nauczyciele w wakacje

30.06.10, 09:45
Dziś wyczytałam w gazecie:
[url=http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/432625,rzad_zagania_nauczy
cieli_do_pracy_w_wakacje.html]
Co sądzicie na ten temat? Ja co prawda mam dziecko małe i też urlop
bardzo długi, ale zastanawiam się co inni robią z dzieckiem w
wakacje? Może to jakieś rozwiązanie? No i co na to nauczyciele?
Faktycznie skończy się im zazdroszczenie długich wakacji
    • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 09:56
      Dobrze, że nie uczę w klasach 1-3 i mam z głowy.
    • indigo_kid Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:07
      NSZZ „Solidarność”, który obawia się, że pedagodzy będą teraz zmuszani do pracy w wakacje nawet wbrew swej woli.

      Ja też nie chcę być zmuszana do pracy w wakacje i ferie a jestem, cholerka mam tylko 26 dni urlopu na cały rok.

      Swoją drogą, nauczyciele i tak mało pracują w ciągu roku, stawka godzinowa wychodzi im całkiem ładna.
      Ja rozumiem, że dzieci, że ciężko, ale kto w pracy nie ma dziś ciężko?

      A szkoły i przedszkola powinny zacząć coś robić, aby rodzice mieli gdzie zostawiać swoje dzieci, bo przecież oni wakacji nie mają, tj nauczyciele. Skończy się może szarpanina, co zrobić z dzieckiem przez 2,5 m-ca latem i 2 tyg zimą i wszystkie przerwy świąteczne.
      No może chociażby to Tusk dotrzymał, to zagłosuję na niego w wyborach parlamentarnych.
      • ariana1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:56
        indigo_kid napisała:
        > A szkoły i przedszkola powinny zacząć coś robić, aby rodzice mieli
        gdzie zostaw
        > iać swoje dzieci

        Masz niepełne informacje. Przedszkola już COŚ ROBIĄ. Przynajmniej w
        moim mieście (średniej wielkości) w czasie wakacji są czynne
        przedszkola tak aby rodzic, który nie ma urlopu nawet przez całe
        wakacje, ma dokąd przyprowadzić dziecko. Przedszkolanki mają tylko 1
        miesiąc urlopu.
    • kub-ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:07
      Moim zdaniem w dzisiejszych czasach powinna być zapewniona opieka
      dzieciom w czasie wakacji, ale to co wymyślono, to tak bez
      zastanowienia:

      1. Nie pracuję w klasach I-III, więc nie wyobrażam sobie, że
      miałabym to robić w czasie wakacji.
      2. Czym innym jest praca z uczniami w czasie roku szkolnego, a czymś
      innym we wakacje. To są dwie różne działalności. Nie wyobrażam
      sobie, że miałąbym robić coś, do czego nie jestem przygotowana.
      3. Nie wiem jak długo taka praca miałaby trwać: 1 tydzień, 2, 3,
      cały miesiąc? Trzeba to dobrze przemyśleć, bo nauczyciel musi
      odpocząć psychicznie od szkoły.
      • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:12
        > 3. Nie wiem jak długo taka praca miałaby trwać: 1 tydzień, 2, 3,
        > cały miesiąc? Trzeba to dobrze przemyśleć, bo nauczyciel musi
        > odpocząć psychicznie od szkoły.

        Jak każdy od swojej pracy, nieprawdaż.
        • kub-ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:22
          A czy ja napisałam, że tylko nauczyciel? Chodzi mi o to, że jeżeli
          ma pracować we wakacje to trzeba to dobrze zorganizaować, żeby miał
          możliwość oderwania się od szkoły.
        • modrooczka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:22
          I znów wróci ta sama dyskusja, że przecież nauczyciele to lenie, którzy i tak
          mają mało godzin a jeszcze 2 mce wakacji i ferie. Kto nie był nauczycielem nie
          wie i nie chce wiedziec, jakie są prawdziwe godziny pracy. I tak ogromny procent
          nauczycieli jezdzi jako wychowawcy na kolonie, bo jakoś z tej "niezłej stawki
          godzinowej" na własne wakacje często ich nie stać. Drugie tyle organizuje "lato
          w mieście". Uważam że powinny być świetlicowe zajęcia dla klas 1-3 ale może
          jednak trzeba to przemyśleć, a nie wydać idiotyczny przepis.
          • dorcia1234 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 10:33
            oraz należałoby pomyśleć, co z dziećmi. Znam takie rodziny, w których dzieci
            korzystałyby z opieki świetlicowej w wakacje przez całe dwa miesiące, po czym we
            wrześniu wróciłyby do szkoły
          • drinkit Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:11
            modrooczka napisała:

            > I znów wróci ta sama dyskusja, że przecież nauczyciele to lenie, którzy i tak
            > mają mało godzin a jeszcze 2 mce wakacji i ferie.

            Klasyka gatunku. Inni mają lepiej, to trzeba im dowalić. Kurde, po to ktoś
            wybrał sobie taki zawód żeby mieć 2 miesiące wakacji i innym nic do tego.
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:12
            lato w miescie jest na umowę zlecenie, wię coprcz wypłaty i średniej
            z nadgodzin za cały rok macie jeszcze dodatkowe wynagrodzenie.

            Ania
      • mamabasia Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 14:48
        Czynna w wakacje świetlica i dyzury nauczycieli to byłby ukłon w
        strone polityki prorodzinnej.
    • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 11:02
      ale zastanawiam się co inni robią z dzieckiem w
      > wakacje?


      A czy ktoś zastanawia się za co moje dziecko wyjedzie na wakacje?
      Przy pensji nauczycielskiej( mąz tez budżetówka), kredytach itp, nie
      poszaleję.
      Czy ktoś zastanawia się, że na zakończeniu klas III byłam jedynym
      rodzicem, którego nie było przy dziecku( mąż poza domem od dwóch
      miesiecy)- bo musiałam byc w swojej pracy?
      Czy ktoś zastanawia sie, że w ciagu roku nie mogę wziąc urlopu, na
      żądanie itp, gdy dziecka mi choruje, tylko zwolnienie i po kieszeni?


      Tak, tak ja wiem, że to nie sa tylko moje dylematy i problemy, ale
      skończ z tą retoryką współczucia dla kogoś, kto nie wie co zrobić z
      dzieckiem przez dwa miesiące. Dla niektórych, jak słusznie zauważył
      ktoś wyżej, te dwa miesiące ich dzieci mogłyby spędzić w szkole, na
      świetlicy i we wrześniu znowu tam wrócić i nie widzieliby w tym nic
      dziwnego- dziwne jest za to to, że nauczyciele mają wolne, więc jak
      rząd sie za nich weźmie to niektórzy z satysfakcją odetchną.

      BYła któraś emamusia ostatnio na przerwie w szkole podstawowej?
      Ja, chociaz sama jestem nauczycielką, dostaję bólu głowy po 5
      minutach- za samo to nalezy sie tym nauczycielom wolnewink


      Nie oszukujmy się- KN wczesniej czy później zostanie
      zlikwidowana...wszyscy zazdrośnicy poczują ulgę..i tylko zawsze
      pozostaje pytanie- skoro nam tak dobrze, to czemu same nie zmienicie
      zawodu, czemu go nie wybrałyście kiedy mogłyście? Nie dziwię sie
      niektórym- jak czytam to forum, to dochodzę do wniosku, że dobrze
      sie stało, bo tyle niechęci do drugiego człowieka, w tym dziecka
      nigdzie nie widziałamwink

      Ja nie zazdroszczę innym, że więcej ode mnie zarabiają, bo nie
      potrafiłabym odnaleźc sie w innym zawodzie i rzygam juz tymi wątkami
      z zazdrościa o to wolne nauczycieli.

      Cieszcie się...niedługo Wasze dzieci pójdą do klas I-III, a we
      wrześniu przywita Was nauczyciel, który i w wakacje zajmował się
      Waszymi dziećmi. Miłego używania sobie...
      • e_r_i_n Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 11:36
        kali_pso napisała:

        > A czy ktoś zastanawia się za co moje dziecko wyjedzie na wakacje?

        A czy ktoś się zastanawia za co pojedzie na wakacje dziecko moje i innych
        forumowiczek?
      • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 11:43
        > A czy ktoś zastanawia się za co moje dziecko wyjedzie na wakacje?

        A czy ktoś zastanawia, za co pojadą na wakacje tysiące innych dzieci?

        > Czy ktoś zastanawia się, że na zakończeniu klas III byłam jedynym
        > rodzicem, którego nie było przy dziecku( mąż poza domem od dwóch
        > miesiecy)- bo musiałam byc w swojej pracy?

        Yhy. Bo wszyscy inni rodzice wolne dostaną na ładne oczy.

        > Cieszcie się...niedługo Wasze dzieci pójdą do klas I-III, a we
        > wrześniu przywita Was nauczyciel, który i w wakacje zajmował się
        > Waszymi dziećmi

        To jak pracują wszyscy inni ludzie? Mają nadludzkie siły czy co?
    • e_r_i_n Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 11:34
      Generalnie wakacje to dla rodziców dzieci klas I-III niezła ekwilibrystyka.
      Ja mam cudownie - chętnych rodziców mieszkających w ładnym miejscu i jakoś się
      udaje nam to pogodzić.
      A jak ktoś takiej pomocy nie ma, to pozostaje mu kombinacja.
      Tak więc na pewno jest to problem do rozwiązania.
      Nie przemawia do mnie argument 'za darmo będą pracować' - przecież mają
      normalnie wynagrodzenie w czasie wakacji.
    • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 11:53
      jestem bardzo za
      ponad dwa miesiace lenienia sie na koszt panstwa to przywilej nie
      swiete prawo
      placowka powinna opieke zapewniac
      wiadomo ze nie wszyscy z tego skorzystaja
      wiec to nie oznacza roboty na full dla kazdej szkoly
      poodbnie jak w dyzurujacych przedszkolach zostaje czynne jedno na
      srednie miasteczko

      niech to bedzie mialo forme polkolonii, niech bedzie czesciowo
      finansowane przer rodziny (jajestem sklonna zaplacic za taka
      wakacyjna opieke)
      niech pracuja tam tylko chetni (jestem pewna ze ich nei braknie)
      ale niech do cholery ciezkiej COS bedzie
      i mniej glupich pomyslow beda mialy niezaopiekowane dzieci na
      brudnych podworkach
      uprzedzajaca pytania
      tak wiem, ze to na rodzicu spoczywa obowiazek zorganizowania dziecku
      wakacji i wyjazdu w atrakcyjne miejsca
      ale OPRCZ nauczycieli nikt innych dwoch miesiecy ciurkiem w lato
      urlopu nie dostaje
      • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:05
        ponad dwa miesiace lenienia sie na koszt panstwa to przywilej nie
        > swiete prawo

        Uwielbiam ten przywilej i palcem nie kiwnę przez te dwa miesiące.
        Ani mi się śni rezygnować z tego, co wszyscy tak skwapliwie krytykują. Dziesięć
        miesięcy zajmuję się cudzymi dziećmi, więc przez te dwa dla odmiany pozajmuję
        się swoim.
        • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:24
          kawka74 napisała:

          > ponad dwa miesiace lenienia sie na koszt panstwa to przywilej nie
          > > swiete prawo
          >
          > Uwielbiam ten przywilej i palcem nie kiwnę przez te dwa miesiące.
          > Ani mi się śni rezygnować z tego, co wszyscy tak skwapliwie krytykują. Dziesięć
          > miesięcy zajmuję się cudzymi dziećmi, więc przez te dwa dla odmiany pozajmuję
          > się swoim.

          w wiekszosci rodzice godza prace z opieka przez caly rok
          nie maja albo albo do wyboru

          sa nauczyciele ktorzy dzieci nie maja rowniez
          ciekawe ze nadgodziny w szkolach na ogol sa lakomym kaskiem
          i opieka na koloniach rowniez
          zakladam wiec ze znajda sie chetni ktorzy i grupe polkolonijna w szkole chetnie poprowadza
          • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:34
            Dlatego napisałam niżej, że chętni się znajdą. Nauczyciele jeżdżą na kolonie,
            prowadzą zajęcia w ramach 'Lata w mieście'.
            O, właśnie - a 'Lato' już nie wystarcza?
            --
            Większość normalnych, dojrzałych ludzi popiskuje dwa lub trzy razy dziennie.
            • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:38
              wystarczaloby, gdyby bylo
              niech sie nazywa kak ugodno big_grin
              • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:53
                Rozumiem, że na przykład
                to
                jest wyłącznie moim złudzeniem? ;p
                • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:59
                  jedna jaskolka nie czyni lata w miescie
                  w moim wojewodztwie takie cos nie fukcjonuje wcale
                  biblioteka urzadza spotkania od 11-13 tematyczne
                  to za malo
                  • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:38
                    Tak przeglądam sobie oferty z różnych województw - w każdym coś się dzieje. I
                    nie są to wyłącznie zajęcia świetlicowe do 13 czy 14.
                    To chyba kwestia bardziej lokalna.
      • ruda_henryka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:13
        zgadzam się z Tobą, bo znam sytuację w jednym z małych miast, gdzie
        na wakacjach nie ma żadnych atrakcji dla małych dzieci. Jak ktoś nie
        posyła dzieci na wakacje, bo go nie stać, to byłaby dla niego fajna
        opcja do zaopiekowania się profesjonalnie dzieckiem. a tak
        faktycznie jak obserwuje to dzieci bez pomysłu na wakacje mają
        tendencje do robienia głupich rzeczy albo spędzają non stop czas
        przed tv lub internetem.
        Zresztą 100% uczniów i tak by nie skorzystało i np jedna szkoła
        mogłaby dyżurować w wakacje.
        Ale myślę, że to nie powinno być przymusowe dla nauczycieli.
        • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:28
          > Ale myślę, że to nie powinno być przymusowe dla nauczycieli.

          Znajdzie się sporo chętnych, głównie spośród tych, którzy wyjeżdżają na kolonie
          i obozy.
      • przeciwcialo Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:52
        Takie półkolonie mogłyby byc fajną forma odrobienia praktykm
        wakacyjnych przez studentów pedagogik wszelakich.
    • agawa56 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:27
      Nie wiem, jak jest w innych szkołach. W mojej wciąż pracujemy - do przyszłego
      tygodnia dyrekcja zadbała o zajęcie dla wszystkich nauczycieli. Od 7.07 zaczyna
      się akcja "Lato w mieście" - dwa tygodnie. Część nauczycieli również wtedy
      pracuje, bo szkoła jest bardzo duża, a w związku z tym potrzeby też. Od 15.08
      muszę być do dyspozycji dyrekcji i ta skrzętnie to wykorzystuje. W efekcie w
      domu, z własnym dzieckiem, jestem ok. miesiąca. A tym, którzy mają tyle do
      powiedzenia na temat lenistwa nauczycieli, proponuję tydzień pobytu w szkole w
      trakcie roku szkolnego. Miałam kiedyś takiego rodzica, c to wiecznie kpił z
      "nicnierobienia" nauczycieli. Pojechał wiec ze mną na zieloną szkołę. Wrócił i
      nigdy już nic złego nie powiedział na nauczycieli. Co miał zrozumieć, zrozumiał.
      Do osób, które nie mają pojęcia o tym zawodzie, a tylko (zgodnie z naturą
      Polaka) kłapią dużo: dwa w bok i wara od nauczycieli - zawód jak każdy inny, a
      że wakacje? A co niby - zaorać się z cudzymi dziećmi, którymi nie chce się zająć
      własnym rodzicom? No i teraz bardzo proszę - wylać cały jad i zawiść na
      nauczycieli, bo przecież bez nich wszyscy umieliby czytać i pisać. Wszak
      edukacja domowa coraz bardziej popularna, więc do dzieła - rozsierdzone mamusie
      - dalej - nieść kaganek oświaty!
      • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:31
        > Do osób, które nie mają pojęcia o tym zawodzie, a tylko (zgodnie z
        naturą
        > Polaka) kłapią dużo: dwa w bok i wara od nauczycieli - zawód jak
        każdy inny, a
        > że wakacje? A co niby - zaorać się z cudzymi dziećmi, którymi nie
        chce się zają
        > ć
        > własnym rodzicom?

        klasyka gatunku
        moja praca jest lepsza i wazniejsza
        i dzieci wasze zasrancy obrabiam, bo sie wam sie nie chce big_grinbig_grin
        • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:34
          Jest taki wierszyk "Murarz domy buduje, krawiec szyje ubrania, ale nic by nie
          uszył, gdyby nie miał mieszkania". Czyli: nauczyciele obrabiają dzieci, ale ktoś
          obrabia za nich inne działki rzeczywistości. Dość normalne, nie?
      • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:32
        No właśnie, zawód jak każdy inny, więc po cóz go tak stawiać na piedestale?
        Uważasz, że cała reszta ludzkości pracuje w ciszy, spokoju i bez stresów?
      • anulla1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:36
        A ja jestem nauczycielem klas 1-3 i wcale mnie nie oburzył taki
        pomysł.
        Po pierwsze mamy 8 tygodni urlopu, 2 tygodnie w ferie, 6 w wakacje-
        Dobrą wolą dyrektora jest jeśli nauczyciel nie przychodzi w pozostałe
        2 tygodnie do pracy. Opiekę nad dziećmi w czasie wakacji rozsądnie
        można by rozwiązać w formie dyżurów jak w przedszkolach.
        A zorganizowanie pół koloni w szkole dla maluchów to przecież żadna
        sztuka.
        • karambol45 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:55
          wow !!
          jakis fenomen dosłownie
          widać że z Toba mozna się poprostu dogadać
          • anulla1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 12:59
            smile))))
        • przeciwcialo Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:57
          Przywracasz mi wiere w nauczycieli. Gracias!
      • e_r_i_n Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 13:05
        agawa56 napisała:

        > W efekcie w domu, z własnym dzieckiem, jestem ok. miesiąca.

        No zobacz, ja mniej.
        • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 13:26
          e_r_i_n napisała:

          > agawa56 napisała:
          >
          > > W efekcie w domu, z własnym dzieckiem, jestem ok. miesiąca.
          >
          > No zobacz, ja mniej.
          >

          a bo to czeba sie bylo uczyc, nie wiesz? wink
          • e_r_i_n Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 13:28
            Sęk w tym, że się właśnie dużo uczyłam wink Pewnie dlatego jest jak jest wink
            • grzalka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 14:44
              lato w mieście w moim średnio dużym mieście w Polsce B jest w każdym
              osiedlowym domu kultury i w części szkół podstawowych

              z mojego doświadczenia pedagogicznego (zajęcia na uczelni, praca dodatkowa, bo
              wiodąca ma innych charakter) wynika, że godzina pracy dydaktycznej jest o wiele
              bardziej męcząca niż godzina pracy umysłowej w innym charakterze- w każdym razie
              ja po 4 godzinach zajęć wymiękam i wymagam regeneracji

              więc te dwa miesiące się należą
              • kostruszka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 14:58
                Kiedyś tego typu wątki podnosiły mi ciśnienie, dziś tylko wywołują uśmiech na
                twarzy - zapraszam do szkoły na kilka tygodni, ale nie w charakterze
                obserwatora, lecz praktyka. Bezcenne doświadczenie dla tych, którzy uważają, ze
                to praca "jak każda inna".



                • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:20
                  ale to powiedział chyba nauczyciel, ze to praca jak każda inna. Poza
                  tym zawód zawsze mozna zmienić.

                  Ania
                • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:28
                  Hm. Nie ma obowiązku pracy w zawodzie, który dla danej osoby jest tak paskudny.
                  Dla mnie szkoła byłaby piekłem, ale zakładam, że ludzie wybierają ten rodzaj
                  pracy świadomie.
        • przeciwcialo Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:58
          3 tygodnie w wakacje i tydzień w ferie. Pozostały czas główkujemy
          jakby tu zapewnic opieke.
    • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 14:57
      wszystkich chętnych którzy zazdroszczą zapraszamy do szkół.
      najlepiej do gimnazjum. na dużą przerwę uncertain za 1200 brutto na
      początek.

      nie demonizuję bynajmniej ani szkoły, ani nie gloryfikuję
      nauczycieli, bo pracując w szkole wiem, że są ci, którzy oddają
      uczniom siebie w całokształcie, ale sa tez i oboboki, którzy dla
      szkoły poza planem zajęc nie robią kompletnie nic.

      tak się składa, że ja wciąż pracuję. bo to, że dzieci mają wolne nie
      oznacza, że mam też wolne ja. nie mam. i nie będe miała po 15
      sierpnia. bo jak słusznie któraś z pań zauwazyła - mój urlop to 6
      tygodni w wakacje i 2 na ferie.

      wolne? owszem, jest więcej. nie jest to moja wina. ja bym skróciła
      wolne, bo potem dzieci ciężko do roboty zaciagnąć. a tu co chwila
      jakiś długi weekend.mówię to zupełnie serio. podobnie działają na
      mnie ferie zimowe.

      zazdrościć nie ma czego. nie mogę wziąć wolnego w roku szkolnym.
      jestem przypisana do wakacji, więc muszę bulić kasę w sezonie, bo
      nie mogę wyjechać w innym terminie. dziecko zachoruje - no to pech i
      koniec. l4 nie biorę, bo szef krzywo patrzy. więc kombinuję, bo nie
      mam wyjścia. tak jak kombinuje większość z pracujących.

      więcej wolnego? owszem. ferie świąteczne. resztę sobie przelicznie -
      8 tygodni z sobotami, niedzielami i świętami - ile jest więcej?
      każdy pracownik ma 26 dni urlopu, ale dni roboczych. ciekawe, co wam
      wyjdzie z rachunków wink

      ja jestem za aktywizacją nierobów, ale nie chcę pracować z dziećmi w
      wakacje. mam prawo od nich odpocząc. kocham swoją robotę, mogę w
      szkole myc okna - ale nie opiekować się dziećmi przez cąły rok. to
      jest nonsens. praca nauczyciela nie jest jak każda inna, cokolwiek
      by tu ktoś nie napisał. czym innym jest odpowiedzialność za siebie i
      swoje działania, a czym innych odpowiedzialność za siebie, swoje
      działania i bezpieczeństwo 30 dzieci.

      nie rozumiem też, dlaczego szkoła ma organizować dzieciom opiekę.
      jeśli chce - ok. ale nie na siłę. szkola to nie jest przechowania
      dzieci, z którymi rodzice nie mają co zrobić. szkoła ma uczyć, a nie
      się opiekować przez cały rok. żaden , nawet najlepszy nauczyciel
      tego nie wytrzyma.
      • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:24
        no popatrz? nie możesz sobie wziąć wolnego w czasie roku szkolnego?
        ja też pracuje w szkole, ale jako księgowa, jestem sama na
        stanowisku pracy. NIe może iśc na urlop żadnego 1,5,10,20 i pod
        koniec miesiąca bo 2 razy w miesiącu musze wam wypłaty robić,
        przelaż zusy, podatek, zrobi comiesięczne sprawozdania. Nikt tego za
        mnie nie zrobi i nigdy jeszcze ie udało mi się wybrać swoich 26 dni
        urlopuw ciągu jednego orku. Co na to powiesz> tylko nie mów, ze
        trzeba było się uczyć bo akurat wykształcenie mam takie jak wy , a
        nawet podyplomówkę.
        Ania
        • a1ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:28
          > NIe może iśc na urlop żadnego 1,5,10,20 i pod
          > koniec miesiąca bo 2 razy w miesiącu musze wam wypłaty robić,
          > przelaż zusy, podatek, zrobi comiesięczne sprawozdania. Nikt tego za
          > mnie nie zrobi i nigdy jeszcze ie udało mi się wybrać swoich 26 dni
          > urlopuw ciągu jednego orku.

          A co z prawem do 14 dni wolnego jednym ciągiem?
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:31

            jeśli się nie da to nic się nie dzieje, czasem udaje mi się pójsc na
            2 tygodnie jeśli mam dużo pieniędzy na szkolnym koncie i wtedy mogę
            zrobić tzw. przelewy oczekujące na konkretny dzien, ale nie zawsze
            się to udaje.

            Ania

            Ania
            Mój Aluś
        • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:31
          a po cholere jestes taka złośliwa? uncertain każda księgowa jest taka sama :
          (

          skoro jestes taka wykształcona, to czytaj jak należy. Ty możesz
          wziąć wolne kiedykolwiek chcesz, bo masz takie prawo. ja nie mogę i
          takiego prawa nie mam. czujesz różnicę?

          NIe może iśc na urlop żadnego 1,5,10,20 i pod
          > koniec miesiąca bo 2 razy w miesiącu musze wam wypłaty robić,
          > przelaż zusy, podatek,

          co znaczy "WAM przelać? ja nie NAM, to przelewałabyś komus innemu, i
          liczyłabyś zus komus innemu - bo jestes księgową i to Twój zakres
          czynności jak sądzę. co to za różnica?
          • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:36
            > a po cholere jestes taka złośliwa?

            Nie jest złośliwa. Jest rozgoryczona.
            W każdym wątku na temat nauczycieli objawia się księgowa Anek z listą skarg i
            zażaleń, tylko wuj wie, do kogo. Przecież nie nauczyciele ją zatrudniają.
            • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:28

              a dyrektor to kim niby jest? przecież nauczycielem???? i nie jestem
              rozgoryczona bo wypłatę mam jak dyplomowany, ale jakoś nie zakładam
              wątku pod tytułem" jak to my księgowi mamy źle"

              Ania

              Ania
              • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:38
                > a dyrektor to kim niby jest? przecież nauczycielem????

                To tylko dyrektorowi wypłacasz pensję? Odwołałaś się do szerszej grupy, która,
                jako żywo, nie ma z Twoim zatrudnieniem nic wspólnego.

                jakoś nie zakładam
                > wątku pod tytułem" jak to my księgowi mamy źle"

                Po co masz zakładać, skoro każdy wątek na temat nauczycieli jest dla Ciebie
                okazją, aby podkreślić, jak ta grupa zawodowa ma dobrze i jak okrutnie Cię
                wykorzystuje każąc sobie płacić pensje.
                • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:48

                  wcale tak nie mówiłam, że czuje sie wykorzystywana. Jestem wprost
                  przeczulona na wasze narzekanie. Nigdy nie widzicie plusów swojej
                  pracy- same minusy i narzekania i tylko swój czubek nosa- żadnych
                  innych zawodów.Byłoby inaczej gdyby choc raz jakiś nauczyciel
                  powiedzał , że ma fajnie bo....

                  Ania
                  Mój Aluś
                  • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:55
                    Ja mam fajnie, bo mam wakacje. Tego byłam świadoma, na to się godziłam i
                    zamierzam nadal mieć te dwa miesiące wolnego, żadnych kolonii, obozów ani 'Lata
                    w mieście'.
                    Gorycz wylewa Ci się uszami, droga Anek, gorycz i zazdrość.
                    • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:13
                      nie zazdroszczą, bo nigdy nie mówiłam, że macie łatwy zawód. I czemu
                      wg was nikt inny nie może ponarzekac? ot i cała prawda- chcecie zeby
                      cały naród wam współczuł a wy nie potraficie tego zrobić w stosunku
                      do żadnej innej grupy społecznej- mam chociaz nadzieję, że zdajecie
                      sobie sprawę, że istnieją inne zawody którym jest o wiele gorzej niż
                      wam.

                      Ania
                      • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 19:28
                        > nie zazdroszczą, bo nigdy nie mówiłam, że macie łatwy zawód.

                        To co, możemy sobie ponarzekać, czy też nie?

                        a wy nie potraficie tego zrobić w stosunku
                        > do żadnej innej grupy społecznej

                        Potrafię - współczuję na przykład lekarzom, bo mają parszywą robotę.
                        Są jednakże zawody, których moje współczucie nie obejmuje.
                        • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:18

                          Ja np. współczuję paniom za biurkiem, za tzw. okienkiem....
                          księgowym w sumie też..pocięłabym się szarym mydłem gdybym miała
                          teraz pracować w taki sposóbwinkp
                          • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:39
                            Ja księgowym nie współczuję za bardzo - też bym chciała spędzać pół dnia pracy
                            na wertowaniu dodatku motoryzacyjnego do GW, jak to robił księgowy w moim
                            poprzednim miejscu pracy.
                            • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:02

                              to trzeba było sie uczyc i zostac księgowym

                              Ania
                              • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:16
                                Kiedy podejmowałam decyzję co do przyszłości, wydawało mi się, że księgowy ma
                                nudną robotę - o wertowaniu gazetki nie miałam pojęcia.
                                Ale nic to, jeszcze nie jest za późno.
                                Dodatek MOTO czeka.
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:27
            i tu dochodzimy do sedna- mój zakres obowiązków i godzę się na
            to!!!!! Ty jak przyjmowałaś się do pracy jako nauczyciel nie
            wiedziałas jak to będzie?????

            Ania
        • zaziza Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:18
          > ja też pracuje w szkole, ale jako księgowa, jestem sama na
          > stanowisku pracy. NIe może iśc na urlop żadnego 1,5,10,20 i pod
          > koniec miesiąca bo 2 razy w miesiącu musze wam wypłaty robić,

          Nie podoba sie, to fora ze dwora. Ktos cie trzyma w szkole?
          Łancuchem cię biedaku przykul do sciany? Zawsze mozesz napiep...
          faktury w jakiejs hurtowni.
          • paolka_82 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:21
            To samo mozna powiedzieć o nauczycielach, nie podoba się- to wynocha, zawsze
            można w hotelu łóżka ścielić.
            • zaziza Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:26
              > To samo mozna powiedzieć o nauczycielach, nie podoba się- to
              wynocha, zawsze
              > można w hotelu łóżka ścielić.

              Tak- wszyscy idzmy lozka scielic- analfabetami sie latwiej rzadzi.
              • zaziza lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 16:31
                przeciez jakis czas temu rowniez i im cos sie nie podobalo, powinni
                byli odejsc do pracy w hotelach, tylko wowczas, paolko, musialabys
                sie leczyc u jakiegos znachora.
                • paolka_82 Re: lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 16:35
                  Sama więc widzisz, że argument "nie podoba się -to wynocha" jest idiotyczny.
                  • zaziza Re: lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 16:38
                    > Sama więc widzisz, że argument "nie podoba się -to wynocha" jest
                    idiotyczny.

                    Nie. Ksiegowa, BY WYKONYWAC SWOJ ZAWOD, w szkole pracowac NIE MUSI.
                    • paolka_82 Re: lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 16:42
                      A to uwazasz, że płatności na 1, 5, 15 i na koniec miesiaca( byc może coś
                      pomyliłam -nie wiem, nie znam się) sa tylko w szkole ? W każdym innym zakładzie
                      to inaczej wygląda?
                      • anek130 Re: lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 17:32
                        nie, ale może w dziale księgowości jest więcej osób i są w stanie
                        siebie nawzajem zastapić. Jak juz wspomniałam nie narzekam tylko
                        odpowiadałam komuś, kto nie może wziąc urlopu w czasie roku
                        szkolnego, że ja nie moge wziąć w tych dniach w ciągu całego roku.
                        Wielkiej różnicy nie widzę.

                        nia
                    • anek130 Re: lekarze- rowniez- do scielenia lozek 30.06.10, 17:31
                      ale ja nie narzekam na swoja pracę, jak pisałam wyżej, wiedziałam co
                      mnie czeka, Wy nauczyciele również, a zachowujecie się tak,
                      jakbyście podpisywali uwomę o pracę nie wiedząc że nie będziecie
                      mogli wziąc urlopu w czasie roku szkolnego itp. itd.

                      Ania
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:29
            i vice versa
      • e_r_i_n Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 23:18
        solaris31 napisała:

        > jestem przypisana do wakacji, więc muszę bulić kasę w sezonie, bo
        > nie mogę wyjechać w innym terminie.

        Tak jak 99% pracujących rodziców dzieci w wieku szkolnym - bo urlop trzeba brać
        wtedy, kiedy dzieci mają wolne.
    • a1ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:19
      Dalibyście już spokój nauczycielom.
      Każdy tak im zazdrości w wakacje, szkoda, że nie przez pozostałe 10 miesięcy.
      • kawad Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 15:59
        W pozostałe 10 miesięcy zazdroszczą nam 18 godzinnego tygodnia pracy. Tyle, że
        ja pracowałam w tym roku 32 godziny (+ 2 godziny dodatkowe) a w przyszłym będę
        miała w sumie 37. Dodając do tego dyżury na przerwach to będzie prawie 40
        godzin. Nie liczę godzin wypracowywanych w domu. smile
        Naprawdę uważam, że gdyby nauczyciele musieli jeszcze w wakacje opiekować się
        dzieciakami to długo by nie popracowali bo psychika tego by nie wytrzymała
        (niektórym i tak siada).
        • a1ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:11
          kawad napisała:

          > W pozostałe 10 miesięcy zazdroszczą nam 18 godzinnego tygodnia pracy.

          Z tym, że pensja też jak za pół etatu wink
        • paolka_82 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:19
          Tyle, że
          > ja pracowałam w tym roku 32 godziny (+ 2 godziny dodatkowe) a w przyszłym będę
          > miała w sumie 37. Dodając do tego dyżury na przerwach to będzie prawie 40
          > godzin. Nie liczę godzin wypracowywanych w domu. smile


          skoro tak skrupulatnie doliczasz 10 minutowe przerwy, to licz swoje godziny po
          45 min a nie 60 .
        • zebra12 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 16:31
          To fakt, że ten urlop na zyczenie to przwilej osob pracujących poza
          szkołą. I jest to ogromny problem, bo jakis ślub, wesele, chrzciny,
          komunia, żałoba - nic nie daje nam mozliwości wzięcia urlopu. Nigdy
          tez nie byłam z dzieckiem na rozpoczęciu czy zakończeniu roku
          szkolnego... W ferie pracuję w szkole, organizując zajęcia dla
          dzieci ze wsi. W wakacje pracuję od połowy sierpnia i pierwszy
          tydzień lipca. Szczerze mówiąc pod koniec roku nerwy mam napięte. I
          o ile w pracy jestem spokojna, o tyle po pracy już nie mam
          cierpliwości. Nie jestem w stanie znieść uroczystości w przedszkolu
          ze względu na hałas i zamieszanie. Wychodzę nabuzowana i wściekła -
          ot skutek uboczny mojej cudownej pracy. Do szkoły na uroczystości
          starszych dzieci nie chodzę wcale. Gdyby nie wakacje, to niedługo
          także w pracy nie byłabym w stanie funkcjonować. Jestem po 10 latach
          pracy w szkole...
        • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:35
          jak to możliwe, że 32 godziny? to chyba ponad etat? i o co ci
          chodzi? przecież mialas płatne godziny ponadwymiarowe/

          Ania
        • vivibon Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 19:08
          a ja w prywatnej firmie pracuję 60 godzin w tygodniu i to zaledwie w 3 dni, bo
          co drugi dzień muszę mieć wolne. Pracuję po 20 godzin dziennie i też nie mogę
          mieć urlopu na zawołanie, muszę na początku roku określić się kiedy będę go brać
          i trzymać się tego niezależnie od tego czy mi to pasuje, czy jestem zdrowa itd.
          Nie pójdę również na wcześniejszą emeryturę. Nie zostałam nauczycielką nie przez
          konieczność obcowania z cudzymi dziećmi, ale po to, żeby nie klepać do usranej
          śmierci tego samego co rok. A Wy po co zostałyście? Zabrakło kwalifikacji do
          innego zawodu czy wiedziałyście z czym to się wiąże. Tak czy owak - przestańcie
          marudzić, bo nikomu Was nie żal, a bajeczki o niemożności bycia z dzieckiem
          własnym na rozpoczęciu roku też możecie sobie w buty wsadzić. Zapytajcie się
          lepiej ile matek i ojców jest w podobnej sytuacji. Nie lubicie dzieci? Macie ich
          dość? Zmienić zawód. Idźcie na kasę do Biedronki albo zahaczcie się w mediach -
          tam będziecie miały z pewnością hajlajf i urlopy na zawołanie, przed którymi
          zgarniecie z pewnością naręcza kwiatów i czekoladek.
        • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:47
          Naprawdę uważam, że gdyby nauczyciele musieli jeszcze w wakacje opiekować się
          dzieciakami to długo by nie popracowali bo psychika tego by nie wytrzymała
          (niektórym i tak siada).


          psychiczni w ogole z dziecmi pracowac nie powinni, nawet jakby dla ochrony delikatnej psychiki mieli 10 m-cy wakacji
          testow psychologicznych nie robia przed przyjeciem nauczycielom?
          nadal wystarcza swistek od lekarza ze nie jest sie odrazajacym i skaz nie ma widocznych? nieslusznie
          • galela Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 22:38
            Nie wiedziałam moofka, ze jesteś tak wredna. Masz jakiś uraz z
            dzieciństwa do nauczycieli czy co? W każdym wątku o nauczycielach
            bijesz pianę. Naprawdę chciałabyś by twoje dziecko uczył ktoś
            pracujący 8h dziennie i 12 miesięcy w roku z kilkudziesięciorgiem
            dzieci?
    • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:26
      Ja wybrałam pracę świadomie. Świadoma tego, że będzie ciężko, ale też, że będę
      miała pewien przywilej w postaci wolnego miesiąca wakacji. Nie rozumiem dlaczego
      ktoś uzurpuje sobie prawo, aby dołożyć mi obowiązków w ramach tych samych zasad
      wynagrodzenia i jeszcze bezczelnie mówi "zawód można zmienić".
      Mam więc propozycję, aby panie w urzędach skarbowych, w ramach nowych
      obowiązków, musiały za darmo rozliczać PIT-y każdemu chętnemu. Wszak ich praca
      nie jest wcale taka zła. Od 7 do 15 kawa, plotki i łażenie po korytarzach,
      czasami burkną coś na klientów w kolejce. Policjanci mogliby za darmo ochraniać
      kogoś, gdyby poczuł się niebezpiecznie wracając w nocy do domu. Przecież tak
      naprawdę ryzyko ponosi niewielu z nich. Potrafią tylko mandaty wypisywać.
      Lekarze i pielęgniarki niech przychodzą do domu na wizyty darmowe, bo ja nie mam
      kiedy stać w kolejce. I niech nikt nie narzeka z tego powodu - trzeba było
      myśleć zanim się wybrało drogę kariery zawodowej.
      I tak na poważnie do tych, co nie wiedzą co począć z dziećmi w wakacje - trzeba
      było wybrać taki zawód, który wymagał by od Was minimum wysiłku, dawał kupę kasy
      i mnóstwo wolnego czasu. Jak Wam coś nie pasuje w obecnych pracach - zawsze
      możecie się zwolnić. Szkoły są w potrzebie, szczególnie nauczycieli przedmiotów
      ścisłych, w podstawówkach, zawodówkach, w małych mieścinach brak.
      • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:39
        madeleine - chylę czoła! właśnie chciałam odpisać naszej
        sfrustrowanej księgowej, ale uczyniłaś to znakomicie i niezwykle
        trafnie.

      • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:43
        ciekawe co być mówiła, gdybys nie była nauczycielem i nie miała co
        z dzieckiem zrobić w wakacje. Mówisz jakim prawe dokładają wam , na
        razie, 1 godzinę??? ano takim, że ustawa to ustawa. Takim samym, jak
        kiedyś mogłas być po SN a teraz musisz mieć mgr, zeby uczyć w
        szkole.
        Masz miec podobno 40 godzin pracy , w tym 18 dydaktycznych. Wszyscy
        mówicie, że i tak te 40 godzin nie wystarcza. A czy zgodzilibyście
        się, aby te godziny siedzieć w szkole? bo jeśli tak, to nie miałabym
        żadnych pretensji. 18 dydaktycznych a reszta w sali- siedzieć i
        sprawdzac klasówki, kartkówki, przygotowanie do lekcji czy co tam
        jeszcze robicie. Bo skoro pracujecie 40 godzin to co wam zalezy
        gdzie????? a tak przynajmniej nikt by się was nie czepiał.
        Fajnie by było??? założe się, że buntowalibyście się bardzo.

        Ania
        • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:50
          Ja bym się nie buntowała. Przynajmniej siedziałabym od ósmej do szesnastej, a
          nie do osiemnastej albo dziewiętnastej, bo się rodzicom po dziecko nie chce
          przyjechać.
          Rajskie życie.
        • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:51
          > ciekawe co być mówiła, gdybys nie była nauczycielem i nie miała co
          > z dzieckiem zrobić w wakacje.

          widzisz, tak się składa, że mam dwoje dzieci i nie wiem, co z nimi
          zrobić w czasie roku szkolnego. bo pracuję. jak każdy.

          daj mi gabinet, daj komputer, /w moim wypadku instrument , fortepian
          na przykład/, zestaw długopisów czerwonych i moge siedzieć w szkole
          te twoje 40 godzin. teraz siedzę w domu i korzystam z własnych
          sprzętów. czasem duzo więcej niż 40 godzin.czasem fakt - mniej. ale
          co ty możesz o tym wiedzieć.

          zresztą, idź do swoich słupków, jutro jest pierwszego, trzeba pensje
          przelać. dyskusja z kimś tak sfrustrowanym w ogóle nie ma sensu.
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:16
            ja jestem sfrustrowana?????? to poczytaj wszystkie posty od
            nauczycielek, same narzekania. I kto tu jest sfrustrowany? ja tylko
            chce zwrócić uwagę że są inni ludzi wokół was. A ine matki pracujące
            też w czasie roku szkolnego coś musza zrobić z dziecmi- nie tylko
            nauczycielki, wiesz?
            Ania
            • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:39
              tylko te narzekania zazwyczaj dotyczą takich postaw jakie Ty prezentujesz. Nam
              zarzucasz, że myślimy tylko o sobie sama nie widząc nic poza czubkiem własnego
              nosa.
              • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:47

                czy ja zkładałam taki wątek? to jest tylko odpowiedź na wasze
                jęczenie.

                Ania
                • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:35
                  Z całym szacunkiem, ale jęczę tylko w pewnych sytuacjach sam na sam z mężem, nie
                  nauczyciel założył ten wątek i narzekam tylko na czyjś durny pomysł odebrania mi
                  pewnego przywileju,który poniekąd skłonił mnie do wybrania tego zawodu i
                  rekompensuje jego ciężar.
                  • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:38
                    madeleine.b napisała:

                    > Z całym szacunkiem, ale jęczę tylko w pewnych sytuacjach sam na sam
                    z mężem, ni
                    > e
                    > nauczyciel założył ten wątek i narzekam tylko na czyjś durny pomysł
                    odebrania m
                    > i
                    > pewnego przywileju,który poniekąd skłonił mnie do wybrania tego
                    zawodu i
                    > rekompensuje jego ciężar.

                    wtedy zostaniesz ksiegowa i wreszcie odpoczniesz
                    • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:47
                      Nigdzie nie napisałam, że praca księgowej jest lepsza od mojej, ani że
                      chciałabym moją zmieniać. Jako księgowa zanudziłabym się na śmierć.
                      • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:51
                        masz pojecie widze
                        • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 22:36
                          O mojej pracy wielkie, o pracy księgowej kieruję się ogólnodostępnymi
                          stereotypami. Podobnie jak większość wypowiadających się tutaj na temat mojej
                          pracy. Różnica jest taka, że ja niczyjego trudu nie umniejszam. Uświadom mnie
                          proszę co porywającego jest w pracy księgowej.
        • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:13
          Dyskusja tyczy się pracy w wakacje, o takich obowiązkach mowa. Od następnego
          roku dwie godziny to inna kwestia. Skoro mówisz, że ustawa to ustawa, więc ok.
          Ja proponuję ustawę o dodatkowych obowiązkach dla innych zawodów, które opisałam
          wyżej. I tą drogą będziemy się szarpać i ganiać w kółko w nieskończoność.
          Co do siedzenia w szkole. Owszem, nie mam nic przeciwko siedzeniu w szkole 40
          godzin, wręcz o tym marzę, większość okienek i tak spędzam w szkole, bo nie
          opłaca się biegać na 15 minut do domu. 5 lekcji, potem 3 w szkole, o 16 w domu
          i nic mnie do jutra nie obchodzi. Nie zdążę czegoś zrobić, to na jutro.
          Musiałabym trochę zmienić moje zasady oceniania, przygotowywania lekcji, testów,
          ale to raczej na moją korzyść.
          I nie zakładaj się tak prędko, bo możesz przegrać.
          I jeszcze jedno. Ja nie narzekam na moja pracę - lubię ją. Za to widzę, że Ty
          masz chyba jakiś problem i w myśl "oby tylko inni nie mieli odrobinę lepiej"
          dokopmy im po pachy. Tego nie potrafię zrozumieć.
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:19
            ja też lubię swoją pracę- inaczej bym ją zmieniła. Ja mam dokładane
            obowiązki, bo zmieniają sie przepisy i ustawy wg których musze uczyć
            się i robić więcej. Akurat tu mnie źle oceniłaś- przeciez marnie
            zarabiacie, więc nie mam czego zazdrościć. Chyba że przyznajesz, że
            wasze wynagrodzenie jest całkiem niezłe, co? to jak to jest naprawdę?

            Ania
            • madeleine.b Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:35
              Skoro tak, to tym bardziej nie rozumiem Twoich intencji. Skoro nie zazdrość to
              co? Nienawiść, zwykła ludzka chęć dokopania innym? Co do mojego wynagrodzenia to
              zarabiam 1300 zł za 21 godzin dydaktycznych. Sama sobie przelicz i oceń, bo
              wydaje mi się, że w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia.
              • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:48
                dlatego napisałam, ze nie zazdroszczę smile

                Ania
        • edorota2 Re: nauczyciele w wakacje 02.07.10, 20:02
          Nie buntowałabym się, jeśli bym mogła tę pracę np przygotowywanie sprawdzianów,
          kartkówek , analiz, ankiet , ...i wielu jeszcze innych bezsensownych często, ale
          jednak wymaganych papierów przygotować w szkole. Ale pytanie, na czym? Na tych
          kilku szkolnych komputerach z jedna drukarką i bez dostępu do internetu? W małej
          salce z pozostałymi pracownikami? Mogłabym oczywiście przygotować to ręcznie! A
          potem w domu to przepisywać i drukować ?! Większe szkoły mają oczywiście lepszy
          sprzęt ale też i pracowników więcej. Czyli matematyk będzie stał nad głową
          polonisty, który akurat korzysta z komputera i go popędzał!? W domu mam
          przynajmniej ten luksus, ze siadam do pracy gdy dzieci własne już zasną.Mam
          ciszę i mogę się skupić.
      • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:49
        a hasło :zawód mozna zmienić" to wasze słowa, bo jak brakuje wam
        argumentów to mówicie :trzeba się było uczyć i zostac nauczycielem"

        Ania
        • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 17:53
          > a hasło :zawód mozna zmienić" to wasze słowa, bo jak brakuje wam
          > argumentów to mówicie :trzeba się było uczyć i zostac nauczycielem"


          a to nie jest prawda?

          jak można krytykować coś, o czym się nie ma pojęcia?

          ja przynajmniej przyznaję, że wolnego jest więcej, że są nieroby,
          którym pracowac się nie chce - ale dla ciebie i tak wszyscy są źle.
          szkoda więc czasu na wymianę argumentów.
          • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 18:21
            kto wyżej napisał, że jestem wredna jak każda księgowa. Czy to ie
            jest uogólnienie? owszem, są jednostki inne, ale akurat mam pojęcie
            o pracy nauczyciela, widze co robią, co mówią, jakie maja podejście
            do pracy - mam to na codzień. A zazwyczaj mówimy ogólnikowo, więc
            nie wymagaj ode mnie, abym za kazdą moją negatywna wypowiedzią
            pojawiało się zdanie :ale są oczywiście wyjątki" jak od każdej
            reguły.

            Ania
            • barbaram1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 19:39
              Ja byłam nauczyczycielką w gimnazjum, teraz pracuję w innym zawodzie. I sądzę,
              że mogę się tu obiektywnie wypowiedzieć. Praca nauczyciela jest niezwykle
              stresująca i wymaga całkowitego zaangażowania KAżDEGO dnia w pracy. W biurze,
              choć bardzo często jest zapierdziel to są też dni na tzw. pogaduchy lub
              luźniejszą pracę. Jednakże denerwują mnie nauczyciele, którzy tak strasznie
              narzekają, jak bardzo są zapracowani. Ja uczyłam jęz. angielskiego. Z reguły
              najpóźniej ok. 14.30 byłam w domu, sama odebrałam dziecko z przedszkola, sama
              zrobiłam obiad, a w wakacje jakoś w naszej szkole trzeba było przyjść dwa razy:
              po zakończeniu roku szkolnego i dzień przed jego zakończeniem. Nie miałam
              problemu z zastępczymi przedszkolami itp. To był na prawdę duży przywilej te
              wakacje. Po zmianie pracy musiałam zatrudnić opiekunke do odbioru dziecka z
              przedszkola i co roku kombinować z wakacjami. Nauczyciel posiadający własne
              dzieci ma baaardzo dobrze i często nie docenia tego. Sama praca nauczyciela
              niestety nudna, małopłatna, stresująca i jak dla mnie uwsteczniająca. Dlatego
              zazdroszczę nauczycielom bardzo wakacji, pozostałych miesięcy już niekoniecznie.
              I błagam: nie piszcie, jak bardzo zapracowujecie się latem, bo to wierutne kłamstwa.
              • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 19:57
                u mnie w szkole też nauczyciele przychodza może 2-3 dni po
                zakończeniu roku i w ostatnim tygodniu sierpnia i to też nie
                wszyscy. I zawsze zastanawiałam się dlaczego tak mało nauczycieli
                zmienia swoją okropna pracę. Ty zmieniłaś i widzisz teraz tą pracę
                trochę inaczej i tego mi zawsze brAKUJE u wielu nauczycieli-
                obiektywizmu

                Ania
                • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:15

                  ....hehehehe..witam panią ksiegową, to juz chyba jakaś tradycja, że
                  się w takich wątkach spotykamysmile


                  I zawsze zastanawiałam się dlaczego tak mało nauczycieli
                  > zmienia swoją okropna pracę.


                  A kto twierdzi, że ona jest okropna?
                  Nie zauważyłam w tym wątku....dziewczyny twierdzą, że jest trudna i
                  wymagająca, bo to prawda. Jest też piękna, satysfakcjonująca,
                  rozwijająca...ma się dużo wolnego w wakacje i ferie, to fakt, ale za
                  to, w ciagu roku wyżyłowuje potwornie, oczywiście jeśli człowiek ma
                  poczucie odpowiedzialności za siebie i swoich podopiecznych. Jak
                  chce sie obijać, to obijał się będzie, jak w każdym innym zawodzie-
                  ale jeśli chce czegoś więcej, to ma tutaj wspaniałą okazję zrobić
                  coś dobrego, wiele dobrego przy okazji odnieść osobiste sukcesy,
                  miec poczucie misji, samorealizacji- piszę czysto subiektywnie(
                  podobnie jak napisała to ta, której tak wspaniałomyslnie przypisałas
                  obiektywizm...heheheheh...obiektywizm, który żadnym obiektywizmem
                  nie jest, ale który zgadza się z Twoja prawdą, czyz nie?smilep


                  Polecam jaką terapię dla uzależnionych od niechęci do belfrów,
                  serio, bo widać, że Ci nie przechodzi, lata szkolne lecą , wątki
                  przemijają a Ty ciągle swoje z tą samą pieśnią na ustach ..hehehehe
                  • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:26
                    wy też nie zmieniacie swoich pieśni od lat

                    pozdrawiam
                    Ania
                    • kub-ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:35
                      "Wy" czyli ogół nauczycieli? Nie zmieniają pieśni?
                      Na tym forum spotykam nauczycielki, które kochają swoją pracę.
                      Uważają, że jest trudna, wymagająca, mało płatna ale
                      satysfakcjonująca. Zatem "wy" czyli kto? Inne nauczycielki? Jakiej
                      pieśni nie zmieniają? Że kochają swoją pracę choć ma wiele minusów?
                      Czy może dlatego, że kochamy swoją pracę nie mozemy mówić o tym co
                      jest złe i co nam pzreszkadza?
                      • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:05

                        na wątkach, w których się zazwyczaj wypowiadam dominują narzekania
                        na ponad 40- to godzinny tydzien pracy, niskie pensje, brak
                        możliwości wzięcia urlopu w czasie roku szkolnego, użeranie się z
                        dziećmi i ich rodzicami i o zgrozo niemożność bycia ze swoim
                        dzieckiem na rozpoczęciu roku szkolnego (swoja drogą jestem ciekawa
                        czy 1 września żadna matka nie pracuje? wszystkie sa na rozpoczęciu
                        u swoich pociech)
                        • kub-ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:13
                          Ja nie wiem, czy to są narzekania, czy wskazywanie minusów.
                          Ty też piszesz o minusach swojej pracy i ja wierzę, że takie są.
                    • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:39

                      Wy?
                      Toż ja piszę do Ciebie, a nie do wszystkich księgowych w Polsce. Ty
                      zaś do mnie "Wy"..nieładnie, nieładnie...heheheheh

                      No nie dąsaj się już...nie wiem dlaczego ale jakbym nie zobaczyła
                      Twojego nicka w takim wątku uznałabym, że zostałaś
                      nauczycielem..heheheheheheh
              • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:05
                Sama praca nauczyciela
                > niestety nudna, małopłatna, stresująca i jak dla mnie
                uwsteczniająca


                Ranyyyy, to juz nawet złośliwości takiej moofki czy innej księgowej
                Anek strawniej czytać niż takie głupoty..hehehe

                ...nudna? Dziecko drogie, ja codziennie mam szansę poznać kogoś
                nowego, codziennie mam szansę dowiedzieć się czegoś o życiu( o
                sobiewinkrozmawiając z moimi uczniami, oni są świetnymi obserwatorami,
                wiedzą o życiu wiele więcej niż nam się wydaje- wystarczy tylko miec
                otwarty umysł i chcieć- ja się NIGDY w pracy nie nudzę, to jest
                wyzwanie, to jest twórcza praca...jak do cholery mozna się w niej
                nudzić??????? Jak bardzo trzeba być zblazowanym, aby takie głupoty
                wypisywać....dobrze, że odeszłaś z tego zawodu, naprawdę dobrze...


                ...aha- i mocno też trzeba się starać, aby w tej pracy się
                uwstecznić, gratulacje, że też są jednostki, które to potrafiąwinkp
                • anek130 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:13

                  przykro mi tu znowu się odezwać, ale panuje wśród większości
                  nauczycieli analfabetyzm wtórny. Czesto zdarza się, że nie potrafią
                  wypełnić zwykłego druku, formularza, gdzie wystarczy w odpowiednich
                  miejscach wpisać swoje dane osobowe, nie potrafią korzystac z
                  książki telefonicznej itp. , a nawet jedna nie wiedziała, jakie jest
                  słowo przeciwwstawne do monoteizmu
                • angazetka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:18
                  Ale, oczywiście, wiesz o tym, że nie wszyscy wszystko odbierają w
                  ten sam sposób? wink
                  • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:35

                    Nie, nie dopuszczam myśli, że nauczyciel może się nudzić w pracy.
                    Dobry nauczyciel, oczywiściewinkp
                    To taka moja fiksacja, ale ja w ogóle jestem zafiksowana na punkcie
                    swojej pracy i jak ktos pisze, że jest nudna, to mnie trzęsie...sama
                    nie wiem czy z niedowierzania czy ze śmiechu czy z politowania..cóż
                    w teja materii nie stać mnie na OBIEKTYWIZM..heheheehehhehe
                    • kawka74 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:44
                      Mną tam nie trzęsie. Po prostu niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu, które
                      lepiej, aby opuściła, dla dobra swojego i dobra uczniów. Nauczyciel znudzony,
                      pozbawiony inwencji, klepiący 'to jest ołówek' skutecznie morduje jakikolwiek
                      zapał w swoich podopiecznych.

                      Wqrwiałam się jakiś gazylion razy na swoją robotę, że to, że tamto, że rodzice,
                      że dzieci, że dyrektor, ale przez ostatnie dziesięć lat pracy nie przyszło mi do
                      głowy ani razu, że moja praca jest nudna.
                • barbaram1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:28
                  Dla mnie była nudna. W obecnej pracy mam również szansę poznać kogoś nowego i
                  pogadać na wiele ciekawsze tematy niż z gimnazjalistami i zapewniam Cię, że
                  dorosłe osoby w mojej pracy wiedzą o życiu więcej niż moi uczniowie. A otwarty
                  umysł mam.
                  A propo uwsteczniania: w obecnej pracy mam częstą okazję rozmawiać w jęz.
                  angielskim z obcokrajowcami, prowadzę korespondencję, uczestniczę w
                  międzynarodowych konferencjach. Rozwijam nie tylko umiejętności w jęz.
                  angielskim, ale i w innych dziedzinach, szczególnie w finansach. W szkole
                  natomiast w kółko tylko: to jest ołówek, to jest gumka, ja jestem, ty jesteś,
                  jak się nazywasz, ile masz lat.
                  Aha: ja też uważam, że dobrze, że odeszłam z tego zawodu, na prawdę dobrze..
                  • zaziza Re: nauczyciele w wakacje 01.07.10, 08:35
                    W obecnej pracy mam również szansę poznać kogoś nowego i
                    > pogadać na wiele ciekawsze tematy niż z gimnazjalistami i
                    zapewniam Cię, że
                    > dorosłe osoby w mojej pracy wiedzą o życiu więcej niż moi uczniowie

                    EEE gimnazjalisci....pomysl o przedszkolakach- te dopiero malo
                    wiedzą o życiu! Biedne przedszkolanki!
                    A tak powanie, fajnie, ze zmienilas pracę.
              • kub-ma Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:21
                W domu o 14.30 - u mnie to się czasami zdarza, ale rzadko i z
                założeniem, że siadam wieczorem i pracuję dalej.
                I to co najważniejsze: ta praca nie jest nudna, wymaga
                ciągłego rozwoju, inwestowania w siebie. Ale ja mam na myśli dobrych
                nauczycieli.
                • kali_pso Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:26

                  Mnie to nurtuje- na czym polega ta nuda w zawodzie nauczyciela, bo
                  dalej nie kumam. Różne zarzuty jestem w stanie zrozumieć, ale, że
                  nudna- to zdaje sie na własne życzenie tylko. I dobrze, że tacy, co
                  się nudzą, już nauczycielami nie są. Pozostali znudzeni powinni też
                  pójśc tą drogąwinkp
                  • barbaram1 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:40
                    Czuję się wywołana do tablicy, więc odpowiadam. Wyobraźcie sobie, że w moim
                    nowym zawodzie mam okazję codziennie poznać nowych ludzi i zdecydowanie wiedzą o
                    życiu więcej niż moi gimnazjaliści. Tematy jakie podejmuję w pracy też są dla
                    mnie ciekawsze, aniżeli: co jadłeś na sniadanie, gdzie byłeś na wakacjach, jaki
                    jest Twój ulubiony zespół.
                    A propo uwsteczniania: obecnie rozmawiam w jęz. angielskim z obcokrajowcami,
                    którzy mają znacznie większy zasób słownictwa aniżeli przeciętny 14 latek,
                    prowadzę korespondencję w obcym języku, uczestniczę w zagranicznych
                    konferencjach. Rozwijam się nie tylko w jęz. angielskim, ale również w innych
                    dziedzinach, przede wszystkim w finansach, przepisach prawnych odnośnie środków
                    europejskich itp. W szkole w kółko tylko: to jest ołówek, to jest gumka, ile
                    masz lat, gdzie mieszkasz.
                    Suma sumarum: nie żałuję mojej decyzji odnośnie zmiany zawodu, to co osiągnęłam
                    i nauczyłam się przez ostatnie lata ma się nijak do pracy w szkole i też uważam,
                    że bardzo dobrze się stało, że już tam nie pracuję. I proszę mi uwierzyć, że
                    umysł mam właśnie otwarty, dlatego właśnie praca w szkole była dla mnie nudna.
                    Ale skoro dla Was jest pasjonująca to super.
    • kittka25 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:44
      Tak sobie czytam ten wątek i usmiecham się w duchu. Pracowałam kilka lat innym zawodzie (praca biurowa-jako urzędnik i w prywatnej firmie)-na poczatku w ogóle nie mogłam wziąc urlopu, potem tylko tydzień na raz - i dawałam radę. Wróciłam do zawodu wyuczonego - pracuję w gimnazjum już drugi rok -i twierdze ze oszałałabym bez tych wakacji - przez cały dzień maksymalne skupienie, o wizycie w toalecie mogę pomarzyć (lekcje, dyzury swoje i za koleżanki, sprawy uczniów itd)o zjedzeniu czegokolwiek tez.W poprzednich miejscach pracy, nawet jak był "kocioł", mnóstwo spraw, mnóstwo klientów - to zawsze było choc 5-10 minut w ciągu dnia na złapanie oddechu - w szkole częto tego nie ma.Ale wybrałam to świadomie - bo bardzo lubie pracę z dzieciakami.
    • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 20:48
      praca nauczyciela nudna? ooooo, w życiu big_grin

      jak można się nudzić, jak każdego dnia dzieje się coś nowego, jak
      każdego dnia staje się przed nowymi zadaniami, nowymi problemami
      które codziennie musi się inaczej rozwiązywać?

      nie, ja nie znam pojęcia nudy w pracy wink moja praca jest na tak
      wysokich obrotach, że przychodząc do domu o 20 jestem nieprzytomna
      ze zmęczenia. ale za to zaangażowanie mam podziękowanie od uczniów.
      i bynajmniej nie są to ani prezenty, ani kwiaty czy czekoladki.
      uczniowie mnie szanują, uczniowie mnie cenią, mówią o tym otwarcie.
      i to jest piękne.

      ja jestem zadowolona ze swojej pracy. godziłam się na jej minusy. a
      jeśli chodzi o płacę... no cóż, jest to więcej niż kasjerka w
      Biedronce jak sądzę, ale niech dowodem mojego wysokiego
      wynagrodzenia będzie ... brak zdolnosci kredytowej. chcieliśmy wziąć
      kredyt na kupno domku. bank zaproponował mi 50 tys. bo taką mam
      zdolność do spłaty.

      mieszkam więc w blokowisku, ale jestem szczęśliwa. zmęczona po roku
      szkolnym jak diabli, ale szczęśliwa. i nie sfrustrowana.

      aha - i w kwestii wyjaśnienia - nie ma już wcześniejszych emerytur,
      zostały zniesione od bodajże 2028 roku. ja się nie załapię, chociaż
      pracuję już 15 lat w zawodzie. będę musiała pracować do spodu i
      mówiąc szczerze, nie wiem, czy to wytrzymam. będę miała 46 lat stażu
      pracy... uważam też, że zmienianie reguł w trakcie gry nie jest
      sprawiedliwe, acz sam system wcześniejszych emerytur nauczycielskich
      niekoniecznie mi się podobał.
    • jagoda2 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:02
      Jestem córką nauczycielki, sama pracuję w wyższej uczelni (ale nie
      jako dydaktyk, niestety), mam dziecko w wieku szkolnym, z którym nie
      bardzo wiadomo, co zrobić w wakacje. I powiem tak - fajnie macie z
      tymi wakacjami i zazdroszczę ich Wam, ale tak pozytywnie - po prostu
      każdy chciałby mieć takie długie wakacje - pal sześć, czy to 6 czy 8
      tygodni - też chciałabym mieć takie długie wakacje, ot co - kto by
      nie chciał? Z drugiej strony - rzeczywiście jest problem, w jaki
      sposób zapewnić dziecku opiekę przez te 2 - 2,5 miesiąca, kiedy
      samemu dysponuje się znacznie krótszym urlopem, bo nie sposób wziąć
      26 dni urlopu latem, nawet przy najbardziej sprzyjających
      okolicznościach. Uważam, że "byłoby miło", gdyby szkoły mogły
      zapewnić opiekę dzieciom chociaż przez jakąś część wakacji, ale
      absolutnie nie uważam, że powinny to robić, bo "nauczyciele mają za
      dobrze". Znam środowisko pracy nauczycieli na różnych szczeblach
      edukacji i uważam, że jest to trudna, w powszechnym społecznym
      odczuciu, niedocieniana praca. Nie rozumiem także zazdrości czy
      nawet zawiści, jaka płynie z powodu dłuższych wakacji - ot, taka
      specyfika pracy. Inna sprawa, że nauczyciele/wykładowcy są często
      bardzo roszczeniowi i nie doceniają przywilejów swojej pracy,
      głównie koncentrując się na STOSUNKOWO niskich zarobkach i utyskując
      na nie permanentnie, ale to już jest temat na zupełnie inną
      dyskusję.
      • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:11
        jako matka rozumiem , że nie ma się co z dziećmi zrobić. ale z
        drugiej strony - kurcze, mną sie nikt nie przejmował. jako 7-latka
        chodziłam do szkoły sama, sama też się sobą zajmowałam w wakacje.
        powiecie - inne czasy - owszem, bo ja pewnie też będę dzieciom
        kwoczyc - ale bez przesady.

        poza tym - szkoła nie jest placówką opiekuńczą, zapewniającą dziecku
        opiekę jak mama nie może. szkoła ma nauczać. widzę tu trochę
        pomieszanie pojęć, acz jako rodzic rozumiem po trosze intencje
        rodziców.
        • moofka Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:20
          solaris31 napisała:



          >
          > poza tym - szkoła nie jest placówką opiekuńczą, zapewniającą
          dziecku
          > opiekę jak mama nie może. szkoła ma nauczać. widzę tu trochę
          > pomieszanie pojęć, acz jako rodzic rozumiem po trosze intencje
          > rodziców.

          wstyd pani pedagog
          madrowac sie chcemy
          dzieci uczymy
          a trudu sobie nie zadalismy ze rzucic okiem na ustawe o oswiacie
          chociaz pol raza
          owszem pelni
          i oswiatowa i opiekuncza
          • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 01.07.10, 09:36
            > wstyd pani pedagog
            > madrowac sie chcemy
            > dzieci uczymy
            > a trudu sobie nie zadalismy ze rzucic okiem na ustawe o oswiacie
            > chociaz pol raza
            > owszem pelni
            > i oswiatowa i opiekuncza
            >


            sama sobie odpowiedziałaś big_grin szkoła jest placówką oświatową, a przy
            okazji opiekuńczą. a nie stricte opiekuńczą wink a to oznacza, że ma
            zapewniać bezpieczeństwo i opiekę dzieciom w trakcie nauki a nie w
            trakcie wakacji. szkoła nie jest tylko do opiekowania się dziećmi. o
            to chodzi. więc nie w pełni opiekuńcza.

            dla mnie typowo opiekuńcze to jest przedszkole i na przykład
            pogotowie opiekuńcze. już bardziej opiekuńczy od szkoły jest
            internat. ale szkoła jednak się czymś różni, prawda?
            • moofka Re: nauczyciele w wakacje 02.07.10, 11:41
              > sama sobie odpowiedziałaś big_grin szkoła jest placówką oświatową, a
              przy
              > okazji opiekuńczą. a nie stricte opiekuńczą wink a to oznacza, że ma
              > zapewniać bezpieczeństwo i opiekę dzieciom w trakcie nauki a nie w
              > trakcie wakacji. s

              no otoz
              i to chca zmienic wlasnie
              zreszta slusznie bardzo
              bo bedzie to krok w strone bardziej przyjaznego rodzibnie panstwa

              zkoła nie jest tylko do opiekowania się dziećmi. o
              > to chodzi. więc nie w pełni opiekuńcza.

              w pelni opiekuncze to i schronisko dla psow nie jest
              i co to ma do rzeczy
              • moofka Re: nauczyciele w wakacje 02.07.10, 11:46
                www.men.gov.pl/index.php?
                option=com_content&view=article&id=1331:rzd-nie-zagania-nauczycieli-
                pan-grabek-manipuluje&catid=29:pozostae-wydarzenia-edukacyjne&Itemid=53
        • jagoda2 Re: nauczyciele w wakacje 30.06.10, 21:33
          Wiesz, ja też od pierwszej klasy szkoły podstawowej chodziłam z
          kluczem na szyi, mama - nauczycielka pracowała w różnych godzinach,
          często w zupełnie innych niż ja chodziłam do szkoły, ale to zapewne
          wiesz, ale to fakt - czasy były inne i teraz mało kto puszcza dzieci
          samopas.
          Moja mama również NIGDY nie była na rozpoczęciu i zakończeniu mojego
          roku szkolnego - nawet w I klasie, bo w tym samym czasie musiała być
          w swojej szole - ot, życie i ja nie mam o to pretensji. Do dziś
          pamiętam, jak na rozpoczęcie roku szkolnego w I klasie szłam z
          sąsiadką smile. Za to prawie cała dwa miesiące wakacji była w domu,
          wyjeżdżaliśmy na wakacje na co najmniej miesiąc (do rodziny, co
          prawda, nie na wczasy) i nie musiałam (bo nie miałam takiej
          potrzeby) być upychana na jakichś koloniach czy obozach, za co do
          dzisiaj jestem wdzięczna losowi (?).
          Abstrahując od tego - czy szkoła JEDNAK nie spełnia również funkcji
          opiekuńczo-wychowawczych? A przynajmniej, czy nie powinna? Czy to
          nie jest RÓWNIEŻ jej rolą? Bez ataku ma szkołę, of kors smile.
          • solaris31 Re: nauczyciele w wakacje 01.07.10, 09:38
            > Abstrahując od tego - czy szkoła JEDNAK nie spełnia również
            funkcji
            > opiekuńczo-wychowawczych? A przynajmniej, czy nie powinna? Czy to
            > nie jest RÓWNIEŻ jej rolą? Bez ataku ma szkołę, of kors smile.

            odpowiedziałam wyżej wink właśnie o to chodzi - również opiekuńczą, a
            nie TYLKO opiekuńczą.

            a w sprawie - jest dementi z ministerstwa, ale takie troszkę mało
            precyzyjne. muszę sobie spokojnie przeczytać projekt tego
            rozporządzenia, chociaż jak znam ministerstwo, jest to tak napisane,
            żeby każdy mógł inaczej to czytać uncertain
    • asia_i_p Re: nauczyciele w wakacje 02.07.10, 14:00
      Ja uczę w liceum, więc nie moja sprawa. Ale zastanawiam się, jakby to miało
      wyglądać.
      Bo dla 7-9-latka siedzenie w klasie to jest żadna atrakcja. Trzeba by jednak
      było zorganizować jakieś zajęcia, a nie ukrywajmy, im ciekawsze zajęcia, tym
      większego nakładu finansowego wymagają - materiały do zajęć plastycznych, sprzęt
      sportowy. Trzeba by było otworzyć obiekty sportowe - ale wtedy przestaje
      wystarczać dowolny nauczyciel na dyżurze, zaczyna być potrzebny w-fista +
      pielęgniarka. Trzeba by było zorganizować regularne półkolonie. Co z posiłkami -
      czy stołówka też miałaby pracować przez lato? To jest lato, to są upały, więc
      kanapki zabierane z domu mogłyby nie wystarczyć - trzeba by było, no nie wiem,
      kupić lodówki?
      A nie bardzo widzę jak gmina/powiat dają na to osobne pieniądze. Gmina/powiat
      informują dyrektora, że ma przecież do dyspozycji nauczycieli (oficjalnie urlop
      to 6 tygodni, reszta jest do dyspozycji szkoły), więc niech sobie radzi, prawda?
      O tym, czy pensje nauczycieli są niskie czy wysokie, jeszcze można dyskutować,
      ale to, jakie są budżety szkół jako całość, to chyba każdy wie - więc dodatkowe
      obciążenie dla nich to byłby problem.
      No i jeszcze żal mi dzieciaków - są dzieci, które w szkole nie czują się
      najlepiej i pomaga im odpoczynek od samego miejsca.
Pełna wersja