truskawkowe_studio
12.07.10, 09:27
i wcale nie chodzi mi o to ze dali malo kasy. wczoraj mielismy
chrzest naszych dzieci laczony z chrztem coreczki naszych sasiadow i
najlepszych przyjaciol.oni byli chrzestnymi naszych dzieci a my
chrzestnymi ich corki. bylo cudnownie, wszyscy dobrze sie bawili,
dzieci zadowolone az na koniec przyjecia chrzestni podchodza do nas
i mowia ze bardzo przepraszaja ze nic nie kupili dla naszych dzieci
ale...... zapomnieli!!! nosz kurrrr... zapomnieli???!! szlag mnie
trafil, zeby chociaz jakis drobiazg dali, no nie wiem chocby kartke
z zyczeniami na milosc boska! strasznie sie na nich zawiodlam i
czuje sie komplentnie olana. co byscie zrobili na moim miejscu?
skonczyc znajmosc, udawac ze nic sie nie stalo czy isc tam i im
wygarnac co mysle o takim zachowaniu?