teściowa w waszym domu

05.08.10, 09:50
i wtedy ty czujesz sie jak gośc. Tez tak macie??
    • sueellen Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:13
      na szzczeście już nie. Teściowa ma niepisany i niewyartykułowany zakaz wstepu do
      mojego domu.
      • gazeta_mi_placi Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:27
        To musi być jakaś bardzo zła i niebezpieczna osoba....
        • sarling Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:34
          Moja teściowa u mnie zachowuje się strasznie sztywno i ciągle mówi,
          że "możemy się wyluzować", co jeszcze bardziej ją usztywnia.
          Ja u siebie z nią i u niej ze sobą czuję się swobodnie.
          • anyx27 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:36
            Teściowa nigdy u mnie nie była. Mieszka 400km ode mnie - widujemy się raz w roku
            przez kilka dni.
      • majaa Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 22:56
        sueellen napisała:

        > na szzczeście już nie. Teściowa ma niepisany i niewyartykułowany
        zakaz wstepu d
        > o
        > mojego domu.

        O, czyżbyś jednak wyszła za mąż, Sue? Gratulujęsmile
    • marghot Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:20
      już nie, ponieważ teściowie nas nei dowiedzają, amy ich
      nie widujemy się po prostu małż jeździ do nich sam raz na rok mniej
      wiecej

      ale gdy sie spotykalismy, to zawsze czułam się na cenzurowanym
    • chloe30 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:25
      Od dłuższego czasu nie zapraszam, wpadanie bez zapowiedzi u mnie
      odpada, wiec problem mam z głowy, ale nigdy nie czułam sie na
      cenzurowanym - może dlatego, że jej opinie mam głeboko.
      • gabrielle76 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:32
        moja tesciowa mieszka obok nas, przychodzi kiedy chce i nigdy mi to nie
        przeszkadzało
    • izu222 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:32
      Trochę tak, bo ona często rzuca teksty w stylu "jak urządzaliśmy to
      mieszkanie", albo "mieszkanie A", (mieszkamy w mieszkaniu mojego
      M,., a moje wynajmujemy) ale staram się mieć to w nosie.
    • niezwykladziewczyna Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:33
      Teściowie rzadko nas odwiedzają, ale jak są to nie panoszą się tylko
      grzecznie siedzą w pokoju.
    • zona_mi Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:33
      Nie, nigdy się tak nie czułam we własnym domu.
      • conny25 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:42
        Tescie odwidzaja nas raz w roku (Mieszkaja w Polsce, my w Niemczech), i jak tu
        jest to zachowuje sie jak gosc, ale to mi tez pasuje bo nie miesza sie nigdzie.
        Ona spedza caly czas z dziecmi i tak jest dobze!

        pozdrawiam
    • kitka20061 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:38
      Moi teściowie niestety już nie żyją, ale uwielbiałam jak przyjeżdżali do nas. Teściowa była bardzo mądrą kobietą, wiele mogłam się od niej nauczyć, a teść to ogromne pokłady spokoju i dobrego humoru. Niestety wspaniali ludzie szybko odchodzą.

      Tak się zawsze zastanawiam jak te okropne teściowe mogły wychować Wam tak wspaniałych mężów? A może oni też są tacy wstrętni i podli i nie wpuszczacie ich do domu, tylko koczują na wycieraczce?
      • marianna72 Re: teściowa w waszym domu 06.08.10, 08:22
        kitka20061 napisała:

        > Moi teściowie niestety już nie żyją, ale uwielbiałam jak
        przyjeżdżali do nas. T
        > eściowa była bardzo mądrą kobietą, wiele mogłam się od niej
        nauczyć, a teść to
        > ogromne pokłady spokoju i dobrego humoru. Niestety wspaniali
        ludzie szybko odch
        > odzą.

        Pod ta czescia sie podpisuje tez mialam fajnych Tesciow i tez nie
        zyjasad((
        >
        > Tak się zawsze zastanawiam jak te okropne teściowe mogły wychować
        Wam tak wspan
        > iałych mężów? A może oni też są tacy wstrętni i podli i nie
        wpuszczacie ich do
        > domu, tylko koczują na wycieraczce?
        Moi Tesciowie maja dwoch synow i o ile moj maz to wspanialy czlowiek
        i b.przypominajacy swoich rodzicow jego brat jest przeciwienstwem
        zachlanny , niekulturalny zapatrzony w siebie egoista.
        Zawsze w rodzinnie sie zastanawialismy jak z dwojki tak dobrych
        ludzi mogl powstac taki beznadziejnych czlowiek
        • berdanka Re: teściowa w waszym domu 08.08.10, 01:23
          Była u mnie może ze 4 razy - ja u niej niemal codziennie, bo jest
          bardzo mądrą kobietą ze swoją 70 na karku. Słucham jej cierpliwie,
          dyskutuję (a niekiedy kłócę - jak np.: o Hrabiego Monte Christo) i
          niekiedy się nie zgadzam - ale i tak szanuję, za cudowne wartości
          przekazane synowi.

      • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 06.08.10, 08:56
        Brak zlych doswiadcznien tlumaczy Twoje nieco naiwne podejscie, ale to dobrze ze
        dane Ci bylo miec wspanialych tesciow.
        • kitka20061 do nutka07 06.08.10, 22:51
          > Brak zlych doswiadcznien tlumaczy Twoje nieco naiwne podejscie, ale to dobrze z
          > e
          > dane Ci bylo miec wspanialych tesciow

          Nie mam naiwnego podejścia, tylko trzeba umieć być Panią w swoim domu. W swoim domu rządzę ja i jest tak jak ja chcę (oczywiście do spółki z mężem). Gościem to jestem u innych i tam kieruję się ich prawami i zasadami, a nie sprowadzam ich do roli "gościa" w ich własnym domu.
          • nutka07 Re: do nutka07 06.08.10, 23:00
            To byl komentarz dotyczacy wychowania wspanialych synow przez zle tesciowe.

            Co do tej wypowiedzi to wyobraz sobie, ze przychodze do Ciebie i kompletnie
            ignoruje Twoje zasady. Grzecznie chcesz mnie naprowadzic na wlasciwe tory a ja
            nic. Wiem swoje i wiem co jest lepsze. Ty swoje a ja swoje w Twoim domu.

            Naprawde sa tacy ludzie.
            • kitka20061 Re: do nutka07 06.08.10, 23:28
              Jeżeli ktoś jest inteligentny to wie jak zachować się u kogoś, a bydła do domu nie wpuszczam... ot, proste i mam spokój.
              • nutka07 Re: do nutka07 07.08.10, 10:44
                Oczywiscie dla mnie tez to jest jasne, niestety jest gorzej jak to 'bydlo'
                wychowalo meza.
    • iwles Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:43

      nie, jeszcze się nie zdarzyło tak, żeby teściowa po przyjściu do mnie do domu,
      weszła do kuchni i zabrała się za parzenie herbaty albo kawy specjalnie dla
      mnie, a ja w tym czasie wygodnie rozsiadam się na kanapie i czekam.
      • mamakasienki1 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:51
        trochę dziwnie się czuję jak teściowie są u nas, ale generalnie
        lubię ich i fajnie mi się z nimi rozmawia.
        To mieszkanie, w którym mieszkamy mąż dostał od teściów, ale nikt
        nigdy mi tego nie wypomniał, ja jakoś kiepsko się z tym czuję ale
        już niedługo kupujemy całkiem własne wspólne mieszkznie za własne
        pieniążki i z tym dopiero czuję się super, jestem szczęśliwa mogąc
        planować jak będzie urządzone i wszystko będzie tak na 100% nasze. A
        to mieszkanie zostawiamy i jeżeli teściowie zechcą to będą mogli z
        nim zrobić co chcą.
        A u teściów w domu czuję się super, zawsze odpoczywam, pomagam
        teściowej w kuchni, zazwyczaj zmywam, bo gotować nie lubię, a
        teściowa tak.
    • izabellaz1 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:45
      Nie mam. Mama mojego męża jest bardzo fajna smile
    • deodyma Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 10:56
      teciowa byla raz wa late temu i chciala nam przestawiac meble,
      ukladac rzeczy w szafie oraz talerze i gary w kuchni.
      powiedzialam zdecydowanie NIE.
      na dzien dzisiejszy ma zakaz wstepu do naszego domu a maz jak chce
      zobaczyc sie z mamusia, niech jezdzi do niej.
      • tacomabelle Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:02
        Teściów mam na miejscu, mieszkają parę kilometrów dalej, tesciowa
        widze praktycznie codziennie, albo wpada zająć się młodszym synkiem,
        albo pomaga nam co nieco przy domu. od czasu do czasu rownież jekieś
        wspolne posiadowy i grille, albo u nas albo u tesciów. Zero
        jakiejkolwiek sztywnosci i"przepisów" porusznia się tesciow po domu,
        bo i poco.

        Ograniczeń zadnych nie stawiam, szuflad i szaf nie zamykam, trudno
        by zresztą było, skoro wklada tam np. wyprasowane ciuchy wink

        Tak samo w kuchni. Jesśli gotuje nam zupe, albo lepi pierogi czy
        trze placki, trudno abym sie na to obrażała wink
        • echtom Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 14:37
          > Tak samo w kuchni. Jesśli gotuje nam zupe, albo lepi pierogi czy
          > trze placki, trudno abym sie na to obrażała wink

          No właśnie smile Moja teściowa przyjeżdża rzadko, z powodu odległości,
          a ostatnio wieku i stanu zdrowia, ale w sumie szkoda, bo dobrze
          wspominam jej wizyty. Zawsze przywoziła jedzenie, ciasto, gotowała
          nam obiad, bo to jej żywioł i uwielbia to robić. Za to nie
          przywiązuje wagi do porządku i na jej przyjazd nigdy nie musiałam
          szaleć ze sprzątaniem smile
    • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:03
      Nie, nie czuje sie jak gosc ale odnosze wrazenie, ze trakuje to wynajmowane
      mieszkanie jak wlasnosc swojego syna. Ignoruje to co mowie.
      Musi postawic na swoim, jezeli ja odpowiem nie po jej mysli idzie do meza albo
      za 5 minut robi to co chciala. Na poczatku probowala mnie ustawiac, nie dawalam
      sie ale grzecznie jej odpowiadalam ale po ostatniej akcji powiedzialam, ze mam w
      du.pie to ze to jego matka. Po kilku latach mieszkania razem (maz+ja)powinna
      przestac zachowywac sie jak jego kobieta.

      Otoz wyjezdzalismy na urlop i maz zaproponowal zostawienie jej klucza na wszelki
      wypadek. Odmowilam, mowiac ze nie chce zeby byla w naszym domu pod moja
      nieobecnosc bo jej nie ufam. Robi co chce i nie respektuje naszych zasad, bedac
      u nas. Maz przytaknal. Jednak gdy sie z nia zegnalismy pomyslalam, a co mi tam.
      Po co sie tak zacietrzewiac.
      Nie odjechalismy 300km od domu ona juz byla u nas. Po co nie wiem, niby
      przypadkiem. Poklocilismy sie kilka razy na urlopie i mowilam mezowi, ze ma
      powiedziec, zeby do nas nie chodzila bo to nie potrzebne. Oczywiscie przesadzalam.

      Po powrocie wchodze do mieszkania i co widze???
      Okna pomyte ok niech bedzie, patrze dalej w kuchni wszystko pozmieniane na
      blatach, w lodowce nowy porzadek, zadnych moich dekoracji, dracena z liscmi z
      obcietymi nozyczkami, wszystkie kwiaty poprzesadzane, pokoj dzieciecy: firanki
      powiazane w suply, na parapecie powyjmowane miski z kosza, kolejny element
      dekoracyjny. Krzeselka ustawione w nowym porzadku, nowy lad na polkach, poduszki
      do zabawy albo do dekoracji na szafie, ogolnie zabawki poprzestawiane. W duzym
      pokoju szafka pod telewizor przesunieta, telewizor tez, obok dwa kwiaty, witryna
      tez przesunieta w witrynie niespodzianka! Nowy porzadek z dodatkowym nowym
      szklem. Poprzestawiala mi wszystko na kazdej polce, ustawila wg siebie,
      filizanki z kuchni wyniosla do witryny. We wnece w przedpokoju tez nam
      'ogarnela'. Zostala sypialnia. Zagladala do naszych szaf, moje rzeczy byly
      ruszone, drewniane szkatulki po mojej mamie ze zdjeciami na ostatniej polce tez,
      z teczki ze zdjeciami z przedszkola zniknelo zdjecie corki.
      Czy mam prawo byc wkur.wiona czy przesadzam?
      • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:07
        Zapomnialam o brudnych patelniach w szafce, poprzestwianych czesciowo naczyniach
        i potluczonej butelki z oliwa, ktorej nie raczyla juz wyrzucic tylko postawila.
        Biore butelke a ona w rekach mi sie rozpada.Rolete tez pozaciagala.

        Mam nadzieje, ze nic wiecej juz nie znajde.
        • niezwykladziewczyna Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:20
          Nutka jestem w szoku, toż ona zupełnie nie liczy się z Tobą.
          • deodyma Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:23

            niezwykladziewczyna napisała:

            > Nutka jestem w szoku, toż ona zupełnie nie liczy się z Tobą.



            oczywiscie, ze sie z nia nie liczy.
            to taki typ, ktory wychodzi z tego zalozenia, ze jej synowi
            potrzebna jest prawdziwa kobieta a do tych kobiet na pewno nie
            zalicza sie jej synowa.
            moja tesciowa rowniez myslala, ze nie bedzie musiala sie ze mna
            liczyc, ale bardzo sie pomylila.
            ten typ tak ma i juz sie nie zmieni.
            • niezwykladziewczyna Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:54
              TY swoją przynajmniej ustawiłaś, a raczej odstawiłaś.wink
              • deodyma Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 13:11
                nie mialam innego wyjscia, niestety.
                gdyby byla dobrym czlowiekiem, to co innego, ale w tym wypadku...
                mowi sie trudno i zyje sie dalej.
                • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 22:38
                  No a ja wlasnie nie mialam odwagi na cos takiego. Pomysl byl jak najbardziej ale
                  brak realizacji ze wzgledu na meza.
        • izu222 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 14:23
          Chybabym jej więcej nie zaprosiła.

          Powiedziałaś jej co o niej myślisz?
          A co na to Twój mąż?
          • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 22:23
            Nie rozmawialam z nia od czasu powrotu, zreszta mysle ze ona doskonale wie co jest grane.
            Nie powiedzialam jej, bo nie chce z nia wchodzic w dyskusje. Mowiac krotko jest z nia niezaciekawie, alkoholicza do tego wulgarna (chociaz w stosunku do mnie niegdy sobie nie pozwolila) i nie da sie z nia normalnie porozmawiac.
            Mialam z nia kiedys rozmowe i doslownie wszystko obrocila przeciwko mnie, kazde moje slowo. Wymagala ode mnie zwierzania, krytykowala to ze mam przyjaciolke z Polski a przeciez ona nie wie jak sie zyje zagranica, pretensje o wypady z mezem na kawe i nie branie jej itd. itd. Ogolnie mowiac nie da sie z nia dogadac, ma pretensje i argumenty od czapy.

            Maz mnie uspokajal jak tylko weszlismy do domu, ale zrobilam wielka awanture i zaczal mnie ignorowac. Przesadzalam, przeciez ona chciala nam pomoc. Jak wstalismy doszlo do kolejnej wymiany zdan, nie przebieralam juz w slowach, kilka lat dyplomacji wystarczy.
            Na koncu wykrzyczalam mu, ze jest do cholery moim mezem i ma cos z tym zrobic. Po 20min. chcial rozmawiac, ona chciala pomoc itd. itd.
            Powiedzialam mu, ze jego matka nie bedzie mnie ustawiala w moim wlasnym domu, panoszyla sie po nim i uprawiala samowolki. Jezeli chciala nam pomoc powinna zapytac czego potrzebujemy. To co zrobila jest dla mnie niedopuszalne i nie bede tego tolerowala, jezeli on nie zalatwi spraw to ja to zalatwie przy okazji nie patrzac na to, ze to jego matka.
            Mial z nia porozmawaiac ale byla juz po spozyciu, wiec przelozyl rozmowe. Szczerze mowiac nie wiem czy do niej wroci, ale nie martwi mnie to specjalnie. Po tej sytuacji nie mam juz zadnych skrupulow co do formy stawiania granic.
      • margarettka Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:14

        nutka, masz "zajebistą" teściową wink
        jak zareagowałaś?
        • nutka07 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 22:37
          Ha wpadlam we wscieklosc wink
          Zwlaszcza, ze obawialam sie tego przez caly urlop, no ale tego sie nie spodziewalam.
          Bylam tak wsciekla, ze pozwalalam wszystkie miski z parapetu i wzielam sie do
          sprzatania o 4 nad ranem, bo wtedy wrocilismy. Latalam i odkrywalam co i rusz
          cos nowego i nie moglam uwierzyc. Wyduszalam tylko z siebie i tu i tu i tu, jak
          tak mozna!! wink
          Wywalilam szkla na klatke (te od niej) ale maz je wniosl, nie chcial juz ze mna
          rozmawiac i zaczal odpwoiadac mi na przekor, ze ona nic zlego nie zrobila.
          Rzucilam tym szklem do zlewu jedno sie potluklo, potem wzielam wor na smieci i
          wywalilam wszystko co przyniosla. Cale jedzenie (z jedzenie tez mamy przeboje na
          codzien, obraza sie i nie toleruje odmowy zwlaszcza mojej, oczywiscie nie pyta
          czy chcemy, komunikuje zeby odebrac a ze laduje to w kiblu to maz jej nie raczy
          powiedziec), naznosila mi jakis plynow poprzelewanych w rozne butelki, to tez
          wywalilam i to szklo, a i jej smierdzaca popielniczke. Troche poplynelam wink No
          zupy nie wylalam. Wyrzutow sumienia nie mialam.
          Z mezem byla ogolna burza ale sie uspokilo po rozmowie.
          • lukas.2004 Re: teściowa w waszym domu 06.08.10, 21:29
            Nutka jak ja doskonale Cię rozumiem. Miałam kiedyś taką samą akcję
            (tyle, że moja teściowa nie jest alkoholiczką), ale mój mąż
            kompletnie nie zrozumiał moich racji i jeszcze był na mnie oburzony,
            bo przecież mama chciała pomóc.
            Poza tym dowiedziałam się po jakimś czasie, że mam straszny brud w
            domu i jak tak można życ (jest to jedyna taka opinia omoim
            mieszkaniu).
            Po kilku takich akcjach jakoś się uspokoiło, przestała się mniej
            więcej wtrącac, ale serdecznych stosunków to między nami już nigdy
            nie będzię - tylko wzajemne tolerowanie się ze względu na męża i
            dzieci.
      • velluto Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:34
        Nie przesadzasz, zrobiłabym piekło.

        powiedziałabym mężowi, że wychodzę, a on ma 3 godziny na doprowadzenie
        mieszkania do stanu poprzedniego, i jeśli jeszcze kiedyś będzie miał zamiar
        zostawić klucze mamie, to odrąbię mu rękę.
    • czar_bajry Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:03
      Nie. U mnie w domu to zarówno teściowa jak i moja mama są gośćmi.
      Panują zdrowe relacje i nikt nikomu " nosa w garnki nie wkłada".smile
    • lykaena Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:06
      nigdy w życiu się tak we własnym domu nie czułam - ktokolwiek by mnie nie odwiedzał.
      A co do teściowej- to jest dobrą, ciepłą osobą, ale widujemy się rzadko z racji
      kilometrów i choroby teściowej.

      Była u nas 2 razy.
    • changeone Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:07
      Nie no bez przesady uncertain Może dlatego, że teściowie nic nie mają do
      naszego mieszkania i stąd brak odwagi.
      • aga_sama Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 11:23
        Nie
        Teściowie odwiedzają nas raz na 2 miesiące. Teściowa, jak poproszę, przyjedzie z
        obiadem.
        Próbują dawać rady. Najczęściej analizuję, co mówią. Wiele się od nich
        nauczyłam, wiele zrobiłam w domu zgodnie z ich sugestiami. Ale jak coś mi nie
        pasuje - olewam. Teraz próbują nakłonić nas do powieszenia firanek w nowym
        mieszkaniu. Firanek nie będzie, już ich ostrzegłam, że jak kupią i przywiozą, to
        i tak nie powieszę, do szafy nie schowam, będą musieli zabrać.
        Próbowali sprzątać, ale poprosiłam, żeby tego nie robili. Ja akceptuję syf albo
        sterylną czystość, on mają inne standardy.
    • sadosia75 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 12:42
      Tesciowa od 1 czerwca zeszlego roku ma kompletny zakaz zblizania
      sie do mojego domu i moich dzieci. jesli maz chce zobaczyc sie z
      mama to sam jedzie do niej.
      wiec problem, ze czuje sie w domu jak gosc zostal wyeliminowany
      skutecznie.
    • duzeq Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 12:47
      Nie, nie mamy. Uwielbiamy sie nawzajem. Szybciej bym odzalowala
      malzona niz taka tesciowa.
      • thaures Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 13:53
        Nie ma problemu, gdy jest teściowa lub moja mama. Nie wtrącają się, nie wsadzają
        nosa w nie swoje sprawy. Ponieważ wiem ,że teściowa lubi porządek nieraz przed
        jej przyjściem staram się posprzątać. Zresztą zawsze jej o tym potem mówię,żeby
        mnie trochę pożałowała i doceniła jaką ma dobrą synową.
        Gdy wyjeżdżamy - wcześniej mama (teraz jej zdrowie na to nie pozwala), a obecnie
        teściowa przyjeżdża w dzień naszego powrotu i nam doprowadza dom do porządku i
        szykuje coś dobrego. Nie mam żadnej traumy z tego powodu,że jest w moim domu.
        Przeciwnie- cieszę się,że nam dogląda naszego dobytku.I moje kwiaty na tym
        zyskują. Nawiasem- w tym miesiącu mija 18 lat, jak jest moją teściową.
    • chococino Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 14:00
      Nie, ona jest moim gościem.
    • bacha1979 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 14:00
      W sensie, że nas obsługuje? Niee, nie mamy tak.wink Fakt, że przy większych
      spędach rodzinnych teściowa chce pomagać w kuchni, ale raczej nie korzystamy z
      tego. Ogólnie moja teściowa jest bardzo ok i nie czuje przed nią fobii, ale tez
      sie nie nakręcam. Wszak to mam mojego męża.
    • princy-mincy Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 15:09
      Był taki czas, jak wróciłam po chorobie ze szpitala. Ale jak tylko
      wyzdrowiałam to wszystko wróciło do normy.
    • konwalka Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 15:17
      bardzo chciala, zeby tak wlasnie bylo
      kilkuletnie zdziwienie, ze tak nie bedzie, ustapilo bardzo niedawno
    • mona_mayfair Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 15:19
      Nie, a niby dlaczego mialabym tak sie czuc?
    • adamari1 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 15:42
      tak, dlatego jakis czas temu spowodowałam, ze nie pojawia sie na dłuzej niz na 2
      godz raz na kilka miesięcy. A był czas kiedy z nami mieszkała w tygodniu (opieka
      nad nasza córką).
    • eilian Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 16:04
      nie, zawsze czuję się panią swojego domu, zarówno wobec teściowej jak i mojej
      mamy (chociaż pomoc mamy przyjmuje z wdzięcznością). To one czują się gośćmi.
      Czyli chyba tak jak powinno być. A z teściową mamy stosunki poprawno-chłodne.
      Cóż, ja jestem osobą zdystansowaną a ona nie robi absolutnie nic, aby
      podtrzymywać więzy rodzinne. Widujemy się rzadko.
    • lila1974 Re: teściowa w waszym domu 05.08.10, 18:13
      Teściowa w moim domu krząta się jak po własnym i jest mi z tym bardzo dobrze.

      Ja u niej tez zresztą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja