Wakacje z neksią;)

03.07.10, 12:21
Były zabiera potomka nad morze. Nie jedzie sam tylko z
kobietą/dziewczyną, z którą się od dłuższego czasu spotyka. Ponieważ
będę go za tydzień zmieniać nad morzem (ja przyjadę, oni wrócą) to
zapewne panią poznam. Ciekawa jestem jakie będzie miała wrażenia z
wyjazdu z żywym prawie sześciolatkiem.D Syn ją zna, parę razy
wspominał, że ciocia coś tam, ale nigdy nie wypytywałam.
Aha, nijak się nie nastawiam, kobieta jest mi obojętna. Wiem, że eks
zaplanował nad morzem dość bogaty program rozrywkowy dla dziecka
(zwiedzanie, wycieczki), a IMO we dwójkę łatwiej ogarnąć dziecko niż
samemu.
Powinnam mieć obsejsę pt.: "obca kobieta będzie dotykać MOJEGO
dziecka"?
    • chloe30 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 12:24
      zdecydowanie Triss. Czytasz samodzielną to wiesz smile
      na pewno go potruwa i zamyka z klatce, dziwie się bardzo że małego puściłaś!!!!
      tongue_out
    • lolinka2 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 12:25
      Wiesz, twój eks z opisów jawi się jako oczywiście nie sprostający
      twoim oczekiwaniom, ale tak poza tym OK facet. Istnieje zatem
      nadzieja, że i nexia fajna babka jest, odnajdzie się jako K-Owiec dla
      6-prawie-latka i wrócą zadowoleni.

      A co do obsesji - tym lepiej dla wszystkich w tym układzie, że jej
      nie masz. I nie, nie powinnaś smile
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 12:52
        Bo jako do ojca nie mam do niego zastrzeżeń. Prędzej ja nie
        dopilnuję, zapomnę, zlekceważę coś niż on więc nie mam lęków, że
        będzie animował nową panią, a dziecko zostawi samotnie płaczące w
        kąciku.
        Mogłabym czegoś się o kobiecie dowiedzieć już dawno temu (jest
        znajomą mojego i eksa dobrego kolegi, których ich poznał ze sobą)
        ale w sumie niespecjalnie mnie interesowało. Zakładam, że eks nie
        wybrał kompletnej kretynki.smile
        • miaowi Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:30
          Masz szczęście. Właśnie dlatego, że ufasz mu jako ojcu i jako
          człowiekowi ("że nie wybrał kompletnej kretynki"). Mój ex jest
          szczytem nieodpowiedzialności, ale to nie byłoby najgorsze. Jest
          agresywny. na żonę wybrał teraz dziewczynę w stylu "ostra bruneta
          prosto z solary", szczytów intelektualnych nie oczekuję.
          Bałabym się puścić z nimi dziecko dość absosbujące i wychowane przeze
          mnie w duchu raczej liberalnym. Mojemu exowi przeszkadzały dzieci i
          zwierzęta, a jak mu coś przeszkadzało, dawał oczywiście upust
          negatywnym emocjom.

          Ale tak jak mówię, masz zdrową sytuację, zdrowe podejście i trzymam
          kciuki za wakacje!
    • gryzelda71 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 12:27
      Powinnaś.I jeszcze przed wyjazdem jakaś awanturkawink
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 12:54
        Taaa powinnam ją znaleźć na NK, Facebooku i przynajmniej napisać
        maila.
        • totorotot Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 21:56
          triss_merigold6 napisała:

          > Taaa powinnam ją znaleźć na NK, Facebooku i przynajmniej napisać
          > maila.

          ...i bynajmniej napisac majla, bynajmniej...
    • broceliande Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:19
      O, a ja myślałam, że to bedzie czas tylko dla synasad
      Jeden gość z mojej rodziny zabiera córkę nad morze, chyba na tydzień
      i to czas tylko dla nich, skoro, w sumie podobało mi się to.

      Ale co tam, będzie miał kto zdjęcia robić.
      • broceliande Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:20
        Miało być "skoro się na co dzień nie widują", ale skasowałam, bo nie
        wiem na pewno, jak rzadko się widzą.
        • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 08:22
          Widzą się często. Syn miewa weekendy tylko z ojcem więc wyjazd na
          wakacje nie jest jedyną szczególną szansą na stworzenie więzi.
    • super-mikunia Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:43
      Ciekawa jestem jakie będzie miała wrażenia z
      > wyjazdu z żywym prawie sześciolatkiem.D


      czyżbyś miała cichą nadzieję, że neksia po 2 dniach ucieknie do domu,
      zostawiając tatusia zdanego tylko na siebie wink
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 08:27
        Ależ skąd. Po prostu dla osoby, która nie ma własnych dzieci,
        obserwowanie uczestniczące dziecka 24/7 jest dość ciekawym
        doświadczeniem. Pamiętam, że wiele lat temu odwiedzałam koleżankę ze
        studiów i mieszkałam u niej parę dni, dziewczyna miała bliźniaki.
        Miłe, fajne, ale wtedy to była dla mnie rzeczywistość równoległa.
    • imasumak Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:49
      triss_merigold6 napisała:

      Ciekawa jestem jakie będzie miała wrażenia z wyjazdu z żywym prawie
      sześciolatkiem.


      Rany, Triss, w pierwszym momencie przeczytałam, że masz prawie zywego syna wink
    • gazeta_mi_placi Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 13:56
      >Powinnam mieć obsejsę pt.: "obca kobieta będzie dotykać MOJEGO
      dziecka"

      W ogóle powinnaś zabronić widywać się dziecku z nexią.Niektóre matki byle tylko
      dziecko nie spotkało się z nexią (a jak już polubi to dla matki kolejny klops uncertain
      ) żądają spotykania się tylko w swoim domu.
      Podobno nexię robią macę z Waszych dzieci.
      Ja bym nie ryzykowała...
    • ankh_morkpork [OT] Nexia brzmi prawie jak bruxa 03.07.10, 15:02
      pl.wikipedia.org/wiki/Bruxa
      ;D
      • spam_killer2 Re: 03.07.10, 16:35
        No tak, nie dość że przez to dziecko nieszczęsny Eksio pałęta się jeszcze po
        moim wspaniałym życiu, to jeszcze napatoczyła się teraz jakaś bździągwa, z którą
        ten nieudaczny człowiek jedzie sobie nad morze. Ach, jak by to było dobrze,
        gdyby mój "żywy" juniorek (czytaj - wredny, ryczący i absorbujący) zatruł pobyt
        tylko temu gamoniowi. A tak, jak ten jedzie z nową panną, to mogą wynajmować
        au-pair na godziny i nie daj Boże ten dupowaty Ex sobie odpocznie, a mój "żywy"
        dzieciaczek nie będzie miał bezstresowego wychowania. Okropność!

        Myślałam, że dotychczasowym zachowaniem tak dowaliłam Eksowi że się nakrył
        nogami, więc nawet dobrotliwie nie sprawdziłam tej panny na nk, facebooku i co
        tam jeszcze (goldenline chyba odpada, to na pewno wieśniara albo małolata). A
        teraz nie wiem, czy to nie jakaś baba o moim charakterze - bo ja bym cudzego
        bachora potraktowała odpowiednio- znacie dobrze, Kochaniutkie Forumki, moje
        wspaniałe zimne i racjonalne poglądy! Radźcie baby, co robić, bo mimo wrodzonego
        racjonalizmu telepie mną jakowyś ból duszy bliżej niesprecyzowany...
        • lolinka2 Re: 03.07.10, 16:53
          spam_killer, pisz więcej - podoba mi się ta twórczość smile
          • imasumak Re: 03.07.10, 20:44
            lolinka2 napisała:

            spam_killer, pisz więcej - podoba mi się ta twórczość smile

            Nie podlizuj się, Tobie też dowali jak znajdzie okazje tongue_out
            • lolinka2 Re: 03.07.10, 21:32
              co nie wyklucza mojego zachwytu nad ciętą ripostą, nie zwykłam się
              podlizywać.
              • imasumak Re: 03.07.10, 21:40
                Ani nie była cięta, ani riposta. To był po protu bezsensowny, dochrzaniający post.
                • triss_merigold6 A tam 04.07.10, 09:29
                  "Żywy" nie oznacza bezstresowo wychowywany. 5,5-latek bywa
                  absorbujący stosownie do wieku ale ani nie wrzeszczy, ani nie
                  marudzi jakoś strasznie. Niektórym trudno jest zrozumieć, że bywają
                  dzieci bez deficytów i chorób psychicznych, takie normalne,
                  zrównoważone, które potrzebują i pobiegać i posiedzieć spokojnie
                  bawiąc się lego czy samochodami.
                • lolinka2 Re: 04.07.10, 10:35
                  ima, ktoś cię wyprał i przy okazji docenianie dla sztuki wywabił???

                  fajne spojrzenie na sztukę epistolarną pojedynczej osoby,
                  karykaturalnie wyolbrzymione, ciekawie wyrażone - mają ludzie talenta,
                  nie zazdrość tylko się zachwycaj smile
                  • imasumak Re: 04.07.10, 12:01
                    Zachwyciło by mnie, gdyby było osadzone w kontekście tego wątku. Nie jest. Czyli
                    po prostu jest nie trafne, a co za tym idzie traci na ostrości.
        • gazeta_mi_placi Re: 03.07.10, 19:53
          Idź z tym tekstem na SM big_grin
          Chyba pozbierałaś kilka wypowiedzi różnych tamtejszych forumowiczek w jedną całość.
        • gazeta_mi_placi Re: 03.07.10, 19:59
          To Ty z innego nicka i jaja se robisz big_grin :

          forum.gazeta.pl/forum/w,571,113717887,113717887,Dziecko_na_wakacjach_u_TATY_i_jego_konkubiny_.html
        • imasumak Re: 03.07.10, 20:45
          TO chyba normalne, że interesuje się jak eksio z neksią sobie poradzą, nie?
          Musiałaby być nienormalna matką, gdyby tak nie było.
          • gazeta_mi_placi Re: 03.07.10, 21:09
            A eksio upośledzony umysłowo że sobie nie poradzi z kilkulatkiem?
            • imasumak Re: 03.07.10, 21:18
              gazeta_mi_placi napisała:

              A eksio upośledzony umysłowo że sobie nie poradzi z kilkulatkiem?

              Jaki jest eksio Triss, to ja naprawdę nie wiem.
              Ale bez względu na to jaki jest, Triss ma prawo się zastanawiać. Prawo matki, że
              tak górnolotnie polecę wink
              • triss_merigold6 Re: 04.07.10, 08:34
                Eee... dlaczego sobie nie poradzi? Wyjeżdżał z młodszym sam i sobie
                radził. Jakoś strasznie się nie zastanawiam, jestem trochę ciekawa
                ale bez przesady. Gdybym była bardziej ciekawa to bym wyciągnęła od
                kumpla informacje o dziewczynie i tyle.
      • miaowi Re: [OT] Nexia brzmi prawie jak bruxa 03.07.10, 21:41
        A bo są nexie i nexie smile
        Są pipy, które rozwalają rodziny nie patrząc na to, że ktoś
        dzieciaty, a z drugiej strony są po prostu kobiety, które wiążą się z
        rozwodnikiem. Jest między nimi znacząca, rzec by można, kolosalna
        różnica. Takoż jest róznica w traktowaniu tych pań.

        Ja na przykład byłam gotowa dopłacić nexi mojego exa, żeby jednak za
        niego wyszła i uwolniła mnie od nieprzyjemnych nagabywań przez niego
        o różnych porach dnia i nocy. Dopłata okazala się niepotrzebna,
        wyszła za niego i bez tego.
    • guderianka Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 16:41
      Etam. Nie jesteś zaborczą kwoką by tak czuć. Wszak dziecko dotykane
      przez obcych jest i na codzień. Ty masz szansę pożądnie wypocząć -
      być może po raz ostatni bo jak zaciążysz i urodzisz to już tak
      fajnie i łatwo dwojki z domu wypchnąć sie nie da (za to wtedy będzie
      mozna delektowac sie luzem posiadania jednego dzieckawink- a syn
      spędzi fajny czas (mam nadzieję że tak będzie)
    • nutka07 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 16:50
      Triss niby doswiadczona kobieta a naiwna jak dziecko.
      Przeciez on juz napewno do niej mamo mowi.
    • chococino Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 20:27
      Ja to bym wolała wiedzieć, co to za jedna, jeśli ma spędzić z moim dzieckiem
      tydzień czasu. A nuż okazałaby się porządniejsza niż matka i wtedy bym
      pomyślała, że chłop do reszty zgłupiał.
    • attiya Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 21:12
      cóż, zawsze co cztery pary rąk to nie jedna smile I dwie pary oczu smile
      jeśli synek w miarę z sympatią wypowiada się o niej, to myślę, że chyba odpuść
      obsesję.
      Liczy się efekt końcowy - zadowolone dziecko. A jeśli w opowieściach dziecka po
      wakacjach wyczujesz, ze coś nie tak, tow tedy ewentualnie zadziałaj.
    • braktalentu Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 21:25
      Walić dotykanie TWOJEGO dziecka. Dla dobra tegoż jakoś to zniesiesz. Gorzej, że
      Mały może Jej coś opowiedzieć o TWOIM życiu-smile)))))
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 08:16
        Ponieważ z eksa widuję ze 3x w tygodniu kiedy przyjeżdża do dziecka
        to moje życie raczej nie jest owiane mgłą tajemnicy.P
        • braktalentu Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 12:12
          No to masz przesrane, bo Oni już wszystko wiedzą. I wiesz...
          -smile))))))
    • szyszunia11 Re: Wakacje z neksią;) 03.07.10, 23:54
      myslę, że obsesji miec nie powinnaś, bo obsesja to nic miłego i odbiera
      człowiekowi zdolnosć racjonalnego myślenia. Natomiast nei ukrywam, że nie
      czułabym się dobrze na Twoim miejscu (choć to wszystko zalezy od układów między
      Wami). Myślę, że byłabym najzwyczajniej w świecie zazdrosna o dziecko.
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 08:19
        Dlaczego nie miałabym czuć się dobrze? Ostatecznie ja mam gacha od
        ponad 3 lat i z nim dziecko spędza dużo czasu. Prędzej eks mógłby
        być zazdrosny o relacje syna z innym facetem.
        Nie, ostatnia rzecz jaka mi przychodzi do głowy to zazdrość o
        dziecko, bo czego jak czego ale swojej pozycji jako matki jestem
        pewna.
        • joanna35 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 10:28
          Młody ma szczęście mieć normalną, spełnioną matkę, która nie musi
          się dowartościowywać utrudnianiem życia byłemu. Niby wszystkie
          uczucia , o których tu panie wspominają są normalne, ale osoba
          dorosła i dojrzała powinna umieć sobie z nimi poradzić, żeby nie
          fundować potomstwu traumy na całe życie.
          Już kiedyś wspominałam o mojej zdradzanej koleżance i jak słucham
          jakie jej mąż będzie musiał spełnić warunki, żeby widywać syna(o ile
          wreszcie się rozwiodą) to zastanawiam się czy ona tak kocha to
          dziecko jak deklaruje.
          • kali_pso Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 10:32

            Może i kocha, tyle, że bardziej nienawidzi jego....
            • red.sarah Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 11:18
              Jakieś wzajemne żale i pretensje po rozstaniu pewnie zawsze są ,ale
              obie strony muszą reprezentować pewien poziom żeby się później móc
              normalnie dogadać np właśnie ,a właściwie w szczególności jeśli
              chodzi o dzieci.
        • szyszunia11 Re: Wakacje z neksią;) 04.07.10, 12:38
          triss_merigold6 napisała:

          > Dlaczego nie miałabym czuć się dobrze?

          ale ja nie piszę o Tobie, tylko o sobie, (między innymi na podstawie pewnych
          doświadczeń rodzinnych). Każdy jest przecież inny.


          > Nie, ostatnia rzecz jaka mi przychodzi do głowy to zazdrość o
          > dziecko, bo czego jak czego ale swojej pozycji jako matki jestem
          > pewna.

          to wspaniale, bynajmniej nei mam zamiaru Tobie imputować złego samopoczucia w
          tej sytuacji. JA czułabym się niekomfortowo - ja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja