werka.2
13.07.10, 09:02
To nasz pierwszy wyjazd nad morze i mam problem.Mamy dzieci,jedziemy z
dziecmi,ale mam mozliwosc zostawienia w domu-oczywiscie zaplakala bym sie z
zalu,ale jednak bez dwojki dzieci bysmy wypoczeli.Blizniaki to jednak podwojny
obowiazek,juz wtedy rzadne z rodzicow nie odsapnie na troche,jak przy
jednym.Nie wiem co robic,bo nie wiem jak by wygladaly wyprawy na plaze-corka z
tych baaardzo ciekawskich i jak upilnoowac na plazy,ucieka,niczego sie nie
boi,nie usiedzi na miejscu.To chyba najgorszy wiem,dziecko roczne to bardziej
przy mamie,dwuletnie wiecej rozumie,a 1,5 roczne to i wszedzie wejdzie,ale
jeszcze kompletnie nie slucha.Ale przeciez ludzie jezdza z takimi dziecmi i
jakos to jest.Drugi problem,jedziemy z bezdzietnym malzenstwem,wieczorne
wyjscie moga bys problemem,to jakos bysmy pogodzili,ale co ze spaniem,maz
upiera sie przy kupnie lozeczek turystycznych,inaczej dzieci nie pojada... w
tym wieku to chyba nie ma sensu kupowac,tym bardziej podwojnie,do tego z kasa
roznie.uwazam ,ze w lozku powinny spac ze mna,a maz na ziemi.Pozno
rezerwowalismy mieszkanie i sa do dyspozycji 2 lozka,dla nas jedno.Ale znowu
nigdy nie spaly w lozku.Ja i moje problemy...ale z dwojka to chyba mam
prawo...mamy dzieci to badzmy odpowiedzialni i mimo wszystko jedzmy z nimi,ale
moze dac sobie na luz i zostawic z babcia-wtedy tego nie przezyje,ale znowu
bede miala luz nad morzem... Przepraszam za chaotyczny post,ale nie mam czasu
na myslenie w tej chwili