Kochana teściowa nie rozumie...

30.06.10, 19:02
Kochana teściowa nie rozumie czemu ja na dwa miesiące wakacji nie pojadę do
Polski z dzieciakami. Dlaczego nie chce spędzać u niej czy u swoich rodziców
tych pięknych letnich miesięcy. Mąż ma oczywiście sobie zostać na miejscu.
Która by się pisała na takie wakacje? big_grin
    • dag_dag Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 19:11
      Ja bym się pisała, z wielką radością!
    • mariolka99 Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 19:16
      Tygodnia bym nie wytrzymała ani z jedną, ani z drugą.
      Mimo że z mama mam kontakt świetny (jesteśmy z tych dzwoniących
      codziennie), a teściowa (jak na obcą mi osobę) jest niegroźna i do
      przyjęcia.
    • q_fla Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 19:49
      W życiu.
      Nie mam skłonności masochistycznych, tudzież samobójczych. big_grin
    • atowlasnieja Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 20:03
      właśnie zwiałam po 2 tygodniowym pobycie u teściów

      i nadal nie mogę uwierzyć własnemu szczęściu.
    • magdakingaklara Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 20:15
      do tesciowej nie al do mamusi TAKKKK!!!!!!!!!!!! wink
      • elske Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 20:31
        Na taki wyjazd pisze się na góra 2 tyg. Pozniej przez nastepne 2 tyg odpoczywam
        w domu po wakacjach. Jeżdżę do swoich rodziców, teściowej nie posiadam.
      • kropkacom Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 20:37
        Mamusia kochana ale na dwa tygodnie. smile
    • attiya Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 20:37
      tracisz niepowtarzalną okazję pobycia z kochaną teściową, no wiesz Kropko,
      zawsze wiedziałam, że jesteś z lekka wredna smile No normalna ematka to w
      podskokach i na piechotę z radosną pieśnią na ustach leciałaby do teściowej smile
      • beniusia79 nieraz o tym myslalam, o jednym miesiacu 30.06.10, 20:44
        w Polsce, obojetnie czy u mamy czy u tesciowej, ale: nie chce by
        dziecko bez taty tak dlugo bylo, sama bym za chlopem tesknila, kot
        pewnie by tesknil za nami, brakowaloby mi mojej wygody tutaj, czyli
        wszystkiego pod nosem-teren do biegania, fitness, piekne sciezki
        rowerowe oraz sciezki do jazdy na rolkach itp, itd. w Polsce
        wytrzymalabym gora z 2 tygodnie a potym potrzebowalabym z 3 zeby
        dojsc do siebie smile
        • kropkacom Re: nieraz o tym myslalam, o jednym miesiacu 30.06.10, 21:01
          No, dokładnie. Zaznaczę, że teściowa sama tak wakacje spędzała. Może musieli z
          teściem od siebie odpocząć? Nie wiem. Ja nie muszę od męża odpoczywać big_grin
        • joanna35 Re: nieraz o tym myslalam, o jednym miesiacu 30.06.10, 21:07

          > wytrzymalabym gora z 2 tygodnie a potym potrzebowalabym z 3 zeby
          > dojsc do siebie smile
          To Wy kobiety strasznie dzielne jesteście. Zawsze rozbrajał mnie
          tekst "przyjedźcie na wakacje", a do sąsiadów "przyjechali na
          wakacje" - mieszkamy 100km. od mojego domu rodzinnego, bo atmosfera
          w tym "kurorcie" sprzyjała wszystkiemu tylko nie wakacyjnemu
          wypoczynkowisad Najdłużej za życia matki wytrzymałam chyba tydzień,
          zwykle zwijałam towarzystwo do domu po trzech dniach i po minięciu
          bramy posesji zapowiadałam mężowi, że jak mnie jeszcze raz tu
          przywiezie to go zabiję. Ale i tak był luksus w porównaniu do tego
          co teraz "kurort" ma w ofercie czyli pełny zapieprz 16 godzin na
          dobę przy trzech dorosłych chłopach i dwójce dzieci. A oni się
          dziwią, że ja nie chce skorzystać, przecież będzie tak fajnie;-/
    • czar_bajry Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 21:41
      Która by się pisała na takie wakacje? big_grin

      Jasmile
    • 18_lipcowa1 nie uznaję takich klimatów 30.06.10, 21:52
      co nie przeszkadzało tak czynić WSZYSTKIM moim emigracyjnym
      koleżankom
      one na 2 miesiące z dziećmi do PL do mamusi, mąz ewenetualnie
      zawieźć i przywieźć
      z mamusią ślub brały czy co?
    • panirogalik Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 22:57
      z mężem czy bez, z dziećmi czy bez dzieci, nie ma opcji że jadę na dwa miesiące
      do teściowej lub rodziców.
      • zonajana Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 23:25
        A co to za wakacje? Jeszcze rozumiem dziecko u babci zostawic i samemu z mezem
        pojechac na wakacje, ale tak u rodziny? Spac pokurczona na wersalce w duzym
        pokoju? Mowic gdzie ide i o ktorej wroce (byle nie za pozno, bo ziemniaki
        ostygna) itd....nieeeee, to nie sa zadne wakacje.

        Wprawdzie moja mama i tesciowa sa spoko, ale ja jadac odwiedzic dalsza rodzine
        zawsze spie w hotelu, gdzie sobie sama ustalam o ktorej wstaje, a nie skaczace
        po glowie dzieciaki kuzynki, i co chce na sniadanko (nie, nie lubie poledwiczki).
    • lykaena Re: Kochana teściowa nie rozumie... 30.06.10, 23:45
      Nigdy,never,jamais
      Mamę kocham nad życie, tydzień z nia spędzam wakacji, ale na neutralnym gruncie
      na szczęście- i na tym koniec , a u teściów 2 dni ze spiętymi pośladami- oni z
      tych "obcych"
      • 3-mamuska Re: Kochana teściowa nie rozumie... 01.07.10, 01:23
        Ja ja tam chetnie jade do tesciowej,prawie
        co roku kiedys bylo6 tygodni teraz z
        szkole dzieci maja wiec 3-4 tygodnie. Pol
        tego czasu spedza z nami maz.Maz jest
        jedynakim,my mamy sypialnie swoją i
        dzieciaki wspólna.Nie robię zakupów nie
        gotuje nie piórem, wstaje o której chce i
        robię co chce. Babcia za wnukami
        steskniona.ma swój sklep wiec ma
        nienormowany czas pracy,przyjeżdża
        codziennie ze swiezutkimi buleczkami. Jest
        dla mnie lepsza niż własna mama.oczywiście
        ma jakieś tam wady jak każdy,ale nie są
        one jakieś meczace, a dzieciaki tęsknią za
        babcia i cały rok o niej mówią i
        wspominają, gdzie to oni z babcia byli i
        co robili.
        • beatrycja.30 Re: Kochana teściowa nie rozumie... 01.07.10, 09:22
          O nie.
          Na 3 dni tak smile
          • kocianna Re: Kochana teściowa nie rozumie... 01.07.10, 12:23
            Na tydzień do jednej i do drugiej smile A dzieciaka mogę oddać na całe wakacje.
    • a1ma Re: Kochana teściowa nie rozumie... 01.07.10, 12:27
      Z mamą wytrzymuję weekend, z teściową maks kilka godzin. A obie to kochane
      kobiety, lubimy się bardzo. Może właśnie dlatego, że nie przesadzamy z kontaktami wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja