niemiecki czy francuski

29.07.10, 22:36
Chciałam zapytac tutejszych poliglotek który język łatwiejszy w nauce.

Zapisałam się na filologię angielską i jakież było moje zdziwienie jak
musiałam wypełnic wczoraj deklarację w którym z tych dwóch języków wybieram
lektoratsurprised

No tego się nie spodziewałam, najpierw zaznaczyłam francuski, zawsze chciałam
się go nauczyc, ma cudne brzmienie, ale zaraz poprosiłam o nową deklarację bo
doszłam do wniosku, że nigdy nie zdam żadnego egzaminu w tym języku, to ich
rrr jest dla mnie nieosiągalne.

Tak więc zaznaczyłam niemiecki, ale tak go nie cierpię, jest taki szorstki,
nieprzyjemny, brrr.

Teraz żałuję, bo po prostu zdygałam i będę teraz wkuwac niemieckisad

Nie wiem w ogóle czy jeszcze można zmienic decyzję, ale tak się zastanawiam
czy francuski jest faktycznie taki trudny z tym charakterystycznym akcentem?
Helpsmile
    • foczkaka Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:43
      Niemiecki dużo prostszy, łatwo się mówi, czyta. Gramatyka jasna, dosc prosta.
      Francuskiego włąsciwie nie znam, kiedys zaczynałąm nauke i szybko zaprzestałam,
      ale francuski trudniejszy. Tylko ze jest jeszcze jedna kwestia - łatwiej bedzie
      Ci sie uczyło tego co Ci sie podoba, co sprawia przyjemnosc, niz tego co jest
      tylko obowiazkiem, choc dosc prostym.
    • alexa0000 Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:48
      A jak sobie radzisz z niemieckim "r"?
      • joana.com Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:50
        A co jest z niemieckim r?????
        • alexa0000 Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:54
          No nie jest wymawiane tak, jak w polskim. Dla mnie niełatwe, całe
          podniebienie mnie swędziwink
        • duzeq Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:55
          Tez jest inne od polskiego smile
    • duzeq Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 22:54
      Obydwa jezyki maja trudna wymowe, francuskie rrr to akurat pikus
      jest, poza tym egzamin ustny sprawdza twoje umiejetnosci
      poslugiwania sie tym jezykiem, a nie rodzaj "rrr" - najwyzej
      bedziesz zawsze mowila z polskim i tyle. Nie mowiac o tym, ze na
      poczatku trzeba chodzic i krakac jak wrona (krrra, krrrra, krrrra)
      probujac pobudzic jezyczek (ten z tylnej czesci gardla smile ) do pracy
      bo tego to zaden Polak nie ma wycwiczonego.

      Obydwa jezyki nie maja tez latwej gramatyki (niemiecki na poczatku
      jest koszmarem,glownie przez szyk zdania, przypadki etc. ale potem
      robi sie bardziej logiczny, w przeciwienstwie do francuskiego smile. No
      i francuska pisownia to jeszcze sredniowieczna jest (mniej wiecej),
      podczas gdy wymowa zmienila sie na przestrzeni wiekow. Czyli widzisz
      tekst i nigdy do glowy by ci nie przyszlo, ze cos, co sie
      wymawia "boku" mozna zapisac beaucoup smile.

      Duzo zalezy tez od Twoich mozliwosci.

      Podsumowujac: jak sie da, to sie przepisz na francuski. Ale tylko
      dlatego, ze chcialas sie go nauczyc, a niemieckiego nie cierpisz.
      • aurita Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 16:47
        > Obydwa jezyki maja trudna wymowe, francuskie rrr to akurat pikus

        szkoda tylko ze polacy nie umieja tego latwego "r" wymawiac ( to z pewnoscia nie
        jest "rrrr")

        > wymawia "boku" mozna zapisac beaucoup smile.

        predzej "bokuł"?

        uczylam sie niemieckiego ale nic z tego nie wyszlo smile
        • duzeq Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 21:15
          > szkoda tylko ze polacy nie umieja tego latwego "r" wymawiac ( to z
          pewnoscia nie jest "rrrr")

          Nie zrozumialas. Francuskie "r" nie jest najtrudniejsza kwestia w
          wymowie. Jest jeszcze ogrom samoglosek nosowych (polaczen
          samogloskowych), jest "e" muet, "e" ouverte, "e" fermé, jest
          rowniez "ê" "eu" etc. Powyzsze kwestie sprawiaja o wiele wiekszy
          problem na poczatku niz "r". I nie bawimy sie tutaj w fonetyczne
          zapisy fonemow wiec moze byc "r", moze byc "rr", moze byc "rrrrr".

          > predzej "bokuł"?

          Hmmm, a gdzie tak wymawiaja?
          • aurita Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 20:54
            > > predzej "bokuł"?
            >
            > Hmmm, a gdzie tak wymawiaja?


            en France ma chere, en France suspicious

            Najtrudniejsza kwestia moze "r" nie jest ale to wlasnie "r" najtrudniej sie
            polakowi nauczyc. Nawet dziecku.
            • duzeq Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 21:58
              France to jest dluga i szeroka, nie bylam tam od pieciu lat, moze
              cos sie zmienilo, a moze po prostu jest to regionalizm. Ponadto to
              mial byc tylko przyklad dla kogos, kto nie ma znielonego pojecia o
              francuskim, nie mowiac o tym, ze "boku" byloby rownie poprawne.

              > Najtrudniejsza kwestia moze "r" nie jest ale to wlasnie "r"
              najtrudniej sie
              > polakowi nauczyc. Nawet dziecku.

              C'est pas vrai, ma chere. I dobrze o tym wiesz. Albo moze nie sadz
              po sobie.
              • aurita Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 09:48
                > francuskim, nie mowiac o tym, ze "boku" byloby rownie poprawne.

                Niestety nie jest to poprawne. I nic sie nie zmienilo od 27 lat odkad mam
                doczynienia z francuskim

                >
                > C'est pas vrai, ma chere. I dobrze o tym wiesz. Albo moze nie sadz
                > po sobie.

                et vice versa suspicious (en bon francais, la forme correcte est " ce n'est pas vrai"
                • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 11:00
                  aurita napisała:

                  > > francuskim, nie mowiac o tym, ze "boku" byloby rownie poprawne.
                  >
                  > Niestety nie jest to poprawne. I nic sie nie zmienilo od 27 lat odkad mam
                  > doczynienia z francuskim


                  oweszem "boku" jest bardzo poprawnie. Nie wiem kto cie uczył francuskiego



                  > et vice versa suspicious (en bon francais, la forme correcte est " ce n'est pas vra
                  > i"


                  si, si, c'est correct (en bon français aussi)
                  • sanna.i Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 11:23
                    Ja również byłam uczona wymawiać "boku" Zresztą, można to w zapisach
                    fonetycznych sprawdzić.
                    • aurita Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 20:56
                      kamelia04.08.2007
                      Niech ja sie zastanowie kto mnie uczyl:
                      ukonczylam francuska podstawowke, ale to byli tylko Francuzi
                      ukonczylam francuskie liceum, ale to byli tylko Francuzi
                      mam mature francuska, ale to tez Francuzi oceniali
                      Mam licencjat otrzymany na francuskim uniwerku, magisterke i po francusku
                      pisalam doktorat... ale to tez tylko Francuzi byli...
                      i w Polsce jeszcze robilam tego DELFA czy tez DALFA ... tez kurka Francuzi

                      Straszne, ale wychodzi na to, ze to byli Francuzi

                      sanna: wierze, ze tak cie uczyli, ale faktu to nie zmienia ze za "U" jest
                      jeszcze cos a la "Ł" (na fonetyce sie nie znam, nigdy sie nie uczylam
                      francuskiego jako jezyka obcego)
                      • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:50
                        no i co z tego, skoro sie akurat tego nie nauczyłas. Myslisz, ze tylko ty sie
                        uczyłas francuskiego u Francuzów.

                        Nie uczyłam sie francuskiego ani w podstawówce, ani w liceum, ani na studiach,
                        nie zrobiłam studiów we Francji, a doktoratu nawet nie zaczynałam, a z tym
                        prostym słowem nie mam problemu i nic a la ł mi sie nie ciagnie
                        • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:59
                          > Nie uczyłam sie francuskiego

                          to widac panno CtrC/CtrV
                          • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 11:17
                            aurita napisała:

                            > > Nie uczyłam sie francuskiego
                            >
                            > to widac panno CtrC/CtrV

                            jak juz się łapiemy za słowa, to "proszę pani", nie "panno".


                            wiesz, duzo wiekszym obciachem jest jak ktos, kto sie chwali, że uczy sie francuskiego od dziecka, maturę zdaje w tym jezyku, konczy studia i pisze doktorat we Francji, a popełnia szkolny błąd, który zostaje wytkniety na przykład przez kogos kto sie uczy francuskiego tylko 2,5 roku.

                            W swoim mega zacietrzewieniu nie przyjmujesz agrumenów, że sie mylisz, bo przeciez jak ktos kto nie ma francuskiej matury, studia jedynie polskie (bof) i bez doktoratu, bedzie cie bezczelnie pouczał i bład wytykał.


                            Nie chce mi sie dalej z toba korespondować, omiajm szerokim łukiem takich takich ekspertów jak ty
                • duzeq Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 10:17
                  Moj zapis fonetyczny "boku" jest jak najbardziej poprawny, taka
                  wymowa tez jest poprawna, a upieranie sie, ze powinno sie wymawiac
                  sie "bokul" jest absurdalne gdyz "-ul" nie oddaje, tak czy owak,
                  niuansu dzwieku francuskiego "ou" w przypadku beaucoup. Ponadto moim
                  zamierzeniem bylo tylko i wylacznie uswiadomienie komus, kto nie zna
                  francuskiego jaka jest roznica miedzy pisownia a wymowa, natomiast
                  nie bylo moim celem wygloszenie referatu z fonetyki jezyka
                  francuskiego.

                  Francuskiego zaczelam sie uczyc w Polsce, bardzo dawno temu, i "r"
                  nie stanowilo ani dla mnie ani dla czesci osob z mojej klasy takiego
                  problemu, jak nauczenie sie wszytskich mozliwych rodzajow "e". Po
                  roku nauki w trybie normalnym (2 godziny tygodniowo)spotkalismy sie
                  z jakas delegacja Francuzow, ktora nie chciala uwierzyc, ze czesc z
                  nas nie ma francuskojezycznych rodzicow. Nie wiem skad u Ciebie taka
                  obsesja na punkcie niemozliwosci nauczenia sie "r" - moze Ciebie zle
                  uczyli, moze Ty zle uczysz.

                  A co do c´est pas - wiesz, to jest forum, a nie prywatka z Sarkozym.
                  Le français soutenu mam zarezerwowany na inne okazje.

                  Widzisz, aurita, chcesz sie czegos doczepic, ale nie wiesz jak.
                  Czyzby az tak bardzo dopieklo Ci moje stwierdzenie, ze grubasy
                  powinny podawac swoj obwod przy rezerwacji biletow samolotowych?

                  • aurita Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 20:55
                    > Czyzby az tak bardzo dopieklo Ci moje stwierdzenie, ze grubasy
                    > powinny podawac swoj obwod przy rezerwacji biletow samolotowych?

                    a no popatrz ja kolezanki nie skojarzylam z samolotowego watku ale jak widze,
                    kolezanka jest jak zwykle najmadrzejsza i dla kazdego ma rade! czy moja
                    propozycja z podawanie QI tez sie przyjmie? smile


                    > Po
                    > roku nauki w trybie normalnym (2 godziny tygodniowo)spotkalismy sie
                    > z jakas delegacja Francuzow, ktora nie chciala uwierzyc, ze czesc z
                    > nas nie ma francuskojezycznych rodzicow.

                    jakas grupa geniuszy? kto Ci w te bajeczke uwierzy ?

                    > sie "bokul" jest absurdalne gdyz "-ul" nie oddaje, tak czy owak,
                    > niuansu dzwieku francuskiego "ou" w przypadku beaucoup.\\

                    czyli reasumujac jednak nie "boku"
                    • duzeq Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 22:10

                      > a no popatrz ja kolezanki nie skojarzylam z samolotowego watku ale
                      jak widze,
                      > kolezanka jest jak zwykle najmadrzejsza i dla kazdego ma rade! czy
                      moja
                      > propozycja z podawanie QI tez sie przyjmie? smile

                      Nie jestem najmadrzejsza, ale akurat znam oba jezyki, wiec sie
                      wypowiedzialam. Ty natomiast usilujesz sie doczepic do czegos, co
                      jest absurdalne, olewajac celowo moje intencje, o ktorych juz
                      napisalam ze trzy razy.
                      IQ nie zajmuje miejsca naleznego drugiej osobie. Tak samo jak
                      charakter, status majatkowy i cywilny. Dlatego twoja propozycja nie
                      przyjmie sie.

                      > jakas grupa geniuszy? kto Ci w te bajeczke uwierzy ?

                      Acha. Po prostu nie ma na tym swiecie doskonalych pedagogow...? My
                      siedzielismy na poczatku i krakalismy. Smieszne to nam sie wydawalo,
                      ale okazalo sie skuteczne. Potem siedzielismy i rozciagalismy wargi,
                      zeby wymowic e fermee. Smieszne nam sie to wydawalo, ale okazalo sie
                      skuteczne. POtem.... Czesc osob sie nie nauczyla, czesc tak sobie,
                      czesc - doskonale. Malo wiesz na temat metod uczenia francuskiego,
                      wiec powinnas sobie juz dac spokoj z tymi nieuzasadnionymi uwagami
                      na temat "r".

                      > czyli reasumujac jednak nie "boku"

                      Jezeli Polak wymowi "boku" , akcentujac ostatnia sylabe, ale nie
                      przeciagajac nieco tego "u", zostanie doskonale zrozumiany. Jezeli
                      powie "bokul" - zobaczy szeroko otwarte ze zdumienia oczy Francuza.
                      Reasumujac - jednak "boku".

                      Tak jak juz mowilam - chcesz sie czegos doczepic, doczep sie
                      merytorycznie.
                      • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 09:15
                        rozumiem, ze Twoja intencja bylo uzmyslowic autorce watku, ze w francuskim
                        bedzie miala problem z wymowa (jak na przykladzie slowa beaucoup chcialas
                        zobrazowac wymowe e i r, tego nie wiem przyznaje)

                        Moja intencja bylo uzmyslowic Tobie, ze masz problem z wymowa, co nie
                        przeszkadza Ci w porozumiewaniu sie w jezyku francuskim (i mysle, ze znasz
                        francuski bardzo dobrze: doskonale wiesz o co mi chodzi z tym Ł)
                        Czy po francusku czy po niemiecku, dziewczyna bedzie miala polski akcent lecz
                        nie jest to zaden argument aby nie uczyc sie danego jezyka.

                        Problemy z wymowa i akcentem doskonale opisala wieczna-gosia:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,114737172,114849549,Re_niemiecki_czy_francuski.html
                        • duzeq Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 15:35
                          > rozumiem, ze Twoja intencja bylo uzmyslowic autorce watku, ze w
                          francuskim
                          > bedzie miala problem z wymowa (jak na przykladzie slowa beaucoup
                          chcialas
                          > zobrazowac wymowe e i r, tego nie wiem przyznaje)

                          Trzeba bylo moze przejrzec moje wczesniejsze posty, bo zaczynam miec
                          watpliwosci co do Twojego zrozumienia tekstu w jez. polskim.

                          Napisalam, ze wymowa francuska nie nalezy do najlatwiejszych, bo nie
                          nalezy (a mam porownanie o tyle, ze mowie siedmioma jezykami).
                          Napisalam, ze "francuska pisownia to jeszcze sredniowieczna jest
                          (mniej wiecej), podczas gdy wymowa zmienila sie na przestrzeni
                          wiekow. Czyli widzisz tekst i nigdy do glowy by ci nie przyszlo, ze
                          cos, co sie wymawia "boku" mozna zapisac beaucoup smile" .

                          Bo ktos nie majacy pojecia o francuskim po polsku przeczytalby moze
                          jak "beaŁkoŁp". 8 znakow/liter odpowiada w tym wypadku tylko 4
                          gloskom/fonemom.

                          Napisalam tez, ze "francuskie "r" nie jest najtrudniejsza kwestia w
                          wymowie. Jest jeszcze ogrom samoglosek nosowych (polaczen
                          samogloskowych), jest "e" muet, "e" ouverte, "e" fermée, jest
                          rowniez "ê" "eu" etc" - nie wyjasnialam tego, jak widac, na
                          przykladzie "beaucoup".

                          > Moja intencja bylo uzmyslowic Tobie, ze masz problem z wymowa, co
                          nie przeszkadza Ci w porozumiewaniu sie w jezyku francuskim.

                          JA problemu z wymowa nie mialam i nie mam. A uzmyslowic to chcialam
                          autorce watku tylko to, co napisalam powyzej (po raz enty, zreszta).


                          > Problemy z wymowa i akcentem doskonale opisala wieczna-gosia:

                          Cytuje gosie: "a co ma przeprhaszam rh frhancuskie do zdawania
                          egzaminu? Czyzby sie masze narodowe demoniki odzywaly ze jak po
                          angielsku nie mowie sie z akcentem z Oxford Cambridge uzywajac czasu
                          past Perfect Continuous to lepiej nie mowic w ogole?"

                          A co JA, przepraszam, napisalam w pierwszym poscie?

                          "(...)poza tym egzamin ustny sprawdza twoje umiejetnosci
                          poslugiwania sie tym jezykiem, a nie rodzaj "rrr" - najwyzej
                          bedziesz zawsze mowila z polskim i tyle".

                          Po czym poradzilam autorce watku, zeby wziela sie za francuski, bo
                          chciala sie go nauczyc, a taka motywacja jest zawsze wazniejsza od
                          skali trudnosci danego jezyka.

                          A za cale podsumowanie dyskusji moze robic Twoja wypowiedz "(na
                          fonetyce sie nie znam, nigdy sie nie uczylam francuskiego jako
                          jezyka obcego)".

                          Otoz to. Ty sie nie znasz na fonetyce, a ja musialam nawet
                          phonetique historique odwalic. "Ł" jest gloska dzwieczna w
                          jez.polskim, na dodatek sonarna i Polacy potrafia ja slyszalnie
                          wymowic nawet na koncu wyrazu. Stad zapis "bokul" jest
                          nieprawidlowy, bo Polak to "l" na koncu wymowi dosc wyraznie, co,
                          oczywiscie, bedzie bledem jezykowym.
                          Juz?

                          • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 19:07
                            > Otoz to. Ty sie nie znasz na fonetyce,

                            nie znam, ale znam francuski smile

                            Gonimy w pietke: ja oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze wszelkie romanistki i inne
                            sprzataczki znaja ten jezyk duzo duzo lepiej odemnie smile Uprzedzano mnie tez, ze
                            w Polsce niekoniecznie zdalabym egzamin z francuskiego smile Moj kumpel, rodowity
                            Francuz z dobrej rodziny (nie zeby w domu mowili jakims patois) dostal w Polsce
                            z francuza 4 smile

                            Ps. La Chanson du Roland przerabialm (niestety) nie znajac fonetyki
                            • duzeq Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 21:07
                              > nie znam, ale znam francuski smile

                              Otoz to. Ty znasz francuski od strony praktycznej. Z pewnoscia
                              mowisz lepiej niz wiekszosc romanistek i masz np. bogatsze
                              slownictwo.

                              Ale z cala pewnoscia moge stwierdzic, ze znasz francuski gorzej od
                              strony opisowej (teoretycznej) skoro nie wiedzialas nawet co to jest
                              gloska. Nie znasz sie na teorii fonetyki francuskiego (ani
                              polskiego), jego fonologii, morfologii czy gramatyce historycznej,
                              bo Ty francuski lyknelas przez osmoze. Wiesz, ze beaucoup rozni sie
                              nieco od genou, na pewno potrafialbys to odpowiednio wymowic, ale
                              _zapisac_ tego poprawnie nie potrafisz z ww powodow. Z tych samych,
                              ww powodow, romanistyki beda teorie (w tym zapis fonetyczny) od
                              Ciebie znaly duzo lepiej.
                              Ba, to nawet ja wiem wiecej, a romanistka nie jestem.

                              La Chanson du Roland? Romanistki niejedno by Ci wyjasnily. Lacznie z
                              wyjasnieniem dlaczego, nomen omen, genou pochodzi od genuculum, a
                              nie, tak jak powinno, od genu, i jaki procesy jezykowe zaszly miedzy
                              lacina a tym francuskim: "En ceste tere ad asez osteiet / En
                              France, ad Ais, s'en deit ben repairer".

                              Trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc. Ja bym sie nie osmielila
                              dyskutowac ze slawista np. z Niemiec. To co oni wiedza o polskim,
                              nie wie 98% Polakow, pomimo ze te 98% lepiej od nich mowi.

                              >romanistki i inne sprzataczki znaja ten jezyk duzo duzo lepiej
                              odemnie smile


                              To juz bylo ponizej dopuszczalnego poziomu a jako, ze wyjasnilam CI
                              dlaczego romanistki pod niektorymi wzgledami znaja jezyk lepiej od
                              Ciebie i udowodnilam Ci juz, ze nie wiesz jak powinno sie
                              fonetycznie zapisac "beaucoup" (przypominam o dzwiecznym i
                              sonorycznym "l"), to zegnam. Adieu i EOT.



                  • franczii Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 21:44
                    spotkalismy sie
                    > z jakas delegacja Francuzow, ktora nie chciala uwierzyc, ze czesc z
                    > nas nie ma francuskojezycznych rodzicow

                    akurat zeby zrobic na Francuzach wrazenie swoja znajomoscia jezyka to naprawde
                    niewiele trzeba, hehe
                    Ci, ktorych ja poznalam bedac na roznych wymianach, stypendium i au pair tez sie
                    zachwycali a o zdolnosciach jezykowych Polakow to legendy opowiadali. Nie
                    powiem, na samoocene lepsze niz jakies terapie i seanse psychologiczne tongue_out
                    • duzeq Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 22:18
                      Wiesz, ja mam nieco inne wrazenia po pobytach w Paryzewie. Ja co
                      prawda sie nie zalapalam na ten komplement, bo moj francuski stal
                      wtedy na bardzo wysokim poziomie, ale dosc czesto slyszalam
                      ze "il/elle parle comme une vache espagnole".
                      A ci ludzie nie mieli wcale zlej wymowy i takie "r" francuskie tez
                      potrafili wymowic.
                      • franczii Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 00:21
                        No to ani mnie ani nikogo z kolegow nie uraczono nigdy tym wyrazeniem. A kiedy
                        wystepowalam indywidualnie a nie grupowo to wtedy dopiero sie "ohow" i "ahow"
                        nasluchalam, sie dowartosciowalam bo nauczyciele nas nie rozpieszczali i ciagle
                        cos bylo nie tak.
                      • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 11:28
                        duzeq napisała:

                        > Wiesz, ja mam nieco inne wrazenia po pobytach w Paryzewie. Ja co
                        > prawda sie nie zalapalam na ten komplement, bo moj francuski stal
                        > wtedy na bardzo wysokim poziomie, ale dosc czesto slyszalam
                        > ze "il/elle parle comme une vache espagnole".


                        ja pier...., ale komplement.
                        Paryzewo, to tak jak Warszawa, "prawdziwych" paryzan trudno uswiadczyc, podobnie jak warszawiaków z dziada prawfziada. Wiekszośc to element naplywowy z regionów, albo z zagranicy.
                        Paryz wsród Francuzów z regionu nie cieszy sie sympatia, mieszkancy z numerami rejestracyjnymi 75 sa uwazani za gburów i nieuprzejmych. oczywiście jest to na wyrost, bo sa i uprzejmi Paryżanie i burakowaci. Białej goraczki dostaje człowiek, jak ma jeździc samochodem po ulicach paryża i "en banlieue".

                        Mnie we FR biorą ze wzgledu na akcent za Rosjanke, zadzarz, że że za Niemke z bawarii (cały czas chodzi o to r), choc i ktos mnie wziął nie wiem czemu - bo nie wygladam -za ...Portugalke
                        • duzeq Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 15:47
                          > ja pier...., ale komplement.

                          To ironia byla. Ale fakt, powinnam to byla w cudzyslow wsadzic.

                          I tak, znam jeszcze inne regiony Francji i tylko Paryzewo bije
                          rekordy w arogancji.

                          >choc i ktos mnie wziął nie wiem czemu - bo nie wygladam -
                          za ...Portugalke.

                          Hmmm, jezeli masz ciemne wlosy, ciemne oczy i jasna karnacje, to
                          mozesz za Portugalke robic. To na pewno nie przez ichniejsze "r", bo
                          oni maja takie calkiem "normalne" (przednie, nie tylnojezykowe, i
                          tutaj bardzo prosilabym o brak dyskusji jezeli ktos sie zna
                          portugalski i bedzie wiedzial na czym polega roznica miedzy
                          guitarra, rua i transformacao). Chyba, ze zaciagnelas cos nosowo jak
                          Portugalczycy, bo oni nosowki tez maja smile.
        • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 23:22
          aurita napisała:

          > > Obydwa jezyki maja trudna wymowe, francuskie rrr to akurat pikus
          >
          > szkoda tylko ze polacy nie umieja tego latwego "r" wymawiac ( to z pewnoscia ni
          > e
          > jest "rrrr")

          wiesz co, to rrr jest najmniej ważne, raczej to po to by sie popopisywac, bo z "polskim" rrr tez zrozumieją.

          Sa na prawde wazniejsze rzeczy, które na prawde maja istotne znaczenie, chocby na przykład wszystko co sie tyczy litery "e", e bez akcentu, e z akcentem spadajacym, e z akcentem rosnacym, wymowa słowa "et", wymowa głoski "ai" itd.
          *Inna rzecz równie wazna, wymowa: "rue", "roue", "riz", niby drobiazg, a jak sie powie nie tak jak trzeba to nie zrozumieją. To samo sie tyczy słowa "rudy" i "rosjanin" - ta sama zasada co powyżej.
          *Dalej ida wszystkie ich samogłoski nosowe, niektóre w polskim nie istnieją.
          *Dodam jeszcze na pocieszenie łaczenia miedzywyrazowe: il est alle - e akcent aigu, nie mam francuskij klawiatury (czyt. il-e-tale).
          *A w ogóle to sa duperele przy koniugacji trzeciej grupy i przy zastosowaniu subjonctif'a, przy ortografii historycznej i przy uczeniu sie na pamiec co jest rodzaju meskiego, a co żenskiego.


          > > wymawia "boku" mozna zapisac beaucoup smile.
          >
          > predzej "bokuł"?

          jamais entendu ton "bokuł", mais "boku" - toujours


          > uczylam sie niemieckiego ale nic z tego nie wyszlo smile

          ja tez sie uczyłam niemieckiego i wyszło cos z tego. Każdy język ma swoje kwiatki, w niby prostym angielskim schody sie zaczynaja póxniej. Wracajac do niemiecki kontra francuski, jednego da sie nauczyc i drugiego, jesli sie tylko chce. Oba jezyki sa ładne.
        • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 15:11
          aurita napisała:


          > > wymawia "boku" mozna zapisac beaucoup smile.
          >
          > predzej "bokuł"?


          nie chce byc nadmiernie upierdliwa, ale znalazłam nawet w słowniku (pons) fonetyke owego beaucoup - i jest "niestety" boku. Podobnie jest w Larousse papierowym.

          fr.pons.eu/dict/search/results/?q=beaucoup&in=fr&l=frpl
          www.cnrtl.fr/morphologie/beaucoup
          • duzeq Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 10:34
            Ja wiem o co jej chodzi z tym "l" na koncu ( w beaucoup akcent pada
            na "ou" i Francuzi te gloske nieco wydluzaja), ale to nie ma zadnego
            znaczenia przy zapisie. Tym bardziej, ze to "-ul" nie oddaje tego
            niuansu (o czym pisalam wczesniej).



            • aurita Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 20:58
              no popatrz nie jest z Toba tak zle jak myslalam...
              • duzeq Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 22:19
                Ooooj, ale mi pojechalas...!

                Kamelii nie odpowiedzialas...? Rzuc jakims linkiem do slownika z
                bokulem, co?
                • alexa0000 Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 23:06
                  Ja w sprawie bokuła. Wasza dyskusja zaciekawiła mnie bardzo i sobie
                  pogrzebałam. Według IPA, transkrypcja fonetyczna tego słowa to
                  [bo'ku]. [u]jest symbolem samogłoski tylnej, zaokrąglonej :

                  pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_alfabet_fonetyczny
                  Uznałam zatem,że jest to symbol dzwięku innego niż w "boku" i
                  bokuł"; tak, jakby dyskutowano,czy prawidłowa wymowa słowa "cat"
                  to "kat" lub "ket".

                  Już cieszyłam się z odkrycia,gdy nagle dojrzałam,iż słowo "mucha" w
                  transkypcji IPA wyglada tak: [muxa].

                  Wyglada na to,że według IPA dzwięk w "beaucoup" i "musze" jest ten
                  sam, a przeciez według was jest to coś ewidentnie innego.

                  Czy jest na sali filolog romański, który nie obijał sie na fonetyce
                  i może sprawę rozjasnićwink?
                  • aurita Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 23:30
                    w wyzej cytowanych slownikach "beaucoup" i "coup" tez sa zapisane fonetycznie
                    tak samo, wymawia sie jednak inaczej.
                    • kamelia04.08.2007 Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:54
                      aurita napisała:

                      > w wyzej cytowanych slownikach "beaucoup" i "coup" tez sa zapisane fonetycznie
                      > tak samo, wymawia sie jednak inaczej.


                      wymawia sie tak samo jedno i drugie
                      • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 11:00
                        > wymawia sie tak samo jedno i drugie

                        ale tylko w Polsce?
                  • franczii Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 00:13
                    no alescie sie uwziely na to bokul, dla mnie tu nie ma nic do rozjasniania.
                    Zapis fonetyczny beaucoup wedlug Petit Robert jest "boku" ani mniej ani wiecej.
                    Po prostu "ou" wymawia sie jak "u" i tak samo bedzie w genou, doux, gout,
                    partout. Jedyne moje spostrzezenie co do tej gloski jest takie, ze u nich "u"
                    jest bardziej okragle i przez to mocniejsze i bardziej wyraziste niz polskie
                    choc duzo zalezy od dbalosci jezykowej poszczegolnych osob. Wiecej ta gloska
                    trudnosci nie nastrecza jako ze jest bardzo podobna do polskiej a w dodatku we
                    francuskim nie sposob jej pomylic z czym innym bo nie ma takich niuansow jak w
                    przypadku e, o, a, -eu, gdzie jest kilka wariantow i gdzie niuanse moga zmienic
                    sens wyrazu lub sprawic, ze bedzie on niezrozumialy. Zapewniam, ze na
                    cwiczeniach z fonetyki z prawdziwym maniakiem glosce "u" nie poswiecalo sie
                    wiecej czasu niz to konieczne, tak samo zreszta jak "R"tongue_out
                    Ja rowniez mam wrazenie, ze oni dodaja cos jeszcze na koncu wyrazow, nie tylko w
                    beaucoup tyle ze dla mnie to jest cos jakby niewyrazne "h", taka reszta dzwieku
                    na reszcie wydechu i nie jest to ujete w zapisach fonetycznych. Dotyczy to chyba
                    ostatniej gloski wyrazow, na ktory pada akcent zdaniowy, tak z pamieci kojarze
                    bo w tej chwili nie mam zadnego Francuza pod reka. W dodatku to sprawa
                    indywidualna, u jednego slychac bardziej u innego mniej.
                    • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 08:34
                      > Po prostu "ou" wymawia sie jak "u" i tak samo bedzie w genou, doux, gout,
                      partout.

                      beaucoup-genou ????? to samo???

                      • franczii Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 09:31
                        Nie no a czym sie rozni wymowa -ou w genou od -ou- w beaucoup. Zapis fonetyczny
                        jest zawsze "u" i zadnej glebi w tym nie ma.
                        Na brzmienie tej jednej gloski w roznych wyrazach na pewno ma wplyw jej
                        polozenie oraz gloski z "u" sasiadujace, chodzi o uklad organow mowy
                        bezposrednio przed wymowieniem "u" i bezposrednio po "u". Ale to samo mozna
                        powiedziec o kazdej innej glosce w kazdym innym wyrazie i w kazdym innym jezyku
                        chyba prawda?
                        Aha, ja nie mam wymowy bokul i nigdy bym nie wpadla na to, ze mozna to w ten
                        sposob slyszec bo ja to slysze troche inaczej, jest to troche indywidualna
                        sprawa dlatego ja cie nie wysmialam kiedy ty napisalas, ze slyszysz bokul.
                        Domyslam sie o co ci chodzi tylko ze w moim odczuciu jest to po prostu nieco
                        bardziej okragle "u" niz polskie i wargi sa dluzej do "u" ulozone. Takie jest
                        moje wrazenie.
                        Aha, choc uczylam sie jezyka jako obcego , nie mam polskiego akcentusmile
                        • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:05
                          Alez ja sie nie wysmiewam, ja sie dziwie. "U" w genou i beaucoup sa inne. Na
                          fonetyce sie nie znam jak mowilam wczesniej. w genou, coup, u jest krotkie w
                          beaucoup dlugie i inaczej modulowane. To nie jest kwestia tego co sie slyszy,
                          tylko poprawnej wymowy.

                          > Aha, choc uczylam sie jezyka jako obcego , nie mam polskiego akcentusmile

                          a ja mam francuski jak mowie po angielsku (angielskiego mnie uczyli Francuzi)
                          • franczii Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:37
                            Po pirwsze nie o tobie pisalam ze sie z czegos wysmiewalas tylko o kolezankach,
                            ktore cie skrytykowalysmile
                            Natomiast w temacie "u", ono nie jest inne, to jest ta sama gloska. Jesli sie
                            zastanowisz to przyznasz racje. Uklad organow mowy przy wymowie tej gloski w
                            tych dwoch wyrazach jest identyczny. Roznica w dlugosci jest jak najbardziej
                            ale dlugosc gloski akcentowanej nawet w tym samym wyrazie bedzie sie zmieniac z
                            zaleznosci od polozenia gloski, bedzie wynikac z sasiedztwa i akcentu
                            zdaniowego. Jesli powiesz samo beaucoup to je wymowisz w jeden sposob, jesli
                            powiesz beaucoup de.... tez zabrzmi inaczej. To samo dotyczy kazdego innego
                            wyrazu. Ale te dodatkowe dzwieki (nie wiem nawet czy to mozna dzwiekeim nazwac
                            choc jak juz wspominalam w innym poscie ja tez tam cos jeszcze slysze i w mojej
                            mowie tez to wychodzi) beda sie pojawiac spontanicznie przy prawidlowym i
                            dokladnym wymawianiu tych glosek wlasciwych. Ich sie nie uczy na fonetyce bo
                            przychodza potem naturalnie po wycwiczeniu tych glosek, ktore zostaly opisane.
                            A mnie francuskiego uczyli Francuzi. Na pewno inaczej sie uczy male dziecko jako
                            jezyka ojczystego a inaczej jako jezyka obcego i to osoby, ktore juz sa swiadome
                            swojego ciala. Na fonetyce, ktorej uczylam sie przez rok kilka godzin w tygodniu
                            kazda gloska byla opisana z kazdej strony i cwiczona godzinami. Zwlaszcza te
                            gloski, ktore sa obce jezykowi polskiemu. Zebysmy mogli to pojac to trzeba bylo
                            najpierw zrozumiec jak ukladac jezyk, wargi, nawet szczekibig_grin Tylko w ten sposob
                            mozna doroslego nauczyc, zeby wydobyl prawidlowy i dokladny dzwiek i zeby to sie
                            przerodzilo potem w mechanizm. Zupelnie odwrotnie niz to sie dzieje w przypadku
                            jezyka ojczystego, gdzie najpierw odzi sie mechanizm a potem czlowiek (nie
                            wszyscy) zaczyna go sobie uswiadamiac i opisywac.
                            • aurita Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 10:56
                              musialabym wiedziec co to jest gloska wink
                              • duzeq Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 15:55
                                "-eau" - trzy litery, jedna gloska.
                • aurita Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 23:33
                  odpowiedzialam:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,114737172,114870256,Re_niemiecki_czy_francuski.html
          • a1ma Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 10:40
            Też nie wiem, skąd się to "ł" wzięło, jeśli to próba zapisu fonetycznego wymowy
            "ou", to wyjątkowo nieudolna wink
    • el_jot Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 23:02
      Niemiecki dla mnie jest dużo łatwiejszy niż francuski. I wymowa i
      gramtyka, jest bardzo logiczny a jeżeli znasz b.dobrze angielski
      będzie ci jeszcze łatwiej. We francuskim to R to akurat najmniejszy
      problemwink
      • grudniowa377 Re: niemiecki czy francuski 29.07.10, 23:49
        Zdecydowanie niemiecki, ale arabski i tak najlepszy
    • marghe_72 Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 00:06
      Mnie znacznie łatwiej szło z francuskim
    • alabama8 Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 08:35
      Dla osoby, która nigdy jęzorów obcych nie liznęła - francuski to
      koszmar, zwłaszcza różnice między zapisem a wymową. Do tego
      gramatyka dość trudna - trzeba się uczyć odmian (tak jak w języku
      polskim), w angielskim gramatyka jest prosta jak d..a węża. Dla
      anglika nauka francuskiego to ciężka sprawa, dla polaka obeznanego z
      tym, że gramatyka i odmiany potrafią istnieć - już lżej.
    • maly_zlosliwiec Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 19:14
      forum.gazeta.pl/forum/f,10129,Forum_francuskie.html
    • franczii Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 19:22
      Nie mam porownania bo nie znam niemieckiego ale polecam zdecydowanie francuskitongue_out
      Zwlaszcza, ze brzmienie niemieckiego nie przyprawia cie o dreszcz rozkoszy.
      Jesli chodzi o stopien trudnosci to wszystko zalezy od motywacji a ty chyba ja
      masz i powinnas miec tez dryg do jezykow skoro idziesz na filologie wiec
      trudnosci nie powinny cie zrazac, choc z drugiej strony u mnie na filologii
      bylo pare fenomenow co drugiego jezyka za skarby nie potrafily opanowac.
      "R" nie jest najtrudniejsza gloska, jest sporo innych atrakcyjnych np. roznica
      miedzy ø i œ (zapis fon) lub "a" przedniojezykowe i tylno jezykowe, nosowki ...
      Eh, przypomnialy mi sie wlasnie cwiczenia z fonetyki, to byl dopiero ubaw ze
      boki zrywac, proba ulozenia jezyka i warg zgodnie z instrukcja i dzwieki ktore
      sie przy tym wydobywaly i wyraz naszych paszczy przy tymbig_grin
      • joana.com Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 19:55
        Dzięki za wszystkie wskazówkismile
        Sama już nie wiem, ale o ile można byłoby jeszcze zmienic zdanie, to chyba zaryzykowałabym z tym francuskim. Od niemieckiego mnie po prostu odrzuca, najohydniejszy język na świecie.
        Z drugiej strony nie chcę dac ciała, w końcu studia płatne, eeh...
        • karo.8 Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 20:57
          zdecydowanie niemiecki.jest prosta gramatyka i łatwiejsza wymowa.jesli
          studiujesz ang, to niemiecki bedzie dla ciebie kein problem.to wspolna rodzina
          jezykow.
        • echtom Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 22:50
          Tak to jest, jak się nie ma konkretnej motywacji smile Ja np. znając już dwa języki z grupy germańskiej zdecydowanie wybrałabym niemiecki, poza tym bardzo by mi się przydał w pracy.
    • green_hill Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 22:59
      > Tak więc zaznaczyłam niemiecki, ale tak go nie cierpię, jest taki szorstki, nieprzyjemny, brrr.

      A co Ty mowisz, niemiecki nie jest brrr, jest cacy smile

      Francuski jest trudniejszy i wcale nie z powodu "r", a skomplikowanej gramatyki. Zaczelabym niemiecki, choc z drugiej strony trudno uczyc sie jezyka, ktorego sie nie cierpi juz przed rozpoczeciem nauki.

      • joana.com Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 23:37
        Oj wiem, że się uczepiłam tego r nieszczęsnego za bardzo, ogólnie cały język wydaje mi się skomplikowany.
        Angielski jest prosty jak budowa cepa, nie mam zbytniego doświadczenia z innymi językami, troochę z włoskim, ale ten jest w miarę łatwy.
    • landora Re: niemiecki czy francuski 30.07.10, 23:56
      Na samym początku francuski był dla mnie o niebo trudniejszy niż niemiecki - bo
      znałam już angielski i mogłam znaleźć sporo analogii. Ale jak już trochę
      załapałam, łatwiej mi się uczyło francuskiego. No i to o wiele ładniejszy język.
      I gramatyka wcale nie jest aż taka trudna, dla mnie masakryczna była odmiana
      wszystkich der, die, das tongue_out
    • nadika84 Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 08:35
      patrząc obiektywnie na historię naszego kraju niemiecki moze się w
      zyciu przydać bardziej. zawsze lepiej wiedzieć co wróg ma na myśli smile

      a tak na serio dla mnie francuski był łatwiejszy. niemiecki jakoś
      nigdy mi do głowy nie wchodził i wymówić nic nie potrafiłam.
      francuski nie jest taki najgorszy. szkoda ze nie masz rosyjskiego bo
      najłatwiejszy z tych 3 jak się już pozna litery.
    • przeciwcialo Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 08:52
      Zdecydowanie niemiecki.
    • watermelon_woman Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 09:15
      Wybierz jezyk, ktory lubisz. To najlepsza metoda, zeby sie szybko nie zniechecic.

      Jesli zaczniesz sie uczyc np. niemieckiego, a nie jestes do niego przekonana, to bedziesz sie uczyc wolniej i z mniejsza satysfakcja.

      Sprawy takie jak wymowa "r" czy gramatyka sa drugorzedne, bo pasjonat moze sie nawet nauczyc chinskiego, jesli bedzie go lubil.

      Poza tym nie wybierasz jednego z jezykow na cale zycie. Pomysl sobie, ze mozesz sie nauczyc jednego z nich, a potem drugiego i nic nie stoi na przeszkodzie, zebys za 5 lat mowila niezle i po niemiecku i po francusku...

      Pisze to z wlasnego doswiadczenia - ok 10 lat temu wahalam sie pomiedzy hiszpanskim a francuskim. Wybralam hiszp. chociaz wszyscy mowili, ze jest malo przydatny.

      Okazalo sie, ze ja po prostu ten jezyk uwielbiam i bardzo latwo zapamietuje slowka i gramatyke. Potem okazal sie tez bardzo przydatny na codzien. A jeszcze pozniej nauczylam sie francuskiego smile
      • abdullah_abdullah Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 14:49
        w przypadku tych jezykow istotna jest plec:

        niemiecki:
        gdy po niemiecku mowi mezczyzna pierwsze skojarzenia to gwalt pozoga i
        zniszczenie, kobieta - paskudna niemra Helga albo Brunhilda
        francuski:
        facet - brzmi starsznie pedalsko i zniewiesciale, kobieta - brzmi jakby za
        chwile miala zamiar rozkladac nogi

        sama musisz zdecydowac co ci bardziej pasuje
        • joana.com Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 15:50
          dzięki, twoje spostrzeżenia przesądziły o całej sprawiebig_grinbig_grinbig_grin
          • niezwykladziewczyna Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 16:42
            To co wybierasz gwałciciela czy pedała?wink
            • abdullah_abdullah Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 21:51
              > To co wybierasz gwałciciela czy pedała?wink

              w jej przypadku raczej wybór jest pomiedzy Niemrą a rozkładającą zbyt często nogi
          • abdullah_abdullah Re: niemiecki czy francuski 31.07.10, 17:20
            zawsze do uslug
    • morgen_stern Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 11:09
      Niemiecki! Uczyłam się obu języków, więc mam porównanie jako-tako.
      Poza tym niemiecki to piękny język i piszę to najzupełniej serio wink
    • deyani Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 23:04
      Miałam identyczne wątpliwości jak Ty smile Wybrałam francuski z miłości, ale
      niestety, szybciej nauczyłam się znienawidzonego niemieckiego. I dzisiaj, jak
      już trochę ten niemiecki znam, szczerze twierdzę, że to nie jest az taki zły i
      brzydki język. Natomiast francuski nadal mnie pociąga i wiem jak fajnie by było
      sobie tak seksownie poparlać wink ale wiem też, że niestety, nie podołam sad Może
      gdybym miała częstszy kontakt z tym językiem na co dzień...? Co w Twoim
      przypadku jest mozliwe... nie wiem. No to ci poradziłam smile
    • a1ma Re: niemiecki czy francuski 01.08.10, 23:20
      Nie ma znaczenia, który obiektywnie jest łatwiejszy lub trudniejszy, ucz się
      tego, który sprawia Ci większą radość, wtedy nauka idzie szybko i łatwo.
      Francuski wcale nie jest taki trudny, choć może mniej uporządkowany niż
      niemiecki, ale bez przesady.
    • gazeta_mi_placi Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 10:35
      Niemiecki jest łatwiejszy.
      I moim zdaniem bardziej przydatny jako dodatkowy do angielskiego język.
    • sanna.i Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 11:20
      Francuski jest przyjemniejszy, choć niełatwy. Do niemieckiego mam
      awersję, na lektoraty z niemca chodziłam z niechęcią. Spróbuj z frenchem.
    • wieczna-gosia Re: niemiecki czy francuski 02.08.10, 11:39
      zawsze chciałam
      > się go nauczyc, ma cudne brzmienie, ale zaraz poprosiłam o nową
      deklarację bo
      > doszłam do wniosku, że nigdy nie zdam żadnego egzaminu w tym
      języku, to ich
      > rrr jest dla mnie nieosiągalne.

      a co ma przeprhaszam rh frhancuskie do zdawania egzaminu? Czyzby sie
      masze narodowe demoniki odzywaly ze jak po angielsku nie mowie sie z
      akcentem z Oxford Cambridge uzywajac czasu past Perfect Continuous to
      lepiej nie mowic w ogole?

      W miare sobie daje rade z francuskim r, chociaz nie jest takie jak u
      Francuzow- nie jestem Francuska, jestem Polka mowiaca po Francusku,
      komunikuje sie w tym jezyku, ja ich rozumiem, oni mnie rozumieja.
      Staram sie mowic dobrze, poprawnie i z akcentem ale wiadomo ze po
      jednym slowie rozpoznaja ze nie jestem Francuska. I w zasadzie
      przepraszam co z tego?

      Nigdy tez nie bede mowila jak rasowy Angol, tez staram sie jak moge,
      nie jestem identyfikowana jako Polka, ale jestem identyfikowana jako
      obcokrajowiec. Uczniom puszczam duzo sluchanek, maja rozumiec jezyk
      mowiony, maja mowic tak by nie przekrecac wyrazow w sposob
      niezrozumialy. A nade wszystko- maja mowic. Jak sie odezwa to juz sie
      dogadaja smile
      • wieczna-gosia FrancuZka nie jestem ntxt :) 02.08.10, 11:40

        • grave_digger Re: FrancuZka nie jestem ntxt :) 02.08.10, 11:50
          nawet bym się nad niczym nie zastanawiała i francuski wybrała.
    • lidia341 Re: niemiecki czy francuski 03.08.10, 21:47
      Niemiecki!!!!!Mówi Ci to nauczycielka niemieckiego...była...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja