Rzecz o ubrankach ;)

22.03.04, 09:44
Taka mnie naszła refleksja, otóż wiosna przyszła, a co za tym idzie? wiosenne
ubrania!
I tak w piątek przeglądałam kulusiowe ubranka i szoku doznałam jakie wszystko
MAŁE!! W sobotę w ramach spaceru wink przeszliśmy się po dziecięcych sklepach i
kolejne zaskoczenie, a mianowicie ceny! Nowe spodnie dla 3 latka 59 zł,79 zł,
bluza min. 35 zł, koszulka 29 zł, na dresy nawet już nie patrzyłam, hmm,
dużo. Tyle, że spodni potrzebujemy min. 2 pary, jakieś bluzy (jedyne dobre na
szczęście mamy jednak), koszulki, buty, o przepraszam, chyba muszę napaść na
bank!?!
Już jakiś czas każdy grosz odkładaliśmy w tym celu w kulusiową skarbonkę, ale
naprawdę tyle się nie dało uzbierać.
A dzisiaj? a dzisiaj to ja kupię dla Dominika używane ubranka, kolejny raz i
jestem zadowolona!

A jak to jest u Was?

Pozdrawiam
Ola
    • marzek2 Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 09:48
      Wiesz co, najfajniejsze sukienki i inne ubranka jakie mają moje córeczki
      pochodza albo z komisów albo z używanej odzieży. Moim zdaniem nie ma sensu
      kupować czegoś, z czego i tak dziecko wyrośnie, skoro za taką cenę można kupić
      parę innych równie fajnych rzeczy. Ja też idę dziś do komisu uzupełnić braki w
      wiosennej garberobie moich "stojniś"! Ja nowe kupuję tylko właściwie buty i
      bieliznę, albo coś, czego faktycznie potrzebują a nie mogę nigdzie znaleźć.

      Pozdrawiam
      marzek
      • olaj10 Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 11:00
        Też byłam w komisie. Ja już kupowałam i kupię ubranka od emamy, naprawdę się
        cieszę, że mam taką możliwość. W moim otoczeniu nie ma dzieci w wieku mojego
        synka, abyśmy mogli odkupić chociaż za niewielką kwotę. Natomiast moja siostra,
        Beata i czasami mama robią okazjonalne prezenty Dominikowi. Są to nowe i
        firmowe ubranka.
        Teraz czeka mnie już tylko zakup butów, tzn. sandałów na lato.
    • fumag Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 10:57
      Cześć dziewczyny!
      Ja też zrobiłam pierwsze wiosenne zakupy ubraniowe.I gdzie-w ciuchlandzie.Mają
      super ciuchy,tzn.b.dobre gatunkowo i ładne.Teraz przy czwartym maluchu to ja
      tylko kupuję najmłodszemu "świętalne"ubranka,bo większość ma po starszych i
      jeszcze w świetnym stanie(a też z ciuchów).Starszaki to zamawiają jeansy i
      suknie -i jak widzę ,że za pełną siatę ubrań płacę tyle ile za jedno,dwa nowe
      (wątpliwej jakości) to się nieziemsko cieszę.Czasem w przypływie gotówki kupię
      coś nowego,np.kurtkę ale to wyjątkowo.No i czasem coś w supermarkecie-ale
      zazwyczaj potem żałuję bo się szybko sypią.
      • olaj10 Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 11:07
        O właśnie! Jakość tych tańszych ubranek jest koszmarna.
    • aetas Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 11:11
      Też się ubieramy w "szmateksie", oprócz bielizny i butów. Zdarza się też, że w
      supermarketach, jak coś fajnego jest na wyprzedaży, kupuję dla syna "na wyrost"
      np. ocieplacze na przyszłą zimę po aktualnej zimie, ale to się sprawdza u
      starszych dzieci... W domu mamy nieustający popyt na spodnie chłopięce, bo mój
      syn po czterech razach potrafi wytrzeć kolana (dziury!!!) w dżinsach nawet
      (jeżdżenie na kolanach w przedszkolu); kupując nowe, dawno poszlibyśmy z
      torbami, no a te stare ciągle przerabiam na krótkie spodenki, niedługo założymy
      sklep z szortami...wink
      gosia
    • anek.anek Re: Rzecz o ubrankach ;) 22.03.04, 11:14
      Ja swojemu kupuję używne, ale też dużo rzeczy szyję mu sama. Sobie nie
      potrafię, ale dla niego szyję z przyjemnością.
      Robię też zakupy na wyprzedażach - w ten sposób kupiłam np. koszulki jesienią
      ubiegłego roku, które teraz będą idealne. Ceny o połowę niższe, tylko trzeba
      się dobrze zastanowić o ile większy rozmiar kupić. Na razie nie miałam wpadki
      takiej, że coś okazało się za małe po tych kilku miesiącach, mamy tylko jedne
      spodnie za duże, ale będą jak znalazł na jesień.
    • justyna1212 Re: Rzecz o ubrankach ;) 23.03.04, 09:47
      Ja polubiłam zakupy na stadionie (mieszkam w W-wie). Jest to męczące i dość
      czasochłonne, ale ma kilka plusów: min. "normalne" ceny i duży wybór. Kupuję
      głównie dla mojej córki, ale także dla siebie, męża i rodziny. Dla przykładu:
      na stadionie mogę kupić spodnie dżinsowe dla mojego dziecka w granicach 30-35
      złotych, a śliczne bluzeczki za 20-25 złotych. Śliczne dresy kupiłam za 35 zł.
      Dodam, że są to ciuchy dobrej jakości, takie same, jak sklepach. Zwracam uwagę
      na firmę, która szyje, mam kilka wypróbowanych i te właśnie kupuję i jestem
      bardzo zadowolona.
      • kajami1 Re: Rzecz o ubrankach ;) 23.03.04, 14:05
        Koło stadionu (chyba koło PKS)kupisz wszystko w cenach jeszcze niższych (od
        Wietnamczyków) ale najlepiej iść tam koło 5-6 rano. Najlepiej wychodzi się
        kupując większą ilość (ja jadąc na stadion zaopatrywałam wszystkie dzieciaki w
        rodzinie i kilkoro z sąsiedztwasmile). Mieszkam ponad 300 km od Warszawy, ale
        znajomi handlują ciuchami więc czasami mogłam się z nimi zabrać na wycieczkę.

        Jeśli chodzi o jakość tych ciuchów to wystarczy jak powiem, że Polacy kupują
        tam świtkiem bladym a potem ze swoją marżą sprzedają na samym stadionie.

        Pozdrawiam.
Pełna wersja