manelska7
09.08.10, 10:34
witam wszystkie mamy!
szukam pomocy, może tu mi się uda. Małżeństwem jesteśmy od 7 lat, znamy się 9
lat, mamy 5 letnią córeczkę i półtorej letniego synka, od kilku lat nie układa
się nam, zdradziłam męża jak córka była malutka (przez kryzys)miałam wyrzuty
sumienia i przyznałam się...było ciężko na początku, ale wyklarowało się, a
przynajmniej tak mi się zdawało...wygląda na to że mąż nigdy mi nie wybaczył
znów są kłótnie, wzajemne "rzyganie" sa na porządku dziennym, totalnie się
pogubiliśmy...parę dni temu przeprowadziliśmy bardzo poważną
rozmowę...usłyszałam od męża tyle nieprzyjemnych rzeczy na swój temat (m.in.
"nie kocham cię juz" i tez Cię zdradziłem w odwecie za Twoje zaraz po tym jak
mi się przyznałaś) i choć próbowałam równiez być twarda i przytakiwałam mu że
z mojej strony też się wszystko wypaliło - pękłam- bo go bardzo kocham, nie
chciałam po prostu dac po sobie poznać, że go kocham nad życie, kiedy wyznałam
mu, że ja go kocham, zdziczał, bo sądził że oboje niczego do siebie już nie
czujemy, dlatego był taki szczery, powiedział, że wolałby żebym też go nie
kochała, było by łatwiej, mógłby odejś...z drugiej strony powiedział, że nie
dałabym sobie rady...faktycznie nie dałabym, mamy kredyt hipoteczny od roku,
zarabiam niewiele, z mojego konta bank sciąga kredyt, czynsz, dwójka dzieci,
na moją rodzinę nie mam co liczyć, mama woli alkohol i mojego młodszego brata,
mój ojciec?- nie znam mojego ojca, byłam malutka jak nas zostawił, do tej pory
nie mam z nim żadnego kontaktu...mąż powiedział, że ma taką "barierę", że
kiedyś jego dawna dziewczyna go zdradziła i mi nie wybaczy, nie kocha! rozwód
nie jest na miejscu powiedział, bo przecież mnie kochasz, no i sa dzieci...ale
co to za życie? wypaliłam się, płacze moja dusza, już nawet nie mysle o tym,
że on mnie zdradził również, ale że mnie nie kocha, to chyba jest
chore...prosze o rady, byc może chtyczne to wszystko co napisałam, ale
próbowałam nakreślić po krótce całą sytuację a to nie takie proste, bo w
głowie tyle się kłebi rzeczy