zaznacz42 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 20:01 hej Krolicze, chciałam Ci powiedziec że to co przeżywasz nie jest niczym złym itp. jestem w takiej samej sytuacji jak Ty mam męża który ma siedmioletnia córkę z poprzedniego związku. urodziłam mu synka dwa lata temu, z tamta kobieta nie miał slubu co jest troszkę łatwiejsze ale i tak moje myśli moje smutki mnie bardzo przytłaczają. płakałam nie raz, było mi z tego powodu strasznie trudno. do tej pory mam wiele różnych myśli z tym związanych. rodziłam z mężem i uwierz było to piękne. on z poprzednia dziewczyna nie rodził. ale to chyba nie ma znaczenia. nie mam z kim rozmawiac na ten temat. sama ze sobą z tym walczę żyje itp a jest wiele takich momentów mój pamiętnik jest aż napchany od r.r. myśli. nie mam się komu zwięrzyc. co poskutkowało Nerwica i stanami depresyjnymi. chętnie z Tobą porozmawiam jestem w tym temacie od trzech lat. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 20:13 I nie mogę w ogole czytać tego co niektórzy Ci piszą że na przyklad było się nie wiązać z takim który ma dziecko bo one by się nigdy nie związały z takim. wiesz po pierwsze jak można tak gadać po drugie to nie jest kaprys malzenstwo i w ogole miłość. my z mężem trudno wierzyć nie widząc się na oczy poprzez smsy żyć bez siebie nie moglismy bo traf chciał poznaliśmy się tak może glupio ale dla nas to była odmianą życia o sto osiemdziesiąt stopni i w ogole od razu wiedzieliśmy że to jest to. i co mogą wiedziec o życiu panny które jeszcze nie wiedzą co to miłość nie tam zauroczenie które i ja kiedyś kilkanaście razy miałam. i też tak mówiłam takiego za męża będę chciała a takiego nigdy nie. ale życie to nie takie śmieszne mrzonki. chyba że ktoś jest pusty i liczą się dla niego tylko pieniądze i wygląd. Odpowiedz Link Zgłoś
bifka niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum ... 31.07.10, 20:34 Nie możesz czytać prawdy w oczy, ot tyle. Człowiek nie jest istota bezwolną złożoną tylko ze swoich popędów i stanów emocjonalnych, a nawet jeżeli to miłość, to nie z każdej miłości musi być dziecko. Ja też kiedyś miałam faceta, który miał dziecko z byłą żoną i był mi bliski, spotykaliśmy się rok, on nalegał na związek, ale nie zdecydowałam się, choć naprawdę wiele do niego czułam. Po prostu czułam, że tej sytuacji z jego dzieckiem nie sprostam, mimo że on dużo robił abym się zaprzyjaźniła z jego córką, nalegał na wspólne spędzanie czasu, wyjazdy itp. to ja świetnie wiedziałam, że dla mnie ta sytuacja jest sztuczna i ja nigdy nie zaakceptuję tej dziewczynki, zawsze będzie mi przeszkadzać, nawet jeżeli będę strasznie kochać jej ojca. I bardzo dobrze zrobiłam, bo pól roku później spotkałam swego obecnego męża. Ale wiekszość kobiet w butami ładuje się w relacje z pierwszym facetem, który zwróci na nie uwagę, w pare miesięcy już jest w ciąży, a dopiero potem zdobywa się na refleksje co i jak z tym związkiem, z tym facetem, z jego dawnym życiem. I budzi się z ręką w nocniku, ale co ma zrobić. I to co piszesz to potwierdza: depresje, problemy psychiczne, kłopoty w związku, potem jeszcze dojdą kłopoty samych dzieci, które będą musiały się dzielić ojcem z obcym dzieckiem. Warto było? Nawet dla największej miłości moim zdaniem nie warto, ale skoro ktoś tak chce - jego wolna wola! tylko po co potem płakać na forach? Masz co chciałaś, skoro świadomie zdecydowałaś, więc nie powinnaś narzekać, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 31.07.10, 21:03 Twierdzisz że nie mam rozumu? prawdy w oczy czytać nie mogę ? Przeciez nikt nie jest obecny w moim życiu i nie wie jaka jest ta prawda. Nerwica moja akurat rozwinęła się zupełnie z innych przyczyn to się tylko złożyło i dołożyło mi emocji. nerwice mam od przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 31.07.10, 21:10 A tak poza tym to każdy w życiu ma różne problemy i forum jest po to żeby jakoś pozytywnie wpływać a nie takie jakieś smuty dla innych żeby tylko dowalic itp. jak jesteś wolną od takich związków to po co odp. żeby pokazać swoją rzekomą wyższość że nie masz faceta z dzieckiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
bifka Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 31.07.10, 21:19 wyrażam swoje zdanie - każdemu wolno na publicznym forum, od tego jest, a że wiekszość wyraża się o takim problemie negatywnie? cóż, to jest vox populi, czytaj albo nie, wyciągaj wnioski, obrażaj się albo myśl konstruktywnie, to twoja sprawa co zrobisz z tymi opiniami. Odpowiedz Link Zgłoś
bifka Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 31.07.10, 21:16 Z całego twojego postu wynika, że jednak nerwica ma związek z przeszłością twego męża, ale jeżeli to prawda, że od przedszkola zmagasz się z nerwicą i jeszcze się z nią nie uporałaś, to TO jest dopiero problem, czy ty w ogóle w tej sytuacji powinnaś mieć dziecko? Chyba skrajnie nieodpowiedzialna jesteś, myślisz d ... ą a nie głową, bo rozsądna kobieta najpierw się leczy i wychodzi z traum, a dopiero potem zakłada rodzinę, rodzi dziecko itp. Czy twoje dziecko jest z tobą bezpieczne? Bo ja bym się bała zostawić dziecko z kimś, kto od przedszkola ma nerwicę i nic z tym nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 31.07.10, 21:51 musisz tak od razu mnie obrażać? myślę d..a? no popatrz ja na to nie wpadłam. inteligentne Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: niektórzy oprócz miłości mają jeszcze rozum . 01.08.10, 15:32 bifka byłam na trzech forach tutaj i widzę ze wszedzie się udzielasz, a pewnie i jest większą ilość wpisów na innych. chce ci się tak siedzieć i czytać, ja gdybym nie miała zadnych problemów itp bym tu nie siedziala na twoim mcu i przy okazji nikogo bym nie obrażala. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularny dałaś się po prostu zbajerować smsem! 31.07.10, 20:43 to dość żałosne co piszesz, bo wygląda na to, że gość mając problem ze znalezieniem kobiety w normalny sposób, zbajerował cię esemesami o wielkiej miłości, a potem miał już z górki, byłaś ugotowana wiele kobiet daje się tak właśnie złapać, bo inni wcześniej nie zadawali sobie trudu aby je adorować, więc jak się już jakiś trochę wysili to musi być wielka miłość!!! konsekwencje są dla ciebie nieciekawe, jak sama piszesz masz duży problem z jego przeszłością i całe życie będziesz pracować nie tylko na swoje, ale i na jego dziecko. no ale dla miłości przecież warto, choć rozsądni mówią, że miłość trwa dwa lata, a konsekwencje całe życie, ale miłość ponoć wszystko usprawiedliwia! tylko czy od miłości wpada się w depresję i czy w takim wypadku ta miłość jest tego warta? szczerze wątpiący jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: dałaś się po prostu zbajerować smsem! 31.07.10, 21:22 nie no to jakieś hieny same tu istnieją na tym forum. jak możesz tak do mnie pisać? Skad możesz wiedziec czy miałam powodzenie czy nie miałam i czy mój mąż mnie bajerowal. w ogole bez kitu żałuję ze cokolwiek tu pisalam zwlaszcza ze nie do tych którzy odp. Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 20:28 I jak w ogole mogą Cię tak oceniać. takie teksty niektóre ponizej pasa. masz taki a nie inny problem w życiu a ci co go nie mają czy mają inny to kompletnie nie rozumieją. chętnie z Tobą porozmawiam na ten temat powiem też że powinnas i z mężem o tym przede wszystkim gadać ja zwlaszcza w ciąży dużo o tym z nim rozmawialam ale niestety nie jestem z tym pogodzona bo Nerwica mówi sama za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 20:42 Akurat część tych co tu pisze ma pasierbów-ja na przykład dwóch co nie przeszkodziło mi przeżyć z moim mężem już 15 lat i mieć wspólnie jeszcze dwoje. Po prostu zycie to nie jest bajka i czas to pojąć jak się chce być dorosłym. Odpowiedz Link Zgłoś
qardonia Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 20:54 wybacz, ale jak ktoś ma nerwicę w związku z dzieckiem swego partnera z poprzedniego związku, to raczej nie jest dobrze w waszym małżeństwie i racje mają ci, którzy twierdzą, że ty i autorka wątku nie przemyślałyście tego, nie weszłyście w te związki przygotowane na dzielenie się mężczyzną i ojcem dla dziecka, nie uporządkowałyście sobie tego w głowie PRZED związkiem, ciążą, wspólnym dzieckiem, tylko dość bezmyślnie związałyście się z obarczonym dzieckiem partnerem a teraz MACIE PROBLEM! wiązanie się z partnerem po przejściach i posiadającego dzieci nie jest niczym złym, ale do tego trzeba dorosnąć i być na tyle dojrzałym, ale nie przeżywać w związku z jego przeszłością koszmarów i umieć przede wszystkim z nim sobie różne rzeczy wyjaśniać, aby w nerwice i depresje nie popadać, chociażby dla dobra swego dziecka! a skoro obie sobie z tym nie radzicie i przeżywacie jakieś nieciekawe stany emocjonalne, to rodzi się pytanie co sobie myślałyście wcześniej o tej sytuacji, czy wogóle coś myślałyście?! bo wydaje się z waszych postów że raczej niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
zaznacz42 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 21:29 pisalam tylko do tej dziewczyny która założyła fora a nie do was i dzięki za rady Odpowiedz Link Zgłoś
qardonia Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 21:42 to nie jest forum prywatne i każdy może tu pisać to co o tym myśli Odpowiedz Link Zgłoś
ajrisz33 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 31.07.10, 21:17 wpisz "po przejsciach" razem pisane Odpowiedz Link Zgłoś
alza73 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 02.08.10, 08:18 ciesz się, że to co dla Ciebie jest nowością, dla męża będzie czymś już wyuczonym. W związku z tym mąż (tak było w przypadku mojego M.) był bardziej spokojny i uspokajał mnie a w konsekwencji naszego malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
nutrisse Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 02.08.10, 10:24 Ja jak byłam w ciąży też przez krótką chwilę miałam tego typu myśli..tłumaczę to sobie hormonami... teraz po porodzie (wspólnym, nie wyobrażam sobie rodzić bez męża) jest wszystko super! naprawdę mam wrażenie, że po raz drugi się zakochuję Wiadomo, nie wiem z jakiego powodu rozwiódł się Wasz mąż (krolicze i zaznacz42) więc mogę mówić tylko wzorując się swoją sytuacją.. mój mąż swojej byłej żony nie chciał, nie dobrali się charakterami jak się okazało, nie mieli wspólnych zainteresowań, chcieli inaczej spędzać wakacje, z niczym się nie zgadzali... więc? o co tu być zazdrosnym? Chyba nie ma o co. Co do dzieci z poprzednich związków.. wszystko da się załatwić tak żeby wszyscy byli zadowoleni i żeby żadne z dzieci na tym nie ucierpiało. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Mój mąż ma dziecko z poprzedniego związku... 02.08.10, 23:32 Jakos srednio zaleczona ta Twoja depresja skoro stwarzajac sobie takie jednak infantylne problemy cały czas wycierasz nia sobie twarz zamiast cos z tym zrobic. Mnie sie wydaje, ze jak sie ma takie jazdy zwiazane z narodzinami dziecka, ze sie walczy z jakimis silnymi negatywnymi emocjami w kierunku ojca tego dziecka i nawet sie z facetem o tym nie rozmawia szczerze, to taki zwiazek jest jakis niehalo mocno i warto cos ze soba zrobic. No bo fundowac sobie swiadomie taka otoczke i temu dziecku to kiepski prezent powitalny. A dalej co bedzie? Maz bedzie mial zawsze jedno dziecko wiecej niz Ty. Poraz drugi uslyszy 'tata', jakies tam pierwsze zęby czy kroki zobaczy i co? Bedziesz cierpiec, ze nie cieszy go to tak jak Ciebie, bo już to przerabiał? Jakies to dziecinne takie, a najgorsze jest to, ze zamiast sie umowic do jakiegos terapeuty na konsultacje czekasz nie wiadomo na co. Ktos napisal, ze nie akceptujesz tak naprawde tamtego dziecka. Rzeczywiscie tak to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś