Ex z "lalunia" na wakacje

30.07.10, 21:51
Wlasnie sie dowiedzialam.
Nie moge uwierzyc-leca w niedziele do Hiszpanii ,
Koniecznie ten sam hotel, ten sam pokoj ,w ktorym oboje z dziecmi bylismy 2
lata temu. "lalunia" sobie tego zazyczyla ,bo jak tlumaczy zdjecia daly jej
inspiracje ...ma byc tak samo jak 2 lata temu
Zaproponowalam by wzieli ze soba dzieci, bo skoro ma byc tak samo...udal ,ze
nie slyszy.


    • nangaparbat3 Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 21:57
      Nie wiem kto głupszy - ona że to wymyśliła, czy on że się zgodził, i jeszcze Ci
      opowiedział. A może on to zmyslił?
    • alicja_ala Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:02
      ktos tu ma nierowno pod sufitem...smile
      • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:10
        Ona wymyslila, jemu nie na reke, bo mowil,ze musi placic za cos co juz widzial.
        "Lalunia" tupnela noga i jest Hiszpania (dla mnie to troche zboczone)...poza tym
        planowana od dawna,bo jednak musi byc ten sam pokoj, wiec trzeba bylo wczesniej
        zarezerwowac.
        Kuzwa , szczerze? W nosie mam czy jedzie do Afryki czy na Sybir-do "laluni"tez
        juz sie przyzwyczailam, tylko to tak boli, gdy musisz isc do pracy zarobic na
        utrzymanie i zastanawiasz sie kto Co dzis dzieci popilnuje,bo sa wakacje, szkola
        dopiero za 3 tyg.
        • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:27
          Dzieci nie wziął na wakacje, a jakąś lasencję bierze? Może czas uświadomić panu,
          że rozstanie z Tobą nie zwalnia go od obowiązku zapewnienia dzieciom wakacji.
        • tautschinsky Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:35
          miska_nl napisała:

          > Ona wymyslila, jemu nie na reke, bo mowil,ze musi placic za cos co juz widzial.
          >
          > "Lalunia" tupnela noga i jest Hiszpania (dla mnie to troche zboczone)...



          Ot, masz - jedną "lalunię" wymienił na drugą big_grin
          Tylko barłóg w Hiszpanii został ten sam.
        • d.o.s.i.a Re: Ex z "lalunia" na wakacje 03.08.10, 10:05
          > m
          > planowana od dawna,bo jednak musi byc ten sam pokoj, wiec trzeba bylo wczesniej
          > zarezerwowac.


          Hmmm. Moze jeszcze podpowiesz, ktory numer tego pokoju?
    • zona_mi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:28
      Pewnie chce, żeby mu się te miejsca kojarzyły z nią, a nie z Tobą.
      Chore - nie zgodziłabym się na jego miejscu.

      > Zaproponowalam by wzieli ze soba dzieci, bo skoro ma byc tak
      samo...udal ,ze nie slyszy.

      No smile
    • xxe-lka Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:30
      No pani jest najwyraźniej bez polotu i wyobraźniwink
      no ale to jej problem...
    • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:34
      A co Cię obchodzi gdzie spędzają wakacje? To już nie Twoja bajka złotko big_grin
      • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:30
        gazeta_mi_placi napisała:

        A co Cię obchodzi gdzie spędzają wakacje? To już nie Twoja bajka złotko big_grin

        Złośliwe babsko tongue_out. A może ex obchodzi, czy ją obchodzi? wink
        Po co jej powiedział i to jeszcze zaznaczył, że lulunia się uparła na to
        miejsce? Może sprawdza reakcje swojej ex? wink
        • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:39
          Prawda jest taka,ze to nie zadzialalo,jestem odporna na takie zagrywki-odchodzac
          od Niego wiedzialam co robie i nie zaluje swej decyzji, ze wzgledu na dzieci-sa
          bezpieczniejsze bez niego i co najwazniejsze spokojniejsze. Mlody dopiero teraz
          zachowuje sie jak nastolatek-jest otwarty, wesoly, rozmowny...prawdziwy chlopak
          w wieku 13 lat-wczesniej nie slyszalam dziecka w domu, byl zamkniety w sobie-zle
          mi bylo z tym jak wolal wolny czas spedzac u kolegi w domu.
          Maluch tez sie zrobil fajny,"normalny"i co najwazniejsze mamy "suche
          noce",wczesniej zdarzalo mu sie zrobic siku w lozku, na tle nerwowym..Jednym
          slowem kazdemu to wyszlo na zdrowie.
          Szlaban mnie trafia z jednego powodu-ze dzieci w domu siedza w wakacje,bo mnie
          nie stac na wyjazd, bo ktos musi pracowac, On nie placi bo nie ma z
          czego-zreszta wedlug niego super sobie radzimy-a mamy jakies inne wyjscie?
          Kobietom zawsze pod gorke-pisze to z pelna odpowiedzialnoscia ,My musimy brac
          pod uwage nie tylko siebie,ale przede wszystkim potrzeby dzieci-ukladamy grafik
          wedlug dzieci, gotujemy dla dzieci ech...mimo tego ,ze jest ciezko nie
          zaluje-fajne te moje dziaciaczki.
          • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:42
            Jak to nie płaci? Nie ma zasądzonych alimentów?
            • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:48
              Nie ma zasadzonych alimentow-umowilismy sie co do kwoty i mial slowa dotrzymac,
              zreszta sam sie upieral,ze musi i chce placic.
              Jestem umowiona z adwokatem, juz niedlugo sprawa o alimenty trafi do sadu.
              On nie narzeka na brak gotowki,ale jest to taki typ,ktorego pieniadze sie nie
              trzymaja.
              • ib_k Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 12:08
                masz 13 letniego syna a sama jesteś przed 30, no no....

                • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 12:18
                  ib_k napisała:

                  masz 13 letniego syna a sama jesteś przed 30, no no....

                  Mam koleżankę, która urodziła w wieku 16 lat. Nie żadna patologia, po prostu
                  brak rozwagi. Zdarza się.

                • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:14
                  Wcześnie zaczęła nogi rozkładać i tyle,takie wczesne związki (przed 20-stką a
                  nierzadko 18-stką) ze ślubem bo "dzidzia w drodze" według statystyk kończą się
                  rozstaniem w 80%.
                  • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:20
                    Moze TY specjalizujesz sie w rozkladaniu nog... Syna urodzilam majac 18 lat, nie
                    byl planowany ale bardzo chciany i tak jest do dzisiaj. Drugiego urodzilam 8 lat
                    pozniej. Poza tym co ci do tego w jakim wieku kobieta zostaje matka.
                  • anorektycznazdzira Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 17:23
                    Bzykanie przed 20ką to wcześnie?
                    Hmmm...
                    • thegimel Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 17:37
                      Czytając to forum też się nad tym często zastanawiamwink Zwłaszcza, że w tym
                      wątku w ogóle nie o to chodziło.
                      • anorektycznazdzira Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 17:50
                        Może trza studia najpierw skończyć, poczekać na odpowiedniego
                        kandydata, odbyć okres narzeczeński obejmujący również odłożenie na
                        mieszkanie, następnie zaobrączkować się i tak gdzieś przed 30-ką
                        spróbować.
                        • thegimel Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 17:59
                          Nie wszyscy muszą studia kończyć. Studia da się skończyć z dzieckiem. Ja trochę
                          żałuję, że nie postarałam się o pierwsze dziecko wcześniej. Miałabym już pewnie
                          drugie a może i trzecie (chciałabym, a co), a tak to drugie może za trzy lata, a
                          trzecie nie wiem czy w ogóle. Poza tym pisałyśmy o rozpoczynaniu życia
                          seksualnego, a nie o zakładaniu rodziny, a to nie zawsze idzie w parze.
                          Większość moich znajomych już w liceum była w związkach, kilka przetrwało do
                          dziś. A poza tym moja mama wyszła za mąż mając lat 24, co jak na lata 70. wcale
                          nie było wcześnie, ja się urodziłam jak miała 26, a mój ojciec się rozpił potem
                          i wiek nie jest żadną gwarancją tego, że się dobrze wybierze. Poza tym gadanie,
                          że sama sobie jest winna, bo mogła lepiej wybrać nic nie wnosi w tym momencie do
                          dyskusji.
                        • asia_i_p Re: Ex z "lalunia" na wakacje 03.08.10, 08:07
                          Nie, to jest jeszcze bardziej skomplikowane. Bzykać się można już około 15-16 i
                          rodzicom nic do tego (jak na wychowaniu jakaś matka wyraziła swój sprzeciw wobec
                          seksu piętnastoletniej córki i zastanawiała się nad zakazaniem jej spotkań z
                          chłopakiem, to jej mało nie zjedli), ale prawdziwie nowoczesne kobiety stają się
                          płodne dopiero po trzydziestce.
                          • anorektycznazdzira Re: Ex z "lalunia" na wakacje 03.08.10, 09:22
                            > prawdziwie nowoczesne kobiety stają się
                            > płodne dopiero po trzydziestce.

                            big_grin big_grin big_grin
              • kamelia04.08.2007 Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 10:07
                > Nie ma zasadzonych alimentow-umowilismy sie co do kwoty i mial slowa dotrzymac,
                > zreszta sam sie upieral,ze musi i chce placic.



                bardzo przepraszam, ale twoim psim obowiązkiem jest dochodzenie alimentów, bo alimenty sa nie dla ciebie, alimenty sie naleza dzieciom.

                W sądzie tez sie mozecie umówic, nikt nie powiedział, że w sądzie trzeba sie wykłócać, róznica jest taka, że jak mu sie odwidzi, to mu mozesz przypomniec komornikiem. Nie bedziesz wtedy wylewac zalu na forum, ze eks zabiera swoja panienke do Hiszpanii to tego samego hotelu i pokoju, bo by to była dla ciebie stara historia, a ty bys była od tego czasu z dziecmi i na Majorce i w Grecji, a ta jego Hiszpania by ci zwisała. Zazdrosc cie zżera, ze faceta stac na wakacje z lalunią, a ty muisz siedzieć w domu, jakbys wyekzekwowała alimenty, to faceta byłoby stac mniej, a ciebie wiecej i by cie ta historia z Hiszpania tylko smieszyła.

                Nie rozumiem dlaczego maja twoje dzieci cierpiec, bo tobie nie chce sie isc do sądu po alimenty, zwłaszcza, ze takie postepowanie jest zwolnione od opłat sądowych. A jak juz idziesz do adwokata, to zapytaj go o roszczenie alimentów wstecz i pospiesz sie.
                • lila1974 kamelia 02.08.10, 10:55
                  ty się przypadkiem nie uderzyłaś w czerep?
                  • kamelia04.08.2007 lila 02.08.10, 12:28
                    pusta mózgownica zaparowała, bo nie ogarniasz, że matka ma obowiazek egzekwowac
                    alimenty?
                    u ciebie w marginesie nikt o czyms takim nie słyszał???
                    • iwles Re: lila 02.08.10, 12:39


                      a ty czytasz inne posty, zanim napiszesz swój?

                      przecież dziewczyna napisała, że jest już umówiona z adwokatem i zakłada sprawę
                      o alimenty ! A dopiero teraz, bo wcześniej wierzyła obiecankom exa, że będzie
                      płacił dobrowolnie, bez sądu.
                    • imasumak Re: lila 02.08.10, 13:55
                      A Ty ogarnij, że można było inaczej się odezwać. Zwłaszcza, że autorka już
                      napisała o sprawie, którą zakłada w sądzie. Więc jeśli już musisz z grubej rury,
                      to warto poczytać wszystkie wypowiedzi, a potem ewentualnie z tej grubej rury
                      sadzić.
                • tiuia Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 11:50
                  'psim obowiązkiem'... jakie urocze sformułowanie...

                  Wkładając w swoją wypowiedź takie 'ozdobniki' możesz mieć pewność, że ludzie nie zapamiętają Twych rozsądnych uwag, a za to na pewno Twoje zacietrzewienie i złośliwość.
                  • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 12:05
                    No nie popisała się niestety, chociaż co do meritum ma racje. Facet ma obowiązek
                    płacić, ona, jak matka ma obowiązek wyegzekwować, jeśli nie płaci.
                  • kamelia04.08.2007 Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 12:24
                    owe "urocze ozdobniki" jak to ujęłas, sa czescia języka polskiego. Moga ci sie podobac, albo nie.

                    A ludzie zrobia z moja wypowiedzią, to ludzi sprawa, moga dalej sie zalic na forum, ze były jeździ z panienkami po swiecie, a moga to wykorzystac dla siebie.

                    Historia jest lekko zabwna, facet mówi swojej byłej, ze z aktualna jada do tego samego hotelu i pokoju, bo aktualna chce, by nastrój była jak dawniej.
                    Pachnie fantazja forumowiczki....
          • niezwykladziewczyna Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:44
            To jak to, laluni funduje wczasy a dzieci w domu siedzą?
            • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:04
              A dlaczego nie? Większość z nas jako dzieci nie jeździła na zagraniczne wczasy i
              jakoś nie mamy traumy z tego powodu ani nie jesteśmy z tego tytułu upośledzeni.
              Dzieci jeszcze zdążą się wyjeździ na zagranicznych wczasach jak dorosną i zaczną
              na siebie zarabiać.
              Poza tym jeżeli tylko płaci terminowo alimenty na dzieci jego sprawa co komu
              funduje...Niczyj inny interes...

              • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:21
                I tu się mylisz Gazetko. Po pierwsze - facet nie płaci. Po drugie, jakby nie
                było, jego obowiązkiem jest zorganizować dzieciom połowę wakacji.
                • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:45
                  Połowa wakacji to miesiąc,zatem w drugim miesiącu wakacyjnym ma prawo robić co chce i jechać na wakacje z kim chce,nawet z trzema kochankami na Hawaje...
                  Co do niepłacenia,cóż powinien płacić na dzieci,ale z tego co zrozumiałam "lalunia" jest bogata więc pewnie to ona finansuje wyjazd ze swoich środków,więc nie jest to kosztem pieniędzy na dzieci.
                  • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:02
                    Chodzi o to, że on, z tego co pisze autorka, w ogóle nie zaprząta sobie głowy
                    organizacją czasu wakacyjnego dzieci. Gazetko, czytamy ten sam wątek, jak
                    możliwe, że nie doczytałaś tego?
                    • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:13
                      Do tej pory był chyba na miejscu w Polsce,prawda? Skoro nie zaprząta sobie
                      dzieciakami głowy (czego oczywiście nie pochwalam) będąc w Polsce to czy jest
                      jakaś różnica czy jest na miejscu w Polsce czy na zagranicznych wakacjach skoro
                      i w jednym i drugim przypadku nie zajmuje się dziećmi? Jaka jest różnica?
                      Czy coś zmieni jak nie pojedzie na te wakacje i zostanie na miejscu?
                      Jak nie chce się zajmować własnymi dziećmi to i tak nie będzie,nawet jak
                      zostanie w tym samym mieście całe lato.Nikt go nie zmusi.
                      • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:24
                        To prawda nikt go nie zmusi, nawet gdybysmy mieszkali w tym samym bloku-nie ma
                        ochoty to nie, poza tym nie powierzylabym mu swojego kota na caly dzien a co
                        mowic dac dziecko na pol godziny.
                        Kase ma, on ma swoja dobrze rozwijajaca sie firme, pracuja ludzie na jego
                        zarobki, moglby zaproponowac np. pokryc koszta wakacyjne dla dzieci-stac go na
                        to, Ja za siebie bym sama zaplacila...
                        Mieszkamy w Holandii, po odejsciu zaklinal sie,ze bedzie placic, ze musi,bo to
                        jego jedyna krew bo to,bo tamto...no ale zycie okazalo sie zyciem ...
                        • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:08
                          I dlatego czas najwyższy przypomnieć panu na drodze sądowej o jego obowiązkach.
                          Spytaj się prawnika, czy macie szanse dostać zaległe pieniądze od niego. Powiedz
                          o waszej umowie i o tym, że eks się z niej nie wywiązał.
                      • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:09
                        Kuj z nim, niech jeździ gdzie chce. Ważne, żeby dzieci nie cierpiały z tego
                        powodu, a cierpią.
                        • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:10
                          Kij z nim wink
                          • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:02
                            Miałaś chyba na myśli inne słówko wink
                        • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:04
                          Dzieci nie cierpią z tego powodu,że ojciec wyjeżdża na dwa tygodnie wakacji
                          tylko dlatego,że się nimi nie interesuje.
                          Wyjazd do Hiszpanii nic tu nie zmienia.
                          • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 22:02
                            gazeta_mi_placi napisała:

                            Wyjazd do Hiszpanii nic tu nie zmienia.


                            Ręce mi opadły. Nie mam siły dłużej tego tłumaczyć
              • niezwykladziewczyna Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:31
                On nie placi bo nie ma z
                czego-zreszta wedlug niego super sobie radzimy-a mamy jakies inne
                wyjscie?

                Pisze że nie płaci.
                • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:47
                  Wynika z tego,że za wyjazd płaci jego kochanka.
                  Zatem nie jest to wyjazd kosztem dzieci i ich wydatków.
                  • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:54
                    A czy Ja napisalam "Ratunku moj ex sponsoruje wyjazd wakacyjny a nie ma
                    pieniedzy na alimenty?"
                    Ja napisalam,ze jada w to samo miejsce, do tego samego hotelu, do tego samego
                    pokoju gdzie bylismy razem z dziecmi...ze to sytuacja nie tylko smieszna ale i
                    wedlug mnie dziwna...
                  • niezwykladziewczyna Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:54
                    Ona wymyslila, jemu nie na reke, bo mowil,ze musi placic za cos co juz
                    widzial.
    • wespuczi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:35
      hehe
      no to fajna lalunie znalazl,
      tylko mu zazdroscic...
    • alicja_ala Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 22:59
      ja mysle,ze ona ma jakies kompleksy odnosnie Twojej osoby...czuje
      sie gorsza od Ciebie...zobacz czy nie zaczela sie ubierac podobne
      albo cos w tym stylu- tzn pewnie guzik Cie to obchodzi, ale ja to
      bym z ciekawosci przyobserwowala
      • malusiamamusia Re: Ex z "lalunia" na wakacje 30.07.10, 23:06
        alicja_ala napisała:

        > ja mysle,ze ona ma jakies kompleksy odnosnie Twojej osoby...

        To samo pomyślałam!
        • majenkir Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 04:30
          Jak kazda jest po prostu zazdrosna o przeszlosc swojego "misia" big_grin.
          Zaloze sie, ze ex "odkryje Hiszpanie" na nowo wink.
          • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:16
            >Jak kazda jest po prostu zazdrosna o przeszlosc swojego "misia"

            A z kolei o teraźniejszość (i pewnie przyszłość) Misia jest zazdrosna ex...
            • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:22
              I tu sie mylisz...
              Jezeli interesuje mnie przyszlosc to tylko moja i moich dzieci. Ale to takie
              trudne do zrozumienia prawda...
            • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:25
              gazeta_mi_placi napisała:

              A z kolei o teraźniejszość (i pewnie przyszłość) Misia jest zazdrosna ex...


              Ano niekoniecznie. Nie zawsze wszystko jest takie oczywiste Gazetko. Ja np nie
              tylko nie jestem zazdrosna o teraźniejsze życie mojego eksmęża, ale wręcz życzę
              mu, żeby mu się ułożyło, nie musiałabym teraz znosić jego narzekań, jaki to on
              biedny jest.
    • diabel.lancucki Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 07:36
      wyluzuj, nie powinno cię już to obchodzić.
    • iminlove A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 08:05
      ...to jak ta pani zasłużyła?
      • miska_nl Re: A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 08:47
        iminlove napisała:

        > ...to jak ta pani zasłużyła?
        >

        Bardzo prosto... Byla taka sytuacja,ze musiala stanac twarza w twarz z bratowa
        exa, podeszla do Niej i powiedziala "Czesc, a Ja jestem nowa "lalunia" M." i tak
        to juz zostalo,ze nazywamy ja "lalunia".

        Sama sobie wystawila w ten sposob opinie-wedlug mnie. Zaznaczam,ze babka tuz
        przed 40-stka, 10 lat starsza ode mnie...
        • tautschinsky Re: A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 11:38
          miska_nl napisała:


          > Sama sobie wystawila w ten sposob opinie-wedlug mnie. Zaznaczam,ze babka tuz
          > przed 40-stka, 10 lat starsza ode mnie...



          A mówią, że wymienia się na nowszy model tongue_out

          Oj, to musi boleć...
          • miska_nl Re: A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 11:44
            Bolec,ze niby co? Starsza i w lepszym stanie? Nie sadze. Moj rozm., ubran to
            36-38-zalezy od marki. Ona siadla na "moj" fotel bujany i sie zaklinowala..mial
            problem z wydostaniem jej...Wiem ,ze to o niczym nie swiadczy,bo znam kobiety
            "przy sobie",od ktorych sama oczu oderwac nie moge-sa piekne, zadbane i bije od
            nich to "swiatlo",ze chce sie w ich towarzystwie przybywac non stop.
            Ale wystarczy jeden przyklad...Kiedys Nas odwiedzil, byl u nas pare minut,ale u
            niej nie pojawil sie 2 dni, ona dostala szalu,bo byla pewna,ze spi u mnie(choc
            to nie byla prawda), dostala wscieklizny, wiem,ze jest zazdrosna i wcale sie jej
            nie dziwie, choc nas lacza tylko dzieci-teraz coraz mniej...z jego winy.
            • gazeta_mi_placi Re: A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 13:12
              Widzisz kochana, mimo że masz rozmiar 36-38 i jesteś młodsza i tak lepsza (dla
              exa) jest grubsza i starsza big_grin
              • miska_nl Re: A na przezwisko "lalunia"... 31.07.10, 13:16
                No widzisz. Nie jest powiedziane,ze tylko kobiety szukaja sposnorow (nie
                zwazajac na wiek), sa tez meskie pijawki zapatrzone w hojnosc adoratorki..Jak
                nazwac takiego faceta?
                Ps. Ja wygralam- spokojne zycie, ona straci,nie tylko pieniadze... za bardzo
                znam tego czlowieka ,by sadzic inaczej.
    • jagoda56 Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 09:38
      To ex wymienił babke na 10 lat starszą.Napisz czy chociaż piękna ta
      lalunia.



      • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 10:00
        Jagoda jestem ostatni osoba ,ktora moglabym ocenic wyglad tej kobiety. Jestem
        Jego ex i ktos pomysli,zem zazdrosna czy cosik..wcale tak nie jest. Bo to juz
        ktoras z kolei jego wielka milosc-choc w tym przypadku wszyscy wiedza,ze to o
        kase chodzi-sprzedal sie facet i tyle-co tu duzo pisac.
        Izoluje Ja od calej rodziny, nie pokazuja sie nigdzie razem-publicznie. Albo
        siedza w domu,albo (po Jej prosbach o wysjciu z domu) spedzaja gdzies niedziele
        w "krzakach"z dala od ludzi.
        Szkoda mi Jej, bo to kobieta o dobrym sercu i wiem,ze dran na nia nie zasluguje,
        naiwna jest i tyle. Oficjalnie rodzina Jej nie zna, miala raz stycznosc (przez
        przypadek) z bratowa,ale nawet on ich sobie nie przedstawil-po chwili milczenia
        ona pierwsza sie przedstawila,glupia sytuacja dla niej.
        Wiem,ze Ja skrzywdzi...dla niego anjwazniejsze ,ze Ona ma kase.
        Ale z tymi wakacjami to wypalila, ma byc tak jak kiedys ze mna.
        Nie wiem co ona chce przez to osiagnac.
        • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:08
          A skąd znasz aż takie szczegóły z ich życia (nawet kto ile ma kasy na koncie).
          Może "lalunia" jest typem domatora i z własnej woli woli siedzieć w domu niż
          gdzieś wyjść,znam takie osoby.
          Poza tym widzę pewien dysonans w pisaniu o tej osobie.
          Raz nazywasz ją "lalunią",raz piszesz jaka to dobra osoba...
          • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:27
            gazeta_mi_placi napisała:

            Raz nazywasz ją "lalunią",raz piszesz jaka to dobra osoba...


            A "lulunia" nie może być dobrym człowiekiem?
            • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:29
              lalunia ofkors wink
              • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:41
                Nie wiem,wydaje mi się,że to jednak złośliwe i lekko obraźliwe określenie.
                Poza tym autorka wątku powinna zająć się swoim życiem a nie kolejnymi "laluniami" swojego exa.
                Niech sobie chłopa znajdzie,wtedy nagle przestanie zauważać lalunie ex męża i nie będzie godzinami analizować gdzie jadą na wczasy a gdzie na weekend,jakie ma stosunki w rodzinie lalunia,czy jest domatorką czy imprezowiczką i jaki rozmiar nosi big_grin
                • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:46
                  A skad wiesz,ze jestem sama? Jestem szczeliwa -to powinno Ci wystarczyc.
                  Moze ja nie chce z nim kontaktu, moze to on mi sam narzuca te wszystkie
                  historie, udajac wielce poszkodowanego i wykorzystywanego?
                  Gdy mowie,ze mnie nie interesuje ile razy w ciagu nocy cos tam robiliscie a on
                  mi wyskakuje z tekstem "przeciez jestesmy przyjacilmi, poradz cos?"i co ja mam z
                  tym debilem zrobic?
                  • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:57
                    Moja rada: za każdym razem gdy zacznie opowiadać kolejną historyjkę z uporem maniaka dopytuj się o niepłacone alimenty i kiedy zacznie je regulować,za każdym jednym razem (dodając że Jacek wyrósł z butów i potrzebuje kolejne a Agatka np.potrzebuje na dentystę),za każdym razem przekierowuj jego wynurzenia w stronę potrzeb materialnych dzieci i kwestii uregulowania alimentów.
                    Myślę,że jeżeli przy każdej rozmowie telefonicznej będziesz poruszała ten temat nagle przestanie do Ciebie wydzwaniać z kolejnymi historyjkami smile
                    Tylko bądź konsekwentna,dzwoni i mówi "a dzisiaj "lalunia" to i sro" a Ty "Nie zapłaciłam czynszu bo Agatka musiała pójść do dentysty,potrzebuję 200zł,a tak a propo idę do sądu uregulować kwestię alimentów,co Ty na to kochanie? "
                    • imasumak I to jest dobra rada :) 31.07.10, 15:13
          • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:30
            Bo jest takim idiota ,ze wszystkim rozpowiada o takich i podobnych sytuacjach,
            ma przy tym niezly ubaw. Kiedys nawet zadzwonil i sie zapytal jak ma ja kopnac
            w zadek,po tym jak duzo kasy w niego wsadzila-powiedzialam albo ja splac albo
            sie ozen...
            "lalunia"sama sie tak nazwala, nie ma w tym nic obrazliwego,ze i ja ja tak
            nazywam...nic nie mam do tej kobiety, oprocz tego,ze mi jej naprawde szkoda,bo
            wczesniej czy pozniej wyjdzie szydlo z worka...pijak ,narkoman, damski bokser
            nie zmienia sie ot tak.
            • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 13:51
              To Ty wybrałaś świadomie (chyba,że jesteś osobą upośledzoną umysłowo lub o
              ograniczonej poczytalności) tego pijaka,narkomana i damskiego boksera za męża i
              ojca swoich dzieci.
              Rozumiem,wczesna wpadka w czasie gdy zamiast przebierać kolejne zasrane pieluchy
              zdecydowana większość młodych ludzi jeszcze się uczy a w czasie wolnym zamiast
              chodzić na szczepienia i wstawać do ząbkującego malucha chodzi na prywatki i
              dyskoteki,w tak wczesnym wieku w jakim zostałaś Mamą można popełnić błąd w
              wyborze partnera,ale Ty z tym złym człowiekiem (pijakiem,narkomanem,damskim
              bokserem) po 8 latach związku zdecydowałaś się na kolejną ciążę.
              Przyznam,że nie bardzo rozumiem Twojej skłonności do masochizmu.
              • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:03
                Wybralam czlowieka na meza i ojca swoich dzieci ,ktory pozniej stal sie pijakiem
                ,narkomanem i damskim bokserem...dlatego ta sprawa to przeszlosc.
                Nie zaluje jednego-wstawania w nocy do dziecka , wizyt z powodu szczepienia i
                zrobilabym to jeszcze raz gdyby zaszla taka potrzeba.
                Jedni wola sie kiwac cala noc w rytm muzyki techno a Ja wolalam tulic do snu
                mojego synka-moj wybor.
                W miedzy czasie zrobilam szkole, mam dyplom,dobra prace,nie pobieram
                zasilkow,nie moge liczyc na alimenty, z glodu nie zdychamy, jestem
                samowystarczalna, wiec daruj sobie te wywody na temat wczesnego macierzynstwa
                ...jaka to straszna patologia weglug ciebie.
                • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:09
                  >Wybralam czlowieka na meza i ojca swoich dzieci ,ktory pozniej stal sie pijakiem
                  ,narkomanem i damskim bokserem..

                  W ciągu 8 lat (zanim zaszłaś w drugą ciążę) nie było żadnych niepokojących objawów?
                  To trochę dziwne,bo przeważnie narkomanami są osoby przed 20-stką a rzadko kto
                  zaczyna przygodę z narkotykami i uzależnia się od nich dopiero w wieku 27-lat
                  (obstawiam,że ex był Twoim równolatkiem lub osobą nie wiele starszą stąd ten
                  wiek który wymieniłam).
                  • miska_nl Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 14:20
                    To Ja Ci powiem,ze zwariowal na "stare lata". Ja mialam niewiele ponad 18 a On
                    24 lata. Bylo dobrze. Wypil od czasu do czasu ,ale w granicach
                    przyzwoitosci,nie naduzywal alkoholu.
                    Pozniej wyjazd do Holandii i tu zaczely sie problemy. Dojechalismy po jakims
                    czasie do niego, na poczatku nie zauwazylam problemu,bo sie tak naprawde na tym
                    nie znalam. Stawal sie agresywny gdy musial z Nami w domu siedziec-najczesciej
                    wieczorem,po pracy.
                    Po jakims czasie juz sie nie kryl z trawa, palil ja w domu..Ja tego nie
                    tolerowalam (zwlaszcza gdy skrecal to kure..stwo przy starszym), dochodzily
                    krzyki ,awantury itp.Byly libacje alkoholowo-trawkowe z Bog wie jakim
                    towarzystwem, mowil,ze ciezko pracuje i ma prawo kumpli do domu zapraszac. Bylam
                    juz w ciazy z maluchem.
                    Po tym jak polamal mi zebra poszlam na policje, zrobilam sprawe i ucieklam z
                    dziecmi .

                    Nie interesuje mnie ten czlowiek, nie czuje do niego ani zlosci,ani litosci
                    nic...dziwne ale nic nie czuje. Czasem tylko dzwoni zalic sie jaki on biedny,
                    jak Ja mu zycie zmarnowalam,bo poszlam na policje,bo zabralam dzieci itp...
                    • rita75 Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:13
                      Po jakims czasie juz sie nie kryl z trawa, palil ja w domu..Ja tego
                      nie
                      > tolerowalam (zwlaszcza gdy skrecal to kure..stwo przy starszym),
                      dochodzily
                      > krzyki ,awantury itp.Byly libacje alkoholowo-trawkowe z Bog wie
                      jakim
                      > towarzystwem, mowil,ze ciezko pracuje i ma prawo kumpli do domu
                      zapraszac. Byla
                      > m
                      > juz w ciazy z maluchem.
                      > Po tym jak polamal mi zebra poszlam na policje, zrobilam sprawe i
                      ucieklam z
                      > dziecmi .

                      Koszmar. Ofiaruj tej "laluni" kwiaty w podziece, ze wziela sobie
                      tego smiecia.
                    • anorektycznazdzira Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 17:39
                      miska_nl napisała:

                      > To Ja Ci powiem,ze zwariowal na "stare lata". Ja mialam niewiele
                      ponad 18 a On
                      > 24 lata. Bylo dobrze. Wypil od czasu do czasu ,ale w granicach
                      > przyzwoitosci,nie naduzywal alkoholu.
                      > Pozniej wyjazd do Holandii i tu zaczely sie problemy. Dojechalismy
                      po jakims
                      > czasie do niego, na poczatku nie zauwazylam problemu,bo sie tak
                      naprawde na tym
                      > nie znalam. Stawal sie agresywny gdy musial z Nami w domu siedziec-
                      najczesciej
                      > wieczorem,po pracy.
                      > Po jakims czasie juz sie nie kryl z trawa, palil ja w domu..Ja tego
                      nie
                      > tolerowalam (zwlaszcza gdy skrecal to kure..stwo przy starszym),
                      dochodzily
                      > krzyki ,awantury itp.Byly libacje alkoholowo-trawkowe z Bog wie
                      jakim
                      > towarzystwem, mowil,ze ciezko pracuje i ma prawo kumpli do domu
                      zapraszac. Byla
                      > m
                      > juz w ciazy z maluchem.
                      > Po tym jak polamal mi zebra poszlam na policje, zrobilam sprawe i
                      ucieklam z
                      > dziecmi .
                      >
                      > Nie interesuje mnie ten czlowiek, nie czuje do niego ani zlosci,ani
                      litosci
                      > nic...dziwne ale nic nie czuje. Czasem tylko dzwoni zalic sie jaki
                      on biedny,
                      > jak Ja mu zycie zmarnowalam,bo poszlam na policje,bo zabralam
                      dzieci itp...

                      Ja nie mogę zrozumieć, że gość ma tupet doopę Ci zawracać
                      jakimikolwiek swoimi bzdurami. Jakkolwiek gazeta jest w tym wątku
                      męcząca, to w 100% zgadzam się z nim, że powinnaś tematy waszych
                      dialogów zawęzić tylko i wyłącznie do zaległych alimentów. Dobrze, że
                      sobie radzisz i na gościa nie oglądasz, ale wysłuchiwać jego
                      ględzenia zamiest op****ć za niepłacenie alimentów, to jak mówić, że
                      ci na nim ciągle zależy. Dlaczego dajesz debilowi satysfakcję?
                      No chyba, że ze złośliwej ciekawości, w jakie g*** się znowu ładuje.
                      • thegimel Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 18:03
                        I tu się zgadzamy. Jakby mi chłop takie piekło zafundował (mnie i dziecku) to
                        trzymałabym gościa na baaardzo duży dystans, od dzieci trzymała z daleka
                        przynajmniej do rozpoczęcia przez tatusia terapii, a alimenty egzekwowałabym w
                        pierwszej kolejności, bezwzględnie i sądownie. Chyba dość łatwo jest wpaść na
                        pomysł, że chłop mający problemy z narkotykami może przestać płacić dobrowolnie.
                        A nie wpędza cię ex mąż lub jego rodzinka w poczucie winy, że to przez ciebie
                        wpadł w prochy?
                        • gazeta_mi_placi Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 11:59
                          >od dzieci trzymała z daleka
                          przynajmniej do rozpoczęcia przez tatusia terapii, a alimenty egzekwowałabym w
                          pierwszej kolejności, bezwzględnie i sądownie.

                          I na tym powinna się w pierwszej kolejności skupić autorka wątku a nie na
                          dywagacjach nad jego nową lalunią czy miejscem i sposobem spędzania wakacji.
                  • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:18
                    E tam. To są stereotypy. Znam ludzi którzy się rozpili i zaczęli popalać trawę
                    po 30 roku życia, a wcześniej nie mieli takich ciągot.
                    • myelegans Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 23:50
                      imasumak napisała:

                      > E tam. To są stereotypy. Znam ludzi którzy się rozpili i zaczęli popalać trawę
                      > po 30 roku życia, a wcześniej nie mieli takich ciągot.

                      zgadza sie, mama kolezanki wpadla w alkoholizm na... emeryturze. Wczesniej nie
                      pila wcale.

                      Na emigracji zarobkowje to bardzo czeste zjawisko, zwlaszcza, kiedy facet
                      wyjezdza sam, nie zna jezyka, pracuje za najnizsza stawke itd .itp..
                  • thegimel Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 15:37
                    Będąc w UK znałam faceta, który wciągnął się w prochy gdy miał 35-0 lat.
                    Cholernie przystojny, inteligentny, świetnie zarabiający gość. Zresztą większość
                    osób, które coś wciągały lub zażywały, zaczęło to robić dopiero na studiach a
                    nawet po. Więc żeby się wciągnąć w narkotyki wcale nie trzeba być nastolatkiem.
                    • tautschinsky Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 10:45
                      thegimel napisała:

                      > znałam faceta, który wciągnął się w prochy gdy miał 35-0 lat.


                      Ja znałem faceta, właściwie dziadka 80letniego,który
                      dotąd ledwo żywy, na co dzień siedzący w fotelu i spoglądający na trumnę, którą obstalował dla siebie u brata cieśli, postanowił zmienić życie. I tak jednego dnia wyszedł, drugiego zaliczył 20latkę, następnego był na innym kontynencie - chwalił się, że spłodził tam z tuzin dzieci a kobiet miał haremy - i to wszystko stało się w ciągu niecałego roku, a zaczął, dla przypomnienia, w wieku 80lat!


                      BAJKI!

                      Tak samo jak z tym mężem, co nie ćpał, nie chlał, kochał. I po co to?
                      Była młoda, zakochana i przez to głupia. Może liczyła, że się zmieni - dla niej.
                      • imasumak Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 11:29
                        Jest różnica między 80letnim dziadkiem, a facetem po 30. To, że nie miałeś do
                        czynienia z takim przypadkiem, nie oznacza, że takie nie występują. Występują i
                        to wcale nie tak rzadko.
                  • zawszemagda Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:27
                    Gazeta, przestań wreszcie pie...ić bo czytać już nie można. Tak, uwierz na słowo
                    że ludzie się zmieniają, częściej na gorsze niż na lepsze. Czasami potrafią też
                    ukrywać latami swoje prawdziwe "ja". Ale co może o tym wiedzieć ktoś, kto się
                    podawał za faceta, teraz za babę, a jest na tym forum w celu leczenia kompleksów
                    bo niby jak można zrozumieć radość z wbijania innym szpili i cieszenie się
                    czyimś niepowodzeniem. Stań przed lustrem i spojrzyj, jakim jesteś patafianem.
                    • el_jot Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:33
                      Tyle, że w tym wątku (trzeba przyznać, nie tylko) pisze Gazeta
                      całkiem sensownie. Nie żebym ją/jego broniła, ale tym razem ma
                      kobieta/chłop racjęsmile
                      • thegimel Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:36
                        Bo Gazeta tak miewa. Czasami pisze bardzo sensownie, czasami głupoty takie, ze
                        zęby bolą. Może to są dwie osoby pod jednym nickiem?
                        • el_jot Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 12:42
                          Może, może. Na pewno niekiedy bywa facetem, bo przecież kobieta nie
                          napisałaby: "Ta pani na zdjęciu ma super melony".
    • a1ma Re: Ex z "lalunia" na wakacje 31.07.10, 11:31
      Może jeszcze to samo prześcieradło? Najlepiej nieprane.
      • pijana_zosia nie, nie nie! 01.08.10, 12:52
        A moim zdaniem patologia sam sie tu nie wytworzyla.
        Dziewczyna miala 18 lat, gdy zaszla w ciąze! Rozumiem ZDARZA SIE. Ale
        potem tylko w weiku 23 lat zaszla znowu w ciaze! "Zrobila" (jak to
        pieknie powiedziala papierki na mature i studia.
        Zachodzi tutaj brak rozróżnienia podstawowych kwestii. A minanowicie
        tego, ze jest czas na dojrzewanie, czas na studia, czas na to, by sie
        indywidualnie rozwinac. Przypsieszac w postaci dwojki dziecki w wieku
        18 i 23 lata, potem chęc poprawy bytu w postaci wyjazdu zagranicznego
        za chlebem (bo perspektyw w takiej sytuacji w kraju brak), to tez
        niestety nie jest norma.
        W tej chwili jedynie niziny społeczne taka drogę przeszły. Jest teraz
        30 latka, ale co z tego, skoro ma wyrwę. Swoje przejsc trzeba
        skracanie tego do szybkiej szkoly, szybkiej matury, szybkich studiow,
        jest błędem. nie nadrobisz normalnego zycia, ktore sie wiedzie w
        wieku 23 lat!
        • elf_15 Re: nie, nie nie! 01.08.10, 13:42
          > jest błędem. nie nadrobisz normalnego zycia, ktore sie wiedzie w
          > wieku 23 lat!

          Jakiego normalnego życia? Normalne życie=matura, studia, imprezy, praca?
          Nie każdemu odpowiada ta droga. I nie każdy żałuje, że jej nie wybrał. I nie
          każdy potrzebuje nadrabiać.
        • miska_nl Re: nie, nie nie! 01.08.10, 20:33
          pijana_zosia napisała:

          > A moim zdaniem patologia sam sie tu nie wytworzyla.
          > Dziewczyna miala 18 lat, gdy zaszla w ciąze! Rozumiem ZDARZA SIE. Ale
          > potem tylko w weiku 23 lat zaszla znowu w ciaze! "Zrobila" (jak to
          > pieknie powiedziala papierki na mature i studia.
          > Zachodzi tutaj brak rozróżnienia podstawowych kwestii. A minanowicie
          > tego, ze jest czas na dojrzewanie, czas na studia, czas na to, by sie
          > indywidualnie rozwinac. Przypsieszac w postaci dwojki dziecki w wieku
          > 18 i 23 lata, potem chęc poprawy bytu w postaci wyjazdu zagranicznego
          > za chlebem (bo perspektyw w takiej sytuacji w kraju brak), to tez
          > niestety nie jest norma.
          > W tej chwili jedynie niziny społeczne taka drogę przeszły. Jest teraz
          > 30 latka, ale co z tego, skoro ma wyrwę. Swoje przejsc trzeba
          > skracanie tego do szybkiej szkoly, szybkiej matury, szybkich studiow,
          > jest błędem. nie nadrobisz normalnego zycia, ktore sie wiedzie w
          > wieku 23 lat!

          Patologie kochana poszukaj u siebie,ode mnie i moich dzieci z laski swojej-z daleka!
          W liceum bylam cale 4 lata ,zakonczone matura-wiec nie musialam w tej kwestii
          robic zadnych unikow. Studia zakonczylam zaocznie...nie Ja pierwsza nie ostatnia.
          Nie wyjechalam za chlebem do Holandii,bo mi jego w PL nie brakowalo, wyjechalam
          do meza...a ,ze Mu odwalilo to juz inna historia.
          Masz problem,ze tu zostalam? To Ci napisze,ze zrobilam to bardzo chetnie, jeden
          podstawowy powod-nie mam tu wscibskich, wrednych i zawistnych sasiadow-spojrz na
          siebie, to bedziesz wiedziala o co mi chodzi.
          Poza tym zostalam tu ze wzgledu na syna, ktory w szkole holenderskiej swietnie
          sobie radzil i nie widzialam sensu "cofac" dziecka w i wracac z Nim do POlski.
          A co do normalnego zycia, to Ci powiem,ze mialam je i mam jak najbardziej
          normalne-wlasnie takiego Ci zycze z calego serca.
        • anorektycznazdzira Re: nie, nie nie! 02.08.10, 09:45
          Uwielbiam teorie o jedynie słusznej i jedynie normalnej drodze
          życiowej, z kompletem rozpisanych punktów obowiązkowych oraz dat
          granicznych, w które jeśli ktoś się nie wpisze, to jest patologią
          obciążoną społecznymi i emocjonalnymi braki. Uwielbiam.
        • imasumak Tak, tak, tak! 02.08.10, 10:30
          Pijana Zosiu idź się połóż! Prosimy!
    • madziulec Re: Ex z "lalunia" na wakacje 01.08.10, 21:11
      Ah wink
      Nie przejmuj sie smile

      Potem dziecko urodzi w tym samym miesiacu co Ty wink))

      Firme otworzy w tym samym miescie co Ty, nawet kosztem dojazdow ....


      Oj, przeciez musi udowodnic, ze to Ty ja przesladujesz a nie ona Ciebie wink
    • croyance Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 12:10
      Oj tam, ex to ex, Ciebie to juz nie dotyczy, co sie emocjonujesz i
      watki zakladasz.
    • niezwykladziewczyna Re: Ex z "lalunia" na wakacje 02.08.10, 12:17
      Miało być o wakacjach z lalunia a pół życia autorki wyszło na jaw.
      Niezlebig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja