Za dobra matka?

12.07.10, 12:29
No i dostało mi się za to,że jestem (moim zdaniem) dobrą matką. Moje
dziecko kocham bardzo uważam, że dzieckiem trzeba się zajmować,
poświęcać mu czas i zainteresowanie. Po pracy zawsze była i jest
zabawa często w formie nauki, co wieczór była i jest czytana
książka, nad wodą były i są zamki z piasku-wygłupianki w wodzie itd.
Przyznaję czasem,że jest to zajęcie męczące ale nie wyobrażam sobie
płodzenia dzieci, rodzenia ich i pozostawienia bez pieszczot,
zabawy, nauki. Przyjechała do nas męża kuzynka - dzieciaki rok, po
roku chodzą z konta w kont, a ona siedzi na kanapie. Dzieci jak to
dzieci widząc mnie i moją pociechę lecą do mnie, kilka dni
zajmowałam się jak własnymi ale postawa matki doprowadziła mnie do
szału i zasugerowałam mężowi aby delikatnie zwrócił uwagę kuzynce;
no i dostało mi się, że jestem za idealna bo większość kobiet nie
poświęca tyle czasu swoim dzieciom. Czyżby? Powiem szczerze
zgłupiałam, czy aby ze mną wszystko OK?
    • pade Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:33
      po pierwsze nauka w formie zabawy i kątsmile
      po drugie, ani zła ani dobra nie jesteś, po prostu normalna
      • wedlowka Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:38
        Właśnie wyszło, że ja jakiś troll interesuję się własnym dzieckiem ;-
        )
      • czar_bajry Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:38
        Żyj i daj żyć innym...
        Ty ze swoim się bawisz ona nie ma ochoty i co dzieci jej odbierzesz z tego powodu?
        • wedlowka Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:43
          Ta zadzwonię do opieki społecznej... smile
    • crises Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:46
      > chodzą z konta w kont

      Ortografii ich, mam nadzieję, nie uczysz?
    • slonko1335 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:48
      w chwili obecnej jestem taką matką jak Twoja kuzynka. Nie potrafię funkcjonować
      przy 37 stopniach, nie potrafię i już. Wrzucam dzieci do piaskownicy albo basenu
      a sama zdycham na ławce lub leżaku w cieniu. Jak są normalne warunki
      atmosferyczne i temperatura między 18 a 25 stopni możemy szaleć, bawić się,
      robić babki, turlać przewracać ale teraz za diabła nie mam siły...
      • kocianna Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:06
        A ja mam na podwórku taką "za dobrą" babcię i mówiąc szczerze unikam jej jak
        ognia. Złota kobieta, pełna energii, babciuje wszystkim dzieciakom w okolicy i
        one ją uwielbiają, bo bawi się z nimi w berka, można jej używać do wspinania,
        całuje otarte kolana i wyciera łzy, podsadzi na drzewo i będzie asekurować,
        wymyśli wspaniałe zabawy i przyniesie świetne zabawki.

        Ale... jeśli jej nie ma, to moje dziecko przychodzi z otartym kolanem, krzyczy
        "mama, daj wodę do przemycia, tylko szybko, bo mi Kubuś ucieknie" i biegnie
        ścigać rzeczonego Kubusia, po czym wlezie na drzewo samodzielnie, a na to wyższe
        nie wlezie, bo nie da rady i w związku z tym nie trzeba jej będzie asekurować. I
        doskonale się bawi żwirkiem i gałązkami w towarzystwie swoich rówieśników, a ja
        jestem potrzebna jako dostawca wody/roweru/kasku/hulajnogi/sznurka do
        szałasu/opieki w windzie, kiedy się wraca do domu na siku.

        Dzięki temu mam czas i siłę zająć się również sobą, mężem, domem i pracą. Chodzę
        z Młodą do teatru, robimy wycinanki z papieru, uczymy się czytać, czytam jej
        mnóstwo, jeździmy na rolkach - ale Młoda umie i lubi organizować swój czas
        samodzielnie pod moim dyskretnym nadzorem - którą to umiejętność natychmiast
        traci w obecności "podwórkowej babci".

        A babcia... mam wrażenie, że ma do nie-tak-aktywnych matek pretensje, że się
        własnymi dziećmi nie zajmują...
    • lacitadelle Re: Za dobra matka? 12.07.10, 12:59
      W życiu nie napuszczałabym męża, ani sama nie próbowała zwracać komuś uwagi na
      jego sposób wychowania dzieci (no chyba, że zagrażałby bezpośrednio ich zdrowiu
      czy bezpieczeństwu) - uważam to - delikatnie mówiąc - za nietakt. Głupia akcja
      spowodowała głupią reakcję.
    • marzeka1 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:06
      A skąd wiesz, że ta kuzynka TAK WŁAŚNIE cały czas wychowuje swoje dzieci? Kocham
      moje, ale nie potrafiłabym całego czasu wolnego poświęcić dziecięciu i tyle, za
      to moja szwagierka, dopóki jej dziecko nie nauczyło się chodzić, nie schodziło
      jej z rąk. I co? "Nico!"- ja tak, ona inaczej.
      Jak wyżej: daj zyć i pozwól żyć innym, a jak kuzynka wkurza- nie zapraszaj na
      dłużej.
      • pudelek09 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:17
        Uwazam ze jestes dobra matka!Ja tez tak postrzegam macierzynstwo i
        tak postepowalam z corka-tez calymi dniami chodzilam z nia na place
        zabaw,albo w domu ksiazeczki,kolorowanki,puzle,piosenki.Wszystko
        razem!W miedzyczasie pelno przytulania,buziakow!I tez slyszalam,ze
        jestem nadgorliwa mamusia.Mialam to gdzies!Obecnie mam dobry kontakt
        z corka(13lat),rozmawiamy,zwierza sie,nie tak jak jej kolezanki.
        I powiem szczerze-wiem,ze na dom trzeba zarobic,ale mamusie ktore
        CALE dnie spedzaja w pracy,a dzieckiem zajmuja sie opiekunki(znam
        takie rodzinki,gdzie dzieciaki maja po 2-3opiekunki,bo mamunia
        pracuje)to powinny sie 10razy zastanowic zanim zdecyduja sie na
        dziecko!
        Nie zmieniaj sie!Poswiecaj dzieciom czas a zaprocentuje to w
        przyszlosci!
        • lola211 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:29
          Wszystko
          > razem!

          To nie jest zdrowe podejscie.Dziecko powinno miec czas, ktory spedza
          bez nadzoru i obecnosci rodzica.
          Z moja 12- latka tez mam swietny kontakt i naprawde nie potrzeba
          bylo do tego 100% mojej obecnosci w jej zyciu.Wspolne zabawy,
          czytanie itd- oczywiscie, ale nie non stop.Umiar, umiar we wszystkim.
        • narsen Re: Za dobra matka? 12.07.10, 15:13
          Być może nie jesteś nadgorliwa. Na pewno jesteś hm... mocno zaangażowana. Nie
          każda matka określa siebie poprzez własne macierzyństwo. Nie każda spełnia się
          bawiąc przychówek. To, że kobieta chce mieć, pielęgnować własne pasje i
          zainteresowania nie czyni jej złą matką. Zamiast innym radzić, żeby się
          zastanowili 10 razy czy mieć dziecko Tobie radzę - 10 razy pomyśl zanim coś
          napiszesz.
        • mariolka99 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 15:57
          pudelek09 napisała:

          > Uwazam ze jestes dobra matka!Ja tez tak postrzegam macierzynstwo i
          > tak postepowalam z corka-tez calymi dniami chodzilam z nia na place
          > zabaw,albo w domu ksiazeczki,kolorowanki,puzle,piosenki.Wszystko
          > razem!W miedzyczasie pelno przytulania,buziakow!

          Normalny, dorosły człowiek oszalałby z nudów.
          Dziecko- od nadmiaru słodyczy...
        • miliwati Re: Za dobra matka? 12.07.10, 16:02
          pudelek09 napisała:

          > jestem nadgorliwa mamusia.Mialam to gdzies!Obecnie mam dobry
          kontakt
          > z corka(13lat),rozmawiamy,zwierza sie,nie tak jak jej kolezanki.

          Tja. Ważne żeby miała dobry kontakt z matką. Z rówieśnikami już nie
          musi.
    • dynema Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:08
      Nie wiem jak to obiektywnie wyglada, ale przebywajac z dzieckiem
      bardzo dlugo mozesz ograniczac je tylko do tego co ty potrafisz.

      A sa takie rzeczy ktorych nigdy nie wymyslisz - ale twoje dziecko
      tak, kiedy dasz mu wolna reke.

      Troche nudy zawsze jest wskazane. Jak czlowiekowi zdobycie 2tys
      kalorii zaczelo zabierac mniej niz 18 godzin na dobe to wystarczy
      sie rozejrzec jak to zmienilo nasze zycie.

      Nie zajmuj ich calego czasu, niech mala korzysta z tego ze ma czas
      wolny, ze moze go spedzic z kuzynami i ze razem moga stworzyc zabawy
      jakich jeszcze nie znaja.
    • malila Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:10
      Zejdź z kuzynki - ona zejdzie z Ciebie.
      • ala_bama1 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:22
        Pewnie kuzynka jest ze swoimi dziećmi 24h na dobę, nie tak jak Ty tylko "po
        pracy" więc zanim napiszesz coś podobnego zastanów się mocno...
    • lola211 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:18
      Po pracy zawsze była i jest
      > zabawa często w formie nauki, co wieczór była i jest czytana
      > książka, nad wodą były i są zamki z piasku-wygłupianki w wodzie
      itd.
      > Przyznaję czasem,że jest to zajęcie męczące ale nie wyobrażam
      sobie
      > płodzenia dzieci, rodzenia ich i pozostawienia bez pieszczot,
      > zabawy, nauki.

      Przesada nie jest dobra w zadna strone- ani calkowite ignorowanie
      dzieci ani zajmowanie sie nimi non stop.Dziecko potrzebuje takze
      czasu tylko dla siebie, bez obecnosci i ingerencji rodzica.Zastanow
      sie, czy aby za bardzo nie przejmujesz sie rola.
    • mamapodziomka Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:32
      Jak zwykle najlepszy jest umiar i zdrowy rozsadek. Dziecku oczywiscie zabawy (te
      edukacyjne tez, jesli je lubi) sa jak najbardziej potrzebne i daja impulsy do
      rozwoju, ale latwo tez przegiac w druga strone i wychowac pasywnego konsumenta
      wiedzy i rozrywki. Dziecko powinno potrafic sie zajac samo soba, wymyslac swoje
      wlasne zabawy i powinno umiec sie troche ponudzic.

      O efektach nadmiernego zajmowania sie dzieckiem mozna poczytac googlujac "metode
      Nikitina", tez im nie calkiem tak wyszlo jak chcieli wink
      • kasik_85 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:46
        a ja trochę rozumiem autorkę wątku, że zwróciła uwagę kuzynce. Mnie osobiści
        trochę denerwuje kiedy bawię się z Małą w piaskownicy (18 miesięcy) i nagle
        nadlatuje chmara dzieciaków które też się chcą bawić, opowiadają mi różne
        historie itd (chociaż to jest całkiem przyjemne smile) ale robią sobie ze mnie
        niańkę, opiekunkę, albo rozrabiają, sypią piachem, zabierają zabawki, biją się a
        mamuśki plotkują na ławce i w ogóle nie zwracają uwagi na to co robią ich
        dzieci. Staram się nie wtrącać dopóki sprawa nie dotyczy też mojego dziecka ale
        generalnie takie zachowanie mam mnie denerwuje.
    • wedlowka Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:37
      ak widać jestem trolem. jak widać nie zajmowanie się dzieckiem, nie
      pieszczenie go jest tu popularne i jak najbardziej polecane przez
      matki. I do tych co źle zinterpretowały: nie niańczę mojego dziecka
      24h, ma czas na swoją ulubioną bajkę w telewizji, rysowanie,
      ciastolinę. I w nosie mam podejście innych matek względem swoich
      dziecki, jeśli nie siedzą mi na głowie bez zapowiedzi i to ja muszę
      być dla nich i ich dzieci sprząteczką, kucharką, panią do zabawy.
      trudno pozostawić ten fakt bez reakcji gdy dziecko przez godzinę
      chodzi z kupą w pampersie (przez 2 dni ja zmienialam pampersy)
      • matsuda jeśli dałaś się dymać 12.07.10, 13:47
        to do kogo pretensje? a na dodatek chcesz zniesławić swoją szwagierkę na
        publicznym forum....
      • lola211 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:48
        jak widać nie zajmowanie się dzieckiem, nie
        > pieszczenie go jest tu popularne i jak najbardziej polecane przez
        > matki.

        Błedna interpretacja.
      • lejla81 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:48
        A ja Ciebie w pełni popieram, też jestem taką matką. Staram się
        dziecku organizowac czas, a nie leżec uwalona na kanapie. Oczywiście
        nie oznacza to, że moje dziecko nie bawi się samo, ale jak się już
        bawi, to ja albo sprzątam w tym czasie albo robię coś do jedzenia
        albo sobie manicure i maseczkę (żeby nie było, że się tak poświęcam
        i tylko wokół domu robię wink) Po prostu sobie nie wyobrażam, że
        przyłażę z pracy do domu i się uwalam przed telewizorem na przykład.
        Nie dośc, że osiem godzin w robocie siedzę na fotelu przed kompem,
        to mam się tak jeszcze w domu tak dręczyc? I rozumiem Cię, że jesteś
        na kuzynkę wkurzona, niby czemu masz się zajmowac nieswoimi dziecmi?
        • narsen Re: Za dobra matka? 12.07.10, 15:22
          Święte matki Polki. Albo zabawy z dziećmi albo picowanie się. A zrobić coś
          naprawdę dla siebie? Znalezienie, pielęgnowanie jakiejś pasji? Potem się wszyscy
          dziwią skąd te sfrustrowane, nienawidzące całego świata teściowe...
      • miliwati Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:59
        wedlowka napisała:

        > trudno pozostawić ten fakt bez reakcji gdy dziecko przez godzinę
        > chodzi z kupą w pampersie (przez 2 dni ja zmienialam pampersy)

        I tą przesadą podważasz całą swoją wiarygodność. Stawiam na to, ze
        dziecko chodziło nie godzinę, a po prostu pare minut, które Tobie
        wydawały się wiecznością. Co więcej, najprawdopodobniej w ogóle nie
        powiedziałaś kuzynce że trzeba przewinąć jej dziecko, nie upewniłaś
        się że ona w ogóle o tym wie, tylko rzuciłaś się sama to robić
        mamrocząc pod nosem "no jak można, jak można". Jest też całkiem
        prawdopodobne że zmieniasz te pampersy regularnie co godzinę, bez
        względu na ich stan - wprawiając tym w zdumienie kuzynkę która
        pewnie zmienia jak to jest potrzebne.
      • mariolka99 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 16:01
        wedlowka napisała:

        > ak widać jestem trolem

        Ty sobie kobieto najpierw sprawdź, co oznacza określenie "troll", bo
        jakoś bez sensu to powtarzasz.
    • nangaparbat3 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:46
      Było sie nie wtrącac. Ona widziala, jak Ty sie opiekujesz dziecmi, jesli
      dojrzala do tego, by coś zmienic w swoim matkowaniu, sama by zauwazyla i
      zmieniła, jesli sama nie widzi, uwagami wzbudzisz tylko złosc i opor.
      No i nawet gdyby sama zauwazyla, po uslyszanych uwagach - nie ma szans.
      • lejla81 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:50
        Ale według mnie, to autorka wątku wkurzyła się przede wszystkim tym,
        że musi zając się 3 dziecmi, a nie tylko swoim. I nie dziwię się,
        też bym się wnerwiła, że ja latam jak szalona, a jakaś za
        przeproszeniem "święta krowa" leży sobie na kanapie.
        • miliwati Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:53
          lejla81 napisała:

          > Ale według mnie, to autorka wątku wkurzyła się przede wszystkim
          tym,
          > że musi zając się 3 dziecmi, a nie tylko swoim. I nie dziwię się,
          > też bym się wnerwiła, że ja latam jak szalona, a jakaś za
          > przeproszeniem "święta krowa" leży sobie na kanapie.

          No ale wnerwiłabyś się na siebie samą, nie? Bo w końcu latanie
          odbywało się z wyłącznej inicjatywy latającej.
        • nangaparbat3 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:56
          To źle zrozumialam. Ale czy nie wystarczyło powiedziec: Dziubus brzydko pachnie,
          chyba zrobil kupę? I nie tykac palcem? Albo poprosic o konkretną pomoc w kuchni?
        • lacitadelle Re: Za dobra matka? 12.07.10, 13:57
          > Ale według mnie, to autorka wątku wkurzyła się przede wszystkim tym,
          > że musi zając się 3 dziecmi, a nie tylko swoim.

          Ale co to znaczy "musi"? Kto jej kazał? Albo a) głupio się dała wykorzystać po
          prostu albo b) zaopiekowała się tymi biednymi, "porzuconymi" dziećmi z dobrego
          serca.

          Jeżeli a) to sama sobie winna, nie powinna się była dać wmanipulować w taki
          układ, jeżeli b) to powinna mieć satysfakcję z tego, że choć przez kilka dni te
          zaniedbane dzieciaczki miały namiastkę właściwej opieki, ale nie oczekiwać od
          nikogo wdzięczności i nie rościć sobie z tego tytułu prawa do obgadywania i
          wywyższania.
          • marzeka1 Re: Za dobra matka? 12.07.10, 14:34
            "ak widać jestem trolem. jak widać nie zajmowanie się dzieckiem, nie
            pieszczenie go jest tu popularne i jak najbardziej polecane przez
            matki. "-
            wskaż, GDZIE KTÓRAŚ z odpowiadających tak właśnie pojmuje macierzyństwo????
            Przesadzasz, jesteś wkurzona, bo robisz za jelenia, po co przebierasz czyjeś
            zasrane dziecko, gdy wystarczyło powiedzieć, co się stało. Tak na serio- to
            moim zdaniem- chciałaś się dowartościować, no i co? Udało się?
Pełna wersja