Mój pierwszy raz... z biurem podróży

02.07.10, 20:20
Witam,

Do rzeczy: od zawsze jeździłam z narzeczonym, a potem mężem na wakacje we własnym zakresie - plecaki, namiot, wędki i nad wodę. Jeśli wybieraliśmy się za granicę, były to również wyprawy niezorganizowane i planowane przez nas.

W zeszłym roku nasze stado się powiększyło (Mała ma teraz 9 miesięcy). We wrześniu chcemy wybrać się ze szkrabem na wakacje i... aż wstyd przyznać, po raz pierwszy planujemy wyprawę z biurem podróży (ciepłe morze, piasek, totalne leniuchowanie).

Rzecz w tym, że zupełnie nie wiem, jak czytać oferty biur, na co zwracać szczególną uwagę i co oznacza co... Nie chcemy się jakoś potwornie naciąć, szczególnie, że jedziemy z Małą, a ja na dodatek spodziewam się drugiego dziecka i we wrześniu będę w 5 miesiącu ciąży.

Podpowiedzcie, na co uważać, które biura podróży i jakie kierunki polecacie. Będę wdzięczna za opinie.

Z góry dziękuję!
    • czar_bajry Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 02.07.10, 22:08
      Polecam biura sprawdzone i znane na rynku: Orbis, Itaka, Eximtur. Przedstaw w
      biurze czego oczekujesz spytaj o propozycje, sprawdź czy jest zaznaczone że
      jedziecie z małym dzieckiem i poproś aby pokój czekał na Was a nie Wy na niego w
      razie obsuwy napiwek w recepcji załatwia wszystkosmilePamiętaj żeby było zaznaczone
      " łóżeczko" na wyposażeniu.
      Wybierzcie Europe na pierwszy wyjazd, we wrześniu jest super na Krecie albo
      Majorce- mniej turystów a woda i piasek gorącesmile i co ważne przelot trwa dość
      krótko.
      Nie wiem czy już leciałaś z maluchem ale jak nie to pamiętaj że wózkiem
      dojeżdżasz pod schodki do samolotu a tam odbiera go od Ciebie obsługa i w takiej
      samej kolejności dostajesz go z powrotemsmile
      • ladyann77 Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 08:52
        Dzięki! Właśnie zapomniałam zapytać o wózek!

        Jeszcze nie leciałam z maluchem. Wiem, że dostaje się dodatkowe pasy dopinane do "dorosłych".

        Myślimy o Turcji, ale nie wiem, czy nie za daleko.
        • phantomka Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 09:35
          Najlepiej wszystkiego szukaj w necie. Opinii o biurach podrozy jest
          bardzo duzo. Np. polecane tu exim tour jest bardzo krytykowane w
          necie, wiec lepiej nie ryzykowac. Opinii o hotelu szukalam po
          wstepnych propozycjach z biura podrozy. Bardzo pomocny jest serwis
          wakacje.pl Jest tam bardzo duzo opinii o wiekszosci hoteli. Dzieki
          temu znalazlam naprawde rewelacyjny hotel. Poza tym na gazecie sa
          fora dotyczace turystyki, tam tez jest kopalnia wiedzy. Warto
          poswiecic troche czasu na to, zeby na miejscu nie okazalo sie, ze
          ktos was zrobil w balona.
      • ruta.dl Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 14:53
        Orbisu nie polecam - pracowalam tam jeszcze jak warto bylo z nimi latac, teraz bym sie bala.

        Itaka, Scan, Tui, ew Ecco.

        Kierunki - to zalezy od mozliwosci finansowych. Ale jak chcesz tylko lezec na plazy i nie zwiedzac ( z 9 miesiecznym dzieckiem to ciezko by bylo) to moze Tunezja (ale tylko Hammamet Jasmine), Egipt to troche za goraco dla dziecka moze byc. Super pogoda jest zawsze na Teneryfie.
    • jaque Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 09:53
      My jeździmy tylko z Neckermannem, Tui i Scanem i te biura zdecydowanie mogę
      polecić. Wcale nie są droższe niż inne (czasem nawet, szczególnie oferty last
      minute, mają sporo tańsze). Mają dokładnie opisane oferty (dokładnie wiesz, za
      jaki pokój płacisz i taki dostajesz), często fajne ceny dla dzieci itd.
      Szczególnie Tui daje gwarancję, że będzie ok - nawet hotel *** w Tunezji
      wybierają taki, że wiele ****/***** mu nie dorówna smile
      Często spotykaliśmy się w jednym hotelu z turystami z innych biur - płacili tyle
      samo, albo nawet więcej. Tylko, że Tui miało zakontraktowane najlepsze pokoje w
      hotelu, a np. Itaka pokoje w przyziemiu, z widokiem na ruchliwą drogę, albo w
      bocznym budynku o dużo niższym standardzie (o czym oczywiście w katalogu nie ma
      mowy).
      Radzę też każdy hotel, który będziecie brać pod uwagę, sprawdzić najpierw w
      internecie. Najwięcej opinii jest chyba na wakacje.pl i www.holidaycheck.pl
      (oczywiście trzeba czytać między wierszami, bo ludzie potrafią czasem bardzo
      nisko ocenić hotel za to, że nie było polskich kanałów w telewizji, albo, że
      pogoda nie dopisała wink).
      Dobrze obejrzeć też lokalizację hotelu na google earth - 200m do plaży może
      okazać się kilometrem, bo biuro liczyło w linii prostej przez pola wink
      Co do kierunku - polecam Grecję, Hiszpanię (szczególnie wyspy kanaryjskie i
      majorkę) i Tunezję. W każdym razie tam jeździliśmy z maluchami (pierwszy raz jak
      młodsza miała 8 miesięcy - na Gran Canarię) i zawsze wracaliśmy zadowoleni smile
      • phantomka Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 10:11
        Ja jezdzilam z rainbow tour, oni sa w jednej grupie z TuI i Scanem.
        ja sobie bardzo ich chwalilam.
        Co do zwracania uwagi na rozne rzeczy, to przypomnialo mi sie, zebys
        patrzyla, czy dojscie do plazy nie jest przez ulice, bo to dosc
        czeste, a upierdliwe. Najlepiej jak hotel jest przy samej plazy.
        • jaque Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 10:41
          I mnie się jeszcze przypomniało smile
          - płacisz tylko za to, co masz w umowie, warunkach ubezpieczenia i opisie w
          katalogu - nie wierz w żadne cuda, jakie czasem opowiadają pracownicy biur
          (niestety często nie mają pojęcia o tym, o czym mówią, szczególnie dotyczy to
          ubezpieczenia - dokładnie czytaj papiery)
          - koniecznie dopłać za rozszerzone ubezpieczenie (kompleksowe, rodzinne - różnie
          to nazywają) i dokładnie sprawdź jakie mają warunki - czasem są np. wyłączenia
          dotyczące ciąży
          - hotelu szukaj w necie - na stronach biur możesz sprawdzić całą ofertę,
          promocje, ceny itd., jak już wybierzesz, to idź do biura - ja wolę kupować poza
          netem, bo w razie jakiś kłopotów czy zmian łatwiej agentowi dogadać się z
          centralą biura niż tobie mailowo czy przez infolinię
    • o.el Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 13:19
      Bylam z Itaka w Turcji, z dwuletnim synem. Bylo ok. A tylko ok, bo
      hotel byl okropny. Pomimo swoich pieciu gwiazdek nastawiony na ilosc
      a nie na jakosc. Sami Rosjanie (nie bede pisala o ich zachowaniu, bo
      to jest brak slow). Nastepnym razem wybiore mniejszy hotel. Ale
      Turcja jakos kraj bardzo mi sie podobala. Pogoda byla pol na pol tzn.
      3 dni slonce, 3 dni deszcze. Ale podczas deszczu tez cieplo, wiec jak
      dla malego dziecka bylo super. Nie zmeczyl sie upalami za bardzo. My
      bylismu 2 czerwca. Mysle, ze wrzesien to odpowiedni moment na wyjazd
      a maluchem. Jest wtedy troche mniej turystow i pogoda bardziej do
      zniesienia.
      • ladyann77 Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 14:23
        Dzięki za rady!

        Mam jeszcze jedno, może głupie pytanie. Czy na pokład samolotu mogę wnieść butlę z mlekiem? Przypuszczam, że w ciągu lotu Mała zgłodnieje, najłatwiej byłoby dać jej butlę z mlekiem. Ewentualnie mm w proszku i poprosić o ciepłą wodę stewardessę na pokładzie. Nie chcę brać jedzenia typu zupka, które trzeba podawać łyżeczką - nagła turbulencja i kłopot gotowy. Nie chcę również dawać dziecku jedzenia samolotowego, bo zawiera mnóstwo konserwantów. Pewnie nie pozwolą mi wnieść kanapki wink. Jak sobie radziłyście z tym problemem?
        • ruta.dl Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 14:56
          wez mleko w proszku - wode dostaniesz. Zreszta nawet jakbys miala rozrobione, to chyba kazdy myslacy celnik widzi ze to mleko a nie spirytus i nie bedzie robil problemu.

          kanapki tez mozesz zabrac. Tylko z woda w butelce nie wpuszcza sie na lotnisko (nie wiem czemu w sumie) - trzeba kupowac po odprawie na lotnisku.
        • jaque Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 15:11
          Możesz bez problemu brać kanapki, owoce, ciastka itd.
          Ograniczenia dotyczą tylko płynów - max 100ml/sztuka i max 10 sztuk na osobę.
          Ale nie dotyczy to niemowląt - zwykle nawet dla 2-3 latka pozwalano nam wnieść
          soki czy wodę.
          Nie było też nigdy problemów z lekarstwami - nawet jeśli w butelce było więcej
          niż 100ml.
          Przygotuj się też na ewentualne opóźnienia (szczególnie częste przy czarterach).
          Dobrze mieć więcej kanapek, mleka itd., bo jedzenie w barkach lotniskowych nie
          tylko strasznie drogie, ale przede wszystkim nieciekawe wink
          • kasia191273 Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 15:17
            i wczesniej, i po narodzinach dziecka podrozujemy sami - tzn. bez
            biura podrozy

            rezerwacja hotelu/mieszkania i lotu w tych czasach to zaden problem,
            niepotrzebne zadne biuro i naliczane przez biuro prowizje

            bylismy w ten sposob praktycznie w calej Europie, pierwsza taka
            podroz z wowczas 8-miesieczna corka na Sycylie, a kolejnych nie
            sposob wymienic

            podrozowanie bez biura wcale nie oznacza plecaka, autostopu itp.
            • only_black Re: Mój pierwszy raz... z biurem podróży 03.07.10, 15:42
              jeżeli będziesz miała mleko w butelce podczas odprawy, to mogą poprosić cię o
              spróbowanie...miałam tak kilka razy, to zależy od kraju, nie radziłabym także
              używać do zrobienia mleka wody z pokładu samolotu, chyba, że w butelce
              mineralną, będzie dobrze, mój syn zawsze śpi podczas lotu!
Pełna wersja