fabryka.lodow.napatyku
03.08.10, 23:57
dlaczego wszyscy mowia, oburzaja sie, walcza, pisza o jakims krzyzu,
jakiejkolwiek strony nie otworze-tam o krzyzu (osobiscie nie wiem, o co
dokladnie chodzi, bo nie przeczytalam zadnego pelnego artykulu na ten temat),
a nikt sie nie oburza na wzrost podatkow?
Dla mnie to jest kosmos, 23%, a byc moze za 3 lata 25 jak przewiduja
ekonomisci, ale spoloczenstwo milczy na ten temat.
Osoby, ktore nigdy nie robily zakupow za granica nawet nie zdaja sobie sprawy
jaka kolosalna jest w tym roznica pomiedzy Polska a zachodem, ze kupienia
bluzki, spodni czy butow nie musi byc kosztem czegos, czy jakims specjalinym
planem zamierzonym, a drobnym wydatkiem, jesli sie pracuje.
i tu sie nikt nie burzy, nikt nie narzeka, tak ma byc i juz.
a jakis krzyz powoduje tyle zamieszania