz we wszystko wiec pełny komfort

siedzimy srednio 3 tygodnie w lipcu i tydzień jeszcze w sierpniu

co 2 -3 dni udajemy sie do łeby na cały dzień do lunaparku a w tym
roku też z racji ze nasza niunia ma juz 3 latka także na inne
atrakcje jakie oferuje miasto.

i tak nasi znajomi w tym samym czasie jadą na 6 dni bo 4 traca na
dojazd do chorwacji do wynajetej kwatery czyli 1 pokój bez wyżywienia


moje pytanie czy my jesteśmy dziady???

bo z rozmowy z koleżanką wywnioskowałam ,że tylko dziady jeżdża nad
polskie morze



    • broceliande Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:27
      Uważam, że macie bardzo fajnie.
      Ja się przywiązuję do miejsc i mogę na okrągło siedzieć w
      Szklarskiej Porębie, wcale mnie nie dziwiciesmile
    • el_jot Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:28
      ZAzdroszczę ci tej działki, nie zazdroszczę koleżankismile
      • aggy80 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:32
        uwielbiam polskie morze, plaze, wydmy, i nawet gofry i stragany.
        niestety zakochalam sie tez w chorwacji. ale i tak tydzien nad
        baltykiem jest w grafiku smile
    • mama_fasolki Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:30
      Według mnie - żaden wstyd. Macie swoją działkę, przyczepę i nie jesteście
      ograniczani cenami kwater, campingów itdsmile Sami zwykle któryś sierpniowy tydzień
      spędzamy u znajomych nad Bałtykiem.

      Ale też co roku planujemy jakiś zagraniczny wyjazd - nie dla szpanu, ale przede
      wszystkim dla pewniejszej pogody, cieplejszego morza i z wrodzonej ciekawości
      światasmile
    • a1ma Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:30
      Bzdura, polskie morze jest fajne.
      Jedyny minus - jeśli musisz zaplanować urlop z wyprzedzeniem, to NIGDY nie
      przewidzisz pogody. W Chorwacji czy innej Grecji masz gwarancję.
    • morgen_stern Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:31
      Żaden wstyd, fajna taka działka, ale żeby jeździć tam co roku? Nie
      macie ochoty zobaczyć czegoś nowego od czasu do czasu? Wcale nie mam
      na myśli Chorwacji czy Teneryfy, ale po prostu łyknąć trochę innego
      świata.
      • des4 i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 11:49
        jeździć rok w rok w to samo miejsce to masakra...

        znam sporo ludzi ktorzy wlasnie tak co roku jezdzą właśnie albo do
        Bułgarii albo Chorwacji, do tego samego apartamentu, chodza do tych
        samych knajp, kpapią się ne tej samej plaży...

        nuuuuda...


        morgen_stern napisała:

        > Żaden wstyd, fajna taka działka, ale żeby jeździć tam co roku? Nie
        > macie ochoty zobaczyć czegoś nowego od czasu do czasu? Wcale nie
        mam
        > na myśli Chorwacji czy Teneryfy, ale po prostu łyknąć trochę
        innego
        > świata.
        >
        • majenkir Re: 29.06.10, 13:05

          des4 napisał:
          > do tego samego apartamentu, chodza do tych
          > samych knajp, kpapią się ne tej samej plaży...

          Ja wlasnie tak lubie smile. Przy 'nowosciach' mam stres tongue_out.
          • des4 Re: 29.06.10, 13:13
            życie jest krotkie, a na świecie tyle rzeczy do zobaczenia...
        • yenna_m Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 14:23
          des ja tez uwielbiam jezdzic w te same miejsca co roku na dluzsze pobyty

          to nie przeszkadza robic krotszych wycieczek w inne, ciekawe turystycznie regiony
          • des4 Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 14:33
            coz jezdżac co roku do Chorwacji, trudno stamtąd robić szybkie
            wycieczki do Grecji, Turcji czy na Majorkę...
            • yenna_m Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 15:41
              des, statystyczne zycie trwa 60-70 lat
              zdazymy i na Majorke

              imho dzieciom lepiej robi wycieczka do malborka, na wawel, do ksiaza, zwiedzanie
              okolicy i poznawanie historii regionu niz smazenie sie na plazy majorki, imho

              nie narzucaj mi, prosze, wlasnego pomyslu na urlop
              ja Ci swojego nie narzucam - miej wiec troche szacunku dla stylu zycia innych
              osob tongue_out

              mnie takie jezdzenie po swiecie nie rajcuje - nie moje klimaty
        • franczii Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 14:38
          Odkad mam dzieci to co roku do tej samej miejscowosci i tego samego domu, przy
          odjezdzie daje zaliczke na nastepny rokbig_grin To ze wzgledu na wygode i dzieci ale
          plaze rozne zaliczam i knajpy tez i jeszcze wszystkich nie odwiedzilam. A
          aktywniejsze i krotsze wakacje robie w czerwcu, mniejszy upal.
          • des4 Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 14:42
            jedna wieś, jeden dom...i tak do końca życia...
            • franczii Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 14:58
              Moze do konca zycia ale na pewno dopoki dzieciarnia nie podrosniebig_grin
              • des4 Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 15:07
                biedne dzieci...
                • franczii Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 15:27
                  czemu biedne?
                  • franczii Re: i tu się zgodzę z morgen 29.06.10, 15:29
                    moje dzieci sa jeszcze w takim wieku, zjedyne czego pragna to pluskac sie w
                    wodzie i grzebac w piaskubig_grin
      • imasumak Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 15:45
        Jeszcze z małym dzieckiem, to całkiem niezłe rozwiązanie, potem robi się nudno.
        Idealnie mieć i taką działkę do poleniuchowania, i zaplanowane wypady gdzie
        indziej smile
    • piegowata9 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:32
      Zabiłaś mnie w sposób niehumanitarny i leżę.

      Szczerze mówiąc nie rozumiem, czy Ty się chwalisz, czy żalisz?
      Jest Ci dobrze w Łebie (co kto lubi, dla mnie za duży tłok, a cały
      dzień w lunaparku z trzylatkiem co 2 -3 dni też mnie nie specjalnie
      kręci) to tam wypoczywaj.

      Zazdrościsz innym, którzy zamiast przyczepy wolą pokój bez
      wyżywienia? Ich wybór. Ja też wolę. A konkretnie dwa pokoje, czyli
      apartament z prawdziwego zdarzenia. Nie lubię urlopu w jednym
      pomieszczeniu z dziećmi.
      I mam taki apartament zarezerwowany (ba, nawet trzy pokoje, pełna
      rozpusta! wink). W Polsce. Zapłacę za niego więcej niż za zagraniczne
      wczasy. Do jakiej kategorii się zaliczam???
      • weronisia_net Piegowata!!! 29.06.10, 11:05


        jaka ty głupiutka jesteś!!!

        czytaj ze zrozumieniem ale po co ja to pisze takie głupio mądre jak ty
        zawsze wiedza swojebig_grin
        • kalendarzowa_wiosna Re: Piegowata!!! 29.06.10, 12:16
          > jaka ty głupiutka jesteś!!!
          >
          > czytaj ze zrozumieniem ale po co ja to pisze takie głupio mądre jak ty
          > zawsze wiedza swojebig_grin

          Nie widzę nic głupiego w poście Piegowatej, wręcz przeciwnie zmusza do myślenia.

          Autorka wątku ma problem ze sobą, chwiejne poczucie wartości, zależne od opinii
          innych.

          Osobiście: jeżdżę na tydzień nad Bałtyk, do chałupy na skraju wsi. Chałupa z
          cieknącym dachem, a ważne to, bo sypiam na strychu, ale za to gospodarz pędzi
          najlepszy bimber jaki piłam w życiu smile Ponadto, z okienka mam widok na ogromną
          łąkę, gdzie chadzają żurawie. Do morza jadę sobie rowerkiem przez las i wychodzę
          na TOTALNIE PUSTĄ, DZIKĄ plaże. Nawet jednego żywego ludzia. Jak opowiadam
          znajomym, to nie wierzą, że są takie miejsca nad naszym morzem. A są smile

          Drugi tydzień lata zwykle spędzam w jakimś kurorcie all in, nie ma o czym
          opowiadać, jeżdżę dla luksusu ciała. Ten tydzień kosztuje ok. 10 razy więcej niż
          poprzedni.

          I ja też zapytam: do jakiej kategorii się zaliczam?
          • gazeta_mi_placi Re: Piegowata!!! 29.06.10, 12:44
            >> I ja też zapytam: do jakiej kategorii się zaliczam?

            Pół-dziadówka,pół-ekclusive tongue_out
            • kalendarzowa_wiosna Re: Piegowata!!! 29.06.10, 17:42
              ekskluzywna dziadówka czyli smile
              • piegowata9 Re: Piegowata!!! 29.06.10, 17:55
                Ślicznie to ujęłaś! Można dołączyć? W podaniu napiszę jedynie, że my tę
                "ekskluzywną" rezerwację to też na totalnym zadupiu mamy! Za
                przeproszeniem, rzecz jasna. Ale za to jakim pięknym... wink
          • przeciwcialo Re: Piegowata!!! 29.06.10, 14:12
            No ja tez nie wierze że są takie miejsca. Prybliz rejon, nie żebym
            chciała tłum na tej plaży robic wink
            • mdro Re: Piegowata!!! 29.06.10, 15:13
              Po prostu w oddaleniu od miejscowości turystyczno-wypoczynkowych,
              tam gdzie nie ma parkingu tuż przy plaży wink.
              • kalendarzowa_wiosna Re: Piegowata!!! 29.06.10, 17:22
                Mdro, właśnie tak, nie ma parkingu i nie ma też łatwego zejścia na
                plażę, zdarza się zjechać na tyłku, ale po piachu się jedzie, więc
                dodatkowa frajda smileAle jesteśmy sami na plaży, jak okiem sięgnąć
                NIKOGO, bardzo rzadko jakiś wytrwały spareowicz się trafi.

                Wiocha znajduje się w okolicach Ustki, 2 km od morza, zero turystów,
                jeden sklep społemowski ze sprzedawczynią o wilczym spojrzeniu,
                która wita klientów hasłem "co dać?". Jakbym się z do PRL-u cofnęła.
                Pod sklepem pijaczkowie debatują z każdym, dialogi jak z "Rancza".
                Super.
            • miarka71 Re: Piegowata!!! 29.06.10, 23:27
              Szklana Huta , tam są tylko harcerze, bo 600 metrów do morza przez piękny las
              trzeba przejśćwink
        • piegowata9 Re: Piegowata!!! 29.06.10, 15:40
          Weronisiu droga, u mnie widzisz źdźbło, u siebie belki nie
          dostrzegasz...
    • pieskuba Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:32
      Dumnie wstępuję do grona Dziadów Nadbałtyckich!
      • an_ni Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:29
        rowniez dolaczam
        wole zeby moje dziecko bylo nad Baltykiem miesiac albo i dwa niz
        tluklo sie samochodem w gorac na ledwie tydzien
        to dobre dla zapracowanych nuworyszy
        nie rozumiem ludzi, ktorzy jedyny urlop w roku, czesto ledwo
        tygodniowy, wykorzystuja w polowie na dojazd nad Morze Srodziemne,
        ewentualnie na full inclusive czyli calodniowe grzanie tylka na
        basenie w Tunezji/Egipcie
        a juz z dziecmi taki wyjazd to ani atrakcja ani odpoczynek (bo to
        albo za goraco, albo za bardzo sie opalisz, albo zlapiesz sraczke
        egipska)
        taki wyjazd moglby stanowic dla mnie atrkacje jako trzeci urlop w
        roku , po 2-3 tyg letniego, tygodniu zimowego, w okolicach maja
        albo listopada moglabym sie pomeczyc w Egipcie wink
        • e_r_i_n Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 18:00
          No ale też nie przeginajmy w drugą stronę. Wyjazd na południe Europy np. to nie
          tylko smażenie się przy basenie.
          W temacie - bardzo lubię Bałyk i co roku chociaż kilka dni nad nim spędzam.
      • echtom Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 15:18
        > Dumnie wstępuję do grona Dziadów Nadbałtyckich!

        A co ja mam powiedzieć, jak od 45 lat spędzam co roku prawie całe lato nad Bałtykiem wink
    • czar_bajry Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:36
      weronisia_net napisała:

      >
      > Mamy z meżem kupiona działke koło łeby 50 m od morza cisa i spokój
      > na plaży tylko mieszkańcy wsi i właściciele działek .

      Ależ Ci zazdroszczęsmile też bym tak chciałasmile

      moje pytanie czy my jesteśmy dziady???

      zwariowałaś????

      bo z rozmowy z koleżanką wywnioskowałam ,że tylko dziady jeżdża nad
      > polskie morze

      Jakaś głupia ta Twoja koleżanka a najprostszym wyjaśnieniem jest zazdrośćtongue_out
      >
    • gryzelda71 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:38
      Jak 90% odpowie,że to obciach,to sprzedaż działkę i pojedziesz na 6 dni do
      Chorwacji?
    • aretahebanowska Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:45
      A pomyśl sobie, że są tacy co tu muszą mieszkać. To dopiero dziady.
      Kto to widział mieszkać nad polskim morzem, kiedy wszyscy wiedzą
      jak pięknie jest na wyspach greckich wink. Daj spokój. Zazdrości Ci
      tej działki bo ona MUSI coś wynająć (gdziekolwiek), i jak będzie
      krucho z kasą to nie pojedzie na wakacje. A ty masz swoje. Wyjechać
      gdzie indziej też zawsze możesz smile. My mamy domek nad jeziorem, na
      Kaszubach i też dziadujemy wink.
      • weronisia_net Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:56

        Kazdy ma swój sposób na wypoczynek

        my z mężem pracujemy dosyć intensywnie wiec lubimy połozyc sie na 2-
        lub 3 tygodnie na plaży ( nasza mała tez to uwielbia ale żeby nie
        było monotonnie co jakiś czas udajemy sie na wypad do chałasu
        ,zgiełku i tłumu big_grin


        co do chorwacji nie mam nic przeciwko sami zwiedzamy różne kraje ale
        przeważnie na koniec lub na poczatek roku tak na tydzień ale nie
        traktujemy tego jako urlop ale wycieczke
        • weronisia_net Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:00
          Pytanie tyczyło sie urlopu na którym odpoczywamy i zbieramy siły na
          dalsza prace smile

          My sie poczulismy jak dziady ,że zamiast wylegiwac sie w grecji na
          plazy czy chorwacji lub turcji wolimy wakacje spedzic na polskim
          morzem


          tak dla jasności to nie mam sasiadów staruszków nie wiem skąd to sie
          wzieło

          ziemie maja sami młodzi 30 -35latkowie
      • red.sarah Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:42
        Nie koleguj się z nią wiecej.
    • elza78 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 10:57
      tylko nuworysze ze sloma w buciorach moga gadac takie idiotyzmy
    • miska_malcova Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:15
      weronisia_net napisała:

      > bo z rozmowy z koleżanką wywnioskowałam ,że tylko dziady jeżdża nad
      > polskie morze
      >
      a weź Ty zmień koleżankę, bo pieprzy jak potłuczona
    • xxe-lka Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:18
      no dla mnie polskie wybrzeże w sezonie jest nie do zaakceptowania
      ze względu na tłumy, wszechobecną cepelię, smród, brud, nieprzyjemnych
      właścicieli kwater i ośrodków, tysiące bud z badziewiem i tysiące bud ze
      śmierdzącą rybą i frytami. Nie czuję tego klimatu
      Ale żeby nie było lubię sobie nad Bałtyk na jakiś weekend poza sezonem się
      wybrać. Jest znacznie przyjemniej
      Ja nie patrzę na to w kategorii dziady czy nie dziady. Ani co ludzie powiedzą.
      Jeżdżę tam gdzie czuję się dobrze i wygodnie
      Bałtyk w sezonie omijam szerokim łukiem
      • gazeta_mi_placi Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:50
        >no dla mnie polskie wybrzeże w sezonie jest nie do zaakceptowania
        ze względu na tłumy, wszechobecną cepelię, smród, brud, nieprzyjemnych
        właścicieli kwater i ośrodków, tysiące bud z badziewiem i tysiące bud ze
        śmierdzącą rybą i frytami. Nie czuję tego klimatu..

        Masz rację.Raz tam byłam w czasach studenckich latem.
        Za nie taką małą znowu kasę dostaliśmy pokoik z urwaną firanką w oknie i
        śmierdzącą łazienką.
        Już samo wejście do tej ohydnej kamienicy (akurat "pensjonat" mieścił się w
        kamienicy) było mało atrakcyjne delikatnie rzecz ujmując...
        Kiedyś gdy złapał nas deszcz weszliśmy do "knajpki",wzięłam zupę
        pomidorową,która była w plastikowej jednorazowej misce uncertain i do tego plastikowa
        łyżka.
        Zupa na 100% z torebki (ja robię samodzielnie więc odróżnię) zapłaciłam (z
        siedem lat temu) 10 zł (pamiętam tę sytuację dokładnie).
        Bu ha ha ha...
        Polskie morze-dziadostwo za niedziadowską cenę,ot tyle...
        • moofka Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:53
          > Polskie morze-dziadostwo za niedziadowską cenę,ot tyle...

          oj to prawda niestety
          pomijajac wypasione spa za niebotyczne kwoty
          cala reszta to blaszane budy z mikrofala
          zdechle swinstwo w rodzaju najtanszy hamburger z marketu
          i automaty do kulek
          a lubie baltyk bardzo, ale tzw kurorty omijam szerokim lukiem
      • mdro Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 15:19
        Jak się jeździ do "kurortów", to się ma tak, jak opisujesz big_grin. My
        jeździmy niemal rok w rok od 10 lat, ale do pobliskiego jednego czy
        drugiego "kurortu" robimy ze 2 wypady na 2 tygodnie pobytu.
    • kawka74 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:21
      > bo z rozmowy z koleżanką wywnioskowałam ,że tylko dziady jeżdżą nad
      > polskie morze

      Tylko dziady oceniają ludzi w ten sposób.
      Nic się nie przejmuj, spędzaj wakacje tam, gdzie chcesz.
      BTW zazdroszczę takiej kwatery, uwielbiam polskie morze nawet wtedy, kiedy pada,
      a gwarancją dobrej pogody na południu Europy skutecznie mnie można odstraszyć od
      urlopu tamże.
    • b.bujak Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:28
      weronisia_net napisała:
      > moje pytanie czy my jesteśmy dziady???

      to po prostu kwestia punktu widzenia; jedni ocenią tak, inni inaczej... naprawde
      ma to dla Ciebie znaczenie? po co jeździsz na wakacje? żeby zapunktowac w
      towarzystwie czy dla siebie? uodpornij sie na komentarze i spedzaj wakacje tak,
      jak lubisz!

      ja jeżdze nad Bałtyk 600 km - mogłabym wypoczywac taniej, z krótszą podróżą, z
      pewniejsza pogoda - ale jeżdze nad Bałtyk! i nie mam z tego powodu kompeksów
    • des4 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:30
      to oni mieszkają w Finlandii czy jadą na skuterach???
      • des4 każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 11:34
        ja tam wolę ciepłe morze, gwarantowaną pogodę i 2 tygodnie w dobrze
        wyposażonym apartamencie albo hotel w Bułgarii/Chorwacji skąd od
        siebie z południa Polski jadę niecale dwa dni, niż 3 tygodnie w
        przyczepie przy niepewnej pogodzie i zimnym morzu...

        no, ale są gusta i guściki...
        • gazeta_mi_placi Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 12:56
          Widocznie ci co decydują się na Bałtyk to są ludzie którzy lubią się patrzeć na
          morze a nie w nim kąpać.
          Pamiętam śmierć z powodu szoku termicznego pewnego obcokrajowca.
          Wpadł do wody z jachtu w lipcu.
          Bałtyk miał taką temperaturę wody,że niestety wystąpił szok termiczny i facet zmarł.
          • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 13:07
            OMG poczytaj gazeta o odruchu nurka
            niewielka roznica temperatur moze spowodowac nagle zatrzymanie krazenia czy to
            jest 10 czy 15 stopni to zasadniczo nie robi tongue_out
          • franczii Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 13:34
            Ja tam nawet patrzec wole na cieplebig_grin Jakos ciagnie mnie do srodziemnomorskich
            klimatow. Na starosc zamierzam sie osadzic na jakiejs wysepce na morzu
            Srodziemnym, i bede tam siedziec od kwietnia do pazdziernika.
        • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 13:05
          ale hicior rzeczywiscie bulgaria byla modna juz za komuny big_grin
          jak ktos lubi sie smarzyc jak walen na lezaku na plazy to prosze bardzo w
          zasadzie wybor trafny smile
          ale to takie drobnomieszczanskie wywyzszac sie z powodu wczasow w bulgarii a nie
          miec pojecia co ma do zaoferowania wlasny kraj big_grin
          • des4 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 13:15
            jeśli dla ciebie lezak na plaży jest jedyną wizją spędzania wakacji
            na południu europy, to tylko na należy ci wspólczuć...

            ja tam wolę jednak wiedziec, że mogę się na leżaku uwalić w kazdej
            chwili nie czekajac tygodnia aż pogoda i temperatura pozwolą na to...
            • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:17
              nienawidze lezenia na lezakach, dlatego nie jezdze na poludnie europy w lecie -
              zwiedzanie w 40 stopniowym upale czegokolwiek nie nalezy do przyjemnosci tongue_out
              • franczii Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:23
                To prawda z tym ze przy 40 stopniach to nawet lezenie na lezaku odpada chyba ze
                w porzadnym cieniu. Co rok od 5 lat spedzam sierpien w tych ukropach i niewiele
                zwiedzam no chyba ze liczy sie zwiedzanie knajp i nocne rozrywkibig_grin
              • des4 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:23
                nie zawsze jest 40 stopni, a poza lezeniem na lezaku mozna np.
                pływać, zeglować, windsurfingować, nurkować...

                nie potrafisz pływać?
                • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 15:41
                  aby plywac, nurkowac, windsurfowac, kitesurfowac, jezdzic konno, na quadach i
                  motocyklach etc. nie musze jechac pol europy tongue_out
                  temperatura powyzej 25C juz jest dla mnie uciazliwa, jesli mam jechac ponad
                  tysia kilometrow lub co gorsza leciec samolotem (brrr) to chcialabym cokolwiek
                  zobaczyc, aby sobie poplywac moge pojechac na kaszuby lub mazury nie musze do
                  chorwacji smile
                  i zareczam ci ze sporty wodne w temperaturze ponizej 25 C sa jednakowo zabawne a
                  mniej uciazliwe smile
                • yenna_m Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 15:52
                  a jesli ktos nie potrafi plywac?
                  albo np uwaza, ze plywanie w morzu nie jest za bezpieczne?
                  jesli kogos nie rajcuja tak modne teraz nurkowanie i windsurfing?
                  jesli nie ciagnie go tam, gdzie na bank jest o 5-10 o ile nie wiecej stopni
                  wiecej niz w PL?
                  to powinien na lodowiec jechac, zeby byc na czasie? Bo Pl passe? Eeeeeeee....
                  Takim zasciankiem mi pachnie taki sposob myslenia.

                  Wiesz, moje dzieci znaja polskie morze. W tym roku drugi rok bedziemy zwiedzac
                  Tatry (mam nadzieje tez po calym regionie krakowskim poszalec). Za rok - Mazury
                  - przeciez byly wytypowane ostatnio w konkursie na cud natury? niech mnie ktos
                  poprawi jak nazywal sie ten miedzynarodowy plebiscyt - jest co pokazac malolatom
                  w PL.

                  Jak chcesz obcokrajowcow sciagnac do PL i rozwijac turystyke, wspierac rozwoj
                  gopodarczy, jak uwazasz, ze nie ma nic ciekawego w PL do obejrzenia?

                  Dal jednego patriotyzm to bialo-czerowony kawalek materialu wywieszany przy byle
                  okazji z okna. Dla innego - chec pokazania dzieciom bogactwa kultorowego i
                  historycznego kraju. Tak, aby juz majac pewna wiedze na temat tego, co w PL
                  mamy, umialy docenic/ocenic bogactwo dziecictwa swiatowego smile

                  Troche zazdroszcze Amerykanom tego, ze dla nich to, co maja w USA jest debesciarkie.
                  Dla czesci spoleczenstwa podziwianie przepieknej Jaskini Niedzwiedziej czy
                  swiątyni Wang bedzie zawsze pachnialo tanim prowincjonalizmem.
                  No, chyba, ze by sie dalo te swiatynie czy jaskinie na majorke zwiezc - wtedy to
                  cud-miod-malina i totalne wrazenia wink

                  poeta rzekl : swego nie znacie, cudze chwalicie wink
                  ja dlatego wychodze z zalozenia, ze aby docenic cudze, trza poznac swoje
                  zycie wszak trwa 60-70 lat
                  na wszystko przyjdzie czas
                  • echtom Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 16:03
                    > Jak chcesz obcokrajowcow sciagnac do PL i rozwijac turystyke, wspierac rozwoj gopodarczy, jak uwazasz, ze nie ma nic ciekawego w PL do obejrzenia?

                    Na szczęście obcokrajowcy uważają inaczej smile
                  • e_r_i_n Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 18:04
                    yenna_m napisała:

                    > - przeciez byly wytypowane ostatnio w konkursie na cud natury?
                    > niech mnie ktos poprawi jak nazywal sie ten miedzynarodowy
                    > plebiscyt

                    Zerknij w moją sygnaturkę i zagłosuj wink
              • gaja78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 17:42
                elza78 napisała:

                > nienawidze lezenia na lezakach, dlatego nie jezdze na poludnie europy w lecie -
                > zwiedzanie w 40 stopniowym upale czegokolwiek nie nalezy do przyjemnosci tongue_out

                Oj tam, w muzeach, kościołach czy meczetach może być całkiem przyjemnie nawet w
                upale smile Jechałam kiedyś do Turcji w lipcu, na początku ciąży. Bałam się bardzo
                pogody, ale koniec końców czułam się tam lepiej, niż w Gdańsku. Mocno wilgotne
                powietrze bardzo mi pasowało.
                • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 17:47
                  ja pamietam koszmarny krakow 2006 kiedy kurde golebie kladly sie na zacienionych
                  kamieniach na rynku z rozpostartymi skrzydlami jakby padly aby sie ochlodzic -
                  zwiedzanie nawet wawelskich krypt nie bylo wowczas fajne a temperatura byla
                  okolo 30C
                  ja jestem zimnolubna, mi najbardziej odpowiada temperatura komfortu w sypialni
                  czyli 17-19C big_grin
                  • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 17:48
                    zakochalam sie za to w zimowej lizbonie big_grin
                  • duzeq Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 20:22
                    Zabijajace 30 w Krakowie nijak sie ma do np. 42 w Granadzie gdzie
                    upal jest suchy. To nie zalezy od temperatury, tylko od wilgotnosci
                    i od wysokosci n.p.m. danego miasta.
                    Zimowa Lisbona tez potrafi dac w kosc, widocznie mialas szczescie i
                    trafilas na lepsza pogode.
                    • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 22:50
                      bylo 21 okolo jak bylam taka nasza wiosenka big_grin
                      ze komfort cieplny zalezy od wilgotnosci nie musisz mi mowic powyzej pewnej
                      temperatury czlowiek oddaje cieplo do otoczenia poprzez odparowanie, jezeli
                      wilgotnosc wzgledna jest duza ta droga jest utrudniona moze dojsc do udaru
                      cieplnego, w suchym powietrzu jeszcze poruszajacym sie latwiej przetrwac upal -
                      podstawy wymiany ciepla wink
          • gryzelda71 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:05
            to takie drobnomieszczanskie wywyzszac sie z powodu wczasow w bulgarii a ni
            > e
            > miec pojecia co ma do zaoferowania wlasny kraj big_grin

            Po latach sprawdzania oferty krajowej wybieram ciepłe morza i plaże.Co prawda
            nie chełpię się z tym,ale i nie ukrywam.
            • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:18
              rozumiem twoje podejscie jednak z pierwszego postu wynika ze kto nie jezdzi do
              chorwacji ten dziad do tego sie odnioslam... co do reszty cenowo wypoczynek
              ksztaltuje sie podobnie jak w polsce.
              • gryzelda71 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 14:43
                A ja napiszę,ze drożej,dojazd,wyżywienie nie ma bata.
                • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 15:43
                  zalezy jak sie zakrecisz, jesli kupujesz last minute u naszych zachodnich
                  sasiadow to mozesz trafic oferte all inclusive w calkiem przyzwoitej cenie u nas
                  rowniez sie zdarzaja takie okazje wink
                  • gryzelda71 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 16:04
                    Pod warunkiem,ze potem juz na nic innego nie wydajesz.Jak jesteś bez dzieci i
                    singlem owszem okazja takie lasty,we czwórkę już rzadziej.Nie mogę sobie np
                    pozwolić na takie wyczekiwanie do ostatniej chwili.
                    • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 17:44
                      ja tak mysle za rok, dwa pojechac z malolatami w objazdowa wycieczke po europie
                      samochodem kempingi kwatery etc. tylko ciekawe i warte obejrzenia miejsca smile
                      ja nie lubie hotelowej sztywnosci, dostosowywania sie do godzin sniadan kolacji
                      obiadow, lubie pojechac wynajac mieszkanie i robic sobie co sie zywnie podoba i
                      kiedy sie podoba. ceny kwater mocno odbiegaja od cen hotelowych tanie loty mozna
                      zarezerwowac wczesniej, wymaga to jedynie planowania dosc dlugo przed.
                      jedzenie - wszedzie sa sklepy jak jest kuchnia moza sobie smacznie gotowac po
                      swojemu bez ryzyka ze bedziemy spedzac cale dnie na kiblu big_grin
                      w tym roku jeszcze nie bo dzieciarnia jest za mala jednak na taki wypad
                      zwlaszcza mlodsza ale za rok dwa odlozymy kasiorke i jedziemy smile
                      i jestesmy niezalezni od kogokolwiek smile
                      • gryzelda71 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 19:03
                        Fajnie,mnie trochę odstrasza to planowanie,pakowanie wyszukiwanie...Ale może...
                        • elza78 Re: każdy ma swoje preferencje 29.06.10, 22:54
                          mi sie marzy egipt, ale w kraju muzulmanskim kwatery na bank nie wynajme nie ma
                          mowy, tam jedynie hotel wchodzi w gre smile
                          ostatnio jak jechalismy do szkocji w zasadzie nie turystycznie bo w innych
                          sprawach to tez wszystkich odstraszalo planowanie i wyszukiwanie kwater, koniec
                          koncow znalezlismy zajebista kwatere w samym centrum edynburga dla 4 osob za
                          cene pobytu jednej osoby w jakims upadlym hoteliku z karaluchami wink
                          kicha tylko byla troche bo ja jedna baba bylam i wszystkim gotowac musialam big_grin
                          mimo to warto bylo zobaczyc np "falkirk wheel" wink z takich niestandartowych
                          rzeczy big_grin
            • gabi683 Re: każdy ma swoje preferencje 30.06.10, 06:43
              A Ja uwielbiam morze moja rodzina smileI nie uważam tego za obciach ,a poza tym
              każdy spędza tak wakacje aby mu było dobrze i przyjemnie.
      • gryzelda71 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:36
        A skąd zdziwienie.2 dni do i 2 z i już 4 dni podróży.
        • des4 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:41
          więc źle to sformułowala napisała o "4 dniach straconych na dojazd"

          no ale niech będzie, że 4 dni razem tam i z powrotem...

          ja nad Bałtyk tracę 3 dni tam i z powrotem

          i ciekawe co ma oznaczać ten "apartament bez wyżywienia"??? a
          przyczepa nad bałtykiem to all inclusive???
          • gryzelda71 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:45
            Może puszki ma zgromadzone w szafkach?
            • des4 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:50
              mielonka turystyczna??? możliwe, hehe...
            • gazeta_mi_placi Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 12:41
              big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 12:40
            >i ciekawe co ma oznaczać ten "apartament bez wyżywienia"??? a
            przyczepa nad bałtykiem to all inclusive???

            Oczywiście smile
            Rano żonka wstaje i robi śniadanko dla całej rodzinki,potem w okolicach obiadu dalej do garów więc mamy i obiad.
            A wieczorem kanapki na kolację.
            Więc sam widzisz,że mają all inclusive,nawet lepszy niż w hotelach,bo żonka może upichcić na obiadek na co żywnie ma ochotę i rodzina nie jest też ograniczona godzinami-chce się żoneczce ugotować obiad na 13.00-jest na 13.00,innym razem dopiero koło 17.00-jest koło 17.00.
      • clio_1 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:46
        4 pewnie w obie strony, jak jadą gdzieś pod dubrovnik z dzieckiem to może tak być

        nie lubię polskiego morza, a w zasadzie braku pogody, straganów, tłoku, hałasu
        itp., ale w tym roku ze względu na różne okoliczności jadę na tydzień do łazów -
        tak wyszło. nie uważam jednak że jeżdżenie na własną działkę jest dziadowaniem -
        masz możliwość, korzystasz, nie ma w tym nic złego ani dziwnego. jakby koleżnaka
        miała działkę też by pewnie dziadowała. a ceny wakacji nad polskim morzem wcale
        nie są dużo niższe niż w chorwacji (przy założeniu wynajmowania kwatery, a nie
        posiadania własnej działki smile)
        • des4 Re: 4 dni do Chorwacji??? 29.06.10, 11:53
          dokładnie, pod Dubrownik czyli południowa dalmacja, parę lat temu
          wyjezdzjąc wczesnym rankiem śmigneliśmy w jeden dzien do Rijeki nie
          przemęczając się zanadto i na 20 wieczorem zajechaliśmy na prom
          płynący na Hvar, calonocny rejs to już byla czysta przyjemność...
    • izabellaz1 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:44
      Lubię polskie morze. Poza tym nigdzie indziej nie ma wiosną tylu dobroczynnych
      składników powietrzu, co u nas (jeżdżę z córką żeby się nawdychała na trzeci
      migdał)smile
      • des4 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:55
        urban legend

        nad Adriatykiem jest wiele uzdrowisk zalecanych z
        racji "dobroczynnych składników", przede wszstkim jodu...
        • izabellaz1 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:49
          Od Adriatyku wolę Śródziemnesmile
          • des4 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:56
            a ja tyrreńskie...jak się zwał tak się zwał, chodzi o określony
            rejon geograficzny...
          • franczii Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 13:27
            A ja najbardziej lubie Jonskie i Egejskiebig_grin
            Ale Tyrrenskim i Adriatykiem tez nie pogardze.
    • moofka Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:46
      rodzice mojej kolezanki mieli stara chalupke nad jeziorem
      (wyposazona niby we wszystko wiec chyba ten sam KOMFORT o ktorym
      piszesz)
      KAZDE wakacje spedzala tam i wcale zachwycona nie byla,

      ja tez bym nie byla
      oczywiscie majac dzialke nad morzem i pelen komfort w przyczepie bez
      sensu jezdzic gdzie indziej
      to jest ten tok myslenia zapewne smile
      • des4 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 11:57
        trudno mieć "pełen komfort w przyczepie" bo to...przyczepa

        no bo raczej nie jest to amerykański trailer...

        wlasna działka ma to do siebie, ze uwiązuje i niejako skazuje na
        urlopowanie się wciaz w tym samym miejscu...najlepsza opcja to
        wspóldzielona z przyjaciołmi/rodzina dzialka i chata np. w gorach
        gdzie mozna sobie spędzac weekendy albo krotkie wyjazdy...
        • aretahebanowska Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:02
          Jak się ma taką działkę to się część urlopu spędza tam, a część w
          rozjazdach. Ale za to na weekendy można sobie na działeczkę
          wyskoczyć, choć oczywiście nie ma obowiązku bywania tam co tydzień.
          • des4 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:28
            trzeba mieć dłuuuugi urlop...

            nie każdy jest nauczycielką...
            • aretahebanowska Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:42
              Nietrafione!!!
              • des4 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:44
                nie zgadywalem twojego zawodu, podalem nauczycielkę jako przyklad...

                w dzisiejszych czasach niewiele osób może sobie pozwolić na wzięcie
                na tyle dlugiego urlopu aby obskoczyć i wyjazd w ciepłe kraje i
                jeszcze pojechać gdzieś w Polske...
                • gazeta_mi_placi Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:52
                  >w dzisiejszych czasach niewiele osób może sobie pozwolić na wzięcie
                  na tyle dlugiego urlopu aby obskoczyć i wyjazd w ciepłe kraje i
                  jeszcze pojechać gdzieś w Polske.

                  Na tym forum nie takie cuda się działy big_grin
        • imasumak Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 15:46
          des4 napisał:

          najlepsza opcja to
          wspóldzielona z przyjaciołmi/rodzina dzialka i chata np. w gorach
          gdzie mozna sobie spędzac weekendy albo krotkie wyjazdy...


          O tak

          • yenna_m Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 15:58
            imasumak napisała:

            > des4 napisał:
            >
            > najlepsza opcja to
            > wspóldzielona z przyjaciołmi/rodzina dzialka i chata np. w gorach
            > gdzie mozna sobie spędzac weekendy albo krotkie wyjazdy...

            >
            > O tak
            >

            oj, dla mnie to ideal wakacji smile
            wyrwac sie z betonu z przyjaciolmi na lono natury smile
            o tak smile
      • izabellaz1 Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 12:46
        moofka napisała:

        > KAZDE wakacje spedzala tam i wcale zachwycona nie byla,

        To prawda. Takie własne działki nijako zmuszają do spędzania tam czasu.
      • nangaparbat3 Rece opadają! 29.06.10, 14:28
        Urlop jest po to, by byc przez chwile na maksa sobą, robic to na co ma sie ochotę.
        I zadne inne kryteria poza zdrowotnymi i finansowymi nie powinny byc brane pod
        uwagę.
        I koniec.
    • anmoko DZIADY?! 29.06.10, 12:02
      Nad Baltykiem w sezonie ceny sa tak zabojcze, ze nie uswiadczysz tam
      zadnego "dziada". Wszystkie wyjechaly do Egiptu i Tunezji - bo
      taniej big_grin
      • penelopa40 Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:19
        oj to ja z wielką rozkoszą kazdego lata zostaję na 3-4
        tygodnie "DZIADEM", uwielbiam Bałtyk, do żadnej Chorwacji bym nie
        pojechała, za daleko, za gorąco i w ogóle mnie nie ciągnie...
        autorka wątku chyba za bardzo przejmuje się
        wypowiedziami "buraczanej" znajomej...
        • des4 Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:29
          myślę, że aby się wypowiedac w tonie "za daleko i za gorąco", to
          trzeba tam najpierw pojechać...
          • gazeta_mi_placi Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:35
            Zwłaszcza,że akurat Chorwacja specjalnie gorąca nie jest i dość często bywają w
            ciągu dnia krótkie opady deszczu...
            • des4 Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:38
              tjaaa gazeta, latem na wybrzeżujest tam pora deszczowa typowa dla
              klimatu srodziemnomorskiego, hehe...
              • gazeta_mi_placi Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:53
                Na Chorwacji jest bardzo ciepło,ale nie upalnie gorąco jak na typowym południu.
                W ciągu dnia zdarzają się krótkie (np.godzinne) opady deszczu,po czym znowu
                świeci słońce i można się opalać.
                • des4 Re: DZIADY?! 29.06.10, 12:59
                  zaiste pora deszczowa, a tempertura 30-35C dzien w dzień to ciepło,
                  ale nie upalnie...

                  tylko dlaczego nigdy tego deszczu ani w Chorwacji ani w Czarnogorze
                  nigdy nie widziałem bywając tam zwykle pod koniec sierpnia, a
                  wyjazdów było ze cztery?
                  • gazeta_mi_placi Re: DZIADY?! 29.06.10, 13:44
                    Mojej koleżance (była w lipcu kilka lat temu na Istrii) zdarzył się deszcz kilka
                    razy podczas dwutygodniowego wyjazdu.
                    Nam też (my akurat byliśmy z początkiem września).
                    Nie było to oczywiście lanie od rana do wieczora,tylko króciutkie i mało obfite.
                • chococino Re: DZIADY?! 29.06.10, 13:36
                  W Chorwacji, a nie na Chorwacji. Co ty opowiadasz za bajki. W życiu nie
                  widziałam w Chorwacji kropli deszczu w sierpniu.
                  • imasumak Re: DZIADY?! 29.06.10, 15:54
                    chococino napisała:

                    W Chorwacji, a nie na Chorwacji. Co ty opowiadasz za bajki. W życiu nie
                    widziałam w Chorwacji kropli deszczu w sierpniu.


                    No paczpani, a ja trafiłam w Chorwacji na załamanie pogody. Był to sierpień
                    2005, po 2 dniach pobytu zaczął padać deszcz i temperatura się obniżyła o około
                    15 stopni.
                    Po trzech dniach wszystko wróciło do normy.
                    • chococino Re: DZIADY?! 29.06.10, 20:03
                      Pecha miałaś. Nie zasłużyłaś. Ot co.
                      • imasumak Re: DZIADY?! 29.06.10, 20:37
                        chococino napisała:

                        Pecha miałaś. Nie zasłużyłaś.


                        Toć ba! wink
                        • chococino Re: DZIADY?! 29.06.10, 21:32
                          Za to ja nad Bałtykiem zasłużyłam może ze dwa. Zwracam honor gazecie, bo
                          przypomniało mi się, jak koleżanka z pracy kiedyś opowiadała, że jej lało w
                          czerwcu w Chorwacji przez bite 3 dni. A mnie jest to trudno sobie wyobrazić. Tak
                          jak 3 dni bez deszczu nad polskim morzem.
          • penelopa40 Re: DZIADY?! 29.06.10, 13:50
            a skąd pewność, ze tam nie byłam???
            akurat byłam w wielu krajach Europy, i w Ameryce Południowej i w
            Afryce... zwiedziłam różne plaże, nawet mieszkałam za granicą raz
            rok a raz dwa lata... a teraz jestem "starszą panią" i wakacje wolę
            nad Bałtykiem, z powodów klimatycznych, organizacyjnych,
            logistycznych, cenowych, rodzinnych, patriotycznych i wszelkich
            innych...
            i uważam za niestosowne nazywanie kogoś kto spędza wakacje w swoim
            kraju dziadem, bo kraj mamy piękny i naprawdę jest gdzie spędzić
            urlop i co zwiedzić i gdzie wypocząć...i można mieć komfortowe
            warunki, każdy jeżdzi gdzie mu lepiej, gdzie może itd, nie rozumiem
            takiego wartościowania...
            p.s. co do pogody to zawiozłam właśnie dziecko nad ów Bałtyk, w
            niedzielę po 2 godzinach zeszłam z plaży bo było mi za gorąco, a
            dziecko kąpało się 4 czy 5 razy siedząc długgggggo w wodzie o temp.
            20stopni, ja wolę taką niż 30 stopniową zupę....
        • aga_i_oli Re: DZIADY?! 29.06.10, 23:52
          Bardzo lubię wyprawy w regionie morza Śródziemnego, lubię też Bałtyk.
          Jednak uważam, że największym problemem Bałtyku jest pogoda, nieważne czy będzie to wybrzeże Polskie, czy Łotewskie czy inne.
          Najwięcej darmozjadów niestety spotkałam w PL - np: wyjazd na 3 tygodnie z 1,5 rocznym dzieckiem, przez telefon uzgodniony regularny dostęp do pralki, przy każdym praniu właścicielka sprawdzała jaka jest temperatura i dlaczego tak dużo piorę (płaciłam za każde pranie).
          W zasadzie, co roku jestem nad Bałtykiem, lubię bardzo plaże - szerokie (nie wszędzie), i miałki piasek (wszędzie). Widziałam taki piasek tylko w dwóch miejscach - Grecja (Chalkidiki) i Tunezja.
          Jak się okazuje niestety nie każdemu dziecku, taki klimat odpowiada - mój starszy synek po dłuższym pobycie nad Bałtykiem, miał spastyczne zapalenie oskrzeli - lekarze zdecydowali, że jest zbyt wrażliwy na pewne glony i nie powinien jeździć nad morze (w innych regionach nie było problemu, np w rejonie morze Śródziemnomorskiego)
          BARDZO brakuje mi opieki dla dzieci! Dlaczego rodzice muszą spędzać z dziećmi 24h urlopu? W krajach południowych opiekunki dla dzieci w dzień, opiekunki dla dzieci wieczorem, opiekunki dla kilku dzieci (przedszkole) są normą (naturalne), a dlaczego nie tu? Dlaczego nie ma podgrzewanych basenów?
          Lubię kraje śródziemnomorskie, ale poza sezonem, w sezonie jest za gorąco.
          Starszy syn, jest już w szkole podstawowej i nie może wyjeżdżać w innym terminie.
          Szkoda, że u nas, nie ma takich warunków jak nad morzem Śródziemnomorskim (przede wszystkim lokalowych, nastawionych pro rodzinie)
    • chococino Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 13:33
      Dziady to są ci, co wyjeżdżają na wakacje, obojętnie dokąd, a potem żal im kasy
      na colę w barze. No ale wrócą i będą opowiadać, że BYLI.
    • ania_silenter Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 13:35
      Kocham Bałtyk - jeździłam tam od roku życia (mieszkałam w górach), teraz jeździmy z dziećmi na 2 tygodnie, na miesiąc: mamy do dyspozycji dom wujka w Kołobrzegu, zaproszenie ogólnie "na wakacje", więc jedziemy, kiedy usłyszymy, że pogoda ma być znośna.
      Marzy mi się wypad kamperem na Rugię i zwiedzenie Arkonysmile. Grecja, Turcja, Egipt, Chorwacja, Włochy - urlopowo plażowo (bo zwiedzanie to zupełnie inna sprawa) już mi się znudziły.
      Przy okazji - mam znajomych, którzy będąc trzy tygodnie na południu Francji, nie umieli mi powiedzieć, gdzie właściwie byli i co, poza hotelowym basenem, widzieli. Cóż, można i tak.
    • marielkainc Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 13:42
      Bzdura, ja też uwielbiam polskie morze - bliżej, taniej i ładnie, więc chyba nie ma się co przejmować gadaniem innych wink Zresztą był tu jakoś niedawno (wczoraj?) artykuł o tym, że Polacy nie wybierają wczasów pod namiotem czy w przyczepie bo wiadomo, lubi się pokazywać że nas stać. A ja nie mam nic przeciwko takim wakacjom, jak dzieciaki trochę podrosną to na pewno zrobimy namiotowy wypad smile
      • gazeta_mi_placi Re: Wakacje na bałtykiem- WSTYD? 29.06.10, 13:45
        A może po prostu lubią wygodę?
        W Polsce oczywiście przekonanie: jak ktoś wybiera wczasy w hotelu to na pewno
        tylko dlatego,żeby pokazać innym,że go stać a nie dlatego,że nie lubi spać pod
        namiotem,albo po prostu z dzieckiem mu wygodniej.
      • lacitadelle bliżej? 29.06.10, 13:58
        w sensie odległości to owszem, ale czasu dojazdu niestety nie. Zależy jeszcze,
        gdzie się mieszka, z Warszawy na powiedzmy środkowe polskie wybrzeże jechaliśmy
        w zeszłym roku 10 godzin, i było to bardzo męczące tak dla kierowcy, jak i
        pasażerów. Moim zdaniem warunki dojazdowe (czy samochodem czy pociągiem) to
        największy minus wakacji w Polsce).

        Zdecydowanie wolę o wiele krótszą i przyjemniejszą podróż samolotem.
    • protozoa Re: de gustibus 29.06.10, 13:45
      Bardzo lubię Bałtyk, ale poza sezonem, najbardziej gdy są sztormy, silne wiatry,
      nie dłużej niż 4-6 dni. Nie lubię namiotów, przyczep, apartamentów, robienia
      sobie śniadań itd.
      Lubię coraz to nowe miejsca. A ponieważ zyję już kilka lat na tym świecie jeżdżę
      coraz dalej.
      Chorwacja, Turcja, Egipt, Tunezja itd - też, ale nie plaża i basen, ale Troja,
      Kapadocja, Dolina Królów.
      Kuba, Meksyk, Peru - jak najbardziej, ale nie leniuchowanie tylko zwiedzanie.
      Gdy dzieci były małe wakacje spędzałam w ogrodzie moich rodziców. Duży dom,
      włane pokoje, łazienka, ale konieczność gotowania i stale te same miejsca,
      kamienie i 20 km od Warszawy. Dość.
      Co kto lubi. O gustach nie dyskutujmy.
    • kali_pso A ja Ci zadroszczę... 29.06.10, 13:58
      Mamy z meżem kupiona działke koło łeby 50 m od morza cisa i spokój
      > na plaży tylko mieszkańcy wsi i właściciele działek .


      Tak mogłyby wyglądać moje coroczne wakacje...przez miesiącsmile
      Mojego syna też, bo on kocha przestrzeń, ciszę i spokój..zupełnie
      tak jak ja. Do tego książka, leżak, kawa i..pełen odlot.
      W takiej sytuacji nawet perspektywa gotowania nie byłaby dla mnie
      straszna..ech..może kiedyś...

      A dziadowaniem się nie przejmuj- każdy przecież lubi coś innego.


      ..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja