lejla81
08.07.10, 10:44
Własne dziecko wprawia mnie w stan niepohamowanej irytacji

Zawsze
starałam się dla niego miec dużo cierpliwości (chociaż oczywiście
nie zawsze się to udaje), ale ostatnio tak marudzi okropnie... jak
chcę w czymś mu pomóc, to chce to zrobic sam i oczywiście, jak chcę,
żeby coś zrobił sam, to się awanturuje, że mam mu pomóc. Wrzeszczy,
piszczy, zalewa się łzami, mnie dla odmiany zalewa krew i szlag
trafia. Weźcie pocieszcie, że to jakaś chwilowa słabośc i że znów za
jakiś czas będę cierpliwą matką dla mojego małego uparciucha.