nie lubię przyblokowych mamusiek ;)

10.08.10, 08:50
Tak mnie naszło po przeczytaniu wątku o braku przyjaciółki.
Nigdy nie przepadałam za towarzystwem dziewczyn, zawsze wydawały mi
się fałszywe i obłudne.
Ja lubię relacje jasne i klarowne, jak coś mówię to tak myślę i już
i tego oczekuję od innych.
No i w związku z tym miałam niewiele bliższych koleżanek, ale
zdarzały się takie prawdziwe i szczere. Obecnie są daleko więc
trudniej nam utrzymywac kontakt.
Mam małe dzieci więc chcąc nie chcąc spotykam się codziennie z
innymi dziewczynami i ich dziećmi, moje dziewczyny chętnie się bawią
z ich dziećmi więc wychodzimy.
Ale wkurza mnie takie obgadywanie innych, pokazywanie swojej
wyższości nad resztą, mam dwie fajne sąsiadki ale one mają starsze
dzieci i już nie wychodzą z dziećmi (ich dzieci same biegają).
A te znajomości reszta to takie sztuczne, nieprawdziwe, może ja taka
jestem i dlatego tak to czuję.
No i się wygadałam smile
    • sarling Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 08:57
      Po pierwsze - tak samo jak te przyblokowe - obgadałaś właśnie swoje
      koleżanki.
      Po drugie - wywyższasz sie tak samo, mówiąc, ze dziewczyny są
      obłudne, a Ty nie.
      Po trzecie - wcale nie musisz sie z nimi zadawać. Ja nie lubię
      takich nadpiaskownicowych kontaktów i na placu zabaw czy w parku
      zajmuję sie dziećmi, bądź czytaniem. Od czasu do czasu coś tam
      zagadam i tyle.
      • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:03
        sarling napisała:

        > Po trzecie - wcale nie musisz sie z nimi zadawać. Ja nie lubię
        > takich nadpiaskownicowych kontaktów i na placu zabaw czy w parku
        > zajmuję sie dziećmi, bądź czytaniem. Od czasu do czasu coś tam
        > zagadam i tyle.

        U mnie bloczki są małe, osiedle też, teoretycznie wszyscy się w tej piaskownicy znają i nie da się z nimi nie gadac;/
        Mój sposób: ponieważ mdliło mnie na samą myśl, że z przyszłym potomkiem będę musiała kiedyś w to piaskownicowe towarzystwo wejść- przeprowadzamy się do szeregowca ;D
        • des4 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 10:27
          kolejna hrabina ponad piaskownicową hołotą???
          • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 14:49
            Nie, nietowarzyska zdzira ;P
    • zonkastonka Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:02
      Ja mam podobnie. Mnie też naszło po wątku o "niemaniu" przyjaciół. Ja też
      uważam, że przyjaciółka to osoba, z którą się nie tylko obgaduje innych oraz
      rozmawia na tematy kuchenno-dzieciowe. To ktoś, komu można powiedzieć (prawie)
      wszystko. A ponieważ mam aż tak wyśrubowaną definicję przyjaciółki to nie mam
      żadnej smile Żeby nie było - mam bliższe i dalsze koleżanki, spotykamy się i
      gadamy, ale o żadnej nie mogę powiedzieć, że mam "psiapsiółkę" od serca. Czasami
      mi takowej brakuje.
    • deodyma Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:18
      jesli o mnie chodzi, to nie wiem, jakie sa te "przyblokowe mamuski",
      poniewaz nigdy nie mialam okazji zamienic z nimi slowa, wiec nie
      wiem, jakie sa naprawde.
      do piaskownic na osiedlu z dzieckiem nie chodzimy, tylko idziemy na
      duze place zabaw, gdzie jestesmy bardziej anonimowi.
      w dyskusje z nikim sie nie wdajemy, poniewaz tego nie lubimy, plotki
      nas nie interesuja i jesli maam byc szczera, to nie daje wiary we
      wszystko, co dojdzie do moich uszu.
      mam kilka kolezanek na osiedlu i to mi wystarczy.
      zebym mogla wypowiadac sie na temat kogokolwiek, musialabym poznac
      osobiscie ta osobe.
    • elza78 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:26
      jestem podobna do ciebie, jest na to sposob, ja mam kolegow wink
    • 18_lipcowa1 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:42
      mamakasienki1 napisała:

      > Tak mnie naszło po przeczytaniu wątku o braku przyjaciółki.
      > Nigdy nie przepadałam za towarzystwem dziewczyn, zawsze wydawały
      mi
      > się fałszywe i obłudne.
      > Ja lubię relacje jasne i klarowne, jak coś mówię to tak myślę i
      już
      > i tego oczekuję od innych.
      >




      Mam podobnie.

      Na placach zabaw zle sie czuję.
    • broceliande Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 09:43
      Na moim osiedlu nie ma przyblokowych...
      Dzieci odbiera się z przedszkola, potem wozi na jakiś angielski czy
      inne karate.
      Muszę iść na inne osiedle, gdzie jest plac zabaw.
      I sobie lubię pogadac o dzieciach.
      • kocianna Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 10:12
        W mojej "starej" piaskownicy nie obgadujemy innych mam. Wymieniamy książki,
        umawiamy się do teatru, zaprzyjaźniłyśmy się, pomagamy sobie w trudnych chwilach.
        W "nowej" jest o wiele bardziej skomplikowana sytuacja, jest obgadywanie i są
        wrogie obozy smile ale nie tylko mamusie mają w tym udział.
        • mamakasienki1 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 10:26
          W zasadzie to racja obgadałam te dziewczyny.
          Jak to juz gdzieś wcześniej przeczytałam klawiatura zniesie wszystko.
          Ja z reguły zajmuję się dziećmi, rzadziej czytam, bo niestety moje
          potomstwo żywiołowe bardzo i pomysły mają straszne więc wolę je mieć
          na oku. czasami któraś z mamuś przysiada się do mnie wtedy nie będzę
          jak dzikus wiała tylko rozmawiam, ale jakieś te rozmowy takie jałowe.
          Co do zajęć dodatkowych moich dzieci to na angielski, basen, tańce,
          kółko plastyczne czy takowe zajęcia starsza córka chodzi w
          przedszkolu, młodsza narazie za mała.
          • des4 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 10:31
            no to kiepsko, trzeba dzieci zapisać jeszcze na konie, golfa, balet
            mongolski, kurs ukladania origami i tapirowania fryzur...piaskownica
            to strata czasu, od niemowlaka trzeba pracowac nad pozycją startową
            w zrobieniu kariery, hehe...
    • echtom Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 10:28
      Ja bym przyblokowych znajomości nie podciągała pod kategorię
      przyjaźni, bo to kontakty sytuacyjne i przejściowe. Nie mieszkam w
      bloku, ale kiedy miałam małe dzieci, spotykałam się z mniej więcej
      stałą ekipą na placu zabaw w pobliskim parku. Nikt nikogo nie
      obgadywał, raczej wymieniałyśmy doświadczenia. Te znajomości
      rozpadły się w zupełnie naturalny sposób, kiedy dzieci podrosły,
      teraz najwyżej mówimy sobie "dzień dobry" na ulicy. A tamte rozmowy
      przy piaskownicy wspominam dobrze, bo fajni ludzie też przychodzili.
      • alanis11 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 11:02
        Ja jestem antypatyczna i raczej ludzie nie podchodzą ale zdarzyła mi sie taka
        sztuka na piętrze która wszystkich zna o wszystkich wszystko wie i przetwarza.
        Zawsze mnie goni i informuje jak sąsiadka z dołu żali sie na fakt iz moje
        dziecko biega po mieszkaniu , opowiada o jakis ludziach ,oczywiscie chce
        przepytywac , przeszła juz ze mna na ty nawet nie wiem kiedy, jak na złosc
        zawsze ją spotykam brrrrrr
    • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 14:59
      Nie posiadam takich znajomych smile utrzymuje wiekszy kontakt z
      psiarzami niz z mamusiami smile choc jest jedna mama,ktora przy okazji
      jest psiarzem do potegi entej. spacer z dziecmi i psami to dla nas
      najwiekszy relaks wiec nie narzekam smile jesli przechodzimy z naszymi
      psami obok placu zabaw ( nie ma innej logicznej drogi na laki ) to
      mamusie zaraz podnosza lament jak to tak mozna z psem obok (
      zaznaczam obok czyli po drugiej stronie ulicy, idac chodnikiem,
      nigdy tuz przy placu zabaw ) przechodzic przeciez pies moze
      zaatakowac dziecko.
      i dlatego przyblokowe mamusie i znajomosci z nimi mnie nie
      interesuja smile)
      • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:02
        sadosia75 napisała:

        > przechodzic przeciez pies moze
        > zaatakowac dziecko.


        Fakt, przecież marzeniem kazdego psa jest upolować dzieciaka ;D
        • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:04
          Mia gdybys widziala moje psy na spacerze to mialabys wrazenie, ze
          ich jedynym marzeniem jest zrobic co natura nakazuje i wrocic do
          domu. teraz w te upaly obydwa sie mecza okrutnie. a zima to obydwa
          marza jedynie o tym, zeby wsadzic nos w wielka grude sniegu.
          ale mamusie wiedza lepiej smile behawiorystyke maja w malym palcu wink
          • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:10
            Ja mam 2 koty, nawet nie wiesz jak często słyszałam niedowierzanie, ze
            po porodzie chcę je zostawić wink "no jak to, a jak zaduszą dziecko we
            śnie? albo oczy wydrapią?" No kurna, tłuste sierściuchy tylko marzą o
            tym, żeby się męczyć z duszeniem czegokolwiek wink A już najbardziej
            krzyczącego śmierdziucha ;D
            • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:20
              Miekka jestes wink Ja mam 6 kotow big_grin jak rodzila sie Julka kotow na
              stanie mialam 12 ( z czego 8 to byly koty na tymczasie )
              I uslyszalam od znajomej
              Odwrocisz sie na chwile a pies wygryzie pol twarzy dziecku,koty w
              nocy zadusza! podrapia, zaraza czyms i bedziesz plakac.
              A jak sie okazalo,ze na 6 kotach i jednym psie obronnym nie
              stopujemy i bierzemy drugiego psa to dopiero bylo smile ze dziecko
              zjesc nie bedzie moglo bo psy wydra z rak jedzenie, ze moze zjesc
              karme dla psow zamiast swoje jedzenie. w koncu 11 i 5 latka na
              tamten czas to dwie istoty,ktore nie wiedza jak wyglada ich
              pozywienie a jak wyglada pozywienie psa smile
              • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:28
                Przy Tobie to faktycznie miękka guła jestem wink 12 sztuk przerobiłam, ale w czasach młodzieńczych, kiedy do mojej matki przyplątały się 2 ciężarne kotki i natychmiast sie okociły wink Najbardziej cieszył się pies, musieliśmy kociakom zagrodę z kartonów zrobić, a psu okienko wyciąć, żeby mógł zaglądac wink

                Najbardziej takimi tekstami wpienia mnie teściowa (to chyba oczywiste wink)
                • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:31
                  Oj Kochanienka przy mnie to nie pofikasz wink
                  Moja tesciowa pojechala bronic krzyza big_grin Wiec i z kotami i tesciowa
                  mietka jezdes big_grin
                  Moja tesciowa twierdzi,ze psy nalezy przywiazac w lesie do drzewa,
                  koty utpic w jakims stawie ew.rzece a pieniadze,ktore wydajemy na
                  zwierzeta mozna rozsadniej wydac.
                  podejrzewam,ze na Radyjo. ale nie dopytywalam nigdy.
                  • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:35
                    sadosia75 napisała:

                    > Oj Kochanienka przy mnie to nie pofikasz wink
                    > Moja tesciowa pojechala bronic krzyza big_grin Wiec i z kotami i tesciowa
                    > mietka jezdes big_grin
                    > Moja tesciowa twierdzi,ze psy nalezy przywiazac w lesie do drzewa,
                    > koty utpic w jakims stawie ew.rzece a pieniadze,ktore wydajemy na
                    > zwierzeta mozna rozsadniej wydac.
                    > podejrzewam,ze na Radyjo. ale nie dopytywalam nigdy.

                    Może to dziwnie zabrzmi, ale lubie czytać o Twojej teściowej smile
                    • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:45
                      Czyscisz mi monitor!
                      To lejtest njus specjalnie dla Ciebie smile
                      Wczoraj dostaje sms od tesciowej. Mial byc do meza. Ja Malgorzata
                      on Marcin wiec w ksiazce telefonicznej w komorce jestesmy tuz obok
                      siebie.
                      Smsm o tresci Marcin dopilnuj, zeby ta sataniska nie jechala
                      dzisiaj na Plac.Mamunia

                      Wiec odpisuje tesciowej
                      mamunia sie nie martwi sataniska dzisiaj oglada Dr.Housa o 21-50
                      wiec do warszawy nie zdazy dojechac

                      Cisza przez jakies 20 minut podejrzewam narade z nowymi kolezankami
                      i sms
                      I dobrze!!
                      • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:51
                        Hłe hłe ;D

                        Polecam wątek forum.gazeta.pl/forum/w,567,114949272,114949272,moja_prywatna_akcja_podkrzyzowa_.html , możemy je poznać ze sobą, będą razem pikiety pod monopolowym robić wink
                        • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 15:55
                          O matko z corka! Mia skad jestes? dowioze tesciowa w kazde miejsce
                          w polsce big_grin przeciez ta kobieta to bratnia dusza mojej tesciowej!
                          • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 16:01
                            Prawda? babka jak babka, stara już jest, ale jej córka to taka królowa
                            śmietnika, wielka gwiazda z którą mało kto jest godnym rozmawiać, a
                            potrafi np ze śmietnika (sic!) wyciągnąć starą torebkę mojej matki i z
                            nią paradować...wink
                            • sadosia75 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 16:05
                              To z moja szwagierka sie dogadaja wink
                              Jak wyrzucalismy juz naprawde stare meble poniszczone przez
                              czas,dzieci,psy,koty,przeprowadzki to szwagierka zabrala te meble i
                              wstawila do salonu. a uwierz mi tam nie bylo co wstawiac! z kolei
                              jej syn przez lata swietlne chodzil w ubraniach mojej Zuzki. 4
                              letni chlopak w koszulce rozwej z jakimis misiami.
                              a szwagierce naprawde dobrze sie powodzi i nie wieje u nich bieda.
                              a sama sie nosi jak francyja elegancyja. i oczywiscie nikt nie
                              zasluguje na uwage Ksieznej. z plebsem to ona rozmawiac nie bedzie.
                              • mia_siochi Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 16:28
                                Żeby nie było: ciotka tę śmietnikową torebkę nosi do kurtki Ochnika wink
                                Jeżdżą wypasioną furą, córkom mieszkania pokupowali... Moja matka
                                stwierdziła, że widocznie ta jej torebka wyjątkowo modna była big_grin
                                Jej mąż jest typem "zbieracza", zwozi na działkę (trudno to już nazwać
                                ogrodem) różne śmieci: złom, deski, skrzynie...wszystko
                                wielkogabarytowe. "Ogród" zarośnięty 20 letnim zielskiem, a na środku
                                stare, rozsypujące się komórki gospodarcze...
                      • pani_kasia Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 20:36
                        Sms od teściowej mnie powaliłwink Aż mi się humor poprawiłbig_grin
    • na_pustyni Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 19:49
      ze mnie też się nietowarzyska dzira zrobiła i ostatnimi czasy na plac
      przyblokowy nie chadzam
    • izabellaz1 Re: nie lubię przyblokowych mamusiek ;) 10.08.10, 20:39
      Jak moje dziecię było małe, to na placu zabaw zazwyczaj siedziało z nianią wink
      Durnowatych rozmów o pierdołach i pokazywania się w fałszywie idealnym świetle
      nie cierpię...albo po prostu one są idealne, a ja nie więc nawet nie pasuję do
      towarzystwa big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja