Też macie czasem dośc?

08.07.10, 10:44
Własne dziecko wprawia mnie w stan niepohamowanej irytacji sad Zawsze
starałam się dla niego miec dużo cierpliwości (chociaż oczywiście
nie zawsze się to udaje), ale ostatnio tak marudzi okropnie... jak
chcę w czymś mu pomóc, to chce to zrobic sam i oczywiście, jak chcę,
żeby coś zrobił sam, to się awanturuje, że mam mu pomóc. Wrzeszczy,
piszczy, zalewa się łzami, mnie dla odmiany zalewa krew i szlag
trafia. Weźcie pocieszcie, że to jakaś chwilowa słabośc i że znów za
jakiś czas będę cierpliwą matką dla mojego małego uparciucha.
    • mathiola Re: Też macie czasem dośc? 08.07.10, 10:49
      Każdy czasem ma dość.
      A jak nie ma dośc nigdy to albo jest nienormalny albo kłamie wink
      • mikas73 Re: Też macie czasem dośc? 08.07.10, 11:01
        > A jak nie ma dośc nigdy to albo jest nienormalny albo kłamie wink


        To ja jestem nienormalna wink starszy syn do ok.7 roku zycia chodzący
        anioł, usmiechnięty, chętny do wszystkiego i takie tam....

        Drugi ma dwa lata i nadrobił za pięciu aniołków wink

        Kocham tych moich ancymonów dwóch...
    • aluc Re: Też macie czasem dośc? 08.07.10, 11:20
      ja tam permanentnie mam czegoś dość
    • thegimel Re: Też macie czasem dośc? 08.07.10, 11:40
      Ja mam czasami tak dość, że młodego chętnie bym na Allegro wystawiławink Ale
      szybko mi przechodzi na szczęście. Każdy ma dość czasamismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja