green_nuska
25.07.10, 19:48
...najpierw idą do fryzjera, ścinają sobie włosy w jakiś asymetryczny, trudny do ułożenia sposób, czy mocno cieniują, a potem i tak na codzień nie układają tych włosów (bo nie potrafią) tylko chodzą uczesane na odwal się. Nie twierdzę, że wszystkie kobiety tak robią, bo widzę na ulicy mnóstwo babek ze świetnie ułożonymi fryzurami, ale widzę też mnóstwo takich, które w owczym pędzie idą do fryzjera, pokazują gazetę ze zdjęciem jakiejś pani i mówią "chcę mieć taką fryzurę" nie zastanawiając się kompletnie, że na drugi dzień fryzura sama się nie ułoży, że trzeba to potrafić. Ja mam dwie lewe ręce do takich rzeczy, więc ścinam włosy klasycznie, tak, żeby nie musieć potem szaleć z tonami lakierów, żelów i szczotkami. Często widzę i znam takie przypadki że fryzura staje się taka jak być powinna dopiero, gdy zbliża się impreza i dziewczyna idzie się uczesać do fryzjera, a w dni powszednie to masakra jakaś na tej głowie.