chrzestni sknery

12.07.10, 09:27
i wcale nie chodzi mi o to ze dali malo kasy. wczoraj mielismy
chrzest naszych dzieci laczony z chrztem coreczki naszych sasiadow i
najlepszych przyjaciol.oni byli chrzestnymi naszych dzieci a my
chrzestnymi ich corki. bylo cudnownie, wszyscy dobrze sie bawili,
dzieci zadowolone az na koniec przyjecia chrzestni podchodza do nas
i mowia ze bardzo przepraszaja ze nic nie kupili dla naszych dzieci
ale...... zapomnieli!!! nosz kurrrr... zapomnieli???!! szlag mnie
trafil, zeby chociaz jakis drobiazg dali, no nie wiem chocby kartke
z zyczeniami na milosc boska! strasznie sie na nich zawiodlam i
czuje sie komplentnie olana. co byscie zrobili na moim miejscu?
skonczyc znajmosc, udawac ze nic sie nie stalo czy isc tam i im
wygarnac co mysle o takim zachowaniu?
    • kali_pso Re: chrzestni sknery 12.07.10, 09:44

      Dziwna sytuacja.
      A jakie były Wasze ustalenia? Może coś źle zrozumieli a później, jak
      Ty dałaś prezent ich dziecku to im się głupio zrobiło i wyskoczyli z
      tym "zapomnieliśmy"?
    • solaris31 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 09:44
      ja jestem ostatnią osobą, która wymaga czegokolwiek od chtrzestnych,
      bo chociaz jestem wierząca / a może właśnie dlatego wink / nie trafia
      mnie, jak dzieci nie dostają prezentów na Mikołaja czy dzien dziecka.

      ale byc na przyjęciu i niczego nie przynieść, choćby tej kartki
      faktycznie - to jest buractwo i brak kultury.

      czas pokaże, co z tym zrobić - może coś kupią i przyniosą, wtedy
      popatrzysz inaczej. nie wiem. skończyć znajomości nie można, w końcu
      to jednak przyjaciele i sąsiedzi, wiele was łączy i nie warto z
      takiego powodu przekreślać przyjaźni.
      • solaris31 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 09:46
        > ja jestem ostatnią osobą, która wymaga czegokolwiek od
        chtrzestnych,
        > bo chociaz jestem wierząca / a może właśnie dlatego wink / nie
        trafia
        > mnie, jak dzieci nie dostają prezentów na Mikołaja czy dzien
        dziecka.


        ech, źle to napsiałam wink chodziło mi o to, że nie jestem
        roszczeniowa, bo jestem wierząca i oczekuję od chrzestnych nie-
        prezentów wink
    • moofka Re: chrzestni sknery 12.07.10, 09:46
      wiocha
      nawet jezeli zapomnieli kupic prezent
      to zawsze mogli wlozyc pare banknot do koperty na szybko
    • kropkacom Re: chrzestni sknery 12.07.10, 10:00
      Napisałaś, że to są wasi przyjaciele, tak?

      Przyjaciół się zna. Także sama musisz wiedzieć czy to z ich strony:
      roztrzepanie, skąpstwo, próba zrobienia przykrości czy brak kasy.
      • hugo43 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 10:10
        nie wierze,ze tak po prostu mozna zapomniec o swych chrzesniakach
        juz w dniu chrztu.przeciez nie chodzi o jakies dobra
        materialne,tylko o pamiatke tego waznego dnia.
        • truskawkowe_studio Re: chrzestni sknery 12.07.10, 12:24
          no dokladnie. wcale sie tego nie spodziewalam a tlumaczenie ze
          zapomnieli jest idiotyczne. zupelnie nie wiem co o tym myslec!
          • lilka69 z najlepszym przyjaciolmi tak jest! 12.07.10, 13:24
            najpierw najlepsi a potem okazuje sie ,ze ich czlowiek znac nie chce!

            kiepskie zachowanie z ich strony , moim zdaniem oni zrobili to
            celowo.
    • marghot Re: chrzestni sknery 12.07.10, 13:23
      jak chcesz skonczyc znajomosc?
      wszak to chrzestni Twojej córki

      skoro to przyjaciele, to pwinnas przymknąc oko na ten zgrzyt, chyba
      zaaferowani byli swoja córka i jej chrzcinami... wink
      • lilka69 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 13:25
        jasne!przymknac oko! inni moga nas robic w konia cale zycie a
        niektorzy radza przymknac oko!
        • marghot Re: chrzestni sknery 12.07.10, 13:27
          lilka69 napisała:

          > jasne!przymknac oko! inni moga nas robic w konia cale zycie a
          > niektorzy radza przymknac oko!


          skoro to przyjaciele, to uważasz, że lepiej jest obrazić się na nich
          i zerwać kontakty, albo wygarnąć im?
      • majenkir Re: 12.07.10, 13:40

        marghot napisała:
        > jak chcesz skonczyc znajomosc?
        > wszak to chrzestni Twojej córki



        No i co, ze chrzesni? Gorzej, ze sasiedzi..
        • marghot Re: 12.07.10, 13:44
          majenkir napisała:

          >
          > marghot napisała:
          > > jak chcesz skonczyc znajomosc?
          > > wszak to chrzestni Twojej córki

          >
          > > No i co, ze chrzesni? Gorzej, ze sasiedzi..

          i co powie za x lat, ze zerwała znajomosc, ba przyjazn bo nie dali
          prezentu na chrzciny?
          jaką zatem ona jest przyjaciolka skoro zastanawia sie nad zerwaniem
          przyjazni z takiego powodu?
          • lilka69 Re: 12.07.10, 14:00
            a jakimi on sa przyjacilmi , ze nie dali
            prezentu/kartki/czegokolwiek!???
    • osa551 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 13:30
      wczoraj mielismy
      > chrzest naszych dzieci laczony z chrztem coreczki naszych sasiadow i
      > najlepszych przyjaciol.oni byli chrzestnymi naszych dzieci a my
      > chrzestnymi ich corki.

      Pozostaje Ci chyba przełknąć tę "żabę" - skoro to "najlepsi przyjaciele" ...
      • fajny-zuzia Re: chrzestni sknery 12.07.10, 15:27
        Czy wy ludzie kochani wybieracie chrzestnych swoim dzieciom dla
        prezentow?moglo to wynikac z roztrzepania,gwarantuje wam ze istnieja
        tacy ludzie,sama jestem najlepszym przykladem.Moze nie bylo to z ich
        strony fajne,ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.Pamiatka?obrazek
        albo jakas pie...?ktora nakreca interes ludziom,ktorzy wpadli na
        wspanialy pomysl wprowadzenia tego typu bzdur.O chrzcie to rodzice oraz
        chrzestni maja przypominac kazdego dnia,uczac dziecko dabra i prowadzac
        na lekcje religii oraz do kosciola.Tyle do powiedzenia w tej kwestii.
        • osa551 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 15:48
          Pozostaje kwestia tego, czy ktoś zna swoich "najlepszych" przyjaciół czy nie. Bo
          jak zna, to dlaczego to zdziwienie, że nic nie kupili?
    • sadosia75 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 15:30
      A kto kupil Twojemu dziecku krzyzyk, lancuszek i ubranko do chrztu?
      bo jesli rodzice chrzestni to ja nie widze problemu z "prezentem"
      oni sprezentowali juz cos dziecku. czego jeszcze oczekiwalas? dwie
      corki chrzcilam i na starcie mowilam chrzestnym, ze zadnych
      prezentow tylko i wylacznie krzyzyk i lancuszek.
      • memphis90 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 22:50
        > A kto kupil Twojemu dziecku krzyzyk, lancuszek i ubranko do chrztu?
        A kto powiedział, ze kupili? Krzyżyk, łańcuszek nie są potrzebne do ochrzczenia
        dziecka, a szatka to akurat grosze.

        > corki chrzcilam i na starcie mowilam chrzestnym, ze zadnych
        > prezentow tylko i wylacznie krzyzyk i lancuszek.
        Rzeczywiście, drobiazg... Ostatnio byłam chrzestną- łańcuszki złote od 400zł
        wzwyż, krzyżyki ok 200zł...
        • sadosia75 Re: chrzestni sknery 13.07.10, 14:07
          Doczytaj caly post ok? i odnos sie do calosci. bo wyszlo tak, ze ja
          z gory zakladam a ja tylko zapytalam KTO kupil.
          to, ze taki prezent nie jest tani doskonale wiem dlatego tez nie
          wymagalam od chrzestnych dodatkowych prezentow dla moich corek z
          okazji chrzcin. wiec zupelnie nie potrzebnie sie "wczepilas" z
          jakims dziwnym zalem do mnie.
    • deodyma Re: chrzestni sknery 12.07.10, 15:35
      wiesz, mam 35 lat a ze swoimi chrzestnymi nie ma kontaktu od
      kilkunastu lat.
      chrzestna byla kiedys najlepsza przyjaciolka mojej mamy, chodzily
      razem do jednej klasy, mieszkaly na tej samej ulicy, rodzice
      chrzestnych i dziadkowie swietnie sie znali.
      chrzestni byli swiadkami naslubie moich rodzicow 37 lat temu.
      na dzien dzisiejszy nie widzialam jej od 17 lat, jego ostatni raz
      widzialam z 8 lat temu.
      moja mama ma z nim sporadyczny kontakt.
      po prostu nie utrzymujemy ze soba kontaktow a oni sami jakos nigdy o
      to nie zabiegali.
      nie spedza mi to snu z powiek.
      • truskawkowe_studio Re: chrzestni sknery 12.07.10, 16:09
        krzyzyk lub lancuszek bylby prezentem, dziecko nawet kartki nie
        dostalo!
        nie mam postawy roszczeniowej i nie oczekuje nie wiadomo czego ale
        to chyba normalne ze jak sie jest chrzestnym to jednak wypada dac
        jak drobiazg czy pamiatke. rozumiem ze ktos moze nie miec pieniedzy
        i nie byloby sprawy gdyby przyszli i powiedzieli ze zwyczajnie ich
        nie stac ale tlumaczyc sie tym ze zapomnieli?? brak slow, dla mnie
        mega buractwo. jest mi zwyczajnie przykro ze tak potraktowali nasza
        rodzine i okazali calkowity brak szacunku. nie znalam ich od tej
        strony
    • spacey1 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 16:16
      Wiesz co, ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji, z tym, że to ja "zapomniałam".
      Robiłam urodziny mojego syna razem z urodzinami jego przyjaciela. Było to w
      plenerze, w stadninie koni. Przedsięwzięcie było spore, pierwsze takie duże
      urodziny z zapraszaniem przyjaciół, organizacją jedzenia, atrakcji, etc. I tak
      się skupiłam na tym, że są urodziny MOJEGO dziecka, że na śmierć mi wyleciało z
      głowy, że także jego przyjaciela. Wyszło niefajnie, ale myślę, że może u Waszych
      znajomych zadziałał podobny mechanizm. ja bym ich tak surowo nie osądzała.
    • narsen O co tu chodzi? 12.07.10, 16:35
      Ludzie... Czy Wy bierzecie chrzestnych dla swoich dzieci z ulicznej łapanki?
      Jeśli to są Wasi przyjaciele/rodzina nie możecie normalnie porozmawiać?
      Powiedzieć co jest nie tak? Wyjaśnić? Czy to jest takie trudne? Lepiej unieść
      się honorem, znajomych olać i niech dziecko do śmierci rodziców chrzestnych nie
      zobaczy?

      Jak mi moich przyjaciół zachowanie nie pasuje - informuję ich od razu.
      Oni mnie tak samo.

      Często bywa tak, że ktoś komuś coś nie tak powiedział, zrobił, źle zrozumiał,
      nie wytłumaczył. I powinniśmy się za to obrażać do końca życia? Jak się nie
      potraficie dogadać to to nie jest żadna przyjaźń.
      • pelapa Re: O co tu chodzi? 12.07.10, 16:58
        narsen napisała:

        > Ludzie... Czy Wy bierzecie chrzestnych dla swoich dzieci z
        ulicznej łapanki?

        Wiesz, teraz chrzestnych to faktycznie z łapanki się bierze. Bo
        zwykle nikt nie chce, bo prezent trzeba dać, bo to, bo tamto. A jak
        już masz pewniaka - przjaciół, rodzinę, fajnych, wierzacych to
        okazuje się że albo żyją w konkubinacie albo rozwiedzeni albo w
        czasie kolędy od 10 lat są w pracywink Bieda z nędzą.
        • crises Re: O co tu chodzi? 13.07.10, 16:53
          A ci najlepsi, typu forsiasty stary kawaler, są już tak obstawieni,
          że aż głupio pytać, bo i tak odmówią zostania chrzestnym po raz
          szósty. uncertain
    • eilian Re: chrzestni sknery 12.07.10, 17:15
      co byscie zrobili na moim miejscu?
      > skonczyc znajmosc, udawac ze nic sie nie stalo czy isc tam i im
      > wygarnac co mysle o takim zachowaniu?

      Tak, tak, idź koniecznie i im wygarnij.
      • sylwiawkk Re: chrzestni sknery 12.07.10, 19:16
        wiesz ja to bym wypaliła... to nic jutro możecie cos kupić, ale teraz to już za
        wiele nie zrobisz, szkoda rozumiem że jest ci przykro
        • mg.marcowa Re: chrzestni sknery 12.07.10, 21:53
          ja mialam podobnie w zeszlym roku.mieszkamy w usa ale niedlugo
          chcemy wracac,dlatego chcielismy wziasc kogos z rodziny w
          polsce.zadecydowalismy ze mojego brata i bratowa meza.maz zadzwonil
          do brata,bratowa sie zgoldzila ze chetnie bedzie.dziecko nie dostalo
          nawet zyczen przez sms nie mowiac o kartce od chrzestnej,chrzesny
          wyslal lancuszek,jakis tydzien pozniej zadzwonilam do tesciow,i mi
          sie pytaja kto jest chrzesna ja mowie kto a tesciowa ze oni nie
          wiedzieli ja sie pytam jak mogli nie wiedziec jak dzwonilismy.zawsze
          im wysylalismy prezenty na swieta,urodziny a po chrzinach nie to sie
          obrazili,za rok ich maly ma komunie tez bym najchetniej nic nie
          wysylala.ja bym ograniczyla kontakty
    • kamelia04.08.2007 Re: chrzestni sknery 12.07.10, 23:27
      rozumiem cie, bo to przykre. Nie chodzi o kase, tylko o jakis drobiazg, chocby owa kartę z życzeniami.

      na wygarnianie to jest za póxno, bo wygarnia sie od razu. kupienie kartki to zadna trudnośc w pierwszym lepszym sklepie, kiosku czy hipermarkecie mozna kupic za 2 złote.

      Wygarnac im mozesz przy najblizesz okazji jak znowu nawalą, ale jesli na urodziny twojego dziecka zachowaja sie w porządku, to bym sobie dała spokój z wypominaniem i potraktowała rzecz jako nieprzyjemny jednorazowy incydent, oczywiscie w tym czasie ty zachowujesz sie w porządku jako chrzestna. Jesli beda recydywy, to cóż nie widze powodów by sie wysilac jako wobec ich dziecka - przykre, ze dzieci na tym cierpią.

      Ja bym to tak rozegrała, ty zrobisz wedle uważania
    • koralik12 Re: chrzestni sknery 13.07.10, 14:24
      Poczekaj jeszcze, to nie były typowe chrzciny na które chrzestni byli zaproszeni
      tylko połączone z chrzcinami ich dziecka i rozumiem że oni też byli
      organizatorami przyjęcia. Moim zdaniem oni rzeczywiście zapomnieli. Pewnie
      jeszcze przyjdą z prezentem, jak nie to dopiero sie wtedy obraź ale teraz
      jeszcze odpuść.
    • alabama8 Re: chrzestni sknery 13.07.10, 16:11
      Sądziłam, że dla katolików chrzest jest raczej doświadczeniem
      duchowym, a tu się okazuje że jest jak zawsze: sukienka, wyżerka,
      prezent.
      • nutka07 Re: chrzestni sknery 13.07.10, 16:39
        Sokoro jest jak zawsze to dlaczego sadzisz inaczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja