e_r_i_n
05.08.10, 21:23
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8219061,Balcerowicz__rzad_powinien_ograniczac_wydatki__a_nie.html
Balcerowicz ma słuszność w 100% - najlepiej ciąć wydatki, a nie podwyższać
podatki. Niestety nie w Pl - tutaj wiele osób nie rozumie zależności między
wydatkami budżetu i tym, jak każdy z nas je odczuwa.
Ale istotne zdanie dla pań, widzących oczywiście winę w Tusku, co to winny
podwyżce jest:
"Ten stan finansów publicznych naszego państwa wziął się w bardzo dużej mierze
z działań i zaniechań w latach 2005-2007" - powiedział i dodał, że drugim
czynnikiem był światowy kryzys finansowy."
Gdyby w czasie wysokiego wzrostu PKB pomyśleć o zmniejszaniu deficytu, zamiast
zżerać większą kasę, to teraz nie trzeba byłoby podwyższać podatków. Tak,
oczywiście, Tusk mógł je przyciąć - tak czy siak on byłby winny.