agatina8
07.07.10, 12:11
Czytam sobie tutaj rozne watki dotyczace ostatnich wydarzen politycznych i
osobiscie dochodze do wniosku, ze osoby przebywajace za granica od dluzszego
czasu i na dodatek (o zgrozo jakim prawem) maja podwójne obywatelstwo, nie
powinny brac udzialu w glosowaniu.
Moja teorie argumentuje tym, ze niby jakim prawem "Amerykanka" ma mi decydowac
w jakim kraju i pod jakimi rzadami bede mieszkac ja i moje dzieci...mnie
obywatelowi placacemu tutaj dosc pokazne podatki....
No powiedzcie, ktos kto od 20 lat jest za granica, Polske zna z telewizji lub
krotkich odwiedzin i na dodatek NIE MA ZAMIaRU WRACAC, czemu ma decydowac.
Nie mowie tu o osobach, ktore wyjechaly czasowo, na czas okreslony , nie
oderwane od rzeczywistosci....
moze sie myle, chetnie poznam argumenty podwójnych Obywateli.
Pozdrawiam
Aga