Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej?

25.07.10, 11:47
Zresztą nie musi to być znajoma, lecz np. ktoś z rodziny.

Miałam ci ja wczoraj taką sytuację... Otóż spotkałam koleżankę,
która pół godziny wcześniej była u fryzjera. W pierwszej chwili jej
nie poznałam, bo obcięła się na bardzo krótko. Może to tylko moje
wrażenie, ale ta fryzura do niej kompletnie nie pasuje. Ponieważ
jednak była bardzo zadowolona z tej zmiany, nie miałam sumienia
powiedzieć jej, że wcześniej wyglądała lepiej, więc powiedziałam
tylko dwa słowa: "Ładnie wyglądasz". Ona zaś na to: "Dzięki Anka!
Baśce i Marcie też się podoba. Fajnie wiedzieć, że koleżanki
podzielają mój punkt widzenia, bo Marek go na pewno skrytykuje".
Wtedy przypomniałam sobie, że jej mąż nigdy nie krył, iż najbardziej
zwraca uwagę u kobiet na włosy, a najbardziej podobają mu się
długie. Wyobrażam więc sobie jak bardzo musiał być rozczarowany, gdy
zobaczył swą małżonkę w krótkiej fryzurze i nie ukrywam, że czuję
teraz pewne wyrzuty sumienia, bo pewnie Aśka używa opinii swoich
koleżanek jako argumentu, że dobrze zrobiła tak się ścinając...

Z drugiej zaś strony - nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek była
świadkiem sytuacji, w której jedna znajoma krytykuje świeżą zmianę
fryzury u drugiej...

A czy Wam się kiedyś zdarzyło tak skrytykować zmianę wizerunku u
innej znajomej kobiety? Czy raczej też wolałyście lekkie kłamstewko?
    • cleo1976 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 12:25
      Zawsze jestem szczera wobec znajomych jeśli chodzi o ocenianie
      wyglądu i tego samego oczekuję od nich. Jeszcze mi się nie zdarzyło,
      żeby się jakaś koleżanka obraziła na mnie za to, że powiedziałam, że
      według mnie wygląda niekorzystnie w jakimś stroju czy fryzurze.
      Zawsze zaznaczam jednak, że jest to moje zdanie, a nie jestem
      znawcą. Mi się może nie podobać a komuś innemu bardzo.
      • verdana Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 12:34
        Nie oczekuje szczerosci, bo zazwyczaj szczerość to zwykle chamstwo.
        Znasjoma obcięła włosy i jest zadowolona - chyba dobrze, zeby byla,
        a nie martwila sie, zę mnie się nie podoba.
        Widziałam akcję typu "Cos ty ze sobą zrobila, tka dobrze wyglądałas
        w dlugich wlosach, a teraz fatalnie" w wykonaniu mojej znajomej.
        Dziewczyna, ktora zmienila fryzurę bardzo się przejęła, wlosy nie
        odrosną, poczula się glupio - i po co - dla chwilowej satysfakcji
        powiedzenia przez kogos "wlasnej opinii". Ona się nie obraziła,
        tylko uznała, ze wyglada brzydko i nie czuła sie już piotrm dobrze w
        tej fryzurze - rozumiesz różnicę?
        Szczerze odpowiadam tylko w sklepie, gdy ktos przy mnie pyta czy ma
        sobie coś kupić, czy nie. Jesli chodzi o rzeczy nieodwracalne -
        czyli scięte włosy - nigdy.
    • deodyma Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 12:40
      ja juz wole milczec, niz sklamac.
      klamac nienawidze, ale tez nie jestem bez serca i zdaje sobie sprawe
      z faktu, ze moglabym zrobic komus przykrosc.
      jesli to by byla tylko znajoma, przemilczalabym ten fakt i zmienila
      temat na inny.
      jesli bylaby to moja przyjaciolka, ktos naprawde zaprzyjazniony,
      powiedzialabym prawde.
      • verdana Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 12:42
        W takim wypadku "prawda" nie istnieje. Istnieje tylko Twoja opinia.
        A to spora różnica.
        • iuscogens Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 13:05
          zdarza mi się skłamać w takiej sytuacji. nie powiedziałabym komuś prosto w
          twarz, ze źle wygląda.
        • montechristo4 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 13:07
          mówię szczerze swojej siostrze i od niej oczekuję tego samego.
          Znajomym - jezeli nawet uważam, że wyglądają fatalnie - nie mówię,
          bo i po co?
          Miałam kiedyś koleżankę, niebrzydką, ale nie jakąś piękność, która
          bezustannie domagała się zachwytów na swój temat. Męczące to było tongue_out
    • vefa Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 13:35
      Nie, nie mówię gdy coś mi się u kogoś nie podoba, bo jaki miałabym w tym cel?
      W takiej sytuacji, jeśli już chciałabyś, aby koleżanka znała Twoją opinię to
      zaczekałabym aż jej włosy odrosną i wtedy powiedziała - wiesz, w tej fryzurze
      lepiej wyglądasz niż na krótko, zdecydowanie bardziej mi się podobasz. Fajnie
      bylo, ale w dłuższych lepiej... czy coś takiego.

      Czasem ważniejsze jest to, jak coś powiemy od tego co to naprawdę jest.
      • verdana Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 13:43
        A wlasciwie dlaczegó mowic prawde tylko w wypadku wyglądu?
        Matce, pytajacej czy noworodej jest ładny, odpowiadamy "Bardzo
        brzydki". Bo prawda najważniejsza.
        • majenkir Re 25.07.10, 14:27

          Do walenia prawdy to jest forum big_grin.
          Dla znajomych - slodkie klamstwa wink.
        • gazeta_mi_placi Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 11:50
          Żadna znajoma mi mama nie wmawiała nikomu i nie pytała czy jej brzydkie (lub normalne) dziecko jest ładniutkie.
          Jakoś miały jednak dużo samokrytycyzmu.
          Najwyżej mówiły,że podobne z tego a z tego do nich lub do ojca...

    • o.el Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 16:00

      Nie, po prostu milcze, nawet gdy ktos w mojej obecnosci chwali wyglad
      znajomej, ktora zle wyglada, milcze, udajac, ze mnie to nie interesuje.
    • kali_pso Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 16:36

      Nie, nie mówię.
      Nie odzywam się, nie mówię nic, zamiast fałszywego zachwytu wolę
      udać, że nic nie widzę.
      A modlę się w duchu, aby nikt mnie nie zapytał o opinię..heheheheh
    • koleandra Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 17:06
      Gdy ktoś spyta, odpowiadam zawsze szczerze, delikatnie ale szczerze.
    • hanalui Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 17:41
      Jesli mi sie cos nie podoba (rzecz, wyglad, fryzura) to nie mowie
      nic, no chyba ze to niezauwazone podarte rajstopy, jakas plama czy
      cos w tym stylu. Jesli mi sie cos bardzo podoba to owszem pochwale.
      Za to znam kilka osob ktore wrecz specjlizuja sie w krytykowaniu
      wygladu, rzeczy, fryzur ladnych i gustowych tylko po to by
      wlascicielka nie czula sie zbyt fajnie. Na cale szczescie jak dla
      mnie akurat te osoby sa pozbawione gustu zupelnie lub inaczej maja
      bardzo tandetny gust
    • robertmar1 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 19:03
      Taaa... Wszystkie znajome kłamią kobiecie, że wygląda wspaniale, a
      potem jej mąż ma wrażenie, że jest nienormalny, bo tylko on
      zobaczył, że żona się zwyczajnie oszpeciła i w dodatku nie da sobie
      tego wytłumaczyć; często zresztą brnąc w dalsze "szaleństwa"...
    • kota_marcowa Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 20:52
      To czy mówię zależy od sytuacji.
      Ostatnio bardzo bliska mi osoba wypełniła sobie zmarszczki kwasem
      hialuronowym, według mnie miała jednak za dużo luźnej skóry trzeba
      było wstrzyknąć dużo kwasu by wygładzić twarz i (tu zaznaczam, że to
      moja subiektywna opinia) wygląda teraz chomikowato. Sama
      zainteresowana jest zachwycona swoim nowym wyglądem. Nie miałabym
      serca jej skrytykować, chyba, że wyglądałaby naprawdę źle - wtedy
      powiedziałabym aby tego więcej nie robiła. I tu widzę podobieństwo z
      sytuacją autorki - koleżance podobała się nowa fryzura, a autorce
      wątku nie (ale to było jej subiektywne odczucie). Myślę, że
      gdyby postawić 10 osób i zapytać je o zdanie to połowie by się
      podobało, a połowie nie.

      Natomiast ktoś poruszył kwestię obiektywnej oceny czy np. w
      kupowanym czy zakupionym juz ciuchu wyglądamy dobrze czy nie, czy
      lepiej nam w krótkich czy długich włosach. Na takie pytania ja i
      osoby mi bliskie udzielamy uczciwych odpowiedzi.

      No i oczywiście dużo zależy od tego jak to powiemy.
      "Wyglądasz okropnie w tej nowej fryzurze i w krótkich włosach ci
      zupełnie nie do twarzy"
      Powiedzenie tego osobie zadowolonej ze swojej nowej fryzury to
      zwykła złośliwość i chamstwo. Jeżeli ktoś już koniecznie musi
      wyrazić swoją opinię to w taki sposób by nie zranic niczyich uczuć
      np. "wyglądasz dobrze, chociaż mi bardziej podobasz się w długich
      włosach ale to tylko moje zdanie "
      Ja w ogóle należę do osób, które nie lubią sprawiać przykrości
      innymsmile
    • deodyma Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 21:05
      wlasnie przypomniala mi sie taka historyjka, ktorej to ja i maz
      bylismy mimowolnym swiadkiem jakies 2 tyg temu.
      na rynku w naszym szly przed nami dwie babki w wieku ok 30 lat a z
      naprzeciwka szla szybkim krokiem kobietka w srednim wieku.
      jedna z tych mlodszych znala tamta, przywitaly sie wiec i ta mloda
      mowi tak:
      -alez pani ma piekny kolor wlosow! i w ogole jak ladnie pani wyglada.
      tamta zadowolona z komplememtu podziekowala, zamienily pare slow i
      ze sie kobieta spieszyla, pozegnala sie i popedzila w swoja strone.
      wtedy slyszymy z mezem, jak ta prawiaca komplementy wczesniej tamtej
      mowi do kolezanki:
      -o ku...! ale sie odpie...la!
    • imasumak Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 21:12
      W tym konkretnym przypadku można było powiedzieć np: fajna fryzura ale wolę
      Cię w długich włosach
    • sebaga Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 21:25
      staram sie komentowac tylko jak mi sie podoba. A jak nie, odpowiadam
      wymijajaco, zwykle mówię: nie w moim stylu. Ale powiedziec komus, ze
      co s jest brzydkie? nieee, po co ranic? Dzisiaj mi przyjaciólka
      pokazywala co kupila swojej malej, jak bylo nie fajne, mowilam np:
      nie lubie czerwonego, ale kroj fajny itd smile
      • phantomka Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 23:31
        Nie mowie takich rzeczy, a juz tym bardziej jezeli dotyczy to zmian
        w wygladzie typu wlasnie fryzura. No bo co to da, ze ja jej
        powiem "wygladasz gorzej niz przed wizyta u fryzjera" Poleci dokleic
        sobie wlosy? Moge ew. za jakis czas napomknac, ze w dluzszych
        wlosach wyglada lepiej.
    • figrut Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 23:38
      Jeśli rzecz dotyczy bliskich znajomych lub rodziny, mówię wprost, że
      mnie nie bardzo ta fryzura-ubranie-wygląd się podoba. Nigdy nie mówię
      nic w stylu "ale koszmar", bo w ocenie wyglądu trudno o całkowity
      obiektywizm. Mam taką paskudną cechę, że nawet nieznajomych potrafię
      zaczepić w sprawie wyglądu, ale nie jest to nigdy chamskie (choć ludzie
      są różni i mogą to za chamstwo uznać). Jeśli coś mi się podoba, mówię
      otwarcie, że pięknie/super/wygląd zmieniony na lepsze.
      • gryzelda71 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 09:17
        Mam taką paskudną cechę, że nawet nieznajomych potrafię
        zaczepić w sprawie wyglądu, ale nie jest to nigdy chamskie (choć ludzie
        są różni i mogą to za chamstwo uznać).

        I jak to wygląda?Idziesz ulicą widzisz pannę w nietwarzowej(niefigurowej)kiecce
        i mówisz jej:przepraszam,ale źle pani w tym fasonie wygląda?
        • figrut Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 09:29
          > I jak to wygląda?Idziesz ulicą widzisz pannę w
          nietwarzowej(niefigurowej)kiecce
          > i mówisz jej:przepraszam,ale źle pani w tym fasonie wygląda?
          Nie, nigdy w ten sposób. Nie krytykuję wyglądu, a "zauważam" coś
          bardzo ładnego, co aż się prosi o wyeksponowanie, a często ginie w
          makijażu czy ubiorze. Naturalnie nie zaczepiam każdego na ulicy, a
          niektóre osoby i tu kieruję się intuicją, bo nie każdemu można
          cokolwiek podpowiedzieć. Nie, nikt mi nigdy nie dał za to w pysk. To
          zwykle uwaga na zasadzie komplementu.
    • elza78 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 23:38
      ja zazwyczaj nei mowie nic w takich sytuacjach nie lubie psuc komus humoru
    • alanis11 Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 25.07.10, 23:53
      Notorycznie to robię , kłamię zapytana , jestem takim typem osoby że nie umiem
      powiedziec nikomu (oczywiscie pytana ) że wygląda fatalnie , że mi sie nie
      podoba czy wprost kogoś skrytykować , dlatego wole nie być pytana bo jak mi się
      nie podoba to po prostu milczę.
    • franczii Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 08:47
      Nie zdarza mi sie krytykowac, zwykle potrafie znalezc w cudzym wygladzie cos, co
      moge szczerze pochwalic i chwale to. Nie mialam sytuacji, zeby kazdy szczegol
      wygladu byl kompletna klapa. Zdarza sie, ze ktos zaliczy modowa wpadke i wyglada
      mniej korzystnie, lub podkresli jakis mankament ale to sa naprawde pojedyncze
      przypadki, takie wypadki przy pracy. Gdyby dobra kolezanka ciagle ubierala sie
      niekorzystnie to moze bym jej cos zasugerowala.
      W sytuacji z wlosami nigdy nie krytykuje. Jesli kolezance bylo slicznie w
      dlugich wlosach to jest po prostu ladna kobieta i nie wierze, ze sciecie wlosow
      az tak jest w stanie jej urodzie zaszkodzic , zeby wymagalo to mojej
      interwencjitongue_out Zwlaszcza jesli kolezanka zadowolona. Poniewaz sama tez bardzo
      lubie dlugie wlosy to zdarzylo mi sie powiedziec jednej kolezance, ze moze
      szkoda obcietych wlosow bo ma tak piekne i geste, ze po prostu dlugie sa
      bardziej efektowne i krotka fryzura nie wydobywa ich wyjatkowego piekna ale nie
      bylo to w tonie krytyki a raczej zachwytu nad samymi wlosami i kolezanka
      slusznie odebrala to jako komplementbig_grin
      Zreszta wlosy maja to do siebie ze odrastaja.
    • czar_bajry Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 09:12
      Zdarzyło mi się skłamać jak i skrytykować wszystko zależy od tego do kogo.
      Do bardzo bliskiej przyjaciółki z która znamy się jak łyse konie zawsze powiem
      prawdę nawet jak to niekoniecznie będzie miłe dla niej i mam pewność że ona
      zrobi to samo, tak więc mam pewność iż komplementy z jej strony są prawdziwesmile
      Niestety są też takie osoby co do których nie wchodzi w grę nic innego jak
      lekkie kłamstwo.
      • czar_bajry gdzie się podziały 26.07.10, 09:32
        forumowe emamy które zawsze mówią to co myślą i są z tego takie dumne?
        Zawsze powiedzą drugiej foremce że ma brzydkie dziecko, sama jest kaszalotem-
        chociaż nigdy jej na oczy nie widziały, jest patologią, wyrodną matką, kretynką,
        rasistką i ogólnie rzecz ujmując wredną sukątongue_out
        I na dokładkę takie dumne są z siebie bo przecież prawdę powiedziały.
        A tu proszę oprócz nielicznych prawdomównych wyjątków same taktowne i delikatne
        dziewczyny.
        Cudtongue_out
        • blekitny.zamek Re: gdzie się podziały 26.07.10, 10:11
          Te forumowe mamy,jak zauważyłaś,są tylko na forum..

          Ja nie lubię kłamać,więc jak coś mi się nie podoba,to po prostu się nie
          odzywam.A jak ktoś koniecznie chce znać moją opinię,to usłyszy,tylko w wersji
          delikatnej.
          Bo jak ktoś słusznie zauważył,to kwestia gustu.Mnie się może nie podobać,a 50
          innym osobom tak.
        • gazeta_mi_placi Re: gdzie się podziały 26.07.10, 11:46
          Może ich koleżanki z reala faktycznie są ślicznymi kobietami z ładnymi dziećmi a
          nie takimi pasztetkami jak niektóre tutejsze Mamy big_grin
    • tully.makker Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 10:31
      W kazdym mozna znalezc cos, co mozna pochwalic. Mozna tez stwierdzic
      fakt, nie wartosciujac - np O masz nowa fryzure - gdzie bylas u
      fryzjera? ( nie dodajemy juz - zebym mogla unikac tego salonu wink)
    • morgen_stern Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 11:35
      Nigdy, najwyżej powiem, że "wolę cię w tamtej bluzce" itp.
      Intencja jest w oku patrzącego, moje oko jest łagodne i wyrozumiałe
      wobec przyjaciół i znajomych wink czego jak widać nie można powiedzieć
      o innych "koleżankach" tongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Skłamałyście kiedyś chwaląc wygląd znajomej? 26.07.10, 11:44
      Nie potrafię i nie umiem kłamać.
      Raz spotkałam koleżankę która w międzyczasie zmieniła fryzurę (bardzo).
      Widziałam,że chce usłyszeń komplement,ale mi się ona nie podobała,więc
      milczałam,jakoś nie potrafię być na siłę fałszywa uncertain
      A dziewczyna fajna,bardzo ją lubię..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja