wedlowka
12.07.10, 12:29
No i dostało mi się za to,że jestem (moim zdaniem) dobrą matką. Moje
dziecko kocham bardzo uważam, że dzieckiem trzeba się zajmować,
poświęcać mu czas i zainteresowanie. Po pracy zawsze była i jest
zabawa często w formie nauki, co wieczór była i jest czytana
książka, nad wodą były i są zamki z piasku-wygłupianki w wodzie itd.
Przyznaję czasem,że jest to zajęcie męczące ale nie wyobrażam sobie
płodzenia dzieci, rodzenia ich i pozostawienia bez pieszczot,
zabawy, nauki. Przyjechała do nas męża kuzynka - dzieciaki rok, po
roku chodzą z konta w kont, a ona siedzi na kanapie. Dzieci jak to
dzieci widząc mnie i moją pociechę lecą do mnie, kilka dni
zajmowałam się jak własnymi ale postawa matki doprowadziła mnie do
szału i zasugerowałam mężowi aby delikatnie zwrócił uwagę kuzynce;
no i dostało mi się, że jestem za idealna bo większość kobiet nie
poświęca tyle czasu swoim dzieciom. Czyżby? Powiem szczerze
zgłupiałam, czy aby ze mną wszystko OK?