anenka1988
25.07.10, 11:47
Zresztą nie musi to być znajoma, lecz np. ktoś z rodziny.
Miałam ci ja wczoraj taką sytuację... Otóż spotkałam koleżankę,
która pół godziny wcześniej była u fryzjera. W pierwszej chwili jej
nie poznałam, bo obcięła się na bardzo krótko. Może to tylko moje
wrażenie, ale ta fryzura do niej kompletnie nie pasuje. Ponieważ
jednak była bardzo zadowolona z tej zmiany, nie miałam sumienia
powiedzieć jej, że wcześniej wyglądała lepiej, więc powiedziałam
tylko dwa słowa: "Ładnie wyglądasz". Ona zaś na to: "Dzięki Anka!
Baśce i Marcie też się podoba. Fajnie wiedzieć, że koleżanki
podzielają mój punkt widzenia, bo Marek go na pewno skrytykuje".
Wtedy przypomniałam sobie, że jej mąż nigdy nie krył, iż najbardziej
zwraca uwagę u kobiet na włosy, a najbardziej podobają mu się
długie. Wyobrażam więc sobie jak bardzo musiał być rozczarowany, gdy
zobaczył swą małżonkę w krótkiej fryzurze i nie ukrywam, że czuję
teraz pewne wyrzuty sumienia, bo pewnie Aśka używa opinii swoich
koleżanek jako argumentu, że dobrze zrobiła tak się ścinając...
Z drugiej zaś strony - nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek była
świadkiem sytuacji, w której jedna znajoma krytykuje świeżą zmianę
fryzury u drugiej...
A czy Wam się kiedyś zdarzyło tak skrytykować zmianę wizerunku u
innej znajomej kobiety? Czy raczej też wolałyście lekkie kłamstewko?