rodzinka na wakacjach

19.07.10, 23:57
Byłam na wakacjach ,ludzie mieszkający w pensjonacie nad nami urządzili 1 dnia
b. huczną imprezę-jakoś to wytrzymałąm, pomyslałam, że to tak jednorazowo w
końcu są wakacje.
Następnego wieczoru jednak to samo, a nawet gorzej.
Przyjrzałam się rodzince- 2 dzieci ,na oko 5 ,8 lat - dzieci puszczone
samopas, oni wynoszący kolejne butelki ,zgrzewki z auta.
Zwracanie uwagi raz, drugi, trzeci nie przyniosło skutku, w końcu się
wkurzyłam i wezwałam policję, sugerując ,że osoby pod wpływem alkoholu mają
pod opieką dzieci.
Policja przyjechała, popatrzyli z pobłażaniem, znaleźli jedną trzeźwą osobę ,
reszcie kazali iść imprezować do miasta, powiedzieli ,że to dom- teren
prywatny i nic złego się nie dzieje, udzielili pouczenia i nara.
Szczęka mi opadła...
    • nutka07 Re: rodzinka na wakacjach 19.07.10, 23:59
      A wlascicieli powiadomilas?
      • lykaena Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 00:04
        Właściciele byli na miejscu i to oni przyjęli razem ze mną i jeszzcze jednymi
        lokatorami policję, reszta wolała się nie wychylać.
        Nie wiem, może tak jest w miejscowościach wypoczynkowych, że lepiej napędzać
        biznes i nie przepłoszyć turystów, bo tacy imprezowi i z dziećmi to na pewno
        kasy zostawią.
        Właścicielka zagroziła im tylko wyrzuceniem z pensjonatu,ale oni wyjeżdżali
        pojutrze więc mieli to w d...
        • czar_bajry Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:39
          Właściciele byli na miejscu i to oni przyjęli razem ze mną i jeszzcze jednymi
          > lokatorami policję, reszta wolała się nie wychylać.

          Jak by właścicielom przeszkadzali to sami by im uwagę zwrócili, a oni chcieli
          tylko aby wilk był syty i owca cała.
          Nie przyszło Ci czasem do głowy iż tej nie wychylającej się reszcie po porostu
          zabawowe towarzystwo nie przeszkadzało?
    • sueellen Re: rodzinka na wakacjach 19.07.10, 23:59
      > Policja przyjechała, popatrzyli z pobłażaniem, znaleźli jedną trzeźwą osobę ,
      > reszcie kazali iść imprezować do miasta, powiedzieli ,że to dom- teren
      > prywatny i nic złego się nie dzieje, udzielili pouczenia i nara.
      > Szczęka mi opadła...

      A co mieli ich aresztowac?
      • lykaena Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 00:18
        Tak.
        I odebrać im dzieci.
        • figrut Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 00:34
          > Tak.
          > I odebrać im dzieci.
          Żartujesz ?
          • sueellen Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 00:39
            I co, zabrać dzieci do policyjnej izby dziecka? Ty sie dobrze czujesz?
          • lykaena Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 00:43
            hmmm..
            myslałam ,że to oczywiste ,wszak w rozmowie twarzą w twarz nie mrugam wciąż,
            liczę na inteligencję interlokutora
        • gabi683 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 06:43
          lykaena napisała:

          > Tak.
          > I odebrać im dzieci.



          Jasne masz z głową coś nie tak?
        • franczii Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 08:30
          ale byla jedna osoba trzezwa.
          A pozostale byly kompletnie zalane? Czy tez dzieci chcialabys im odebrac tylko
          zeby miec w koncu cisze?
        • czar_bajry Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:42
          lykaena napisała:

          > Tak.
          > I odebrać im dzieci.

          Jezu lykaena jaka Ty drętwa jesteś, trzeba było do sanatorium pojechać i to
          koniecznie z NFZ gdyż jak wyjazd prywatny top personel przymyka oko na imprezytongue_out
          Proszę napisz że upał Ci zaszkodził i trollujeszsad
    • ga-ti Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 03:05
      Za zakłócanie ciszy nocnej policja powinna ukarać (brat kilka lat temu dostał mandat 100 zł). Ale nie liczyłaś chyba, że dzieci im odbiorą? Też mam 2 dzieci, cały czas z nimi, wyjazd wakacyjny też, więc gdy już zasypiały, my "imprezowaliśmy" i chyba nie było żadnej trzeźwej osoby, bo nawet 70 letnia babcia popijała naleweczkę wink
      Pewnie, że dzieci puszczone samopas na wyjeździe, bo rodzice chcą się zabawić to kiepski scenariusz rodzinnych wakacji, ale w takim wypadku to w "wypoczynkowych" miejscowościach komisariaty pękały by w szwach od ilości dzieci.

      I widać, jak działa nowa ustawa wink
      • papalaya Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 07:46
        w weekend robiliśmy grilla, i my i goście byliśmy pod wpływem
        alkoholu, bylo wesoło, dzieci biegały samopas po domu i ogrodzie

        czy my i nasi goście kwalifikowaliśmy się do odebrania nam dzieci
        prze policję?
      • czar_bajry Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:46
        Pewnie, że dzieci puszczone samopas na wyjeździe, bo rodzice chcą się zabawić t
        > o kiepski scenariusz rodzinnych wakacji,

        wszystko zależy od tego co kto rozumie przez : samopas...
    • mara_jade73 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 08:18
      Mam nadzieję nigdy nie trafić w pensjonacie na takką sąsiadkę jak
      autorka wątku.
      • marianna1970 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:58
        Mam nadzieję nigdy nie trafić na taką lokatorke jak ty najpewniej jesteś jedną z tych weekendowych imprezowiczek do której non stop wzywana jest policja
        • mara_jade73 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 13:05
          Nik nigdy nie wezwał policji z mojego powodu. Uważam tylko, że
          nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. A sugerowanie odebrania dzieci
          bo rodzice wypili kilka piw na wakacjach jest po prostu podłośćią.
    • lola211 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 08:24
      Własciciele pensjonatu dali d.py.Takich gosci trzeba usunąc, nawet z
      pomoca policji, za zaklocanie ciszy innym.
      Ze pod wpływem i ze dzieci- tu wykazalas sie nadzwyczajnym
      przewrazliwieniem- nalezaloby zgodnie z twoja teoria jakies 3/4
      rodziców na wakacjach pociagac do odpowiedzialnosci.
      • shellerka Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:06
        nie moja droga, usunac nalezy takich ktorzy demoluja ci pensjonat, sieja
        zniszczenia i sa generalnie szkodnikami. natomiast impreza w przeddzien wyjazdu
        - jesli wlasciciele by ich usuneli, to jaka jest szansa ze za rok mieliby ich
        znowu jako gosci? co wiecej zapewne rozpowiedzieliby ludziom, ze zostali tak
        potraktowani i poszloby w miasto...

        ale oczywiście spokój osobisty autorki wątku jest najważniejszy.

        proponuję wybierać pensjonaty ukierunkowane tylko i wylacznie na emerytów.
        będzie lepiej.

        i nie - ja nie z imprezowych, ale decydując się na wakacje w mielnie / unieściu
        wiedziałam, ze muszę sie pogodzić z hałasem, wszechobecną rąbanką w stylu techno
        czy disco i co za tym idzie wrzeszczącą po nocach młodzieżą.
        • thegimel Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:15
          Jadąc z miejscowości turystyczne trzeba się niestety liczyć z tym, że będzie
          głośno. Jak mam ochotę na ciszę wynajmuję do domek znajomych, domek w górach, w
          okolicy tylko miejscowi, mało imprezowi raczej. Nie przyszło by mi chyba do
          głowy robić aferę o imprezę w pensjonacie. Zwłaszcza, że pamiętam, co my
          wyrabialiśmy na różnych wyjazdach w czasach turystycznych.
          • annakate odwrotnie 20.07.10, 09:32
            uważam, że jesli ktoś przez wypoczywanie rozumie huczne, zakrapiane imprezy to
            powinien sobie wynająć domek w głuszy i tam hulać ile dusza zapragnie nikomu nie
            wadząc. Ludzie cywilizowani, sypiający w nocy moga wypoczywać w jednym domu, bo
            sobie nie przeszkadzają. ja jestem z tych, którzy robia afery w pensjonacie - bo
            jesli w ofercie jest, że to pensjonat rodzinny, a nie dyskoteka to spodziewam
            się, że po 21 będzie względna cisza, co nie znaczy, że trzeba zgasic światło i
            isć spać oraz pić wyłącznie wodę - ale oczekuję, że można będzie położyc dziecko
            lub się spać, poczytać, odpocząć.
            • thegimel Re: odwrotnie 20.07.10, 09:42
              Niestety nawet jak w pensjonacie jest cisza, to obok jest dyskoteka albo coś w
              tym guście. Ja po prostu miejscowości turystycznych w pełni sezonu unikam jak
              ognia, bo walka o ciszę jest tam walką z wiatrakami.
              • lola211 Re: odwrotnie 20.07.10, 09:57
                Jezdze do miejscowosci turystycznych starannie wybierajac
                lokalizacje pensjonatu.Zadnych klubow, dyskotek i innych tego typow
                obiektów w poblizu.Tak wybieram i dlatego nie narzekam na zadne
                hałasy.Ale mogloby sie zdarzyc,ze trafilabym na takich wlasnie
                sasiadów.I wowczas wymagałabym od wlasciciela działan w celu
                umozliwienia mi spedzania czasu w komforcie, za który płace i mi sie
                nalezy.
                Jako wlascicielowi takiego obiektu duzo bardziej zalezaloby mi na
                takich gosciach jak ja niz na prymitywach, którzy nie potrafia sie
                zachowac i psuja wakacje wielu innym gosciom.
                • thegimel Re: odwrotnie 20.07.10, 10:47
                  Dlatego lepiej wiedzieć wcześniej gdzie się jedzie. Można znaleźć takie miejsce,
                  że nie będzie nikt przeszkadzał zanadto. Też nie lubię jak jest głośniej. Jestem
                  nadwrażliwa na hałasy, co mi niestety z domu rodzinnego zostało, rodzice lubili
                  poimprezować, często bez umiaru niestety i impreza w sąsiedztwie budzi we mnie
                  poczucie zagrożenia niestety.
                • kali_pso Re: odwrotnie 20.07.10, 11:16
                  > Jako wlascicielowi takiego obiektu duzo bardziej zalezaloby mi na
                  > takich gosciach jak ja

                  Nie żartuj- w miejscowości turystycznej, mając pensjonat itp. w
                  dobrym miejscu jeśli chodzi o lokalizację, z przystępnymi cenami-
                  nikt sobie Lykaeną i jej fochami głowy nie będzie zawracał- nie ona,
                  to przyjadą inni i interes dalej się będzie kręcił.
                  • lola211 Re: odwrotnie 20.07.10, 14:11
                    To nie sa zadne fochy.W regulaminie pensjonatów,gdzie jezdze jak byk
                    stoi, ze ma byc porzadek, w tym niezakłocanie ciszy innym
                    mieszkancom.Domagałabym sie od wlascicieli wyegzekwowania tegoz.W
                    innym wypadku - zwrot kasy i sie zegnamy.Plus oczywiscie opinia
                    negatywna ,gdzie tylko sie da.
                    Na szczescie trafiam na odpowiedzialnych ludzi, ktorzy dbaja o
                    wlasny interes, w tym zadowolenie normalnych klientów, którzy nie
                    przysparzaja im problemów jak glosne podpite towarzystwo.

                • shellerka Re: odwrotnie 20.07.10, 12:28
                  ja bym nie była taka hop siup do przodu z ocenianiem tamtych gosci jako
                  prymitywow. z obserwacji wiem, ze jest pewien rodzaj osob dla których karmi to
                  już jest alkohol, a jak widzą wino na stole, a obok dzieci to juz patologii sie
                  doszukuja i probuja wzywac sluzby specjalne....
                  a opis zachowania tego panstwa znamy z przekazu autorki watku. policja byla?
                  byla. mysle ze gdyby faktycznie cos bylo nie tak, to by chociaz mandat sprzedała.

                  • lola211 Re: odwrotnie 20.07.10, 14:21
                    mysle ze gdyby faktycznie cos bylo nie tak, to by chociaz mandat
                    sprzedał
                    > a.
                    Zle myslisz.Na moje wezwanie do grupki pijacych publicznie i
                    awanturujacych sie meneli przyjezdza radiowóz, policja spisuje z DO
                    i odjezdza.Koniec interwencji.Mimo, ze przepisy sa łamane.Dadza na
                    odczepnego upomnienie i tyle.

                    Nie chodzi o łamanie prawa tylko o brak kultury.Rowniez mocno
                    wkurzajacy i psujacy innym urlop.Nie jestesmy na urlopie sami, nie
                    przeszkadzajmy innym- prosta zasada.
            • czar_bajry Re: odwrotnie 20.07.10, 09:49
              annakate napisała:

              > uważam, że jesli ktoś przez wypoczywanie rozumie huczne, zakrapiane imprezy to
              > powinien sobie wynająć domek w głuszy i tam hulać ile dusza zapragnie nikomu ni
              > e
              > wadząc. Ludzie cywilizowani, sypiający w nocy moga wypoczywać w jednym domu, bo
              > sobie nie przeszkadzają. ja jestem z tych, którzy robia afery w pensjonacie - b
              > o
              > jesli w ofercie jest, że to pensjonat rodzinny, a nie dyskoteka to spodziewam
              > się, że po 21 będzie względna cisza, co nie znaczy, że trzeba zgasic światło i
              > isć spać oraz pić wyłącznie wodę - ale oczekuję, że można będzie położyc dzieck
              > o
              > lub się spać, poczytać, odpocząć.


              big_grinbig_grinbig_grin
              o matko aż monitor sobie oplułambig_grin
              słuchaj ta cisza to po dobranocce powinna byćtongue_out
              • urana Re: odwrotnie 20.07.10, 13:16
                > big_grinbig_grinbig_grin
                > o matko aż monitor sobie oplułambig_grin
                > słuchaj ta cisza to po dobranocce powinna byćtongue_out

                Rozumiem, że jesteś jednym z tych prostaków, którzy nie potrafią
                uszanować elementarnych, powszechnych zasad i są aspołeczni. Piją i
                drą się nocami, pod pretekstem urlopu, zakłócając ciszę, do której
                inni mają prawo?
                • czar_bajry Re: odwrotnie 21.07.10, 00:33
                  Rozumiem, że jesteś jednym z tych prostaków, którzy nie potrafią
                  > uszanować elementarnych, powszechnych zasad i są aspołeczni. Piją i
                  > drą się nocami, pod pretekstem urlopu, zakłócając ciszę, do której
                  > inni mają prawo?

                  Och co za mocne słowa, chyba ze wstydu więcej się tu nie pokażę.
                  Ja wyznaję zasadę żyj i daj żyć innym.
                  I widzisz zaskoczę Cię- ja praktycznie nie piję alkoholu a jak już to nie drę gęby.
                  A wczasy to nie wizyta w klasztorze jak chce się mieć ciszę i spokój to jedzie
                  się do sanatorium albo na jesieni. W kurortach zwykle jest gwarno i głośno. Na
                  całym w kurortach na całym świecie ludzie przyjeżdżający z dziećmi bawią się
                  nocami w knajpach a dzieci śpią w wózkach i nikogo to nie dziwi.
                  Powiedz mi jedno- wyjeżdżasz na wycieczkę, zamieszkujesz w hotelu a tam
                  codziennie jest dyskoteka na świeżym powietrzu- to co idziesz do recepcji o 22 i
                  każesz muzykę ściszyć?
                  • lola211 Re: odwrotnie 21.07.10, 08:13
                    Gwarno i glosno w kurortach moze byc- w miejscach do tego
                    przeznaczonych.Czyli wlasnie w klubach, dyskotekach, wesołym
                    miasteczku.I jesli ktos sobie zarezerwuje pokoj w takiej
                    lokalizacji, to sam sobie winien.

                    Natomiast w samym pensjonacie(który- tu niespodzianka- moze lezec z
                    dala od tyh wszystkich glosnych atrakcji)- tu sie mieszka,wypoczywa
                    i spi.Zupelnie jak w domu.A przeciez na co dzien od sasiadów
                    wymagamy cichego zachowania, nieprawdaz? Nie spotkalam sie do tej
                    pory ze zwyczajem, by w pensjonatach mozna bylo zachowywac sie jak
                    stado małp i jest to dla wszystkich jasne i zwyczajne.
              • annakate Re: odwrotnie 20.07.10, 18:56
                czar bajry, rozumiem, że nie słuszałaś o praktyce usypiania dzieci przed
                północą? ja na wakacjach z kilkulatkiem najbardziej lubiłam te chwile, kiedy
                dziecię już spało, a ja byłam jeszcze w formie, żeby poczytać, porozmawiać z
                dorosłymi, wypic kieliszek wina.
                No, coż... w końcu czego się spodziewać po kimś, kto śmiejąc się pluje w zasięgu
                pół metra...
                • czar_bajry Re: odwrotnie 21.07.10, 00:35
                  No, coż... w końcu czego się spodziewać po kimś, kto śmiejąc się pluje w zasięg
                  > u
                  > pół metra...

                  Tym razem to już czyszczenie monitora gwarantowanebig_grin
                  Wypij może ze dwa kieliszki tego wina to Ci zwieracze puszczą i będziesz
                  szczęśliwsza.
        • lola211 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 10:00
          > ale oczywiście spokój osobisty autorki wątku jest najważniejszy.
          >
          Oczywiscie.Ludzie powinni zachowywac sie tak, by nie przeszkadzac
          innym.We wlasnym mieszkaniu i na wyjazdach.Sadzilam, ze to
          oczywiste, ale widac nie.
          • gabi683 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:40
            lola211 napisała:

            > > ale oczywiście spokój osobisty autorki wątku jest najważniejszy.
            > >
            > Oczywiscie.Ludzie powinni zachowywac sie tak, by nie przeszkadzac
            > innym.We wlasnym mieszkaniu i na wyjazdach.Sadzilam, ze to
            > oczywiste, ale widac nie.

            Wiesz widać ze nie wyjeżdżasz za często i nie masz pojęcia o realiach.
            Ustka rok temu apartament przy promenadzie miałam strzelać aby po niej nie
            chodzili ? Od rana do wieczora?
            Świnoujście tydzień apartament przy promenadzie od rana do wieczora ludzie i
            sklepiki balety smile
            Po prostu w czasy wiadoma sprawa jak nie chcesz z ludźmi to jedz do pustelni
            www.pustelnia.com.pl/s,104,Klasztory-kamedulskie-w-Polsce.html
            • lola211 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 14:34
              Alez wyjezdzam co rok, dopiero co jestem po urlopie nad polskim
              morzem zreszta.Tylko nie wybieram lokalizacji przy głownej aorcie,
              gdzie przewijaja sie tabuny ludzi.Znajduje pensjonaty lezace z
              gboku, z tyłu, z dala od deptaków, ale ciagle blisko centrum.Cisza,
              spokoj, cudnie.Tylko modle sie o normalnych sasiadów.
            • mwiktorianka Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 21:33
              Jak wynajmuje sie apartament przy promenadzie to na nic innego jak hałas nie
              mozna liczyc.Tak sie składa,że ja tez od kilku lat jeżdże do Ustki apartamenty
              wynajmowałam w róznych miejscach,ale zawsze po spokojnej stronie miasta,gdzie
              większosc wczasowiczów to rodziny z małymi dziecmi.Nigdy nie narzekalam na
              całonocne imprezy sasiadów bo takowych nie bylo.Ja z tych co lubia cisze i
              spokój,nie dla kazdego wakacje to całonocne imprezy i pijaństwo.A cisza nocna
              obowiązuje wszedzie,na wakacjach tez.
    • kali_pso Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:29

      Hmmm...a o co Ci tak naprawdę chodziło?
      Twe serce nie mogło poradzić sobie z widokiem puszczonych samopas
      dzieci czy też marzyłaś o ciszy po 20?winkp
      • czar_bajry Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:51
        kali_pso napisała:

        >
        > Hmmm...a o co Ci tak naprawdę chodziło?
        > Twe serce nie mogło poradzić sobie z widokiem puszczonych samopas
        > dzieci czy też marzyłaś o ciszy po 20?winkp


        Po prostu żal tyłek ściskał że nie zaprosilitongue_out
    • czar_bajry Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:36
      A co Tobie przeszkadza że rodzinka na wakacjach wesoło spędza czas?
      Pojedź do byle którego hotelu w zagranicznym kurorcie i zobacz że wszędzie jest
      tak samo- ludzie się bawią.
      • pade Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 09:58
        Wy się nabijacie a ja marzę o ciszysmile
        Marzę o tym, żeby połozyć się z książką na kanapie, zdrzemnąć się w
        dzień, pogadać z mężem wieczorem i nie tylkosmile
        Tam gdzie jadę jest spokojnie i własnie dlatego wybrałam to miejsce,
        wiem, ze hucznych imprez nie będzie. Akurat w tym roku potrzebuję
        naładować baterie i chcę mieć ciszę!
        w zeszłym roku pojechalismy ze znajomymi, pogaduchy, śmiechy były
        prawie do rana dzien w dzień. Nikomu to nie przeszkadzało, bo
        wszyscy siedzieli do późna.
        Ja jestem z tych, co zwracają uwagę na to, czy komuś nie
        przeszkadzają. Uciszam dzieci, gdy widzę maleństwo w wózku, po 22
        staram się stonować rozmowy. Wg zasady: żyj i daj żyć innym.
    • broceliande Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 10:02
      lykaena napisała:

      > Przyjrzałam się rodzince- 2 dzieci ,na oko 5 ,8 lat - dzieci
      puszczone
      > samopas, oni wynoszący kolejne butelki ,zgrzewki z auta.
      > Zwracanie uwagi raz, drugi, trzeci nie przyniosło skutku,

      Ale co powiedziałaś? Żeby zajęli się dziećmi, czy, że za dużo
      zgrzewek?
      Jakie były objawy tego, że dzieci puszczone samopas?

      Dla mnie czepialstwo. Żadna zbrodnia. Alkohol można kupić legalnie.
      Naprawdę dwoje ludzi zrobiło huczną imprezę?
      Ejże?
      • kawka74 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 10:19
        > Naprawdę dwoje ludzi zrobiło huczną imprezę?

        Czemu nie?
        W zeszłym roku wybraliśmy miejsce teoretycznie ciche, jezioro w strefie ciszy,
        dyskoteka daleko, domki porozstawiane po lesie - i tak trafiła się trójka
        młodych ludzi, którzy zrobili sobie w nocy karaoke. Było ich tylko troje, ale
        ich wrzaski (zdecydowanie nie był to śpiew) plus muzyka na cały regulator dały
        efekt hucznego wesela.
        • broceliande Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 10:32
          A nie, młodzi to wiem.
          Raz jedni przywieźli sobie metrowe kolumny i puścili techno, aż
          szyby drżały w domkach.
          Z ludźmi z małymi dziećmi bym nie skojarzyła, ale kto wie?
          • kawka74 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:13
            > Z ludźmi z małymi dziećmi bym nie skojarzyła, ale kto wie?

            Wystarczy, że puszczą sobie muzyczkę, podniosą ton głosu (muzyczkę trzeba
            przekrzyczeć), wypiją po kilka piw - i zabawa na cały regulator. W nocy jest o
            tyle gorzej, że dźwięk o przeciętnym natężeniu wydaje się być wrzaskiem, co w
            połączeniu z imprezowym rozluźnieniem daje koszmarny efekt. Ci ludzie mogli w
            ogóle sobie nie zdawać sprawy, że ich posiadówka przy piwie dla postronnego
            odbiorcy jest nie do wytrzymania.
            Poza tym rodzice pięcio- czy ośmiolatków to nie takie znów staruszki, żeby
            chodzić spać o dwudziestej pierwszej i słuchać muzyki wyłącznie w miejscach do
            tego przeznaczonych. smile
            • franczii Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:37
              Ci ludzie mogli w
              > ogóle sobie nie zdawać sprawy, że ich posiadówka przy piwie dla postronnego
              > odbiorcy jest nie do wytrzymania.

              Dlatego trzeba na nich naslac policje i odebrac dzieci, a niech maja za swoje! wink
              • gabi683 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:43
                franczii napisała:

                > Ci ludzie mogli w
                > > ogóle sobie nie zdawać sprawy, że ich posiadówka przy piwie dla postronne
                > go
                > > odbiorcy jest nie do wytrzymania.
                >
                > Dlatego trzeba na nich naslac policje i odebrac dzieci, a niech maja za swoje!
                > wink



                I to jest właśnie świnia!
              • kawka74 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 11:50
                Koniecznie.
    • an_ni Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 10:35
      zrobilabym tak samo, nie cierpie tego typu wiochy robienia imprez w
      mieszkaniach, czy to w stalym miejscu zamieszkania czy na wyjazdach
      w pensjonatach
      od imprezowania sa knajpy, kluby a juz w ostatecznosci twoje wlasne
      duze podworko, dzialka gdzie wiesz ze nie przeszkadzasz sasiadom
      wlasnie w ten weekend pogonilam idiotow z sasiedniej klatki
      dzielacych sie swoimi ulubionymi przebojami po polnocy - a wiadomo w
      te upaly wszyscy spali przy otwartych oknach i chcac nie chcac
      musieli sluchac tej mieszanki hitow dla nastolatkow
      nie wiem jak to wytrzymywali najblizsi sasiedzi tych idiotow, ale do
      tej pory zachodze w glowe dlaczego nic nie zrobili dla swojego
      spokoju, nie trzeba robic awantur, wystarczylo wezwac ochrone
    • karra-mia Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 12:55
      Uważam, że jeżeli juz ci tak bardzo przeszkadzali, to powinnaś to zgłosić właścicielom domu i zostawić sprawę im do załatwienia. Właściciel decyduje, zcy ważniejszy jest dla niego taki klient jak ty, czy taki jak oni i podejmuje odpowiednie działania. A jeżeli nie podejmuje, znaczy się, ze akceptuje takie zachowanie, tak jak niektórzy akceptują zwierzęta domowe, małe dzieci itp.
    • urana Lykaena 20.07.10, 13:23
      Lykaena, czytając odpowiedzi na Twój wątek widzę, że patologia ma
      się w naszym kraju bardzo dobrze. Sporo forumowiczów jest
      zaskoczonych, że uważasz, iż pijanym osobom należy odebrać
      dzieci...Żenada... Ale czemu się dziwić, przecież niektórzy nie mogą
      działać sami przeciwko sobie...
      • lola211 Re: Lykaena 20.07.10, 14:23
        Picie alkoholu to nie zbrodnia, nie zyjemy w muzułmanskim kraju.
        Nie o picie chodzi , a o halas.
        • alicja_ala Re: Lykaena 20.07.10, 14:29
          patologia sprzedala butelki i pojechala do luksusowego pensjonatu
          aby dalej uprawiac swoj proceder, potem sprzedadza butelki z wakacji
          i bedzie na feriesmile
        • urana Re: Lykaena 20.07.10, 14:50
          Czytaj ze zrozumieniem...
      • franczii Re: Lykaena 20.07.10, 14:58
        Przeciez wyraznie bylo napisane, ze w towarzystwie byla jedna trzezwa osobabig_grin To
        o co ci chodzi?
        Poza tym nietrzezwym wedlug prawa sie jest po srednio 2 kieliszkach wina co
        wcale nie znaczy, ze utracilo sie zdolnosc do opieki nad dziecmi. Chore prawo
        teoretycznie pozwala na zabranie dzieci w takiej sytuacji ale na szczescie nie
        wszyscy ci co je egzekwuja potracili rozumy.
    • nutka07 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 14:51
      Wg mnie wlasciciele powinni to zalatwic. Sa gospodarzami to ich dom.
      Jezeli ktos chce sie bawic po 22 moze to robic ciszej albo isc do miasta. Nie
      wszystkie pensjonaty sa przy glownych ulicach czy deptakach, gdzie toczy sie
      jakies nocne zycie.
      Cisza nocna obowiazuje w godzinach 22-6 i to chyba jest oczywiste. Stosowanie
      sie do niej i oczekiwanie tego od innych nie jest fanaberia.
    • mia-emilia Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 15:38
      ja współczuję tym dzieciakom, super wakacje musieli mieć jak rodzice codziennie nawaleni. Byłam sama świadkiem jak "wczorajszy" tatuś wrzeszczał na synka żeby się w końcu zamkną, bo mu łeb pęka sad
      Bardzo mi go szkoda było sad
      • shellerka Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 17:10
        jezu.... tak się biorą plotki i programy typu uwaga.
        współczujesz dziecku, bo ta napisała, ze była impreza.
        a ty juz ze caly wyjazd rodzice nawaleni. a moze ta trzezwa osoba to byl wlasnie
        tatus?

        majgad....
    • lykaena o ludzie! 20.07.10, 17:10
      To wy jesteście jakieś dziwne ,przecież napisałam, że z odebraniem dzieci to był
      ŻART wink

      To były 3 rodziny- dokładnie 3 pary i jakiś facet- dochodzący.
      Tylko jedna rodzina miała dzieci, te dzieci biegały gdzieś po polach naokoło
      pensjonatu, a jak czegoś chciały od rodziców to pukały w okno ,żeby rodzice
      wpuścili je do mieszkania.

      Bardziej to mnie zdziwiła reakcja policji, właścicielka zwracała im uwagę kilka
      razy zagroziła ,że ich wyprosi,ale oni powiedzieli ,że ściszą muzykę i że i tak
      jutro wyjeżdżają więc bez przesady.

      W pensjonacie byłam 3 raz, właścicielka ma małe dzieci ,przyjeżdżają tam
      właściwie rodzice z dziećmi- najstarsze jakie tam widziałam to ok. 10 lat i
      starsi ludzie, pensjonat na uboczu, do najbliższych knajp około 1km.
      Cisza, spokój, ja pojechałam sama z niemowlęciem - po to żeby odpocząć.

      Poza tym wydaje mi się, że puszczanie samopas małoletnich dzieci po godzinie 24
      podlega pod jakiś paragraf....
      • kawka74 Re: o ludzie! 20.07.10, 17:28
        Oczekiwanie ciszy i spokoju w miejscu, które z założenia ma dostarczyć takich
        luksusów, okazuje się być co najmniej nie na miejscu. Hałasowanie po nocy
        świadczące o nieliczeniu się z pozostałymi gośćmi i właścicielem pensjonatu
        okazuje się być OK.
        Większych bzdur, niż w tym wątku, dawno nie czytałam.
        • lykaena Re: o ludzie! 20.07.10, 18:02
          Wiesz może ja i źle się wyraziłam, bo nie opisałam sytuacji obrazowo i wyszłam
          na kwokę wink
          Dodam, że zarówno ja z mężem i inni goście robili grille siedzieli w ogrodzie i
          na tarasie, właścicielka też miała gości i też piliśmy alkohol.
          Ale zachowywalismy się spokojnie, nie było głośnej muzyki ,krzyków, a dzieci
          spały spokojnie, a nie błąkały się - może i bawiąc w najlepsze wyrzucone z
          mieszkania zamkniętego na klucz.
          • kawka74 Re: o ludzie! 20.07.10, 19:02
            > Wiesz może ja i źle się wyraziłam, bo nie opisałam sytuacji obrazowo i wyszłam
            > na kwokę wink

            Pewnie trochę tak.
            Ale i tak wyszło dziwnie smile
            • anulka.p Re: o ludzie! 21.07.10, 01:08
              > Ale i tak wyszło dziwnie smile

              Normalnie, to norma na ematce. Tu rządzi duża wyrozumiałość do
              wszelakiej maści buractwa, a jak się nie podoba to się wyprowadź. Ty
              rzecz jasna, a nie burak.
              Ematki są taaakie tolerancyjne!
              • kawka74 Re: o ludzie! 21.07.10, 08:26
                Tu rządzi duża wyrozumiałość do
                > wszelakiej maści buractwa, a jak się nie podoba to się wyprowadź

                I tak się mam wyprowadzać i wyprowadzać, aż wyląduję we własnym domu...? Bo z
                każdego miejsca będzie mnie wypłaszała grupka wypoczywających inaczej?
                Coś tu jest nie tak.
          • scibor3 Re: o ludzie! 20.07.10, 23:19
            "i też piliśmy alkohol.
            Ale zachowywalismy się spokojnie, nie było głośnej muzyki ,krzyków, a dzieci
            spały spokojnie, a nie błąkały "

            Jak rozumiem, siedzieliście z ponurymi zaciętymi minami i "ćwiczyliście
            flaszkę"? Ależ patologia. To się nazywa w pełni rozwinięty alkoholizm. Byle się
            narąbać. Gratuluję i życzę szybkich odwiedzin opieki społecznej.
    • jkk74 Re: rodzinka na wakacjach 20.07.10, 18:51
      kurczę dlaczego większość z Was uważa, ze rozrwykowi wczasowicze to norma???
      dlaczego to ja mam się dostosować?
      cisza nocna w godzimnach 22-6 obowiązuje wszędzie...
      i w bloku na warszawskim osieglu, i w mrówkowcu w Krakowie i na kwaterze w
      Dębkach...
      oczywiscie, miejsowości turystyczne w okresie wyżu wyjazdowego rządzą się nieco
      luźniejszymi zasadami, ale jakies minimu przyzoitości obowiąuje...
      można urządzić grilla i pośmiać się i wypić, ale pamiętajmy że obok nas ktoś TEŻ
      WYPOCZYWA...
      nie bez powodu do takiego Władysławowa ściąga więcej młodzieży a np do Jastarnii
      więcej rodzin z dziećmi i ludzi starszych...

      zresztą - gdziekolwiek nie jesteśmy - wystarczy pamiętać, że obok nas są INNI
      ludzie... nie róbmy im więc tego, co nam by przeszkadzało...

      a jeszcze w kwestii tematu wątku... pewnie z rana rozszalałe i wariujące pod
      oknem imprezowiczów stadko dzieci niespecjalnie by im pasowało wink
      im znaczy imprezowiczom hehehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja