nadja11
22.07.10, 20:02
Pytanie mam takie , czy wy w jakims stopniu przejmujecie się tym jak ocenia
was i wasze życie teściowa /matka czy ogólnie rodzina. Wiekszosc pewnie
napisze że ma to w tyłku , bo tak chyba powinno się do tego generalnie
podchodzić. Natomiast problem pojawia się wtedy gdy rodzina wyjątkowo
nastawiona jest na ocenianie innych. Ja naleze do osob które nie mówią o swoim
budżecie, nie informuje nikogo ile zarabiam , nie opowiadam na co pieniądze
wydaje. Nikt z nami nie mieszka , widujemy się sporadycznie ale jak już to
plotuje się o nas że nie mamy kasy niedawno np. kupiliśmy sobie nowe auto to
zamiast sie cieszyc że przysłowiowo nie dziadujemy, teściowa jęczy że pewnie
wzielismy kredyt i bedzie nam ciezko spłacac, lamentuje i żali sie dalszej
rodzinie.
Skąd sie to bierze ? Czy dlatego ze nie mowie o swoich dochodach rodzina
wnioskuje ze nie mam sie czym chwalić ? A moze dlatego ze nie melduje o kazdym
zakupie ? Moja teściowa np jest z tych osob które myslą ze jak jestesmy z
mężem szczupli to znaczy że musimy nie dojadać i oszczędzać na jedzeniu. Dla
niej smukła sylwetka nie jest dowodem na dbanie o siebie i ciało tylko
zdecydowanie świadczy o zaniedbaniu itd itd
Mi sie nie chce bawic w dementowanie tego co rodzinka mysli , udowadnianie na
co mnie stać ,jak zyję co jem ,bo to dla mnie śmieszne, nie odzywam się
zwyczajnie wiem swoje i tyle. Ale co słysze komentarze dotyczące naszej marnej
sytuacji finansowej zastanawiam sie z czego to sie bierze.
Dodam że mamy z mężem państwowe posady ja urząd miasta ,mąż wojsko oraz drugi
etat w sądzie.Nie korzystamy z opieki społecznej ani z żadnej innej pomocy bo
potrafimy na siebie zarobić i żyje mi sie całkiem ok nie nażekam