Po kawie jestem soba

29.06.10, 14:23
Dopiero niedawno zaczelam pic regularnie kawe - dwa kubki dziennie, troche
mleka, bez cukru. Nie moge uwierzyc, jak bardzo zmienia mnie to na lepsze,
dodaje energii (ale delikatnie), eliminuje cisnieniowe bole glowy, ktore mi
zawsze dokuczaly, nawet reguluje trawienie suspicious

Tez tak macie? Jakie macie doswiadczenia z zycia z kawa?
    • georgyporgy Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 14:27
      Nie znoszę kawy rozpuszczalnej. Lubię z ekspresu, z mlekiem lub bez ale zawsze z
      odrobiną brązowego cukru, ale zupełnie nie stawia mnie na nogi... umiem zasnąć
      po kawie bez problemu smile Jedyne co faktycznie zawsze stawiało mnie na nogi np w
      długich trasach za kółkiem to red bull.
    • nisar Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 14:31
      Jeśli chodzi o kawę, to jestem - po prostu - nałogowcem smile

      Słowo, potrafię kłaść się wieczorem spać, z przyjemnym dreszczykiem
      na myśl, że następnego dnia rano będę się mogła napić kawy big_grin
      • niezwykladziewczyna Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 16:23
        "Kocham ten stan
        papieros, kawa, ja..."
        Uwielbiam kawę z rana, podobnie jak nisar. Wieczorem myślę już o
        poranku.
      • echtom Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 18:54
        Ja jestem łagodnie uzależniona. Rano wypijam do śniadania podrasowane cappuccino, w pracy kawę (neskę z mlekiem) do drugiego śniadania, potem jeszcze kawę po obiedzie. W sumie najważniejsza jest ta ostatnia - bez "kofeinowego kopa" przestaję po południu funkcjonować.
    • nangaparbat3 Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 14:32
      Moj przyjaciel pije na bol glowy.
      A ja jestem uzależniona, kiedy pije (2 kubki dziennie) regularnie bez kawy nie
      radzę sobie, kiedy zmniejszam dawke po filizance dostaje kopa do przodu smile
    • bebe52 Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 14:34
      jestem od niej za bardzo uzależniona to znaczy byłam bo jeszcze 6miesięcy temu
      wypijałam do 8 dużych kubków dziennie z czego miałam problemy z sercem,nie
      mogłam spać itd. oraz odstawiłam całkowicie wodę z czego byłam odwodniona,jak
      miałam do wyboru szklankę wody a kawę zawsze wybierałam kawę.
      Któregoś dnia jak zawsze wstałam i zrobiłam kawę po pierwszym łyku wylądowałam w
      kiblu wymiotując mój organizm chyba z truł się nadmiarem kofeiny i miał jej już
      serdecznie dość,odrzuciłam kawę na jakieś 2 miesiące po czym zakupiłam sobie
      Nescafe Dolce Gusto i popijam sobie teraz dobrą,nie mocną kawusię góra 2 nie
      duże kubki dziennie.
      Przy kawie jaśnieje mi umysł i mam siłę dla poskromienia moich dwóch córek które
      czasami zachowuję się jakby wypiły właśnie wiadro kawy smile
      • georgyporgy Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 14:52
        Dolce Gusto fajna rzecz smile ja najbardziej lubię aroma i cafe latte!
    • iwoniaw Ja też 29.06.10, 16:04
      Piję znacznie więcej niż 2 kubki (też bez cukru, za to dużo mleka) i
      dopiero gdy piję te kawy do każdego posiłku i pomiędzy, zaczynam mieć
      normalne ciśnienie.
      Pamiętam jak w ciąży ze względu na cukrzycę ciążową nie mogłam pić
      rano mleka (a kawy bez mleka niesłodkiej to jednak nie dam rady) -
      nie mogłam do południa wstać z łóżka, żeby nie mieć zawrotów głowy...
    • ihanelma Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 16:13
      Witaj w klubie smile)

      Lubię smak kawy, ale sama czynność picia tego napoju też mi się
      dobrze kojarzy - mała przerwa, relaksik, fajna rozmowa wink)).
      Uwielbiam zapach kawy, zwłaszcza świeżo zmielonej, mmmmm smile))

      Lepszego "kopa" dają mi napoje energetyzujące, kawa czasem ... lekko
      usypia. Także jesli się musze "podnieść z półmartwych" - wypijam
      raczej napój z guaraną. Albo z braku laku z tauryną - to na mnie
      działa naprawde pobudzająco.

      Kawa to czysta przyjemność... Ale ograniczyłam dzienne spożycie w
      momencie, kiedy obudziłam się z piciem "trzech obowiązkowych" w
      ciągu dnia.
    • franczii Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 16:18
      Pije 4-5 malych filizanek dziennie i moglabym wiecej bo uwielbiam ale moja cera
      nie za bardzo.
      • gabi683 Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 16:45
        Uwielbiam mam jeden ulubiony rodzaj kawy ,musi być gorzka bez mleka cukru
        uwielbiam aromat unoszący się smileCzasem dodam sobie przyprawę kamis
    • kropkacom Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 18:25
      > Tez tak macie? Jakie macie doswiadczenia z zycia z kawa?

      Nie, nie mamy tongue_out Kawa to dla mnie przede wszystkim relaks. Po śniadaniu,
      obiedzie z mężem który ta kawę zrobi smile Żeby mnie to jakoś pobudzało nie
      zauważyłam. Wręcz chce mi się po niej spać.
    • kub-ma Bez kawy 29.06.10, 21:18
      Raz próbowałam być miła i wypiłam dla towarzystwa .... mało nie
      zeszłam przez tę kawę. Moje serce wystawiła mi żółtą kartkę i
      poprosiło o więcej rozwagi.
      • amarantha Re: Bez kawy 30.06.10, 08:24
        Nienawidzę kawy. Raz z uprzejmości musiałam wypić całą filiżankę, sączyłam dosłownie kropelkami, by nie czuć tego smaku.
    • karra-mia Re: Po kawie jestem soba 29.06.10, 21:55
      uwielbiam kawę, piję mocną, czarną sypaną, bez cukru i mleka. Rano zastępuje mi śniadaniesmile
      • montechristo4 Re: Po kawie jestem soba 30.06.10, 08:08
        rano ściągam się z góry półprzytomna do guzika ekspresu smile i to
        jest pierwsza czynność jaką wykonuję. Wstaję 15 minut wcześniej,
        żeby zapalić i napić się kawy.
        w pracy piję kawę rozpuszczalną - chyba bardziej z przyzwyczajenia
        niż z potrzeby.
        Po południu albo wieczorem dla przyjemności, bo lubię. Nie mam po
        kawie problemów z zasypianiem, może dlatego że mam koszmarnie niskie
        ciśnienie, więc spać mogę wszędzie i każdej porze smile
    • mikas73 Re: Po kawie jestem soba 30.06.10, 09:31
      Bardzo długo nie piłam kawy, nauczono mnie w pracy; zaczęłam od
      rozpuszczalnej z mlekiem i cukrem, którą nadal lubię, uwielbiam
      jednak gorzką z ekspresu, nadal z mlekiem.
      Lubię pić ale niestety nie najlepiej mi służy, jakieś takie
      przyśpieszone bicie serca czuję, poddenerowawanie.. ograniczyłam się
      do jednej dziennie…ale najchętniej piłabym ze cztery… planuję
      zupełnie odstawić, na razie odwlekam to w czasie…… wink
    • aniorek Re: Po kawie jestem soba 30.06.10, 09:42
      Nie lubie pic kawy, ale sam zapach jest fantastyczny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja