wroblica_cwir_cwir 05.08.10, 00:15 Ten demot mnie zainspirował: Wróbel wybiera toaletę dla niepełnosprawnych, bo jest koedukacyjna. A jak wasi partnerzy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mathiola Przecież to proste jest 05.08.10, 00:20 Ja z wszystkimi dziećmi w wieku okołoobrządkowodupowym wchodziłam do damskiej toalety. Od niedawna się rozdzielamy, bo umieją sobie sami poradzić. Chociaż syn najmłodszy kupę to sam zrobi ale muszę do tej męskiej wejść i podetrzeć bo on nie umi. Mąż z tym samym przypadkiem co mój wchodził do toalety męskiej. Teraz również z rozdzielnością,tym bardziej, że córka sama już umi się oporządzić, więc z bańki Phi. Mam większe problemy Odpowiedz Link Zgłoś
wroblica_cwir_cwir Re: Przecież to proste jest 05.08.10, 00:32 Mathiola, czyli u was determinuje płeć rodzica do momentu niepewności, czy siusiu, czy kupa? Problem to żaden dla mnie, tak mi się skojarzyło, bo Wróbel lubi córkę na zakupy zabrać i nawet mi opowiedział o logistyce toaletowej. Ja z synkiem chodziłam do damskiej do czasu usamodzielnienia się, ale on poza domem tylko siusiał, mały chłopczyk w damskiej toalecie nie rusza nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Przecież to proste jest 05.08.10, 15:52 Nie, chyba coś niejasno napisałam Determinuje płeć rodzica do czasu aż dziecko będzie mogło samodzielnie użytkować przybytek przeznaczony dla jego płci Trudno żebym się z synami po śmierdzących kiblach męskich prowadzała, nachylając się nosem w pisuar, żeby podciągnąć dziecku majtki Mąż też niekomfortowo czułby się w damskiej toalecie tylko dlatego, że musi wysadzić "księżniczkę" Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 00:20 niepełnosprawna jeśli jest, albo męska. Na pierworodną czeka pod damską, bo pierworodna stara już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 07:26 Ja ostatnio byłam na basenie. I obk mnie przebierała sie matka z dwojka dzieci - chłopiec i dziewczyna. chlopiec na oko 5 lat. Ja czułam sie skrepowana....tym bardziej,ze slyszałam jak mama mowila,ze tata pewnie juz sie przebral. to nie mogl zabrac syna do meskiej szatni? Jestescie matkami i macie synow wiec powiedzcie czy dla małego chlopca mniej szkodliwe jest ogladanie golych piersi, damskich sromów, które (szczegolnie u mlodych kobiet) są ogolone/wydepilowane, ze widac wargi sromowe niz meskich członków? Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 maz chodzi do meskiej ubikacji z corka 05.08.10, 07:46 ostatnio troche sie zdziwilam, bylismy na kempingu i jeden tata (rodzina z Holandii) szykowal swoje dwie corki pod prysznic w lazience damskiej.... sam tata byl ubrany, byli sami w lazience, ja doszlam jak juz bylo prawie po wszystkim. najpierw myslalam, zeby facetowi cos powiedziec, ale potem stwierdzilam, ze nie ma sensu. poczekalam az corki wymyl i ubral i dopiero wtedy sama zaczelam sie rozbierac... co do basenu, idac cala rodzina przebieramy sie w przebieralni mieszanej i nie ma problemu. moja corka wie, ze inni panowie maja siusiaki, podejrzewam, ze syn tej pani tez wie, ze inne kobiety maja to samo miedzy nogami co mama. co jest szkodliwe dla dziecka w ogladaniu golych piersi? nie uwazasz, ze przesadzasz izak? izak31, co powiesz o rodzicach zabierajacych swoje dzieci do sauny? tam pelno golasow. fuj, fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: maz chodzi do meskiej ubikacji z corka 05.08.10, 10:23 nie wiem, nie znam sie. nie mam dzieci wiec nie wiem jakie zachowanie jest prawidlowe. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 takie, zeby dzieci uczyc, ze wszystko co ludzkie 05.08.10, 10:51 jest normalne i nie nalezy sie tego wstydzic. siusiak i siusia sa czyms normalnym jak raczka czy nozka. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 09:09 Ja bym zaryzykowała tezę, że żaden z tych widoków nie jest dla niego szkodliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
changeone Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 08:28 No u nas to jeszcze problem, mała nie ma 3 lat i to zazwyczaj ja to załatwiam Zabiera Ją na palce zabaw w supermarketach ale tam nie ma problemu bo jest dziecięca toaleta. Ale jak będzie przymuszony to zapewne skorzysta z tej dla niepełnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
karolinkaa3a Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 09:06 Zapytałam męża co zrobi.Powiedział,że w krzaczkach wysadziNa razie nie ma problemu,bo mała ma pół roku.Z chłopcami nie ma problemu,bo z młodszym idzie starszy jak nie ma taty,a chodzą tylko siku.Jak idę z młodszym sama to go biorę do damskiej,nikt przecież w toalecie nie rozbiera się na środku Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitos Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 09:32 ja jestem "damską szowinistką" i w związku z tematem przypomniały mi się wakacje 3 lata temu; mała chciała siku, więc mąż z nią poszedł i zaprowadził ją do męskiej (a wcześniej ja prowadziłam propagandę, że do męskiej absolutnie nie wolno, bo moim zdaniem jest tam znacznie gorzej jeśli chodzi o higienę-taka schiza ; no i wracają a mała na cały głos wrzeszczy, że już nigdy więcej z tatą nie pójdzie, bo w męskiej śmierdzi (mąż przyznał, że ma rację-śmierdziało; była na maxa oburzona-śmiesznie to wyglądało Odpowiedz Link Zgłoś
karolinkaa3a Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 09:44 mi się też coś przypomniało.Może nie na temat ale kibelek jest w tym i dziecko.Byliśmy raz na festynie,dzieci chciały siku no i oczywiście musiały pójść do toi toja(fuj!)jedynego jaki stał.Coś długo nie wracali więc idę za nimi,a tam kolejka na jakieś 10 osób min. pod toaletą,a mój młodszy synek siedzi w środku i wrzeszczy "mamooo zrobiłem kupeeee"A starszy biedak miotał się pod drzwiami,bo nie wiedział czy lecieć po mnie czy pilnować brata jak mu kazałam Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 my pilnujemy ba nasza cora przed wyjscie z domu za 05.08.10, 10:20 latwila swe potrzeby fizjologiczne, wtedy mamy na kilka godzin spokoj bo corka dlugo umie trzymac czesciej sika pod krzakami bo i duzo czasu spedzamy na zewnatrz ogolnie nie lubie sklepowych ubikacji.... Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 10:22 stawiamy wowczas na toalete dla niepoełnosprawnych zreszta jak jestem sama z cóka to także tę wybeiramy - nie wyobrazam sobie rpzewijania córki w obecnosci jakiś obcych kobiet - to w damskiej wc jelsi jest pokoj dla rodzicow, to oczywiscie krozystamy np. w ikea, na lotnisku etc - ale mało takich miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Jak sobie radzą ojcowie waszych córek? 05.08.10, 10:39 Mamy corke i syna, corka ma 7 lat i potrafi korzystac z toalety samodzielnie a gdy byla mlodsza i tata z nia byl to w razie potrzeby korzystali z toalet rodzinnych, gdzie jest przewijak, krzeselko do posadzenia dziecka i przypiecia aby bylo bezpieczne i toaleta. Na basenie korzystamy z przebieralni rodzinnych, sa wieksze niz normalne, nie widzialam nikogo przebierajacego sie na sali pod szafkami sa kabiny pojedyncze, w czesci damskiej i meskiej i rodzinne. Co do toalet to wlasciwie nie wiem jak jest w meskich, ale tam chyba sa pisuary i wogole to smierdzi i jest zawsze mniej higienicznie tak przynajmniej mowi moj maz wiec nie zabiera tam syna (3 lata), a dla dziewczynki to tym nardziej nieodpowiednie. Syna zabieram do damskiej, w koncu kazdy potrzebe zalatwia w zamknietej toalecie a rece myje i suszy ubrany wiec nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 a jesli corka jet sama gdzies z tata 05.08.10, 10:55 to gdzie ida siusiu? moja corka tak czesto jest z mezem w trasie, ze nawet nie wpadlam nigdy na to, by zastnawiac nad tym problemem lub prowadzic dyskusje na temat, gdzie i jak dziecko sika. dla mnie jest oczywistym, ze jak jest z ojcem to idzie siku tam gdzie tata, jesli ze mna, tam gdzie ja... w sklepowych ubikacjach jest czysto, sa co chwile sprzatane (przynajmniej u nas) i nie smierdzi, nie ma roznicy miedzy meskim a damskim kibelkiem. Odpowiedz Link Zgłoś