czy 17 latek powinien juz rozumiec

16.07.10, 13:19
Wyjasnie w skrocie.Mam 17 letniego syna z pierwszego malzenstwa.
Z bylym mezem bylam pierwsze 2 lata zycia dziecka pozniej sie
rozstalismy on wyjechal , nie mialam z nim kontaktu , nie placil
alimentow,kiedy syn mial 6 lat wyjechalismy na stale zagranice ( ja
i syn).
Co roku wysylam syna do Polski do moich rodzicow i do jego Taty i za
kazdym razem moj syn przyjezdza z jakimis nowymi teoriami czy
newsami dotyczacych mojego zycia z ex.
W zeszlym roku np dowiedzialam sie ,ze byly placil mi alimenty (
chociaz nigdy tak nie bylo mial nawet sprawe w sadzie za nie
placenie.160zlwink)

W zeszlym roku moj byly maz mial zostac ponownie ojcem , teraz
przez telefon dowiedzialam sie ( od syna) ,ze urodzila sie
dziewczynka ale ,ze ex nie jest juz ze swoja dziewczyna i poniewaz
ona utrudnia mu kontakty nie ma zamiaru placic alimentow.
Malo mnie obchodzi jakie ma podejscie do sprawy moj byly,szkoda mi
dziewczynki i przerazilam nie reakcja syna.
On zgadza sie ze swoim ojcem .Uwaza ,ze skoro tata nie moze widziec
corki to nie musi tez placic.Probowalam tlumaczyc ale oczywiscie on
odbiera to jako atak na swojego ojca i uwaza ,ze to jest tylko "moja
moralnosc".
Czy dla 17 latka pewne rzeczy nie powinny byc oczywiste.Syn jest w
porzadku przechodzi teraz dosc burzliwe dojrzewanie ale bez zadnych
ekscesow kiedy jednak chodzi o jego tate zachowuje sie tak jakby
zatracal swoje zdanie.
Bylo ok kiedy mial 13 ,14, 15 lat ale teraz ma juz siedemnascie nie
czas troche dorosnac.
Tak chcialam sobie pogadac i jeszcze jedno ciesze sie ,ze syn ma
siostre zawsze o niej marzyl szkoda tylko ,ze tak to wszystko wyglada
    • broceliande Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:26
      Słyszałam zawsze, że dziecko broni zawsze tego rodzica, z którym nie
      mieszka.
      Twój ex pewnie znowu wyląduje w sądzie.
      A Twój syn będzie mógł widywać siostrę, jeśli zechce?
    • imasumak Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:27
      Trudno wymagać od 17 latka, skoro dorosły facet uważa za naturalne nie płacić za
      swoje dziecko.
      Gorzej, że dla Twojego syna, jego ojciec stanowi wzorzec męskich zachowań.

      Po prostu musisz z nim dużo rozmawiać i tłumaczyć, że ojciec nie ma prawa
      wymigiwać się od alimentów, ma prawo za to domagać się współuczestnictwa w
      wychowaniu dziecka i tego powinien dochodzić w sądzie o ile nie da się inaczej.
      • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:42
        imasumak napisała:

        >.
        > Gorzej, że dla Twojego syna, jego ojciec stanowi wzorzec męskich
        zachowań.

        No wlasnie i to mnie dziwi.Nie widuje sie z ojcem czesto ( raz ,dwa
        razy w roku) kiedy jedzie tam na dluzej.Ma inne figury meskie moj
        obecny maz (z ktorym sie lubia i szanuja) i jest moja Tata ale kiedy
        przebyw z ojcem lapie wszystkie jego glupie teorie a mnie potrafi
        ostro skrytykowac kiedy zdarza mi sie w jakis sposob zachowac nie w
        porzadku.Na wszelkie zachowania negatywne ojca przymyka oko,
        tlumaczy go nawet kiedy ojciec potrafi przez rok nie zadzwonic.
        W ostatnim roku syn probowal sie skontaktowac z ojcem ale numer nie
        odpowiadal ( wczoraj sie dowiedzial ,ze ex zgubi komorke ale nie
        raczyl przez rok powiadomic syna o nowym nr sad((
        > Po prostu musisz z nim dużo rozmawiać i tłumaczyć, że ojciec nie
        ma prawa
        > wymigiwać się od alimentów, ma prawo za to domagać się
        współuczestnictwa w
        > wychowaniu dziecka i tego powinien dochodzić w sądzie o ile nie da
        się inaczej.
        To wlasnie mu powiedzialm .A syn powiedzial ,ze to jest moje zdanie
        co nie znaczy ,ze mam racjewink)POwiedzialam ,ze pewne rzeczy sa
        oczywiste typu :nie kradnie sie , nie zabija i miedzy innymi ponosi
        sie odpowiedzialnosc za dziecko , ktore sie pojawilo na swiecie ale
        chyba nie przekonalam syna.Mam nadzieje ,ze sobie to przemysli
        • lacitadelle Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:29
          > No wlasnie i to mnie dziwi.Nie widuje sie z ojcem czesto ( raz ,dwa
          > razy w roku) kiedy jedzie tam na dluzej.Ma inne figury meskie moj
          > obecny maz (z ktorym sie lubia i szanuja) i jest moja Tata ale kiedy
          > przebyw z ojcem lapie wszystkie jego glupie teorie a mnie potrafi
          > ostro skrytykowac kiedy zdarza mi sie w jakis sposob zachowac nie w
          > porzadku.Na wszelkie zachowania negatywne ojca przymyka oko,
          > tlumaczy go nawet kiedy ojciec potrafi przez rok nie zadzwonic.

          nie jestem psychologiem, ale zachowanie Twojego syna rozumiem w ten sposób:
          Ciebie potrafi skrytykować, bo jest Ciebie pewny, wie, że go kochasz i
          akceptujesz, jesteś przy nim. Ojca miłości delikatnie mówiąc raczej nie może być
          pewien, więc próbuje mu się w ten sposób przypodobać, boi się go zrazić do siebie.

        • laura_fairlie Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:39
          Ale przecież młody jest przyzwyczajony do takego typu kontaktów:
          ojciec raz na jakiś czas i nie płaci - to co się dziwić, że to dla
          niego całkiem normalna sytuacja - bez względu na wszelkie twoje
          słowa?
          • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:55
            laura_fairlie napisała:

            > Ale przecież młody jest przyzwyczajony do takego typu kontaktów:
            > ojciec raz na jakiś czas i nie płaci - to co się dziwić, że to dla
            > niego całkiem normalna sytuacja - bez względu na wszelkie twoje
            > słowa?
            Naprawde tak uwazasz??
            Mnie sie zawsze wydawalo ,ze na ksztaltowanie mlodego czlowieka ma
            wplyw wiele czynnikow.Ma dobry wzrorcowy model naszej rodziny gdzie
            moj maz jest wspanialym ojcem dla calej trojki .Mamy przyjaciol
            gdzie rodzice sa w separacji a jednak interesuja sie dziecmi.
            Gdyby tak bylo jak piszesz ja powinnam byc matka alkoholiczka bo
            moja mama w moim dziecinstwie naduzywala alkoholu ,teraz juz od
            kilku lat nie pije ale uraz pozostal.Mysle wiec ,ze w pewnym wieku
            mozemy myslec bardziej krytycznie i miec wlasne wzorce a nie
            wszystko zwalac na trudne dziecinstwo.Troche to pojscie na latwizne.
            • laura_fairlie Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:52
              Ale od kiedy on ma ten świetlany przykład? Te pierwsze lata
              wychowywał się bez ojca, jak sądzę, to mu się może utrwaliło
              bardziej? Może chce się z tym ojcem identyfikować? Upodabniać do
              niego? I chce być w opozycji do was?

              >Mysle wiec ,ze w pewnym wieku
              > mozemy myslec bardziej krytycznie i miec wlasne wzorce
              No więc on ma. Tylko, że te wzorce są inne niż ty bys chciała.

              > Mnie sie zawsze wydawalo ,ze na ksztaltowanie mlodego czlowieka ma
              > wplyw wiele czynnikow
              Nie zapominaj o genach... wink
              • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 16:08
                laura_fairlie napisała:

                > Ale od kiedy on ma ten świetlany przykład? Te pierwsze lata
                > wychowywał się bez ojca, jak sądzę, to mu się może utrwaliło
                > bardziej? Może chce się z tym ojcem identyfikować? Upodabniać do
                > niego? I chce być w opozycji do was?
                Byc moze ..
                >
                > >Mysle wiec ,ze w pewnym wieku
                > > mozemy myslec bardziej krytycznie i miec wlasne wzorce
                > No więc on ma. Tylko, że te wzorce są inne niż ty bys chciała.

                Owszem i nie wzgodzie z moimi i ogolnym zasadami przyzwoitosci
                >
                > > Mnie sie zawsze wydawalo ,ze na ksztaltowanie mlodego czlowieka
                ma
                > > wplyw wiele czynnikow
                > Nie zapominaj o genach... wink
                Nie zapominam moich jest 50% + "swietlany" przyklad od 11 latwink))
                • laura_fairlie Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 16:41
                  Może i nie w zgodzie z zasadami przyzwoitości, ale za to z dosyć
                  szeroko stosowaną praktyką...
                  Z punktu widzenia takiego taty to czysty zysk -minimalne nakłady
                  własne (w sensie czasu i pieniędzy), a rezultat - odchowane dziecię
                  z wzorcami ojca. sad
                  > Nie zapominam moich jest 50% + "swietlany" przyklad od 11 latwink))
                  Ja słyszałam, że najważniejsze jest te pierwsze 5... Więc może te 11
                  nie równowazy jednak tych 6?

    • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:34
      annamariamuff napisała:

      > przez telefon dowiedzialam sie ( od syna) ,ze urodzila sie
      > dziewczynka ale ,ze ex nie jest juz ze swoja dziewczyna i poniewaz
      > ona utrudnia mu kontakty nie ma zamiaru placic alimentow.
      > Malo mnie obchodzi jakie ma podejscie do sprawy moj byly,szkoda mi
      > dziewczynki i przerazilam nie reakcja syna.
      > On zgadza sie ze swoim ojcem .Uwaza ,ze skoro tata nie moze
      widziec
      > corki to nie musi tez placic.

      Zaraz, ale dlaczego podejście Twojego syna jest "przerażające"?
      Abstrahując od aspektów prawnych, to coś jest nie w porządku z tym,
      że utrudnia się ojcu kontakty z dzieckiem, ale oczekuje się od niego
      pieniędzy na tegoż dziecka wychowanie. Pewnie, bardzo by było
      szlachetnie płacić na dziecko, z którym się nie można zobaczyć, ale
      ludzie nie są aniołami.

      Ojciec Twojego syna może oczywiście łgać jak pies z tym
      utrudnianiem, ale to jest osobna sprawa. Niech się syn spróbuje
      dowiedzieć i krytycznie rozważyć co to znaczy "utrudnia".
      • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:47
        c2h6 napisała:

        >> Zaraz, ale dlaczego podejście Twojego syna jest "przerażające"?
        Dlatego ,ze ta dziewczyna nie jest niczemu winna.
        NIech zalatwia sadownie mozliwosc widzenia ale o corke powinnien
        dbac tak czy siak.
        Nie rozumiem takiego podejscie powolalam na swiat dziecko wiec
        obchodzi mnie czy ma co jesc i w co sie ubrac niezaleznie od tego
        czy matka dziecka jest kretynka czy nie.


        >
        • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:48
          annamariamuff napisała:

          > c2h6 napisała:
          >
          > >> Zaraz, ale dlaczego podejście Twojego syna jest "przerażające"?
          > Dlatego ,ze ta dziewczyna nie jest niczemu winna.
          > NIech zalatwia sadownie mozliwosc widzenia ale o corke powinnien
          > dbac tak czy siak.
          > Nie rozumiem takiego podejscie powolalam na swiat dziecko wiec
          > obchodzi mnie czy ma co jesc i w co sie ubrac niezaleznie od tego
          > czy matka dziecka jest kretynka czy nie.

          Miala byc" dziewczynka "czyli jego corka
          >
          >
          > >
        • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:01
          annamariamuff napisała:

          > c2h6 napisała:
          >
          > >> Zaraz, ale dlaczego podejście Twojego syna jest "przerażające"?
          > Dlatego ,ze ta dziewczyna nie jest niczemu winna.
          > NIech zalatwia sadownie mozliwosc widzenia ale o corke powinnien
          > dbac tak czy siak.

          Formalnie masz rację. Ale stwierdzenie "masz się nie pokazywać" w
          gruncie rzeczy jest też stwierdzeniem "sama sobie dam radę". A skoro
          sama, to i chyba za własne pieniądze, nie?
          A że to genetyczne jego dziecko... To tylko w harlequinach jest
          zawsze wystarczającym powodem do przywiązania. W rzeczywistości
          trzeba pozwolić się zbudować takiemu związkowi.

          > Nie rozumiem takiego podejscie powolalam na swiat dziecko wiec
          > obchodzi mnie czy ma co jesc i w co sie ubrac niezaleznie od tego
          > czy matka dziecka jest kretynka czy nie.

          A podejście "pozwoliłam temu facetowi powołać na świat moje dziecko,
          więc on ma je teraz utrzymywać, ale wara mu od niego" rozumiesz?

          (I oczywiście nadal - niech się syn dowie co to właściwie
          znaczy "uniemożliwia")
          • cherry.coke Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:03
            Nie "uniemozliwia", tylko "utrudnia"...
            • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:14
              cherry.coke napisała:

              > Nie "uniemozliwia", tylko "utrudnia"...

              To jak tylko utrudnia to może niech on płaci tylko połowę? wink
              • cherry.coke Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:19
                No jesli ta coreczka sie dla niego liczy jedynie jak zwierzatko w pet zoo
                (zaplacisz za bilet, mozesz poglaskac)... smile

                Niestety sa takie sucze, ktore graja dzieckiem. Niestety sa takze sucze meskie,
                ktore wtedy uradowane pretekstem z ulga wzruszaja ramionami i skwapliwie
                zapominaja o dziecku. Bo o opieke pan pewnie nie wystapil ani nie zamierza smile
                • falka32 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 17:42
                  Prawnie jest tak, że nawet jak dziecka nie widział całe życie i nie płacił, to
                  może na starość zażądać alimentów na swoje utrzymanie od tegoż dziecka.
                  Dzieciaki z domów dziecka bywają zmuszone sądownie do płacenia alimentów na
                  starego ojca pijaka i zwyrola, którego ostatni raz widziały, zanim straciły
                  przytomność w wieku 4 lat. W świetle tych faktów uważam, że widzenie czy nie
                  widzenie dziecka nie ma nic do obowiązku finansowania go jako niesamodzielnego
                  potomka. Najwyżej tatuś na starość zażąda zwrotu nakładów na inwestycję "dziecko".
          • atowlasnieja Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:05
            Jestem młoda i naiwna ale powiedzcie mi: skąd się biorą lalunie pakujące się w
            związek z facetami po przejściach którzy mają gdzieś w świecie dzieci?
            • nutka07 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:44
              A skad biora sie mlode matki, co dopiero szkole skonczyly albo i nie?
            • a.nancy Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 16:16
              atowlasnieja napisała:

              > Jestem młoda i naiwna ale powiedzcie mi: skąd się biorą lalunie pakujące się w
              > związek z facetami po przejściach którzy mają gdzieś w świecie dzieci?

              ...i migają się od alimentów
          • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:19
            c2h6 napisała:

            > ... To tylko w harlequinach jest
            > zawsze wystarczającym powodem do przywiązania. W rzeczywistości
            > trzeba pozwolić się zbudować takiemu związkowi.
            Z tego co wiem rozstali sie niedawno ( 10 dni) dziewczynka ma 5
            miesiecy wiec czyba przez ten czas jakies wiez powstala.Ja widze juz
            mojego bylego meza jak szuka wymowek zeby sie z tego ukladu
            wylogowac.Bo powiedzmy sobie szczerze minelo 10 dni jak mu
            utrudniala ile razy tam byl ? dziewczyna mieszka u swoich rodzicow
            pod warszawa moj byly mieszka i pracuje w warszawie (jezdzil tam na
            weekendy).

            > A podejście "pozwoliłam temu facetowi powołać na świat moje
            dziecko,
            > więc on ma je teraz utrzymywać, ale wara mu od niego" rozumiesz?

            A czy ja gdzies tlumacze podejscie tej kobiety.Tez uwazam ,ze jest
            nie w porzadku.Co mam rozumiec?.Nie uwazam jednak ,ze nie w
            porzadku zachowanie jednej strony upowaznia nas do tego
            samego.Zwlaszcza ,ze w tym wszystkim jest male dziecko
            • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:13
              annamariamuff napisała:

              > Z tego co wiem rozstali sie niedawno ( 10 dni) dziewczynka ma 5
              > miesiecy wiec czyba przez ten czas jakies wiez powstala.Ja widze
              juz
              > mojego bylego meza jak szuka wymowek zeby sie z tego ukladu

              "Już widzę"? Cóż, to zastanów się może czy wszystkiego, o czym się
              dowiadywałaś od swojego syna nie kwitujesz właśnie takim "już ja
              widzę jak twój ojciec...". Może po prostu zdążyłaś go już znieczulić
              na jakąkolwiek krytykę, bo on wie że krytyka będzie zawsze? Co
              gorsza, nie zawsze będzie słuszna i on to będzie wiedział, bo on
              przecież widzi pewne rzeczy bezpośrednio.

              > wylogowac.Bo powiedzmy sobie szczerze minelo 10 dni jak mu
              > utrudniala ile razy tam byl ? dziewczyna mieszka u swoich rodzicow

              Zaraz, zaraz. A jak minęło 10 dni to ile razy zdążył już nie
              zapłacić, co?

              > pod warszawa moj byly mieszka i pracuje w warszawie (jezdzil tam
              na
              > weekendy).
              >
              > > A podejście "pozwoliłam temu facetowi powołać na świat moje
              > dziecko,
              > > więc on ma je teraz utrzymywać, ale wara mu od niego" rozumiesz?
              >
              > A czy ja gdzies tlumacze podejscie tej kobiety.Tez uwazam ,ze jest

              Nie tłumacz, tylko weź pod uwagę. Tak jak wziął Twój syn. Chcesz się
              z nim dogadać? To postaraj się go zrozumieć, a nie wskakuj od razu w
              rubryczkę "przerażające".

              > nie w porzadku.Co mam rozumiec?.Nie uwazam jednak ,ze nie w
              > porzadku zachowanie jednej strony upowaznia nas do tego
              > samego.Zwlaszcza ,ze w tym wszystkim jest male dziecko

              I bardzo ładnie będzie jak nauczysz tego swojego syna. Tylko
              najpierw musicie ustalić wspólnie że to faktycznie jest nie w
              porządku. Jeżeli będziesz w ogóle ignorować ten aspekt, to się po
              prostu nie dogadasz - i to na własne życzenie.
              • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:42
                c2h6 napisała:

                > annamariamuff napisała:
                >
                > > Z tego co wiem rozstali sie niedawno ( 10 dni) dziewczynka ma 5
                > > miesiecy wiec czyba przez ten czas jakies wiez powstala.Ja widze
                > juz
                > > mojego bylego meza jak szuka wymowek zeby sie z tego ukladu
                >
                > "Już widzę"? Cóż, to zastanów się może czy wszystkiego, o czym się
                > dowiadywałaś od swojego syna nie kwitujesz właśnie takim "już ja
                > widzę jak twój ojciec...".

                Raczej nie bo gdyby tak bylo moj syn raczej by mi sie nie zwierzal.
                Wiec kiedy mowie cos o jego ojcu bardzo staram sie aby to nie
                brzmialo jako krytyka naprawde bardzo ale to moze tylko zrozumiec
                osoba ,ktora ma na stanie nastolatkawink)) Pomijajac fakt ,ze o jego
                ojcu rozmawiamy wlasnie podczas jego wakacyjnych wyjazdow a ja
                mojego ex nie widzialam dobrych 5 lat wiec to co o nim wiem to z
                przekazow syna .
                >>
                > Zaraz, zaraz. A jak minęło 10 dni to ile razy zdążył już nie
                > zapłacić, co?

                Czy ja napisalam ,ze juz nie placi, przeczytaj pierwszy post stoi
                jak byk

                "poniewaz
                ona utrudnia mu kontakty nie ma zamiaru placic alimentow."

                > Nie tłumacz, tylko weź pod uwagę. Tak jak wziął Twój syn. Chcesz
                się
                > z nim dogadać? To postaraj się go zrozumieć, a nie wskakuj od razu
                w
                > rubryczkę "przerażające".
                Poglady syna sa dla mnie "przerazajce" bo mam inne wartosci podobnie
                jak byloby dla mnie "przerazajace"gdyby syn myslal ,ze pogrywanie
                tej kobiety dzieckiem jest w porzadku. Jak sie zapewne domyslasz w
                rozmowie z synem nie uzywalam slow "przerazajace" albo Twoj ojciec
                to...
                Wyrazilam tylko moje zdanie ,ze zamiary taty moga odwrocic sie
                przeciwko niemu i ze powinnien interesowac sie losem corki bo
                dziecku niczemu nie jest winne
                >
                > > nie w porzadku.Co mam rozumiec?.Nie uwazam jednak ,ze nie w
                > > porzadku zachowanie jednej strony upowaznia nas do tego
                > > samego.Zwlaszcza ,ze w tym wszystkim jest male dziecko
                >
                > I bardzo ładnie będzie jak nauczysz tego swojego syna. Tylko
                > najpierw musicie ustalić wspólnie że to faktycznie jest nie w
                > porządku. Jeżeli będziesz w ogóle ignorować ten aspekt, to się po
                > prostu nie dogadasz - i to na własne życzenie.
                Rany a co ja mam ustalac , to nie jest moja sprawa to sa dwie
                dorosle osoby i niech sobie robia co chca.
                Mnie dziwi zdanie w tej sprawie mojego syna i tylko w tym celu
                zalozylam ten watek,podobnie dziwiloby gdyby uznal za slyszne ,ze
                zakazywanie widzen z ojcem jest w porzadku.
                • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 16:21
                  annamariamuff napisała:

                  > > "Już widzę"? Cóż, to zastanów się może czy wszystkiego, o czym
                  się
                  > > dowiadywałaś od swojego syna nie kwitujesz właśnie takim "już ja
                  > > widzę jak twój ojciec...".
                  >
                  > Raczej nie bo gdyby tak bylo moj syn raczej by mi sie nie zwierzal.

                  Niekoniecznie.

                  > ojcu rozmawiamy wlasnie podczas jego wakacyjnych wyjazdow a ja
                  > mojego ex nie widzialam dobrych 5 lat wiec to co o nim wiem to z
                  > przekazow syna .

                  No właśnie. On am informacje z pierwszej ręki. Co nie znaczy że nie
                  zmanipulowane, no ale z pierwszej ręki.

                  > Rany a co ja mam ustalac , to nie jest moja sprawa to sa dwie
                  > dorosle osoby i niech sobie robia co chca.

                  Trzy dorosłe osoby. Syna też licz.

                  > Mnie dziwi zdanie w tej sprawie mojego syna i tylko w tym celu

                  No więc tu się nie ma co dziwić, bo ono jest logiczne. Ta logika
                  jest sterowana wagami przykładanymi do "danych wejściowych" i na tym
                  powinnaś się skupić (co zresztą, jak twierdzisz, robisz). Uświadomić
                  na czym polega wspólna opieka nad dzieckiem, nawet po rozwodzie i o
                  co chodzi w pieniądzach na dziecko. A wniosek juz się zrobi sam i
                  być może nie będzie już taki "przerażający".


    • iziula1 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:48

      Twój syn ma 17 lat. Tylko. W tym wieku przejmuje świadopogląd swoich
      rodziców. W tym wypadku ojca, chce mu zaimponować, zdobyć jego
      uznanie miłość etc. Nie dziwie się, że powtarza to co mówi ojciec i
      szczerze w to wierzy.
      Co możesz zrobić? Powiedz mu o swoich uczuciach, szczególnie
      ostatnie zdania z twego postu są b.szczere i ciepłe. Twój syn ma
      jeszcze do wyboru twój światopogląd. Jeśli bedziesz mu narzucać
      siłą zaprze się. Teraz musisz robić to delikatnie, subtelnie,
      bardziej przez czyny niż słowa. Podkreślaj, że za opiekę nad
      dzieckiem ponoszą odpowiedzialnośc obydwoje rodzicę a nie jedno -
      matka. Dla niego to jest "normalka" bo miał to przez prawie 15 lat
      życia przy tobie, tylko Ty o niego dbałaś ojciec był od świeta.

      Pozdrawiam
      Iza
    • jowita771 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 13:52
      Ja bym się nie rzucała za bardzo, tylko jakiś krótki komentarz w stylu "na
      ciebie też nie płacił", coś, żeby syn identyfikował się bardziej z siostra niż z
      ojcem, żeby poczuł, że to z nią jest po tej samej stronie barykady. W razie,
      gdyby syn się upierał, że ojciec płacił, to bym mu udowodniła, że jest inaczej,
      pokazując papiery z sądu.
    • nangaparbat3 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 14:57
      Te rozmowę z synem prowadzilas przez telefon? To podstawowy bląd- o naprawde waznych sprawach przez telefon sie nie rozmawia.
      Piszesz, że syn jest "w porządku" - byc moze bronil ojca nie tyle ze wzgledu na wlasne poglądy na temat odpowiedzialnosci za dziecko, ile dlatego, ze go (exa) skrytykowalaś.
      Sytuacji miedzy exem i jego dziewczyna nie znasz - nie wiadomo, co to znaczy "utrudnianie kontaktow", o co w ogole chodzi. Własciwe znany schemat: ona utrudnia kontakty, on odmawia alimentow - w sumie on w tej sytuacji nie ma innej broni w konflikcie. Bez sensu, ale tak czesto bywa.

      Na Twoim miejscu nie ocenialabym postepowania bylego męza, a w kazdym razie nie naciskalabym na syna, by ojca potępił. Pomysl częstych i dlugich rozmow wychwawczych z siedemnastolatkiem odłóz do lamusa. Rozumiem, ze juz powiedzialas synowi, ze postępowanie jego ojca uwazasz za naganne - i ok. Daj chlopakowi przemyslec, uporac sie z cała sytuacją - w końcu to jego ojciec i jego siostra, jest o wiele bardziej emocjonalnie zaangażowany niż Ty (chyba ze odreagowujesz teraz niepłacenie alimentow na Twojego syna, to byłoby zrozumiałe, ale niekoniecznie dobre).
    • sueellen Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 15:59
      Siostrzenica mojego mezczyzny ma 11 lat. Rodzice rozstali sie gdy miala 8.
      Ojciec jest fajniejszy, bo zabiera ja co drugi weekend a wtedy:
      - nie yrzeba codzic wczesnie spac
      - moze jesc co chce (wazy wiecej niz ja)
      - zabiera ja na koncerty, imprezy, do Disnaylandu w Paryzu
      - kupuje glupoty

      ale alimentow tez nie placi bo przeciez "ponosi koszty kiedy dziecko jest z nim"
      - dla przypomnienia - co drugi weekend.

      Matka jest zla, bo:
      - goni wczesnie spac
      - kaze odrabiac lekcje (takze w piatek przed wyjazdem do ojca)
      - w tygodniu nigdzie raczej nie zabiera
      - kaze jesc warzywa i inne niedobre rzeczy

      • miaowi Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 23:17
        Właśnie tak jest. Rodzic od święta jest fajny. Imponuje. Pozwala, bo to
        nie on potem ponosi konsekwencje na co dzień - jego stać na bycie
        wyluzowanym. Pozwala, nie dlatego, że mu zależy, tylko dlatego, że ma w
        tyłku. Ale prędzej czy później dzieciom otwierają się oczy. Często bywa
        to później.
      • c2h6 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 19.07.10, 09:38
        sueellen napisała:

        > Siostrzenica mojego mezczyzny ma 11 lat. Rodzice rozstali sie gdy
        miala 8.
        > Ojciec jest fajniejszy, bo zabiera ja co drugi weekend a wtedy:
        > - nie yrzeba codzic wczesnie spac

        A u matki trzeba w weekend chodzić wczesnie spać? Po co? Niech sobie
        odpuści, będzie miała kilka punktów dodatkowo.

        > - moze jesc co chce (wazy wiecej niz ja)

        Bez jaj, jeżeli ma nadwagę to przecież nie przez to że nie trzyma
        diety raz na dwa tygodnie. Ten zarzut jest dosyć bez sensu.

        > - zabiera ja na koncerty, imprezy, do Disnaylandu w Paryzu

        No to chyba dobrze?

        > - kupuje glupoty
        >
        > ale alimentow tez nie placi bo przeciez "ponosi koszty kiedy
        dziecko jest z nim
        > "

        No to do sądu, bez czekania.

        > - dla przypomnienia - co drugi weekend.
        >
        > Matka jest zla, bo:
        > - goni wczesnie spac

        To niech w weekendy nie goni.

        > - kaze odrabiac lekcje (takze w piatek przed wyjazdem do ojca)

        A po co w piątek? Niech dziecko jedzie do ojca z książkami i tam
        odrobi. Matce to ulży, ojciec zapozna się z nowym aspektem
        wychowania.

        > - w tygodniu nigdzie raczej nie zabiera

        Ojeciec też w tygodniu nie zabiera, tylko co drugi weekend. Zostaje
        drugie pół weekendów dla matki.

        > - kaze jesc warzywa i inne niedobre rzeczy

        Chyba nie tylko, skoro dziecko ma nadwagę.
    • falka32 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 18:24
      Moim zdaniem jedyne, co możesz zrobić, to obstawać przy tym, co syn nazywa
      "twoim poglądem". Tak, to jest twój pogląd. Tak, jego ojciec ma inne poglądy i
      wprowadza je w życie, dlatego on nie ogląda ojca na codzień a ty wypełniasz ojca
      obowiązki finansowe, ponieważ ojciec nie uważa tego za swój obowiązek. Ty masz
      taki pogląd, że przyzwoity mężczyzna tak się nie zachowuje oraz masz taki
      pogląd, ze tak się zachowują nieodpowiedzialni egoiści, którzy się zdarzają w
      męskim rodzie i nie szanujesz takich ludzi. Taki masz pogląd a twój syn niech
      sobie zrobi z tym poglądem co chce. W obecnej sytuacji krytykowanie ojca
      rzeczywiście nie ma sensu, bo będzie odebrane jako atak złej mamusi na biednego
      tatusia, ale twarde i bardzo asertywne wyrażenie swojego poglądu i swojej opinii
      na temat ojca, z zaznaczeniem, że to co robi ojciec nie jest normą społeczną. Bo
      na razie syn, oprócz wzorca waszej drugiej rodziny widzi też inny wzorzec na
      przykładzie właśnie waszym: można się nie widywać z dzieckiem i nie płacić
      alimentów i nic złego się nie stanie, matka się wszystkim zajmie a dzieci i tak
      będą ojca kochać. Więc czemuż miałby wybierać w przyszłości trudniejszą drogę
      bycia przyzwoitym facetem?
    • czar_bajry Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 16.07.10, 22:21
      17 latek jak najbardziej powinien zrozumieć.
    • zawsze.konserwa Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 17.07.10, 01:28
      Pewnie od charakteru, sytuacji i wielu innych czynników zależy. Ja
      mam 16-latka, ojciec większość jego życia nie płacił alimentów (o
      czym syn wie... bo niby czemu miałabym kłamać?), kontakt miał
      sporadyczny i nieregularny... raz co kilka dni (jak aktualna miłość
      go porzucała), a kiedy indziej raz na rok jak był szczęśliwy i
      dzieci do szczęścia nie potrzebował. Z jaka częstotliwością by się
      nie pojawiał drogę miał otwartą. Syn sam ocenił i w okolicy 10 lat
      stwierdził przy okazji dnia ojca, ze prezentu dla tatusia w szkole
      nie zrobił bo tatuś o dniu dziecka nie pamiętał. Podobnie ostatnio
      jako 16-to latek stwierdził, że na stare lata jak szklanke wody
      podać trza będzie to mnie i owszem... a ojcem się tak zajmie w razie
      potrzeby jak i ojciec nim się zajmował uncertain
      • verdana Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 17.07.10, 10:39
        Cóż, dla 17-latka utrudnianie kontaktow z własnym dzieckiem może być
        zachowaniem o wiele bardziej drastycznym niż nieplacenie alimentów.
        Jeśli ojciec jest autentycznie zmartwiony sytuacją, tęskni za córką
        to wcale się nie dziwię, ze 17-latek się wczuwa w jego polożenie.
        Raczej to o nim dobrze świadczy.
    • kawka74 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 17.07.10, 10:55
      Siedmio- czy siedemnastolatek - będzie myślał podobnie. Mechanizm rozumowania
      jest ten sam i powtarza się nader często w sytuacjach, w których dziecko jest
      wychowywane przez jednego z rodziców. Idealizowanie tego drugiego, próby
      przypodobania mu się, przejmowanie jego sposobu myślenia i jego argumentów są
      dość typowe.
      Domyślam się, że jest Ci zwyczajnie przykro, kiedy Twój syn wychowywany bez ojca
      powtarza jak papuga jego rewelacje, ale niewiele możesz z tym zrobić poza
      obstawaniem przy swoich poglądach i swojej wiedzy.
    • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 17.07.10, 13:02
      Dziekuje dziewczyny faktycznie pewnie nic z tym zrobic nie moge.
      Boje sie tylko ,ze kiedys to sie przerzuci na jego dorosle zycie i
      np bez skrupulow zostawi swoja partnerke z dzieckiem i oleje dziecko
      Wtedy to niestety bylby dla mnie dramat i porazka wychowawcza.
      Nie moge jednak zmienic przeszlosci i jego ojca ,Mysle ,ze z wiekiem
      kiedy juz nie bedzie tak infantylny ( a nadal jeszcze jest) moze
      bedzie potrafil spojrzec na to wszystko z innego punktu widzenia,nie
      mowie ,ze odetnie sie od ojca ale bedzie potrafil zaakceptowac ,ze
      decyzje ojca nie sa w porzadku co nie zmienia faktu ,ze ojciec jest
      ojcem.
      Poza tym w tym wszystkim szkoda tez tej dziewczynki . Bo z opowiesci
      syna, ktory poznal partnerke mojego ex wynika ,ze jest ona
      niewydolna wychowawczo.
      Mieszka u rodzicow w domu bez lazienki z wychodkiem ma juz 13
      latniego syna , ktory jest wychowany przez jej matke i ojczyma i
      takie to wszystko beznadziejne, podobno troche popija .Pewnie ta
      dziewczyna dobrego startu miec nie bedzie ani ojca ani matki, kogos
      kto by sie tym wszystkim zajal
      Siedze troche w zwiazku ze studiami w temacie adopcji i rodzin
      niewydolnych wychowawczo i wiem jak trudno potem to wszystko
      wyprostowac ehh zycie
      • falka32 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 17.07.10, 13:43
        Mnie się wydaje, że on musi mieć przeciwwagę w twoich poglądach, których ty nie
        boisz się wygłaszać, dokładnie tak samo, jak jego ojciec zapewne nie boi się
        wygłaszać. Faceci rzadko mają te same skrupuły, co kobiety, żeby jednak jakoś to
        dziecko ojca szanowało, bo ojciec to ojciec, choćby był ostatnim kutafonem,
        dlatego sposób, w jaki tłumaczą dziecku swoje "poglądy" ma zupełnie inną siłę
        rażenia, bo nie mają przed dzieckiem nic do ukrycia i są przekonani o własnym
        prawie do wypowiadania takich rzeczy uncertain. Jeżeli dodasz do siebie ojca pewnego
        siebie i matkę chroniącą przed dzieckiem dobry wizerunek ojca, choćby słowami
        "nie mów tak, to twój ojciec", to dziecko dostaje komunikat, że to ojciec jest
        ten ważniejszy, który ma rację a matka jest niżej w hierarchii stada, choćby
        mieszkali od siebie 1000 km. To kogo ma naśladować, jak nie ojca?
      • t3sia Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 18.07.10, 01:25
        A gdyby mu to spróbować uświadomić?

        Że skoro siostrzyczka pod opieką matki będzie miała raczej kiepskie
        dzieciństwo/życie, to taki Naprawdę dobry ojciec tym bardziej powinien walczyć o
        nią i o dobry start dla małej.
        Może na porównaniach uda mi się jakoś wyrazić - co jest lepsze? Skoro tobie
        Marcyś zepsuł lalkę to ty jemu też. I macie dwie zepsute lalki. (aktualna
        postawa ojca - "Ty mi szkodzisz, to ja Tobie (i dziecku) też, ha!")
        Czy też może - Marcyś zepsuł lalkę, próbujesz ją naprawić i więcej nie bawisz
        się z Marcysiem. Jest szansa że reszta przedszkolnego dnia będzie udana.
        (właściwa postawa ojca - skoro matka utrudnia, to on tym bardziej walczy o
        kontakt z małą, dba, również finansowo, o jej prawidłowe dzieciństwo. Bo tak
        postępuje rodzic który kocha).

        Warto chyba żeby syn pojął różnicę. Bo jakoś rozumiem Twoje obawy co do jego
        dorosłego życia.
        [na pocieszenie - miałam identyczną sytuację. Matka na co dzień, wychowująca,
        ojciec raz do roku, od rozrywek. I jakoś właśnie w tym wieku co Twój syn miałam
        gó...arski okres myślenia że postawy i zachowania ojca są lepsze. Trochę się
        podrosło i teraz mi głupio że w ogóle mogłam tak myśleć.]
        • annamariamuff Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 18.07.10, 08:54
          t3sia napisała:

          > A gdyby mu to spróbować uświadomić?
          >
          > Że skoro siostrzyczka pod opieką matki będzie miała raczej kiepskie
          > dzieciństwo/życie, to taki Naprawdę dobry ojciec tym bardziej
          powinien walczyć
          > o
          > nią i o dobry start dla małej.
          > Może na porównaniach uda mi się jakoś wyrazić - co jest lepsze?
          Skoro tobie
          > Marcyś zepsuł lalkę to ty jemu też. I macie dwie zepsute lalki.
          (aktualna
          > postawa ojca - "Ty mi szkodzisz, to ja Tobie (i dziecku) też,
          ha!")
          > Czy też może - Marcyś zepsuł lalkę, próbujesz ją naprawić i więcej
          nie bawisz
          > się z Marcysiem. Jest szansa że reszta przedszkolnego dnia będzie
          udana.
          > (właściwa postawa ojca - skoro matka utrudnia, to on tym bardziej
          walczy o
          > kontakt z małą, dba, również finansowo, o jej prawidłowe
          dzieciństwo. Bo tak
          > postępuje rodzic który kocha).
          >
          He he dzieki za dobre checi ale moj syn ma 17 lat nie siedem to
          porownanie to troche dla przedszkolakawink))
          Moj syn jest zagubiony ale nie niedorozwiniety swietnie sobie zdaje
          sprawe z ograniczen ojca i wie jaki jest.Rozmawialismy nawet o
          tym ,ze sytuacja jego siostry jest kiepska bo zadne z rodzicow sie
          nie sprawdza
          Wie ,ze ojciec nie jest w stanie zapewnic podstaw corce bo mieszka
          katem u rodzicow ,ma dorywcza prace i ogolnie niezbyt sobie radzi w
          zyciu.Co nie znaczy ,ze czasami nie powtarza jak papuga pogladow
          ojca no i wtedy wkraczam ja i prostujewink))
          > Warto chyba żeby syn pojął różnicę. Bo jakoś rozumiem Twoje obawy
          co do jego
          > dorosłego życia.
          > [na pocieszenie - miałam identyczną sytuację. Matka na co dzień,
          wychowująca,
          > ojciec raz do roku, od rozrywek. I jakoś właśnie w tym wieku co
          Twój syn miałam
          > gó...arski okres myślenia że postawy i zachowania ojca są lepsze.
          Trochę się
          > podrosło i teraz mi głupio że w ogóle mogłam tak myśleć.]
          Mam nadzieje ,ze u nas bedzie podobnie ale narazie sie denerwuje.
          Naszczescie mieszkamy daleko i te rewelacje mam raz -dwa razy w roku
          az strach pomyslec co by bylo gdyby ex mieszkal za rogiem
          • falka32 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 18.07.10, 09:39
            > Wie ,ze ojciec nie jest w stanie zapewnic podstaw corce bo mieszka
            > katem u rodzicow ,ma dorywcza prace i ogolnie niezbyt sobie radzi w
            > zyciu.

            I to pomimo braku obciążenia finansowego i czasowego związanego z opieką nad
            dziećmi... To jest argument, który możesz nieźle rozegrać. Pokazując synowi, że
            poglądy, które prezentuje ojciec, tak naprawdę cechują nie tyle prawdziwych
            honorowych mężczyzn, co nieudaczników życiowych. Którzy to potem nieudacznicy
            wszystko zwalają na to, że zły rząd, zły prezydent, zła kobieta i zły szef a
            cały świat ich prześladuje. Do wykorzystania przy procesie rozważania wzorów
            dorosłego życia z którymi się można identyfikować smile
          • morekac Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 19.07.10, 10:13
            Gdyby eks mieszkał tuż za rogiem - nie byłby taki idealny wink
    • marianna72 Re: czy 17 latek powinien juz rozumiec 20.07.10, 15:45
Pełna wersja