lipsmacker
09.07.10, 23:19
Rozwazam wynajecie swojego domu gdy wyjade z Polski za kilka
miesiecy. Nie chce go narazie sprzedawac bo teraz nie jest dobry
czas na sprzedaz, zreszta dom jest niekompletnie wyremontowany,
wolimy zostawic go sobie do ewentualnego wykonczenia z doskoku i
sprzedania za kilka lat. Ale nie chce by stal pusty. W piwnicy
jest biuro z osobnym wejsciem i ono wraz z magazynem na tyle posesji
bedzie uzytkowane, natomiast dom stalby pusty a to chyba nie idealna
sytuacja, nawet jesli bedzie zaangazowana jakas firma monitorujaca.
Dom jest wygodny - 4 sypialnie i kuchnia otwarta na salon, 2
lazienki. Ale nie wyremontowany do konca - jedna z lazienek jest
stara, nie ma listw przy scianach, na dole trzeba zmienic gladz w 2
pokojach. Nie ma kostki przed domem. No i najwiekszy szkopul -
ogrzewanie napedza piec piwniczny w ktorym trzeba palic.
Miasto uniwersyteckie wiec myslalam zeby moze wynajac kilku
studentkom ale pewnie to palenie w piecu byloby dla studentek
przeszkoda, chyba sensowniej wynajac jakiemus malzenstwu zeby byl
facet od tego pieca.
Wynajelibyscie taki niekompletnie wyremontowany dom jesli bylby w
korzystnej cenie? Za wynajem domu o takim metrazu w naszym miescie
placi sie 2500-3500tys, ja myslalam o cenie 1500zl/mies.
No i kolejna sprawa - slyszalam ze teraz spisuje sie inne umowy
wynajmu, ze lokator musi wskazac adres do potencjalnej eksmisji z
gory i ze wlasciel jest chroniony przed ewentualnoscia nie moznosci
wysiedlenia nieplacacego lokatora. Prawda to?