Opieka nad dzieckiem inaczej

06.07.10, 16:17
Od tygodnia mam nową opiekunkę, tym razem 20-latkę.
Dziś niespodziewanie wcześniej wróciłam z pracy i zastałam taki obrazek:
dzieci zamknięte w pokoju (nie na klucz, ale drzwi zamknięte, opiekunka dzieci
nie widzi). 7-latka i 3-latka gapią się w tv, na całej podłodze porozrzucane
zabawki (w tym również drobiazgi), a 10-miesięczny siedzi w środku tego
barłogu. Opiekunka znajduje się w innym pokoju, przed komputerem, z koleżanką,
grzebią w internecie i piją colę.Oczywiście ani o wizycie koleżanki, ani o
potrzebie grzebania w internecie nie zostałam uprzedzona, a cola - rzecz jasna
- moja.

Gdy byłam w pracy, sekretarka uraczyła mnie swoimi doświadczeniami z
opiekunką, którą miała z polecenia. Otóż pani miała słabość do wódki.Zdarzyło
się, że zapomniała odebrać dziecko z przedszkola, przyszło samo, bo na
szczęście miało przedszkole po sąsiedzku.Pani skrzętnie ukrywała swą słabość.
Sekretarka wyrzuciła swą paraopiekunkę, gdy wróciła z pracy,pani spała pijana,
a dziewczynki (dwie córeczki sekretarki, wówczas kilkuletnie) bawiły się same.


Macie takie negatywne doświadczenia z osobami, które podjęły się opieki nad
dzieckiem? Jeśli tak, to opiszcie, proszę.
    • monika19782 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:22
      Wywaliłabym jeszcze tego dnia. Ta kobieta zaprezentowała wszystkie
      cechy kogoś kto nianią nigdy nie powinien być. Kompletny brak
      wyobraźni jeżeli chodzi o najmłodsze dziecko które mogło wziąć coś
      do buzi i zadławić się,koszmar jakis po prostu aż ciężko komentować.
    • kawka74 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:26
      Tak z ciekawości spytam - opiekunka Twoich dzieci już nie jest ich opiekunką?
      Osobistych doświadczeń nie mam, tylko zasłyszane, i pozytywne, i negatywne.
      • reteczu Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:31
        Nie jest,ale zła jestem na siebie, że mnie intuicja zawiodła. O 19:00 umówiła
        się ze mną 32-letnia pani. Zobaczę, kto zacz, może będzie przyzwoitsza? Oby! W
        tym naszym grajdole niełatwo znaleźć kogoś przyzwoitego i odpowiedzialnego do
        opieki nad dziećmi.Inna sprawa, że jutro do pracy na jutro, o wolnym mogę sobie
        pomarzyć, bo za unijną kasę pracuję i unia nie bierze pod uwagę opcji
        "wolne"...chyba że jest to zgon to tak. Muszę na jutro kogoś mieć do dzieci.
        • tully.makker Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:35
          Muszę na jutro kogoś mieć do dzieci.

          Niech pomysle - moze, moze -
          • melmire [...] 06.07.10, 16:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • nangaparbat3 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:45
              Urlop?
              • reteczu Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:51
                No tak, tata urlop może wziąć i kto wie, czy nie weźmie, ja z racji udziału w
                projekcie unijnym mogę się urlopować dopiero pod koniec sierpnia-wtedy się
                skończy realizacja projektu. A właśnie teraz przydałoby mi się trochę wolnego na
                ponowne szukanie opiekunki. Przerabiałam to niedawno i stwierdzam, że nie jest
                łatwo znaleźć kogoś do trójki. Mimo to nadzieja mnie nie opuszcza.
            • melmire hy? 06.07.10, 17:17
              ktos mnie tu nie lubi smile Jakiego grzechu wobec prawa lub regulaminu
              konkretnie sie dopuscilam?
              • schiraz Re: hy? 06.07.10, 18:03
                Stawiam na sygnaturkę, pewnie Twoja jest za duża, znaczy na pewno jest.
          • reteczu Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:41
            tata tak, ale to ostatecznie, bo tata też pracuje.
        • bacha1979 reteczu, nie myslałaś, żeby załozyc podsłuch??? 07.07.10, 07:56
          Ja prz pierwszej niani miałam założony, wybiórczo raz na jakiś czas, na poczatku
          ciągiem parę dni. Nigdy nie miałam zastrzeżeń.Natomiast przy 2drugiej nie
          zakładałam, ufałam jej, zresztą Mała przepadała za nią, wiec to było dowodem, że
          niania jest tego zaufania godna.
          • mmena Re: reteczu, nie myslałaś, żeby załozyc podsłuch? 08.07.10, 15:52
            Nie musisz zakladac na prawde. Na rozmowie spytaj czy nie
            przeszkadza jej, ze w domu sa kamery i podsluch i uprzedz ze kamery
            sprawdzasz kilka razy dziennie przez internet z pracy.
            A na komputer zaloz haslo.
    • dziub_dziubasek Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:39
      Wśród moich znajomych przeważają ludzie z dziećmi. i tylko jedna osoba jest
      zadowolona z niani. Inni się sparzyli (i to na nianiach "z polecenia", a nie z
      łapanki). I jak ktoś nie ma babci chętnej do zajmowania się dzieckiem, to
      posylają do żłobka. Ja zresztą też nie mam zaufania do nianiek, za to żlobka o
      wiele większe.
      • reteczu Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 16:42
        Ha! Gdyby w mojej mieścinie był żłobek to ok, ale nie ma, są tylko przedszkola
        przyjmujące dzieci od lat 3.
        • dziub_dziubasek Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 19:56
          No to gorzej, niestety. Ja nie mam zaufania kompletnie do nianiek, wolałabym
          pasa zacisnąć w siedzieć w domu z dzieckiem (gdyby nie było opcji żłobka lub
          babci). Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze są sytuacje gdy z jednej pensji nie da
          się nawet skromnie wyżyć...
    • atenka11 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 17:04
      opiekunek przerobilam juz kilka. I zdecydowanie odradzam mlode
      dziewczyny. Praca opekunki to nie szczyt marzen, nie rozwija,
      kariery sie nie zrobi. Sensowna dziewczyna na taka prace checi miala
      nie bedzie. Lepiej jako praktykantka ale w przyszlej profesji.
      Za to panie na wzeniejszych emeryturach , bez mozliwosci znalezienia
      lepszej pracy, bo wiek je dyskwalifikuje. Zazwyczaj chca dorobic dla
      wlasnych dzieci i prace szanuja. Zalezy im tez na referencjach.
      U takich jest ryzyko ze zabiora do siebie i beda sprzatac lub z
      maluszkiem supermarkety dla lapania promocji obiegna, no ale z tojka
      nie dadza rady.
      Zakaz picia goracej herbaty i ogladania tv dodatkowo.
      • asqe Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 17:18

        I tu chyba wlasnie lezy problem - bycie niania to beznadziejne i
        nierozwojowe, tymczasowe i dorywcze zajecie, zarowno wedlug
        rodzicow, ktorzy tylko patrza, zeby zatrudnic kogos tanim kosztem i
        na czarno jak i jakiejsc mlodej siksy, ktorej sie wydaje, ze to
        latwe pieniadze beda, bo przeciez opiekowanie sie dziecmi to pikus.
        Ja jestem niania i pracuje dla jednej rodziny od ponad 5 lat( kiedy
        zaczynalam chlopiec mial rok, teraz ma 6 a dziewczynka 4) i nie jest
        to latwe zadanie, ale uwielbiam moja prace i "moje" dzieci. A ich
        rodzice nie traktuja mnie jak jakies cwiercinteligentne popychadlo
        bez ambicji, tylko jak osobe, ktorej, jak sama szefowa
        mowi "powierza swoje najwieksze skarby", co mnie jeszcze bardziej
        motywuje.
      • pudelek09 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 17:31
        Dlaczego zdecydowanie mlode nie!?Starsze tez moga byc bylejakie!
        Ja pilnowalam sasiadce dziecka(niecaly rok mial) jako 17-
        18latka.Bylam z nim prawie calymi dniami(3xtydz moja mama pilnowala
        go ostatnia godz bo ja do szkoly jezdzilam).Uwazam,ze zajmowalam sie
        nim b.dobrze,staralam sie wkladac w to cale serce.Jak przychodzila
        matka z pracy to ryczal.Ja chodzilam z nim na spacery,spiewalismy
        sobie,czytalismy bajki,wyglupialismy sie,przytulalismy.A mamusia?
        spacerek-pol godzinki i do domu,potem nie zajmowala sie nim,tylko
        >miala go na oku<,i z byle powodu darla gebe na niego tak,ze ja
        pietro wyzej po skosie slyszalam.Jak byl z nia to wiecznie
        plakal,nie chcial jesc(wiele razy przychodzila po mnie i prosila
        zebym go nakarmila.Szlam pod warunkiem ze ona wyjdzie z pokoju)
        Nie chodzi tu o chwalenie sie,poprostu chcialam po krotce
        przedstawic,ze mlode dziewczyny tez moga byc odpowiedzialne.A malo
        matek mlodszych wykazuje sie wieksza odpowiedzialnoscia od tych
        dojrzalszych,tylko wiekiem?
        • atenka11 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 17:55
          Ile jest mlodych opekunek z dyspozycyjna mamą na ostania godzine?
          I czy pracowalas na caly etat,bo szkola Ci sie chyba o 17 nie
          zaczynala?

          Pilnowalas dziecko sąsiadce i jednoczesnie chodzilas do
          szkoly. Nie byl to twoj sposob lub raczej brak sposobu na zycie w
          wieku 20-30-40 lat. Tylko raczej przysluga la sasiadki i sposob na
          kieszonkowe.
          Nie twierdze ze wszystkie mlode sa zle. Natomiast jest duzo
          wartosciowych kobiet, ktore przy okazji zmian w kraju stracily prace
          a na zmiane zawodu juz za pozno lub brak pieniedzy. Alo na
          emeryturze wczesniejszej np po upadku zaladu pracy, czy na zasilku.
          Moze byc takze studentka zaoczna jesli zaplacisz jej wystarczajaco
          duzo na czesne i mieszkanie i jesli nie mozepodjac pracy pokrewnej
          studiom.
          • asqe Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 17:58
            Naprawde uwazasz, ze bycie niania to brak sposobu na zycie?!
            No i wszystko jasne smile-
            pull the tapeworm out of your ass
            • aga_sama Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 19:11
              Mojego dziecka pilnowały 2 młode nianie i byłam bardzo zadowolona.
              Dziecko było zaopiekowane, wybawione, wybiegane.
              Syn jest bardzo aktywny, a one za nim nadążały.
              Przestrzegały moich wskazówek odnośnie postępowania z małym i diety - niektóre panie w średnim wieku wiedzą lepiej.
              Jedna studiowała pielęgniarstwo, druga pedagogikę. I ta druga mniej więcej w tym samym czasie co ja zauważyła, że dziecko odbiega od rówieśników.
              Nianie były kontrolowane przez sąsiadki na placu zabaw. I kiedy młody miał rozpocząć przedszkole, o jego nianię dopytywało przynajmniej kilka sąsiadek, ktore widziały ją codziennie w akcji.
              • lilka69 otoz to!starsze panie czesto wiedza lepiej 06.07.10, 19:59
                i to u mnie je dyskfalifikuje!
                • majan2 Re: otoz to!starsze panie czesto wiedza lepiej 08.07.10, 03:33
                  Ja do tej pory "przerobiłam" 3 nianie-70 lat, 23, 20 i od wrzesnia zaczynam z
                  czwartą (23) i jak dotad z kazdej i ja i dzieci i maż bylismy b zadowoleni,
                  dzieci wybawioen, bezpieczne, wyspacerowane, w domu w miarę ład. Mam nadzieje,
                  ze z nowa tez dojdziemy do porozumienia.
      • lilka69 atenka i autorka 06.07.10, 19:52
        a ja mialam 4 nianie w wieku od 21 do 25 lat. super dziewczyny! moje dziecko je
        bardzo lubilo. te ostatnia mam od niedawna i same dobre rzeczy moge o niej
        powiedziec. mowia mi o niej sasiedzi, kolezanki spotykajace ja na placu zabaw,
        ze jest wesola, mila i troskliwa dla dziecka. z kolei moje dziecko nie lubi
        strszych kobiet bo chyba po prostu ich nie zna-zawsze mialo mlode dziewczyny i
        dlatego musielismy zastapic babcie niania.
      • bacha1979 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 08:01
        atenko nie można generalizować. My pierwszą nianie mieliśmy bardzo młoda
        dwadzieścia kilka lat i bardzo ja sobie chwaliłam. Była to studentka pedagogiki,
        naprawdę kochała dzieci. jeden minus to taki, że znalazła lepiej płatna, legalna
        prace w przedszkolu i odeszła...
      • franczii Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 14:52
        Praca opekunki to nie szczyt marzen, nie rozwija,
        > kariery sie nie zrobi. Sensowna dziewczyna na taka prace checi miala
        > nie bedzie

        He he, ja pracowalam jako niania au pair w czasie studiow (19-22lata)i byly to
        bardzo rozwijajace prace, nauczylam sie 2 jezykow obcych, dzieciaki (i nie
        tylko dzieciaki) niezle mnie przeszkolily, poznalam troche innego obyczaju,
        musialam byc samodzielna w obcym miejscu i radzic sobie sama w zupelnie nowym
        otoczeniu, zobaczylam miejsca, do ktorych nigdy bym nie pojechala jako biedna
        stuydentka i jeszcze mi za to zaplacilitongue_out Oczywiscie gdyby mi chodzilo
        wylaczanie o zysk to ta praca bylaby do niczego, bo pieniadze nienajwieksze byly
        w tej pracy rzecza calkowicie drugorzedna. Dlatego tez nigdy bym nie dorabiala
        jako niania w Polsce. Trzeba poszukac osoby, dla ktorej ta praca bedzie
        przedstawiac jeszcze jakas dodatkowa wartosc oprocz marnego zarobku albo
        naprawde dobrze zaplacic. Te rodziny u ktorych ja pracowalam nie zatrudnialy
        opiekunek miejscowych a wylacznie cudzoziemki (nie tylko z biednej Polski),
        studentki, ktorym oprocz kasy mogly zaoferowac jeszcze cos.
    • najma78 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 20:27
      Zdarzyło
      się, że zapomniała odebrać dziecko z przedszkola, przyszło samo,
      bo na
      szczęście miało przedszkole po sąsiedzku.



      SZOK!

      Z naciskiem na wytluszczony tekst.

      • madzioreck Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 21:55
        Przedszkole też niezłe...
      • reteczu Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 08:36
        Owszem, szok!
        Przedszkole też tu się wykazało nie lada odpowiedzialnością!
    • burza4 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 20:41
      to jeszcze pikuś - przypomniała mi się opowieść kolegi jak to ich niania nagle
      zrezygnowała z pracy. Nagle - tzn. zostawiając półroczniaka w środku dnia samego
      w domu i zwijając tyłek w troki....
      • echtom Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 08.07.10, 10:08
        To moja mama przerobiła, kiedy miałam 1,5 roku. Po powrocie z pracy
        zastała otwarte drzwi, okradzione mieszkanie i mnie stojącą w
        łóżeczku z pajdką chleba w ręce.
    • pasikonik10 Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 06.07.10, 20:52
      Mnie zaniepokoiło to że moje dziecko mówi coraz mniej, właściwie to żadnych
      nowych słów... Pożyczyłam dyktafon i co? Okazało się że na mojej
      córeczki:"Ciociu, podaj mi lalusię/poczytamy/pobawis się itp" nie było żadnej
      odpowiedzi. Pani raz odezwała się- "A weź SE"
      A ja codzien wysłuchiwałam jakie one ksiązki czytały, jak świetnie się bawiły,
      ile wierszyków, bajeczek itp...
    • a_gurk Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 00:24
      Moja opiekunka była młodą osobą (28 lat) i byłam z niej bardzo
      zadowolona. Dzieckiem opiekowała się w ciągu dnia, a wieczorami i w
      weekendy douczała się. Szczerze powiedziawszy z większym zaufaniem
      zostawiałam moje maleństwo z ową nianią, niż z babciami mojej córy
      które często wiedziały "lepiej". Pobyt i opieka tygodniowa jednej z
      nich skończyły się 3 tyg. walką z odparzeniami na pupie (wdało się
      zakażenie i takie tam). Tak więc różnie bywa.
    • joanna_poz Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 11:28
      miałam opiekunkę przez 3,5 roku (kiedy zaczynała pracę miała 27 lat
      bodajże) - na szczęscie mieliśmy z nią same dobre doswiadczenia,
      żadnych złych, choć wzięliśmy ją z ogłoszenia w internecie, nie z
      żadnego polecenia. podsłuchów nie stosowaliśmy - moja opiekunka
      akurat spędzała multum czasu na spacerach, w ogrodzie, więc
      najlepszym "podsłuchem" okazywali się sąsiedzi przez 3 lata
      zazdroszczący mi wspaniałej niani. wcześniejsze powroty do domy czy
      wręcz przebywanie domu też niczego nie zdemaskowały. z czystym
      sumieniem poleciłam nianię znajomym.

      starszej pani nie chciałabym. dwoje moich znajomych, mających za
      opiekunki własnie starsze panie, zostało na lodzie, bo starsze panie
      dawały radę póki dziecko było niemowlakiem. jak zaczynało chodzić
      niestety starsze panie nie wytrzymywały zdrowotnie.
      zresztą to widac na spacerze - małe dziecko zaczyna biec a starsza
      pani za nim ledwo nadąża i ledwo dyszy. albo dla własnej wygodny -
      wozi na spacerki 3-latka w wózku.
      • a_gurk Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 13:41
        3 latek w wózku na spacerze? To jeszcze nie tak źle. Ja widuje i 5
        latki. Podobno tak się najlepiej kontroluje dzieci. Poodycha świeżym
        powietrzem i nic złego sie mu nie stanie. Dodam, ze widziałam takie
        scenki również z młodymi opiekunkami. Więc wszystko zależy.
    • green_nuska Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 07.07.10, 11:56
      Moja koleżanka, mgr pedagogiki, niania z powołaniawink nie wychodziła z dzieckiem na spacer, tylko brudziła mu buciki w ziemi z kwiatków doniczkowych. Rodzice byli święcie przekonani, że dziecko było na spacerze bo przecież buty brudne hehe. Dziewczynie udawało się, aż dziecko nie zaczęło mówić, wtedy ją wsypało i się skończyło słodkie lenistwo.
    • go-jab Re: Opieka nad dzieckiem inaczej 08.07.10, 04:03
      pierwsza niania 25lat - niezla, dziecmi sie niezle zajmowala, lubily ja...
      odeszla po 9 miesiacach z tygodniowym wypowiedzeniem... druga 22 lata... pinda
      rura... dzieci gapily sie w telewizor (w koncu go wynioslam do piwnicy), ona
      dyktowala warunki (bylismi przyparci do muru) i w koncu odeszla po 8 miesiacach
      z dnia na dzien... po prostu sie nie pokazala... telefonu tez nie odbierala...
      to jej napisalam emaila na 3 strony ktory rowniez przeslalam jej rodzenstwu
      (starszemu) zeby wiedzieli jaka maja siostre... teraz po roku konczymy
      wspolprace z trzecia niania 60cio letnia... nie byla tragiczna ale chyba troche
      za malo pradu ma na trojke... nasz najmlodszy ma 3 miesiace, srednia prawie
      3lata, a najstarszy bedzie niedlugo mial 5lat... jakos nie widze jej opiekujacej
      sie wszystkimi... pierdziele, wole sama z mezem sie wymieniac... i po moich
      doswiadczeniach dochodze do wniosku ze trzeba kawe na lawe i w bawelne nie
      owijac bo czasami glupie nieporozumienia przeradzaja sie w ogromne problemy... a
      jesli tylko zaczynam miec watpliwosci czy dobrze robie zostawiajac dziecko z
      niania to znaczy ze cos jest nie tak, ze radar nawet podswiadomie cos odbiera i
      ze trzeba uklad ponownie rozpatrzyc i ewentualnie zmienic... powodzenia
    • anorektycznazdzira a jakże. 08.07.10, 09:49
      Jedną opiekunkę wywaliła, bo zawsze kiedy wracałam do domu panienka
      siedziała z 1,5-roczną moją córką przez TV (BTW, nawet to bajki nie
      były, tylko filmy np. akcji tongue_out ). Poza tym w ciągu 8h zużywała dla
      dziecka np. 2 (dwie!!!!) pieluchy tetrowe, proszę sobie wyobrazić,
      jak one wyglądały i ile godzin musiało dziecko chodzić z mokrym
      okładem od pępka do nerek.
      Drugą pożegnałam, bo było dla niej największym zaskoczeniem, że skoro
      pracuje u mnie to nie może sobie mieć kaprysu i wyjechać na tydzień
      do rodziny. Potrafiła mi w piątek powiedzieć, ze widzimy się za 2
      tygodnie bo ona wyjeżdża. To była oczywiście nasza ostatnia rozmowa
      tongue_out
      Obie panienki były studentkami około 20ki.
      Dla równowagi moją najlepszą opiekunką wszechczasów była też
      studentka, V rok pedagogiki. Prawie płakałam jak skończyła studia i
      wyprowadzała się z powrotem do rodzinnego miasta.

      Drugie dziecko z moja mamą- IDEAŁ.
Pełna wersja