Nie rozumiem, dlaczego kobiety...

25.07.10, 19:48
...najpierw idą do fryzjera, ścinają sobie włosy w jakiś asymetryczny, trudny do ułożenia sposób, czy mocno cieniują, a potem i tak na codzień nie układają tych włosów (bo nie potrafią) tylko chodzą uczesane na odwal się. Nie twierdzę, że wszystkie kobiety tak robią, bo widzę na ulicy mnóstwo babek ze świetnie ułożonymi fryzurami, ale widzę też mnóstwo takich, które w owczym pędzie idą do fryzjera, pokazują gazetę ze zdjęciem jakiejś pani i mówią "chcę mieć taką fryzurę" nie zastanawiając się kompletnie, że na drugi dzień fryzura sama się nie ułoży, że trzeba to potrafić. Ja mam dwie lewe ręce do takich rzeczy, więc ścinam włosy klasycznie, tak, żeby nie musieć potem szaleć z tonami lakierów, żelów i szczotkami. Często widzę i znam takie przypadki że fryzura staje się taka jak być powinna dopiero, gdy zbliża się impreza i dziewczyna idzie się uczesać do fryzjera, a w dni powszednie to masakra jakaś na tej głowie.
    • tempera_tura Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 20:05
      Z braku doświadczenia w tej kwestii. Ja raz popełniłam taki błąd i będzie to ostatni raz.
    • elza78 Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 20:55
      dlatego nosze dlugie wlosy i nie mam problemu smile
    • sebaga Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 21:00
      ja tez chodzę ze zdjęciem do fryzjera smile Ale staram się na codzień
      ukladac tak jak ma byc.. Oczywiście tak dobrze jak od fryzjerki nie
      jest niestety. Ale nie wyszlabym z domu bez ułozenia, a tez widuje
      takich pań wiele, wlosy wycieniowane i tylko umyte, wisza takie
      nierowne nitki bez sensu.. Jak mi sie nie chce ukladac zakladam
      czapke big_grin
    • indigo_kid Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 21:11
      Ja zawsze fryzjerowi zaznaczam, że na co dzień mogę tylko umyć i
      uczesać włosy, więc fryzura ma być nieskomplikowana i nieczasochłonna w
      obsłudze.
      Noszę różne fryzury, cieniowane, równe, asymetryczne, itd raczej
      półdługie. Mój fryc mi pokazuje (jeżeli mi robi na łowie coś nowego),
      jak mogę się czesać na co dzień i jak na specjalne okazje. Jednak, żeby
      dobrze włosy wyglądały odwiedzam go max raz na 6-7 tygodni (dużo zależy
      od długości włosów).
      • blue_piwwonia Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 22:13
        ja też kocham długie włosy,na co dzień można je fajnie spiąć a od
        święta super ułożyć z pomocą fryzjera.No,ale nie wiem,jak się
        sprawdzą,gdy urodzi się w marcu moje dziecko
        • phantomka Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 22:45
          Dobry fryzjer to taki, ktory bezmyslnie nie strzyze wlosow, bo pani
          przyniosla zdjecie z gazety. W salonie, do ktorego chodze, najpierw
          fryzjer oglada wlosy (dobrze, zeby przed pierwsza wizyta nic z
          wlosami nie robic) pyta, ile mam czasu na robienie fryzury, jak je
          ukladam, itp. I moja fryzjerka pewnych rzeczy mi nigdy nie zrobi na
          glowie, bo wie, ze sobie nie poradze z ukladaniem ich.
          • sebaga Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 22:53
            no coz, chodzialam do takiego fryzjera artysty, co zdjecie
            potraktowalby za zniewagę.. I placilam trzy razy tyle co teraz..
            izawsze wychodzilam niezadowolona. Wiem wiem, nie trafilam na TEGO
            wlasciwego blabla bla,.. Teraz chodze ze zdjeciem, place mniej i
            jestem zadowolona big_grin
            • sebaga Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 22:55
              ups, za duzo piję, CHODZILAM mialo byc oczywiscie
    • el_jot Re: Nie rozumiem, dlaczego ciebie to obchodzi 25.07.10, 22:22
      jakie mają fryzury inne, obce dla ciebie kobiety?
      • green_nuska Re: Nie rozumiem, dlaczego ciebie to obchodzi 26.07.10, 12:33
        A obchodzi i jużsmile Po to mam oczy żeby obserwować i wyciągać wnioski. Nie będę chodziła ulicą i pilnowała się żeby broń Boże nie spojrzeć na nikogo i nie zastanowić się dlaczego ma takie włosy czy taki strój. Jedni się przyglądają damskim stopom w klapkach i oceniają ich wygląd, inni męskim stopom w sandałach i skarpetkach, a ja zaniedbanym fryzurom, które pierwotnie miały być szałowe. Rozmumiem jeśli ktoś raz popełni taki błąd, ale jeśli ktoś notorycznie chce mieć modne, awangardowe ścięcie, a potem łazi jak półmietło, to już dla mnie głupota jest i tyle.
    • lykaena Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 22:36
      Ja to akurat mam odwrotnie, "widzę" fryzurę i fryzjer/ka ścina - ja ją/jego
      poprawiam w trakcie.
      Po przyjściu do domu(szybkim krokiem) myję , układam i jest idealnie - jest to o
      co mi chodziło smile
      A do fryzjera chodzę ponieważ sama nie obetnę włosów, o jedną parę oczu mam za
      mało.
      • makaronnauszy Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 25.07.10, 23:36
        Ja poszłam do fryzjera ze zdjęciem, fryzjerka na to że ta fryzura będzie lepsza
        na lato a teraz ma inny pomysł. Ustaliłyśmy że pani skróci lekko grzywkę po
        skosie, zwykle patrzę na ręce ale jak miałam obcinaną grzywkę to zamknęłam oczy,
        gdy je otworzyłam aż się przestraszyłam ... pani z jednej strony zostawiła mi
        pół centymetra grzywki. Pani szła w zaparte i mówiła że tak będzie najlepiej po
        ukończonej pracy widząc ze nie jestem zadowolona z efektu pani dodała "Za dwa
        tygodnie jak włosy lekko odrosną będzie ślicznie"..... nie byłocrying nawet za
        miesiąc crying
        Oczywiście zmieniłam fryzjera i jest ślicznie od razu a nie za dwa tygodnie wink
    • allija Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 01:27
      problem o którym piszesz nie zależy od kobiet tylko ich fryzjerów.
      Dobry fryzjer powinien obciąć włosy tak żeby niemal same układały
      się po umyciu wymagając tylko niewielkiej interwencji ich
      włascicielki. Obciąć włosy byle jak a potem ułożyć je na głowie za
      pomocą szczotki, lakieru i 'tapira' to norma w naszych zakładach
      fryzjerskich. Trafić na dobrego fryzjera, który potrafi robić to co
      w założeniu powinien umieć, nie jest łatwo. I to właśnie widujesz na
      ulicach. Obraz naszego rodzimego fryzjerstwa.
      • karolinkaa3a Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 08:39
        Dokładnie tak jest jak napisała allija.Wszystko zależy od zdolności fryzjera,od
        tego czy chce takiej kobiecie "zrobić dobrze" czy tylko zarobić i tnie wszystkie
        po kolei tak samo bo to modne nie patrząc na to jakie mają włosy,jak się będą
        układały po myciu i na to czy ich właścicielka da sobie radę z modelowaniem
      • bri Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 09:58
        Dokładnie. Całe życie byłam przekonana, że mam strasznie kiepskie
        włosy, z których ciężko ułożyć jakąkolwiek fryzurę. Aż znalazłam
        fryzjerkę, która umie strzyc. Nagle się okazało, że wystarczy włosy
        umyć i wysuszyć, żeby wyglądały dobrze, wszystko jedno czy są
        wycieniowane czy asymetryczne. Praktycznie w ogóle nie używam
        żadnych pianek, prostownic, lokówek, wałków i innych tego typu
        sprzętów, które przez lata gromadziłam, żeby włosy jakoś wyglądały.
        W zimie czasem spryskam lakierem, żeby się mniej elektryzowały pod
        czapką.
        • green_hill Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 13:08
          Tez tak mam. Od jakis 8 lat nosze wylacznie krotkie / bardzo krotkie wlosy, w takich czuje sie najlepiej. Przetestowalam w tym czasie kilkanascie fryzjerek i pasuje mi tylko jedna. Wizyta u "mojej" fryzjerki jest zelaznym punktem programu kazdego mojego pobytu w Polsce.

          Babka wie, ze ja nie znosze ukladac fryzury przy pomocy jakichkolwiek mazidel, wiec strzyze mnie tak, aby wlosy ukladaly sie same po umyciu i wysuszeniu. I ukladaja sie.

          Tu gdzie mieszkam tez znalazlam w miare dobra fryzjerke, ale to niestety nie jest to. Chodze to niej tylko wtedy, kiedy wiem, ze w najblizszym czasie nie bedziemy jechac do kraju.
    • kali_pso Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 10:12

      Ja ilekroć pójdę do swojej fryzjerki i zaczynam jak mantrę- grzywka,
      grzywka, grzywka- ona mówi- nie, nie, niewink
      Mnie się marzy taka wiecie, a'la Anna Przybylska, włosy mam grube i
      geste- fryzjerka twierdzi, że będę musiała układać codziennie i
      rezygnuję, bo na to to akurat poza wakacjami czasu nie mam ale
      chcieć to bym chciała...Czy rzeczywiście taka grzwyka to taki
      ogromny kłopot?
      • ewelsia Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 10:26
        Owszem, dobry i zdolny fryzjer to podstawa, ale żadne cięcie nie spowoduje, że
        włosy "same" się będą układały, to jakaś bzdura. Może to pomóc w samodzielnej
        stylizacji i zminimalizować jej czas. Wiem, co mówię, bo wiele lat miałam różne
        "fryzury", a włosy i tak codziennie rano trzeba było doprowadzać do porządku. To
        mnie zniechęciło i znudziło w dłuższej perspektywie , więc od paru ładnych lat
        mam półdługie włosy,tylko, aby w kitkę dało się związać ( nawet farbowania
        zaniechałam), w naturalnym kolorze "polskim", które tylko związuję. Efekt:
        naturalny i dużo młodszy wygląd, no nikt mi 35 lat nie daje smile
        • bri Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 10:39
          Gdybym tego na własnej skórze nie przeżyła, też bym nie wierzyła.
          Teraz po wysuszeniu włosów mam taką fryzurę, jakiej kiedyś nie
          udawało mi się osiągnąć nawet po półgodzinnym modelowaniu. Włosy nie
          przyklejają się do głowy, grzywka nie kręci i nie wywija się gdzie
          nie powinna, fryzura ma odpowiednią objętość i ładny kształt, który
          podkreśla kości policzkowe itp. Ta sama fryzjerka strzygła mnie już
          na kilka sposobów i tak było za każdym razem - włosy mam mocno
          wycieniowane, miewałam asymetryczne grzywki, fryzury bez grzywki, do
          ramion lub do linii szczęki. Właśnie wróciłam z wakacji, gdzie
          nasłuchałam się jak to cudownie mieć takie włosy jak ja, które po
          przepłukaniu pod prysznicem na plaży i wyschnięciu na powietrzu tak
          ładnie się same układają.
        • duzeq Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 12:42
          "Owszem, dobry i zdolny fryzjer to podstawa, ale żadne cięcie nie
          spowoduje, że włosy "same" się będą układały, to jakaś bzdura".

          Zadna bzdura. Widac nie bylas u porzadnego fryzjera, badz masz
          wyjatkowego pecha z wlosami.
          Ja nie mieszkam w Polsce, ale nadal jezdze do polskiego fryzjera. Po
          prostu nie udalo mi sie w zadnym kraju wyszkuac drugiego takiego,
          ktory potrafilby mi wlosy tak sciac, zeby -tak, tak- same sie
          ukladaly. I po zadnym innym nie uslyszalam tyle komplementow na
          temat wlosow.
          Oczywiscie, rano trzeba wlosy rozczesac/uczesac. Ale to tyle
          zabiegow. Reszta robi sie "sama".
          • franczii Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 13:48
            To co piszesz to prawda ale tylko do pewnego stopnia bo i tak najwiecej zalezy
            od tego jakie sa wlosy i jaki efekt koncowy na tych wlosach chce sie uzyskac.
            Nikt mi nie wmowi, ze np. efekt jednolitej gladkosci zalezy tylko od strzyzenia.
            Nie kazda fryzurka sie po prostu nadaje do kazdych wlosow, co nie znaczy, ze
            jest niemozliwa do uzyskania przy wiekszym nakladzie pracy.
            • bri Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 27.07.10, 10:59
              Oczywiście, że strzyżenie nie zapewni idealnej gładkości (moim
              zdaniem w ogóle idiotycznie jest dążyć do takiego efektu poza
              wielkimi okazjami, jeśli się nie ma ku temu naturalnych warunków).
              Ale dobrze ostrzyżone (oraz dobrze ufarbowane czyt. nie spalone)
              włosy bez większego wysiłku ładnie się ułożą nawet nie wylizane na
              gładko.
              • franczii Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 27.07.10, 14:41
                A ja lubie sie wylizacbig_grin Ale nie prostownica bo lubie efekt naturalny, niestety
                mam wymagania a wlosy ni to ni sio ani to sie kreci ani calkiem proste, tzw.
                puszyste czyli nijakiebig_grin
        • allija Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 27.07.10, 02:32
          ewelsia napisała:

          > Owszem, dobry i zdolny fryzjer to podstawa, ale żadne cięcie nie
          spowoduje, że
          > włosy "same" się będą układały, to jakaś bzdura. Może to pomóc w
          samodzielnej
          > stylizacji i zminimalizować jej czas. Wiem, co mówię, bo wiele lat
          miałam różne
          > "fryzury", a włosy i tak codziennie rano trzeba było doprowadzać
          do porządku

          absolutnie się z toba nie zgodzę. Ja przez wiele lat też nosiłam
          długie włosy, bo żaden fryzjer nie potrafił ich obciąć tak jakbym
          chciała tzn głównie żeby po umyciu było na głowie to co po wyjściu z
          zakładu. I w końcu trafiłam na taką fryzjerkę. Moja nowa fryzura
          była stosunkowo krótka, typu bob, ale doskonale wycieniowana, samo
          cieniowanie tyłu zabierało fryzjerce chyba połowę czasu całego
          zabiegu. Usadawiała się za mną na krzesełku, z nożyczkami i
          pieczołowicie stopniowała tak, że włosy nie miały prawa ułożyć się
          inaczej, nie trzeba było podwijać ich później na szczotce więc po
          umyciu nie wisiały tam smętnie jeśli ja nie miałam czasu na
          układanie. Tak więc można jak się chce.
          Ta fryzjerka miała bardzo dużo klientek, także niemal wszystkie moje
          koleżanki i, niestety, sodówka jej do głowy uderzyła, przestała
          słuchać tego co mówię i co chcę, robiła mi fryzury jakie jej się
          wydawało, że powinnam mieć na głowie. Nadal perfekcyjne jednak ja
          się w nich źle czułam. Tak więc znowu mam długie włosy ale juz wiem,
          że można mieć doskonale obcięte włosy i być może znajdę jeszcze
          kiedyś taką fryzjerkę.
          • franczii Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 27.07.10, 08:32
            Kurcze a wy myslicie, ze dlugich wlosow nie trzeba ukladac jesli sie chce miec
            naprawde dobra fryzure i porzadek na glowie?
            Moje dlugie wlosy na gladko fryzjerka czesze ze 40 minutbig_grin A mam proste.
            A kiedy nosilam krotka fryzure i poldluga to rzeczywiscie po dobrym scieciu nie
            musialam nic ukladac.
            • kocianna Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 27.07.10, 10:47
              Ja tez do fryzjera jezdze do Polski, do duzej sieci. Jesli mam ochote na zmiane,
              umawiam sie z ich wizazystka, ktora pokazuje mi obrazek w katalogu (albo kilka
              obrazkow), ktory pozniej pokazuje fryzjerowi. Wiem, ze (prawie) kazdy fryzjer z
              tej sieci umie zrobic taka fryzure. I tak, przez jakis czas (miesiac-dwa) wlosy
              ukladaja sie same, bez szczotki i lakieru.

              A poniewaz do Polski mam jednak troche daleko, to zapuszczam wlosy. Moze nad
              rozpuszczonymi trzeba sie nameczyc, ale spiecie ich spinka nie zajmuje duzo czasu smile
      • franczii Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 11:28
        Nie wiem jaka ma Przybylska ja mam grzywke, zazyczylam sobie prosta, efekt tzw.
        naturalny lekko niedbaly, ani nastroszona ani za bardzo przylizana, ma byc w sam
        raztongue_out I sama sobie idealnie nie potrafie uczesac ale widze roznice kiedy jest
        dobrze obcieta a kiedy nie. Na codzien to ze 2, 3 minuty na ukladanie wiecej i
        tak nie ma sensu bo i tak efekt lepszy nie bedzie ale zadowolona jestem. Za to
        fryzjerka czesze grzywke idealnie, wtedy nawet wiatr burzy mi ja ladniej i
        jakos sama wraca na swoje miejsce. I w dodatku na drugi dzien wystarczy ja
        przejechac samym grzebieniem, nie wiem jak oni to robia. W kazdym razie
        przekonalam sie ze zarowno obciecie jak i ulozenie grzywki wymaga kunsztu
        fryzjerskiego.
    • byakhee Re: Nie rozumiem, dlaczego kobiety... 26.07.10, 12:49
      Ja zawsze mowie fryzjerce, ze na codzien sie nie zajmuje wlosami i
      chce miec cos, co sie samo ulozy.
      Moze "te" kobiety mysla o specjalnej okazji, a jak sie okazja
      skonczy, to juz nie interesuja sie wygladaniem jakos tam?
Pełna wersja