kalendarzowa_zima
09.07.10, 10:08
Witam. Jestesmy stosunkowo mloda para, +/- 30 lat. Mieszkamy w
´´cudownym´´ kraju jakim jest Grecja. .
Moj mezczyzna jest dobrym, zdrowym i inteligentnym czlowiekiem.
Bardzo pracowitym. Skonczyl studia zupelnie niezyciowe. Pracowal
zawsze jako sprzedawca w sklepach luksusowych firm. Zawsze byl
niezwykle pracowity, lubil ta prace, interesowal sie roznymi
sztuczkami sprzedazy i moglby sprzedac nawet wieszak

.
Problem polega na tym... no wlasnie. W listopadzie 2008 go
zwolniono. Na poczatku bylo ok, poniewaz pobieral zasilek, zapisal
sie na kurs angielskiego, robil rzeczy, ktore go interesuja (wg jego
studiow, nie byly to prace lukratywne). I teraz zaczynaja sie
naprawde problemy. Od listopada 2008 bezskutecznie szuka pracy. Tzn
przez pol roku pracowal u naszej kolezanki, ale od razu nas
poinformowala, ze bedzie to praca tymczasowa niestety. Ta praca
skonczyla sie w kwietniu tego roku. Od tamtej pory nic sie nie
dzieje. Raz pracowal przez miesiac w rewelacyjnej firmie, ale potem
mu powiedziano, ze minal miesiac probny i ze nie ´´ma profilu marki
X´´. Nie wiem jak jest w innych krajach, ale niestety w Grecji to
teraz normalne, wykorzystuja ludzi podczas okresu probnego, moj TZ
mial szczescie, ze w ogole mu zaplacili (poniewaz czesto nawet nie
placa).
To jest naprawde tragedia, nie wiem co zrobic i jak sie zachowac. Ja
mam prace (na czas nieokreslony, wiec nieco trudnie j mnie zwolnic).
Co chwile kogos zwalniaja. Moj przyjaciel, po porzadnych studiach
zostal zwolniony w zeszlym tygodniu wraz z 80 innymi osobami z
firmy. Moj chlopak sie zalamuje kompletnie. Tzn stara sie tego nie
okazac, ale sila rzeczy ta sytuacja odbija sie tez na naszym
zwiazku: nie rozmawia ze mna, nie odzywa sie. Nie jest radosny (nic
dziwnego), caly czas przygaszony, zly.
Jak narazie ma wciaz pieniadze z tego okresu probnego, ale jak to
sie skonczy? Wiem jakie upokarzajace bylo dla niego ´´prosic´´ mnie
o drobne, np na papierosy (nie jestesmy malzenstwem, nie mamy
wspolnego konta).
Naprawde, nie bylam przygotowana na taka sytuacje, nie wiem jak sie
zachowac, czasem robie awantury o brak czulosci, a on mi odpowiada,
ze po prostu nie ma ochoty, ze jest zalamany i nie w glowie mu
podrywanie swojej partnerki (rozumiem).
Nie wiem jak sie zachowac i co robic. Myslelismy juz nawet o
powrocie do PL, ale on nie jest polakiem, nie zna jezyka, co niby
mialby tam robic. Zapewne ktos zaraz powie, ze to niebieski ptak,
niezyciowy, brak studiow. Ok, ale co zrobic TERAZ! Nie rzuce faceta,
bo nie ma studiow, zreszta w tym kraju nawet to jest nieistotne,
mojego przyjciela po dwoch kierunkach zwolniono z 40% obsady. Co
robic... ma sie przekwalifikowac? Tutaj nawet nie ma pracy przy
przyslowiowym kopaniu rowow! Ostatnio widzielismy oferte
magazyniera, na jedna posade bylo... +3.000 zainteresowanych!!!
To jest jakis koszmar, a co gorsza on ma 31 lat, wg mnie w sklepach
chocby nie wiem jak luksusowych, zawsze chca jednak mlodsze osoby..:
((
Nie wiem co bedzie w przyszlym miesiacu kiedy skoncza mu sie
oszczednosci, jestem zalamana, chcialam sie wygadac