Co myśli rodzina

22.07.10, 20:02
Pytanie mam takie , czy wy w jakims stopniu przejmujecie się tym jak ocenia
was i wasze życie teściowa /matka czy ogólnie rodzina. Wiekszosc pewnie
napisze że ma to w tyłku , bo tak chyba powinno się do tego generalnie
podchodzić. Natomiast problem pojawia się wtedy gdy rodzina wyjątkowo
nastawiona jest na ocenianie innych. Ja naleze do osob które nie mówią o swoim
budżecie, nie informuje nikogo ile zarabiam , nie opowiadam na co pieniądze
wydaje. Nikt z nami nie mieszka , widujemy się sporadycznie ale jak już to
plotuje się o nas że nie mamy kasy niedawno np. kupiliśmy sobie nowe auto to
zamiast sie cieszyc że przysłowiowo nie dziadujemy, teściowa jęczy że pewnie
wzielismy kredyt i bedzie nam ciezko spłacac, lamentuje i żali sie dalszej
rodzinie.
Skąd sie to bierze ? Czy dlatego ze nie mowie o swoich dochodach rodzina
wnioskuje ze nie mam sie czym chwalić ? A moze dlatego ze nie melduje o kazdym
zakupie ? Moja teściowa np jest z tych osob które myslą ze jak jestesmy z
mężem szczupli to znaczy że musimy nie dojadać i oszczędzać na jedzeniu. Dla
niej smukła sylwetka nie jest dowodem na dbanie o siebie i ciało tylko
zdecydowanie świadczy o zaniedbaniu itd itd
Mi sie nie chce bawic w dementowanie tego co rodzinka mysli , udowadnianie na
co mnie stać ,jak zyję co jem ,bo to dla mnie śmieszne, nie odzywam się
zwyczajnie wiem swoje i tyle. Ale co słysze komentarze dotyczące naszej marnej
sytuacji finansowej zastanawiam sie z czego to sie bierze.
Dodam że mamy z mężem państwowe posady ja urząd miasta ,mąż wojsko oraz drugi
etat w sądzie.Nie korzystamy z opieki społecznej ani z żadnej innej pomocy bo
potrafimy na siebie zarobić i żyje mi sie całkiem ok nie nażekamwink
    • marzeka1 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:07
      "Mi sie nie chce bawic w dementowanie tego co rodzinka mysli ,
      udowadnianie na
      co mnie stać ,jak zyję co jem"-

      - i tego się trzymaj, robię podobnie, mam święty spokój, aczkolwiek
      ponieważ rodzice i teściowie już nie żyją, reszta rodziny nie wtrąca
      się w ogóle,a co sobie mówią, to już ich sprawa.
      • chloe30 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:09
        Ja nie demenetuję, bo nie wiem co gadają, na pytania zadawane wprost przez
        wścibską teściową pytam jej czy jest ze Skarbówki i kończę temat smile
    • broceliande Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:10
      Ja uważam, że to nic złego być szczerym.
      I wolę szczerze powiedzieć, że auto na kredyt/za gotówkę/już
      spłacone, niż narażać na jakieś domysły.
      • nadja11 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:15
        Nie bardzo wiesz rozumiem po co jakiekolwiek dociekania skąd się w rodzinie
        wziął nowy samochód np. mnie serio nie obchodzi za co brat męża buduje aktualnie
        dom ,choć jest jedynym żywicielem rodziny jak głosi moja teściowa. Widocznie ma
        , jeżeli nie gotówkę to przynajmniej zdolnosc kredytową i co mi z tego że się
        wypytam jak to u nich jest i dotre do tej wiadomosciwink?bezsens
        • nangaparbat3 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:19
          A nie widzisz różnicy miedzy szwagrem a synem?
    • panirogalik Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:18
      ja tam bym się cieszyła gdyby o mnie mówili że dziaduję, przynajmniej nikt by
      nie oczekiwał że im coś dam i nie byłoby rozczarowań.
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 20:23
      Nie mam sobie nic do zarzucenia co do mojego sposobu zycia wiec nie
      przejmuje sie tym co ktos sobie mysli. Choc moja rodzina nie
      plotkuje na ten temat albo nie wiem o tym, w kazdym razie mialabym
      to gdzies.
      O pieniadzach z nimi nie rozamawiam bo to nasza sprawa, rodzicow z
      ich kasy nie rozliczam przeciez.
      Gdyby moi rodzice zachowywali sie jak twoi tesciowie to
      powiedzialabym prosto z mostu ze sobie tego nie zycze. W twoim
      przypadku mame powinien utemperowac maz. W koncu wojskowy to ma
      wprawe w rozkazywaniu. No, chyba ze komentarz skierowany jest do
      ciebie to powiedz tesciowej ze bajki opowiada.
      • papalaya Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 22:31
        rodzice i teściowie znają z grubsza nasze finanse, bo to przecież
        najbliższa rodzina i nie żyjemy po przeciwnych końcach kuli
        ziemskiej i rozmiate "interesy" się przydarzają, ale nie wnikają w
        szczegoły...
        • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 22:40
          Ok zgoda. Nasi rodzice tez wiedza ze u nas ok, bo pytaja od czasu do
          czasu, ja ich tez. Chodzi mi o wdawanie sie w szczegoly, gdzie, ile
          i na co. Wiem ze gdy nie chce o czym mowic to nie mowie i rodziece
          to uszanuja. W naszych rodzinach wiadomosc o zakupie samochodu
          bylaby powodem do radosci i pytan o to jak sie jezdzi, ile pali itp.
          nie do lamentow. Gdyby moja matka zachowywala sie jak tesciowa
          autorki to jako jej corka powiedzialabym jej cos od siebie.
    • triss_merigold6 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 22:35
      Nie mam pojęcia co myśli ponieważ nie pytam.
    • lykaena Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 22:38
      Ani moi ani męża się nie wtrącają, nie dopytują, cieszą się z naszych wyjazdów,
      większych zakupów,o których akurat informujemy ,postępu budowy domu
      Ale nic ponadto.


      nażekam- grrrr to nie jest literówka)
    • szyszunia11 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 22:50
      teściowa, choc jest osobą zupełnie inną niż ja, nie ma w zywczaju oceniać mojego
      zycia, przynajmniej nic mi o tym nei wiadomo.
      co do mamy, to ona jest moją przyjaciółką, a ze zdaniem przyjaciół się liczę,
      tylko, że to w ogóle nie działa na zasadzie "oceniania życia". Co do cioć i
      wujków, to kontakt mam z rodzeństwem mojej mamy bardzo dobry, ludzie na
      poziomie, ja jestem ostwarta i nie mam oporów mówic o sobie bo nie czuję z ich
      strony zagrożenia/.
    • atenka11 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 23:15
      My bliska rodzone mamy bardzo mala: moja mama, ktora u nas pomieszkuje
      i nasze rodzenstwo. Mieszkamy blisko, widujemy sie czesto i
      orientujemy we wzajemnych finansach, bez szczegolow. Raczej z troski
      niz z samej ciekawosci. radzimy sie tez siebie nawzajem co do
      kredytow, formy zatrudnienia. A ze wszytskim zyje sie w miare dobrze i
      podobnie to sensacji ani plotek nie ma. Jak sa w dalszej rodzinie to
      mnie nie interesuja, bo nie znaja faktow, wodze fantazji moga puszczac
      nikt im nie broni.
      • edycia274 Re: Co myśli rodzina 22.07.10, 23:18
        Bo z rodziną to się pięknie tylko na zdjęciach wychodzi i to w środku by jak coś
        można by było wyciąć.....jakby się człowiek miał przejmować to by siwy łaził tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja